Dodaj do ulubionych

Ja wolę tanie kosmetyki:) A wy?

06.04.08, 15:03
Nie rozumiem czemu większośc z was przechwala się na tym forum, że
używa bardzo drogich markowych kosmetyków. To, że krem nawilżający
kosztuje 250 zł, nie znaczy, że zdziała cuda. Może będzie miał w
składzie jakieś wyjątkowe rośliny lub owoce, ale nie sprawi, że
znikną zmarszczki czy sińce pod oczami. Ja nigdy nie kupiłabym w
drogerii kremu, który kosztowałby więcej niż 20 zł, a za apteczny
nigdy więcej niż 45 zł. Obecnie stosuję świetny krem za.. 16 zł i
przy nim na razie pozostanę. Nie wstydzę się, że używam tańszych
kosmetyków. Oto moje ulubione firmy:

- Bielenda (balsamy, mleczka, toniki)
- Nivea (kremy, pomadki ochronne)
- Dove (mleczka do ciała, żele pod prysznic,kostki myjące)
- Joanna (peeling)
- Johnson &Johnson ( tonik, pomadka)
- Palmolive (płyn do kąpieli)
- Perfecta ( maseczki, krem matujący)
- Rimmel ( puder, podkład, cienie)
- Astor (tusz)
- Sensique (cienie)

Jak widać brak tu Chanel,Este Lauder,Diora, Vichy, Clinique itp.
Nigdy nie kupię kosmetyków tych firm, bo nie będę płaciła za nazwę.
Edytor zaawansowany
  • women-in-love 06.04.08, 15:16
    garraretka napisała:

    > A niektórzy lubią mieć oprócz dobrego produktu, także znaną markę.
    I trzeba to
    > uszanować a nie potępiać.

    Nie potępiam tego, ze mają drogie produkty, tylko, że się tym
    przechwalają aż na md łości bierze.
  • garraretka 06.04.08, 17:03
    women-in-love napisała:

    >
    > Nie potępiam tego, ze mają drogie produkty, tylko, że się tym
    > przechwalają aż na md łości bierze.

    ale masz na myśli jakieś konkretne wątki z forum czy piszesz o osobach z Twojego
    otoczenia?
    Bo jeśli chodzi o to forum to nie przypominam sobie, żeby ktoś się
    "przechwalał". Było kilka wątków, m.in. "kosmetyki selektywne", czy coś o
    opakowaniach kolorówek ale nie zauważyłam tam przechwałek. No chyba, że wg
    Ciebie przechwalaniem się jest mówienie "a ja to używam cieni Dior a maskara to
    tylko Lancome". Jeśli tak to Ty również się przechwalasz - wymieniając listę
    swoich ulubionych marek i kosmetyków.

    W każdym razie - ja nikomu do kosmetyczki z zawiścią nie zaglądam. A u mnie są
    zarówno markowe kosmetyki, jak i seria Botanics z Boots'a, która jest wręcz
    śmiesznie tania.

    --
    NIE Dzieciom Neostrady!
    Pierwsze przykazanie...
    Bykom STOP!
  • malange 06.04.08, 15:08
    > Nigdy nie kupię kosmetyków tych firm, bo nie będę płaciła za nazwę.

    Tak właśnie mówią osoby, które nie stać na droższe kosmetyki i nie potrafią się
    pogodzić z tym, że inni mogą sobie je kupić.
    Zazdrość...

    Co do tematu - to też używam tanich kosmetków (szczególnie Nivea), ogólnie mam
    mix tanich-drogich, po prostu wybieram to co najlepiej mi służy i nie kieruję
    się ceną.
  • women-in-love 06.04.08, 15:18
    > Tak właśnie mówią osoby, które nie stać na droższe kosmetyki i nie
    potrafią się
    > pogodzić z tym, że inni mogą sobie je kupić.

    Nie, tak mówią studentki i osoby zarabiające do 1500 zł miesięcznie,
    a na forum same milionerki.
  • malange 06.04.08, 15:23
    Studenci też zarabiają i to nieźle (i wcale nie szukają sponsorów) :)
  • women-in-love 06.04.08, 15:33
    Ja studiuję dziennie, więc nie mam czasu pracować wyobraź sobie.
  • malange 06.04.08, 15:37
    > Ja studiuję dziennie, więc nie mam czasu pracować wyobraź sobie.

    A tak mówią osoby, którym się nie chce ;)
  • miranda.hobbes 26.07.08, 00:43
    nie, tak mówią osoby, które studiują kierunki techniczne na politechnikach i chcą się jak najwięcej nauczyć na studiach
    łatwo jest napisać, że student, który sobie nie dorabia to leń załóżmy taką sytuację, że przez 5 lat masz zajęcia od 8 do 20, z okienkami między zajęciami (godzinnymi), a w weekend musisz przygotowywać się do zajęć, wstępniaków przed laborkami i robić projekty, których masz ok. 4 w semestrze, czasami nawet na to czasu nie wystarczy
    jedynym wyjściem z sytuacji finansowej jest uczyć się tak dobrze, by mieć wysokie stypendium naukowe
    ja swoje studia traktowałam jak pracę, ciężką pracę i dostawałam za nią pieniądze
    z żalem się czyta takie wypowiedzi jak twoja, świadczące o dużym ograniczeniu człowieka, który studiował kierunek humanistyczny
    pzdr
  • kasiaj_siwunia 06.04.08, 17:06
    no tu się z Tobą nie zgodzę. Też studiuję dziennie, a dorobić sobie
    potrafię. I nie wiem skąd te ataki. Też jak jedna z przedmówczyń mam
    mieszankę tanich i drogich kosmetyków. I twierdzę, że balsamu do
    ciała z Nivea czy kremu do twarzy na noc Garniera nie zastąpi nic. A
    z drugiej strony chyba niektóre kobiety mają to do siebie, że nawet
    jak im coś służy to szukają dalej :) i skoro mogę pozwolić sobie na
    spróbowanie czegoś droższego to czemu nie?? I co komu do tego?
    Aha. I tu nie chodzi o przechwalanie się na forum- to, że napiszę,
    że mi tusz z Diora nie służy ma inny cel- uświadomienie komuś, kto
    szuka, że nie wszystko złoto co się świeci. Chyba po to to forum
    jest..?
    --
    "To, jak traktujesz koty, decyduje o twoim miejscu w niebie" Robert
    A. Heinlein
  • azja811 28.07.08, 13:21
    Zależy co się studiuje, studiując medycynę, naprawdę ciężko, żeby
    nie powiedzieć nie da sie "dorobić" w ciągu roku akademickiego.
    Bardzo krzywdząca jest opinia, że na dziennych się da, a jak ktoś
    mówi, że nie to już leń. Niestety są studia i "studia".
  • tequilkuk 06.04.08, 18:03
    wiec nie dlatego kupujesz kosmetyki tanie ze w nie wierzysz (jak sugerowal
    pierwszy post) tylko dlatego ze byc mozesz nie mozesz sobie na nie pozwolic.
    Wiec po co robic takie dekalracje?
    Poza tym skad wiesz ze drozsze nie sa lepsze skoro nie uzywasz na codzien?
  • ensoleillement 06.04.08, 19:34
    studentki, które nie zazdroszczą innym używają kosmetyków w różnych cenach ale
    na pewno nie zakładają takich wątków na forum
    --
    Do you mind?
    I can't talk.
    I can either dance or die.
  • sobota8 06.04.08, 15:14
    Nie jestem w stanie powiedziec które kosmetyki wolę, bo niestety nie
    mam możliwości zarabiania, dopiero zaczęłam bardzo czasochłonne
    studia. Ale nie wydaje mi się, że przy drogich kosmetykach płaci się
    tylko za nazwe. Jakoś musiały zarobic na nią i to na pewno nie
    ładnym brzmieniem;). Oczywiście, na pewno mają kosmetyki genialne i
    buble, jak każda firma. Ja kupuję te tańsze z musu, ale już po moich
    przygodach z firmami aptecznymi wiem, że nie można porównywac kremu
    Daxa z Vichy, LRP itp. :)
    Chyba każdy szuka takich kosmetyków, żeby mu dobrze służyły i to
    normalne, że jeśli odżywka do paznokci za 5 zł działa lepiej na nieg
    niż ta za 50 to pozostanie przy niej i na odwrót.

