pogarszający się wzrok Dodaj do ulubionych

  • drzewko
  • od najstarszego
  • od najnowszego
  • drzewko odwrotne
  • Mam prawie 30 lat i ciągle pogarszajacy się wzrok. Spędzam dużo czasu przed
    komputerem i mam obecnie wadę wzroku ok -9 i -8. CZy ktoś z Was brał jakieś
    leki np z wyciągiem jagód i czy pomogły? Czy są jakieś inne leki, sposoby na
    powstrzymanie pogarszającego się wzroku? MOże ktoś z Was miał operację
    laserową wzroku?
    Dzięki za rady
    • Gość: eressea IP: *.gorzow.mm.pl 01.09.03, 14:32
      Leki z wyciagami z jagód sa powszechnie polecane przez
      okulistów, ale nie wiem czy zahamują wade. Mysle ze warto
      jednak spróbowac (do wyboru Strix, Pro wzrok, Klarin).
      Jak spedzasz duzo czasu przed komputerem to koniecznie w
      szkłach z antyrefleksem (chociaz pewnie juz je masz:),
      jesli sie nie myle mozna kupic takze specjalne filtry na
      monitor.
      Co do operacji to niestety nie dla ciebie :(, by ja
      przeprowadzic musisz miec przynajmniej przez rok wade stałą.
      • Gość: katka IP: *.dtce.net 01.09.03, 15:50
        Dzięki
        Klarin i Strix już stosowałam, okulary też już mam. Myślałam że może jakieś
        zestawy witamin mogłyby mi pomóc.
        pozdrawiam
        k
        • Gość: dalloway IP: *.chello.pl 01.09.03, 17:29
          ja mam 10 i 10, a teraz pewnie juz wiecej, ale nawet nie chce mi sie sprawdzac
          jem strix, klarin podobno jest duzo gorszy - nie mam pojecia czy to prawda, ale
          slucham okulistki
          moj wada postepuj, ale okulisci (a na stale zajmuje sie mna trzech, przy czym
          pani profrsor jest instancja nadrzedną i ostatezną) są zgodni, że tn postęp
          jest spowolniony przez soczewki kontaktowe. strach pomyśleć, co by było, gdybym
          ich nie nosiła
          co do operacji, to faktem jest, z wada musi byc ustabilizowana. ale nawet gdyby
          taka byla, to tez goraco odradzam. co prawda teraz jest to bardzo modne i
          wszysyc sa raczej zadowolenie, to jednak moi lekarze znowu zgodnie twierdza, ze
          to niebzpieczne. LASIK nie jest jeszcze na tyle oswojona metoda, zeby dalo sie
          rzetelnie przwidzic, jakie sa jego skutki po 30-40 latach. jest to bardzo
          gwaltowna ingrencja w i tak naruszona juz tak wysoka wada strukture oka. moj
          ciotki mieszkaja w usa, swego czasu namawialy mnie i moja mam, zebysmy tam
          pojechaly i zoperowaly sobie oczy. teraz zmienily zdanie - maja duzo wspolngo z
          mdycyna i widza, ze Stany zalala fala procesow pacjentow z poznymi powiklaniami
          po laserze
          tak wysoko krotkozrocznosc jak Twoja moze tez rodzic problmy z siatkowka.
          wszystkim kobietom z rodziny mojej mamy sie ona odkleja, u wszystkich z powodu
          wysokij wady. wiec po pierwsze rada, zebys stan siatkowki kontrolowala
          przynajmniej raz na pol roku i przstroga, ze trzeba trafic do okulisty
          wyspecjalizowanego w siatkowkach - bo zwykly moze nie umiec zobaczyc, a juz
          prawie na pewno nie bedzie mial odpowiednich soczewk do ogladania siatkowki
          (uzywa sie jej "razem" z normalnym wziernikiem). Po drugie, istnija
          doniesienia, ze LASIK moze powodowac problemy z poprawnym oblasrowaniem terenu
          ewentualngo odwarswienia siatkowki. taki zabieg robi sie czsto profilaktycznie,
          gdy truktura jst rozrzedzona. bez przesady mozna powiedziec, ze ratuje on
          wzrok - wiec nie warto sie narazac na zamykanie drogi do niego.

