• drzewko
  • od najstarszego
  • od najnowszego
Dodaj do ulubionych

Dlugie wlosy po 40-stce

  • 25.10.07, 17:27
    Co sadzicie o kobietach dojrzalych, ktore nosza dlugie wlosy, za lopatki?
    Jak widze taka kobiete, to pierwsza mysl, jaka przychodzi mi do glowy, to
    "dzidzia piernik". Zwlaszcza w polaczeniu z wyrazistym makijazem.
    U mlodych kobiet stawiam na dlugie wlosy. Zawsze dodaja uroku. Krotkie sa
    aseksualne moim zdaniem, zostawmy je dla lesbijek czy feministek :)
    Edytor zaawansowany
    • 25.10.07, 17:47
      wiesz, ja jestem feministka :))) i mam dlugie zadbane wlosy, a moj
      feminizm nie przeszkadza nosic szminki na ustach i kropli perfum na
      ciele.

      odnosnie tematu... sa kobiety piekne, mimo lat. zwlaszcza ogniste
      poludniowe brunetki :). tym czesto pieknie jest w dluzszych wlosach
      nawet w okolicach 40-50tki. nie wiek decyduje o dlugosci wlosow, ale
      jakosc skory, sylwetka, dobor makijazu i strojow. a przede
      wszystkim... jakosc wlosow: geste, zadbane, bez odrostow i dzikich
      wyrozniajacych sie paskow jak perliczka. i odwrotnie, niektorym
      mlodym kobietom korzystniej jest w krotkich. coz, nie kazda ma
      odpowiednie warunki do kazdej dowolnej fryzury.

      na koniec... najbardziej wkurzajacy jest widok taki: dzidzia
      piernik, kombinezonik dzinsikowy, blon piorun na glowie, pet w
      jadaczce, czerwone stare szpilki, rozowa neonowa szmnka, solarium do
      potegi n, wsciekla podroba chanel na ciuchach i top ukazujacy slady
      po cesarce.
      • 25.10.07, 17:51
        cytrynka123 napisała:

        > odnosnie tematu... sa kobiety piekne, mimo lat. zwlaszcza ogniste
        > poludniowe brunetki :). tym czesto pieknie jest w dluzszych wlosach
        > nawet w okolicach 40-50tki. nie wiek decyduje o dlugosci wlosow, ale
        > jakosc skory, sylwetka, dobor makijazu i strojow. a przede
        > wszystkim... jakosc wlosow: geste, zadbane, bez odrostow i dzikich
        > wyrozniajacych sie paskow jak perliczka. i odwrotnie, niektorym
        > mlodym kobietom korzystniej jest w krotkich. coz, nie kazda ma
        > odpowiednie warunki do kazdej dowolnej fryzury.

        Zgadzam się w 100%.


        > na koniec... najbardziej wkurzajacy jest widok taki: dzidzia
        > piernik, kombinezonik dzinsikowy, blon piorun na glowie, pet w
        > jadaczce, czerwone stare szpilki, rozowa neonowa szmnka, solarium do
        > potegi n, wsciekla podroba chanel na ciuchach i top ukazujacy slady
        > po cesarce.

        Świetny opis "dzidzi piernik".

        Pozdrawiam!
    • 25.10.07, 18:30
      No niby tak jest, że podczas ślubu pannie młodej "znika" prawo do noszenia
      warkoczy...

      Ale wydaje mi się, że wiele zależy od miejsca zamieszkania: w Pl wszystkie panie
      w pewnym wieku mają fryzurę: męskie strzyżenie + trwała na czubku głowy. Tu
      gdzie teraz mieszkam jest o wiele bardziej zróżnicowanie. I jak któraś się
      wyłamie, to od razu "dzidzia piernik".

