Dodaj do ulubionych

farba loreal i 2 godziny placzu :(((((

31.03.07, 16:30
chcialabym przestrzec dziewczyny przed bledem jaki ja wczoraj popelnilam i do
dzis nie moge sie otrzasnąc...kupilam super farbe loreal preference naturalny
kasztan, producent zapewnial ze kolor jest chlodny, bez odcienia pomaranczy
wiec sie skusilam.i co??????? po uplywie 30 min moje wlosy byly
POMARAŃCZOWE!!!!!! a do tego matowe i brzydkie!!!!tak sie wkurzylam ze nie
czekajac dlugo polozylam na to moja stara sprawdzona farbe palette.
dziewczyny , bylam po prostu rudaaaaaaaaaa :((((
Obserwuj wątek
    • andzia22l1 Re: farba loreal i 2 godziny placzu :((((( 02.04.07, 10:00
      oj kurcze to faktycznie, kiepsko
      właśnie przez to, ze było i nadal jest tyle wpadek z farbami nie rozumiem po co
      samemu farbować zamiast iść do fryzjera
      anglesik przecież Ty masz ładne i długie włosy , ja napewno bym sama nie
      zdecydowala sie położyć

      ale cóz stało sie i dobrze ze jakos wyszłaś z tego:-)

      a z tymi farbami to jest tak, ze każda farba na cudzych włosach wychodzi
      inaczej, niestety mimo,iż producenci zapewniają
      --
      NASZE SŁONECZKO MA-
      • Gość: funny Re: farba loreal i 2 godziny placzu :((((( IP: *.ssp.dialog.net.pl 22.08.10, 11:03
        ja takze mam ten sam klopot. U nas pseudo fryzjerzy nie potrafia
        rozroznic sklad i strukture wlosow. Jak chce blond czy to pasemk
        czy balejaz albo calosc to zawsze wychodza mi rude. Kiedys bylam u
        stylisty w poznaniu i spojrzal na moje wlosy i powiedzial ze bedzie
        bardzo ciezko z blondem, wzial wlos i go sprawdzil i okazalo sie ze
        w farbach jest za duzo amoniaku i nie wiedza jak dlugo trzymac.
        Ostatnio zrobil mi wlosy bez dodatku amoniaku i trzymal ponad
        godzine . Wyszedl super zlocisty blond i idealny. dodam ze jak ide
        do fryzjera to juz mowie ze wychodza rude i juz wiedza co maja
        robic. A jak bym im tego nie powiedziala to nadal mialabym zawsze
        rude wlosy i wkurzenie na maksa. dlatego polecam kazdej osobie aby
        zawsze mowila jaki to byl kolor wyjciowy a jaki zakupila a jaki
        wyszedl. Marki nie trzeba podawac.
    • Gość: olena Re: farba loreal i 2 godziny placzu :((((( IP: *.gprsbal.plusgsm.pl 08.04.07, 11:59
      Ja farbuje zawsze Garnierem i tez na brazy a to wlasciwie ten sam producent,
      nigdy nie wyszlo mi zle:/ po palette mojej mamie wypadaly wlosy, chyba kazdy
      powinien induwidualnie metoda prob i bledow wyszukiwac najlepsze kosmetyki dla
      siebie. Naprawde wspolczuje, wiem, co to znaczy, bo kiedys wyszly mi czerwone
      wlosy, kiedy robiłam szamponem "czekoladowy braz" z palette i ten szampon byl
      trwaly jak farba
        • Gość: gosc Re: farba loreal i 2 godziny placzu :((((( IP: *.play-internet.pl 15.09.12, 00:24
          Postanowaiłam zafarbować moje kasztanowe włosy wiec kupiłam farbe Loreal Preference kolor bardzo intensywna miedz, na opakowaniu ładne rudawe takie jakie chiałam.Ale dobrze ze cos mnie podkusiło zeby przetestowac na jednym pasemku gdzie wyszły czerwono rude..... Wiec natsepne dnia udałam sie po kolejna tez z tej samej firmy ale excelence i kupiłam blond miedziany złocisty.Piękny kolor na opakowaniu, i powinien mi wyjsc na włosach ale niestey wyszły za ciemne...Dlaczego....skoro moje powinny sie rozjaśnic na rude albo lekko kasztanowe skoro wyjsciowy mój kolor nie był za ciemny...Maskara ale nie mam zamiaru kupowac kolejnej farby wiec odczekam az mi sie zmyje ....Odradzam zakupu.....Gówno straszne.....I do tego drogie....Mogłam isc do fryzjer a nie eksperymentowac.....
    • Gość: Nana Allwaves IP: *.chello.pl 22.02.08, 19:14
      tez mi dupnie wyszlo po Lorealu. Palette niezla, jesli chodzi o
      kolorysteyke, ale strasznie niszczy wlosy. Osobiscie polecam farby
      firmy Allwaves. Produkt profesjonalny i stosunkowo tani bo za 100ml
      farby place jakies 18 zl- w sklepie fryzjerskim+ kilka zlotych za
      wode utleniajaca.
      Bardzo dobra farba, ladny kolor, a przede wszystkim nie neszczy.
      Dostepne tylko w profesjonalnych skelpach.
    • Gość: przyjaciel Re: farba loreal i 2 godziny placzu :((((( IP: *.chello.pl 10.04.08, 10:55
      kolejna naiwna