          jesli chodzi o rady to dobrych nie mam. teraz probuje terapii kroplami
          obnizajacymi cisninie galki - jst teoria, ze to wlasnie dlugotrwal a
          nieznacznie podniesion cisnienie powoduj rozwoj krotkowzrocznosci. oprocz tego
          raz - dwa razy w roku przez miesiac wpuszczam sobie witaminowe krople - odzywke
          Vitreolent. Mam wieczna niedokorekte - zeby oko musialo pracowac i sie nie
          rozleniwialo (mysle ze to najwazniejsze). ze wzgledu na siatkowke starm si nie
          nosic ciezarow, nie chodze na silownie, nie staje na glowie ani na rekach
          pozdrawiam
          • To prawda, ze dlugotrwale efekty operacji LASIKIEM nie sa znane ale
            jakiekolwiek one by nie byly to warto to zrobic jak sie ma wade w granicach -
            10 a taka ja mialam. Od 3 lat nie musze nosic szkiel kontaktowych ani okularow
            i widze swiat po przebudzeniu i szczerze mowiac jezeli za 10 czy 20 lat wzrok
            mi sie pogorszy to i tak bede uwazac, ze bylo warto.
    • Gość: monia76 IP: *.u.mcnet.pl 01.09.03, 16:27
      chodzisz w okularach czy nosisz soczewki? mnie tez wzrok pogarszal sie bardzo
      szybko, ale od czasu kiedy zaczelam nosic soczewki (7 lat temu) wada stanela w
      miejscu.
    • Gość: gutta IP: *.acn.pl / 10.69.5.* 01.09.03, 17:18
      Gość portalu: kasia napisał(a):

      > Mam prawie 30 lat i ciągle pogarszajacy się wzrok. Spędzam dużo czasu przed
      > komputerem i mam obecnie wadę wzroku ok -9 i -8. CZy ktoś z Was brał jakieś
      > leki np z wyciągiem jagód i czy pomogły? Czy są jakieś inne leki, sposoby na
      > powstrzymanie pogarszającego się wzroku? MOże ktoś z Was miał operację
      > laserową wzroku?
      > Dzięki za rady

      Mnie bardzo pomogla refleksoterapia, czyli rozcieranie odpowiednich punktow na
      stopach, polaczone z okladami ze swietlika na oczy. Efekt po miesiacu był taki,
      ze zupelnie odstawilam okulary (+1,5). To było 10 lat temu, teraz wzrok znowu
      mi się pogorszyl (komputer i duuzo czytania), ale nie mam czasu wziąć się za
      stopy, bo to trzeba robic codziennie i troche to trwa.
      Dobre sa tez dzialania majace na celu rozluznienie miesni naokoloocznych:
      1. Stojac np. na przystanku wystaw twarz z zamknietymi oczami na slonce na pare
      minut (zdaje się, ze chodzi o lekkie nagrzanie).
      2. Siedzac oprzyj lokcie na kolanach i dlonmi zaslon zamkniete oczy, przy czym
      lewa reka prawe oko, prawa lewe (nie wiem, dlaczego). Posiedz tak kilka minut.
      Zadbaj tez (to wazne) o miesnie karku: czy sa rozluznione, czy nie masz w tym
      miejscu jakichs dolegliwosci, sztywnosci czy cos. Jeśli masz, weź serie
      zabiegow (masazy).
      Sa to srodki sprawdzone, chociaz wydaja się malo powazne.
      Aha, no i wit. A oraz cwiczenia: popatrzyc na zmiane na przedmiot trzymany w
      rece, potem przeniesc wzrok na obiekt odlegly. To jest cwiczenie akomodacji.
      Mnie pomogly swietlik i refleksoterapia, w Twoim przypadku przydaloby sie robic
      wszystko, co napisalam. Na operacje zawsze zdazysz.


    • Podobno leki z jagod dzialaja ale nie na mnie. Oczywiscie mozemy zalozyc, ze
      gdyby nie one to mialabym -20, ale nie sadze. Poza tym maja jedna powazne
      dzialanie uboczne - wywoluja permanentne zaparcia. Moze brzmi to smiesznie ale
      jak troche z tym pozyjesz to zobaczysz. Jezeli chodzi o operacje to faktycznie
      trzeba miec stabilna wade.
    • Gość: Margotka IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 01.09.03, 19:54
      Po lekturze kilku postow z tego watku uswiadomilam sobie, ze odkad nosze
      soczewki ( 6-7 lat ) wada przestala postepowac.
      Kasiu, jesli jeszcze nie probowalas to siegnij po soczewki.

      Wczesniej probowalam roznych secyfikow, lacznie z 35-dniowa kuracja
      codziennych, bolesnych zastrzykow - bez rezultatu.


