W Polsce panuje mit, że Polski są urodziwe. Wystarczy wyjechać za
granicę, żeby się przekonać, że to nieprawda (mówię o Skandynawii,
Włoszech, Grecji, itp.). Polki wyraźnie nie są
zadbane, często bywają po prostu otyłe. Poza tym wykazują się brakiem
smaku jeśli chodzi o styl ubierania się i np. dobór biżuterii.
Oczywiście są kraje w których jest jeszcze gorzej (Wielka Brytania,
może Niemcy), ale mimo wszystko
myślę, że Polska lokuje się w ogonie rankingu kobiecej urody. Skąd
więc
bierze się ów mit o pięknych Polkach?
-
Mit powiadasz?? A co dla Ciebie jest smakiem?? Włoszki - może na
północy a i to nie wszystkie ( zwykle nastawione są na agresywną
seksualność ). Owszem mają fajne ciuchy ale też tlenione włosy,
wiele ma usta zrobione "na karpia". No i te niebotyczne obcasy nawet
na targu z zieleniną ( strój nieadekwatny do czasu i miejsca ).
Greczynki - zazwyczaj niskie, typowe kobiety z południa ( czasem z
wąsikiem ), mało zgrabne, krótkonogie. Skandynawki? te z kolei
stawiają na sportowy luz zawsze i wszędzie, wszechobecne dresy,
sportowe buty. Oczywiście są wyjątki. Poza tym panie z tych krajów
prezentują mało zróżnicowane typy urody. "Mit" Polek polega
na "urodowej mieszance", różne karnacje, budowa ciała itp. Można u
nas znaleźć i "Brazylijkę" i chłodną "Finkę". Co do zadbania.. nie
wiem gdzie mieszkasz ale w Warszawie naprawdę nie jest źle.
-
1) W kazdym kraju so kobiety ladne, przecietne i brzydkie.
2) Opinia ze Polki sa ogolnie piekniejsze niz kobiety z innych
krajow to bzdura.
3) Jezeli jestes Polakiem i jedziesz za granice gdzie spedzisz
miesiac, dwa - bedziesz twierdzil ze tamtejsze kobiety sa okropne, a
Polki piekne.
4) Jezeli jestes Polakiem i spedzisz za granica kilka lat to
zmienisz zdanie i o kobietach lokalnych i o polkach (na niekorzysc
tych ostatnich).
Z wlasnego doswiadzcenia (ponad 10 lat za granica, USA, potem UK).
Uwazam ze opinia ze brytyjki sa brzydkie to totalne nieporozumienie.
Za to zauwaze Polke z kilometra a szczegolnie to, ze ma okropny
makijaz i wyglada jak wiesniaczka. Ciuchy jakie nosza polki to
ogolnie totalna zatrata smaku i rzeczywistosci (oczywoscie sa
wyjatki). Moda obowiazujaca w Polsce jest jakby to ujac...
conajmniej wulgarna.
-
4) Jezeli jestes Polakiem i spedzisz za granica kilka lat to
> zmienisz zdanie i o kobietach lokalnych i o polkach (na niekorzysc
> tych ostatnich
Raczej na odwrot. To co nowe, orginalne zawsze sie podoba. Potem
zaczyna sie "swojski zapaszek unosic". Kobieta jestem (w skandynawi
zamieszkala) ale w Polsce zdaza mi sie wlasnie za innymi kobietami
rozgladac. Bo rozne(a nie jesden klon), bo ladne. Oczywiscie sa
rozne "blachary" ale miejscowe wersje tegoz zjawiska wszedzie
istnieja. Tylko wlasnie trzeba troche pomieszkac aby to widziec. Co
nie znaczy, ze w Skandynawi nie ma zjawiskowych pieknosci.
(A brytyjki sa strasznnne! Albo szptychy, albo kaszaloty. Jak cos
jest po srodku to na 90% procent emigrantaka z Europy srodkowo-
wschodniej ;)
-
Polki, jakieby nie byly w porownaniu z innymi nacjami są o niebo
ładniejsze, zgrabniejsze, bardziej zadbane!!! od wiekszosci Polaków
w tym samym wieku. Jakieby nie byly, jakos sie ubierają, malują
czeszą i najczesciej efekt jest bardzo dobry. a Polacy?.. niewazne
czy ma lat 20 czy 50. piwny bandzioch, na to koszulka w poziome
paski (NIE wyszczuplaja) dodajmy do tego podwojny podbrudek,
przezedzone wlosy i niechec do mydla i wody.
Polki sa przeslicznymi i superzadbanymi istotami w zestawieniu z
przecietnym Polakiem
-
I tutaj sie tez zgadzam, Polacy (faceci) to jest wogole paranoja.
Totalne bezguscie, do tego jeszcze dochodza brzydkie zeby i czesto -
nieprzyjemny zapach potu. Jak widze tych 30-to, 40-to latkow z
brzuchem i w koszulce bez rekawow to zbiera mnie na wymioty.
-
Powiedz mi jaki wpływ ma facet na to iż mu wypadaja włosy.
Niestety nie jest to sprawa niezadbania ale czysta genetyka..
Na to wpływu nie mamy a nie każdy chce lub ma pieniądze aby od razu inwestowac w przeszczep.
Pozdrawiam.
-
jasne, że facet ma niewielki wpływ na łysienie, ale moze włosy przystrzyc lub ogolić zupełnie jak Zinedine Zidane lub Andre Agassi, a większość nosi zaczeskę a la Majdan, co jest już zupełną porażką. Łysiejący czy łysy facet mi nie przeszkadza, o ile przystrzyże tą resztkę włosów, którą ma na głowie na krótko.
-
..jakiś tam ma, są preparaty typu propecia całkiem skuteczne u
wiekszości męszczyzn.. co do Polek hmm.. coż mitomani u nas pod
dostatkiem, nie mniej nie wygladają najgorzej no moze nie sa za
wysokie ale i tak są najlepszym "towarem "/ proszę mi wybaczyć
okreslenie../ eksportowym tego pieknego kraju, zadna tam
kiełbasa..fiat lub Jan Paweł nie zdziałaja tyle dla tego kraju, co
osiadła gdzieś tam Polka/ pomijam kraje arabskie../
-
Zaraz po tym jak wyjechalem z tego pieknego kraju tez ten mit powielalem. Ale
prawda niestety jest taka ze w cale nie wyrozniamy sie na tym tle. Wszedzie sa
piekne kobiety tak samo jak wszedzie mozna spotkac krutkonogie wypasione
tlenione blondyny. Duzo zalezy od ubiory. Kobiety w polsce nie ubieraja sie zle
ale jednak te z bogatszych krajow ubieraja sie lepiej bo chyba im troche
latwiej. Jezeli chcemy porownac Polskie kobiety z miasta z niemieckimi kobietami
z wioski to mozna wysnuc wniosek ze polki sie o niebo lepiej ubieraja. Ale jak
porownamy te same grupy kobiet, to jest polskie kobiety z miasta z niemieckimi
kobietami z miasta to niemki jednak troche lepiej sie ubieraja.
