Mit o pięknych Polkach Dodaj do ulubionych

  • drzewko
  • od najstarszego
  • od najnowszego
  • drzewko odwrotne
  • W Polsce panuje mit, że Polski są urodziwe. Wystarczy wyjechać za
    granicę, żeby się przekonać, że to nieprawda (mówię o Skandynawii,
    Włoszech, Grecji, itp.). Polki wyraźnie nie są
    zadbane, często bywają po prostu otyłe. Poza tym wykazują się brakiem
    smaku jeśli chodzi o styl ubierania się i np. dobór biżuterii.
    Oczywiście są kraje w których jest jeszcze gorzej (Wielka Brytania,
    może Niemcy), ale mimo wszystko
    myślę, że Polska lokuje się w ogonie rankingu kobiecej urody. Skąd
    więc
    bierze się ów mit o pięknych Polkach?
    • Mit powiadasz?? A co dla Ciebie jest smakiem?? Włoszki - może na
      północy a i to nie wszystkie ( zwykle nastawione są na agresywną
      seksualność ). Owszem mają fajne ciuchy ale też tlenione włosy,
      wiele ma usta zrobione "na karpia". No i te niebotyczne obcasy nawet
      na targu z zieleniną ( strój nieadekwatny do czasu i miejsca ).
      Greczynki - zazwyczaj niskie, typowe kobiety z południa ( czasem z
      wąsikiem ), mało zgrabne, krótkonogie. Skandynawki? te z kolei
      stawiają na sportowy luz zawsze i wszędzie, wszechobecne dresy,
      sportowe buty. Oczywiście są wyjątki. Poza tym panie z tych krajów
      prezentują mało zróżnicowane typy urody. "Mit" Polek polega
      na "urodowej mieszance", różne karnacje, budowa ciała itp. Można u
      nas znaleźć i "Brazylijkę" i chłodną "Finkę". Co do zadbania.. nie
      wiem gdzie mieszkasz ale w Warszawie naprawdę nie jest źle.
      • 1) W kazdym kraju so kobiety ladne, przecietne i brzydkie.
        2) Opinia ze Polki sa ogolnie piekniejsze niz kobiety z innych
        krajow to bzdura.
        3) Jezeli jestes Polakiem i jedziesz za granice gdzie spedzisz
        miesiac, dwa - bedziesz twierdzil ze tamtejsze kobiety sa okropne, a
        Polki piekne.
        4) Jezeli jestes Polakiem i spedzisz za granica kilka lat to
        zmienisz zdanie i o kobietach lokalnych i o polkach (na niekorzysc
        tych ostatnich).

        Z wlasnego doswiadzcenia (ponad 10 lat za granica, USA, potem UK).
        Uwazam ze opinia ze brytyjki sa brzydkie to totalne nieporozumienie.
        Za to zauwaze Polke z kilometra a szczegolnie to, ze ma okropny
        makijaz i wyglada jak wiesniaczka. Ciuchy jakie nosza polki to
        ogolnie totalna zatrata smaku i rzeczywistosci (oczywoscie sa
        wyjatki). Moda obowiazujaca w Polsce jest jakby to ujac...
        conajmniej wulgarna.
        • 4) Jezeli jestes Polakiem i spedzisz za granica kilka lat to
          > zmienisz zdanie i o kobietach lokalnych i o polkach (na niekorzysc
          > tych ostatnich

          Raczej na odwrot. To co nowe, orginalne zawsze sie podoba. Potem
          zaczyna sie "swojski zapaszek unosic". Kobieta jestem (w skandynawi
          zamieszkala) ale w Polsce zdaza mi sie wlasnie za innymi kobietami
          rozgladac. Bo rozne(a nie jesden klon), bo ladne. Oczywiscie sa
          rozne "blachary" ale miejscowe wersje tegoz zjawiska wszedzie
          istnieja. Tylko wlasnie trzeba troche pomieszkac aby to widziec. Co
          nie znaczy, ze w Skandynawi nie ma zjawiskowych pieknosci.
          (A brytyjki sa strasznnne! Albo szptychy, albo kaszaloty. Jak cos
          jest po srodku to na 90% procent emigrantaka z Europy srodkowo-
          wschodniej ;)
          • Polki, jakieby nie byly w porownaniu z innymi nacjami są o niebo
            ładniejsze, zgrabniejsze, bardziej zadbane!!! od wiekszosci Polaków
            w tym samym wieku. Jakieby nie byly, jakos sie ubierają, malują
            czeszą i najczesciej efekt jest bardzo dobry. a Polacy?.. niewazne
            czy ma lat 20 czy 50. piwny bandzioch, na to koszulka w poziome
            paski (NIE wyszczuplaja) dodajmy do tego podwojny podbrudek,
            przezedzone wlosy i niechec do mydla i wody.
            Polki sa przeslicznymi i superzadbanymi istotami w zestawieniu z
            przecietnym Polakiem
            • I tutaj sie tez zgadzam, Polacy (faceci) to jest wogole paranoja.
              Totalne bezguscie, do tego jeszcze dochodza brzydkie zeby i czesto -
              nieprzyjemny zapach potu. Jak widze tych 30-to, 40-to latkow z
              brzuchem i w koszulce bez rekawow to zbiera mnie na wymioty.
            • Powiedz mi jaki wpływ ma facet na to iż mu wypadaja włosy.
              Niestety nie jest to sprawa niezadbania ale czysta genetyka..
              Na to wpływu nie mamy a nie każdy chce lub ma pieniądze aby od razu inwestowac w przeszczep.

              Pozdrawiam.
              • jasne, że facet ma niewielki wpływ na łysienie, ale moze włosy przystrzyc lub ogolić zupełnie jak Zinedine Zidane lub Andre Agassi, a większość nosi zaczeskę a la Majdan, co jest już zupełną porażką. Łysiejący czy łysy facet mi nie przeszkadza, o ile przystrzyże tą resztkę włosów, którą ma na głowie na krótko.
                • ..jakiś tam ma, są preparaty typu propecia całkiem skuteczne u
                  wiekszości męszczyzn.. co do Polek hmm.. coż mitomani u nas pod
                  dostatkiem, nie mniej nie wygladają najgorzej no moze nie sa za
                  wysokie ale i tak są najlepszym "towarem "/ proszę mi wybaczyć
                  okreslenie../ eksportowym tego pieknego kraju, zadna tam
                  kiełbasa..fiat lub Jan Paweł nie zdziałaja tyle dla tego kraju, co
                  osiadła gdzieś tam Polka/ pomijam kraje arabskie../
                  • Zaraz po tym jak wyjechalem z tego pieknego kraju tez ten mit powielalem. Ale
                    prawda niestety jest taka ze w cale nie wyrozniamy sie na tym tle. Wszedzie sa
                    piekne kobiety tak samo jak wszedzie mozna spotkac krutkonogie wypasione
                    tlenione blondyny. Duzo zalezy od ubiory. Kobiety w polsce nie ubieraja sie zle
                    ale jednak te z bogatszych krajow ubieraja sie lepiej bo chyba im troche
                    latwiej. Jezeli chcemy porownac Polskie kobiety z miasta z niemieckimi kobietami
                    z wioski to mozna wysnuc wniosek ze polki sie o niebo lepiej ubieraja. Ale jak
                    porownamy te same grupy kobiet, to jest polskie kobiety z miasta z niemieckimi
                    kobietami z miasta to niemki jednak troche lepiej sie ubieraja.

                    Punkt widzenia zalezy od punktu patrzenia

                    Pozdrawiam
                • lia.13 napisała:

                  > jasne, że facet ma niewielki wpływ na łysienie, ale moze włosy
                  przystrzyc lub o
                  > golić zupełnie jak Zinedine Zidane lub Andre Agassi, a większość
                  nosi zaczeskę
                  > a la Majdan, co jest już zupełną porażką. Łysiejący czy łysy facet
                  mi nie przes
                  > zkadza, o ile przystrzyże tą resztkę włosów, którą ma na głowie na
                  krótko.