      Dla siebie na starość planuję raczej dłuższe włosy. Z prostego względu - łatwiej
      zreumatyzowanej babci spiąć koczek niż wydziwiać z lokówkami, wałkami :)
      • 25.10.07, 18:32
        Zdania zamieniły się kolejnością:) powinno być:
        > Ale wydaje mi się, że wiele zależy od miejsca zamieszkania: w Pl wszystkie pani
        > e
        > w pewnym wieku mają fryzurę: męskie strzyżenie + trwała na czubku głowy. I jak
        któraś się
        > wyłamie, to od razu "dzidzia piernik".
    • 25.10.07, 18:30
      Monikę Olejnik kiedy widziałaś? Monije Bellucci, Madonnę, Andie Mc Dowell i
      wiele innych? Uważam ze gadasz bzdury. Ja po 40stce (a to juz nie tak długo)
      będę nosić długie bo jest mi w takich włosach najlepiej, mam burzę kręconych
      loków i nie widzę potrzeby zmieniania się w chłopczycę dla zasady.
    • 25.10.07, 18:52
      I tak oto utrwalają się stereotypy! Jak młoda to ma mieć długie
      włosy, jak skończy 40 to ma się obciąć!
      A ja uważam, że najbardziej żałosne jest to, kiedy kobieta 40
      letnia zachowuje się jak 15-latka, piszczy na widok mężczyzn,
      popisuje się, itd. A co do włosów to wszystko zależy od tego
      jakie włosy i jak komponują się z całościa.
      Ja jako młoda dziewczyna nosiłam zawsze bardzo krótką fryzurę i
      wszyscy twierdzili, że wyglądam w niej szalenie dziewczęco. Jakoś
      nikt nie sugerował, że było to aseksualne. Zapuszczam teraz, kiedy
      do 40 zostało mi niewiele. Moja szefowa ma 42 i ma długie, ładne
      włosy, takie dobrze za łopatki, gładko zaczesane, najczęściej
      związane i wygląda z nimi pięknie i młodo, ani trochę
      infantylnie.
      A Monika Olejnik?
    • 25.10.07, 19:52
      Jest u nas jakas głupia moda i stereotyp właśnie, że kobieta nieco starsza czy
      dojrzała ma miec krótkie włosy. Efektem czego sa straszące czupiradła na zapałkę
      i inne dziwa w wieku lat 40 - 45 i więcej i o zgroza np 70. Rzadko której
      kobiecie jest w tym dobrze. Krótkie włosy pasują właśnie młodym! Dziewczęcej
      buzi, okragłej z dużymi oczami :) A nie kobiecie w sile wieku. Są oczywiście
      kobiety, którym ładnie w krótkich włosach ale raczej mniejszości. Najlepsza
      fryzurka to zwykle włosy półdługie dla takich kobiet, do ramion i trochę
      dłuższe. A nie żadne jeżyki!
    • 26.10.07, 12:11
      Długość włosów nie ma nic wspólnego z wiekiem. Właśnie to jest dziwne, że jak
      kobiety są starsze, to ich fryzury są zazwyczaj dużo krótsze. Taka typowa
      fryzurka, to krótko ostrzyżona trwała-i połowa kobiet po 40-ce zaczyna wyglądać
      tak samo..grrr...
      --
      Modna i wygodna bielizna
    • 26.10.07, 12:44
      Catrine Deneuve powidziała dobre zdanie- wraz z wiekiem kobieta
      powinna skracac włosy. Duzo w tym prawdy.
      • 26.10.07, 13:05
        tak, tlko, ze sama skrocila raz, wygladala jak porzecietna kobieta i
        zapuscila raz na zawsze. nie wiem czy to naopewno ona powiedziala...
        ewentualnie powiedziala to tylko raz, wtedy, gdy obciela kudly, niby
        na usprawiedliwienie gestu...
        • 29.10.07, 08:51
          No to sie tłumacze.
          Nie mam nic przeciwko długim włosom zadbanym. Ale widuję tez kobiety
          z cieniuchnymi włoskami, smętnie spływajacymi wokół twarzy. Tu
          byłabym za skróceniem lub upieciem. Nie trzeba scinac włosłw abu
          zmienić fryzure. Upiecie to tez "skrócenie".
    • 26.10.07, 14:00
      czy Cindy Crowford ;PPPP
      Chcesz cenzurować starsze kobiety, bo Ty akurat jesteś młodsza? nie
      rozumiem? Daj im żyć i nosić sie jak chcą...

      --
      "-Gdybyś nie był takim dupkiem, byłbyś niezłym facetem!
      - Gdybyś nie była takim facetem, byłabyś niezłą dupą!"
      • 31.10.07, 17:47

        > Chcesz cenzurować starsze kobiety, bo Ty akurat jesteś młodsza?

        o, a ja myslalam, ze ona ma 77 lat i tak z pozycji doswiadczenia wystepuje...

        --
        Oswiadczam, że powyzszy post to moje własne poglądy i Redakcja
        Pinezki nie ponosi za
        nie żadnej odpowiedzialności.
        Boto tylko forum. tebe©
    • 26.10.07, 20:23
      Zeby miec długie wlosy trzeba miec te wlosy przede wszystkim zdrowe
      i ladne.A z wiekiem, wiadomo, sie siwieje.No to sie te siwe
      koloryzuje.I sterczy takie matowe siano z odrostami- bo siwe sa
      sztywne, a farba z nich szybko sie splukuje.Cholernie duzo zachodu
      trzeba, by byly ładne.I kasy na fryzjera i dobra farbe.
      Mam znajoma po 50, ktora ma długie blond wlosy.Wiecie jak
      komentuja? Z tyłu liceum, z przodu muzeum.Bo faktycznie- jak sie
      odwroci to zaskakuje widokiem starszej jednak kobiety, choc widzac
      ja z tylu ma sie skojarzenie, ze mloda jest.
      Co do Olejnik- ona wiecznie jest jakas taka rozczochrana, smetne
      kosmyki wisza na twarzy, IMo ja ta fryzura szpeci.To juz predzej
      Malgorzata Niezabitowska , jesli chodzi o wzor dojrzalej kobiety z
      długimi wlosami.
      Ja sama jestem zwolenniczka skracania wlosow wraz z wiekiem, ale nie
      na jeza i zadnych trwalych ondulacji.

      --
      --------------------------------------------------------------
      Jędza zjadła księdza, krew wypiła, tylko kości zostawiła
      • 26.10.07, 20:38
        Siwienie też jest sprawą indywidualną. U mnie np fryzjer znalazł az całe dwa
        włosy siwe :) A po 30stce już mam. Mam natomiast koleżankę, która zaczęła siwieć
        w wieku 20 lat. W tej chwili w moim wieku jest prawie siwiuteńka. Dajcie innym
        życ i nosić to co chcą, bo każdy jest inny. Ja nie jestem zwolenniczką skracania
        włosów z wiekiem i w ogóle robienia czegokolwiek "z wiekiem". Należy robić z
        charakterem, typem urody i z tym co pasuje.
      • 28.10.07, 11:10
        A dla mnie Niezabitowska jest antywzorem , jeśli idzie o długie włosy dla
        dojrzałej kobiety, kiedy właśnie Olejnik wygląda w swoich włosach bardzo ładnie.

