Dbanie o siebie po 30tce Dodaj do ulubionych

  • drzewko
  • od najstarszego
  • od najnowszego
  • drzewko odwrotne
  • Czy zaczęłyście inaczej o siebie dbać po skończeniu 30 lat? Mi właśnie 30 stuknęła i na półce zagościły kremy przeciwzmarszczkowe ;)
    • Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
      • Akurat teoria o tym że kremy pod oczy uchronią cie przed starzeniem
        sie skóry w tym miejscu to farmazon.
        Kupowanie Clinique All about eyes za 150 zł jest niestety wywalaniem
        pieniedzy w błoto,mówi sie o tym dużo na świecie od dawna - no chyba
        że chcesz płacić za dobre samopoczucie ktore pojawia sie wraz ze
        swiadomoscią ze wklepujesz sobie na powieki selektywny krem to juz w
        takim razie Twoja sprawa. Udowodniono ze produkcja kremów pod oczy to
        czysty marketing , dlatego ja wole sobie kupic zel ze swietlikiem w
        aptece za 6 zł za to w krem do pielegnacji cery bez mrugniecia okiem
        zainwestuje dużo ,bo to się opłaca!
        • Krem pod oczy ze swietlikiem (dowolnej firmy..) za 6 pln wywołuje u mnie
          swedzenie + powieki mi puchna. Krem Ziaji kozie mleko - to samo, plus
          niesamowicie wyschnieta skora. Nivea = swedzace powieki. Garnier zielony pod
          oczy - poranna rosa, zero efektu (no chyba, ze brak swedzenia mozna juz uznac za
          jakis sukces ;) ). Zel Olay na cienie pod oczami - sklejona skora, walkujacy sie
          cien + opuchlizna.

          Byc moze to marketingowa sciema, ale jak wyjasnisz to, ze od all about eyes:

          - zniknely mi worki pod oczami
          - nic mnie nie swedzi, nie uczula, nie mam rano spuchnietych powiek
          - nie mam cieni pod oczami - moja zmora odkad pamietam
          - nie roluja sie na nim cienie, wchłania sie fajnie i nie wysusza skory


          --
          Fragile
          druciki.art.pl/
          • fragile_f napisała:

            > Krem pod oczy ze swietlikiem (dowolnej firmy..) za 6 pln wywołuje
            u mnie
            > swedzenie + powieki mi puchna. Krem Ziaji kozie mleko - to samo,
            plus
            > niesamowicie wyschnieta skora. Nivea = swedzace powieki. Garnier
            zielony pod
            > oczy - poranna rosa, zero efektu (no chyba, ze brak swedzenia
            mozna juz uznac z
            > a
            > jakis sukces ;) ). Zel Olay na cienie pod oczami - sklejona skora,
            walkujacy si
            > e
            > cien + opuchlizna.
            >
            > Byc moze to marketingowa sciema, ale jak wyjasnisz to, ze od all
            about eyes:
            >
            > - zniknely mi worki pod oczami
            > - nic mnie nie swedzi, nie uczula, nie mam rano spuchnietych powiek
            > - nie mam cieni pod oczami - moja zmora odkad pamietam
            > - nie roluja sie na nim cienie, wchłania sie fajnie i nie wysusza
            skory
            >
            >
            Ja Ci to wyjaśnię, jesteś po prostu alergiczką! Widocznie ten krem,
            kórego teraz używasz nie ma składników, które cię uczulają, dlatego
            objawy alergii zniknęły. I nie ma to nic wspólnego z zapobieganiem
            zmarszczkom!!!
            • Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
              • Cienie pod oczami mogą być objawem alergii, a jeśli "rolują" ci się
                cienie na powiekach to jedynie objaw puchnięcia powiek - jeszcze
                jeden symptom alergii.
              • proponuje olej kokosowoy sprawdzone - znakomity efekt .
                uzywam od 15 stu lat rozne kombinacje olejowe , na cale cialo
                zadnych uczulen , komplikacji etc,
                relatywnie tania kuracja, wymagana konsekwencja uzycia - codziennie.pozd
          • Jestem tutaj chyba jedynym facetem na tym forum (hetero)...
            Jestem po 30tce i uzywam (juz dobre kilka lat) kremow pod oczy i do
            twarzy. Obecnie to jest L'oreal Revitalift Eye Care. Nie wiem czy
            pomaga czy nie... ale lubie go poniewaz nie mam do niego zadnej
            alergii, a skora pod oczami jest aksamitna. Do twarzy uzywam albo
            L'oreal albo Garnier (zalezy)... aha, te wszystkie kremy sa
            oczywioscie damskie. Mam jakis awers do meskich produktow i tych
            idiotycznych 'macho' opakowan...
            Dodatkowo silownia (tzn wysilkowe: rowerek, bieganie, plywanie,
            troche ciezarow) przynajmniej 4 razy w tyg.
            Mysle ze trzymam sie dobrze :O)
        • Krem do pielegnacji cery sie oplaci, a pod oczy nie? A jaka jest
          miedzy nimi roznica?

