Dodaj do ulubionych

jak to jest z tym manicurem biologicznym?

IP: 10.130.129.* 26.01.02, 22:49
jak poradzic sobie z odrastajacymi skorkami? czy one po pewnym czasie przestaja
rosnac? czy ktoras z was stosuje tylko manicure biologiczny?

rena@post.pl
Edytor zaawansowany
  • Gość: K IP: *.starogard.dialup.inetia.pl 20.05.02, 22:52
  • Gość: K IP: *.starogard.dialup.inetia.pl 20.05.02, 22:53
    No właśnie dziewczyny, jak to jest? ja od jakiegoś czasu próbuję nie wycinać
    cążkami, ale te skórki są takie sobie :(((
  • Gość: mraw IP: *.ists.pl / *.ists.pl 21.05.02, 00:46
    Gość portalu: rena napisał(a):

    > jak poradzic sobie z odrastajacymi skorkami? czy one po pewnym czasie przestaja
    >
    > rosnac? czy ktoras z was stosuje tylko manicure biologiczny?
    .......................

    Przez prawie dwadzieścia lat wycinałam skórki. To dwadzieścia lat "ciężkich
    robót". Od dwóch lat staram się nie wycinać. Parę razy się złamałam i
    powycinałam, ale to przez własną słabość. Plusy manicure biologicznego są poza
    wszelkimi wątpliwościami, naprawdę warto spróbować i WYTRWAĆ!!!
    Parę wskazówek "doświadczonej":
    - można OSTATNI RAZ ładnie wyciąć sobie skórki (albo zrobić to u kosmetyczki)
    - BEZWZGLĘDNIE CODZIENNIE np na noc wcierać krem w palce i paznokcie, zwłaszcza
    u nasady (macierz) - można delikatnie masować "pod włos" tzn.w kierunku nasady
    palców
    - przez pierwsze tygodnie 2 razy w tygodniu używać preparatów do skórek (np
    Sally Hanson "reticle remove"), potem można raz w tygodniu
    - starać się po myciu rąk wypracować sobie nawyk wycierania rąk z
    jednoczesnym "odsuwaniem" skórek i w miarę możliwości smarować kremem dłonie -
    wysuszone częstym myciem zaczynają mieć suche, odstające skórki
    - zwalczać chęć wycinania skórek, gdy wyglądają "jakoś nie bardzo"

    Po pewnym czasie przestaną narastać w takim tempie jak dotychczas i zaczną
    wyglądać, jakby W OGÓLE NIE ROSŁY!!!
    Dla tego momentu warto poczekać.

    Nie trzeba się zrażać, że nagle przestają dobrze wyglądać, wtedy zastosować
    ekspresową kurację - płyn do skórek i masaż z oliwka lub kremem, to naprawdę
    działa. Podejrzewam, że nasze hormony trochę działają i na paznokcie,
    zauważyłam, że bywają okresy "gorszego" wyglądu absolutnie przez nas
    niezawinionego(nagle pięknie rosnące paznokcie zaczynają się łamać itp).
    Ale też bardzo łatwo samej dopuścić do pogorszenia wyglądu skórek, jak zaniedba
    się systematyczne smarowanie kremem (są tak samo wrażliwe jak całe dłonie).

    uff... ale się rozgadałam, wybaczcie, ale chciałam dobrze wytłumaczyć :)))
    życzę powodzenia,

    posiadaczka ślicznych, absssolutnie już nie rosnących skórek
    mrawcia
  • Gość: mraw IP: *.ists.pl / *.ists.pl 21.05.02, 00:52
    Gość portalu: mraw napisał(a):

    > - przez pierwsze tygodnie 2 razy w tygodniu używać preparatów do skórek (np
    > Sally Hanson "reticle remove"), potem można raz w tygodniu

    .............

    uch, jakie głupoty napisałam
    chodziło mi oczywiście o preparaty "cuticle remover" Sally Hansen

