Od dualizmu chrześcijaństwa do katolickiej triady
Autor:
edico
23.12.11, 00:56
Dla doktryny wczesnego chrześcijaństwa ideową inspiracją stał się mesjanizm żydowski. Wielu Żydów żyło poza Palestyną, co związane było z tym, że nie istniało państwo dla tej nacji. Największe skupiska żydowskie, zwane diasporami, znajdowały się wówczas w Grecji, Syrii, Egipcie i Azji Mniejszej. Dzięki funkcjonowaniu diaspor, ta wczesno-chrześcijańska religia stała się wyznaniem ponadpaństwowym i ponadnarodowym.
Dla wiernych, chrześcijaństwo oferowało królestwo uniwersalne, dostępne dla każdego, bez względu na przynależność stanową, narodową, etniczną, czy też państwową. Królestwo boże urzeczywistniało i realizowało zasady doskonałości moralnej i miłości do bliźniego. Postawa chrześcijanina miała być otwarta i bierna wobec politycznego chaosu. Promowała indywidualizm i gotowość do kompromisu.
Stworzyli doktrynę moralnego poprawiania świata doczesnego twierdząc, że nie warto reformować świata doczesnego, który upadł z powodu grzechu pierwotnego. Byli głęboko przekonani, że koniec świata nadejdzie za życia ich pokolenia. Pokładając wiarę w życie wieczne u boku Jezusa, zachowywali się obojętnie wobec swoich prześladowców. Głosząc tezę o separacji sfery duchowej od sfery świeckiej, wykazywali się indyferentną (obojętną) postawą wobec sprawa doczesnych. Uznawali władzę cesarza i nie potępiali go. Dążąc do uzyskania życia wiecznego, nie przeciwstawiali się złu, które działo się na ich oczach. Wierzyli, że wszystko, co się dzieje na ziemi jest planem bożym i chcąc się zdystansować do spraw doczesnych głosili doktrynę ewangelicką postulującą rozdział sfery religijnej od aktywności politycznej.
Zmiana tego punktu widzenia nastąpiła w wyniku Zburzenia Jerozolimy przez Tytusa w roku 70. Spowodowało buntownicze nastroje chrześcijan (przede wszystkim pochodzenia żydowskiego) i anarchiczne postawy członków gmin odczuwane nie tylko przez władzę cesarską, ale także lud rzymski. Chrześcijanie chcieli zburzyć Rzym, aby skrócić agonię uciskanego swego bożego ludu i przyspieszyć koniec świata oraz sąd ostateczny. Pamiętać tutaj należy o znanej ze Starego testamentu teorii Ludu Wybranego. Stolica państwa antycznego była przez nich utożsamiana z państwem egzystującym z woli diabła, cesarstwo było obsługiwane przez demonicznych urzędników a rzymski cesarz to Antychryst.
Własność interpretowana była jako czasowe użytkowanie, dlatego gniew i złość (a przede wszystkim zazdrość) względem bogaczy i nuworyszy jest bezzasadna i zbędna. Bóg daje człowiekowi majątek tylko na określony czas i na określonych warunkach. Jezus chce obdarować swój lud czymś cenniejszym niż tylko dobra materialne. Niejednokrotnie bogactwo może stać się poważną przeszkodą na trudnej drodze do osiągnięcia zbawienia wiecznego a niewolny chrześcijanin zawsze jest bożym wyzwoleńcem. Zgodnie z doktryną św. Pawła, zasada równości nie dotyczyła stosunków interpersonalnych na ziemi. Każdy człowiek powinien pozostać w swoim stanie, a niewolnicy mają okazywać swoim panom posłuszeństwo i lojalność. Naruszanie społecznej stratyfikacji jest równoznaczne ze sprzeciwianiem się woli bożej, równość jest bowiem kategorią ducha.