          Faktem jest, ze gdyby nie krem pod oczy, to bym notorycznie
          wygladala jak mis panda. (Wygladam tak jak sie skonczy, albo zapomne
          go wyjezdzajac). Mam poprostu sklonnosc do cieni i "workow". (Fakt,
          nie clinique, ten "cudowny"krem nie tylko akurat na mnie nie dziala
          ale jeszcze úczula).
          Na cere za to najlepsza jest chyba zimna woda i...oliwa.
          • Nie wiem czy nie działają, te co miałam są ok(jakiś aloesowy od
            Oriflame a teraz coś koziego od Ziaji). Dobrze znoszą poranną
            opuchliznę po nieprzespanej nocy na przykład. Zmarszczek nie usuną,
            ale mam wrażenie,że dzięki niemu(różnych używam, co mi się trafi, ale
            raczej te tańsze) zmarszczki nie powstają. W każdym razie mimo
            skłonności do worów pod oczami mam dużo "młodsze" spojrzenie od
            rówieśniczek. Ale to może zasługa zielonej herbaty, kto wie? ;)

            lav

            p.s. Na szczęście moja skóra jest mało alergiczna.
            --
            Lepiej zadbać o wspólny żywopłot niż sr.ać sobie nawzajem do ogródków przez drut kolczasty. (c)mackozer
      • Wydatek raz do roku ok
        > 150 pln, ale opłaca sie.


        krem pod oczy o pojemności 15 ml wystarcza Ci na rok? Jakim cudem?
      • Kiepskie geny macie... jestem już po 30-tce i nie widzę żadnych
        zmarszczek. A nigdy jeszcze nie stosowałam kremów
        przeciwzmarszczkowych. Zresztą uważam, że te całe kremy to jedna
        wielka bujda wymyślona przez naciągaczy z reklam. Jedna i ta sama
        mazia - zmienia się tylko zapach, opakowanie i z lekka -
        konstystencja, ewentualnie kolor. Wystarczy krem nawilżający.
        Jakikolwiek, nawet taki za 5zł. Zresztą jak chcecie to płaćcie za te
        kremy warte 5zł nawet 500 zł. Jeśli to wam poprawia samopoczucie...
        ha,ha,ha... Ale daję głowę za to, że zmarszczki i tak się pojawią,
        bo to nie zależy od kremu, tylko od genów kiedy one powstaną.
        • Wszelkie cud-kremy zawieraja tak niewielka ilosc substancji np.
          przeciwzmarszczkowych, ze niewiele one daja. Mozna uzywac
          profesjonalnych dermokosmetykow,ale to najlepiej skonsultowac z
          dobrym lekarzem dermatologiem. Najprostszy sposob na ladna cere, to
          pic duzo wody, najlepiej z plasterkiem cytryny-wtedy woda nie
          przelatuje przez nas,ale jest zatrzymywana w organizmie. Do tego
          dobry krem nawilzajacy, duzo snu, zero opalania i niepalenie
          papierosow-banalne, a najskuteczniejsze:)
      • 14.08.09, 10:25
        Szanowne moderatorki, rozumiem, ze pisanie o swoim kremie pod oczy oznacza
        złamanie regulaminu? Czy tez moze moj post byl obrazliwy/spamowal/zawieral
        tresci rasistowskie?

        Ok, na drugi raz napisze, ze clinique jest do bani, wtedy nie skasujecie? To
        moze dajcie mi liste kremow, o ktorych mi wolno pisac :D

        --
        Fragile
        www.mooseart.pl/
    • Metryka nie jest wyznacznikiem do kupowania takich czy innych kremów. Wszystko
      zależy od kondycji i potrzeb Twojej skóry. Może źle się wyraziłaś, ale
      pobiegnięcie do drogerii po krem przeciwzmarszczkowy, ponieważ właśnie stuknęła
      trzydziestka - to, delikatnie mówiąc, bez sensu. Nie dajmy się zwariować
      reklamom, to nie jest jakaś magia.