    Jeśli kiedyś będzie mnie na to sta to jak najbardziej będę
    eksperymentowac z droższymi :)
  • malange 06.04.08, 15:15
    Z ciekawości... jakie to są te czasochłonne studia? ;)
  • women-in-love 06.04.08, 15:19
    :)))
  • omniabulgari 06.04.08, 15:25
    To nie sa przechwalanki tylko najczesciej rady, co komu pomaga itp.
    A skoro nie uzywasz, nie masz doswiadczenia i porównania, to tak nie
    neguj. Ty nie musisz kupowac.Twoja sprawa Twój wybór, tak jak
    kupujących. Poza tym na anonimowym forum to chyba te przechwałki nie
    mają wiekszęgo sensu, co nickom się zazdrości... Ehh nie potrzebnie
    sie dałam kolejnej prowokacji...
  • sobota8 06.04.08, 15:25
    Filologia szwedzka :). Ale ogólnie wszytskie filologie, zwłaszcza
    gdy języka uczy się od zera. Ja mam 32 h w tygodniu + mnóstwo
    okienek. Da się przeżyc ;), ale pracy sie w to nie wciśnie na I roku:
    (.
  • malange 06.04.08, 15:28
    Filologia szwedzka - nieźle :) Gratulacje!

    Ja kończyłam powdójny kierunek angilstyka+germanistyka i czas był - w weekendy
    chętnie Cię zatrudnią :) ale trzeba chcieć i wybrać, albo kasa albo wolne :DDD
  • sobota8 06.04.08, 15:30
    O opcji weekendowej wiem. Tylko, że ja w związku na odległośc i
    gdyby nie wolne weekendy to bym mojego lubego zobaczyła w wakacje.
    No cóż, są priorytety ;).
  • women-in-love 06.04.08, 15:34
    > Ja kończyłam powdójny kierunek angilstyka+germanistyka i czas był -
    w weekendy
    > chętnie Cię zatrudnią :) ale trzeba chcieć i wybrać, albo kasa
    albo wolne :DDD

    Nie każdy jest takim zdolnym pracoholikiem.
  • czarodziejka87 06.04.08, 20:01
    Widac ze masz potrzebe sie pochwalic. To jest forum uroda, a nie
    studia, albo czym sie zajmujesz.
    A co do zarabiania na studiach to ja zarabiam niezla kase bez
    wychodzenia z domu, koreptycje:D Kto by mi kazal jeszcze w weekendy
    pracowac:P
    Lubie kosmetyki, ale wybieram te ze sredniej polki bo nie roznia sie
    jakoscia od tych z wysokiej. pozdrawiam:)
    It should be illegal to deceive a woman's heart
  • malange 06.04.08, 20:09
    A Ty się nie mieszaj w OT.
  • malange 06.04.08, 20:10
    Poza tym co jest złego w chwaleniu się - jeśli ma się czym?
  • mini_kks 07.04.08, 13:33
    Ludzie wolą fałszywą skromność - bo to "nie wypada" w rozmowie napomknąć o tym i
    owym.
    --
    Boże, ześlij mi przystojnego sąsiada!
    mini007.posadzdrzewo.pl
  • malange 07.04.08, 20:34
    Ja lubie posłuchać jak się ktoś "chwali", ale pewnie dlatego, że ja nie uważam
    tego za chwalenie się tylko za dzielenie się radością z tego co się ma, zdobyło,
    osiagnęło :)

    Po prostu potrafię się cieszyć radością innych i wraz nimi :)
  • miranda.hobbes 26.07.08, 00:56
    naprawdę uważasz, że masz się czym chwalić? anglistyka i germanistyka to tak oklepane studia...
    nie dziwota, że miałaś czas na pracę, ludzie na kierunkach humanistycznych zawsze się dziwią tym z uczelni technicznych, że nie pracują i oczywiście uważają, że to z lenistwa:) jeśli ma się jeszcze w miarę poukładany plan zajęć to może i da się pójść do pracy na powiedzmy 4 lub 5 roku studiów, najczęściej zawalając po drodze naukę
    u mnie w grupie na politechnice nikt nie pracował, bo nikt nie mógł sobie na to pozwolić, a grupę miałam ambitną, bardziej nam zależało na nauce, niż na drogich kosmetykach - zresztą na studiach z powodzeniem wystarczyły mi te tanie
    i nie żałuję, bo dzięki temu miałam świetne oceny, i cieszyłam się uznaniem wśród wykładowców, a poza tym zostałam świetnie przygotowana do pracy inżyniera
    zatem malange, proszę Cię, pomyśl czasem zanim coś napiszesz, bo w tych postach wychodzą z Ciebie małostkowość i zadufanie w sobie
  • othala76 08.04.08, 10:01
    o!malange! To my kupelkami po fachu jesteśmy! :-)

    a jeśli chodzi o temat wątku to mam mix kosmetyków drogich i tanich,
    peeling mam za 2Euro i jest najlepszy jaki mialam w życiu ale już
    inne są droższe. Kupuję drogie bo
    a)są dla mnie dobre
    b)lubię mieć markowe kosmetyki
    c) stać mnie na nie
    (i nie będę wymieniać marek)
  • malange 08.04.08, 15:34
    Witam! Koleżankę :)

    Btw ja juz się przekwalifikowałam ;)
  • mamajulki080506 10.04.08, 08:44
    np. chemia jest czasochłonna, bo bardzo dużo zajęć laboratoryjnych
    jest...jedno laboratorium może trwać nawet 5-6 godz.
    chociaż juz od drugiego roku udało mi się dorabiać jako niania...ale
    odpuszczałam sobie wykłady...
    --
    UWAGA !!!KONKURS-Weź udział

    Julia
  • elfia4 06.04.08, 15:30
    Ja używam po prostu tego co mi służy. Kieruję sie przede wszystkim
    składem. Mam bardzo różne kosmetyki, za kilka, kilkanaście i
    kilkadziesiąt złotych. Za kilkaset nie próbuję, bo mam inną skalę
    potrzeb i wolę wieksze pieniadze inwestować w inne rzeczy niż
    kosmetyki. Częsc kosmetyków robię sama z pólproduktów, bo sprawia mi
    to przyjemność. Pozatym moja skóra dobrze na nie reaguje.
  • women-in-love 06.04.08, 15:35
    tak trzymaj
  • niya 06.04.08, 15:41
    osobiście różnych kosmetyków używam, czasem tańszych, czasem droższych, marka
    nie robi na mnie wrażenia bo wolę płacić za produkt, a nie za nazwę, jednak nie
    wiem czy byłabym w stanie zaufać kremowi za 16 zł :), nie neguję Twojego wyboru,
    ale dla mnie nie jest to pojęte.
    Czy w takim kremie za kilka złotych jest coś co faktycznie potrafi pielęgnować
    skórę twarzy i sprawić, ze za kilka lat nie będziesz wydawać grubych setek, aby
    tę skórę ratować?
    Moja mama używa taniego kremu z przyczyn finansowych, moja teściowa tych ze
    średniej półki, obie są równolatkami, mojej mamy twarz wygląda 15 lat starzej a
    teściowej w życiu bym nie dała 50.
    Oczywiście geny i tak dalej powiecie, ale to mnie nie przekonuje, moja siostra
    ma 35 lat od 8 lat używa kremu do twarzy dość drogiego i kiedy ludzie nie
    dowierzają jej że w ogóle skończyła 30 lat to ja wierzę w ten krem :).