                  Za granica Polacy strzyga jeden drugiego bo skapia na fryzjera. Za
                  to na piwsko i wodke nie zal im pieniedzy. Dlatego maja takie
                  zaniedbane glowy. Po ktorych z daleka poznasz Polaka.
                • A dlaczego polski facet nie ma robic sobie operacji
                  typu :zageszczanie wlosow? Skoro my kobiety zwiekszamy,lub
                  zmiejszamy biust,poddajemy sie przeroznym operacjom,zabiegom by byc
                  piekne ,dlaczego polski mezczyzna wciaz oddstaje? Mimo ,iz nie mamy
                  urody brazylijek,ich figury walczymy z tym-denerwuje mnie
                  powolywanie sie na genetyke-to tani wykret.Znajoma brala kredyt na
                  operacje powiekszenia biustu-po to tylko by sie nie wstydzic
                  wytykania palcem przez mezczyzn.
                  Uroda polek jest chwalona za granica,o polakach coz-podpisuje sie
                  dwiema rekami pod komentarzami-wyglad Grzeska Halamy z dowcipu o
                  kurczakach-wypisz,wymaluj
                  • A dlaczego polski facet nie ma robic sobie operacji
                    > typu :zageszczanie wlosow? Skoro my kobiety zwiekszamy,lub
                    > zmiejszamy biust,poddajemy sie przeroznym operacjom,zabiegom by byc
                    > piekne ,dlaczego polski mezczyzna wciaz oddstaje?

                    My kobiety? Rozumiem, że można tak mówić, gdyby więcej niż 70% kobiet poddawało
                    się takim operacjom, ale na szczęście większość ma ważniejsze rzeczy na głowie.
                    Bo już nie wpsominam nawet o tych co mają prawdziwe problemy, a nie brzydki
                    kształt tyłka.

                    >Mimo ,iz nie mamy
                    > urody brazylijek,ich figury walczymy z tym

                    Nie bardzo rozumiem z czym tutaj można walczyć?

                    >-denerwuje mnie
                    > powolywanie sie na genetyke-to tani wykret.

                    Akceptacja własnych niedoskonałości, przemijania czasu i wad to tani wykręt?

                    >Znajoma brala kredyt na
                    > operacje powiekszenia biustu-po to tylko by sie nie wstydzic
                    > wytykania palcem przez mezczyzn.

                    Świetny przykład. Wszyscy powinni się zadłużać, żeby mięc cycki takie, jakie
                    niedorozwiniętym emocjonalnie facetom się podobają :]


                    > Uroda polek jest chwalona za granica,o polakach coz-podpisuje sie
                    > dwiema rekami pod komentarzami-wyglad Grzeska Halamy z dowcipu o
                    > kurczakach-wypisz,wymaluj

                    Obecnie przebywam w Niemczech, w mieście, w którym są setki studentek z całego
                    świata i szczerze mówiąc nie jestem w stanie odróżnić polki od niemki, fracuzki,
                    włoszki czy rosjanki. Imo - zwykły seterotyp, jak wiele innych.

                    --
                    Kobiety całują się na powitanie, bo nie mogą się ugryźć ;D
                • na temat początków łysienia fajny
                  artykuł
                  min

                  Przez wieki bez wątpienia mężczyźni stopniowo coraz bardziej łysieli i podczas
                  gdy nasz obecny styl życia rzekomo cywilizowanego społeczeństwa wciąż trwa
                  wydaje się prawdopodobne, że to zjawisko będzie postępować. Jest to
                  potwierdzone przez antropologów, którzy studiują ewolucją człowieka i cechy ras
                  ludzkich. Uważa się często, że około 1/3 białych mężczyzn w wieku 40 lat będzie
                  częściowo lub całkiem łysa i z mojego punktu widzenia wydaje mi się, że ta
                  tendencja zwyżkuje. W przypadku innych ras łysienie jest rzadkością i prawie nie
                  występuje w krajach częściowo ucywilizowanych. Jest więc statystycznie trochę
                  winy w naszym stylu życia co wpływa na początek łysienia, które może być
                  przykrym schorzeniem dla dwudziestolatków.
              • twilight.pl napisał:

                > Powiedz mi jaki wpływ ma facet na to iż mu wypadaja włosy.

                Na samo wypadanie -- żaden. Tak jak żadna kobieta nie ma wpływu na to, że ma
                krótkie nogi albo cienkie wargi albo duży nos. Ale co się jej dostanie za to, że
                brzydka, że pasztet, że ohydztwo, że zaniedbana albo kontrastowo że blachara
                wytapetowana...

                Tak się jednak jakoś utarło, że kobiety można bezkarnie i dowolnie wyzywać od
                brzydkich, koszmarnych, ohydnych, ale facet -- o, ten to może co najwyżej być
                godną najwyższego współczucia ofiarą genetyki!

                (Drobna podpowiedź dla panów z przerzedzonymi włoskami -- częste wizyty u
                fryzjera i krótka, zadbana fryzura zamiast tłustych strąków i zaczesywania
                trzech loków w poprzek łysiny).

                --
                Nie ufaj w wieczory, wstań, zaciągnij story,
                Upiory i harpie, harpie i upiory...
                • ha, przyznam sie bez bicia ze jesli chodzi o wlosy to nie mialam na
                  mysli o to ze faceci o nie nie dbaja tylko ze generalnie Polacy maja
                  slabe wlosy. nie wiem czemu ale tak jest. kobiety czesto tez, ale
                  mezczyzni barrdziej jak wziac grupe np dwudziestoparolatkow to
                  pewnie polowa z nich albo wiecej juz bedzie miala zakola i
                  przerzedzone na czubku glowy. ja tego nie wytykam bo na lysienie
                  przeciez nie ma sie zadnego wplywu no ale nie oszukujmy sie po
                  prostu nie wyglada to najlepiej. a golenie do golej glacy? hmm
                  wystarczy popatrzec na rodzimych polskich drecholi zeby sie
                  przekonac ze nie jest to najlepszy pomysl:D
                  • Nie miałam na myśli golenia do gołej glacy :) Tylko regularne strzyżenie u
                    fryzjera na dość krótko, tak żeby nie zaczesywać "pożyczki" w poprzek łysiny, bo
                    to naprawdę tragicznie wygląda.

                    No i oczywiście Polacy nie myją włosów.

                    (Wiadomo, jak ktoś dba o higienę, to na pewno homoseksualista, a co najwyżej
                    metroseksualny! "Prawdziwy mężczyzna" uważa, że musi być przepocony, mieć
                    przetłuszczone strąki i czarno za paznokciami. Gdzie się podziała dawna
                    elegancja i kultura osobista?)

                    --
                    Odwróć się od szyby, rozmawiaj na migi,
                    strzygi i widziadła, widziadła i strzygi...
                  • Gość: boombel IP: *.173.30.87.tesatnet.pl 05.10.09, 16:58
                    Jeśli chcesz mieć dłuższe bądź grubsze włosy, wybierz włosy o jednakowej
                    długości lub pozwól im przyjąć naturalny kształt. wtedy włosy przestaną być
                    przerzedzone
                • Na szczęście na pierwszy rzut oka warg nie widać pod majtkami.
            • kadanka napisała:

              > Polki, jakieby nie byly w porownaniu z innymi nacjami są o niebo
              > ładniejsze, zgrabniejsze, bardziej zadbane!!! od wiekszosci
              Polaków
              > w tym samym wieku. Jakieby nie byly, jakos sie ubierają, malują
              > czeszą i najczesciej efekt jest bardzo dobry. a Polacy?.. niewazne
              > czy ma lat 20 czy 50. piwny bandzioch, na to koszulka w poziome
              > paski (NIE wyszczuplaja) dodajmy do tego podwojny podbrudek,
              > przezedzone wlosy i niechec do mydla i wody.
              > Polki sa przeslicznymi i superzadbanymi istotami w zestawieniu z
              > przecietnym Polakiem



              Jesli chodzi o Polskich mezczyzn to masz racje i dodalabym do ich
              wygladu obowiazkowe obsmarkane wasy /nadal smarcza przez palce na
              ulice/ zakrywajace zgnile zeby, oraz oddech jadacy piwskiem i
              kapusta.