      Jeżeli trzydzieste urodziny podziałały na Ciebie jak dzwonek - to fajnie. Idź do
      sensownej kosmetyczki lub sama przyjrzyj się lepiej swojemu ciału i określ, co
      naprawdę jest Ci potrzebne.
      • Aha, jeśli chodzi o Twoje pytanie, to po trzydziestych urodzinach zaczęłam
        regularnie pływać.
        • jut-ra napisała:

          > Aha, jeśli chodzi o Twoje pytanie, to po trzydziestych urodzinach
          zaczęłam
          > regularnie pływać.
          O! I to się powinno robić! Zainwestować w pływanie, rower, rolki,
          jazdę konną, ewentualnie - tak bardziej snobistycznie - w fitness. A
          nie dawać się ogłupiać reklamom. Mądra kobieta z Ciebie! Popieram.
    • nie, nie zaczelam, i gdyby nie placz znajomych ze trzydziestka to
      taki mityczny wiek, koniec zlotej mlodosci i poczatek doroslosci, to
      bym w ogole nie zauwazyla tych urodzin
      kremow przeciwzmarszczkowych nie uzywam bo od nich robia mi sie
      zmarszczki ;) na szczescie przechodza jak odstawiam krem, wiec po
      paru eksperymentach dalam sobie spokoj

      dbalosc o cere zalezy od cery, nie od jej wieku - mozna miec 25 lat
      i zmarszczki, mozna miec 60 i zadnych zmarszczek - a dbac nalezy tak
      aby niczego nie popsuc, i nie kierowac sie stadnym pedem tylko
      wlasnymi potrzebami

      --
      reszty nie trzeba

      MAKE STYLE NOT WAR
      [img]http://emoty.blox.pl/resource/knitting.gif[/img]
    • Ja po trzydziestce zaczęłam porządnie dbać o wygląd zewnętrzny od środka. Kremy pod oczy, kremy przeciwzmarszczkowe - wiadomo, trzeba stosować, ale to na dobrą sprawę nie załatwia sprawy. Używałam sobie zwykłego żelu ze świetlika pod oczy, a twardo postawiłam na suplementy diety. Szczególnie przy moim trybie życia było to niezbędne... Nie jadam pełnowartościowych posiłków, nie mam czasu na jedzenie regularie, do tego dochodzi stres i zmęczenie, na szczęście rzuciłam palenie, więc jedna niezdrowa rzecz z głowy. Mimo wszystko boję się, że gdyny nie ten Onozis, który łykam codziennie, już dawno bym się zawaliła. Tymczasem włosy mi się znacznie wzmocniły i cera wygląda o wiele bardziej zdrowo.
      • nie tylko kremy drogie Panie! warto też od czasu do czasu zafundować sobie
        relaks w spa. Nic tak nie poprawi samopoczucia jak kąpiele w basenach
        solankowych, masaże, zabiegi na twarz które nie tylko nawilżają i regenerują ale
        spłycają też zmarszczki czy walczą z opuchlizną oczu. Byłyście w villa parku? bo
        ja to chyba sobie skoczę w któryś wrześniowy weekend
        • Spa! Snobistyczny wymysł. Kolejny sposób na wyciąganie pieniędzy od
          durnych kobietek. Mekka nowobogackich damulek bezkrytycznie
          podchodzących do tego co "modne". Bo przecież jak tu się przyznać
          znajomym, że się w Spa nie było? Choćby to była tortura, to trzeba
          się poświęcić... (dla mnie byłaby to tortura - umarłabym z nudów!).
      • Zaczelam chodzic na zabiegi mikrodermabrazji - crystal clear.
        Raz na miesiac - skora jest w duzo lepszej kondycji, kremy lepiej
        sie wchlaniaja. Przeciwzmarszczkowych jeszcze nie potrzebuje ale
        musze dobrze nawilzac.
      • <po trzydziestce zaczęłam porządnie dbać o wygląd zewnętrzny od
        środka