Punkt widzenia zalezy od punktu patrzenia
Pozdrawiam
-
lia.13 napisała:
> jasne, że facet ma niewielki wpływ na łysienie, ale moze włosy
przystrzyc lub o
> golić zupełnie jak Zinedine Zidane lub Andre Agassi, a większość
nosi zaczeskę
> a la Majdan, co jest już zupełną porażką. Łysiejący czy łysy facet
mi nie przes
> zkadza, o ile przystrzyże tą resztkę włosów, którą ma na głowie na
krótko.
Za granica Polacy strzyga jeden drugiego bo skapia na fryzjera. Za
to na piwsko i wodke nie zal im pieniedzy. Dlatego maja takie
zaniedbane glowy. Po ktorych z daleka poznasz Polaka.
-
A dlaczego polski facet nie ma robic sobie operacji
typu :zageszczanie wlosow? Skoro my kobiety zwiekszamy,lub
zmiejszamy biust,poddajemy sie przeroznym operacjom,zabiegom by byc
piekne ,dlaczego polski mezczyzna wciaz oddstaje? Mimo ,iz nie mamy
urody brazylijek,ich figury walczymy z tym-denerwuje mnie
powolywanie sie na genetyke-to tani wykret.Znajoma brala kredyt na
operacje powiekszenia biustu-po to tylko by sie nie wstydzic
wytykania palcem przez mezczyzn.
Uroda polek jest chwalona za granica,o polakach coz-podpisuje sie
dwiema rekami pod komentarzami-wyglad Grzeska Halamy z dowcipu o
kurczakach-wypisz,wymaluj
-
A dlaczego polski facet nie ma robic sobie operacji
> typu :zageszczanie wlosow? Skoro my kobiety zwiekszamy,lub
> zmiejszamy biust,poddajemy sie przeroznym operacjom,zabiegom by byc
> piekne ,dlaczego polski mezczyzna wciaz oddstaje?
My kobiety? Rozumiem, że można tak mówić, gdyby więcej niż 70% kobiet poddawało
się takim operacjom, ale na szczęście większość ma ważniejsze rzeczy na głowie.
Bo już nie wpsominam nawet o tych co mają prawdziwe problemy, a nie brzydki
kształt tyłka.
>Mimo ,iz nie mamy
> urody brazylijek,ich figury walczymy z tym
Nie bardzo rozumiem z czym tutaj można walczyć?
>-denerwuje mnie
> powolywanie sie na genetyke-to tani wykret.
Akceptacja własnych niedoskonałości, przemijania czasu i wad to tani wykręt?
>Znajoma brala kredyt na
> operacje powiekszenia biustu-po to tylko by sie nie wstydzic
> wytykania palcem przez mezczyzn.
Świetny przykład. Wszyscy powinni się zadłużać, żeby mięc cycki takie, jakie
niedorozwiniętym emocjonalnie facetom się podobają :]
> Uroda polek jest chwalona za granica,o polakach coz-podpisuje sie
> dwiema rekami pod komentarzami-wyglad Grzeska Halamy z dowcipu o
> kurczakach-wypisz,wymaluj
Obecnie przebywam w Niemczech, w mieście, w którym są setki studentek z całego
świata i szczerze mówiąc nie jestem w stanie odróżnić polki od niemki, fracuzki,
włoszki czy rosjanki. Imo - zwykły seterotyp, jak wiele innych.
--
Kobiety całują się na powitanie, bo nie mogą się ugryźć ;D
-
na temat początków łysienia fajny
artykuł
min
Przez wieki bez wątpienia mężczyźni stopniowo coraz bardziej łysieli i podczas
gdy nasz obecny styl życia rzekomo cywilizowanego społeczeństwa wciąż trwa
wydaje się prawdopodobne, że to zjawisko będzie postępować. Jest to
potwierdzone przez antropologów, którzy studiują ewolucją człowieka i cechy ras
ludzkich. Uważa się często, że około 1/3 białych mężczyzn w wieku 40 lat będzie
częściowo lub całkiem łysa i z mojego punktu widzenia wydaje mi się, że ta
tendencja zwyżkuje. W przypadku innych ras łysienie jest rzadkością i prawie nie
występuje w krajach częściowo ucywilizowanych. Jest więc statystycznie trochę
winy w naszym stylu życia co wpływa na początek łysienia, które może być
przykrym schorzeniem dla dwudziestolatków.
-
twilight.pl napisał:
> Powiedz mi jaki wpływ ma facet na to iż mu wypadaja włosy.
Na samo wypadanie -- żaden. Tak jak żadna kobieta nie ma wpływu na to, że ma
krótkie nogi albo cienkie wargi albo duży nos. Ale co się jej dostanie za to, że
brzydka, że pasztet, że ohydztwo, że zaniedbana albo kontrastowo że blachara
wytapetowana...
Tak się jednak jakoś utarło, że kobiety można bezkarnie i dowolnie wyzywać od
brzydkich, koszmarnych, ohydnych, ale facet -- o, ten to może co najwyżej być
godną najwyższego współczucia ofiarą genetyki!
(Drobna podpowiedź dla panów z przerzedzonymi włoskami -- częste wizyty u
fryzjera i krótka, zadbana fryzura zamiast tłustych strąków i zaczesywania
trzech loków w poprzek łysiny).
--
Nie ufaj w wieczory, wstań, zaciągnij story,
Upiory i harpie, harpie i upiory...
-
ha, przyznam sie bez bicia ze jesli chodzi o wlosy to nie mialam na
mysli o to ze faceci o nie nie dbaja tylko ze generalnie Polacy maja
slabe wlosy. nie wiem czemu ale tak jest. kobiety czesto tez, ale
mezczyzni barrdziej jak wziac grupe np dwudziestoparolatkow to
pewnie polowa z nich albo wiecej juz bedzie miala zakola i
przerzedzone na czubku glowy. ja tego nie wytykam bo na lysienie
przeciez nie ma sie zadnego wplywu no ale nie oszukujmy sie po
prostu nie wyglada to najlepiej. a golenie do golej glacy? hmm
wystarczy popatrzec na rodzimych polskich drecholi zeby sie
przekonac ze nie jest to najlepszy pomysl:D
-
Nie miałam na myśli golenia do gołej glacy :) Tylko regularne strzyżenie u
fryzjera na dość krótko, tak żeby nie zaczesywać "pożyczki" w poprzek łysiny, bo
to naprawdę tragicznie wygląda.
No i oczywiście Polacy nie myją włosów.
(Wiadomo, jak ktoś dba o higienę, to na pewno homoseksualista, a co najwyżej
metroseksualny! "Prawdziwy mężczyzna" uważa, że musi być przepocony, mieć
przetłuszczone strąki i czarno za paznokciami. Gdzie się podziała dawna
elegancja i kultura osobista?)
--
Odwróć się od szyby, rozmawiaj na migi,
strzygi i widziadła, widziadła i strzygi...
-
Jeśli chcesz mieć dłuższe bądź grubsze włosy, wybierz włosy o jednakowej
długości lub pozwól im przyjąć naturalny kształt. wtedy włosy przestaną być
przerzedzone
-
Na szczęście na pierwszy rzut oka warg nie widać pod majtkami.