      Pozdrawiam
      Margotka
      • Gość: gutta IP: *.acn.pl / 10.69.5.* 01.09.03, 20:36
        Gość portalu: Margotka napisał(a):

        > Po lekturze kilku postow z tego watku uswiadomilam sobie, ze odkad nosze
        > soczewki ( 6-7 lat ) wada przestala postepowac.
        > Kasiu, jesli jeszcze nie probowalas to siegnij po soczewki.
        >
        > Wczesniej probowalam roznych secyfikow, lacznie z 35-dniowa kuracja
        > codziennych, bolesnych zastrzykow - bez rezultatu.

        A jakie jest wytlumaczenie faktu, ze uzywanie soczewek zamiast okularow ma
        dobry wplyw? Ja o tym slyszalam w kontekscie metod naturalnych leczenia
        krotkowzrocznosci (nadwzroczności być może tez). Otoz bardzo wazne jest, żeby
        miesnie wokół oczu nie były napiete, bo to pogarsza ukrwienie okolic oczu, a co
        za tym idzie - ich odzywienie. Im wieksza wada, tym ciezsze okulary i wiekszy,
        przynajmniej podswiadomy, wysilek, napiecie.
        Ciekawa jestem, jakie jest w sprawie soczewek wyjasnienie medycyny tzw.
        oficjalnej.
        Inna rzecz, ze teraz technika bardzo poszla naprzod i szkla oraz oprawki sa
        duzo lzejsze niż kiedys.

        • Gość: dalloway IP: *.chello.pl 01.09.03, 20:54
          odpowiedz medycyny oficjalnej jest taka, ze soczewka lekko usztywnia galke
          oczna i "trzyma ja w ryzach" - tym samym uniemozliwiajac dalsze wydluzanie sie.
          Tymczasem to wlasnie wydluzanie sie galki jest powodem krotkowzrocznosci
          (zmienia sie ksztalt - swiatlo zalamuje w innym miejscu i zmienia to ostrosc
          widzenia). Z tego powodu, co udowodniono rzetelnymi badaniami najlepiej hamuja
          rozwoj wady sztywne soczewki. Te najnowsze wynalazki, szczegolnie jednodniowe
          sa bardzo cieniutkie i gorzej sie do tego nadaja. Ale za to lepsze dla rogowki
          i spojowki, wiec cos za cos. Ja uzywam activ fresh bo sa sztywniejsze od acuvue
          2 - a tez miesieczne.
          • Gość: kasia IP: *.dtce.net 02.09.03, 10:21
            Dziewczyny,
            Dzięki za wszystkie rady.
            Soczewki kontaktowe noszę od 8 lat, nie wiem czy to pomaga czy bardziej
            przeszkadza. Zainteresowała mnie sprawa tych kropelek witaminowych Vitreolent,
            czy można je kupić bez recepty?
            Refleksoterapię stosowałam przez jakiś czas bardzo dawno temu i rzeczywiście
            przez jakiś czas wada się nie pogłębiała, chyba powrócę do tego.
            Dalloway czy możesz mi podać namiary na jakiegoś dobrego okulistę? (Warszawa).
            Dzięki
            pozdrawiam
            kasia
            • Gość: KasiaW IP: *.internetdsl.tpnet.pl 02.09.03, 11:22
              Kasia, imienniczko, kiedy moja wada osiągnęła - 11,5 zdecydowałam sie na
              operację w katowicach. czekałam ługo i nie obyło sie bez komplikacji, ale to
              zawsze moze siezdarzyć. Miałam zrobione PRK czyli popularny Laser. Jestem
              wdzięczna tamtejszemu zespołowi lekarzy za wykonanie tego zabiegu. Po zdjeciu
              opatrunków, ustaniiu leczenia, zobacyzłam na nowo świat. Ni siegałam już po
              okulary wstając z łóżka, zeby trafic w drzwi. Świat miał taaaaakie wyraźne
              kontury. Ja osobiscie bardzo, bardzo polecam operację przy takich wadach, ale
              musisz się tez przygotowac n aból pooperacyjny, i inne dolegliwości. Operacje
              miałam 5 lat temu, ze szpitala wyszlam z -0,5 dipotrią. Niestety obecnie juz
              jest to około -3,5 bo zaniedbałam, ale wybieram sie w najbliższym czsie do
              okulisty po soczewki. Ale jeśli amsz taką mmożliwość - pisz sie na zabieg.
              Gorąco polecam. Życie wyglada zupełnie inaczej. Jesli będziesz chciała
              dodatkowych informacji pisz: kitty4@gazeta.com.pl
              pozdrawiam i życzę poprawy wzroku
              • Gość: Gość IP: *.crowley.pl 02.09.03, 11:44
                Gość portalu: KasiaW napisał(a):

                > czekałam ługo i nie obyło sie bez komplikacji, ale to
                > zawsze moze siezdarzyć.