    ...bój w hucie...
  • Gość: Aga IP: *.future-net.pl 23.05.02, 10:49
    Trochę mnie zszokowałyście, myslałam, że już nikt nie wycina skórek. Ja tego
    nigdy nie robiłam? Wystarczy płyn do skórek i patyczek.Wycinanie jest strasznie
    niehigieniczne i w ogóle nie rozumiem, po co?
  • Gość: silie IP: *.jmk.lodz.pl 23.05.02, 11:28
    Zgadzam się z Agą w całej rozciągłości...
    Skórki usuwam (raczej odsuwam i same się usuwają) płynem z H.Hansen, ale
    aktualnie go nie mam i wystarcza krem do skórek z Avonu "Nail Experts Advanced
    MIRA-CUTICULE".
    Wprawdzie on skórek nie usuwa, ale tak skutecznie zmiękcza i nawilża, że są
    kompletnie niewidoczne.
    Nigdy nie będe wycinać i nikomu nie polecam.
  • Gość: katrina IP: *.krakow.cvx.ppp.tpnet.pl 23.05.02, 14:41
    I ja się zgadzam. Używam kremu do skórek z Avonu jak Sillie a od czasu do czasu
    żelu do usuwania Palomy.
    Natomiast mam inny problem. Dotyczy on jakby to opisać... grubszej skóry po
    bokach, w miejscu gdzie paznokieć przestaje stanowić całość z palcem. Tam robia
    mi się takie zgrubienia i ta skóra wysycha (kremowac jej częściej niż robię to
    teraz juz naprawdę nie mogę) i niechby tylko wysychała i była gruba, to pół
    biedy, ale w końcu zawsze zrobi się jakis zadzior, cos się odrywa no i wtedy
    trzeba wyciąć. Bardoz mnie to irytuje, zwłaszcza że "całą resztę" dłoni mam
    bardzo zadbana i nawilżoną. Czy ktos tak ma i co z tym robić?
    Wczoraj z rozpaczy potraktowałam to Xerialem 50.
  • Gość: silie IP: *.jmk.lodz.pl 23.05.02, 14:57
    Hmmm; ja mam podobny problem, chociaz może nie tak bardzo mam zgrubiałe
    te boki.A to chyba od tego, że jakos mi dziwnie narastały i ...obgryzałam je.
    No a przez to narastały jeszcze bardziej.Po tym kremie z Avonu jest wyraźnie
    lepiej, ale Ty Katrino chyba faktycznie powinnaś często stosować Xerial i
    notorycznie smarować kremem. Myślę, że tylko to powinno pomóc.

    Mam natomiast problem z tym, że potwornie rozdwajają mi się te paznokcie.
    Ponoc odzywki z Revlona są świetne.Ale ponieważ są dość drogie (30 zł)to
    zastanawiam się, bo: przecież to co nazywamy paznokciem, to już martwa część!
    Jak więc pomóc im mogą jakiekolwiek odżywki?!