              Polki i owszem bardziej dbaja o siebie /na swoj sposob/ niz polscy
              mezczyzni ale niestety najpiekniejsze nie sa.
          • Kobieta jestes? i tak wulgarnie piszesz o innych kobietach?
            Jak sama napisalas, trzeba pomieszkac gdzies, zeby wydawac opinie,
            mieszkam w Anglii od prawie 30 lat i te Polki, ktore spotkalam sa
            tragiczne, moja synowa jest Angielka i jest sliczna, brunetka o
            niebieskich oczach (krew angielska, irlandzka i szkocka), zreszta
            jak mozna pisac, ze Polki sa sliczne a inne nacje nie? w kazdej sa
            piekne i brzydkie kobiety.
        • obowiązująca moda w Polsce jest wulgarna? Chyba patrzysz na gimnazjalistki albo blachary, pomykające w ultrakrótkich mini i bluzeczkach, z pępkami i nerkami na wierzchu. Pozostałe kobiety w Polsce ubierają się z klasą, której próżno szukać u młodzieży brytyjskiej. Oczywiście dojrzałe Brytyjki podobnie jak dojrzałe Polki prezentują klasę w ubiorze.
        • lol76 napisał:

          > 1) W kazdym kraju so kobiety ladne, przecietne i brzydkie.
          > 2) Opinia ze Polki sa ogolnie piekniejsze niz kobiety z innych
          > krajow to bzdura.
          > 3) Jezeli jestes Polakiem i jedziesz za granice gdzie spedzisz
          > miesiac, dwa - bedziesz twierdzil ze tamtejsze kobiety sa okropne,
          a
          > Polki piekne.
          > 4) Jezeli jestes Polakiem i spedzisz za granica kilka lat to
          > zmienisz zdanie i o kobietach lokalnych i o polkach (na niekorzysc
          > tych ostatnich).
          >
          > Z wlasnego doswiadzcenia (ponad 10 lat za granica, USA, potem UK).
          > Uwazam ze opinia ze brytyjki sa brzydkie to totalne
          nieporozumienie.
          > Za to zauwaze Polke z kilometra a szczegolnie to, ze ma okropny
          > makijaz i wyglada jak wiesniaczka. Ciuchy jakie nosza polki to
          > ogolnie totalna zatrata smaku i rzeczywistosci (oczywoscie sa
          > wyjatki). Moda obowiazujaca w Polsce jest jakby to ujac...
          > conajmniej wulgarna.

          Potwierdzam. Polka czesto wyglada jak ukrainska tirowka. Co nie
          znaczy, ze na takie chetnych nie ma czy, ze sie niektorym nie
          podobaja. Warto sie jednak i im przyjrzec.
        • Ha, ha- jestem Polką, a w Londynie brano mnie za Hinduskę, we Włoszech za
          Włoszkę...bardzo lubię dopasowywać się do tłumu, kiedy jestem sama za granicą -
          właśnie po to, żeby nikt sobie nie pomyślał, że jestem rodaczką tych rzucających
          k...mi wąsatych pijaczków. Kiedyś w jakimś piśmie znalazłam wskazówki, jak
          udawać inne nacje - oprócz znajomości języków - np. we Francji przydają się
          apaszki:)a w Polsce - zaskoczenie- nie ubieram się jak typowa Polka, styl
          "blachary" wychodzi na mnie zbyt dosłownie, wolę paramęskie ciuchy.
          Skądinąd uważam, że w Polsce najładniejsze dziewczyny są na kresach - mieszanki
          etniczne. A mężczyźni, cóż, typ polski, poza faktycznie częstym łysieniem, ale
          to zmora np. Anglików też- ma bardzo często krzywe zęby i kartoflowaty nos.
          Oczywiście, są piękne garbki - ale o ileż mniej niż np. w Gruzji, Izraelu,
          Turcji. A najfajniejsi są Australijczycy - fajne rysy, mocna budowa, często
          falujące włosy, ale rudo-blond , a nie czarni...mmm, pomarzyć o Russelu, dobra
          rzecz:)zwłaszcza o tej porze:P
        • największa wiocha jeśli chodzi o stroje to USA, wszędzie rozpoznam
          turystę stamtąd, Angielki są grube i mało zadbane, Hiszpanki to
          takie babochłopy z wąsikiem, podziwiam Włochów generalnie za ich
          styl ubierania się bardzo zadbani, może rzeczywiście czasami
          przerost formy...wszystko to oczywiście generalnie, jako kobieta
          wypowiem się o Polakach - też generalnie - łatwo rozpoznać za
          granica po twarzy..widać że naród dużo ziemniaków je i z tym mi sie
          kojarzy, sorry
      • O gustach sie nie dyskutuje! Jak dla mnie nie ma nacji w ktorej sa same piekne
        kobiety! nie nalezy generalizowac! Tak samo jak nie kazdy rosjanin jest
        alkoholikiem tak i nie kazda polka jest ladna! Ale jakos sie mowi ze rosjanie to
        pijacy a polki sa ladne... porzekadlo ludowe i tyle!
      • Wystarczy spojrzeć na światowe pokazy mody, aby skutecznie obalić ten mit. Polki
        są w czołówce rankingów tworzonych przez np.Vogue'a. Przykładem są m.in. Anja
        Rubik i Magdalena Frąckowiak. Jestem za tym, aby wypowiedzieli się mężczyźni;)
        • Jako facet mieszkający na stałe w UK od dwóch i poł roku podróżowałem sporo po tym kraju: odwiedziłem dwa razy Walię, w której większość kobiet nie dba kompletnie o siebie; mieszkałem trochę w Szkocji, gdzie piękne szkotki są na porządku dziennym; na południu słońce przyciąga dużo seksownych dziewcząt; a w Manchesterze można naprawdę spotkać mnóstwo ładnych kobiet. Jakie są moje wrażenia?

          Wszędzie mogę rozpoznać Polki. Tylko one potrafią gustownie dobrać typ ubioru do danej okazji, tylko Polki widać korzystają ze słynącej z mody Anglii dobierając dobre gatunkowo ubrania i bieliznę. W sobotni wieczór brytyjki rozpoznasz natychmiast: piździalskie miniówy, spod których widać nie tylko bieliznę, ale i czasem jej brak (w końcu większość uważa się za swingersów), do tego strasznie jaskrawe kolory ubrań, kompletnie do niczego nie pasujące no i nieodzowna tona tapety na twarz. Przyznam, że rzadko zdarzają się naturalnie piękne brytyjki, a to dlatego, że większość chce się podbudować w oczach nie facetów, tylko koleżanek.

          Polki natomiast tutaj ubierają się wieczorowo, czasem w koktajlowych sukienkach i w nieprzesadzonych szpilkach, stonowane komplety. Do tego bardzo seksowne w tym wyglądają i definitywnie brytyjscy faceci się za nimi oglądają bardziej niż za swoimi rodaczkami. Nawet te mniej piękne Polki więdzą jak podkreślić swoją urodę poprzez adekwatny ubiór i dyskretny makijaż.

          Definitywnie stwierdzam, że polskie dziewczęta wiedzą jak o siebie zadbać, choć definitywnie zdarzają się wyjatki od tej reguły, ale to margines ogółu. W dodatku po tych 2,5 roku w UK gdy pojechałem na drobne zakupy do polskiego Carrefoura to stwierdziłem, że innej kobiety jak Polki nie chcę, bo Polki są najpiękniejsze.

          Moja luba definitywnie to potfeirdza, a koledzy mówią mi, że jestem wybredny, więc sami to sobie przekalkulujcie :)
      • man_po_prostu_man napisał:

        > Mit powiadasz?? A co dla Ciebie jest smakiem?? Włoszki - może na
        > północy a i to nie wszystkie ( zwykle nastawione są na agresywną
        > seksualność ). Owszem mają fajne ciuchy ale też tlenione włosy,
        > wiele ma usta zrobione "na karpia". No i te niebotyczne obcasy
        nawet
        > na targu z zieleniną ( strój nieadekwatny do czasu i miejsca ).
        > Greczynki - zazwyczaj niskie, typowe kobiety z południa ( czasem z
        > wąsikiem ), mało zgrabne, krótkonogie. Skandynawki? te z kolei
        > stawiają na sportowy luz zawsze i wszędzie, wszechobecne dresy,
        > sportowe buty. Oczywiście są wyjątki. Poza tym panie z tych krajów
        > prezentują mało zróżnicowane typy urody. "Mit" Polek polega
        > na "urodowej mieszance", różne karnacje, budowa ciała itp. Można u
        > nas znaleźć i "Brazylijkę" i chłodną "Finkę". Co do zadbania.. nie
        > wiem gdzie mieszkasz ale w Warszawie naprawdę nie jest źle.
        >


        O czym ty sie rozpisujesz? Przeciez temat jest o urodzie a ty o
        dresach i sporcie.
      • Popieram w całej rozciagłości poprzednia wypowiedz bo tez tak myśle.
    • >Skąd więc bierze się ów mit o pięknych Polkach?