        Juz myslalam, ze ktos wreszcie napisal cos sensownego. O uspokojeniu
        sie, dbaniu o rozwoj wewnetrzny, charakter, poukladanie
        swojego "ja", nie przejmowanie sie glupotami. Bo chyba wlasnie to
        jest najwazniejsze po 30. Uroda, wiedomo przemija, ale czlowiek
        pogodny i wewnetrznie silny, bedzie tym "czyms" promieniowal i
        zawsze bedzie atrakcyjny :)
        A tu o suplementach ;)
    • Jak na ironię po 30 zaczęłam używać o wiele mniej kosmetyków. Przed 30 używałam
      np. kremu do biustu i pod oczy, a teraz nie.
      Regularnie zaczęłam od tego czasu złuszczać twarz, najpierw kwasami, a teraz
      retinolem (ale takim z apteki na receptę) i stosować wysokie filtry. Retinol i
      filtry to podstawa mojej pielęgnacji.
    • Ja po trzydziestce jestem matką trójki maluchów i wcieram sobie o wiele mniej
      rzeczy w o wiele mniej części ciała niż dziesięć lat temu, bo zwyczajnie nie mam
      czasu, siły i chęci. O dziwo, moja cera jest o niebo lepsza niż parę lat temu,
      włosy wyglądają świetnie, a ciało nabrało urody (zaokrąglenia tu i tam poprawiły
      proporcje). Zatem moim najlepszym (choć faktycznie dość kosztownym) kosmetykiem
      jest macierzyństwo. Plus ruch na świeżym powietrzu i proste jedzenie. Czego i
      wam życzę.
    • po 30 - tce zrozumiałam wreszcie jak ważne jest nawilżanie,
      nawilżanie i jeszcze raz nawilżanie !!!
      Mam swoja zaufaną Panią kosmetyczkę i ona potwierdza to, że
      zmarszczki, zmarszczkami bo czas, bo styl życia, bo geny ale my w
      przeważającej części jesteśmy po prostu "wysuszone"
      żeby nie wnikać w szczegóły, bo wykształcenia kosmetycznego nie mam,
      powiem tak:

      przede wszystkim się nawilżam się ale kompleksowo czyli - dużo wody
      mineralnej, capivit A+E, raz lub dwa razy w miesiącu (zależy od
      czasu i finansów) idę zrobić sobie zabieg oczyszczania za pomocą
      kawitacji plus nawilżanie ultradźwiękami na to algi, masaż twarzy
      ponad godzina relaksu za około 110-130 zł no i świadomość, że robisz
      coś dla siebie - REWELACJA - marzy mi się chodzić raz w tygodniu na
      takie coś :)

      w domu standardowo krem nawilżający, przeciwzmarszczkowy i pod oczy.

      na jesień na pewno zafunduję sobie serię mikrodermabrazji, którą
      robiłam już sobie wczesną wiosną tego roku - na moją twarz
      podziałała rewelacyjnie i dała super efekt - odświezonej,
      rozjaśnionej i bardzo ładnie wygladającej cery - tak, że polecam!

      ponad to pilnuję diety - wielce się nie odchudzam ale myślę co jem
      no i chodzę na rolletic, który skutecznie zwalcza mój cellulit.

      dodam tylko, że pracuję mam dwójkę małych dzieci i moja doba ma też
      tylko 24 godziny ale staram się znaleźć czas dla siebie w tak zwanym
      miedzy czasie dla wałasnego zdrowia psychicznego :)

      pozdrawiam wszystkie 30 - stki


      ps. jeśli chcecie namiary na dobry gabinet kosmetyczny w Poznaniu to
      chętnie podam

      --
    • 1. dobry krem nawilżający + krem z retinolem na zmianę + wysoki filtr
      2. wizyta u kosmetyczki - raz na 3 m-ce
      3 sport! fitness + bieganie
      4. racjonalna dieta - więcej orzechów, owoców i warzyw
      5. regularne peeelingi ciała i balsam nawilżający do ciała 2 x dziennie,
      maseczka nawilżająca w domu obowiązkowo raz w tygodniu
      6. uśmiech, usmiech, usmiech
      7. nie opalam twarzy!!
      --
      Ja też nie latam LUFTHANSA!
    • Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
    • basen, rower i duzo seksu. i zamienilam piwo na wino. i czesciej sie usmiecham,
      bo nie ma to jak zmarszczki od usmiechu ;)
      • Meledwa - wreszcie sensowna odpowiedź!!
        Tylko komu przyszło do głowy, że to trzeba po 30 -tce? Wg mnie jak
        już to po 35 urodzinach, jeśli nie 40 tych...
        Choć znam sporo dwudziestokilkuletnich staruszek ;-)
        • niektorzy dosc pozno dochodza do tego, co fajne w zyciu, ale lepiej pozno niz
          wcale. ja sie wyluzowalam na rok przed trzydziestka i bardzo mi dobrze. ah, jak
          mi dobrze. i jeszcze wysypianie sie - to podstawa!
      • Zdecydowanie dużo ruchu wyzwalającego jak największą ilość endorfin :)

        Po drugie zdrowa dieta i mówiąc dieta nie mam kompletnie na myśli odmawiania
        sobie czegokolwiek - raczej dbanie o to by była urozmaicona, by zawierała jak
        najmniej produktów przetworzonych i pustych węglowodanów.