-
kadanka napisała:
> Polki, jakieby nie byly w porownaniu z innymi nacjami są o niebo
> ładniejsze, zgrabniejsze, bardziej zadbane!!! od wiekszosci
Polaków
> w tym samym wieku. Jakieby nie byly, jakos sie ubierają, malują
> czeszą i najczesciej efekt jest bardzo dobry. a Polacy?.. niewazne
> czy ma lat 20 czy 50. piwny bandzioch, na to koszulka w poziome
> paski (NIE wyszczuplaja) dodajmy do tego podwojny podbrudek,
> przezedzone wlosy i niechec do mydla i wody.
> Polki sa przeslicznymi i superzadbanymi istotami w zestawieniu z
> przecietnym Polakiem
Jesli chodzi o Polskich mezczyzn to masz racje i dodalabym do ich
wygladu obowiazkowe obsmarkane wasy /nadal smarcza przez palce na
ulice/ zakrywajace zgnile zeby, oraz oddech jadacy piwskiem i
kapusta.
Polki i owszem bardziej dbaja o siebie /na swoj sposob/ niz polscy
mezczyzni ale niestety najpiekniejsze nie sa.
-
Kobieta jestes? i tak wulgarnie piszesz o innych kobietach?
Jak sama napisalas, trzeba pomieszkac gdzies, zeby wydawac opinie,
mieszkam w Anglii od prawie 30 lat i te Polki, ktore spotkalam sa
tragiczne, moja synowa jest Angielka i jest sliczna, brunetka o
niebieskich oczach (krew angielska, irlandzka i szkocka), zreszta
jak mozna pisac, ze Polki sa sliczne a inne nacje nie? w kazdej sa
piekne i brzydkie kobiety.
-
obowiązująca moda w Polsce jest wulgarna? Chyba patrzysz na gimnazjalistki albo blachary, pomykające w ultrakrótkich mini i bluzeczkach, z pępkami i nerkami na wierzchu. Pozostałe kobiety w Polsce ubierają się z klasą, której próżno szukać u młodzieży brytyjskiej. Oczywiście dojrzałe Brytyjki podobnie jak dojrzałe Polki prezentują klasę w ubiorze.
-
lol76 napisał:
> 1) W kazdym kraju so kobiety ladne, przecietne i brzydkie.
> 2) Opinia ze Polki sa ogolnie piekniejsze niz kobiety z innych
> krajow to bzdura.
> 3) Jezeli jestes Polakiem i jedziesz za granice gdzie spedzisz
> miesiac, dwa - bedziesz twierdzil ze tamtejsze kobiety sa okropne,
a
> Polki piekne.
> 4) Jezeli jestes Polakiem i spedzisz za granica kilka lat to
> zmienisz zdanie i o kobietach lokalnych i o polkach (na niekorzysc
> tych ostatnich).
>
> Z wlasnego doswiadzcenia (ponad 10 lat za granica, USA, potem UK).
> Uwazam ze opinia ze brytyjki sa brzydkie to totalne
nieporozumienie.
> Za to zauwaze Polke z kilometra a szczegolnie to, ze ma okropny
> makijaz i wyglada jak wiesniaczka. Ciuchy jakie nosza polki to
> ogolnie totalna zatrata smaku i rzeczywistosci (oczywoscie sa
> wyjatki). Moda obowiazujaca w Polsce jest jakby to ujac...
> conajmniej wulgarna.
Potwierdzam. Polka czesto wyglada jak ukrainska tirowka. Co nie
znaczy, ze na takie chetnych nie ma czy, ze sie niektorym nie
podobaja. Warto sie jednak i im przyjrzec.
-
Ha, ha- jestem Polką, a w Londynie brano mnie za Hinduskę, we Włoszech za
Włoszkę...bardzo lubię dopasowywać się do tłumu, kiedy jestem sama za granicą -
właśnie po to, żeby nikt sobie nie pomyślał, że jestem rodaczką tych rzucających
k...mi wąsatych pijaczków. Kiedyś w jakimś piśmie znalazłam wskazówki, jak
udawać inne nacje - oprócz znajomości języków - np. we Francji przydają się
apaszki:)a w Polsce - zaskoczenie- nie ubieram się jak typowa Polka, styl
"blachary" wychodzi na mnie zbyt dosłownie, wolę paramęskie ciuchy.
Skądinąd uważam, że w Polsce najładniejsze dziewczyny są na kresach - mieszanki
etniczne. A mężczyźni, cóż, typ polski, poza faktycznie częstym łysieniem, ale
to zmora np. Anglików też- ma bardzo często krzywe zęby i kartoflowaty nos.
Oczywiście, są piękne garbki - ale o ileż mniej niż np. w Gruzji, Izraelu,
Turcji. A najfajniejsi są Australijczycy - fajne rysy, mocna budowa, często
falujące włosy, ale rudo-blond , a nie czarni...mmm, pomarzyć o Russelu, dobra
rzecz:)zwłaszcza o tej porze:P
-
największa wiocha jeśli chodzi o stroje to USA, wszędzie rozpoznam
turystę stamtąd, Angielki są grube i mało zadbane, Hiszpanki to
takie babochłopy z wąsikiem, podziwiam Włochów generalnie za ich
styl ubierania się bardzo zadbani, może rzeczywiście czasami
przerost formy...wszystko to oczywiście generalnie, jako kobieta
wypowiem się o Polakach - też generalnie - łatwo rozpoznać za
granica po twarzy..widać że naród dużo ziemniaków je i z tym mi sie
kojarzy, sorry
-
O gustach sie nie dyskutuje! Jak dla mnie nie ma nacji w ktorej sa same piekne
kobiety! nie nalezy generalizowac! Tak samo jak nie kazdy rosjanin jest
alkoholikiem tak i nie kazda polka jest ladna! Ale jakos sie mowi ze rosjanie to
pijacy a polki sa ladne... porzekadlo ludowe i tyle!
-
Wystarczy spojrzeć na światowe pokazy mody, aby skutecznie obalić ten mit. Polki
są w czołówce rankingów tworzonych przez np.Vogue'a. Przykładem są m.in. Anja
Rubik i Magdalena Frąckowiak. Jestem za tym, aby wypowiedzieli się mężczyźni;)
-
Jako facet mieszkający na stałe w UK od dwóch i poł roku podróżowałem sporo po tym kraju: odwiedziłem dwa razy Walię, w której większość kobiet nie dba kompletnie o siebie; mieszkałem trochę w Szkocji, gdzie piękne szkotki są na porządku dziennym; na południu słońce przyciąga dużo seksownych dziewcząt; a w Manchesterze można naprawdę spotkać mnóstwo ładnych kobiet. Jakie są moje wrażenia?
Wszędzie mogę rozpoznać Polki. Tylko one potrafią gustownie dobrać typ ubioru do danej okazji, tylko Polki widać korzystają ze słynącej z mody Anglii dobierając dobre gatunkowo ubrania i bieliznę. W sobotni wieczór brytyjki rozpoznasz natychmiast: piździalskie miniówy, spod których widać nie tylko bieliznę, ale i czasem jej brak (w końcu większość uważa się za swingersów), do tego strasznie jaskrawe kolory ubrań, kompletnie do niczego nie pasujące no i nieodzowna tona tapety na twarz. Przyznam, że rzadko zdarzają się naturalnie piękne brytyjki, a to dlatego, że większość chce się podbudować w oczach nie facetów, tylko koleżanek.