Na przełomie wieków II i III nastąpiło upolitycznienie doktryny chrześcijańskiej. Spadkobiercy św. Pawła z Tarsu dostosowali moralną koncepcję poprawiania świata do rzeczywistych warunków politycznych i społecznych. Państwo pochodzące od Boga i było niezbędnym narzędziem do poskramiania ludzi zdominowanych przez zło. Uzasadniając źródło władzy świeckiej, doktryna zalecała chrześcijanom lojalną postawę wobec monarchy i posłuszeństwo względem urzędników państwowych. Wzorowy chrześcijanin powinien płacić podatki i szanować i wykonywać decyzje króla. I tu uwaga: państwo jest jednak organizacją przede wszystkim dla pogan, bowiem zasadniczym zadaniem władcy jest ochrona chrześcijan. I tak w ciągu III wieku po Chrystusie chrześcijanie zaczęli zabiegać o przychylność rzymskich cesarzy, dostrzeli, bowiem szansę wykorzystania imperium, jako narzędzia do tępienia swoich wrogów i nieprzyjaciół. Wzywali kolejnych cesarzy do karania fałszywych wiernych, nieżyjących zgodnie z postanowieniami Dekalogu. Odwoływali się do cesarskiej pomocy i powoływali się na ich poczucie sprawiedliwości. Cesarze rzymscy mieli stać się obrońcami wiary chrześcijańskiej, w zamian z zbawienie. W ten sposób zaczął się długotrwały proces chrystianizacji władzy cesarskiej, której zwieńczeniem będzie teokracja bizantyjskiego cesarza z siedzibą w Konstantynopolu (obecnie Stambuł) w literaturze też nazwany Drugim Rzymem.
Dzięki Imperium Romanum chrześcijaństwo stało się religią uniwersalną, ogólnoświatową.
Uczeń Chrystusa zawsze jest dobrym obywatelem, jednak jego obowiązkiem jest sprzeciw wobec praw sprzecznych z wolą Boga. Każda władza może być wykorzystana w dobrym lub w złym celu, a rządy despotyczne są karą bożą dla grzesznych poddanych. Orygenes jako pierwszy zaproponował chrześcijańską dualistyczną koncepcję prawa, wyróżniając:
a. Prawo ludzkie, jako prawo pochodzące do człowieka, cechujące się niepewnością, omylnością i zawodnością,
b. Prawo natury, jako prawo pochodzące od Boga, cechujące się niezmiennością i wszechobecnością. Prawo ludzkie zawsze powinno być podporządkowane prawu natury.
W IV wieku na terytoriach upadającego już Imperium Romanum następuje ETATYZACJA CHRZEŚCIJAŃSTWA i postępująca chrystianizacja cesarstwa. Wyrazem tych zmian jest szereg ważnych aktów prawnych, wydawanych przez chrześcijańskich cesarzy. Największe znaczenie miał EDYKT MEDIOLAŃSKI wydany przez Konstantyna III Wielkiego w roku 313. Edykt, choć uczynił chrześcijaństwo religią legalną, panującą i oficjalną ideologią cesarstwa, to jednak podważył tradycję pierwszych gmin, które funkcjonowały na zasadzie separacji wiary i polityki. Jest on niewątpliwie sukcesem politycznej doktryny wczesnochrześcijańskiej i przesłanką do rozwoju teologii imperialnej zbliżającej Kościół i państwo mającej nie bagatelne znaczenie dla przyszłości. Ten mediolański dokument wpłynął również na stanowisko prawne samego cesarza. Konstantyn III uzyskał silną pozycję w Kościele chrześcijańskim i stał się namiestnikiem Boga na ziemi oraz biskupem równym Apostołom. Jako biskup do spraw wewnętrznych Kościoła kierował akcjami misyjnymi. Będąc arbitrem w sprawach kościelnych, miał prawo do ustalania obowiązującego symbolu wiary. Zwycięstwa cesarza stały się sukcesami chrześcijaństwa nad pogaństwem, które wymagało natychmiastowego unicestwienia. Można spotkać się także z hipotezą, że filozofia ta była również punktem wyjścia dla średniowiecznej walki o inwestyturę (łac. przyobleczenie, ubranie, czyli nadawanie dóbr monarszych, uważanych za własność monarszą, przy zachowaniu ceremoniału i prawa lennego pomiędzy cesarzem a papieżem). W tej kwestii nie bez znaczenia miała tzw. donacja Konstantyna, czyli sfałszowanego testamentu nadania dóbr i majątków Kościołowi.
Znaczący wpływ miały wydarzenia polityczne IV - V wieku było w roku 410 było złupienie i zburzenie Rzymu przez barbarzyńskie plemię Gotów, pod przewodnictwem Alaryka. Chaos, jaki zapanował w Wiecznym Mieście wzbudził u chrześcijan obawę przed paruzją (Paruzja, Dzień Pański, Drugie przyjście Chrystusa; z gr. παρουσία, obecność, przyjście, pojawienie się, w którą wierzyli już założyciele pierwszych gmin). Twierdzili, że jedyną barierą powstrzymującą koniec świata jest istnienie cesarstwa rzymskiego. Co ciekawe w tej kwestii, zupełnie inne było nastawienie pogan, którzy uważali, że przyczyny upadku światowego imperium należy szukać w religii chrześcijańskiej. Byli przekonani, że chrześcijanie osłabili obywatelskie cnoty Rzymian i ściągnęli na cives Romani zemstę bogów.