      Bo ja jestem piękna :D

    • Włoszki piękne?? litosci
      • E tam, wszędzie znajdziesz to samo. Szczupłe i zadbane z dobrym makijażem,
        właściwym strojem panny i panie "wielkomiejskie"- i nie zawsze o miejsce
        zamieszkania tu chodzi- prowincja jest w głowie. Między Rzymem a sycylijskim
        miasteczkiem jest przepaść, między Londynem a prowincją też. Paryżanka i jej
        małomiasteczkowa koleżanka to również inne światy- generalnie, bo i w
        Wypierdzielewie są kobiety z nawykiem dbania o siebie a w stolicy bez. A
        obcokrajowcy nadal się nami zachwycają, choć już naszym gustem i poczuciem
        dobrego smaku nie zawsze.
        • Polki sa piekne ale Rosjanki, Ukrainki....
          Jesli chodzi o Polakow(mezczyzn) tu zdecydowanie przeganiaja nas
          Wlosi-jesli ktos lubi ten temperament, Grecy-nieziemsko przystojni i
          moj typ nr 1 Niemcy-byc moze to przez to wymieszanie(zlepek kultur
          itd.).
          A co do Niemek-moze te przy naszej granicy nie grzesza uroda ale im
          dalej na zachod...
          Nie wiem skad mit,ze piekne sa francuzki, mi kojarza sie z kurami-
          nastroszone,wychudle,za duzo kolorow na sobie brr.
          Zdecydowanie nie mamy sie czego wstydzic-na polskiej ulicy szybciej
          obejrze sie za piekna dziewczyna, kobieta zwracajaca moja uwage niz
          za mezczyzna-co przykre oczywiscie ale do czego mozna sie
          przyzwyczaic i czasem byc pozytywnie zaskoczona.

          :)
          • piękno sprawa subiektywna
            dla mnie np Włosi sa okropni - nie lubię takich lalusiowatych typów
            --
            Podróż w świat zapachów
          • Moim zdaniem nie warto generalizowac, gdyz na calym swiecie, w
            kazdym panstwie sa kobiety piekne, ladne, przecietne i brzydkie.
            Mimo wszystko mieszkam w Londynie, wiec jestem w stanie wypowiedziec
            sie, ze:
            POLKI- sa kobietami z klasa, nigdy nie zauwazylam, aby jakakolwiek
            niestosownie zachowywala sie na ulicy czy w autobusie. Sa
            zakompleksione, mimo iz w wiekszosci nie maja do tego powodow. W
            Angli sa polki szczuple i grube. Jesli chodzi o styl to raczej
            powiedzialabym, iz polki stylu nie maja, nie sa odwazne w ubiorze,
            makijaz z regoly delikatny.

            HINDUSKI- przeraza mnie ta nacja kobiet.Mimo iz zdazaja sie naprawde
            piekne hinduski niczym z filmow bollywood to dla mnie te kobiety sa
            nieatrakcyjne. W wiekszosci tepe, z glupim usmiechem. Kobiety po 30
            roku zycia wygladaja jak stare ''pudla'', zaniedbane do granic
            mozliwosci. Wystarczy spogladnac na ich stopy, to dramat! Nigdy nie
            widzialam bardziej zaniedbanych kobiet. I mimo iz natura dala im
            urode to bedac facetem nigdy nie tknelabym hinduski, bo balabym sie
            zarazkow i tego syfu jaki prawdopodobnie ma w domu. Mlode hinduski
            sa irytujace. Smiac mi sie czasem chce gdy widze idaca gora 18letnia
            hinuske w szpilkach w z makijazem poprzec ktory ledwo moze widziec
            na oczy. Nie potrafia sie ubrac, nie potrafia umalowac, nie potrafia
            byc kobietami z klasa.

            BRYTYJKI- to nieprawda iz sa zaniedbane i brzydkie. Zdarzaja sie
            naprawde sliczne, swietnie ubrane brytyjki. Ogolnie sa grube, ale sa
            tez i bardzo zgrabne. Jedyne co mi przeszkadza to to, iz wydaja sie
            latwe i wulgarne. Co do ubioru mimo wszystko musze przyznac ze w
            wiekszoci maja bardzo fajny styl ubierania.
    • O sobie też piszesz jak rozumiem? ;)
      Masz durne problemy. W każdej nacji jakiś procent osób jest piękny/ładny, kilka procent osób nieatrakcyjnych, a reszta to osoby o przerciętnym wyglądzie.
      W ogóle kim jesteś, żeby oceniać wygląd innych ludzi?
    • Zgadzam się prawie w całości. Byłam ostatnio nad polski morzem i się
      przeraziłam. W życiu nie widziałam tylu po prostu brzydkich kobiet w jednym
      miejscu! Dziewczyny takie do 20 roku życia są ładne i zadbane. Ale wdziałam
      mnóstwo kobiet w przedziale 20-40 które były po prostu paskudne, zaniedbane, z
      okropnymi włosami, wąsami, brudnymi paznokciami!! Coś okropnego. Ja rozumiem, że
      jak ktoś jest na wakacjach to sobie daje trochę luzu. Ale to co widziałam to nie
      był luz. Ciuchy jakieś landrynkowe, źle dobrana bielizna, fałdy tłuszczu
      wychodzące spod bluzek i spodki.
      Ja sama nie jestem jakimś ideałem ,ale dbam o siebie, stosuje jedynie delikatny
      naturalny makijaż bez żadnych cieni i ubieram się stosownie do sylwetki -
      zakrywam mankamenty, uwydatniam zalety.

      Mój chłopak nawet to zauważył i się pytał gdzie się te 'piękne Polki' poukrywały!!!
    • Nie jestem fanką generalizacji, ale jeżeli już mówimy o tym, kto i gdzie widział najwięcej pięknych ludzi, to ja zgłaszam Serbki i Serbów, na których zawieszałam oko z wielkim zadowoleniem (obie płcie).
      A jeżeli chodzi o ranking mężczyzn, to bardzo przykro mi to stwierdzić, ale Polacy są na szarym końcu. Tylko że to nie kwestia urody ciała, ale raczej mody i ogólnego zaniedbania. Być może już mit faceta "szczoteczka do zębów plus mydło) odchodzi do lamusa, ale jeszcze trochę wody upłynie, nim Polaków będzie się określać mianem "stylowych".
      • Ja uwazam, ze obie plcie z Serbii i Francji sa niesamowicie atrakcyjne. Po
        prostu moj typ. Poza tym panowie z Brazylii (wygladaja ladnie, ale maja
        sklonnosci do dramatow) i kobiety z Ukrainy (ignorujac makijaz). Jesli chodzi o
        Skandynawie to nie zgadzam sie z opinia, ze jest tam wiele ladnych kobiet.
        Szwedki sa ladne, Dunki dosc paskudne (nie biusciaste blondynki, ale
        rudomyszowate o niezbyt ladnych rysach twarzy i krzywych zebach).

        Jesli chodzi o "zadbanie" - w Skandynawia jest spolaryzowana - ludzie sa albo
        bardzo wysportowani i zadbani, albo zapuszczeni. Kobiety sie maluja, ale majac
        na sobie 50kilogramowa nadwage i dres niewiele tym zyskuja. Natomiast we Francji
        widac zdecydowanie mniej otylych osob.