    pzdr, s.
  • modo 23.05.02, 14:59
    Eris ma taki preparat z serii pharmaceris do pielęgnacji wysuszonej skóry. Jest
    to olejek z drzewa herbacianego z witaminami E i F. Polecany jest zarówno do
    spierzchntych ust (wygląda na nich jak bezbarwny błyszczyk), jak i do
    przesuszonej skóry na łokciach i po obtarciach. Ja odkryłam, że świetnie robi
    również na paznokcie i skórki - inne odżywki ani balsamy do pielęgnacji
    paznokci u mnie się absolutnie nie sprawdziły.
    Ponieważ jest tłusty (jak to olejek), wsmarowywuje go po wieczornym myciu, ale
    przed posmarowaniem rąk kremem. Później zakładam cienki bawełniane rękawiczki,
    żeby nie wytrzeć go w pościel.
    Pozdrawiam
    modo
    modo
  • Gość: katrina IP: *.krakow.cvx.ppp.tpnet.pl 23.05.02, 15:10
    Dzięki dziewczyny!
    Sillie, ja nieznam zjawiska rozdwajania się paznokci (w ogóle nie wiedziałam co
    to znaczy że się rozdwajają dopóki mi koleżanka nie pokazała na sobie) i myślę
    że to dlatego że od bardzo bardzo dawba łykam różne witaminy i mikroelementy.
    Bo odzywka to najwyżej je sklei, nie? Słyszałam że konkretnie na paznokcie
    dobrze działa Silica i Skrzyp (Skrzyp sprawdzony na mojej kuzynce).
  • Gość: Karusia IP: *.starogard.dialup.inetia.pl 23.05.02, 18:49
    Niestety usuwanie skórek to błąd młodości. Teraz staram sie to naprawić, mam
    nadzieję, ze chodź trochę się uda. Zazdroszczę wam, że nigdy ich nie
    wycinałyście :)
  • Gość: mraw IP: *.ists.pl / *.ists.pl 24.05.02, 01:46
    Gość portalu: Karusia napisał(a):

    > Niestety usuwanie skórek to błąd młodości. Teraz staram sie to naprawić, mam
    > nadzieję, ze chodź trochę się uda. Zazdroszczę wam, że nigdy ich nie
    > wycinałyście :)

    .................
    Podpisuję się pod tym obiema rękami. Przy czym błędy młodości wynikały raczej z
    braku tych wszystkich "ustrojstw" jakie są teraz: preparaty zmiękczające,
    pielęgnujące, odżywki, pilniczki papierowe, patyczki do odsuwania skórek itp.
    Za czasów mojej (cudnej zresztą:)) młodości miałam tylko ordynarny metalowy
    pilnik do paznokci i bezbarwny lakier (choć nawet tego nie wolno było używać w
    liceum), nożyczki, cążki i krem glicerynowy do rąk. Wycinanie skórek (czyt:
    zadbane paznokcie) należały do dobrego tonu. /Nóg nikt nie golił, a w klasie
    jako jedyna miałam wygolone pachy :)/
    To były czasy...
    Wracając do tematu...Jak już raz się wycięło skórki trudno je było poskromić.
    Cieszcie się, że dla was to bajka o żelaznym wilku...
    Dodam jeszcze, że systematyczne odsuwanie skórek (także po każdym myciu)
    naprawdę przynosi efekty - paznokcie wydają się dłuższe i smuklejsze. I jeszcze
    jedno - nie wolno za głeboko obcinać po bokach, oprócz wspomnianych przez was
    stwardnień, psuje się kształt paznokcia - po latach robią się szpony (znam taki
    przypadek u koleżanki - brzydko to wygląda, a ona tylko chciała optycznie je
    wydłużyć).

    Sorki za to "wymądrzanie się" - wcale nie jestem misjonarką ani belferką -
    chciałam się tylko podzielić doświadczeniami :)

    Powodzenia przy pielęgnacji pazurków
    mrawcia
  • Gość: kasica IP: *.warszawa.sdi.tpnet.pl 23.05.02, 21:26
    Ja stosuje manicure minimalistyczny :-) Ze skorkami radze sobie w ten sposob,
    ze po pierwsze nie stresuje sie nimi zbytnio, a po drugie mam taka duza miekka-
    gumowata polerke do paznokci, ktora po posmarowaniu rak kremem TROCHE odsuwam
    skorki (to lepsze, niz patyczek, ktory dziala zbyt radykalnie). Jesli dbam o
    dobre nawilzenie rak i kremuje je zawsze po zmoczeniu (dobry jest krem Avonu do
    rak i paznokci), to skorki nie sa wysuszone i dzieki temu sa malo widoczne.
    Wyraznie wysusza skorki zmywacz do paznokci, kiedy lakierowalam czesto
    paznokcie, ze skorkami bylo wyraznie gorzej. Teraz lakieruje sporadycznie,
    poleruje i jest git :-)

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.