        Problemem Polek nie jest to, jakie maja włosy, ale problemem jest zdebilenie
        mentalne tego kraju - krótko mówiąc ageizm i stereotypy- wszystkie kobiety
        powinny przed 30 mieć dwójkę dzieci,męża itp. Jak ktoś żyje inaczej, zaraz mu
        się to wytknie - i nagle okazuje się ze oczywiście do 40 -stki mozna mieć długie
        włosy, bo to kobiece, tylko lesbijki i feministki mogą mieć krótkie - jakby one
        nie były kobiece w ogóle. A po 40-stce nagle człowiekowi kobiecość mija -
        zamienia sie w staruszkę u wypada z rynku...Na szczęscie Polska zmieni sie
        choćby nie wiem co, bo to się dzieje wbrew wszystkim i wszystkiemu.

        • 28.10.07, 13:11
          Nic dodać, nic ująć, Iluminacja!
        • 29.10.07, 14:00

          > A dla mnie Niezabitowska jest antywzorem , jeśli idzie o długie
          włosy dla
          > dojrzałej kobiety, kiedy właśnie Olejnik wygląda w swoich włosach
          bardzo ładni
          > e.

          Zatem kwestia gustu- ja uwazam inaczej.

          Co do stereotypow- hmm, za jakis czas sama bede taka 40 tka i z
          ostatnie czym bede sie przejmowac to opinia spoleczna.A czy bede
          miec dlugie wlosy? No nie wiem, wlasnie ze wzgledu na koniecznosc
          ich farbowania, bo ze tak bedzie to wiem juz, siwienie tez mnie
          dotknie.




          --------------------------------------------------------------
          Jędza zjadła księdza, krew wypiła, tylko kości zostawiła
      • 28.10.07, 19:57
        lola211 napisała:

        > Mam znajoma po 50, ktora ma długie blond wlosy.Wiecie jak
        > komentuja? Z tyłu liceum, z przodu muzeum.Bo faktycznie- jak sie
        > odwroci to zaskakuje widokiem starszej jednak kobiety, choc widzac
        > ja z tylu ma sie skojarzenie, ze mloda jest.


        Jednym słowem, kobieta w tym wieku powinna się roztyć, ubrać moherowy beret,
        żeby wyglądała z tego ww. tyłu na muzeum również?
        A może niech w ogóle już nie wychodzi z domu i nie straszy tą starszą
        twarzą...to takie nieestetyczne przecież.
        • 29.10.07, 13:56
          Nie mnie osadzac co powinna.Jej sprawa.Ja tylko pisze JAK JEST.
          A jest jedno- wielkie zaskoczenie.Ale przeciez ona wcale nie musi
          sie tym przejmowac, wrecz nie powinna.Bo co kogo obchodzi jak ona
          sie nosi?

          --
          --------------------------------------------------------------
          Jędza zjadła księdza, krew wypiła, tylko kości zostawiła
      • 31.10.07, 09:19
        lepiej z tyłu liceum z przodu muzeum niż
        z tyłu muzeum i z przodu muzeum
        --
        "-Gdybyś nie był takim dupkiem, byłbyś niezłym facetem!
        - Gdybyś nie była takim facetem, byłabyś niezłą dupą!"
        • 31.10.07, 09:26
          no co ty, natychmiast po 40 urodzinach kobieta powinna sie szybko zacząć tuczyć
          i absolutnie nie ćwiczyć,żeby z każdej strony wyglądać na starszą panią:)
          --
          Gdy siedzę w lokalu przy dobrej wódzie, twoja ręka pod stołem na moim udzie,
          czego mi więcej do szczęście trzeba, jestem przecież bramą do nieba
        • 31.10.07, 16:25
          nie rozumiesz, kochana, ludzkiej zawiści, kochana: po 40.
          obowiązkowo z tyłu muzeum, a z przodu trumna, żeby jedna nastoletnia
          laska z drugą nie czuły oddechu konkurencji na młodzieńczo-różowatej
          facjacie umalowanej kosmetykiem dołączonym do brawo grill.

          :)

          --
          prawie jak kopov
          climbatize
    • 28.10.07, 11:22
      Moja mama padła ofiarą tego stereotypu.Po 40. nosiła albo krótką trwałą,albo
      taki blond tapir:)Coś okropnego!
      Na szczęście potem zmieniła i obecnie, pół roku po pięćdziesiątych urodzinach ma
      świetną ftrzurę: ciemnobrązowe włosy siegające ramion, z asymetryczną
      grzywką.Wygląda po prostu świetnie!
      --
      Jestem takim przykładem kobiety jak nietoperz jest przykładem ssaka:)
    • 28.10.07, 14:06
      Jeśli ma ładne, zadbane włosy to czemu nie.
      Faktycznie u nas kobiety po 40 mają wszystkie(no dobra,większość) włosy ścięte
      po męsku.
      A przecież jest tyle fajnych fryzur, różne długości,kolory. Jest w czym wybierać.
      • 28.10.07, 14:07
        strasznie wygladaja te kobietony...
    • 28.10.07, 19:12
      ja sadze ze niezaleznie od wieku, jak taka cizia ma zamiar wsiadac w
      metro czy miejski autobus, powinna albo sie obciac albo jakos te
      wlosy ujarzmic, a nie wtykac rozkudlany leb pod nos innym ludziom i
      zostawiac swoje klaki na cudzym ubraniu

      a jak nie to przymusowe golenie glowy

      --
      reszty nie trzeba

      MAKE STYLE NOT WAR
      • 28.10.07, 19:53
        a wiesz, ze masz racje, to jest obrzydliwe.
        • 28.10.07, 20:00
          tylko nie mozna od takiej cizi jednej z druga wymac tego, zeby sie w
          oszpecala :) ujarzmic wloski, ale nie robic z siebie kobietona :)
      • 29.10.07, 09:45
        sa niektore zgorzkniale cizie co im nawet strzyzenie nie pomoze, ich utleniony
        rozkudlany leb nie jest w stanie wykrzesac z siebie jakiejkolwiek niejadowitej mysli

        a moze przymusowe sciecie glowy?
        • 29.10.07, 14:13
          od dawna sie tlenisz ?;)
        • 31.10.07, 21:22
          > ich utleniony rozkudlany leb nie jest w stanie wykrzesac z siebie
          > jakiejkolwiek niejadowitej mysli
          > a moze przymusowe sciecie glowy?