        Ja tam mam tyle samo ladnych znajomych Polek co "przecietnych", ale generalnie
        jestem z nas zadowolona ;)
      • Tez to zauwazylam, Serbowie to piekny narod. Slowency (faceci) tez niczego sobie...
    • Bo Polacy uwielbiają na prawo i lewo opowiadać, że w Polsce wszystko najlepsze.
      --
      Odkryłem sens życia i śmierdzi.
    • Niby o gustach się nie dyskutuje, ale jeżeli dla ciebie włoszki, greczynki lub
      skandynawki są urodziwe to masz chyba specyficzne poczucie estetyki... żeby nie
      było w każdym z tych rejonów spędziłem nieco czasu (włochy, portugalia, szwecja)
      i raczej strach było się rozglądać po ulicy. IMO południowy typ urody - faceci
      bardzo męscy i kobiety też bardzo męskie. Dla mnie Polki wypadają świetnie i
      zawsze miło jest się rozejrzeć choćby idąc ulicą - zaś zagranicą to trzeba się
      dobrze naszukać coby się nie przestraszyć.
    • jezeli brytyjki i niemki sa brzydkie to ja przec cala swoja edukacje bylem
      otoczony niemieckimi szpiegami i corkami krolowej...

      uroda polek to taka sama legenda jak ta o brzydkich brytyjkach. jezeli spojrzymy
      na przecietna 'dresiare' z wyspy to oczywiscie wyglada okropnie... ale na
      'chavsach' wyspa sie nie konczy. dziewczyny z wysp ubieraja sie lepiej i maluja
      rowniez. moze czasami zbyt mocno, ale nasze 'pieknosci' w rozu i blekicie oraz w
      bialych kozakach lub kurteczce tez daja rade. za to u nas rowniez czesciej widzi
      sie dziewczyny w swetrze po babci i spodnicy ze spadochronu...

      gdyby zadbaly o siebie bardziej... mysle ze mogly by sprawic aby nie byla to
      tylko legenda.

      co do niemek nie moge sie wypowiadac, nigdy nie bylem.

      ach i nie zapomnijmy o nas facetach, hehe, co drugi to poprostu obciach z wasem.
      jestesmy beznadziejni! i dlatego potem uzadzamy sceny ze polki sie za granica
      'szmaca z kadym obcokrajowcem'. zazdrosc i tyle
    • Polki w porównaniu z mieszkankami tzw. Zachodu są bardziej
      skoncentrowane na własnym wyglądzie. W Polsce (też w Rosji, na
      Ukrainie, w Mołdawii) zaskakująco dużo kobiet nosi się w
      stylu "dyskotekowym" mini, farbowane blond włosy, buty na szpilce,
      głębokie dekolty. Dla mężczyzn lubiących ten styl polki są piękne, a
      np. Niemki czy Finki noszące zwykle skromne, proste stroje są
      nieciekawe i zaniedbane.
      Oczywiście jest coraz więcej polek, które potrafią się ubrać modnie
      i z klasą. Ale wciąż na zagraniczych konferencjach czy szkloleniach
      łatwo poznać, która kobieta jest polką - wystrojone są nieadekwatnie
      do okazji i noszą zbyt mocne makijaże.
      • 1) Polki w porównaniu z mieszkankami tzw. Zachodu są bardziej
        skoncentrowane na własnym wyglądzie - ...chyba musisz sie kobieto
        leczyc.

        2) Ale wciąż na zagraniczych konferencjach czy szkloleniach łatwo
        poznać, która kobieta jest polką - wystrojone są nieadekwatnie do
        okazji i noszą zbyt mocne makijaże - tutaj sie zgadzam. Totalny brak
        smaku.
        • lol76 napisał:

          >...chyba musisz sie kobieto leczyc.

          Gratuluję poziomu argumentacji.

          • Poziom argumentacji jest w tym przypadku adekwatny do tej
            prymitywnej opinii...
            Mowiac ze Polki bardziej dbaja o wyglad niz kobiety na zachodzie to
            jakies chore nieporozumienie, ktore jest wynikiem szczatkowej i
            niedokladnej obserwacji. Ta obserwacja, rozumiem, jest prowadzona
            podczas twoich zagranicznych delegacji.

            1)Mody nie kreuje sie w Polsce tylko za granica. Nie ma i nie bylo w
            Polsce ZADNEGO projektanta o uznaniu miedzynarodowym. Np. Galiano,
            Versace, Prada i miliony innych projektantow-marek nie pochodza z
            Polski. Moda w Polsce jest na etapie raczkowania. Nie ma w Polsce
            ZADNEJ marki odziezowej ktroa mialaby uznanie miedzynarodowe (tylko
            nie wpominaj vistuli bo takich firm jest na swiecie tysiace).

            2)Ocaniasz kobiety nie tylko podczas delegacji, ale na ulicy, w
            barach, instytuacjach, sklepach, przy kawie siedzac wieczorem na
            zewntarz kafejek. Potrzeba na to rowniez czasu. Potrezba na to lat!
            To sa czesto bardzo subtelne roznice (a jednak jakze wazne)
            niezauwalzalne dla Polki ktora akurat jest gdzies za granica.
            Kiedy ide tutaj na drinka do dobrego klubu to czuje sie czesto
            jakbym ogladal modelki na wybiegu - sa swietnie ubrane, z
            rewelacyjnym smakiem; w Polsce w podobnej sytaucji co chwile czuje
            sie jakbym byl w burdelu (oczywsicie jest maly procent Polek ktore
            widza jak sie ubrac i dobrze wygldac, statystycznie jestesmy jednak
            ciagle w ogonie Europy).

            Za granica sie projektuje i prowadzi firmy na poziomie swiatowym o
            nieporownywalnie wiekszym budzecie i konsumpcji lokalnej niz w
            Polsce; ale to w Polsce, twoim zdaniem (w jakis niewytlumaczlany
            sposob) kobiet przywiazuja wieksza wage do wygladu.
            Tylko nie probuj mi wmawiac ze moda i wybieg to jedno a ogolna
            krajowa to drugie, poniewaz jedno wiaze sie z drugim i to w powaznym
            stopniu. Nie chce mi sie wiecej na ten temat gadac, to sa rzeczy
            oczywiste...Zaraz powiesz za Polka wymyslila kolo.
            • Czytaj ze zrozumieniem i odpowiadaj na to o co napisałam, a nie to co sobie
              dopowiedziałeś.
              Nie pisałam, że Polki bardziej dbają o wygląd tylko że bardziej się na
              nim koncentrują. W zawiązku z tym notorycznie są przesadnie wystrojone,
              nieadekwatnie do okazji (np. wieczorowa bluzka z cekinami na zakupach).
              Francuzka, Brytyjka czy Niemka nie ma najmniejszego problemu z wyjściem na
              zakupy bez makijażu i w luźnym t-shircie, wiele Polek nie jest w stanie sobie
              tego wyobrazić. Szczególnie dobrze widać to w miejscowościach wypoczynkowych -
              mieszkanki zachodu ubrane na luzie, wschód (w tym Polska) "wystrojony". Rosjanki
              nawet do samolotu zakładają buty na szpilce.
              Z resztą twojego postu nie dyskutuję bo jest zupełnie nieadekwatny do tego co
              napisałam. Wygląda na to, ze mamy takie samo zdanie na temat elegancji Polek,
              tylko Twoje jest słuszne, a moje prymitywne.
        • a szczególnie ten brak smaku w "wystrojeniu niestosownym do sytuacji" widać, gdy się wybierze do teatru, i wszyscy wkoło w dżinsach, a ty w sukience. Proponuję jednak rozejrzeć się po lożach czy na parterze a zobaczysz, że jest tam prezentowana nieco inna moda niż na trzecim czy czwartym balkonie ;)
          BTW, byłam na paru szkoleniach czy konferencjach w Nottingham, nie odniosłam wrażenia, abym się wyróżniała spośród innych kobiet ubiorem. Elegancka kolacja zobowiązywała wszystkich do stosownego ubioru. Natomiast panienki mijane na ulicy? Muszę przyznać, że podziwiałam ich hart ciała: w mini, czółenkach i bez rajstop, bluzeczce na naramkach, z gołymi plecami. Był to październik, dość chłodny, ja w prochowcu, rajstopach 40den, pantofelkach, bo jednak w kozakach nie wypadałoby :D
          Tak się zastanawiam nad moimi koleżankami i tylko jedna robiąca zbyt intensywny makijaż przychodzi mi do głowy. Może zatem przemyśl z kim się zadajesz?
          • Czym innym jest kolacja wieczorem, czy wyjście do teatru tam
            oczywiście pasują eleganckie stroje. Ale widywałam też panie noszące
            na zajęcia warszatowe czy spotkanie robocze o godzinie 10 rano
            bluzkę z cekinami pod żakietem i makijaż, który nie raziłby właśnie
            wieczorem w teatrze, ale w dzień odstraszał. Faktem jest, że
            znacznie więcej takich pań widziałam prowadząc szkolenia za naszą
            wschodnią granicą.
            Co do uwagi "przemyśl z kim się zadajesz" to nie rozumiem. Nigdzie
            nie pisałam, że panie nadużywające makijażu to były moje koleżanki.
            Nie zmienia to faktu, że Twój komentarz był lekko chamski.
            • Wracaj kuro do kuchni - TO by był chamski komentarz. A że poradziłam Ci, abyś przemyślała z kim się zadajesz? Cóż, moje koleżanki (poza jedną, lubiącą kulturę egipską) się przesadnie nie malują. Twoje - jak sama piszesz - również nie. Dlaczego? Czyżbyś sama uznała, że nie należy się zadawać z osobami o przesadnym makijażu? A gdzie równouprawnienie :D
              A co do adekwatności strojów, to cóż, niedawno był tu wątek o strojach do sypialni. Pan się żalił, że jego żona nie zakłada seksownych, koronkowych koszulek. Na to jeden mu odpowiedział, że kobiety są różne: jedne do sklepu po ziemniaki idą w pończochach (i taka jestem ja - oczywiście, mając spódnicę do kolan czy spodnie, nikt poza mną nie ma pojęcia co mam pod spodem), inne nawet do sypialni (w celu seksualnym, nie mylić z udaniem się do sypialni w celu snu) założą stary T-shirt. dla kogoś kwiatek przy sukienki będzie kobiecy dla kogoś innego infantylny.
              Dla Ciebie to kwintesencja smaku, chodzić w czasie urlopu czy na co dzień na luźno, na sportowo. Dla mnie T-shirt służy do malowania pokoju, pracy w ogrodzie czy ścierania kurzy. Współuczestniczki Twojego szkolenia miały na sobie koszule z cekinami? Jeśli koszula miała stonowany kolor, cekiny również, koszula nie była przezroczysta, ani nie miała dekoldu do pępka, to nie widzę problemu. W końcu na koszulę i tak zakłada się żakiet.
              Aha, i żaboty - od jakichś dwóch lat sąbardzo modne, a to nie Polacy (jak już ktoś zauważył) tworzą modę.
              • > Dla Ciebie to kwintesencja smaku, chodzić w czasie urlopu czy na
                >co dzień na luźno, na sportowo.

