Dlugie wlosy po 40-stce Dodaj do ulubionych

  • drzewko
  • od najstarszego
  • od najnowszego
  • drzewko odwrotne
  • Co sadzicie o kobietach dojrzalych, ktore nosza dlugie wlosy, za lopatki?
    Jak widze taka kobiete, to pierwsza mysl, jaka przychodzi mi do glowy, to
    "dzidzia piernik". Zwlaszcza w polaczeniu z wyrazistym makijazem.
    U mlodych kobiet stawiam na dlugie wlosy. Zawsze dodaja uroku. Krotkie sa
    aseksualne moim zdaniem, zostawmy je dla lesbijek czy feministek :)
  • wiesz, ja jestem feministka :))) i mam dlugie zadbane wlosy, a moj
    feminizm nie przeszkadza nosic szminki na ustach i kropli perfum na
    ciele.

    odnosnie tematu... sa kobiety piekne, mimo lat. zwlaszcza ogniste
    poludniowe brunetki :). tym czesto pieknie jest w dluzszych wlosach
    nawet w okolicach 40-50tki. nie wiek decyduje o dlugosci wlosow, ale
    jakosc skory, sylwetka, dobor makijazu i strojow. a przede
    wszystkim... jakosc wlosow: geste, zadbane, bez odrostow i dzikich
    wyrozniajacych sie paskow jak perliczka. i odwrotnie, niektorym
    mlodym kobietom korzystniej jest w krotkich. coz, nie kazda ma
    odpowiednie warunki do kazdej dowolnej fryzury.

    na koniec... najbardziej wkurzajacy jest widok taki: dzidzia
    piernik, kombinezonik dzinsikowy, blon piorun na glowie, pet w
    jadaczce, czerwone stare szpilki, rozowa neonowa szmnka, solarium do
    potegi n, wsciekla podroba chanel na ciuchach i top ukazujacy slady
    po cesarce.
  • cytrynka123 napisała:

    > odnosnie tematu... sa kobiety piekne, mimo lat. zwlaszcza ogniste
    > poludniowe brunetki :). tym czesto pieknie jest w dluzszych wlosach
    > nawet w okolicach 40-50tki. nie wiek decyduje o dlugosci wlosow, ale
    > jakosc skory, sylwetka, dobor makijazu i strojow. a przede
    > wszystkim... jakosc wlosow: geste, zadbane, bez odrostow i dzikich
    > wyrozniajacych sie paskow jak perliczka. i odwrotnie, niektorym
    > mlodym kobietom korzystniej jest w krotkich. coz, nie kazda ma
    > odpowiednie warunki do kazdej dowolnej fryzury.

    Zgadzam się w 100%.


    > na koniec... najbardziej wkurzajacy jest widok taki: dzidzia
    > piernik, kombinezonik dzinsikowy, blon piorun na glowie, pet w
    > jadaczce, czerwone stare szpilki, rozowa neonowa szmnka, solarium do
    > potegi n, wsciekla podroba chanel na ciuchach i top ukazujacy slady
    > po cesarce.

    Świetny opis "dzidzi piernik".

    Pozdrawiam!
  • No niby tak jest, że podczas ślubu pannie młodej "znika" prawo do noszenia
    warkoczy...

    Ale wydaje mi się, że wiele zależy od miejsca zamieszkania: w Pl wszystkie panie
    w pewnym wieku mają fryzurę: męskie strzyżenie + trwała na czubku głowy. Tu
    gdzie teraz mieszkam jest o wiele bardziej zróżnicowanie. I jak któraś się
    wyłamie, to od razu "dzidzia piernik".

    Dla siebie na starość planuję raczej dłuższe włosy. Z prostego względu - łatwiej
    zreumatyzowanej babci spiąć koczek niż wydziwiać z lokówkami, wałkami :)
  • 25.10.07, 18:30
    Monikę Olejnik kiedy widziałaś? Monije Bellucci, Madonnę, Andie Mc Dowell i
    wiele innych? Uważam ze gadasz bzdury. Ja po 40stce (a to juz nie tak długo)
    będę nosić długie bo jest mi w takich włosach najlepiej, mam burzę kręconych
    loków i nie widzę potrzeby zmieniania się w chłopczycę dla zasady.
  • Zdania zamieniły się kolejnością:) powinno być:
    > Ale wydaje mi się, że wiele zależy od miejsca zamieszkania: w Pl wszystkie pani
    > e
    > w pewnym wieku mają fryzurę: męskie strzyżenie + trwała na czubku głowy. I jak
    któraś się
    > wyłamie, to od razu "dzidzia piernik".
  • I tak oto utrwalają się stereotypy! Jak młoda to ma mieć długie
    włosy, jak skończy 40 to ma się obciąć!
    A ja uważam, że najbardziej żałosne jest to, kiedy kobieta 40
    letnia zachowuje się jak 15-latka, piszczy na widok mężczyzn,
    popisuje się, itd. A co do włosów to wszystko zależy od tego
    jakie włosy i jak komponują się z całościa.
    Ja jako młoda dziewczyna nosiłam zawsze bardzo krótką fryzurę i
    wszyscy twierdzili, że wyglądam w niej szalenie dziewczęco. Jakoś
    nikt nie sugerował, że było to aseksualne. Zapuszczam teraz, kiedy
    do 40 zostało mi niewiele. Moja szefowa ma 42 i ma długie, ładne
    włosy, takie dobrze za łopatki, gładko zaczesane, najczęściej
    związane i wygląda z nimi pięknie i młodo, ani trochę
    infantylnie.
    A Monika Olejnik?
  • Jest u nas jakas głupia moda i stereotyp właśnie, że kobieta nieco starsza czy
    dojrzała ma miec krótkie włosy. Efektem czego sa straszące czupiradła na zapałkę
    i inne dziwa w wieku lat 40 - 45 i więcej i o zgroza np 70. Rzadko której
    kobiecie jest w tym dobrze. Krótkie włosy pasują właśnie młodym! Dziewczęcej
    buzi, okragłej z dużymi oczami :) A nie kobiecie w sile wieku. Są oczywiście
    kobiety, którym ładnie w krótkich włosach ale raczej mniejszości. Najlepsza
    fryzurka to zwykle włosy półdługie dla takich kobiet, do ramion i trochę
    dłuższe. A nie żadne jeżyki!
  • Długość włosów nie ma nic wspólnego z wiekiem. Właśnie to jest dziwne, że jak
    kobiety są starsze, to ich fryzury są zazwyczaj dużo krótsze. Taka typowa
    fryzurka, to krótko ostrzyżona trwała-i połowa kobiet po 40-ce zaczyna wyglądać
    tak samo..grrr...
    --
    Modna i wygodna bielizna
  • Catrine Deneuve powidziała dobre zdanie- wraz z wiekiem kobieta
    powinna skracac włosy. Duzo w tym prawdy.
  • tak, tlko, ze sama skrocila raz, wygladala jak porzecietna kobieta i
    zapuscila raz na zawsze. nie wiem czy to naopewno ona powiedziala...
    ewentualnie powiedziala to tylko raz, wtedy, gdy obciela kudly, niby
    na usprawiedliwienie gestu...
  • czy Cindy Crowford ;PPPP
    Chcesz cenzurować starsze kobiety, bo Ty akurat jesteś młodsza? nie
    rozumiem? Daj im żyć i nosić sie jak chcą...