    Może załóż taki post za 20 lat co? :)
    --
    narodziłam się na nowo
  • raohszana 06.04.08, 15:45
    A Ty wierz w cuda, że te kremy lat odejmą :)
  • niya 06.04.08, 16:03
    nie wierzę w cuda :), ale wierzę, że odpowiednie dbanie o ciało i skórę może w
    sporym stopniu opóźnić efekty starzenia, nie mówię tego pod wpływem tysiąca
    reklam o cudownie odmładzających kremach oczywiście :). Widuję znajome mamy czy
    ciotki i widzę jak starzeją się te kobiety, które pogodziły się z faktem, że ich
    skóra obwisa, marszczy się i nic z tym nie robią i widzę te które chodzą do
    kosmetyczki, dermatologa, stosują odpowiednie kosmetyki, dietę, ruch. Uwierz mi,
    że różnica w wyglądzie tych kobiet jest kolosalna, mają tyle samo lat, tak samo
    ciężką pracę, troski, codzienne problemy ale bardzo wątpię czy wszystkie
    postawiłabyś w jednym rzędzie i powiedziała że wszystkie mają tyle samo lat. Nie
    mówię, że trzeba wywalić kupę kasy na reklamowany krem który z 40 -stolatki
    zrobi 20- latkę, ale nie wierzę, że krem za 16 złotych ma jakiekolwiek
    właściwości odżywiające czy regenurujące skórę
    --
    narodziłam się na nowo
  • raohszana 06.04.08, 16:51
    Krem za 16 zło wiecej takie same co ten za 160 ma - głownie
    skłądniki powierzchniowo napinajace na niedługi czas skórę, może
    mniej ich niż ten za 160 :)

    Tam istotnym czynnikiem w Twojej wypowiedzi nie sa kosmetyki - dieta
    i ruch, o to najbardziej idzie, a nie o byle gliceryne pchana w
    skorę :)
  • lost_island 06.04.08, 17:46
    Zatykają pory, powodując wypryski. Nawilżaja tylko bardzo powierzchownie.
    Droższe kremy to dzieła naukowców i wieloletnich badań. Także nie ma porównainia
    kremu Nivea do kremu Diora. Jeśli nie mam akurat tyle kasy, to kupuję kosmetyki
    z apteki. Polecam Pharmaceris, Dermedic-obie polskie, Vichy, Roc czy LPR.
    Przynajmniej wiem, że sa skrojone na potrzeby mojej skóry, antyalergiczne i nie
    zatykają porów, no i są skuteczne. Wszelkie Avony, Nivie, L'Oreale i Garniery
    można naprawde sobie podarować. Avon i Granier nie raz spowodował u mnie uczulenie.
  • plisowanka 06.04.08, 23:37
    No popatrz, a ja jak widzę pomarszczone kobiety typu bizneswomen, o których wiem, że większość wypłaty wydają na kosmetyki, to utwierdza mnie to, że drogie kosmetyki żadnych cudów nie zdziałają.
  • lost_island 06.04.08, 17:25
    tym lepiej! Polki to chyba jedyny kraj w Europie, gdzie jest moda na kakowy brąz
    i gdzie solaria są na każdym rogu, nawet w małych miasteczkach.
  • estraq 07.04.08, 22:02
    Na pewno Polki to jedyny kraj w Europie?
    ;)
  • anapi-it 07.04.08, 22:21
    Mieszkam w Niemczech. Co tydzien dostaje pod drzwi talony i
    zaproszenia do solarium. Jest ich tu dziesiatki. Niemki chodza
    spalone , one chyba mysla, ze tluszcz mozna stopic przez solarium i
    nie wazne w jakim sa wieku. Tluste, tlenione blondyny o
    pomarszczonej ale zawsze opalonej skorze - az sie Niemcom nie
    dziwie, ze za zone biora sobie Polki
    --
    Zona Wlocha, mama prawie 2 letniej dziewczynki ;)
  • malange 07.04.08, 22:22
    Faktycznie - na każdym rogu solarium. Niedługo pewnie do warzywniaków i miesnych
    wstawią ;)

    Btw ja nie mam nic przeciwo solarium raz na jakiś czas :) sama czasem się skuszę
  • raohszana 06.04.08, 15:45
    I już zazdrośc 'wypomnieli' - ki diabeł wpoił przekonanie, ze jak
    sie nie chce czegoś drogiego to od razu zazdrosci się tym co mają?
    O_o

    Ja tam za cholere nie wydałabym wiecej niż 50 na kosmetyk. Tym
    bardziej kilkaset [ coż, jakoś przeżyję zdziwione spojrzenia, ze jak
    to ja nie używam La Prarie ]. A ze nie ulegam dodatkowo modzie na
    nakładanie tony kremow, maseczke, toniki, mleczka, żele, cuda na
    buźkę - to i nie mam potrzeby wydawac multum kasy. Zresztą, nie
    podoboa mi sie, ze w przypadku niektorych kosmetyków drogich marek
    cieżko poznać skład - bo 'tajemnica receptury'.
    Tym bardziej wolę wydać kasę na książki, mangi, wyjścia.

    A i tak olej z pestek moreli jest the best :)
  • malange 06.04.08, 15:52
    ... że najwięcej na temat drogich kosmetyków i ich działania maja do powiedzenia
    osoby, które nigdy ich nie używały (o czym same piszą) ;)

    Ciekawe, że ludzie przeważnie najlepiej i najwięcej wiedzą w temacie o którym
    nie mają pojęcia.
  • raohszana 06.04.08, 16:49
    To, że nie trąbią wszem i wobec, czego to nie używały nie oznacza,
    że nie próbowały :)
  • mojboze 09.04.08, 12:58
    Nie ma możliwości, aby tanie kosmetyki zastąpiły drogie.
    Nawet jeśli składy są podobne, to niestety wchodzi jeszcze w grę kwestia
    kompozycji i jakości składników. Inaczej smakuje jedzenie w budce na ulicy,
    inaczej w restauracji, a przecież składniki są podobne.

    Jak miałam 18 lat używałam tańszych kosmetyków, teraz jestem znacznie
    ostrożniejsza i biorę sobie do serca rady mojej mamy, która naprawdę wygląda jak
    moja starsza siostra, i zawsze nawet za komuny używała droższych kosmetyków.
    Wcześniej wydawałam kieszonkowe na książki i filmy. Teraz na szczęście więcej
    zarabiam i stać mnie na coś powyżej L'oreal. Jasne, że same kosmetyki nie
    zdziałają cudów, ale pomogą szybciej niż te z niższych półek. Dla urody kobiety
    znaczenie mają: zdrowie, tryb życia, kosmetyki i ... szczęście :)
    Jeśli ktoś ma poczucie szczęścia z powodu wydania 400 zł na krem i chce się tym
    pochwalić - proszę bardzo! Tylko od tego wypięknieje :)
  • 18_lipcowa1 06.04.08, 15:51
  • poezja.smaku 06.04.08, 15:58
    Ja tez.
    Bylabym gotowa zaplacic kazda cene za krem przeciwzmarszczkowy, ktory jest
    naprawde skuteczny, ale takiego jeszcze nie wynaleziono. To dlatego milionerki
    wstrzykuja sobie botoks albo poddaja sie liftingom.
  • poezja.smaku 06.04.08, 16:04
    Nie, ale milionerka jest w stanie powolic sobie na nawet najdrozszy srodek,
    ktory zachamuje starzenie. Jak na razie takowego jeszcze nie wynaleziono. Nic
    nie zachamuje starzenia.
  • poezja.smaku 06.04.08, 16:05
    wkradl mi sie blad ortograficzny :/
  • malange 06.04.08, 16:09
    Źle Cię zrozumiałam ;) przepraszam (robie jak zwykle 10 rzeczy jednocześnie)
  • sobota8 06.04.08, 16:06
    Ja raczej zrozumiałam tę wypowiedź, że nawet najdroższy krem 'za
    miliony' nie zdziała cudów, bo gdyby tak było to milionerki
    inwestowałyby właśnie w takie odmładzacze, a nie w botoks :).
  • sobota8 06.04.08, 16:07
    O własnie ;)
  • poezja.smaku 06.04.08, 16:10
    Reasumujac chcialam powiedziec, ze milionerki na pewno uzywaja kremow np la
    prairie a i tak nie chroni je to od zmarszczek. Dlatego robia sobie liftingi,
    botoksy i takie tam.
  • paulinaa 06.04.08, 16:12
    do tanich polskich kosmetyków przekonalam się kilka miesiecy temu. I
    bardzo sobie chwalę. Nie kupuję drogich wysokopółkowych, bo mi na
    nie szkoda pieniędzy. Jedynie na perfumy wydaję dużo. Nawet bardzo;)
    Jeżeli kogos stac na drogie kosmetyki i mu one odpowiadają to niech
    kupuje, dlaczego nie? Ja uwazam, że wiele wysokopółkowych nie jest
    wartych swej ceny ale są też takie, za które zapalciłabym i 3 razy
    więcej niż kosztują, np. Serum Idealist EL :)
    --
    sygnaturka zapadła w sen zimowy :)
  • poezja.smaku 06.04.08, 16:15
    Dokladnie. Rozumiem, ze ktos wydaje duzo kasy na krem, bo go na to stac i np
    lubi jego zapach czy konsystencje, czy po prostu marke, ale niech nikt nie
    wmawia naiwnym kobietom, ze te kremy dzialaja lepiej niz sredniopokowe o takim
    samym skladzie.
  • paulinaa 06.04.08, 16:20
    ja generalnie jestem za tym, żeby znaleźć kosmetyki idelane dla
    siebie :) niezaleznie od tego z jakiej są półki. każdy indywidualnie
    reaguje na kosmetyk. z tanimi polskimi kosmetykami jest tak, że
    można kupować bez obaw, że jak mi nie podpasuje to strace 200zł. jak
    mi krem ziai za 5zł nie pasuje to go wyrzuce bez żalu, gorzej z
    kremem chanel za 200 czy 300zł;)
    --
    sygnaturka zapadła w sen zimowy :)
  • malange 06.04.08, 16:20
    Poezja.smaku jakie kremy wysokopółkowe wypróbowałaś? Rozumiem, że masz z nimi
    doświadczenie i możesz porównać?