                Skąd ten wniosek? Dla mnie kwitnestncją smaku jest noszenie strojów
                adekwatnych do okazji - moim zdaniem na szkolenie czy do pracy
                bardziej pasuje bluzka koszulowa. Na urlop raczej stroje sportowe,
                luźnie, chociaż absolutnie nie stary T-sirt. Na wycieczkę w góry
                polar i trapery.
                Tak jak pisałam, zbyt wiele kobiet w Polsce nosi się w stylu
                bazarowo-dyskotekotwo-tandetnym i z upodobaniem nosi na każdą okazję
                cekiny, brokaty, głebokie dekolty. Nie rozumiem, czemu z takim
                zapałem temu zaprzeczasz, nigdy nie widziałaś spalonej na
                solarium "barbie" w pełnym makijażu na bałtyckiej plaży?
    • W Niemczech spedzilam 4 lata (poludnie kraju). Moj wniosek: wielokulturowosc bardzo pozytywnie odbija sie na urodzie Niemek, wiec stereotyp o brzydkich Niemkach mozna sobie podarowac, tak samo jak o najpiekniejszych Polkach...

      Jak juz ktos napisal, w kazdym kraju jest naprawde roznie. Mnie w Sztokholmie sie bardzo podobalo pod tym wzgledem, sami piekni ludzie - nic, tylko siasc na lawce i podziwiac. :D W Polsce jest jednak pod tym wzgledem gorzej. No i w Skandynawii faceci wydaja mi sie znacznie bardziej zadbani i przystojniejsi niz w Polsce, ale ja lubie typ polnocny. Polacy sa zwykle niskiego wzrostu, chude ramionka, przecietna twarz, a na domiar zlego wiekszosc goli glowy, bo przeciez chodzenie do fryzjera jest "so gay". :-/ Nawet przystojniak moze totalnie schrzanic swoj wyglad, jesli nie do twarzy mu z lysina. Jeszcze pasiaka brakuje do kompletu...

      Jesli chodzi o ogolne zadbanie i modne ciuchy, to Wlosi z czesci polnocnej (szczegolnie Mediolan) zdecydowanie prowadza w Europie! Tam dobry wyglad to podstawa, rowniez jesli chodzi o posiadany samochod. Nic dziwnego, ze najlepsi projektanci stamtad pochodza.
      • mit o pieknych polkach wzial sie od polakow, wiadomo przeciez, ze co swoje to
        swoje, pojada tacy za granice zobacza ciemne wloszki, rude Niemki, stwierdza ze
        to nie w ich stylu i opowiadaja wszem i wobec jakie to polki cud miod
        --
        Świat,w którym mężczyźni mają cellulit
        • szuszu1985 napisała:

          > mit o pieknych polkach wzial sie od polakow, wiadomo przeciez, ze
          co swoje to
          > swoje, pojada tacy za granice zobacza ciemne wloszki, rude Niemki,
          stwierdza ze
          > to nie w ich stylu i opowiadaja wszem i wobec jakie to polki cud
          miod

          Ja nie zamierzam nikogo przekonywać do urody Polek. według mnie
          przeciętna Polka jest dużo ładniejsza od Włoszek, Greczynek,
          Portugalek..., podobnie jak od Brytyjek i Niemek. Co do Francuzek
          się nie wypowiadam a do Skandynawek równiez mam słabość

          Według mnie Polki sa super, gdyż wyglądają dobrze nawet "jako
          bezguścia" ;) Własnie w tym tkwi siła Polek, że w skromnych ciuchach
          wyglądają swietnie. moim zdaniem potrafią się też dośc gustownie
          ubrać(np. do tej pory ogarnia mnie trwoga jak przypomne sobie sposób
          ubierania się większości Portugalek, br...).

          O gustach sie nie dyskutuje więc preferujcie sobie rózne inne nacje,
          dla mnie nawet lepiej bo więcej Polek będzie "do wzięcia";)

          Pozdrawiam wszystkie piekne panie, nie tylko Polki.

          PS. A najlepiej wspominam Węgierki - tak naprawdę była masa pięknych
          kobiet.
        • Mit o "pieknych Polkach" to stereotyp i jak kazdy stereotyp to tylko pobozne
          zyczenie polskich patriotow:-(
          Pisze to jako kobieta. Podrozuje dosc
          intensywnie po calym swiecie i musze stwierdzic, ze w kazdym kraju znajdzie sie
          nieliczny procent przepieknych egzemplarzy, a reszta to przecietni z urody i
          paskudy. Ldzie starzejac sie po prostu brzydna i tak jest wszedzie. Choc w
          Europie Zachodniej mozna zobaczyc calkiem ladne, zadbane, szczuple babcie. Pod
          tym katem Polsce daleko do Europy Zachodniej.
          Jedno to uroda dana od matki-natury a drugie to styl ubierania sie czy malowania
          sie. Czasami jak jestem w Polsce to widze calkiem ladna dziewczyne ale ubrana w
          stylu zupelnie nie pasujacym do okazji, bo np. w stylu dyskoteki na prowincji a
          idzie do pracy:-( Ogolnie duzo szczegolnie mlodych Polek ubiera sie tak jak w
          Niemczech ubieraja sie prostytutki (np. biale kozaczki i biala krotka
          kurteczka, szopa wlosow tlenionch blond, ogromne dekolty, dlugie kolorowe
          tipsy). Podczas ostatniej wizyty w Polsce w lecie zauwazylam tez duzo
          15-20-latek majacych znaczna nadwage. Czyli w ten sposob doganiamy Europe:-(
          Szczytem bezguscia jak na warunki europejskie sa dla mnie jednak mezczyzni
          polscy.
          Za granica od razu wpadaja w oko: najczesciej wasy lub ogolony
          leb jakby pracowal dla mafii, obowiazkowe wypchane w kolanach tanie dzinsy,
          jesli ma wlosy to sa czesto nieostrzyzone z lupiezem lub nieumyte, obowiazkowy
          brzuszek, nawet u calkiem mlodych mezczyzn.
          Dlatego korzystajac z okazji
          blagam chociaz o zadbanie o wlosy, zlikwidowanie bruszka i pozbycie sie
          wasow. Tragedia:-(
        • > mit o pieknych polkach wzial sie od polakow, wiadomo przeciez, ze
          co swoje to
          > swoje, pojada tacy za granice zobacza ciemne wloszki, rude Niemki,
          stwierdza ze
          > to nie w ich stylu i opowiadaja wszem i wobec jakie to polki cud
          miod

          mit to sie wzial raczej z tego ze z polakom za granica sie
          najlatwiej dogadac z polkami:) chociaz znam paru ktorzy sie
          doskonale zgrali z paniami innych nacji ale raczej nie mozna ich
          okreslic mianem przecietnego polaka (wyglad + zachowanie).