          a jak tam u was w przedszkolu?, jakie kroki podejmujecie by ZAWSZE
          pozostac na etapie sredniakow?
        • 03.11.07, 16:40
          > sa niektore zgorzkniale cizie co im nawet strzyzenie nie pomoze,

          no fakt tobie nie pomoglo :P
          --
          Mruczym
    • 29.10.07, 17:01
      Jak czytam taki post to mi rece opadaja. Slicznotka77 twoja
      mentalnosc jest zasciankowa. Nie chce cie tu obrazac ale pomysl nad
      tym co napisalas. Jestes za powielaniem stereotypow. Swiat sie
      zmienia i dla nas kobiet stalo sie to w ostatnich kilkudziesieciu
      latach wlasnie dzieki feministkom. Gdyby nie one nie mialabys prawa
      zeby glosowac czy isc na studia. A ty kobieta wyzwolona( dzieki
      innym kobietom) odmawiasz innym kobietom wolnosci wyboru fryzur i
      ubran?? dlaczego? skad sie wzielo w twojej glowie takie przekonanie
      ze kobiety po 40-ce nie powinny miec dlugich wlosow? przeciez malo
      kobiet w Polsce ktore sa po 40 -tce ma dlugie wlosy, wszystkie
      raczej nosza 'chelmy' czyli trwala na krotkich wlosach, i wiekszosc
      wyglada okropnie!
    • 29.10.07, 19:55
      Czyli rozumiem, ze skoro kobietom po 40 nie wypada nosić długich włosów, a
      krótkie są zarezerowane dla lesbijek i feministek, to co mają sie w takim razie
      na łyso ogolić?

      Poza tym, wszystko zależy od kondycji włosów. U młodych kobiet długie "strąki" i
      prześwitująca przez nie czaszka tez nie wygląda najlepiej.

      Dzidzia Piernik??? Co mają długie włosy do dzidzi piernik? Wyraczasty makijaż
      jest raczej "prostytutkowanty" i może wyglądać tandetnie.

      Ja jestem tuz po 30 i też nie znoszę mocnego makijażu bo dla mnie jest wulgarny
      i wcale nie dodaje uroku niezależnie czy ktoś jest przed czy po 40.
    • 29.10.07, 21:08
      Jezu juz dawno nie spotkałam się z tak idiotyczna wypowiedzią. Ta
      slicznotka77 to chyba rozumu za bardzo nie posiada a jeżeli ma to
      bardzo szczątkowy. No i zapomniała ze też się starzeje. Hurra.
    • 30.10.07, 07:32
      No nie popadajcie znowu w skrajnosci. Jezeli mowie, ze dojrzalej pani nie
      wypada, moim zdaniem, nosic dlugich wlosow, to nie znaczy, ze wszystkie kobiety
      musza miec na glowie krotkiego pudelka. Jest tyle mozliwosci, jezeli chodzi o
      wlosy do ramion i tuz za nie.
      Nie podawajcie tu przykladu Moniki Bellucci czy innych ikon, bo one sa piekne i
      nie wygladaja wcale na swoje lata na twarzy. Najgorsze widok natomiast to taki,
      gdzie z tylu dlugie, nawet ladne wlosy do pasa a z przodu pasztet, do tego
      ewidentnie stary (= np Monika Olejnik)
      A najgorsze co moze byc, to babcie, z siwymi, rzadkimi, dlugimi za lopatki
      rozpuszczonymi wlosami.
      • 30.10.07, 07:50
        A ja jakos spotykam wiele zadbanych kobiet po 40 tce, ktore wygladaja mlodziej
        od Bellucci. A jesli chodzi o sama Bellucci to jest piekna i zadbana ale wedlug
        mnie wyglada dokladnie na tyle lat ile ma, zreszta odnosze wrazenie, ze
        uplywajacy czas nie jest dla niej problemem.
    • 30.10.07, 08:53
      każdy robi co lubi i tak się też ubiera ja wolę krótkie włosy które odmładzają
      jeżeli ktoś czuję dobrze się w długich czemu nie
      --
      Spa w Polsce
      Wellness&SPA
    • 30.10.07, 12:36
      i na dodatek pasmka. wies.,,,,
    • 30.10.07, 13:09
      To raczej nie chodzi o tę magiczną 40 od której to niby lepiej mieć
      któtsze włosy, ale o kondycję samych włosów tak w ogóle.
      Wiadomo, że cienkie nędzne włosy źle wyglądają długie, i to zarowno
      u młodych jak i u starszych osób, a zmiany hormonalne w okresie
      menopazuzy jak i przed nią niestety negatywnie wpływają też na
      kondycję włosów które są coraz cienkie. Zgadzam się że
      niekoniecznie starsze panie mają zaraz czesać się na jedną modłę i
      do tego zawsze krótko, bo są inne możliwości. A jak ma która ładne
      włosy, to nich je na zdrowie zapuszcza do późnej starości :-).
      Z drugiej strony często widzę u dziewczyn włosy długie i półdługie,
      cienkie, zaniedbane bo przesuszone na sporej długości i z
      odrostami. Włosy o takiej kondycji to żadna ozdoba i IMO kiepska
      manifestacja kobiecości, slicznotka77.
      Włosy dość krótkie z kolei wymagają ładnych rysów twarzy, bo dużo
      odsłaniają, więc to też fryz nie dla każdego.
    • 30.10.07, 14:52
      E tam. Ostatnio widzialam modelke - chyba po 60 - ktora miala
      sliczne, dlugie, wspaniale zadbane siwe wlosy. Wygladala elegancko i
      kobieco, miala dobrze dobrane ubrania.

