Stara już sprawa, ale co i rusz odgrzewana, więc piszę.
Otóż, niestety nie nastąpił cud. Postulowany przez środowiska postępowe podatek kościelny w formie dodatkowej, dobrowolnej opłaty przekazywanej przez aparat fiskalny na rzecz Kościoła, oczywiście, Kościoła nie interesuje. Kościół ma w tej kwestii raczej złe doświadczenia choćby z Niemiec, gdzie ów podatek uiszcza coraz mniej ludzi. Bo mają Kościół gdzieś! Albo nie wierzą albo też nie potrzebują pośredników w kontaktach z swoim bogiem. No bo i po co?
Tak więc, Kościół zaproponował "podatek kościelny", ale z budżetu Państwa! Kolejny 1 %, podobnie jak ten na OPP. W zamian proponuje zgodzić się na likwidację Funduszu Kościelnego. No tylko, że 1% podatków to daleko więcej niż Fundusz Kościelny! Taka propozycja to czyste chamstwo i bezczelność. No ale nie od dziś w ten sposób zachowują się funkcjonariusze kościelni.
www.hotmoney.pl/artykul/kraj-polski-kosciol-chce-opodatkowac-wiernych-22061
Na szczęście rząd ani śni wydawać jeszcze więcej niż dotąd na sukienkowych i nic z tego nie będzie. To znaczy, FK zostanie najpewniej zlikwidowany, a klechy nic za to nie dostaną. Nie wiem czy to możliwe, ale takie są plany.
--
Skorzystam z okazji zeby Ci powiedziec ze tym postem dales kolejny dowod na to jaki jestes PODLY I GLUPI -
pewna starsza pani o mnie