  • paulinaa 06.04.08, 16:23
    ja uzywałam wielu kemów wysokopólkowych (gl. miniaturek ale nie
    tylko), aptecznych i polskich. Kiedy mialam problemową cerę apteczne
    były wybawieniem (cudowny normaderm ale nie tylko), wysokpółkowe
    byly niezłe ale bz rewelacji. polskich nie odwazyłam sie wtedy
    stosować :) Mialam jakąś fobie;) A teraz uzywam kremu biobalans Ziai
    i sprawdza sie idelanie :) nie mam zamiaru zamieniac go na zaden
    inny :)
    --
    sygnaturka zapadła w sen zimowy :)
  • rodzinnka 19.04.08, 14:25
    ja używam normaderm są super. jeśli chcecie mogę załatwić orginalne produkty tej
    firmy z apteki o 30% taniej
    kontatk na mail rodzinnka@gazeta.pl
  • gapuchna 06.04.08, 16:14
    Bardzo lubię Ziaję, ale nie ukrywam, niektóre efekty dają tylko kosmetyki z
    górnej półki. Myślę tu bardziej o pielęgnacji twarzy, niż o upiększaniu.
  • gapuchna 06.04.08, 16:16
    Serum Idealist Estee Lauder - popieram. Jest doskonały!!!!!!
  • kontrowersyjna 06.04.08, 16:28
    po raz kolejny niezrozumiała dyskusja. powiem tylko tyle, że każdy używa tego,
    na co go stać i co lubi. dlatego znajduje się grupa forumowiczek zauroczonych
    np. Clinique'm, która prowadzi dyskusję na ten temat. nie powiem, lubię poczytać
    takie wypowiedzi ale sama należę do grona Avonomaniaczek i w tej chwili za żadne
    skarby nie przerzucę się na cokolwiek innego. aczkolwiek nie wykluczam, iż w
    przyszłości, jak fundusze pozwolą, to zmienię upodobania-w końcu kobieta zmienną
    jest(a kiedyś namiętnie kupowałam Oriflame:D). jakaś dziwna zazdrość panuje na
    forum i od czasu do czasu pojawiają się wątki takie, jak ten, gdzie toczy się
    dyskusja na ten sam bezsensowny temat. skończmy z tym, bo to już się robi nudne.
    a jak ktoś czuje się "pokrzywdzony", że go nei stac na drożze kosmetyki, to
    niech zarobi trochę, kupi je i w końcu przestanie narzekać.
  • justa_79 06.04.08, 16:28
    używam kosmetyków z różnych półek, przy czym do wielu górnopółkowych nie jestem
    przekonana. jednak denerwuje mnie, gdyż ktoś tak, jak Ty wielokrotnie porusza na
    forum ten sam temat, a mianowicie zagląda innym do portfela. nie trzeba być
    milionerką, żeby było Cię stać na markowe kosmetyki. nie chcesz, nie kupuj, nikt
    Ci nie każe, ale nie mów innym, co mają robić ze swoimi pieniędzmi.

    kiedy w końcu dotrze do Ciebie, że na forum ludzie PISZĄ, a nie przechwalają
    się, czego używają. nie jesteś w stanie zrozumieć, że dla kogoś zakup kosmetyku
    za 200 zł to jak dla Ciebie kichnięcie? sprawa banalnie prosta i naturalna...

    czemu prawie za każdym razem, jak kogoś razi fakt, że innym ludziom powodzi się
    w życiu lepiej, to jest to women-in-love? jakoś ta miłość nie sprawia, że jesteś
    lepszym i bardziej szczęśliwym człowiekiem.

    żeby mieć prawo twierdzić, że podkład za 10 zł jest tak samo dobry jak ten za
    100 zł, to musiałabyś wypróbować i jeden, i drugi. a Ty tego za 100 zł nie
    wypróbowałaś, bo Cię na to nie stać, więc nie masz zielonego pojęcia, o czym
    piszesz. używałam różnych podkładów i jeszcze nie znalazłam porządnego za 10 zł,
    ale wydanie na niego 500 zł też nie uważałabym za sensowne.

    a "woleć" tańsze kosmetyki to sobie będziesz mogła dopiero wtedy, kiedy będzie
    Cię stać na jedne i drugie i kiedy wypróbujesz jedne i drugie, bo w chwili
    obecnej to tanie kosmetyki nie są dla Ciebie żadną "wolą", tylko brakiem wyboru.

    tak więc pomimo, że mogłabym się zgodzić z zasadniczym przesłaniem Twojego
    wątku, to niestety, forma, w jakiej wyrażasz swoje zdanie i przesłanki, jakie
    Tobą kierują, są żenujące.

    weźcie się w końcu, ludzie, do nauki i do roboty i przestańcie zazdrościć innym
    - świat naprawdę stanie się piękniejszy, kiedy zaczniecie się cieszyć szczęściem
    innych ludzi, zamiast żywić wobec nich zawiść.

    --
    Zarabiaj z Oriflame
    Codzienna prasa na Twoim komputerze
    Bogatą kobietą być
  • malange 06.04.08, 16:31
    Justa! Bardzo dobrze napisane, podpisuję się w 100%!

  • paulinaa 06.04.08, 16:34
    i ja również :)
    --
    sygnaturka zapadła w sen zimowy :)
  • omniabulgari 06.04.08, 16:41
    I ja również! Mam podobne spostrzeżenia, zwłaszcza to, że nie na
    wszytskich milość działa uskrzydlająco. A najbardziej jest przykre,
    że tyle fajnych kobitek, które lubię czytać wdało się w tę durną
    prowokację...W tym ja... A dyskusja do niczego nie
    prowadzi...Szkoda, że takie wątki się najszybciej rozrastają...
  • paulinaa 06.04.08, 16:44
    prowokacja? ja mysle, ze women-in-love naprawe tak myśli i jest
    pełna zawiści (czego dowód daje nie tylko na tym forum)
    --
    sygnaturka zapadła w sen zimowy :)
  • malange 06.04.08, 16:46
    Dokładnie - to nie prowokacja :) Women-in-love tak ma ;)
  • women-in-love 06.04.08, 18:15
    omniabulgari napisała:
    że tyle fajnych kobitek, które lubię czytać wdało się w tę durną
    > prowokację...W tym ja... A dyskusja do niczego nie
    > prowadzi...Szkoda, że takie wątki się najszybciej rozrastają...

