Dodaj do ulubionych

brodawki na szyi i dekolcie

09.02.08, 17:26
pojawiaja mi sie w coraz wiekszej liczbie "pieprzyki" (takie wypustki
skorne)na dekolcie i szyi. moja kosmetyczka usuwa to zimnym azotem, albo
wypala. niestety, z roku na rok jest tego wiecej, skora nie jest juz gladka,
pod palcami wyczuwam mnostwo nastepnych, "rosnacych".

czy wiecie skad one sie biora i jak z nimi walczyc? dziekuje za rade!pozdrawiam
Edytor zaawansowany
  • 09.02.08, 17:52
    malati napisała:

    > pojawiaja mi sie w coraz wiekszej liczbie "pieprzyki" (takie wypustki
    > skorne)na dekolcie i szyi. moja kosmetyczka usuwa to zimnym azotem, albo
    > wypala. niestety, z roku na rok jest tego wiecej, skora nie jest juz gladka,
    > pod palcami wyczuwam mnostwo nastepnych, "rosnacych".
    >
    > czy wiecie skad one sie biora i jak z nimi walczyc? dziekuje za rade!pozdrawiam
    Te brodawki to wirusowa sprawa Nie pozostaje Ci nic innego jak niszczenie je ciekłym azotem Musisz mieć dużo cierpliwości ale warto to zrobić Jeśli nosisz łańcuszki to zrezygnuj z nich one właśnie lubią przenosić te wirusy brodawek Powodzenia K
  • 12.02.08, 07:59
    Kobieto a czemu Ty nie poszłaś do dermatologa???? Ja własnie jestem
    w trakcie leczenia takich brodawek. Najpierw dostałam atrederm 9taki
    płyn złuszczający) ale nie pomogł, potem stasowałam Aldarę (ale
    tylko dwie saszetki) i chcąc przyspieszyc kurację smarowalam sie
    codzienie przez co porobiły mi się rany. I chyba to nawet wypadło
    dobrze ;) bo pani doktor dała mi antybiotyk w kremie na wygojenie
    tych ran. Dostałam Fucidin i brodawki znikają :))). Kosmetyczka
    zrobi wypalanie ale moze nie usunąc przyczyny. Moja pani doktor
    nawet mnie skierowała na badanie mikologiczne paznokci bo moze tam
    coś siedzi co się przenosi na twarz. Wrzuć sobie hasło "brodawki
    wirusowe" w google i poczytaj. Generalnie wypalanie jest
    ostatecznoscią jak nie znajdzie się leku. A zeby trafic na
    odpowiedni lek to trzeba probować. Z tego co ja znalazłam wniosek
    jest jeden - jak się wyleczy raz to dziadostwo trzeba wzmocnić
    odpornosć organizmu bo to niestety wraca.
  • 13.02.08, 22:32
    no wlasnie bylam u dermatologa i on zaczal usuwanie cieklym azotem...zadnych
    lekow nie polecil, bo powiedzial, ze "zadnych na to nie ma i ze wirus to wirus i
    po prostu mam pecha". jakos nie uwierzylam i dlatego szukam dalej rozwiazan.
    dzieki bardzo za rady, skoro sa leki, ktore Wam pomagaja, znajde tez taki, ktory
    pomoze i mi. dziekuje! pozdrawiam
  • 12.02.08, 08:10
    idz do dermatologa, wirusy powosuja brodawki, da ci tabletki i
    skonczy sie twoja gehenna oczywiscie te ktore masz same nie znikna
    ale nie powstana nowe, przynajmniej ja tak mialam
    a brodaawki usunelam sama specjalnym plynem tez od dermatolowa cos
    jak lakie do paznokci;P
    --
    www.3dwhite.pl/?click=60078e40f195e4ba05e1b66e7d238eac
  • 17.02.08, 09:11
    mozesz powiedziec, jak sie leki/ plyn nazywaja? dziekuje i pozdrawiam!
  • 17.02.08, 10:41
    niestety nie pamietam:( Tabletki byly duze trzeba bylo brac 2 razy
    dziennie, a plyn w opakowaniu jak lakier do paznokci bezbarwny.
    Plynem trzeba bylo smarowac 2 razy dziennie. Plyn to mysle ze w
    aptece kupisz bez recepty ale dosc drogi byl okolo 60zl. Musisz byc
    wytrwala w smarowaniu, ale napewno zedją :) Poczytaj w necie. Jak
    moj dermatolog zobaczyl moje stopy to az krzyknal "jak pieknie
    zeszlo" :) do dzis zadnego sladu niemam:)
    --
    www.3dwhite.pl/?click=60078e40f195e4ba05e1b66e7d238eac

Nie pamiętasz hasła lub ?

Zapamiętaj mnie

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.