Dodaj do ulubionych

Peeling kwasem glikolowym

IP: 62.233.169.* 14.05.03, 16:02
Mój dermatolog polecił mi peeling kwasem glikolowym. Czy ktoś robił sobie
taki peeling, jesli tak to prosze o opinię czy warto poddać sie takiemu
zabiegowi. Jakie będą efekty po ok. 8 zabiegach i czy mogą przydarzyc się
jakieś powikłania? Zależy mi na wygładzeniu i poprawie kolorytu cery. A może
ktoś może polecić inny rodzaj peelingu? Dermatolog wspominał coś jeszcze o
kwasie trójchlorooctowym o ile dobrze pamiętam. Dzięki za opinie. pozdrawiam
Edytor zaawansowany
  • Gość: monias1 IP: 217.97.133.* 14.05.03, 16:19
    Sama jeszcze nie stosowalam ale po wakacjach zamierzam zrobic sobie eksfoliacje
    (peeling kwasem glikolowym). Moim zdaniem kwas glikolowy jest najbardziej
    bezpieczny. Po eksfoliacji twarz jest jasniejsza, znikaja male przebarwienia,
    twarz jest gladziutka i mniej sie przetluszcza. Taki efekt pozostaje przez ok.
    6 miesiecy w zaleznosci od cery. Oczywiscie zalezy w jakim stezeniu beda uzyte
    kwasy. Ja np. wybiore sie na ten zabieg (niestety aby bylo widac efekty
    potrzeba 5-6 zabiegow w zaleznosci od stanu skory) do Erisu. Najlepiej jak ten
    zabieg przeprowadzi dermatolog. Koszt jednego zabiego ok. 150 zl. Przed
    zabiegiem trzeba przez jakis czas uzywac kremu z kwasem glikolowym. Ja np.
    niezaleznie stosuje krem Neostraty AHA 8% na noc i moja cera jest juz
    przyzwyczajona do kwasow.
    Moim zdaniem naprawde warto!!!
    Pozdrawiam
    Monika
  • Gość: andzia IP: 62.233.169.* 14.05.03, 16:58
    Dziękuję Ci za odpowiedź, ja równiez zamierzam poddać sie temu zabiegowi po
    wakacjach ale już teraz cieszę się na myśl o efektach.
    Czy wiesz może jakim stężeniem najczęściej wykonuje się tego typu zabiegi? I
    jeszcze jedno czy po takim zabiegu dochodzi do widocznego gołym okiem
    złuszczania naskórka? Pozdrowienia pa
  • Gość: monias1 IP: 217.97.133.* 15.05.03, 08:40
    Stezenie zalezy od stanu cery. Pierwszy jest najczesciej robiony najslabszym
    stezeniem ok. 20-30 a potem stopniowo zwiekszany do ok. 70%. Ale w naszym
    przypadku wydaje mi sie ze 50% to max. Z tego co mi wiadomo to skora sie
    zluszcza raczej w sposob niewidzialny (wszystko tez zalezy od stezenia i stanu
    cery czy jest b. wrazliwa itd). Ocywiscie wczesniej trzeba ja przygotowac do
    zabiegu a po stosowac kremy nawilzajace i ochronne z SPF na dzien. Twarz moze
    byc jedynie lekko zaczerwieniona ale i tak uwazam ze eksfoliacja kwasem
    glikolowym to bezpieczny i wedlug mnie najlepszy sposob na peeling (a nie tam
    jakies dermobrazje, peelingi azjatyckie i inne. brrrrr).
    Pozdrawiam
    Monika
  • Gość: Ania IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 17.05.03, 22:58
    A gdzie w Warszawie można taki zabieg wykonać?
  • Gość: EWOK IP: *.acn.waw.pl 17.05.03, 23:50
    Robiłam dwa razy. W Eris na Nowy Mieście. Po pierwszym zabiegu skóra wydaje
    się trochę jakby nieswoja, na noc stosuje się krem łagodzący, mnie polecili
    oczywiście Eris i był bardzo dobry. Cera jest gładka w dotyku i naciągnięta, a
    ludzie mówią "jak ładnie wyglądasz". Drugi zabieg to 30% i nie ma już uczucia
    nieswojości. Jeśli są na twarzy jakieś większe plamy albo uszkodzenia naskórka
    to te miejsca szybciej się złuszczają. Potem 50 %, 70% i HPP czyli 100%, ale
    te trzy zabiegi wykonuje już dermatolog (też w gabinecie Eris) i są droższe,
    na jesieni płaciłam 160 zł, a zapowiadali podwyżkę do 180. W sumie przez cały
    czas ( zabiegi są co 10 - 14 dni) dopytywałam się kiedy skóra zacznie się
    złuszczać. A ona się złuszczała cały czas tylko jakoś tak niezauważalnie. Po
    ok. tygodniu po HPP ostateczny efekt jest naprawdę widoczny. Ja byłam
    zachwycona. Acha, sam zabieg piecze i jest niemiły, ale nie trwa długo, parę
    minut. I kosmetyczka albo dermatolog może zdecydować o powtórzeniu któregos
    stężenia, jeśli przebarwienie jest zbyt oporne, co się zdarza. Ten drugi
    zabieg, o którym wspomniałaś jest chyba bardziej radykalny i inwazyjny,
    przynajmniej wnioskując z tego, co o nim czytałam.
  • Gość: Ania IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 18.05.03, 21:04
    W przypadku jakiego rodzaju cery taki zabieg pomaga?
    No i dla jakiego wieku jest przeznaczony?
    ja mam cerę tłustą, trochę popękanych naczynek, plamki, i tak sobie myslę, ze
    pewno dobrze by mi to zrobiło. ale nie jestem pewna.
  • Gość: EWOK IP: *.acn.waw.pl 18.05.03, 21:16
    Ja mamm 29 lat, miałam tłustą cerę, bardzo jasną, więc po słońcu nazbierałam
    sobie przebarwień przez te lata, kiedy opalanie było modne. Po dwóch
    sezonach "pilingowych" mam cerę mieszaną konsekwentnie zmierzającą w stronę
    normalnej, bo kwas glikolowy, jak mi powiedziała dermatolog "uczy skórę jak ma
    prawidłowo funkcjonować". Tylko mnie niepokoją te Twoje naczynka, ja nic
    takiego nie mam, na wszelki wypadek skonsultuj się z innym dermatologiem, żeby
    Ci powiedział, czy to czasem nie jest jakieś przeciwskazanie do tego zabiegu.
    Lepiej się upewnić.
  • Gość: ambiance IP: *.echostar.pl 18.05.03, 23:27
    Ciagle jeszcze istnieje pewna rozbieznosc w opiniach na temat stosowania kwasu
    glikolowego przy naczynkach. Poczatkowo raczej nie polecali tego typu zabiegow
    przy cerze naczynkowej. Wyczytalam gdzies jednak, ze w ostatnim czasie
    specjalisci zaczeli zmieniac zdanie. Gdzies (nie pamietam w jakim kraju)
    przeprowadzono badania/obserwacje i okazalo sie, ze stosowanie kwasu
    glikolowego wplywa korzystnie na wlokna kolagenowe, dzieki temu poprawia
    grubosc skory, co powoduje, ze naczynka sa mniej widoczne. Chyba wyczytalam to
    na forum medycyny estet. na www.wizaz.pl.
    Pozdrawiam

Nie pamiętasz hasła lub ?

Zapamiętaj mnie

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.