      A to Twiggy dzisiaj:

      www.telegraph.co.uk/fashion/graphics/2006/04/12/efnmns199.jpg
      • 31.10.07, 13:11
        no, Twiggy jest swietna :)ale na zdjeciu nie ma zblizenia. z daleka
        prezentuje sie swietnie, z bliska troche gorzeJ To jest tzw.
        umiejetnosc robienia dobrego wrazenia ogolnego ... bardzo ogolnego ;)
        • 31.10.07, 16:06
          Czyli, akurat wystarczy, zeby znecic faceta :-D
    • 30.10.07, 17:32
      Ja jestem feministka i na pewno nie jestem aseksualna, maluje sie i
      dbam o siebie!CO do dlugich wlosow, no coz wszystko zalezy jak
      wyglada twarz!
      • 31.10.07, 14:17
        Tak sobie czytam ten wątek i ciągle natrętnie przychodzi mi na mysl
        Agnieszka Perepeczko. Moznaby jej stylowi może wiele zarzucić, ale
        akurat włosy ma świetne moim zdaniem. Nie wyobrażam jej sobie w
        krótkich.
        To naprawde rzecz względna...

        --
        Wasz forever jAŚ ;)))
        Przyjaciele :)
        Ozdobnie...
        • 01.11.07, 11:17
          oj nie nie..... też myślałam o Perepeczko...żeby w koncu coś zrobiła
          z tymi włosami. Jej wszechobecne, odsłonięte piersi i ta
          rozwichrzona fryzura. Dzidzia piernik, ale z trochę wyższej klasy
          (?). Całokształt dla mnie jest przejawem braku klasy. Pani
          Agnieszka BYŁABY piękną kobietą gdyby zaczęła się akceptować.
          Akceptowac upływ czasu. Nie jest to myślenie stereotypowe, ale
          podyktowane obserwacją...
          --
          Carrie: The fact is, sometimes it's really hard to walk in a single
          woman's shoes. That's why we need really special ones now and then
          to make the walk a little more fun
          • 01.11.07, 11:39
            E tam, po raz drugi.
            Ja na starosc (nie mowie o 50-60-tce, ale starosci) mam zamiar miec
            dlugie, rozwichrzone siwe wlosy i straszyc dzieci z sasiedztwa :-D
            Nikomu nic do tego.
            • 01.11.07, 11:42
              IMHO, dyskusja tutaj idzie po linii, ze dlugie wlosy sa
              ladne/nieladne; a przeciez nie o to chodzi.
              Nie ma obowiazku wygladac ladnie; jesli komus sie podoba image taki,
              ze nosi warkocze w wieku lat 84, to tez nikomu nic do tego. Kazdy ma
              prawo kreowac siebie tak, jak sie czuje dobrze, nie ma obowiazku
              dostosowywania sie do reszty.
              • 01.11.07, 12:10
                Nie zgodzę się.
                Po pierwsze nie chodzi o to co jest ładne. I długie, i krótkie i
                zielone i czerwone (heh?) mogą być ładne, mogą pasować, albo inaczej
                mogą tworzyć z osobą ładny całokształt, spoistą całośc. Zależy to od
                osoby, nie od wieku.
                Po drugie, myślę, że jeśli kobieta stroi się, robi makijaż, czesze
                się, lokuje, farbuje- to dlatego, ze chce się podobać. Co z atym
                idzie, chce uchodzić za atrakcyjną, a nie tylko pielęgnowac
                swój "image". Nie każdemu pasuje wielki dekolt (zniszczona skóra po
                latach opalania i grawitacja) i włosy od zawsze zapuszczane byleby
                tylko były długie, bo to takie "kobiece". Dal mnie takie zachowanie
                świadczy o kompleksach i braku akceptacji. Taka kobieta, nie ważne w
                jakim jest wieku, nie jest dla mnie atrakcyjna, bo nie jest pewna
                siebie. Chce kreowac się na kogoś, kim przestała być. Prawdziwa
                kobieta umie być kobieca w każdym wieku (patrz. Szapołowska,
                Tyszkiewicz, Eris, Fonda, Niemen- widzisz roznice?)
                --
                Carrie: The fact is, sometimes it's really hard to walk in a single
                woman's shoes. That's why we need really special ones now and then
                to make the walk a little more fun
                • 01.11.07, 13:26
                  Ale zobacz, to jest kwestia wlasnie gustu. Jesli ktos podoba sie
                  samemu sobie z warkoczem, to co mozesz zrobic? Mam taka znajoma,
                  Wegierke po 50-tce, nosi burze bardzo dlugich wlosow. Czesc jest
                  brazowa, czesc siwa. Ja bym pofarbowala, ale ona sie z tym dobrze
                  czuje, podoba sie sobie, tak widzi sama siebie i nie chce sie
                  zmieniac. Nie jest to brak dbania o siebie, ale swiadomy wizerunek,
                  wlasnie taki. Niektorym sie bardzo podoba, niektorym nie. Jej sie
                  podoba. Jej mezowi tez. Dla nich jest to kobiece i piekne. A z kolei
                  mialam kumpla, ktory lubil kobiety ogolone prawie na zero, zadne
                  wlosy mu sie nie podobaly.
                  Tak, ze to wszystko jest kwestia indywidualnego gustu, ale tez i
                  kanonu. Nie istnieje jeden mozliwy kanon piekna. Na co dzien
                  obserwuje duzo Hindusek, niektore po 70-tce, wszystkie w koczkach.
                  Nie sadze, zeby spodobaly sie samym sobie albo swoim mezom, gdyby
                  zrobily sobie nagle trwala albo obciely wlosy. A z drugiej strony,
                  modne np. teraz hest prasowanie wlosow na blache na prostownicach,
                  co np. ani mnie, ani mojemu narzeczonemu sie w ogole nie podoba. To,
                  co kobiece, a co nie, zalezy od kultury, wzorca, wielu czynnikow.
                  Nie wszyscy chca wygladac na jedno kopyto i nie wszyscy wyobrazaja
                  sobie kobiecosc i zadbanie w taki sam sposob :-)
                • 01.11.07, 13:33
                  IMHO Tyszkiewicz wyglada zle, mnie sie nie podoba. Nigdy mi sie nie
                  podobala i nie uwazam jej ani za kobieca, ani za elegancka.
                • 01.11.07, 13:35
                  Inna kwestia to taka, ze z Waszych postow wnioskuje, ze dla Was od
                  czterdziestki zaczyna sie starosc! He he he. To co powiecie na
                  ciotke mojego narzeczonego, ktora ma 83 lata (prawie 84), caly czas
                  pracuje 4 dni w tygodniu (prowadzi biuro) i surfuje po internecie? :-
                  D I nosi garsonki ;-)
                  • 01.11.07, 14:54
                    Ja powiem, ze jest normalną kobietą , albo nie ma nic wspólnego z Polską,
                    zwłaszcza malomiasteczkową:)
                    • 01.11.07, 17:08
                      Jest normalna kobieta, faktycznie, nie-Polka :-)
          • 01.11.07, 12:44
            Pani
            > Agnieszka BYŁABY piękną kobietą gdyby zaczęła się akceptować.
            > Akceptowac upływ czasu