          a co do meritum - kazda nacja ma podobny rozklad ludzi ladnych,
          brzydkich i przecietnych (tych ostatnich jest zawsze najwiecej) wiec
          nie ma sie ani czym chwalic (ze tacy jestesmy piekni) ani tez
          rozpaczac (ze jestesmy brzydcy).
        • To prawda - Polacy lubia sie chwalic - Ci co wracaja z za granicy
          opowiadaja w Polsce bzdury jakimi dyrektorami i prezydentami byli na
          obczyznie. A przy okazji ledwie potrafili sie dogadac w obcym
          jezyku. To takie typowo polskie w kazdym calu - najpiekniejsze na
          swiecie sa Polki, swinskiej grypy w Polsce nie bedzie, kryzysu ktory
          dotknal caly swiat w Polsce tez nie bedzie.
          Piekne kobiety sa na calym swiecie- i w Polsce i w kazdym innym
          kraju. Ale osobiscie uwazam ze kobiety w Polsce jak juz wyjda za
          maz to przestaja o siebie dbac (nie zawsze ale w wiekszosci
          przypadkow). Mieszkam za granica od wielu lat (Polke rozpoznam na
          odleglosc - i nie dlatego ze jest urodziwa - jest po prostu inna,
          czesto niezadbana, w berecie, z nieogolonymi nogami/pachami, ale
          czasem zdarzaja sie i piekne kobiety) i kiedys bedac z mezem w
          Polsce z tygodniowa wizyta odwiedzalismy znajomych. Oczywiscie
          gdzie poszlismy to polskim zwyczajem stol byl zastawiony jedzeniem -
          po drugiej wizycie nie bylam w stanie nic juz zjesc - a wszedzie
          panie domu pytaly mnie dlaczego nie jem - przeciez nie musze dbac o
          wage i wyglad bo za maz juz wyszlam. I faktycznie tak jest - znam
          mase polskich kobiet ktore po wyjsciu za maz takie maja podejscie do
          swojego wygladu. A szkoda.

      • aniorek napisała:

        > Mnie w Sztokholmie sie bardzo podobalo pod tym wzgledem, sami
        > piekni ludzie - nic, tylko siasc na lawce i podziwiac. :D

        Nie chciałabym tu za bardzo uogólniać, ale tak czytam sobie ten
        wątek i myślę właśnie o obcokrajowcach, którzy studiują na mojej
        uczelni. Jest dużo Skandynawów. I ci ludzie wyglądają jak
        laleczki ;) Bez względu na płeć. Z daleka rozróżniałam "obcych"
        od "naszych". Tak samo Niemki - panny jak z obrazka. No, ale to było
        tylko kilka osób.

        Najwięcej średnio atrakcyjnych dziewczyn widziałam w Londynie.
        Abnegacja w kwestii wyglądu jest tam na porządku dziennym. Wywalone
        grube brzuchy, wystające spod jakiejś bluzki z lycry, obcisłe
        spodnie, makijaż koszmarny. No, ale były też ładne dziewczyny. Tak
        sobie ich obserwując stwierdziłam, że w UK faceci bardziej o siebie
        dbają.




        --
        what`bout us www.youtube.com/watch?v=Rv9hfuocvEI
      • Zagadzam się co do Mediolanu - najlepiej uszyte ubiory - męskie i damskie ,
        obowiązkowa wycieczka Ryanairem
    • Bez przesadyzmu o tym ogonie.
      Polki są ładne, ale fakt, że często przaśne.
      Stosunkowo często silną osobowość rozumieją jako zdolność do darcia się na innych.
      Mało partnerskie, nawet zaradne menedżerki mają często XIX wieczne poglądy na
      płeć, ludzi i swoje zainteresowania.
    • Albo jestes gejem albo idita...
      mit stad sie bierze ze piekno kobiet polega nie tylko na dobrym makijazu i
      ciuszkach... ale pewnie taki stylowy swiatowiec jak ty pewnie to wie.
    • Ja słyszałem od wielu sex turystów, że to taka oficjalna wersja dla kobiet. Tak
      naprawdę Polki są łatwe, naiwne i tanie. Stąd ich popularność u obcokrajowców.
    • zdarzyło mi sie widziec angileki tak ladne jak w polsce nigdy nie
      widzialem no i cera angielki maja rewelacyja nawet te ok 30 i pózniej
      moze to kwestia klimatu nie jest tak skrajny moze drogich kremow nie
      wiem ale polskie kobiety niestety nie maja takiej nawet te mlode ok 20

      a co do reszty to fakt polki to nic specjalnego z wygladu


    • Wreszczie ktos to opisal jak nalezy :))

      Chociaz sa zmiany na plus, lepsze kosmetyki, dieta, sport , mniej
      papierochow etc.
      Co nie zmienia faktu ze typowa matke-Polke ( albo i jeszcze nie
      matke) latwo rozpoznac po charakterystycznej pyzatej buzce,
      szerokich biodrach i plaskim tylku, malym na ogol biuscie i
      rzadkich blond wloskach lub wlosach pomalowanych na jakis
      nienaturalny , dziwaczny kolor.
      Wszystko to efekt wioletniego zamkniecia na sperme zagraniczna,
      Polska to kraj odizolowany, ostatni doplyw krwi kalmuckiej odcieto
      przeciez we wojne lub rosyjskiej - tuz po.
      Osobna sprawa to sposob ubierania sie, po stroju latwo rozpoznac
      Polke za granica , chociaz otwarcie trzeba tu napisac, ze polskiego
      faceta jeszcze latwiej.

      --
      fotoforum.gazeta.pl/5,2,pampuh.html
      • Zauwazylam tez, ze w PL duzo dziewczyn ma tzw. zaciety wyraz twarzy. Nie wiem, z
        czego to sie bierze, moze to przez waskie usta. :)
        • Nie. To sie bierze z polskiej natury. Mieszkana kompleksu nizszosci
          z rozbuchanym mniemaniem o sobie plus poczucie niedoceniania przez
          wsystkich nokolo daje wlasnie taki wyprysk na buzi. Mija z
          wiekiem , szczegolnie po przejsciu na emeryture- ginie wtedy pod
          wloskami beretu moherowego.
          --
          fotoforum.gazeta.pl/5,2,pampuh.html
        • To prawda, jak wracam do Polski to od razu mam gorszy humor kiedy widzę te
          zestresowane twarze.Wyłaczcie radio i telewizje nie czytajcie gazet - po co te
          stresy serwowane przez "dziennikarzy"
    • Sam napisałeś że w POLSCE panuje mit... więc niech ten mit czy nie-mit odnosi
      się tylko do POLSKI :) a nie Ty tak się doszukujesz jakichś Polek za granicą...
      patrz na to co w kraju :) jak to mówił Nikoś... "bo każdy Polak, ma polski
      organizm" :D a jak się wyjedzie z Naszego pięknego kraju to ten organizm za
      granicą podumiera...
      • mam porównanie między UK a Polską i dla mnie Polki o wiele ładniejsze-nie mówię
        tu o stylu,tylko o urodzie..A co do facetów-myślę,że wąsacze w koszulkach bez
        rękawów,w sandałach i czarnych skarpetkach odchodzą w przeszłość
        powoli,wystarczy popatrzeć na 20-latków.Sam mam 26 lat i uważam się za
        zadbanego,przystojnego mężczyznę..No ale gusta są różne i wydaje mi się,że dla
        wielu Polek łysy paker jest synonimem przystojnego mężczyzny niestety..
    • Prawda, to jest mit. Polki pod względem urody na tle Europy nie wyróżniają się,
      a nawet są poniżej przeciętnej. Mam kilku znajomych obcokrajowców mieszkających
      w naszym kraju i wszyscy to potwierdzają - choć przyznają, że często chwalą
      urodę naszych pań przez grzeczność albo by po prostu zdobyć sympatię poznanych
      osób. Panowie dodają, że bardzo łatwo poderwać im Polkę, a przeważnie to
      właściwie oni są podrywani ;)

      Dodatkowo Polki obniżają swe rankingi przez ubiór, wypaczony gust. Intensywne
      makijaże od najmłodszych lat, solaryjne smażenia, stosowanie tanich kosmetyków i
      oszczędzanie na kremach powodują, że cera naszych pań starzeje się szybciej i
      niszczeje po prostu (nie jest to przyczyną klimatu jak ktoś wyżej pisał). To
      samo włosy, farbowane, poddawane atakom różnorakiej chemii...
      • Pi*przysz jak potłuczony i co gorsza wierzysz w to co mówisz.