                Z tego co czytam w różnych miejscach to katoiwice maja to do siebie, że tam
                zdarzają się komplikacje nadzwyczaj często. Nigdy w życiu nie zrobiłabym
                operacji oka (choć sama też jestem krótkowidzem). nie mając niezbędnej wiedzy
                nasi polscy lekarze niejako eksperymentują na swoich pacjentach. Moja mama
                operowała w katowicach wzrok. najpierw miało byc jedno oko, potem drugie. Na
                szczeście komplikacje z pierwszym okiem wyszły na tyle szybko że na operacje
                drugiego się nie zdecydowała. Efekt jest taki że dziś oko po operacji ma duyżo
                większą wadę, jest ciągle chore (3 lata), mama xrazy dziennie stosuje krople i
                inne leki, a siatkówki nie można więcej przyklejać ()czy jakoś tak - nie znam
                się dokładnie). Oko nieoperowane też nie jest w najlepszym stanie. Ale tu jest
                poprawa, wada się zmniejszyła, ciśnienie jest prawidłowe. Wniosek - w tym
                przypadku ktoś ewidentnie spieprzył robotę. Dziękuję za taki efekt.
                • Gość: kasia IP: *.dtce.net 02.09.03, 12:59
                  Kasiu
                  dzięki
                  Na operację chyba się nie kwalifikuję ponieważ wzrok cały czas mi się pogarsza.
                  Rozumiem, że operację powinno się przeprowadzać w momencie gdy wada się nie
                  pogłębia.
                  pozdrawiam
                  kasia
                  • Gość: alternativa IP: *.ynet.pl 02.09.03, 13:09
                    ja chodze do zakladu optycznego na zlotej. jest tam taki okulista, starszy
                    pan, ale bardzo dobry. polecam. poza tym maja tam chyba najtansze soczewki w
                    warszawie
                  • Gość: Kasiaw IP: *.internetdsl.tpnet.pl 02.09.03, 13:52
                    Kasiu, mój wzrok ciagle sie pogarszał, mniej więcej co pół roku było to -0,25
                    dioptrii. Tak jak pisałam zabieg został wykonany i po pięciu latach mam 3 lub
                    3,5 . Ja osobiście uważam ze było bardzo, bardzo warto i myślę o następnym. I
                    oczywiście bardzo cie namawiam. Jeżeli chesz poszukam w domu telefonu do
                    kliniki i jutro Ci napiszę. Możesz tam zadzwonić i porozmawiac i Ci powiedzą
                    czy sie nie kwalifikujesz, czy ew. zapraszają cie na badanie . Podam Ci tez
                    nazwisko Pani dok. która mnie operowała, zrobiła to bardzo dobrze, a
                    komplikacje nie były jej winą tylko wyniknęły z niedbałości pielegniarek.pozdr.
            • Gość: gutta IP: *.acn.pl / 10.69.5.* 02.09.03, 20:32
              Gość portalu: kasia napisał(a):

              > Dziewczyny,
              > Dzięki za wszystkie rady.
              > Soczewki kontaktowe noszę od 8 lat, nie wiem czy to pomaga czy bardziej
              > przeszkadza. Zainteresowała mnie sprawa tych kropelek witaminowych
              Vitreolent,
              > czy można je kupić bez recepty?
              > Refleksoterapię stosowałam przez jakiś czas bardzo dawno temu i rzeczywiście
              > przez jakiś czas wada się nie pogłębiała, chyba powrócę do tego.

              Postaraj się znowu ja zastosowac, przy czym nie ograniczaj się do miejsc
              zwiazanych z oczami, ale najpierw z glowa (duzy palec). A jeszcze lepiej
              zaczynac od nerek i ukladu limfatycznego, tak powinno się robic, potem glowa i
              oczy (czyli od ogolu do szczegolu). Ja tak wlasnie robilam i efekt był
              wspanialy, przez pare lat nie wiedzialam nawet, gdzie odlozylam okulary.
              Wspomagalam to oczywiście okladami ze swietlika, mialam wtedy wlasnorecznie
              nazbierany.
              Refleksoterapia daje tez dobre efekty po operacji, oko lepiej sie goi.
              Oczywiscie lepiej, zeby to robil ktos inny, a nie sam rekonwalescent.

Wysyłaj powiadomienia o nowych wpisach na forum na e-mail:

Aby uprościć zarządzanie powiadomieniami zaloguj się lub zarejestruj się.

lub anuluj

Zaloguj się

Nie pamiętasz hasła lub loginu ?

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.