            W Polsce akceptowanie upływu czasu polega na tym, ze wszystkie kobiety po
            40-stce scinają włosy na rudy barani łeb ( czyli krótko z trwałą w rudym
            kolorze), zaczynają nosić golfy i jakieś kiecki w kawiaty bazarowe;/ To jest
            własnei rozumienie upływu czasu na opak, jakby człowiek chciał sprawic wrazenie,
            własnej matki .
            • 01.11.07, 12:54
              nie wszystkie na szzcęscie.
              Podobną zależnośc zauważylam u kolezanek które po wyjsciu za maż
              noszą tylko "garniturki", spódnice które "wypada". To są skrajności.
              Nie w tym rzecz, żeby się postarzać, kamuflować, ale wybierać to co
              wyglada dobrze i korzystie na nas. Również z racji wieku (nie mylić
              z powodu osiągnięcia pewnego wieku), bo nie wmówicie mi, ze mini
              albo głeboki dekolt u 60- latki wyglada dobrze (skóra itp.). To samo
              z włosami. Myślę, że o to chodzio autorce wątku, tylko sformułowała
              watek nieodpowiednio...
              --
              Carrie: The fact is, sometimes it's really hard to walk in a single
              woman's shoes. That's why we need really special ones now and then
              to make the walk a little more fun
              • 01.11.07, 15:00
                Nie jestem przekonana. Ktoś tam podał przykład Hindusek, u nich 80-latki nosza
                warkocze, podobnie Malajki i wiele Arabek, chociaż one akurat zakrywają włosy
                chustkami. Obawiam sie, ze mistrzostwo swiata w posiadaniu paskudnych,
                zniszczonych włosów nalezy do 20-25 letnich kobiet, uparcie farbujacych na
                blond, ciemne włosy, prostującyh je itp.
                • 01.11.07, 17:06
                  Zgadzam sie - rozne sa bowiem kanony piekna :-) Popatrzcie na
                  kobiety z niektorych afrykanskich plemion: tez chca sie podobac,
                  stroja sie, ale w zupelnie inny sposob od naszego.
                  Zreszta nawet w obrebie krajow 'zachodnich' istnieja wielkie
                  roznice. Kobieta uznana za atrakcyjna w Europie moze nie byc tak
                  postrzegana w Stanach (a zwlaszcza na odwrot) etc. etc. Catherine
                  Denevue to typowy przyklad tego, jak sobie pieknosc wyobrazaja
                  Europejczycy; nie jestem przekonana, ze wszyscy by sie z tym
                  zgodzili. Niektorzy w ogole uwazaja, ze biale kobiety nigdy nie beda
                  atrakcyjne.
                  Pamietam, bym kiedys taki film o czasach prehistorycznych; blond-
                  aktorka jako jedyna przezyla ze swojego plemienia, zaopiekowalo sie
                  nia plemie inne, ludzi o ciemnej skorze i ciemnowlosych (mniejsza o
                  autentycznosc historyczna). Kiedy dorosla, kapala sie w rzece z
                  innymi kobietami z plemienia: doskonale pamietam te scene - wiecie,
                  krople wody na jej skorze, slonce we wlosach, nagie cialo, az dech
                  zapiera ... A kobiety stojace na brzegu popatrzyly na nia z troska i
                  powiedzialy: co sie z nia stanie, ona jest taka BRZYDKA?
                  Bo nie wygladala tak jak oni, nie byla jedna z nich.
                  Steczkowska w Polsce tez nie ma wziecia; ja mam taki typ urody, ze
                  wszedzie poza Polska uwazana jestem za pieknosc. Na Polske jestem
                  zbyt dziwna; nie wiadomo, czy ladna, czy brzydka.
                  Mysle, ze roznice w percepcji piekna/urody sa tak wielkie, ze
                  dyskusja na temat dlugosci wlosow nie ma naprawde wielkiego
                  znaczenia. Rownie dobrze moznaby gadac o kolorze: dla niektorych np.