    To nie czytaj, jak ci się nie podoba.
  • women-in-love 06.04.08, 18:14
    ???
  • women-in-love 06.04.08, 18:12
    justa_79 napisała:
    > żeby mieć prawo twierdzić, że podkład za 10 zł jest tak samo dobry
    jak ten za
    > 100 zł, to musiałabyś wypróbować i jeden, i drugi.

    Próbowałam droższych kosmetyków ( próbki, dostawałam kosmetyki od
    koleżanek, itp.) więc mam porównanie i śmiem twierdzić, że niczym
    się nie różnią (prócz składu i ceny) kremy za 10 i za 150 zł.
    Wyrażam tylko swoje zdanie.
  • paulinaa 06.04.08, 18:28
    women-in-love napisała:

    mam porównanie i śmiem twierdzić, że niczym
    > się nie różnią (prócz składu i ceny)

    no to rzeczywiśnie niczym :)))

    --
    sygnaturka zapadła w sen zimowy :)
  • malange 06.04.08, 18:29
    :))))
  • kamelia263 09.04.08, 13:28
    w życiu nie czytałam większej bzdury, to tak jakbyś próbowała przekonać samą
    siebie że nie potrzebujesz drogich kosmetyków, a prawda jest taka że cię po
    prostu na nie nie stać. Twierdzenie,że kosmetyk za 10 zł nie różni się od tego
    za 150 jest żałosne...no chyba że na twoją cerę po prostu już nic nie działa...
  • tequilkuk 06.04.08, 18:15
    siwetnie napisane.
  • plisowanka 07.04.08, 00:10
    justa_79 napisała:
    > żeby mieć prawo twierdzić, że podkład za 10 zł jest tak samo dobry jak ten za
    > 100 zł, to musiałabyś wypróbować i jeden, i drugi. a Ty tego za 100 zł nie
    > wypróbowałaś, bo Cię na to nie stać, więc nie masz zielonego pojęcia, o czym
    > piszesz.

    O czymś takim jak próbki kosmetyków nie słyszałaś? Że można kupić próbkę kremu za parę złotych albo ją dostać za darmo? A o tym, że kobieta o niskich dochodach mogła dostać w prezencie urodzinowym/imieninowym drogi krem i go wypróbować - też nie słyszałaś?
    A w przypadku kolorówki każda kobieta, nawet bezrobotna, może wejść do drogiej drogerii i wypróbować testery? I wtedy będzie miała porównanie, czy te drogie kosmetyki są rzeczywiście lepsze.

    Zawsze uważałam, że osoby którym pieniądze przesłaniają oczy mają bardzo małą wyboraźnię. I w twoim wypadku to się sprawdza.
  • justa_79 07.04.08, 10:53
    women napisała, że nigdy nie kupi tych kosmetyków. nie podejrzewałam
    jej więc o taką obłudę, że kupuje próbki :>

    aha, i dziękuję, że mnie przeceniasz, nie mam aż tyle pieniędzy,
    żeby mi oczy przesłoniły ;) gdybym miała, to może kupowałabym kremy
    za 500 zł, obecnie wolę kupić krem za 50 zł i resztę przesłać
    jakiejś organizacji charytatywnej.
    --
    Zarabiaj z Oriflame
    Codzienna prasa na Twoim komputerze
    Bogatą kobietą być
  • infinity51 07.04.08, 12:08
    ja sie z Toba zgadzam w 100% Justa!! Juz skomentowalam w ktoryms
    watku zachowanie women-in-love i jej wieczna krytyke osob, ktore po
    prostu stac na takie kosmetyki i z roznych powodow sobie je cenia.
    Straszna zawisc przez nia przemawia
  • arieska 06.04.08, 17:08
    A my niekoniecznie. Jesli uwazasz, ze cena drozszych marek to tylko nazwa i
    reklama to tym bardziej brak tu miejsca na dyskusje. Takie tematy zawsze koncza
    sie burza na forum i zapewne dobrze o tym wiesz, wiec po co kolejny taki watek?
    Kazdy uzywa tego, co mu sluzy i tyle.
  • lost_island 06.04.08, 17:18
    Gdybyś miala wiecej kasy, to stała bys pierwasz w kolejce po Chanel, czy innego
    Diora! Taka jest prawda! A tak pozostało ci tylko sabotowanie kobiet, które
    cenią sobie dobra jakość i odrobinę luksusu. Niektóre kobiety chcą spróbować
    czegoś wiecej niż szarego mydła, wazeliny do ust i perfum z bazarku. A twoja
    typowa, polska zawiść nie zna granic! Żal mi cię...
  • women-in-love 06.04.08, 18:16
    lost_island napisała:

    > Gdybyś miala wiecej kasy, to stała bys pierwasz w kolejce po
    Chanel, czy innego
    > Diora! Taka jest prawda!

    I co następna co się chwali kasą? Żenujące.
  • jadwiha 06.04.08, 18:10


    Używam mieszanych kosmetyków- kolorówki wyłącznie wysokopółkowej i pielęgnacji
    aptecznej, marketowej i półproduktów za grosze. Czasem kupuję drogi krem, czy
    balsam który niestety zazwyczaj sprowadza mnie szybko na ziemię bo na tym polu
    cudów nie ma, niestety;)

    Kolorówke lubię drogą bo odpowiadają mi właściwości tych kosmetyków a także
    opakowania i cała oprawa. Cieżko byłoby przekonać mnie do cudów kolorówkowych za
    grosze, bo mimo wielokrotnych prób, każda zakupiona tania rzecz u mnie okazywała
    się tragicznym gniotem i niewypałem. Jednocześnie zdaję sobie sprawę, że
    zaopatrując się w kosmetyki wysokopółkowe w Pl płacę wszelakim pośrednikom
    handlowym ogromne pieniądze. Skoro sama Sephora ma 100% (sto procent) marży a
    hurtownie, dystrybutor, produkcja i reklama też kosztują to łatwo wyliczyć, ze
    drogie kosmetyki wcale drogie nie są - kosztuje tylko otoczka w której się
    pławią. Więc wydając 150 zł na puder czy cienie wiem, ze kupuję produkt który
    wart jest jakieś 20 zł góra. Cóż, pozostaje mi to przełknąć.

    Nie wiem, czemu ma służyć generalizowanie- drogie to świetnie a tanie nie i
    odwrotnie. Każdy lubi co innego i może poprzestańmy na tym. Zaglądanie komuś do
    kieszeni eleganckie nie jest, produkt są różne i potrzeby są różne.


  • korpulencja 06.04.08, 18:18
    tu się zgodze z przedmówczynią. Jak perfumy i kremy, to dobre. Jeśli coś mi się
    podoba, to czemu mam sobie odmówić przyjemności używania tego? Fakt, sprawdzam z
    reguły produkty tak zwanego codziennego użytku: balsamy, szampony, dezodoranty,
    które są dobre i tanie. I od wielu lat lubię bielende, ziaje, jesli wymienić te
    kupowane najczęściej. ALe też, nie ukrywam, sugeruję się poradami kosmetyczki,
    stylistki, które używają kremów w swojej pracy. I tu jest różnie
    --
    <salon urody 19-20 kwietnia - hala Expo
    warsztat Renaty Szydłowskiej - „Kosmetyka ciała i duszy. Jak odkryć własne
    piękno i pomóc zauważyć je innym">
  • women-in-love 06.04.08, 18:20
    Myślałam, że jest to forum, na którym można pogadać na poziomie o
    urodzie, wymienić doświadczenia itp. Przykro mi , że zawsze zostaję
    źle zrozumiana i rozpoczynacie na mnie swoją nagonkę. Prawdą jest,
    że większość osób na tym forum to bogate stare kobiety, które myślą,
    że drogie kosmetyki zwrócą im młodość (żałosne). Więcej nie ujrzycie
    mnie na tym forum, bo nie mam o czym z większością pisać. Nara.
  • emzetem 06.04.08, 18:24
    women-in-love napisała:

    > Więcej nie ujrzycie
    > mnie na tym forum, bo nie mam o czym z większością pisać. Nara.