    --
    "-Gdybyś nie był takim dupkiem, byłbyś niezłym facetem!
    - Gdybyś nie była takim facetem, byłabyś niezłą dupą!"
  • Zeby miec długie wlosy trzeba miec te wlosy przede wszystkim zdrowe
    i ladne.A z wiekiem, wiadomo, sie siwieje.No to sie te siwe
    koloryzuje.I sterczy takie matowe siano z odrostami- bo siwe sa
    sztywne, a farba z nich szybko sie splukuje.Cholernie duzo zachodu
    trzeba, by byly ładne.I kasy na fryzjera i dobra farbe.
    Mam znajoma po 50, ktora ma długie blond wlosy.Wiecie jak
    komentuja? Z tyłu liceum, z przodu muzeum.Bo faktycznie- jak sie
    odwroci to zaskakuje widokiem starszej jednak kobiety, choc widzac
    ja z tylu ma sie skojarzenie, ze mloda jest.
    Co do Olejnik- ona wiecznie jest jakas taka rozczochrana, smetne
    kosmyki wisza na twarzy, IMo ja ta fryzura szpeci.To juz predzej
    Malgorzata Niezabitowska , jesli chodzi o wzor dojrzalej kobiety z
    długimi wlosami.
    Ja sama jestem zwolenniczka skracania wlosow wraz z wiekiem, ale nie
    na jeza i zadnych trwalych ondulacji.

    --
    --------------------------------------------------------------
    Jędza zjadła księdza, krew wypiła, tylko kości zostawiła
  • Siwienie też jest sprawą indywidualną. U mnie np fryzjer znalazł az całe dwa
    włosy siwe :) A po 30stce już mam. Mam natomiast koleżankę, która zaczęła siwieć
    w wieku 20 lat. W tej chwili w moim wieku jest prawie siwiuteńka. Dajcie innym
    życ i nosić to co chcą, bo każdy jest inny. Ja nie jestem zwolenniczką skracania
    włosów z wiekiem i w ogóle robienia czegokolwiek "z wiekiem". Należy robić z
    charakterem, typem urody i z tym co pasuje.
  • A dla mnie Niezabitowska jest antywzorem , jeśli idzie o długie włosy dla
    dojrzałej kobiety, kiedy właśnie Olejnik wygląda w swoich włosach bardzo ładnie.

    Problemem Polek nie jest to, jakie maja włosy, ale problemem jest zdebilenie
    mentalne tego kraju - krótko mówiąc ageizm i stereotypy- wszystkie kobiety
    powinny przed 30 mieć dwójkę dzieci,męża itp. Jak ktoś żyje inaczej, zaraz mu
    się to wytknie - i nagle okazuje się ze oczywiście do 40 -stki mozna mieć długie
    włosy, bo to kobiece, tylko lesbijki i feministki mogą mieć krótkie - jakby one
    nie były kobiece w ogóle. A po 40-stce nagle człowiekowi kobiecość mija -
    zamienia sie w staruszkę u wypada z rynku...Na szczęscie Polska zmieni sie
    choćby nie wiem co, bo to się dzieje wbrew wszystkim i wszystkiemu.

  • Moja mama padła ofiarą tego stereotypu.Po 40. nosiła albo krótką trwałą,albo
    taki blond tapir:)Coś okropnego!
    Na szczęście potem zmieniła i obecnie, pół roku po pięćdziesiątych urodzinach ma
    świetną ftrzurę: ciemnobrązowe włosy siegające ramion, z asymetryczną
    grzywką.Wygląda po prostu świetnie!
    --
    Jestem takim przykładem kobiety jak nietoperz jest przykładem ssaka:)
  • Nic dodać, nic ująć, Iluminacja!
  • Jeśli ma ładne, zadbane włosy to czemu nie.
    Faktycznie u nas kobiety po 40 mają wszystkie(no dobra,większość) włosy ścięte
    po męsku.
    A przecież jest tyle fajnych fryzur, różne długości,kolory. Jest w czym wybierać.
  • strasznie wygladaja te kobietony...
  • ja sadze ze niezaleznie od wieku, jak taka cizia ma zamiar wsiadac w
    metro czy miejski autobus, powinna albo sie obciac albo jakos te
    wlosy ujarzmic, a nie wtykac rozkudlany leb pod nos innym ludziom i
    zostawiac swoje klaki na cudzym ubraniu

    a jak nie to przymusowe golenie glowy

    --
    reszty nie trzeba

    MAKE STYLE NOT WAR
  • a wiesz, ze masz racje, to jest obrzydliwe.
  • lola211 napisała:

    > Mam znajoma po 50, ktora ma długie blond wlosy.Wiecie jak
    > komentuja? Z tyłu liceum, z przodu muzeum.Bo faktycznie- jak sie
    > odwroci to zaskakuje widokiem starszej jednak kobiety, choc widzac
    > ja z tylu ma sie skojarzenie, ze mloda jest.