                  rude wlosy sa brzydkie.
                  • 02.11.07, 09:14
                    Nie przesadzaj. Steczkowska w Polsce też uznawana jest za piekną.
                    Figura zadbanie o siebie + odrobina oryginalności. Nie słyszałam by
                    ktoś powiedział, że Steczkowska nie jest ładna. Owszem nie ma
                    pszenno pyzatej urody i zadartego noska, ale tym lepiej dla niej.
                    • 02.11.07, 11:01
                      No widzisz reti, a ja z kolei nie slyszalam, zeby ktos mowil, ze Steczkowska
                      jest piekna. Figura, wlosy - ok, ale twarz??
                    • 02.11.07, 13:58
                      No jak to nie slyszalas, nawet na tym forum pojawil sie watek o tym,
                      ze wyglada jak pasztet (cyt.) i tylko dwie osoby mialy inne zdanie;
                      ja i jedna z forumowiczek (nie pamietam nicka)
                  • 02.11.07, 11:04
                    Cos w tym jest, croyance.
                    Na swiecie powszechnie uwaza sie, ze Francuzki sa bardzo piekne. W Polsce
                    natomiast okreslenie "francuska uroda", to niemal obraza, synonim brzydoty.
                    • 02.11.07, 17:35
                      bardzo za mna tesknisz :)))
                      • 02.11.07, 17:36
                        a swoja droga, bardzo wystawiasz bardzo nieladny image polskiej
                        mentalnosci...
    • 31.10.07, 14:36
      Szanowna slicznotko77!
      Wydaje mi się, że źle postawiłaś pytanie. Moim zdaniem powinno ono brzmieć: co sądzicie o kobietach noszących długie włosy, za łopatki? Rzecz bowiem nie w wieku, a w stanie włosów. Widziałam piękne, młode kobiety nające włosy w strasznym stanie (rozdwajające się końcówki, przesuszone, nastroszone lub smętne, przetłuszczone kosmyki) i piękne, dojrzałe kobiety o zadbanych długich włosach. O włosy trzeba dbać, a fryzura nie jest zależna od wieku.
      Określenie "dzidzia piernik" ma także odniesienie do młodych dziewcząt mających zbyt "bogaty" makijaż.
      Czy cezura wiekowa ma także dotyczyć np. noszenia butów na wysokich obcasach bo widziałam dziś zgrabną, młodą dziewczynę, która w swych butach szła tak jakby każdy z nich (piękne szpilki!) ważył ze sto ton, a ona miała w dodatku spętane nogi. Chwilę później szła kobieta w wieku dojrzałym, w bardzo podobnych butach i sprawiała wrażenie, że płynie.
      Niezbyt dobranego stroju czy fryzury nie obroni wiek.... Trzeba znać swoje nie tylko dobre, ale (chyba przede wszystkim!) złe strony.
      Pozdrawiam!
      Czterdziestoośmiolatka z zadbanymi, dłuższymi włosami :-)
      • 02.11.07, 11:13
        Dla mnie dlugie wlosy, to kwintesencja kobiecosci, zmyslowosci, wabik seksualny.
        Wiadomo, ze wiekszosc mezczyzn preferuje dlugie wlosy u kobiet (choc sa tez
        zapewne amatorzy krotkich wlosow).
        Kobieta dojrzala, noszaca wlosy dluzsze niz do ramion, wysyla niejako sygnal -
        desperacko szukam faceta, chce byc porzadana przez mezczyzn itp. Tak to
        odbieram. To moja opinia zaznaczam. Mam na mysli nasz krag kulturowy, a nie
        jakies tam plemiona afrykanskie, hinduski czy nie wiadomo kto.
        Tak juz jakos mam, ze nie pasuja mi dlugie wlosy w parze z dojrzalym licem :)
        • 02.11.07, 14:14
          Idąc tokiem Twojego rozumowania nasuwa się pytanie: czy kobieta po czterdziestce nie ma prawa do tego żeby być seksowna, ponętna i wzbudzać zainteresowanie u mężczyzn? Odpowiedź dla mnie jest jednoznaczna: ma.... Ma do tego wszystkiego prawo :-)
    • 31.10.07, 17:10
      slicznotka77 napisała:
      > U mlodych kobiet stawiam na dlugie wlosy. Zawsze dodaja uroku.
      Krotkie sa
      > aseksualne moim zdaniem, zostawmy je dla lesbijek czy feministek :)