    Obiecujesz? :-)

    To pisałam ja, stara kobieta (24 lata) :)
  • malange 06.04.08, 18:30
    Też trzymam za słowo ;)

    Okropna starucha (26 lat) :)
  • emzetem 06.04.08, 18:42
    malange napisała:

    > Też trzymam za słowo ;)
    >
    > Okropna starucha (26 lat) :)

    To w takim wieku ludzie jeszcze żyją? :P
  • malange 06.04.08, 18:47
    > To w takim wieku ludzie jeszcze żyją? :P

    hahahaha :DDD
  • kasiulina_lina 09.04.08, 15:47
    Watek jak kazdy inny. Jesteście żenujące kobietki... Zapatrzone i
    zadufane.. Wykształcenie i pełne portfele to jeszcze nie
    wszystko. "Stare" - "mlode" wygi powinny sie wziąć do prawdziwej
    pracy. Cyba jeszcze zycie nie dało wam w kość-i tego wlaśnie życzę
    wtedy będziecie cenić innych i ich mozliwości finansowe..
  • emzetem 09.04.08, 18:33
    kasiulina_lina napisała:

    > Watek jak kazdy inny. Jesteście żenujące kobietki... Zapatrzone i
    > zadufane.. Wykształcenie i pełne portfele to jeszcze nie
    > wszystko. "Stare" - "mlode" wygi powinny sie wziąć do prawdziwej
    > pracy. Cyba jeszcze zycie nie dało wam w kość-i tego wlaśnie życzę
    > wtedy będziecie cenić innych i ich mozliwości finansowe..

    O tym, czy życie dało komuś w cokolwiek nie Tobie oceniać. A
    życzenie, żeby jednak od życia w tę kość dostać jest poniżej
    wszelkiej krytyki.
    Co to jest prawdziwa praca? Praca dla idei?
    Szacunku do innych nauczyła mnie Mama. I potrafię go okazać nawet z
    Lancome na twarzy, Chanel na rzęsach, Clinique na policzkach i Kenzo
    na szyi.
  • miriam_73 09.04.08, 21:53
    A co to jest "prawdziwa" praca, dziecinko? I ile trzeba mieć lat żeby byc
    "stara-młoda" wyga, hmmm?

    Umówmy się - jak popracujesz zawodowo 10 lat po 12-16 godzin dziennie, godząc to
    z życiem prywatnym, domem i ustawicznym kształceniem (bo w mojej branży inaczej
    sie nie da) oraz zdobywaniem uprawnień zawodowych, ponosząc ryzyko i
    odpowiedzialność za transakcje wna kwoty, które miałabyś pewnie problem
    ogarnąć, to wtedy porozmawiamy o wzięciu się do "prawdziwej pracy" i dawaniu
    przez życie w kość, OK? Bieżące możliwości finansowe wiekszości z nas nie są
    efektem manny z nieba tylko bardzo ciężkiej harówki i codziennych wyrzeczeń,
    więc mówiąc krótko i dosadnie - nie pitol mi tu i nie pouczaj o zadufaniu i
    zapatrzeniu w siebie. Fakt, że ktos używa takich a nie innych kosmetyków i ceni
    to sobie ORAZ MA MOŻLIWOŚĆ ich używania bo ma taki kaprys/lubi/stać go jest jego
    wyłączną sprawą. Niestety, przyznanie się na tym forum do takich preferencji,
    czy - nie daj Bóg polecenie czegokolwiek z tzw górnej półki jest ustawicznie
    piętnowane przez najrozmaitsze frustratki, które na dodatek bardzo chętnie
    zaglądają do cudzych portfeli i oceniają inne dziewczyny w sposób negatywny.

    Ja powtórzę tylko jedno, to co napisałam na początku: założycielka wątku pisze,
    że "woli tanie kosmetyki". Ok. Ja się pytam: nie lubię - no i co w związku z
    tym? Nie wolno mi? Urwą mi głowę? Na stosie spalą?
    --
    Moje Podróże
    community.webshots.com/user/miriam_1973/albums/most-recent
  • beuata 26.07.08, 00:02
    e tam, uważam, że im więcej się pracuje tym bardziej się ceni
    pieniądze
  • jadwiha 06.04.08, 18:25
    Ha, ha, a Ty ile masz lat?
    Hę?
    Zamiast prowokowac a potem sie obrażać proponuje do nauki - dostaniesz w
    przyszłości pensję, za którą kupisz, co chcesz.
    Poważnie, to działa.
    :)
  • paulinaa 06.04.08, 18:34
    nikt za tobą plakał nie bedzie:) chociaż obawiam sie, ze mozesz
    wrócić pod nowym nickiem :)

    --
    sygnaturka zapadła w sen zimowy :)
  • miriam_73 06.04.08, 21:54
    No cóż, wreszcie na to wpadłaś. Trzymamy za słowo.

    Howgh - bardzo stara (35-letnia), zamożna, ciężko pracująca kobieta. W żadnym
    razie nie wyglądająca na tyle ile ma, tak przypadkiem. Lubiąca dobre kosmetyli.
    Np. samych perfum mam kilkadziesiąt flaszek. Wiesz dlaczego? BO LUBIĘ. Tak samo
    jest z dobrym kremem, podkładem czy cieniami. Bo mam z tego frajdę. Podobnie jak
    z chodzenia do kosmetyczki, fryzjera i tym podobnych pierdół a nie preferowanego
    przez ciebie do-it-yourself.

    --
    Moje Podróże
    community.webshots.com/user/miriam_1973/albums/most-recent
  • infinity51 07.04.08, 12:41
    czy ty nie potrafisz skumac ze MLODE kobiety tez stac na drogie
    kosmetyki??? dlaczego jak stac to od razu zakladasz ze jestesmy
    stare?? Ja mam 26 lat, pracuje, zarabiam i stac mnie, ot co. Czy tak
    ciezko jest ci to ogranac? aha, chcialabym zauwazyc, ze to wlasnie
    ty zawsze zaczynasz nagonke na forumki uzywajace drozszych
    kosmetykow, wrzucasz nam ze jestesmy "stare baby co sie przechwalaja"
  • infinity51 07.04.08, 12:48
    to bylo do women-in-love ofkors :)
  • zoe125 28.07.08, 11:05
    Mozna pogadać o urodzie, ale nie atakować tych kobiet, które w wątku "jakich
    tuszów używacie" piszą, że maja tusz Diora. A o tym, że nie zostałaś jednak źle
    zrozumiana świadczy Twój komentarz o żałosnych, bogatych, starych kobietach.
    Najwyraźniej aż Cię skręca z zazdrości, że ktoś kupuje sobie drogi krem i nie
    martwi się czy zje w tym miesiącu ciepły obiad.

    Dodam: mnie średnio stać na drogie kosmetyki, dlatego kupuję te z niższej i
    średniej półki. Nie wydałabym ponad 100 złotych na tusz, ale gdybym zarabiała 10
    razy więcej, na pewno przetestowałabym i te droższe kosmetyki, aby mieć
    porównanie i znaleźć to, co mi najbardziej odpowiada. Nie pluję natomiast jadem
    na właścicielkę Diorów czy Chaneli - tak samo jak nikt nie urąga mi, że do
    demakijażu oczu używam Ziai za parę złotych.