    Jednym słowem, kobieta w tym wieku powinna się roztyć, ubrać moherowy beret,
    żeby wyglądała z tego ww. tyłu na muzeum również?
    A może niech w ogóle już nie wychodzi z domu i nie straszy tą starszą
    twarzą...to takie nieestetyczne przecież.
  • tylko nie mozna od takiej cizi jednej z druga wymac tego, zeby sie w
    oszpecala :) ujarzmic wloski, ale nie robic z siebie kobietona :)
  • No to sie tłumacze.
    Nie mam nic przeciwko długim włosom zadbanym. Ale widuję tez kobiety
    z cieniuchnymi włoskami, smętnie spływajacymi wokół twarzy. Tu
    byłabym za skróceniem lub upieciem. Nie trzeba scinac włosłw abu
    zmienić fryzure. Upiecie to tez "skrócenie".
  • sa niektore zgorzkniale cizie co im nawet strzyzenie nie pomoze, ich utleniony
    rozkudlany leb nie jest w stanie wykrzesac z siebie jakiejkolwiek niejadowitej mysli

    a moze przymusowe sciecie glowy?
  • Nie mnie osadzac co powinna.Jej sprawa.Ja tylko pisze JAK JEST.
    A jest jedno- wielkie zaskoczenie.Ale przeciez ona wcale nie musi
    sie tym przejmowac, wrecz nie powinna.Bo co kogo obchodzi jak ona
    sie nosi?

    --
    --------------------------------------------------------------
    Jędza zjadła księdza, krew wypiła, tylko kości zostawiła

  • > A dla mnie Niezabitowska jest antywzorem , jeśli idzie o długie
    włosy dla
    > dojrzałej kobiety, kiedy właśnie Olejnik wygląda w swoich włosach
    bardzo ładni
    > e.

    Zatem kwestia gustu- ja uwazam inaczej.

    Co do stereotypow- hmm, za jakis czas sama bede taka 40 tka i z
    ostatnie czym bede sie przejmowac to opinia spoleczna.A czy bede
    miec dlugie wlosy? No nie wiem, wlasnie ze wzgledu na koniecznosc
    ich farbowania, bo ze tak bedzie to wiem juz, siwienie tez mnie
    dotknie.




    --------------------------------------------------------------
    Jędza zjadła księdza, krew wypiła, tylko kości zostawiła
  • od dawna sie tlenisz ?;)
  • Jak czytam taki post to mi rece opadaja. Slicznotka77 twoja
    mentalnosc jest zasciankowa. Nie chce cie tu obrazac ale pomysl nad
    tym co napisalas. Jestes za powielaniem stereotypow. Swiat sie
    zmienia i dla nas kobiet stalo sie to w ostatnich kilkudziesieciu
    latach wlasnie dzieki feministkom. Gdyby nie one nie mialabys prawa
    zeby glosowac czy isc na studia. A ty kobieta wyzwolona( dzieki
    innym kobietom) odmawiasz innym kobietom wolnosci wyboru fryzur i
    ubran?? dlaczego? skad sie wzielo w twojej glowie takie przekonanie
    ze kobiety po 40-ce nie powinny miec dlugich wlosow? przeciez malo
    kobiet w Polsce ktore sa po 40 -tce ma dlugie wlosy, wszystkie
    raczej nosza 'chelmy' czyli trwala na krotkich wlosach, i wiekszosc
    wyglada okropnie!
  • Czyli rozumiem, ze skoro kobietom po 40 nie wypada nosić długich włosów, a
    krótkie są zarezerowane dla lesbijek i feministek, to co mają sie w takim razie
    na łyso ogolić?

    Poza tym, wszystko zależy od kondycji włosów. U młodych kobiet długie "strąki" i
    prześwitująca przez nie czaszka tez nie wygląda najlepiej.

    Dzidzia Piernik??? Co mają długie włosy do dzidzi piernik? Wyraczasty makijaż
    jest raczej "prostytutkowanty" i może wyglądać tandetnie.