        Po trzecie, wysypiać się. Racjonalny i zdrowy sen to podstawa do tego by nie
        mieć cieni pod oczami i by organizm funkcjonował prawidłowo.
        Czasem niektóre z nas niestety mają taką urodę. Ja np. tak i po zostaje mi tylko
        zaakceptować to, że są i starać się wysypiać by nie uwidaczniały się za mocno.

        Po czwarte, kosmetyki - nic nie jest tak dobrym kosmetykiem dla cery jak dobre
        samopoczucie. I ja staram się tego trzymać.

        Mam 26lat. Używam : Iwostin żel pod oczy z kofeiną ( ok.30zł ) plus krem
        nawilżający Vichy Aqualia o lekkiej konsystencji, Avene Hydrance Optimale UV
        Legere, Yves Rocher Bio Specific Active Sensitive ( nie jednocześnie oczywiście,
        to po prostu moja trójka tych, które mi odpowiadają )- średnio opakowanie na pół
        roku albo dłużej - nie zwracam specjalnie uwagi, kończy się to po prostu idę i
        kupuję następny. Przyzwyczaiłam się, że to są jedyne kremy po których nie puchną
        mi powieki, najbardziej lubię z nich Aqualię.
        Do tego skaczę, pływam, śmieję się, jem dużo warzyw. Lubię naturalne kosmetyki
        więc chętnie oddaję się peelingowi ze zmielonych ziaren kawy. O kremach
        przeciwzmarszczkowych nie myślę... Może kiedyś po 40stce wpadnę w panikę i
        zacznę używać... Grunt to nie starzeć się psychicznie:)
    • Szkoda,że nie mogę tak się "peciać" jak Panie tu piszą,jestem alergikiem z
      szokiem anafilaktycznym włącznie...

      Z kasą czy bez...nie mogę!
      Co do kosmetyków...tylko metoda próbi błędów się na mnie sprawdza....
      Więcej próbek powinno być w sklepach.....
    • a ja uzywam kwasow clareny, zelu pod oczy estee lauder, algi
      najchetniej bielendy, na cialo guam, dziala rewelacyjnie, plus rozne
      inne mazidelka. Regularnie lykam kapsulki z wiesiolkiem, nie dosc,
      ze pomagaja schudnac, to poprawiaja kondycje skory, wlosow, paznokci
      oraz niweluja pms;)
    • Przeciwzmarszczkowych to ja używam od 27 roku życia, ale tylko pod oczy
      ;) Poza tym staram się jeździć rowerem w mżawkę i kapuśniaczek.
      Świetnie nawilża ;)
      --
      Lepiej zadbać o wspólny żywopłot niż sr.ać sobie nawzajem do ogródków przez drut kolczasty. (c)mackozer
    • sport, sport, i jeszcze raz sport.
      a potem dieta, od czasu do czasu sauna i reszta przyjdzie sama ;)

    • i promuje firme??????? 30% a moze 50% hehehe
      przeciez kazy wie co jest dobre - duzo spac, zdrowo jesc, nie palic, unikac
      słonca, byc minimum 2h dziennie na dworzu, nie stresowac sie etc