        Oszczędzanie na kremach? Mój drogi - kremy nie mają ŻADNEGO,
        podkreślam, ŻADNEGO wpływu na starzenie się skóry. Co innego
        pielegnacja i nawilżanie od wewnątrz, złuszczanie i wybielanie plam.
        Ludzie starzeją się przez promieniowanie UV - i jeśli ktoś przed
        tym promieniowaniem się nie chroni szybko dorabia się zmarszczek,
        plam, a często też trądziku starczego.
        Makijaż na cerę NIE SZKODZI (chyba, że nie zmywany).
        Jedyne co napisałeś zgodnego z prawdą to o solarium. Największa
        głupota naszych czasów.
    • Mit o pięknych Polkach wymyślili Polacy. Co więcej, uważają, że jest to prawda
      znana na całym świecie, co bawi mnie do łez, gdy czytam lub oglądam czasem
      wywiady z zagranicznymi piosenkarzami, aktorami itp. Dziennikarze niemal zawsze
      zadają pytania w stylu "co sądzisz o słynnej urodzie Polek?" albo "czy miałeś
      już okazję zobaczyć na własne oczy piękne Polki?", co powoduje spore
      zakłopotanie i zażenowanie u rozmówców, bo nie wiedzą o co chodzi :)

      W każdej nacji jest odsetek ludzi pięknych i brzydkich, 90% pośrodku to ludzie
      przeciętni. Być może istnieje pewna prawidłowość w niektórych krajach, że
      mężczyźni są bardzo atrakcyjni, a kobiety takie sobie (Skandynawia, Holandia,
      Niemcy, Francja) i odwrotnie - kobiety są ładne, mężczyźni nie (choćby Polska),
      ale to duże uogólnienie.

      W Polsce widzę dużo kobiet, które są ładne, ale "szare". Nijaki, "oazowy" styl
      ubierania się, zero makijażu. Jednak przede wszystkim króluje u nas bezguście i
      tandeta. Rozumiem, że niebywale trudno jest kupić w Polsce ładne ubrania i buty
      za rozsądne kwoty, ale nie jest to niemożliwe. Pisząc bezguście nie mam na myśli
      tylko typowych tipsiar w wulgarnych szmatkach, ale zwykłe kobiety, które z
      różnych względów noszą "półtipsiarskie" ubrania typu dżinsy z cekinami, złote
      paski, ceratowe torebki, brzydkie buty z czubami itp. Sama uroda większości
      Polek też nie jest jakaś nadzwyczajna - nieładne rysy twarzy bez zaznaczonej
      żuchwy i kości policzkowych, szara cera, kiepskie włosy, brak talii.

      Ale uroda Polek ginie przy nadzwyczajnej urodzie (fizycznej i mentalnej)
      polskich mężczyzn ;)) Przykro mi to pisać, ale Polacy są dla mnie najmniej
      atrakcyjni spośród wszystkich nacji, których przedstawicieli miałam okazję
      poznać. Fatalny styl ubierania się, braki w higienie, brzydkie zęby, często
      charakterystyczny, "tępy" wyraz twarzy. Pełno chamstwa, arogancji i pustki
      intelektualnej. Co spotkam jakiś wyjątek to zajęty :P

      • Zero makijażu, a wyżej ktoś pisze,że makijaż za mocny. Weźcie się
        zdecydujcie...
        I gdzie Wy widzicie te bezguścia? To co tu wypisujecie o brzydkich
        Polkach, to mnie się w głowie nie mieści. Ja widzę coś takiego raz
        na ruski rok. Wręcz przeciwnie, jest dużo ładnych dziewczyn, za
        którymi chętnie się obejrzę, za to facetów atrakcyjnych jak na
        lekarstwo.


        --
        what`bout us www.youtube.com/watch?v=Rv9hfuocvEI
        • > Zero makijażu, a wyżej ktoś pisze,że makijaż za mocny. Weźcie się
          > zdecydujcie...

          Przeczytaj jeszcze raz zdanie, które napisałam ;) Pisałam o jednej grupie
          kobiet, tzw. "szarych myszach", których u nas nie brakuje. To nie te same
          kobiety, które mają za mocny makijaż ;)

          A co do bezguścia to ja je widzę wszędzie, gdzie bywam, w każdym województwie, w
          każdym mieście dowolnej wielkości.
        • ten wątek waha się między samoubiczowaniem a samouwielbieniem. I
          rzecz jasna - prawda jest taka, ze polki są NORMALNE.
          co do zarzutów o niegustowne ubrania - smiac mi się chce!!
          Wiekszośc polek ubiera się u rumunów na targu, bo po prostu nie stać
          ich na pradę czy vuittona :/. niestety - dopiero wtedy, gdy
          zaczniemy zarabiac tak jak na zachodzie ( czyli nigdy) bedzie nas
          stac na to, żeby kupować dobrej jakości, eleganckie ubrania.
          Jak
          mam wybór - aparat ortodontyczny dla dziecka czy garsonka z
          eleganckiego butiku - to wiadomo co wybiorę. nota bene, ta garsonka
          kosztuje tyle co moja miesięczna pensja.. musialabym byc idiotka
          żeby ja kupić.
          a tak na koncu - piękno leży w oku patrzącego. nie ma czegos takiego
          jak obiektywne piękno :/
          jesli chcesz widziec brzydotę - widzisz ją. jesli wolisz
          dostrzegac
          w twoim otoczeniu urodę - będziesz ja widzial ..

          --
          Nie chce mi się pisać dużych liter.. a co, leniwa jestem :))
          • "Wiekszośc polek ubiera się u rumunów na targu, bo po prostu nie
            stać
            ich na pradę czy vuittona :/. niestety - dopiero wtedy, gdy
            zaczniemy zarabiac tak jak na zachodzie ( czyli nigdy) bedzie nas
            stac na to, żeby kupować dobrej jakości, eleganckie ubrania."

            Bzdura! Wpadasz ze skrajności w skrajność. Nie trzeba ubierać się u
            Prady, żeby dobrze wyglądać. Tak samo- jak sie mało zarabia nie
            trzeba ubierac sie na bazarku. Sa jeszcze tanie sieciówki,
            wyprzedaże- można kupić klasyczny bawełniany t-shirt, lniane luźne
            spodnie, bawełniane kolorowe sukienki czy tuniki za małe pieniądze
            zamiast polyesterowej cekinowej bluzeczki na ramiączka, plastikowych
            butów z czubem, złotych pasków czy skajkowych różowych torebek itp.
            Wszystko kwestia gustu.
      • Gość: JankoZeSpychowa IP: 89.191.147.* 26.09.09, 22:38
        Sama uroda większości
        Polek też nie jest jakaś nadzwyczajna - nieładne rysy twarzy bez zaznaczonej
        żuchwy i kości policzkowych, szara cera, kiepskie włosy, brak talii.

        Tutaj chyba przesadziłaś....akurat NIE rzucająca się w oczy żuchwa(szczęka) oraz
        wystające kości policzkowe to niezaprzeczalne ATUTY kobiecej urody! Czy ideałem
        kobiecego piękna dla Ciebie są męskie rysy twarzy?:O bo dla facetów na pewno
        nie! Kiepskie włosy? hm chyba, że w większości farbowane - z tym mogę się
        zgodzic, ale wiele Polek ma naprawde ładne włosy. Szara cera? - to raczej też
        rzadkośc. Brak tali...no cóż to zdarza się wszędzie:]
przejdź do: 1-100 101-200 201-224
(101-200)

Wysyłaj powiadomienia o nowych wpisach na forum na e-mail:

Aby uprościć zarządzanie powiadomieniami zaloguj się lub zarejestruj się.

lub anuluj

Zaloguj się

Nie pamiętasz hasła lub loginu ?

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Bestsellery

Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.