    Ja jestem tuz po 30 i też nie znoszę mocnego makijażu bo dla mnie jest wulgarny
    i wcale nie dodaje uroku niezależnie czy ktoś jest przed czy po 40.
  • Jezu juz dawno nie spotkałam się z tak idiotyczna wypowiedzią. Ta
    slicznotka77 to chyba rozumu za bardzo nie posiada a jeżeli ma to
    bardzo szczątkowy. No i zapomniała ze też się starzeje. Hurra.
  • No nie popadajcie znowu w skrajnosci. Jezeli mowie, ze dojrzalej pani nie
    wypada, moim zdaniem, nosic dlugich wlosow, to nie znaczy, ze wszystkie kobiety
    musza miec na glowie krotkiego pudelka. Jest tyle mozliwosci, jezeli chodzi o
    wlosy do ramion i tuz za nie.
    Nie podawajcie tu przykladu Moniki Bellucci czy innych ikon, bo one sa piekne i
    nie wygladaja wcale na swoje lata na twarzy. Najgorsze widok natomiast to taki,
    gdzie z tylu dlugie, nawet ladne wlosy do pasa a z przodu pasztet, do tego
    ewidentnie stary (= np Monika Olejnik)
    A najgorsze co moze byc, to babcie, z siwymi, rzadkimi, dlugimi za lopatki
    rozpuszczonymi wlosami.
  • A ja jakos spotykam wiele zadbanych kobiet po 40 tce, ktore wygladaja mlodziej
    od Bellucci. A jesli chodzi o sama Bellucci to jest piekna i zadbana ale wedlug
    mnie wyglada dokladnie na tyle lat ile ma, zreszta odnosze wrazenie, ze
    uplywajacy czas nie jest dla niej problemem.
  • każdy robi co lubi i tak się też ubiera ja wolę krótkie włosy które odmładzają
    jeżeli ktoś czuję dobrze się w długich czemu nie
    --
    Spa w Polsce
    Wellness&SPA
  • i na dodatek pasmka. wies.,,,,
  • To raczej nie chodzi o tę magiczną 40 od której to niby lepiej mieć
    któtsze włosy, ale o kondycję samych włosów tak w ogóle.
    Wiadomo, że cienkie nędzne włosy źle wyglądają długie, i to zarowno
    u młodych jak i u starszych osób, a zmiany hormonalne w okresie
    menopazuzy jak i przed nią niestety negatywnie wpływają też na
    kondycję włosów które są coraz cienkie. Zgadzam się że
    niekoniecznie starsze panie mają zaraz czesać się na jedną modłę i
    do tego zawsze krótko, bo są inne możliwości. A jak ma która ładne
    włosy, to nich je na zdrowie zapuszcza do późnej starości :-).
    Z drugiej strony często widzę u dziewczyn włosy długie i półdługie,
    cienkie, zaniedbane bo przesuszone na sporej długości i z
    odrostami. Włosy o takiej kondycji to żadna ozdoba i IMO kiepska
    manifestacja kobiecości, slicznotka77.
    Włosy dość krótkie z kolei wymagają ładnych rysów twarzy, bo dużo
    odsłaniają, więc to też fryz nie dla każdego.
  • E tam. Ostatnio widzialam modelke - chyba po 60 - ktora miala
    sliczne, dlugie, wspaniale zadbane siwe wlosy. Wygladala elegancko i
    kobieco, miala dobrze dobrane ubrania.

    A to Twiggy dzisiaj:

    www.telegraph.co.uk/fashion/graphics/2006/04/12/efnmns199.jpg
  • Ja jestem feministka i na pewno nie jestem aseksualna, maluje sie i
    dbam o siebie!CO do dlugich wlosow, no coz wszystko zalezy jak
    wyglada twarz!
  • lepiej z tyłu liceum z przodu muzeum niż
    z tyłu muzeum i z przodu muzeum
    --
    "-Gdybyś nie był takim dupkiem, byłbyś niezłym facetem!
    - Gdybyś nie była takim facetem, byłabyś niezłą dupą!"
  • no co ty, natychmiast po 40 urodzinach kobieta powinna sie szybko zacząć tuczyć
    i absolutnie nie ćwiczyć,żeby z każdej strony wyglądać na starszą panią:)
    --
    Gdy siedzę w lokalu przy dobrej wódzie, twoja ręka pod stołem na moim udzie,
    czego mi więcej do szczęście trzeba, jestem przecież bramą do nieba
  • no, Twiggy jest swietna :)ale na zdjeciu nie ma zblizenia. z daleka
    prezentuje sie swietnie, z bliska troche gorzeJ To jest tzw.
    umiejetnosc robienia dobrego wrazenia ogolnego ... bardzo ogolnego ;)
  • Tak sobie czytam ten wątek i ciągle natrętnie przychodzi mi na mysl
    Agnieszka Perepeczko. Moznaby jej stylowi może wiele zarzucić, ale
    akurat włosy ma świetne moim zdaniem. Nie wyobrażam jej sobie w
    krótkich.
    To naprawde rzecz względna...

    --
    Wasz forever jAŚ ;)))
    Przyjaciele :)
    Ozdobnie...
  • Szanowna slicznotko77!
    Wydaje mi się, że źle postawiłaś pytanie. Moim zdaniem powinno ono brzmieć: co sądzicie o kobietach noszących długie włosy, za łopatki? Rzecz bowiem nie w wieku, a w stanie włosów. Widziałam piękne, młode kobiety nające włosy w strasznym stanie (rozdwajające się końcówki, przesuszone, nastroszone lub smętne, przetłuszczone kosmyki) i piękne, dojrzałe kobiety o zadbanych długich włosach. O włosy trzeba dbać, a fryzura nie jest zależna od wieku.
    Określenie "dzidzia piernik" ma także odniesienie do młodych dziewcząt mających zbyt "bogaty" makijaż.
    Czy cezura wiekowa ma także dotyczyć np. noszenia butów na wysokich obcasach bo widziałam dziś zgrabną, młodą dziewczynę, która w swych butach szła tak jakby każdy z nich (piękne szpilki!) ważył ze sto ton, a ona miała w dodatku spętane nogi. Chwilę później szła kobieta w wieku dojrzałym, w bardzo podobnych butach i sprawiała wrażenie, że płynie.
    Niezbyt dobranego stroju czy fryzury nie obroni wiek.... Trzeba znać swoje nie tylko dobre, ale (chyba przede wszystkim!) złe strony.
    Pozdrawiam!
    Czterdziestoośmiolatka z zadbanymi, dłuższymi włosami :-)
  • Czyli, akurat wystarczy, zeby znecic faceta :-D
  • nie rozumiesz, kochana, ludzkiej zawiści, kochana: po 40.
    obowiązkowo z tyłu muzeum, a z przodu trumna, żeby jedna nastoletnia
    laska z drugą nie czuły oddechu konkurencji na młodzieńczo-różowatej
    facjacie umalowanej kosmetykiem dołączonym do brawo grill.