      idz babo do fryzjera i przestań sobie robić krzywdę a innym wodę z
      mózgu po farbach palett mało jaka farba wychodzi poprawnie i nie
      jest to zasługa napewno loreala a jedynie świństwa jakie sobie
      zaaplikowałaś wcześniej a kolor "pomarańczowy" czytaj miedziany jest
      efektem niezgodności refleksów i podkładów rozjaśniających.

      Rada na przyszłość albo zostań przy papce którą obecnie nakładasz
      sobie na włosy albo przestań się bawić własnym kosztem i idz do
      fryzjera.

      Pozdrawiam
      Przyjaciel-nieznajomy
      • nocarka Re: farba loreal i 2 godziny placzu :((((( 18.04.09, 16:44
        Kupiłam farbę, maluję od 2 lat palette czerwieniami, wszystkie mniej więcej
        wyglądały tak samo. Teraz chciałam, żeby blask włosó był bardziej rudy niż
        czerwony więc kupiłam miedzianą czerwień z serii zielonej. Mieszanka miałą
        kolor fioletowy. Nawet powiedziałąm mamie, że jakoś dziwnie to wygląda, ale na
        ulotce napisali że nowa formuła może spowodować zmianę koloru mieszanki, ale
        że kolor wyjdzie taki jak trzeba, więc nałożyłam na włosy. Po 5 min trochę
        bardziej zrobiło się czerwone, odetchnęłąm z ulgą. Niestety, po 25 min
        mieszanka na włosach stałą się niemal czarna, spłukałam więc szybko.
        Wysuszyłam i omal nie rozpłakałam się jak bóbr. Włosy mam ciemne,
        brązowo-fioletowe, pod ostre światło w kolorze śliwki czy ciemnej wiśni. Przy
        mojej cerze wyglądam z tym kolorem jak trup wyciągnięty po tygodniu spod
        ziemi. W ciągu tygodnia umyłam włosy 15 razy, trochę zeszło, ale palette mocno
        trzyma się włosów. Muszę nakładać tony makijażu, a tak marzyłam o wiośnie i
        braku makijażu na twarzy.
        W dniu farbowania zrobiłam zdjęcia, napisałam do palette, ale mi nie
        odpisali, mam nadzieję, że to zrobią. Farba wycisnęła mi kilkakrotnie łzy z
        oczu, może coś z nią było nie tak? Cyferki na pudełku i na tubce się zgadzały...