    Podpis: stara baba - 30-tka mi stuknęła...
  • mini_kks 06.04.08, 18:17
    Ja wolę skuteczne.
    A cienie Sensique bardzo sobie chwalę :)
    --
    mini007.posadzdrzewo.pl
    Ten niżej się nie myje!
    _| |___
  • kasiunia62 06.04.08, 18:17
    ja nie UMIEM wydac na kosmetyk za duzo pieniędzy. nie mogłabym kupic
    tuszu do rzęs za 100 lub balsamu za 60zł. skoro te tansze sa równie
    skuteczne, to po co przepłacać, płaci sie za firmę,logo, marke

    --
    Pani Magister, Pani Żona i PAni Nauczycielka-sporo tego jak na jeden
    miesiąc!
  • fifi.only 06.04.08, 19:25
    Z tego co pamiętam, to women-in-love miała się zmienić, być
    przyjazna, nie prowokować i takie tam. Tymczasem stara śpiewka:
    wszyscy się przechwalają drogimi kosmetykami, a ją zżera zazdrość,
    bo jak inaczej zrozumieć ten wątek? Ja mam w szafce Ziaję i Diora,
    Nivee i Clinique'a na jednej półce. Stać mnie na kosmetyki drogie i
    nie ukrywam, że je kupuję. Są dobre, opakowanie i firma mają dla
    mnie znaczenie i nic na to nie poradze:)Ale tańsze kosmetyki, jeśli
    mi tylko odpowiadają też mam. Mam 25 lat, nie jestem stara:D:D:D:D:D
    Prowokacyjny wątek i bez sensu, mam nadzieję, ze autorce ulżyło jak
    zobaczyła, że jest poularna:)
    --
    www.youtube.com/watch?v=B1b1-0-_jds
  • papryczka_ag 06.04.08, 19:29
    Jako stary 27-letni babon powiem tylko, że patrząc na efekty
    używania pewnych drogich specyfików gotowa byłabym żyć miesiącami na
    wodzie i pomarańczach byleby móc kupić te kosmetyki.

    Co do szanownej założycielki wątku. Cóż... ja mogę wybaczyć
    prowokacyjne wątki, ale poczucie humoru już dawno zostało
    wyeliminowane za pomocą taniego kremu zapewne, a to już
    niewybaczalne.

    Zdrowy dystans to skarb - ten stres załatwi ci cerę szybciej niż
    używanie kosmetyków za 10 zeta. Luzu trochę.
    --
    Niczego nie żujemy w borach
  • nieco8 14.04.08, 14:40
    Z racji tego, że mam bardzo wrażliwą skórę stosuję kosmetyki różne,
    tanie i drogie, ale kryterium nie jest cena lecz skład. Ważne jest
    by był prosty, bez szkodliwych substancji. W aptece zawsze kupuję
    filtry przeciwsłoneczne, bo tylko w kosmetykach kilku firm znajdują
    sie fotostabilne substanecje, które zagwarantują stosowną ochrone,
    gdyż tylko te firmy stać na kosztowne badania i wprowadzanie
    innowacyjnych rozwiązań.
    Moim zdaniem ta dyskusja jest bezsensowna. Chyba każdej z nas
    zależy, żeby kosmetyki były skuteczne i nieszkodliwe, niezależnie od
    ceny. Podkreeślam nie cena jest istotna! Tanie i rewelacyjne
    kosmetyki znajdziecie na www.biochemiaurody.com.
    Polecam forum www.wizaz.pl - biochemię kosmetyczną, gdzie możecie
    doedukować się w zakresie kosmetyków, a dyskusja jest na poziomie,
    nikt nikogo nie poniża i nie obraża.
  • beuata 26.07.08, 00:06
    babon 28letni mówi, że soraya bywa równie dobra jak clarins
  • raohszana 06.04.08, 20:06
    Tak ogolnie reasumując wypowiedxi przepięknych, bogatych pań - my są
    brzydkie i mamy syfiasta cere tylko dlatego, ze uzywamy tanich
    kosmetyków. Czyli - ciaganc dalej - biedniejsze to brzydkie i
    paskudne, bo nie ma na cudowną drożyznę. Wspaniałe :)
  • estraq 07.04.08, 22:32
    Widzisz, tylko chyba nie o tym była powyższa rozmowa. Raczej o tym, że ktoś, kto ośmieli się napisać, że używa drogich kremów (bo go na to STAĆ - po co bać się tego słowa?), przechwala się. Forum jest o urodzie i obok postów traktujących o kosmetykach z górnej półki, jest mnóstwo tych o kosmetykach bardzo tanich, gdzie wypowiadają się (nierzadko w superlatywach) te "stare, bogate paniusie". Nie widzę przesłanek, na podstawie których można stwierdzić, że ktoś piszący o drogich kosmetykach zwyczajnie się przechwala. Nikt też nie napisał, że osoby używające tańszych kosmetyków są brzydkie i zaniedbane - tu już ewidentna nadinterpretacja. Skąd ta nadwrażliwość i odczytywanie postów tak, jak samemu chce się je zrozumieć?
  • korpulencja 08.04.08, 02:05
    widzę spór się wywiązał. większość z nas pewnie zna powiedzenie: na tanie mnie
    nie stać. dotyczy to (czasem) także kosmetyków...
    --
    <salon urody 19-20 kwietnia - hala Expo
    warsztat Renaty Szydłowskiej - „Kosmetyka ciała i duszy. Jak odkryć własne
    piękno i pomóc zauważyć je innym">
  • raohszana 08.04.08, 11:38
    Prawda jest taka, że może, ale nie musi dotyczyć wszystkiego
    niemalże. Ale po co od razu ryczeć na cały regulator, że tanie to
    zupełnie be, badziew i do rzyci? Czasem tak, a czasem nie. Jak ze
    wszystkim.
  • raohszana 08.04.08, 11:37
    Wątek był o tym, co kto lubi, nie? A te się zaraz zaczeły wydzierać,
    że ktoś tu 'zazdrości'
    A o tym, ze tanie niszczy cerę - napisano, chociazby papryczka_ag. I
    kilka innych - ze tanie to be, bo nie wiadomo co napchane i zniszczy
    skórę. Prosty wniosek - skoro zniszczy, znaczy, ze zbrzydną, tak? A
    moze nie?
    O zaniedbaniu nic nie pisałam akurat :P
  • papryczka_ag 08.04.08, 12:23
    Nie znaczy że zbrzydną - znaczy że zniszczy.
    Skóra z problemami nie musi byc brzydka, ale będzie wymagała więcej
    ( na ogół dość kosztownej ) troski.
    Tańsze składniki różnych specyfików osiągają być może ten sam efekt
    wizualny, ale niekoniecznie muszą skórze służyć długofalowo i
    niekoniecznie muszą być bezkonfliktowe.
    --
    Niczego nie żujemy w borach
  • estraq 08.04.08, 12:43
    Ale to, że dany składnik kosmetyku na przykład zapycha pory, to fakt i uzasadnienie, dlaczego niektórzy kupują droższe marki. Nikt nie napisał, że używanie tańszych kosmetyków powoduje, że ludzie stają się brzydsi - owszem, mogą nie mieć takiej cery, jak osoby gustujące w górnej półce, ale to nie jest tożsame z brzydotą.
    "Te się zaczęły wydzierać", ponieważ post zabrzmiał jak atak - "Nie rozumiem czemu większość z was przechwala się na tym forum (...)". To nie było kulturalnie zadane pytanie, a stwierdzenie pełne jadu i złośliwości. Po pierwsze - jak to większość? Po drugie - jak to przechwala się?
    Dlaczego dzielenie się na forum (które właśnie do tego przecież służy) informacjami i odczuciami, dotyczącymi drogich kosmetyków, oznacza przechwałki? Ktoś, kto chce wydać na coś większe pieniądze, chciałby wiedzieć, jaka jest skuteczność produktu. Co w tym złego? Nikt nie czepia się rozmów o tanich kosmetykach, skąd ta złość, gdy mowa o drogich?
  • trocineczka 06.04.08, 20:49
    Ja uzywam przede wszystkim kosmetykow Avene. To nie jest polka typu "Dior", ale
    za krem, owszem, place 60-70 zl. Czasem w mojej lazience znajdzie sie tez La
    Roche Posay. Powod jest banalny- jestem alergikiem, dodatkowo ze skora
    nadwrazliwa na slonce. Na swoje kosmetyki, i nie tylko ;), bez problemu zarabiam
    sama- studiujac dziennie. Da sie. Ale wracajac do kosmetykow- z tych "tanszych"
    moge uzywac niektorych produktow Nivea, Dove, Rimmel czy AA. Nie jest dla mnie
    istotne ile kosztuje moj krem, tylko to, ze mnie nie uczula i ma odpowiednio
    wysokie zabezpieczenie przed sloncem. Gdyby byl to Dior- tez bym kupila.
    --
    trocinka.pinger.pl/
  • sankanda 06.04.08, 20:54
    widzisz, a dla mnie kosmetyk Diora to nic nadzwyczajnego i wole
    kosmetyki innych firm. oferta luksusowych produktow kosmetycznych
    jest tak bogata i roznorodna, ze jest w czym wybierac...i mozna
    sobie pokaprysic.
  • trocineczka 06.04.08, 21:06
    Ja mam gdzies co na moim kremie jest napisane. Byle mnie nie uczulil i chronil
    przed sloncem. Jesli znajde taki za 20 zl, a nie za 70, bede bardzo szczesliwym
    (i bogatszym ;)) czlowiekiem :P
    --
    trocinka.pinger.pl/
  • pleble 06.04.08, 21:28
    a ja niestety uzywam krem oliwkowy z ziaji straszne co nie.ale on
    naprawde dla mnie jest dobry tyle kremow testowalam a ciagle wracam
    do tego mam taka sucha cere tylko ten mi skory nie sciaga.
  • sankanda 06.04.08, 21:55
    jesli masz sucha cere, to mozesz uzywac nawet dobrej oliwy takiej do
    przyprawiania salatek w czystej postaci. bedzie lepsza niz ten
    krem ;) to samo dotyczy pielegnacji wlosow. pisze to powaznie :)
  • plisowanka 06.04.08, 23:26
    www.zeberka.pl/art.php?id=39
    Brytyjscy kosmetolodzy opracowali dosyć długą listę drogich specyfików, które z powodzeniem można zastąpić tańszymi. Dlaczego? Ano dlatego, że ponoć skład i jakość nie różnią się niczym, a niebotyczne pieniądze płacimy za nazwę.

    Z tego pokaźnego zestawienia prezentujemy kilka pozycji, których mniej torturujące kieszeń odpowiedniki dostępne są w Polsce.

    Korektor z pędzelkiem L'Oreal w niczym nie ustępuje temu sygnowanemu nazwą YSL.

    Podobno tylko cena różni błyszczyk od Diora i ten od Maybelline.

    Sypkie cienie MAC są tak samo trwałe jak Barry M.

    Tusze do rzęs: YSL kontra Maybelline - remis?

    Uzyskasz identyczny efekt, stosując kosmetyki antycellulitowe zarówno firmy Shiseido jak i Nivea.

    Płatki do zmywania makijażu oczu Johnson's sprawdzają się tak samo dobrze jak Dr Andrew Weil.

    Ponownie Johnson's - tym razem balsam brązujący. Działa nie gorzej niż sporo droższy Estee Lauder.

    Ołówki do powiek - Clarins i Rimmel oferują tą samą, wysoką jakość.
  • plisowanka 08.04.08, 01:23
    www.zeberka.pl/art.php?id=39
  • papryczka_ag 08.04.08, 09:49
    Fajne to porównanie tylko dla mnie zupełnie nietrafione - połowa z
    wymienionych tańszych odpowiedników mnie uczula.
    Trwałość też różna.
    --
    Niczego nie żujemy w borach
  • thank_you 07.04.08, 02:42
    Super, że wolisz tanie kosmetyki. Wolisz, bo Ciebie nie stać na droższe, bo niby studiujesz. Już taka jedna tutaj była, co jej nie było stać, a okazało się, że jej nie stać, bo jest po prostu leniwa. Jeśli ktoś chce i zapracuje na to, to go stać - to chyba oczywiste.
    Czytam to forum od jakiegoś czasu, rzadko się udzielam, bo mi się nie chce, ale gdy tylko widzę Twój nick, to jestem pewna, że post będzie ociekał jadem i złośliwością.
    Czy Ty nie możesz zrozumieć, że kobiety po prostu stać na droższe kosmetyki? I jeśli będę chciała to będę sobie wcierała w tyłek La Prairie? I jeśli o tym napiszę na forum to nie dlatego, bo chcę się pochwalić, tylko dlatego, żeby spytać o efekty inne kobiety? Dla Ciebie to przechwałki, ale wątpie aby tak było.
    W wątku o perfumach piszesz do jednej dziewczyny, że pewnie wymeniła wszystkie nazwy perfum które zna - ona wkleiła Tobie ich zdjecie, w watku o duzych stopach piszesz ze prawie bys sie powiesila gdybys miala stopy w rozmiarze 41, że to okropne itp., piszesz tez o cerze. Skad w tak mlodym wieku tyle zadrosci, tyle nienawisci w czlowieku? Co Ci przeszkadzają kobiety które stać na perfumy za 300 zł lub na podkład za 200? Czy one wyszydzają te, które kupują tańsze kosmetyki? Nie, bo każda z nas uzywa takich na jakie nas stac i takich, ktore sa dobre dla naszej skory. Dla jednej to bedzie Chanel dla innej Ziaja. Ale tylko Ty widzisz w tym problem, tylko Tobie to przeszkadza. I to jest prykre.
  • littlefrog 07.04.08, 09:10
    to nie jest przykre tylko żałosne :)
  • claratrueba 07.04.08, 09:37
    Wydaje mi się, że wszystkie dotychczas wypowiadające sie osoby są bardzo młode.
    Do 25-30 roku życia większe ma znaczenie odżywianie, unikanie słońca, a już
    szczególnie solarium (uszkadza skórę właściwą co widać po paru latach dopiero),
    alkoholu i papierosów,niewyspania, dobre samopoczucie (radość poprawia cerę-
    naprawdę) niż to co sie w buzię wciera. I kremy dla tej grupy wiekowej zawierają
    z grubsza to samo- przeczytajcie skład. Ważne, żeby dobrze określić typ cery i
    to wszystko. No i żeby krem nie był z bazaru "made in charaszo" albo z allegro
    (niestety głównie podróbki albo przeterminowane). Potem już nie jest tak słodko.
    W zależności od uwarunkowań genetycznych, mimiki, trybu życia trzeba wcześniej
    czy później sięgnąć po "ciężką artylerię", a raczej "drogą artylerię". Mam 42
    lata i z bólem serca kupuję "wysoka półkę". Serce mnie boleć przestaje, kiedy
    spotykam koleżanki z dawnej klasy, które nie mogą sobie na to pozwolić. Wtedy
    widzę, że to świetnie wydane pieniądze. Co oczywiście nie oznacza, że drogi krem
    zawsze będzie odpowiedni. Radzę wam dziewczyny- inwestujcie w siebie, nie w
    kosmetyki, kiedy jeszcze jesteście młode. Żebyście mogły pozwolić sobie na "best
    of the best" kiedy naprawdę będą wam potrzebne. Czego wam serdecznie życzę (żeby
    was było stać a nie żeby wam były potrzebne).
  • paulinaa 07.04.08, 10:13
    następna pełna dobrych rad...


    --
    sygnaturka zapadła w sen zimowy :)
  • claratrueba 07.04.08, 13:34
    następna pełna złośliwości
  • paulinaa 07.04.08, 15:15
    nie jestem pełna złoslwości tylko denerwują mnie takie głupoty jake
    napisałas w swoim poscie starając sie udawać mądrą
    --
    sygnaturka zapadła w sen zimowy :)
  • nelly87 26.07.08, 10:44
    nie zauwazylam, zeby byly tam jakies glupoty....
  • magdaksp 07.04.08, 10:28
    ja kupuje tanie kosmetyki chcoiaz stac by mnie bylo na te drozsze.powod dlaczego
    ich nie kupuje jest taki ze znalazlam juz idealne dla mnie
    krem,podklad,eyeliner,cienie.ajesli chodzi o kremy i podklady to naprawde dlugo
    ich szukalam i teraz troche sie boje i troche nie czuje potrzeby szukania
    innych,lepszych.ale jesli ktos lubi i mu sluza kosmetyki diora to spoko-niech
    uzywa na zdrowie
    --
    bagladyshop.blogspot.com/

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.