    :)

    --
    prawie jak kopov
    climbatize
  • slicznotka77 napisała:
    > U mlodych kobiet stawiam na dlugie wlosy. Zawsze dodaja uroku.
    Krotkie sa
    > aseksualne moim zdaniem, zostawmy je dla lesbijek czy feministek :)

    Nie rozumiem, bo w zasadzie z twojego posta wynika, ze lesbijki i
    feministki maja cos nietenten z zyciem seksualnym. Moglabys
    wyjasnic, o co chodzi?


  • > Chcesz cenzurować starsze kobiety, bo Ty akurat jesteś młodsza?

    o, a ja myslalam, ze ona ma 77 lat i tak z pozycji doswiadczenia wystepuje...

    --
    Oswiadczam, że powyzszy post to moje własne poglądy i Redakcja
    Pinezki nie ponosi za
    nie żadnej odpowiedzialności.
    Boto tylko forum. tebe©
  • > ich utleniony rozkudlany leb nie jest w stanie wykrzesac z siebie
    > jakiejkolwiek niejadowitej mysli
    > a moze przymusowe sciecie glowy?

    a jak tam u was w przedszkolu?, jakie kroki podejmujecie by ZAWSZE
    pozostac na etapie sredniakow?
  • oj nie nie..... też myślałam o Perepeczko...żeby w koncu coś zrobiła
    z tymi włosami. Jej wszechobecne, odsłonięte piersi i ta
    rozwichrzona fryzura. Dzidzia piernik, ale z trochę wyższej klasy
    (?). Całokształt dla mnie jest przejawem braku klasy. Pani
    Agnieszka BYŁABY piękną kobietą gdyby zaczęła się akceptować.
    Akceptowac upływ czasu. Nie jest to myślenie stereotypowe, ale
    podyktowane obserwacją...
    --
    Carrie: The fact is, sometimes it's really hard to walk in a single
    woman's shoes. That's why we need really special ones now and then
    to make the walk a little more fun
  • E tam, po raz drugi.
    Ja na starosc (nie mowie o 50-60-tce, ale starosci) mam zamiar miec
    dlugie, rozwichrzone siwe wlosy i straszyc dzieci z sasiedztwa :-D
    Nikomu nic do tego.
  • IMHO, dyskusja tutaj idzie po linii, ze dlugie wlosy sa
    ladne/nieladne; a przeciez nie o to chodzi.
    Nie ma obowiazku wygladac ladnie; jesli komus sie podoba image taki,
    ze nosi warkocze w wieku lat 84, to tez nikomu nic do tego. Kazdy ma
    prawo kreowac siebie tak, jak sie czuje dobrze, nie ma obowiazku
    dostosowywania sie do reszty.
  • Nie zgodzę się.
    Po pierwsze nie chodzi o to co jest ładne. I długie, i krótkie i
    zielone i czerwone (heh?) mogą być ładne, mogą pasować, albo inaczej
    mogą tworzyć z osobą ładny całokształt, spoistą całośc. Zależy to od
    osoby, nie od wieku.
    Po drugie, myślę, że jeśli kobieta stroi się, robi makijaż, czesze
    się, lokuje, farbuje- to dlatego, ze chce się podobać. Co z atym
    idzie, chce uchodzić za atrakcyjną, a nie tylko pielęgnowac
    swój "image". Nie każdemu pasuje wielki dekolt (zniszczona skóra po
    latach opalania i grawitacja) i włosy od zawsze zapuszczane byleby
    tylko były długie, bo to takie "kobiece". Dal mnie takie zachowanie
    świadczy o kompleksach i braku akceptacji. Taka kobieta, nie ważne w
    jakim jest wieku, nie jest dla mnie atrakcyjna, bo nie jest pewna
    siebie. Chce kreowac się na kogoś, kim przestała być. Prawdziwa
    kobieta umie być kobieca w każdym wieku (patrz. Szapołowska,
    Tyszkiewicz, Eris, Fonda, Niemen- widzisz roznice?)
    --
    Carrie: The fact is, sometimes it's really hard to walk in a single
    woman's shoes. That's why we need really special ones now and then
    to make the walk a little more fun
  • Pani
    > Agnieszka BYŁABY piękną kobietą gdyby zaczęła się akceptować.
    > Akceptowac upływ czasu