Polki natomiast tutaj ubierają się wieczorowo, czasem w koktajlowych sukienkach i w nieprzesadzonych szpilkach, stonowane komplety. Do tego bardzo seksowne w tym wyglądają i definitywnie brytyjscy faceci się za nimi oglądają bardziej niż za swoimi rodaczkami. Nawet te mniej piękne Polki więdzą jak podkreślić swoją urodę poprzez adekwatny ubiór i dyskretny makijaż.
Definitywnie stwierdzam, że polskie dziewczęta wiedzą jak o siebie zadbać, choć definitywnie zdarzają się wyjatki od tej reguły, ale to margines ogółu. W dodatku po tych 2,5 roku w UK gdy pojechałem na drobne zakupy do polskiego Carrefoura to stwierdziłem, że innej kobiety jak Polki nie chcę, bo Polki są najpiękniejsze.
Moja luba definitywnie to potfeirdza, a koledzy mówią mi, że jestem wybredny, więc sami to sobie przekalkulujcie :)
-
man_po_prostu_man napisał:
> Mit powiadasz?? A co dla Ciebie jest smakiem?? Włoszki - może na
> północy a i to nie wszystkie ( zwykle nastawione są na agresywną
> seksualność ). Owszem mają fajne ciuchy ale też tlenione włosy,
> wiele ma usta zrobione "na karpia". No i te niebotyczne obcasy
nawet
> na targu z zieleniną ( strój nieadekwatny do czasu i miejsca ).
> Greczynki - zazwyczaj niskie, typowe kobiety z południa ( czasem z
> wąsikiem ), mało zgrabne, krótkonogie. Skandynawki? te z kolei
> stawiają na sportowy luz zawsze i wszędzie, wszechobecne dresy,
> sportowe buty. Oczywiście są wyjątki. Poza tym panie z tych krajów
> prezentują mało zróżnicowane typy urody. "Mit" Polek polega
> na "urodowej mieszance", różne karnacje, budowa ciała itp. Można u
> nas znaleźć i "Brazylijkę" i chłodną "Finkę". Co do zadbania.. nie
> wiem gdzie mieszkasz ale w Warszawie naprawdę nie jest źle.
>
O czym ty sie rozpisujesz? Przeciez temat jest o urodzie a ty o
dresach i sporcie.
-
Popieram w całej rozciagłości poprzednia wypowiedz bo tez tak myśle.
-
>Skąd więc bierze się ów mit o pięknych Polkach?
Bo ja jestem piękna :D
-
Włoszki piękne?? litosci
-
E tam, wszędzie znajdziesz to samo. Szczupłe i zadbane z dobrym makijażem,
właściwym strojem panny i panie "wielkomiejskie"- i nie zawsze o miejsce
zamieszkania tu chodzi- prowincja jest w głowie. Między Rzymem a sycylijskim
miasteczkiem jest przepaść, między Londynem a prowincją też. Paryżanka i jej
małomiasteczkowa koleżanka to również inne światy- generalnie, bo i w
Wypierdzielewie są kobiety z nawykiem dbania o siebie a w stolicy bez. A
obcokrajowcy nadal się nami zachwycają, choć już naszym gustem i poczuciem
dobrego smaku nie zawsze.
-
Polki sa piekne ale Rosjanki, Ukrainki....
Jesli chodzi o Polakow(mezczyzn) tu zdecydowanie przeganiaja nas
Wlosi-jesli ktos lubi ten temperament, Grecy-nieziemsko przystojni i
moj typ nr 1 Niemcy-byc moze to przez to wymieszanie(zlepek kultur
itd.).
A co do Niemek-moze te przy naszej granicy nie grzesza uroda ale im
dalej na zachod...
Nie wiem skad mit,ze piekne sa francuzki, mi kojarza sie z kurami-
nastroszone,wychudle,za duzo kolorow na sobie brr.
Zdecydowanie nie mamy sie czego wstydzic-na polskiej ulicy szybciej
obejrze sie za piekna dziewczyna, kobieta zwracajaca moja uwage niz
za mezczyzna-co przykre oczywiscie ale do czego mozna sie
przyzwyczaic i czasem byc pozytywnie zaskoczona.
:)
-
piękno sprawa subiektywna
dla mnie np Włosi sa okropni - nie lubię takich lalusiowatych typów
--
Podróż w świat zapachów
-
Moim zdaniem nie warto generalizowac, gdyz na calym swiecie, w
kazdym panstwie sa kobiety piekne, ladne, przecietne i brzydkie.
Mimo wszystko mieszkam w Londynie, wiec jestem w stanie wypowiedziec
sie, ze:
POLKI- sa kobietami z klasa, nigdy nie zauwazylam, aby jakakolwiek
niestosownie zachowywala sie na ulicy czy w autobusie. Sa
zakompleksione, mimo iz w wiekszosci nie maja do tego powodow. W
Angli sa polki szczuple i grube. Jesli chodzi o styl to raczej
powiedzialabym, iz polki stylu nie maja, nie sa odwazne w ubiorze,
makijaz z regoly delikatny.
HINDUSKI- przeraza mnie ta nacja kobiet.Mimo iz zdazaja sie naprawde
piekne hinduski niczym z filmow bollywood to dla mnie te kobiety sa
nieatrakcyjne. W wiekszosci tepe, z glupim usmiechem. Kobiety po 30
roku zycia wygladaja jak stare ''pudla'', zaniedbane do granic
mozliwosci. Wystarczy spogladnac na ich stopy, to dramat! Nigdy nie
widzialam bardziej zaniedbanych kobiet. I mimo iz natura dala im
urode to bedac facetem nigdy nie tknelabym hinduski, bo balabym sie
zarazkow i tego syfu jaki prawdopodobnie ma w domu. Mlode hinduski
sa irytujace. Smiac mi sie czasem chce gdy widze idaca gora 18letnia
hinuske w szpilkach w z makijazem poprzec ktory ledwo moze widziec
na oczy. Nie potrafia sie ubrac, nie potrafia umalowac, nie potrafia
byc kobietami z klasa.
BRYTYJKI- to nieprawda iz sa zaniedbane i brzydkie. Zdarzaja sie
naprawde sliczne, swietnie ubrane brytyjki. Ogolnie sa grube, ale sa
tez i bardzo zgrabne. Jedyne co mi przeszkadza to to, iz wydaja sie
latwe i wulgarne. Co do ubioru mimo wszystko musze przyznac ze w
wiekszoci maja bardzo fajny styl ubierania.
-
O sobie też piszesz jak rozumiem? ;)
Masz durne problemy. W każdej nacji jakiś procent osób jest piękny/ładny, kilka procent osób nieatrakcyjnych, a reszta to osoby o przerciętnym wyglądzie.
W ogóle kim jesteś, żeby oceniać wygląd innych ludzi?
-
Zgadzam się prawie w całości. Byłam ostatnio nad polski morzem i się
przeraziłam. W życiu nie widziałam tylu po prostu brzydkich kobiet w jednym
miejscu! Dziewczyny takie do 20 roku życia są ładne i zadbane. Ale wdziałam
mnóstwo kobiet w przedziale 20-40 które były po prostu paskudne, zaniedbane, z
okropnymi włosami, wąsami, brudnymi paznokciami!! Coś okropnego. Ja rozumiem, że
jak ktoś jest na wakacjach to sobie daje trochę luzu. Ale to co widziałam to nie
był luz. Ciuchy jakieś landrynkowe, źle dobrana bielizna, fałdy tłuszczu
wychodzące spod bluzek i spodki.
Ja sama nie jestem jakimś ideałem ,ale dbam o siebie, stosuje jedynie delikatny
naturalny makijaż bez żadnych cieni i ubieram się stosownie do sylwetki -
zakrywam mankamenty, uwydatniam zalety.
Mój chłopak nawet to zauważył i się pytał gdzie się te 'piękne Polki' poukrywały!!!
-
Nie jestem fanką generalizacji, ale jeżeli już mówimy o tym, kto i gdzie widział najwięcej pięknych ludzi, to ja zgłaszam Serbki i Serbów, na których zawieszałam oko z wielkim zadowoleniem (obie płcie).
A jeżeli chodzi o ranking mężczyzn, to bardzo przykro mi to stwierdzić, ale Polacy są na szarym końcu. Tylko że to nie kwestia urody ciała, ale raczej mody i ogólnego zaniedbania. Być może już mit faceta "szczoteczka do zębów plus mydło) odchodzi do lamusa, ale jeszcze trochę wody upłynie, nim Polaków będzie się określać mianem "stylowych".
-
Ja uwazam, ze obie plcie z Serbii i Francji sa niesamowicie atrakcyjne. Po
prostu moj typ. Poza tym panowie z Brazylii (wygladaja ladnie, ale maja
sklonnosci do dramatow) i kobiety z Ukrainy (ignorujac makijaz). Jesli chodzi o
Skandynawie to nie zgadzam sie z opinia, ze jest tam wiele ladnych kobiet.
Szwedki sa ladne, Dunki dosc paskudne (nie biusciaste blondynki, ale
rudomyszowate o niezbyt ladnych rysach twarzy i krzywych zebach).
Jesli chodzi o "zadbanie" - w Skandynawia jest spolaryzowana - ludzie sa albo
bardzo wysportowani i zadbani, albo zapuszczeni. Kobiety sie maluja, ale majac
na sobie 50kilogramowa nadwage i dres niewiele tym zyskuja. Natomiast we Francji
widac zdecydowanie mniej otylych osob.
Ja tam mam tyle samo ladnych znajomych Polek co "przecietnych", ale generalnie
jestem z nas zadowolona ;)
-
Tez to zauwazylam, Serbowie to piekny narod. Slowency (faceci) tez niczego sobie...
-
Bo Polacy uwielbiają na prawo i lewo opowiadać, że w Polsce wszystko najlepsze.
--
Odkryłem sens życia i śmierdzi.
-
Niby o gustach się nie dyskutuje, ale jeżeli dla ciebie włoszki, greczynki lub
skandynawki są urodziwe to masz chyba specyficzne poczucie estetyki... żeby nie
było w każdym z tych rejonów spędziłem nieco czasu (włochy, portugalia, szwecja)
i raczej strach było się rozglądać po ulicy. IMO południowy typ urody - faceci
bardzo męscy i kobiety też bardzo męskie. Dla mnie Polki wypadają świetnie i
zawsze miło jest się rozejrzeć choćby idąc ulicą - zaś zagranicą to trzeba się
dobrze naszukać coby się nie przestraszyć.
-
jezeli brytyjki i niemki sa brzydkie to ja przec cala swoja edukacje bylem
otoczony niemieckimi szpiegami i corkami krolowej...
uroda polek to taka sama legenda jak ta o brzydkich brytyjkach. jezeli spojrzymy
na przecietna 'dresiare' z wyspy to oczywiscie wyglada okropnie... ale na
'chavsach' wyspa sie nie konczy. dziewczyny z wysp ubieraja sie lepiej i maluja
rowniez. moze czasami zbyt mocno, ale nasze 'pieknosci' w rozu i blekicie oraz w
bialych kozakach lub kurteczce tez daja rade. za to u nas rowniez czesciej widzi
sie dziewczyny w swetrze po babci i spodnicy ze spadochronu...
gdyby zadbaly o siebie bardziej... mysle ze mogly by sprawic aby nie byla to
tylko legenda.
co do niemek nie moge sie wypowiadac, nigdy nie bylem.
ach i nie zapomnijmy o nas facetach, hehe, co drugi to poprostu obciach z wasem.
jestesmy beznadziejni! i dlatego potem uzadzamy sceny ze polki sie za granica
'szmaca z kadym obcokrajowcem'. zazdrosc i tyle
-
Polki w porównaniu z mieszkankami tzw. Zachodu są bardziej
skoncentrowane na własnym wyglądzie. W Polsce (też w Rosji, na
Ukrainie, w Mołdawii) zaskakująco dużo kobiet nosi się w
stylu "dyskotekowym" mini, farbowane blond włosy, buty na szpilce,
głębokie dekolty. Dla mężczyzn lubiących ten styl polki są piękne, a
np. Niemki czy Finki noszące zwykle skromne, proste stroje są
nieciekawe i zaniedbane.
Oczywiście jest coraz więcej polek, które potrafią się ubrać modnie
i z klasą. Ale wciąż na zagraniczych konferencjach czy szkloleniach
łatwo poznać, która kobieta jest polką - wystrojone są nieadekwatnie
do okazji i noszą zbyt mocne makijaże.
-
1) Polki w porównaniu z mieszkankami tzw. Zachodu są bardziej
skoncentrowane na własnym wyglądzie - ...chyba musisz sie kobieto
leczyc.
2) Ale wciąż na zagraniczych konferencjach czy szkloleniach łatwo
poznać, która kobieta jest polką - wystrojone są nieadekwatnie do
okazji i noszą zbyt mocne makijaże - tutaj sie zgadzam. Totalny brak
smaku.
-
lol76 napisał:
>...chyba musisz sie kobieto leczyc.
Gratuluję poziomu argumentacji.
-
Poziom argumentacji jest w tym przypadku adekwatny do tej
prymitywnej opinii...
Mowiac ze Polki bardziej dbaja o wyglad niz kobiety na zachodzie to
jakies chore nieporozumienie, ktore jest wynikiem szczatkowej i
niedokladnej obserwacji. Ta obserwacja, rozumiem, jest prowadzona
podczas twoich zagranicznych delegacji.
1)Mody nie kreuje sie w Polsce tylko za granica. Nie ma i nie bylo w
Polsce ZADNEGO projektanta o uznaniu miedzynarodowym. Np. Galiano,
Versace, Prada i miliony innych projektantow-marek nie pochodza z
Polski. Moda w Polsce jest na etapie raczkowania. Nie ma w Polsce
ZADNEJ marki odziezowej ktroa mialaby uznanie miedzynarodowe (tylko
nie wpominaj vistuli bo takich firm jest na swiecie tysiace).
2)Ocaniasz kobiety nie tylko podczas delegacji, ale na ulicy, w
barach, instytuacjach, sklepach, przy kawie siedzac wieczorem na
zewntarz kafejek. Potrzeba na to rowniez czasu. Potrezba na to lat!
To sa czesto bardzo subtelne roznice (a jednak jakze wazne)
niezauwalzalne dla Polki ktora akurat jest gdzies za granica.
Kiedy ide tutaj na drinka do dobrego klubu to czuje sie czesto
jakbym ogladal modelki na wybiegu - sa swietnie ubrane, z
rewelacyjnym smakiem; w Polsce w podobnej sytaucji co chwile czuje
sie jakbym byl w burdelu (oczywsicie jest maly procent Polek ktore
widza jak sie ubrac i dobrze wygldac, statystycznie jestesmy jednak
ciagle w ogonie Europy).
Za granica sie projektuje i prowadzi firmy na poziomie swiatowym o
nieporownywalnie wiekszym budzecie i konsumpcji lokalnej niz w
Polsce; ale to w Polsce, twoim zdaniem (w jakis niewytlumaczlany
sposob) kobiet przywiazuja wieksza wage do wygladu.
Tylko nie probuj mi wmawiac ze moda i wybieg to jedno a ogolna
krajowa to drugie, poniewaz jedno wiaze sie z drugim i to w powaznym
stopniu. Nie chce mi sie wiecej na ten temat gadac, to sa rzeczy
oczywiste...Zaraz powiesz za Polka wymyslila kolo.
-
Czytaj ze zrozumieniem i odpowiadaj na to o co napisałam, a nie to co sobie
dopowiedziałeś.
Nie pisałam, że Polki bardziej dbają o wygląd tylko że bardziej się na
nim koncentrują. W zawiązku z tym notorycznie są przesadnie wystrojone,
nieadekwatnie do okazji (np. wieczorowa bluzka z cekinami na zakupach).
Francuzka, Brytyjka czy Niemka nie ma najmniejszego problemu z wyjściem na
zakupy bez makijażu i w luźnym t-shircie, wiele Polek nie jest w stanie sobie
tego wyobrazić. Szczególnie dobrze widać to w miejscowościach wypoczynkowych -
mieszkanki zachodu ubrane na luzie, wschód (w tym Polska) "wystrojony". Rosjanki
nawet do samolotu zakładają buty na szpilce.
Z resztą twojego postu nie dyskutuję bo jest zupełnie nieadekwatny do tego co
napisałam. Wygląda na to, ze mamy takie samo zdanie na temat elegancji Polek,
tylko Twoje jest słuszne, a moje prymitywne.
-
a szczególnie ten brak smaku w "wystrojeniu niestosownym do sytuacji" widać, gdy się wybierze do teatru, i wszyscy wkoło w dżinsach, a ty w sukience. Proponuję jednak rozejrzeć się po lożach czy na parterze a zobaczysz, że jest tam prezentowana nieco inna moda niż na trzecim czy czwartym balkonie ;)
BTW, byłam na paru szkoleniach czy konferencjach w Nottingham, nie odniosłam wrażenia, abym się wyróżniała spośród innych kobiet ubiorem. Elegancka kolacja zobowiązywała wszystkich do stosownego ubioru. Natomiast panienki mijane na ulicy? Muszę przyznać, że podziwiałam ich hart ciała: w mini, czółenkach i bez rajstop, bluzeczce na naramkach, z gołymi plecami. Był to październik, dość chłodny, ja w prochowcu, rajstopach 40den, pantofelkach, bo jednak w kozakach nie wypadałoby :D
Tak się zastanawiam nad moimi koleżankami i tylko jedna robiąca zbyt intensywny makijaż przychodzi mi do głowy. Może zatem przemyśl z kim się zadajesz?
-
Czym innym jest kolacja wieczorem, czy wyjście do teatru tam
oczywiście pasują eleganckie stroje. Ale widywałam też panie noszące
na zajęcia warszatowe czy spotkanie robocze o godzinie 10 rano
bluzkę z cekinami pod żakietem i makijaż, który nie raziłby właśnie
wieczorem w teatrze, ale w dzień odstraszał. Faktem jest, że
znacznie więcej takich pań widziałam prowadząc szkolenia za naszą
wschodnią granicą.
Co do uwagi "przemyśl z kim się zadajesz" to nie rozumiem. Nigdzie
nie pisałam, że panie nadużywające makijażu to były moje koleżanki.
Nie zmienia to faktu, że Twój komentarz był lekko chamski.
-
Wracaj kuro do kuchni - TO by był chamski komentarz. A że poradziłam Ci, abyś przemyślała z kim się zadajesz? Cóż, moje koleżanki (poza jedną, lubiącą kulturę egipską) się przesadnie nie malują. Twoje - jak sama piszesz - również nie. Dlaczego? Czyżbyś sama uznała, że nie należy się zadawać z osobami o przesadnym makijażu? A gdzie równouprawnienie :D
A co do adekwatności strojów, to cóż, niedawno był tu wątek o strojach do sypialni. Pan się żalił, że jego żona nie zakłada seksownych, koronkowych koszulek. Na to jeden mu odpowiedział, że kobiety są różne: jedne do sklepu po ziemniaki idą w pończochach (i taka jestem ja - oczywiście, mając spódnicę do kolan czy spodnie, nikt poza mną nie ma pojęcia co mam pod spodem), inne nawet do sypialni (w celu seksualnym, nie mylić z udaniem się do sypialni w celu snu) założą stary T-shirt. dla kogoś kwiatek przy sukienki będzie kobiecy dla kogoś innego infantylny.
Dla Ciebie to kwintesencja smaku, chodzić w czasie urlopu czy na co dzień na luźno, na sportowo. Dla mnie T-shirt służy do malowania pokoju, pracy w ogrodzie czy ścierania kurzy. Współuczestniczki Twojego szkolenia miały na sobie koszule z cekinami? Jeśli koszula miała stonowany kolor, cekiny również, koszula nie była przezroczysta, ani nie miała dekoldu do pępka, to nie widzę problemu. W końcu na koszulę i tak zakłada się żakiet.
Aha, i żaboty - od jakichś dwóch lat sąbardzo modne, a to nie Polacy (jak już ktoś zauważył) tworzą modę.
-
> Dla Ciebie to kwintesencja smaku, chodzić w czasie urlopu czy na
>co dzień na luźno, na sportowo.
Skąd ten wniosek? Dla mnie kwitnestncją smaku jest noszenie strojów
adekwatnych do okazji - moim zdaniem na szkolenie czy do pracy
bardziej pasuje bluzka koszulowa. Na urlop raczej stroje sportowe,
luźnie, chociaż absolutnie nie stary T-sirt. Na wycieczkę w góry
polar i trapery.
Tak jak pisałam, zbyt wiele kobiet w Polsce nosi się w stylu
bazarowo-dyskotekotwo-tandetnym i z upodobaniem nosi na każdą okazję
cekiny, brokaty, głebokie dekolty. Nie rozumiem, czemu z takim
zapałem temu zaprzeczasz, nigdy nie widziałaś spalonej na
solarium "barbie" w pełnym makijażu na bałtyckiej plaży?
-
W Niemczech spedzilam 4 lata (poludnie kraju). Moj wniosek: wielokulturowosc bardzo pozytywnie odbija sie na urodzie Niemek, wiec stereotyp o brzydkich Niemkach mozna sobie podarowac, tak samo jak o najpiekniejszych Polkach...
Jak juz ktos napisal, w kazdym kraju jest naprawde roznie. Mnie w Sztokholmie sie bardzo podobalo pod tym wzgledem, sami piekni ludzie - nic, tylko siasc na lawce i podziwiac. :D W Polsce jest jednak pod tym wzgledem gorzej. No i w Skandynawii faceci wydaja mi sie znacznie bardziej zadbani i przystojniejsi niz w Polsce, ale ja lubie typ polnocny. Polacy sa zwykle niskiego wzrostu, chude ramionka, przecietna twarz, a na domiar zlego wiekszosc goli glowy, bo przeciez chodzenie do fryzjera jest "so gay". :-/ Nawet przystojniak moze totalnie schrzanic swoj wyglad, jesli nie do twarzy mu z lysina. Jeszcze pasiaka brakuje do kompletu...
Jesli chodzi o ogolne zadbanie i modne ciuchy, to Wlosi z czesci polnocnej (szczegolnie Mediolan) zdecydowanie prowadza w Europie! Tam dobry wyglad to podstawa, rowniez jesli chodzi o posiadany samochod. Nic dziwnego, ze najlepsi projektanci stamtad pochodza.
-
Bez przesadyzmu o tym ogonie.
Polki są ładne, ale fakt, że często przaśne.
Stosunkowo często silną osobowość rozumieją jako zdolność do darcia się na innych.
Mało partnerskie, nawet zaradne menedżerki mają często XIX wieczne poglądy na
płeć, ludzi i swoje zainteresowania.
-
Ja i moje koleżanki jesteśmy bardzo ładne. I nie ciągniemy się w
żadnym ogonie.
--
O-Qrde co za życie !
-
Albo jestes gejem albo idita...
mit stad sie bierze ze piekno kobiet polega nie tylko na dobrym makijazu i
ciuszkach... ale pewnie taki stylowy swiatowiec jak ty pewnie to wie.
-
Ja słyszałem od wielu sex turystów, że to taka oficjalna wersja dla kobiet. Tak
naprawdę Polki są łatwe, naiwne i tanie. Stąd ich popularność u obcokrajowców.
-
zdarzyło mi sie widziec angileki tak ladne jak w polsce nigdy nie
widzialem no i cera angielki maja rewelacyja nawet te ok 30 i pózniej
moze to kwestia klimatu nie jest tak skrajny moze drogich kremow nie
wiem ale polskie kobiety niestety nie maja takiej nawet te mlode ok 20
a co do reszty to fakt polki to nic specjalnego z wygladu
-
Wreszczie ktos to opisal jak nalezy :))
Chociaz sa zmiany na plus, lepsze kosmetyki, dieta, sport , mniej
papierochow etc.
Co nie zmienia faktu ze typowa matke-Polke ( albo i jeszcze nie
matke) latwo rozpoznac po charakterystycznej pyzatej buzce,
szerokich biodrach i plaskim tylku, malym na ogol biuscie i
rzadkich blond wloskach lub wlosach pomalowanych na jakis
nienaturalny , dziwaczny kolor.
Wszystko to efekt wioletniego zamkniecia na sperme zagraniczna,
Polska to kraj odizolowany, ostatni doplyw krwi kalmuckiej odcieto
przeciez we wojne lub rosyjskiej - tuz po.
Osobna sprawa to sposob ubierania sie, po stroju latwo rozpoznac
Polke za granica , chociaz otwarcie trzeba tu napisac, ze polskiego
faceta jeszcze latwiej.
--
fotoforum.gazeta.pl/5,2,pampuh.html
-
Zauwazylam tez, ze w PL duzo dziewczyn ma tzw. zaciety wyraz twarzy. Nie wiem, z
czego to sie bierze, moze to przez waskie usta. :)
-
Nie. To sie bierze z polskiej natury. Mieszkana kompleksu nizszosci
z rozbuchanym mniemaniem o sobie plus poczucie niedoceniania przez
wsystkich nokolo daje wlasnie taki wyprysk na buzi. Mija z
wiekiem , szczegolnie po przejsciu na emeryture- ginie wtedy pod
wloskami beretu moherowego.
--
fotoforum.gazeta.pl/5,2,pampuh.html
-
To prawda, jak wracam do Polski to od razu mam gorszy humor kiedy widzę te
zestresowane twarze.Wyłaczcie radio i telewizje nie czytajcie gazet - po co te
stresy serwowane przez "dziennikarzy"
-
Sam napisałeś że w POLSCE panuje mit... więc niech ten mit czy nie-mit odnosi
się tylko do POLSKI :) a nie Ty tak się doszukujesz jakichś Polek za granicą...
patrz na to co w kraju :) jak to mówił Nikoś... "bo każdy Polak, ma polski
organizm" :D a jak się wyjedzie z Naszego pięknego kraju to ten organizm za
granicą podumiera...
-
mam porównanie między UK a Polską i dla mnie Polki o wiele ładniejsze-nie mówię
tu o stylu,tylko o urodzie..A co do facetów-myślę,że wąsacze w koszulkach bez
rękawów,w sandałach i czarnych skarpetkach odchodzą w przeszłość
powoli,wystarczy popatrzeć na 20-latków.Sam mam 26 lat i uważam się za
zadbanego,przystojnego mężczyznę..No ale gusta są różne i wydaje mi się,że dla
wielu Polek łysy paker jest synonimem przystojnego mężczyzny niestety..
-
Prawda, to jest mit. Polki pod względem urody na tle Europy nie wyróżniają się,
a nawet są poniżej przeciętnej. Mam kilku znajomych obcokrajowców mieszkających
w naszym kraju i wszyscy to potwierdzają - choć przyznają, że często chwalą
urodę naszych pań przez grzeczność albo by po prostu zdobyć sympatię poznanych
osób. Panowie dodają, że bardzo łatwo poderwać im Polkę, a przeważnie to
właściwie oni są podrywani ;)
Dodatkowo Polki obniżają swe rankingi przez ubiór, wypaczony gust. Intensywne
makijaże od najmłodszych lat, solaryjne smażenia, stosowanie tanich kosmetyków i
oszczędzanie na kremach powodują, że cera naszych pań starzeje się szybciej i
niszczeje po prostu (nie jest to przyczyną klimatu jak ktoś wyżej pisał). To
samo włosy, farbowane, poddawane atakom różnorakiej chemii...
-
Pi*przysz jak potłuczony i co gorsza wierzysz w to co mówisz.