      --
      pl.youtube.com/watch?v=iNmHpQ_TP1U&feature=related
      • Sport 3 razy w tygodniu max. 50 minut wystarczy do zachowania ładnej
        figury, codziennie rano i wieczorek balsam do ciała, krem
        nawilązjący do twarzy, krem przeciwzmarszczkowy i pod oczy.
        Poza tym minimum 7 godzin snu dziennie.
        I spacery na swieżym powietrzu minimum 20 minut dziennie - ja ide
        dłuższą droga do i z sklepu.
        A jesienia i zima polecam spacery w weekendy po 1 godzinie w sobote
        i niedzielę - jestem dotleniona, mam lepsza cerę i łapie promienie
        słoneczne, których brakuje w dni powszednie. A poza tym to dobre
        towarzystwo, z którym mozna sie pośmiać... No i sex, który sprawia
        nam przyjemność.
    • Mam 32. Jeszcze jako studentka pracowałam za barem, więc sytuacja
      wymusiła używanie mocno nawilżających i dotleniających kremów- praca
      do późnej nocy, w dymie papierosowym. Jak budziłam się o 13-tej na
      poranną(;)) kawę, to oczy też potrzebowały ratunku- w lodówce
      trzymałam łyżeczki, żeby je rano przyłożyc na opuchnięte powieki. A
      w ogóle 2-3 lata przed trzydziestką to miałam mnóstwo czasu dla
      siebie, więc wklepywałam kremiki, balsamiki i różne inne cuda a tuż
      przed trzydziestką mąż zafundował mi chyba najlepszą kurację
      odmładzającą- ciążę- teraz mniej czasu na wsmarowywanie dziesiątek
      kosmetyków, ale za to więcej na dotlenianie( dużo spacerów i ruchu
      na świeżym powietrzu), radośc i śmiech, sporo snu i w ogóle jakoś
      tak szczęśliwiej mi jest i lepiej. Ale- krem nawilżający,
      przeciwzmarszczkowy i balsam antycelulit musi byc!
    • Jestem po trzydziestce ale nie widzę bym jakoś dbała o siebie
      inaczej niż parę lat temu. O przepraszam widzę różnicę - jeśli
      chodzi o pielęgnację twarzy, to stałam się kosmetyczną minimalistką
      w porównaniu z tym, co wyprawiałam gdy np. miałam 25 lat. Byłam
      wtedy na etapie zachłystywania się górną półką. Moja łazienka pękała
      w szwach od Chaneli, Guerlainów i innych Diorów. Wydawało mi się,
      że jak zapłacę więcej, to automatycznie dostanę lepszy produkt, z
      lepszym działaniem, lepszymi składnikami. Od paru lat wiem, że
      górnopółkowe kosmetyki najczęściej nie są zupełnie warte swojej
      ceny, umiem zanalizować składy i dzięki temu stałam się świadomą
      konsumentką i nie jestem już bezwolną ofiarą w sephorach i innych
      douglasach, wydaną na żer krwiożerczym konsultantkom (jak to onegdaj
      bywało...).
      Oczywiście mam swoje słabostki, mam kilka górnopółkowych kosmetyków
      kosmetyków, które lubię, i do kótych często wracam, Midnight Serum
      i SuperAqua Serum Guerlaina czy linię No Surgetics Givenchy, choć
      wiem, że nie są warte swojej ceny... lubię też górnopółkowe
      samoopolacze - i tu ciężko znaleźć mi dobre odpowiedniki wśród
      tańszych linii.

      Od zawsze używam filtrów i nigdy się nie opalałam, bo jako dziecko
      miałam alergię na słońce i nie połknęłam bakcyla. Moja pielęgnacja
      po trzydziestce nie rożni się od tej przed 30. Filtry przez okrągly
      rok, na noc retinoidy na zmianę z jakimś specyfikiem o prostym
      składzie. Do mycia syndet albo żel bez SLS. Nie używam toniku. Do
      demakijażu używam oliwki i wody micelarnej. Ostatnio nieco zmieniłam
      pielęgnację, bo mam problemy z silną alergią, przerzuciłam się na
      mleczko hipoalergiczne i wodę termalną.


      Regularnie ćwiczę, dwa razy w tygodniu chodzę na basen, zawsze
      piłam bardzo duzo wody (po prostu bardzo lubię). Dbam o dietę -
      niskowęglowodanowa, generalnie chyba jem mniej niż kiedyś, wybieram
      żywność jak najmniej przetworzoną, o niskim IG, staram się by w
      mojej diecie było jak najwięcej białka, unikam słodyczy (b. mi
      ciezko). Największy problem mam z dbaniem o właściwą ilość snu - nie
      umiem tego regulować, z natury potrzebuję mniej niż inni i mam
      tendencje do ograniczania, oraz ciagle nie do końca umiem sobie
      radzić ze stresem, mimo lat leczenia i terapii. Ale to już jest
      związane z chorobą, na którą cierpię od lat.


      --
      This thing is slowly taking me apart.
      Grey would be the color if I had a heart.
    • najwazniejsze to solidnie cwiczyc (po 30tce zwalnia przemiana materii i miesnie
      zaczynaja wiotczec - trzeba temu przeciwdzialac) i unikac slonca. poza tym
      higieniczny styl zycia. plus maly botoxik:)

Wysyłaj powiadomienia o nowych wpisach na forum na e-mail:

Aby uprościć zarządzanie powiadomieniami zaloguj się lub zarejestruj się.

lub anuluj

Zaloguj się

Nie pamiętasz hasła lub loginu ?

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.