    W Polsce akceptowanie upływu czasu polega na tym, ze wszystkie kobiety po
    40-stce scinają włosy na rudy barani łeb ( czyli krótko z trwałą w rudym
    kolorze), zaczynają nosić golfy i jakieś kiecki w kawiaty bazarowe;/ To jest
    własnei rozumienie upływu czasu na opak, jakby człowiek chciał sprawic wrazenie,
    własnej matki .
  • nie wszystkie na szzcęscie.
    Podobną zależnośc zauważylam u kolezanek które po wyjsciu za maż
    noszą tylko "garniturki", spódnice które "wypada". To są skrajności.
    Nie w tym rzecz, żeby się postarzać, kamuflować, ale wybierać to co
    wyglada dobrze i korzystie na nas. Również z racji wieku (nie mylić
    z powodu osiągnięcia pewnego wieku), bo nie wmówicie mi, ze mini
    albo głeboki dekolt u 60- latki wyglada dobrze (skóra itp.). To samo
    z włosami. Myślę, że o to chodzio autorce wątku, tylko sformułowała
    watek nieodpowiednio...
    --
    Carrie: The fact is, sometimes it's really hard to walk in a single
    woman's shoes. That's why we need really special ones now and then
    to make the walk a little more fun
  • Ale zobacz, to jest kwestia wlasnie gustu. Jesli ktos podoba sie
    samemu sobie z warkoczem, to co mozesz zrobic? Mam taka znajoma,
    Wegierke po 50-tce, nosi burze bardzo dlugich wlosow. Czesc jest
    brazowa, czesc siwa. Ja bym pofarbowala, ale ona sie z tym dobrze
    czuje, podoba sie sobie, tak widzi sama siebie i nie chce sie
    zmieniac. Nie jest to brak dbania o siebie, ale swiadomy wizerunek,
    wlasnie taki. Niektorym sie bardzo podoba, niektorym nie. Jej sie
    podoba. Jej mezowi tez. Dla nich jest to kobiece i piekne. A z kolei
    mialam kumpla, ktory lubil kobiety ogolone prawie na zero, zadne
    wlosy mu sie nie podobaly.
    Tak, ze to wszystko jest kwestia indywidualnego gustu, ale tez i
    kanonu. Nie istnieje jeden mozliwy kanon piekna. Na co dzien
    obserwuje duzo Hindusek, niektore po 70-tce, wszystkie w koczkach.
    Nie sadze, zeby spodobaly sie samym sobie albo swoim mezom, gdyby
    zrobily sobie nagle trwala albo obciely wlosy. A z drugiej strony,
    modne np. teraz hest prasowanie wlosow na blache na prostownicach,
    co np. ani mnie, ani mojemu narzeczonemu sie w ogole nie podoba. To,
    co kobiece, a co nie, zalezy od kultury, wzorca, wielu czynnikow.
    Nie wszyscy chca wygladac na jedno kopyto i nie wszyscy wyobrazaja
    sobie kobiecosc i zadbanie w taki sam sposob :-)
  • IMHO Tyszkiewicz wyglada zle, mnie sie nie podoba. Nigdy mi sie nie
    podobala i nie uwazam jej ani za kobieca, ani za elegancka.
  • Inna kwestia to taka, ze z Waszych postow wnioskuje, ze dla Was od
    czterdziestki zaczyna sie starosc! He he he. To co powiecie na
    ciotke mojego narzeczonego, ktora ma 83 lata (prawie 84), caly czas
    pracuje 4 dni w tygodniu (prowadzi biuro) i surfuje po internecie? :-
    D I nosi garsonki ;-)
  • Ja powiem, ze jest normalną kobietą , albo nie ma nic wspólnego z Polską,
    zwłaszcza malomiasteczkową:)
  • Nie jestem przekonana. Ktoś tam podał przykład Hindusek, u nich 80-latki nosza
    warkocze, podobnie Malajki i wiele Arabek, chociaż one akurat zakrywają włosy
    chustkami. Obawiam sie, ze mistrzostwo swiata w posiadaniu paskudnych,
    zniszczonych włosów nalezy do 20-25 letnich kobiet, uparcie farbujacych na
    blond, ciemne włosy, prostującyh je itp.
  • Zgadzam sie - rozne sa bowiem kanony piekna :-) Popatrzcie na
    kobiety z niektorych afrykanskich plemion: tez chca sie podobac,
    stroja sie, ale w zupelnie inny sposob od naszego.
    Zreszta nawet w obrebie krajow 'zachodnich' istnieja wielkie
    roznice. Kobieta uznana za atrakcyjna w Europie moze nie byc tak
    postrzegana w Stanach (a zwlaszcza na odwrot) etc. etc. Catherine
    Denevue to typowy przyklad tego, jak sobie pieknosc wyobrazaja
    Europejczycy; nie jestem przekonana, ze wszyscy by sie z tym
    zgodzili. Niektorzy w ogole uwazaja, ze biale kobiety nigdy nie beda
    atrakcyjne.
    Pamietam, bym kiedys taki film o czasach prehistorycznych; blond-
    aktorka jako jedyna przezyla ze swojego plemienia, zaopiekowalo sie
    nia plemie inne, ludzi o ciemnej skorze i ciemnowlosych (mniejsza o
    autentycznosc historyczna). Kiedy dorosla, kapala sie w rzece z
    innymi kobietami z plemienia: doskonale pamietam te scene - wiecie,
    krople wody na jej skorze, slonce we wlosach, nagie cialo, az dech
    zapiera ... A kobiety stojace na brzegu popatrzyly na nia z troska i
    powiedzialy: co sie z nia stanie, ona jest taka BRZYDKA?
    Bo nie wygladala tak jak oni, nie byla jedna z nich.
    Steczkowska w Polsce tez nie ma wziecia; ja mam taki typ urody, ze
    wszedzie poza Polska uwazana jestem za pieknosc. Na Polske jestem
    zbyt dziwna; nie wiadomo, czy ladna, czy brzydka.
    Mysle, ze roznice w percepcji piekna/urody sa tak wielkie, ze
    dyskusja na temat dlugosci wlosow nie ma naprawde wielkiego
    znaczenia. Rownie dobrze moznaby gadac o kolorze: dla niektorych np.
    rude wlosy sa brzydkie.
  • Jest normalna kobieta, faktycznie, nie-Polka :-)
  • A z Twojego wynika, że hetero mają coś nie ten. Mogłabyś to wyjaśnić?
  • bene_gesserit napisała:

    > slicznotka77 napisała:
    > > U mlodych kobiet stawiam na dlugie wlosy. Zawsze dodaja uroku.
    > Krotkie sa
    > > aseksualne moim zdaniem, zostawmy je dla lesbijek czy
    feministek :)
    >
    > Nie rozumiem, bo w zasadzie z twojego posta wynika, ze lesbijki i
    > feministki maja cos nietenten z zyciem seksualnym. Moglabys
    > wyjasnic, o co chodzi?

    Bene, niepotrzebnie się irytujesz. Chodzi zapewne jedynie o to, żeby
    lesbijki i feministki były rozpoznawalne. Zamiast różowego znaczka -
    krótkie włosy. I już wiesz, z kim masz do czynienia: z kobietą
    seksualną czy z feministką (lesbijką).

    --
    PiS przegrał wybory... Nuda... Nic się nie dzieje...
  • Nie przesadzaj. Steczkowska w Polsce też uznawana jest za piekną.
    Figura zadbanie o siebie + odrobina oryginalności. Nie słyszałam by
    ktoś powiedział, że Steczkowska nie jest ładna. Owszem nie ma
    pszenno pyzatej urody i zadartego noska, ale tym lepiej dla niej.
  • No widzisz reti, a ja z kolei nie slyszalam, zeby ktos mowil, ze Steczkowska
    jest piekna. Figura, wlosy - ok, ale twarz??
  • Cos w tym jest, croyance.
    Na swiecie powszechnie uwaza sie, ze Francuzki sa bardzo piekne. W Polsce
    natomiast okreslenie "francuska uroda", to niemal obraza, synonim brzydoty.
  • Chodzilo mi o to, ze z wygladu i z zachowania sa aseksualne dla mezczyzn.
  • Dla mnie dlugie wlosy, to kwintesencja kobiecosci, zmyslowosci, wabik seksualny.
    Wiadomo, ze wiekszosc mezczyzn preferuje dlugie wlosy u kobiet (choc sa tez
    zapewne amatorzy krotkich wlosow).
    Kobieta dojrzala, noszaca wlosy dluzsze niz do ramion, wysyla niejako sygnal -
    desperacko szukam faceta, chce byc porzadana przez mezczyzn itp. Tak to
    odbieram. To moja opinia zaznaczam. Mam na mysli nasz krag kulturowy, a nie
    jakies tam plemiona afrykanskie, hinduski czy nie wiadomo kto.
    Tak juz jakos mam, ze nie pasuja mi dlugie wlosy w parze z dojrzalym licem :)
  • Kobieta z baranim łbem to kobieta dojrzała psychicznie i fizycznie, która nie ma
    zamiaru rywalizować z nastolatkami. Chce być dobrą matką i żoną, chce dobrze
    wykonywać swój zawód. Nosząc kieckę w kwiaty w połączeniu z golfem chce aby jej
    wizerunek pasował do roli społecznej jaką pełni w społeczeństwie. Nie ma ochoty
    na zmiany w swym wyglądzie, bo w pewnym wieku ceni się równowagę,
    stabilizację... Ona nie chce być gwiazdą.

    Uwielbiam czytać to forum i forum moda!!!
  • Ależ Ty jesteś płytka slicznotko77

    Sorry!

    Pa.
  • Ja pierdziu...hahahahaha ale się uśmiałamz Ciebie ślicznotko, ale Ty masz fantazje, którą raczej należy nazwać po imieniu wąskim i stereotypowym sposobem myślenia. Krótkie włosy dla feministek i lesbijek. Ja mam 35 lat i w zasadzie całe swoje życie noszę krótkie lub bardzo krótkie włosy, w których wyglądam po prostu świetnie. Nie jestem lesbijką ( mam męża) ani feministką w potocznym rozumieniu. Zawsze miałam u facetów powodzenie, nigdy nie czułam i nie czuje się aseksualna, wprost przeciwnie a krótkie włosy tylko podkreślają moją mimo wszystko dziewczęcość, która działa na wielu facetów bardzo seksualnie. I na pewno jest wiele takich krótkowłosych dziewczyn, które mają duże wzięcie wśród płci przeciwnej. I znam też wielu facetów, którzy po prostu lubią babeczki krótko ostrzyżone. Wszystko jest kwestią gustu a nie stereotypu jak Ci się ślicznotko zdaje.
  • No jak to nie slyszalas, nawet na tym forum pojawil sie watek o tym,
    ze wyglada jak pasztet (cyt.) i tylko dwie osoby mialy inne zdanie;
    ja i jedna z forumowiczek (nie pamietam nicka)
  • Idąc tokiem Twojego rozumowania nasuwa się pytanie: czy kobieta po czterdziestce nie ma prawa do tego żeby być seksowna, ponętna i wzbudzać zainteresowanie u mężczyzn? Odpowiedź dla mnie jest jednoznaczna: ma.... Ma do tego wszystkiego prawo :-)
  • bardzo za mna tesknisz :)))
  • To jednak intrygujące, ze wlasnie w Polsce synonimem równowagi i stabilizacji
    jest barani łeb i kiecka w kwiaty, choć kobiety dojrzałe , ceniace stabilizację
    i równowagę, majace dzieci i męzów żyją na całym świecie. Między gwiazdą
    kabaretu, a kobieta po 40-stce stylizowaną na kobietę grubo po 60-tce jest
    ogromne pole do popisu. Barani łebi kieca w kwiaty to nic innego jak polska
    mimikra oraz fakt, ze polskie kobiety wszyzstko pompują w dom i w dzieci, nei
    zostawiając nic dla siebie . Czasem jedynie rozpaczliwe pytanie : - dlaczego oni
    tego nei widzą, nie doceniają i nie zauważają.
  • a swoja droga, bardzo wystawiasz bardzo nieladny image polskiej
    mentalnosci...
  • Nie mieszkam w Polsce, wiec nie bardzo rozumiem, co jest zlego w
    byciu feministka, czy lesbijka. Te drugie to tez nie jest jednolicie
    wygladajaca grupa.
    Szkoda mi kobiet, ktore cale swoje istnienie podporzadkowuja
    podobaniu sie mezczyznom.
    Kobiety moga wygladac roznie. Nie ma jednego kanonu.
    Fryzure dobieramy chyba w zaleznosci od stanu wlosow, ksztaltu
    twarzy i wzrostu (niska kobiete beda przytlaczac b. dlugie wlosy)
    Piekna kobieta bedzie wygladac swietnie w bardzo krotkiej fryzurze,
    ta fryzura moze wlasnie podkreslac jej urode.
    Wiele kobiet nosi jednak krotkie wlosy z koniecznosci, nie maja
    innego wyjscia, bo zniszczyly je latami farbowania, trwalej.
    Pamietajmy, ze jest wiele dlugosci wlosow, nie tylko krotkie albo
    bardzo dlugie. Sadze, zbyt dlugie tez nikomu nie dodaja uroku (mam
    na mysli wlosy do pasa)
    Starzejemy sie bardzo roznie: w grupie kobiet w srednim wieku czesc
    bedzie miala mlodo wygladajaca skore i szczupla sylwetke, inne
    ponosza konsekwencje opalania i objadania sie.
  • A ja właśnie w przyszłym roku przekroczę tę cyfrę, i dzis
    zastanawialam się czy troszkę nie zapuścić włosów i nie zrobić
    lekkiej fali, a tu taki temat. Chustka na głowę i siedziec w fotelu
    :-), a nie fryzury mi się zachciewa.
    Ale na poważnie to nie jest starość (40), wcale tego nie czuję,
    wręcz przeciwnie chcę się podobac sobie i mężowi. Mam ładne włosy,
    gęste i niezniszczone, dużo siwych ale już w wieku dwudziestolatki
    miałam siwe, i nikt tego nie widzi, nie widzą również że są
    farbowane, dlaczego - dlatego, że jestem w swojej naturalnej
    tonacji, średni brąz, i tylko fryzjerka widzi co tam się dzieje, a
    że są proste jak druty, to myślałam o ich przełamaniu, i może takiej
    długości, zeby moc je właśnie czasem związać. No to mi poradźcie. :-)
    Przeczytałam i oprocz tego, ze sie nie podporządkowuje "kanonom" to
    jeszcze skromna nie jestem.
  • uzywaja tego okreslenia w negatywnym znaczeniu.
    Feministki zawsze chcialy zeby kobiety po prostu mialy rowne prawa,
    a nie byly traktowane gorzej, niz mezczyzni.
    Oczywiscie istnieja radykalne feministki, ale gdyby nie feminizm w
    ogole, to droga zalozycielko postu nie moglabys sie uczyc, pracowac,
    miec w ogole perspektywy w zyciu oprocz malzenstwa, bylabys zupelnie
    zalezna od mezczyzny (swojego taty, a potem meza)
  • To jest dyskurs typowo polski i chyba nigdzie nie osiągnał takiego poziomu jak w
    Polsce(mam na mysli oczywiście Europę). Odkąd pewien biskup katolicki w Polsce
    okreslił Jaruge Nowaką jako feministyczny beton, którego nie przeżre nawet kwas
    solny, nie dziwi mnie w ogóle język i styl wypowiedzi moich rodaków na ten
    temat. W końcu przykład idzie z góry./
    --
    nie ma wybawców, którzy wiodą tłum
    nie ma wybawców, którzy zbawią nas
    jest tylko układ wrogich sił
  • Ślicznotko po przeczytaniu wszystkich twoich wypowiedzi przychodzi
    mi do głowy tylko jedna myśl , kurcze jak ja ci zazdroszczę
    PROBLEMÓW chciałabym mieć takie jak ty . Jak można zakładać takie
    wątki ?
  • > sa niektore zgorzkniale cizie co im nawet strzyzenie nie pomoze,