        Nie wiem co teraz zrobić. Minęły niemal trzy tygodnie, chciałam położyć nową
        farbę, ale mam tak ciemne włosy, że żadna nie pokryje tego koloru. Czy ktoś ma
        jakąś radę?
        • oliwka188 Re: farba loreal i 2 godziny placzu :((((( 30.04.09, 19:05
          Wszyscy mówią że po palette wypadają włosy, potwierdza to chyba 99% użytkowniczek, a jak nie wypadają to po prostu stają się szorstkie matowe i brzydkie. Dlaczego więc jest to nadal tak popularna farba? Nie mogę tego pojąć...Gdyby jeszcze wychodził kolor z opakowania to bym zrozumiala, ale nawet to nie.. Kiedyś chciałam sobie zafarbować włosy na ciemny brąz i wybrałam farbę właśnie palette (nie zastanawiałam się, po prostu spodobał mi się kolor na pudełku). Zamiast brązu wyszedł mi smolisty czarny, którego żadnymi sposobami nie dało się pozbyć, a ponadto straciłam połowę włosów wtedy. To było jakieś dwa lata temu. Musiałam dosłownie wszystkie te ufarbowane włosy obciąć żeby wrócić do naturalnego. Z wielkim trudem ale się udało. Tą farbę powinni wycofać ze sprzedaży.
      • Gość: kasia Re: farba loreal i 2 godziny placzu :((((( IP: *.e-wro.net.pl 21.04.10, 19:10
        może przedstawie swoją sytuację, mam włosy w kolorze jasnego blondu(naturalny mam ciemny blond+duuużo jasnych pasemek za sprawą rozjaśniacza). chciałabym zmienić coś w swoim wygladzie, dlatego postanowiłam przefarbowac się na czekoladowy brąz i teraz następuje moje pytanie, która farba będzie najlepsza? czy miałyście podobne doświadczenia?
        pozdrawiam
    • Gość: karolinka Re: farba loreal i 2 godziny placzu :((((( IP: *.tarnow.mm.pl 09.05.10, 19:35
      wielkie dzieki za ostrzezenie bo mnie ten kolorek tez kusił tylko wiadomo ze zawsze wychodzi inaczej niz na opakowaniu ale teraz juz wiem jak wychodzi wspólczucia bo ja mialam ciemne klaki i je rozjasnilam zeby zrobic sobie jakis jasniejszy kolorek to wybralam jasny bezowy braz i to jest jakas kompletna trgedia dosc ze po tyg zszedl to jeszcze wyszly takie matowe bez polysku masaQra pzdr:))
    • Gość: ja Re: farba loreal i 2 godziny placzu :((((( IP: *.mmj.pl 18.05.14, 11:33
      Loreal to bardzo dobre farby więc nie ma co straszyć innych.Jak stosowałam palette to musiałam przez rok stosować maseczki na włosy bo mi garściami wypadały i o mały włos nie zostałabym łysa.LOREAL to najlepsze farby do włosów tylko trzeba dobrze czytać instrukcję stosowania i trzymania farby na włosach aby potem nie było rozczarowania co do koloru włosów !
    • Gość: Gość26 Re: farba loreal i 2 godziny placzu :((((( IP: *.146.197.157.nat.umts.dynamic.t-mobile.pl 21.01.18, 15:38
      Ja od 3 lat nie farbowałam włosów, ale jakiś miesiąc temu zdecydowałam się na farbę i nałożyłam na włosy Loreal Preference w odcieniu mroźny kasztan i wyszły bardzo ładnie. Zapewne sięgnę po tę farbę ponownie.
      A co do efektu farbowania nie należy zapominać że producent przedstawia kolor jaki powinien wyjść na naturalnych włosach, jeżeli kładzie się farbę na inną farbę to pigmenty mogą się wymieszać w taki sposób że wychodzi niestety niechciany efekt.
    • ktosia_aktoto Re: farba loreal i 2 godziny placzu :((((( 29.10.19, 13:55
      Mam podobny problem niemal z każdą farbą Loreal. Używam ich od kilku lat. Ktoś mógłby zapytać: skoro tak, to dlaczego? A no dlatego, że niestety farby innych firm, jakich próbowałam, bardzo niszczą mi włosy. Dlatego jakiś czas temu stwierdziłam, że jakoś przeboleję buraczany poblask kilka dni po farbowaniu, bo wolę to, niż siano na głowie, zniszczone końcówki i wypadające włosy. Niestety mam wrażenie, że Loreal obsesyjnie dolewa pomarańczowo-buraczanego barwnika do KAŻDEJ farby, jaką stworzy (no może z wyjątkiem jakiegoś platynowego blondu, albo czerni czarnej jak noc listopadowa) :D Zauważyłam pewną prawidłowość (naprawdę próbowałam już wielu kolorów!): włosy w kolorach ciemnych blondów i jasnych brązów zazwyczaj wychodzą z pomarańczowym połyskiem. Brązy średnie mają połysk czerwono-buraczany, natomiast brązy ciemne - fioletowy, co jest, w moim przypadku, najpaskudniejszą opcją. Znalazłam pewien sposób na poradzenie sobie z tym problemem: po farbowaniu nakładam na włosy szampon przeciwłupieżowy Nizoral (trzymam go nawet 30 min). Jak wiadomo, szampon przeciwłupieżowy wypłukuje farbę z włosów. Rezultat - faktycznie okazuje się, że w pierwszej kolejności wymywa się ten niepożądany, nienaturalny odcień buraka. Nie, żeby zniknął całkowicie, ale faktycznie jest po tym lepiej. Ale gdy tak czytam wpisy tu - pomyślałam sobie, że może przyszła pora na spróbowanie farb fryzjerskich. Tym bardziej, że ostatnio użylam farby Loreal z serii Excellence i nieźle się wkurzyłam. Farba ta daje niepożądany przeze mnie efekt pielęgnacyjny: moje włosy zrobiły się tak nienormalnie "lśniące i gładkie", że z włosów wyjeżdżają mi wsuwki i zsuwają się z nich gumki. Warkocze się rozplatają, bo włosy są zbyt śliskie. Cóż... gdybym chciała sobie ekstremalnie wygładzić włosy, poszłabym w tym celu na specjalny zabieg do fryzjera (albo kupiłabym coś, co tak działa, w drogerii), a ja chciałam TYLKO zafarbować sobie włosy na brąz. Połysk buraczkowy też rzecz jasna był :D

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka