Dodaj do ulubionych

lwie zmarszczki - help me

21.08.08, 19:19
Witam,

Mam dwie pogłębiające się zmarszczki nosowo-wargowe. Odziedziczyłam
je po mamie, ale pocieszam się, że to od śmiechu :) Kupiłam jakieś
super kremy - wypełniacze, które oczywiście nie okazały się nie być
wcale takie super ;) i teraz zastanawiam się nad wypełnieniem ich
kwasem. Tylko nie wiem nic na temat tego zabiegu. o ile o botoksie
jest multum na tym forum, tak o wypełnianiu kwasem znalazłam
niewiele informacji.

Czy ktoś może mi opowiedzieć coś o tym zabiegu i polecić jakiś
gabinet w Warszawie.

Dziękuję ja i moje zmarszczki :)
Edytor zaawansowany
  • 21.08.08, 21:04
    Witam, co do Warszawy nie pomogę, ale co nieco mogę powiedziec o zbiegu. Miałam
    Restylane, wargowo-nosowe jak Ty ("lewki" to na czole a te to "smutasy" choć
    usmiechanie sie im sprzyja, ale twarz robi się smutna) Po nałożeniu
    znieczulającej maści (Emla) lekarz wstrzykuje insulinówką żel wzdłuż bruzd.
    Szczypie jak cholera ale można wytrzymać (kolega piszczał ale to wiadomo-facet).
    Następnego dnia było opuchnięte i czerwone, podobno zdarza się raz na 100 tys.
    więc skoro zdarzyło się mi to Tobie już raczej nie. No i jestem ciężką
    alergiczką. Lekarz (ten, który robił zabieg) przepisał maść- niestety nie
    pamiętam nazwy po 2 może 3 dniach zbladło. Przez miesiąc, dwa po zabiegu w
    niektórych miejscach były maleńkie wypukłości (wyglądało jak krostki) Potem
    ładnie sie wchłonęło. Bruzdy faktycznie wygładziły się,. Nie całkiem, zostały
    cieniutkie linie. Powtórzyłam zabieg po chyba 9 miesiącach. Bo bruzdy wróciły,
    choć chyba płytsze. Potem po chyba 1,5 roku. Od tamtej pory minęło 5 lat. Bruzd
    już nie ma. Bardzo wprawne oko dostrzeże, że zabieg był robiony. Nie umiem Ci
    tego opisać, przypatrz sie twarzy aktora Chyry- nie wiem czy miał restylane ale
    moje bruzdy wyglądają tak jak jego (zauważyłam w "Katyniu"). Trwałość efektu w
    moim przypadku zawdzięczam tej niemiłej reakcji- moja skóra nie absorbuje
    specyfiku całkowicie. Ale lekarz powiedział, że nawet bez tej reakcji pewien
    trwały efekt jest bo pozostają głęboko w skórze małe blizny, które ja
    wypełniają. Powodzenia, na pewno będziesz zadowolona.
  • 21.08.08, 21:15
    ojej........super wiadomość również i dla mnie

    musze jednak spytać o cenę zabiegu/zabiegów i czy robi sie to u lekarza
    dermatologa?????
  • 21.08.08, 21:47
    Robi to chirurg (niekoniecznie plastyczny- w moim mieście to chyba takiego nawet
    nie ma)wspólpracujący z gab. kosmetycznym. Cenę mogę podać tylko sprzed 5 lat-
    550 zł. I trzeba ze dwa dni wcześniej poddać się oczyszczaniu i peelingowi,
    łatwiej się wstrzykuje preparat, lepiej widać gdzie dokładnie potrzeba jak tego
    zmartwiałego naskórka nie ma.
  • 21.08.08, 21:52
    dziękuję bardzo o info :) super w takim arzie jest jakaś nadzieja :)

    prosze pwoiedz mi tylko, czy kwas ten nie wpływa na mimikę, można
    się śmiać całą buzią ???? bo uśmiech niestety mam szeroki :)
  • 21.08.08, 22:10
    O kurczę, jestem ekspertem! Można się śmiać, mimika bez zmian. Ja nawet śmieje
    się częściej(też mam "uśmiech rekina" i stąd te bruzdy) bo już się nie boję, że
    mi się pogłębią. I zadzwoniłam do koleżanki- w czerwcu zapłaciła 850 zł (ale my
    prowincja, w W-wie może być drożej) w tym jest 150 lekarz, 700 preparat.
  • 22.08.08, 17:56
    dziękuję, cieszę się bardzo, że będe mogła śmiać się dowoli

    a jeszcze moze ktoś może mi powiedzieć, gdzie najlepiej to zrobić w
    Warszawie ???

Nie pamiętasz hasła lub ?

Zapamiętaj mnie

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.