    no fakt tobie nie pomoglo :P
    --
    Mruczym
  • ktory oparty jest na kulcie Maryji, a jednoczesnie traktuje kobiety
    jak gorsze istoty, ale skad to pogardliwe podejcie samych kobiet do
    osob dzieki ktorym wszystkie kobiety maja dzisiaj lepsze zycie.
    Owszem, mozemy nie korzystac z tych praw, ale mamy przynajmniej
    wybor.
    Mnie drazni traktowanie kobiety wylacznie jako obiektu seksualnego w
    mediach, a nie tzw. feministki-babochlopy. One nie szkodza, w
    przeciwienstwie do tego, co robia z mentalnoscia ludzi media.
  • Też jestem feministką i mam długie włosy.
    Tak jak rhodeisland nie rozumiem kompletnie nastawienia niektórych
    kobiet do kobiet feministek
  • Elam1, nie tylko zakładaj chustkę na krótkie włosy, ale jeszcze
    powinnaś się roztyć odpowiednio do roli społecznej, jaka wiąże się
    z Twoim - moim także wiekiem. Być kobietą szczupłą w wieku 39 lat
    to wysyłanie sygnału, że rozpaczliwie chcemy być obiektem żądania.
    A przecież takim obiektem mogą być tylko podlotki, które
    rozpuszczą długie włosy, i jeszcze wymyślają sobie inteligentne
    nicki typu: Kwiatuszeczek, Lalunia, Ślicznotka, Różyczusia itp.
  • Najprawdopodobniej osoby pokroju założycielki wątku nie potrafia
    zdefiniować pojęcia feminizm, stąd takie użycie słowa feministka.
  • Tak mówisz?
    No dobra. Skrócę te które mam, co mają mi uszy zakrywać, obciąć.
    Fotel bujany i kot - o tym bym zapomniała, chustkę już mam.
    Mówisz utyć, właśnie miałam się wziąć za te trzy kilo, które mi
    przybyły, to może im daruję, a co tam.
    A jednak im nie daruję.
  • hm ja mam magiczną 40 za soba i własnie po raz kolejny zabieram się do lekkiego zapuszczania włosów - juz sa do ramion. Ale może faktycznie ściąć w takim razie;-)? Tylko ,że kurcze u mnie gorzej z resztą;-) roztyć się? nosze 34:-) mam 161 cm wzrostu to co w kulke musze się zmienić?;-)
    A - ja kota juz mam , chustki nie;-)

Wysyłaj powiadomienia o nowych wpisach na forum na e-mail:

Aby uprościć zarządzanie powiadomieniami zaloguj się lub zarejestruj się.

lub anuluj

Zaloguj się

Nie pamiętasz hasła lub loginu ?

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.