      Nie rozumiem, bo w zasadzie z twojego posta wynika, ze lesbijki i
      feministki maja cos nietenten z zyciem seksualnym. Moglabys
      wyjasnic, o co chodzi?

      • 01.11.07, 18:33
        A z Twojego wynika, że hetero mają coś nie ten. Mogłabyś to wyjaśnić?
      • 01.11.07, 21:09
        bene_gesserit napisała:

        > slicznotka77 napisała:
        > > U mlodych kobiet stawiam na dlugie wlosy. Zawsze dodaja uroku.
        > Krotkie sa
        > > aseksualne moim zdaniem, zostawmy je dla lesbijek czy
        feministek :)
        >
        > Nie rozumiem, bo w zasadzie z twojego posta wynika, ze lesbijki i
        > feministki maja cos nietenten z zyciem seksualnym. Moglabys
        > wyjasnic, o co chodzi?

        Bene, niepotrzebnie się irytujesz. Chodzi zapewne jedynie o to, żeby
        lesbijki i feministki były rozpoznawalne. Zamiast różowego znaczka -
        krótkie włosy. I już wiesz, z kim masz do czynienia: z kobietą
        seksualną czy z feministką (lesbijką).

        --
        PiS przegrał wybory... Nuda... Nic się nie dzieje...
        • 02.11.07, 11:35
          Kobieta z baranim łbem to kobieta dojrzała psychicznie i fizycznie, która nie ma
          zamiaru rywalizować z nastolatkami. Chce być dobrą matką i żoną, chce dobrze
          wykonywać swój zawód. Nosząc kieckę w kwiaty w połączeniu z golfem chce aby jej
          wizerunek pasował do roli społecznej jaką pełni w społeczeństwie. Nie ma ochoty
          na zmiany w swym wyglądzie, bo w pewnym wieku ceni się równowagę,
          stabilizację... Ona nie chce być gwiazdą.

          Uwielbiam czytać to forum i forum moda!!!
          • 02.11.07, 17:36
            To jednak intrygujące, ze wlasnie w Polsce synonimem równowagi i stabilizacji
            jest barani łeb i kiecka w kwiaty, choć kobiety dojrzałe , ceniace stabilizację
            i równowagę, majace dzieci i męzów żyją na całym świecie. Między gwiazdą
            kabaretu, a kobieta po 40-stce stylizowaną na kobietę grubo po 60-tce jest
            ogromne pole do popisu. Barani łebi kieca w kwiaty to nic innego jak polska
            mimikra oraz fakt, ze polskie kobiety wszyzstko pompują w dom i w dzieci, nei
            zostawiając nic dla siebie . Czasem jedynie rozpaczliwe pytanie : - dlaczego oni
            tego nei widzą, nie doceniają i nie zauważają.
      • 02.11.07, 11:06
        Chodzilo mi o to, ze z wygladu i z zachowania sa aseksualne dla mezczyzn.
        • 02.11.07, 11:37
          Ależ Ty jesteś płytka slicznotko77

          Sorry!

          Pa.
          • 02.11.07, 13:29
            Ja pierdziu...hahahahaha ale się uśmiałamz Ciebie ślicznotko, ale Ty masz fantazje, którą raczej należy nazwać po imieniu wąskim i stereotypowym sposobem myślenia. Krótkie włosy dla feministek i lesbijek. Ja mam 35 lat i w zasadzie całe swoje życie noszę krótkie lub bardzo krótkie włosy, w których wyglądam po prostu świetnie. Nie jestem lesbijką ( mam męża) ani feministką w potocznym rozumieniu. Zawsze miałam u facetów powodzenie, nigdy nie czułam i nie czuje się aseksualna, wprost przeciwnie a krótkie włosy tylko podkreślają moją mimo wszystko dziewczęcość, która działa na wielu facetów bardzo seksualnie. I na pewno jest wiele takich krótkowłosych dziewczyn, które mają duże wzięcie wśród płci przeciwnej. I znam też wielu facetów, którzy po prostu lubią babeczki krótko ostrzyżone. Wszystko jest kwestią gustu a nie stereotypu jak Ci się ślicznotko zdaje.
    • 02.11.07, 18:29
      Nie mieszkam w Polsce, wiec nie bardzo rozumiem, co jest zlego w
      byciu feministka, czy lesbijka. Te drugie to tez nie jest jednolicie
      wygladajaca grupa.
      Szkoda mi kobiet, ktore cale swoje istnienie podporzadkowuja
      podobaniu sie mezczyznom.
      Kobiety moga wygladac roznie. Nie ma jednego kanonu.
      Fryzure dobieramy chyba w zaleznosci od stanu wlosow, ksztaltu
      twarzy i wzrostu (niska kobiete beda przytlaczac b. dlugie wlosy)
      Piekna kobieta bedzie wygladac swietnie w bardzo krotkiej fryzurze,
      ta fryzura moze wlasnie podkreslac jej urode.
      Wiele kobiet nosi jednak krotkie wlosy z koniecznosci, nie maja
      innego wyjscia, bo zniszczyly je latami farbowania, trwalej.
      Pamietajmy, ze jest wiele dlugosci wlosow, nie tylko krotkie albo
      bardzo dlugie. Sadze, zbyt dlugie tez nikomu nie dodaja uroku (mam
      na mysli wlosy do pasa)
      Starzejemy sie bardzo roznie: w grupie kobiet w srednim wieku czesc
      bedzie miala mlodo wygladajaca skore i szczupla sylwetke, inne
      ponosza konsekwencje opalania i objadania sie.
  • Powiadamiaj o nowych wpisach

Wysyłaj powiadomienia o nowych wpisach na forum na e-mail:

Aby uprościć zarządzanie powiadomieniami zaloguj się lub zarejestruj się.

lub anuluj

Zaloguj się

Nie pamiętasz hasła lub loginu ?

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.