Oszczędzanie na kremach? Mój drogi - kremy nie mają ŻADNEGO,
podkreślam, ŻADNEGO wpływu na starzenie się skóry. Co innego
pielegnacja i nawilżanie od wewnątrz, złuszczanie i wybielanie plam.
Ludzie starzeją się przez promieniowanie UV - i jeśli ktoś przed
tym promieniowaniem się nie chroni szybko dorabia się zmarszczek,
plam, a często też trądziku starczego.
Makijaż na cerę NIE SZKODZI (chyba, że nie zmywany).
Jedyne co napisałeś zgodnego z prawdą to o solarium. Największa
głupota naszych czasów.
-
Mit o pięknych Polkach wymyślili Polacy. Co więcej, uważają, że jest to prawda
znana na całym świecie, co bawi mnie do łez, gdy czytam lub oglądam czasem
wywiady z zagranicznymi piosenkarzami, aktorami itp. Dziennikarze niemal zawsze
zadają pytania w stylu "co sądzisz o słynnej urodzie Polek?" albo "czy miałeś
już okazję zobaczyć na własne oczy piękne Polki?", co powoduje spore
zakłopotanie i zażenowanie u rozmówców, bo nie wiedzą o co chodzi :)
W każdej nacji jest odsetek ludzi pięknych i brzydkich, 90% pośrodku to ludzie
przeciętni. Być może istnieje pewna prawidłowość w niektórych krajach, że
mężczyźni są bardzo atrakcyjni, a kobiety takie sobie (Skandynawia, Holandia,
Niemcy, Francja) i odwrotnie - kobiety są ładne, mężczyźni nie (choćby Polska),
ale to duże uogólnienie.
W Polsce widzę dużo kobiet, które są ładne, ale "szare". Nijaki, "oazowy" styl
ubierania się, zero makijażu. Jednak przede wszystkim króluje u nas bezguście i
tandeta. Rozumiem, że niebywale trudno jest kupić w Polsce ładne ubrania i buty
za rozsądne kwoty, ale nie jest to niemożliwe. Pisząc bezguście nie mam na myśli
tylko typowych tipsiar w wulgarnych szmatkach, ale zwykłe kobiety, które z
różnych względów noszą "półtipsiarskie" ubrania typu dżinsy z cekinami, złote
paski, ceratowe torebki, brzydkie buty z czubami itp. Sama uroda większości
Polek też nie jest jakaś nadzwyczajna - nieładne rysy twarzy bez zaznaczonej
żuchwy i kości policzkowych, szara cera, kiepskie włosy, brak talii.
Ale uroda Polek ginie przy nadzwyczajnej urodzie (fizycznej i mentalnej)
polskich mężczyzn ;)) Przykro mi to pisać, ale Polacy są dla mnie najmniej
atrakcyjni spośród wszystkich nacji, których przedstawicieli miałam okazję
poznać. Fatalny styl ubierania się, braki w higienie, brzydkie zęby, często
charakterystyczny, "tępy" wyraz twarzy. Pełno chamstwa, arogancji i pustki
intelektualnej. Co spotkam jakiś wyjątek to zajęty :P
-
Zero makijażu, a wyżej ktoś pisze,że makijaż za mocny. Weźcie się
zdecydujcie...
I gdzie Wy widzicie te bezguścia? To co tu wypisujecie o brzydkich
Polkach, to mnie się w głowie nie mieści. Ja widzę coś takiego raz
na ruski rok. Wręcz przeciwnie, jest dużo ładnych dziewczyn, za
którymi chętnie się obejrzę, za to facetów atrakcyjnych jak na
lekarstwo.
--
what`bout us
www.youtube.com/watch?v=Rv9hfuocvEI
-
> Zero makijażu, a wyżej ktoś pisze,że makijaż za mocny. Weźcie się
> zdecydujcie...
Przeczytaj jeszcze raz zdanie, które napisałam ;) Pisałam o jednej grupie
kobiet, tzw. "szarych myszach", których u nas nie brakuje. To nie te same
kobiety, które mają za mocny makijaż ;)
A co do bezguścia to ja je widzę wszędzie, gdzie bywam, w każdym województwie, w
każdym mieście dowolnej wielkości.
-
ten wątek waha się między samoubiczowaniem a samouwielbieniem. I
rzecz jasna - prawda jest taka, ze polki są NORMALNE.
co do zarzutów o niegustowne ubrania - smiac mi się chce!!
Wiekszośc polek ubiera się u rumunów na targu, bo po prostu nie stać
ich na pradę czy vuittona :/. niestety - dopiero wtedy, gdy
zaczniemy zarabiac tak jak na zachodzie ( czyli nigdy) bedzie nas
stac na to, żeby kupować dobrej jakości, eleganckie ubrania. Jak
mam wybór - aparat ortodontyczny dla dziecka czy garsonka z
eleganckiego butiku - to wiadomo co wybiorę. nota bene, ta garsonka
kosztuje tyle co moja miesięczna pensja.. musialabym byc idiotka
żeby ja kupić.
a tak na koncu - piękno leży w oku patrzącego. nie ma czegos takiego
jak obiektywne piękno :/
jesli chcesz widziec brzydotę - widzisz ją. jesli wolisz
dostrzegac w twoim otoczeniu urodę - będziesz ja widzial ..
--
Nie chce mi się pisać dużych liter.. a co, leniwa jestem :))
-
"Wiekszośc polek ubiera się u rumunów na targu, bo po prostu nie
stać
ich na pradę czy vuittona :/. niestety - dopiero wtedy, gdy
zaczniemy zarabiac tak jak na zachodzie ( czyli nigdy) bedzie nas
stac na to, żeby kupować dobrej jakości, eleganckie ubrania."
Bzdura! Wpadasz ze skrajności w skrajność. Nie trzeba ubierać się u
Prady, żeby dobrze wyglądać. Tak samo- jak sie mało zarabia nie
trzeba ubierac sie na bazarku. Sa jeszcze tanie sieciówki,
wyprzedaże- można kupić klasyczny bawełniany t-shirt, lniane luźne
spodnie, bawełniane kolorowe sukienki czy tuniki za małe pieniądze
zamiast polyesterowej cekinowej bluzeczki na ramiączka, plastikowych
butów z czubem, złotych pasków czy skajkowych różowych torebek itp.
Wszystko kwestia gustu.
-
Gość: JankoZeSpychowa
26.09.09, 22:38
Odpowiedz
Sama uroda większości
Polek też nie jest jakaś nadzwyczajna - nieładne rysy twarzy bez zaznaczonej
żuchwy i kości policzkowych, szara cera, kiepskie włosy, brak talii.
Tutaj chyba przesadziłaś....akurat NIE rzucająca się w oczy żuchwa(szczęka) oraz
wystające kości policzkowe to niezaprzeczalne ATUTY kobiecej urody! Czy ideałem
kobiecego piękna dla Ciebie są męskie rysy twarzy?:O bo dla facetów na pewno
nie! Kiepskie włosy? hm chyba, że w większości farbowane - z tym mogę się
zgodzic, ale wiele Polek ma naprawde ładne włosy. Szara cera? - to raczej też
rzadkośc. Brak tali...no cóż to zdarza się wszędzie:]