Dodaj do ulubionych

do ateistów dlaczego jesteście takimi podłymi

16.10.13, 10:22
ŚWINIAMI.... SORY ZA TAKIE SŁOWO BO PRZECIEŻ MNIE JAKO WIERZĄCEJ W BOGA I KATOLICZCE NIE WYPADA NIKOGO OBRAŻAĆ ALE TAK CHCIAŁAM ZAPYTAC DLACZEGO W WAS KTÓRZY W BOGA NIE WIERZA I Z NIEGO SZYDZĄ NON STOP I Z KOŚCIOŁA KATOLICKIEGO I KSIĘŻY TO ZNACZY KLECHÓW JAK ICH NAZYWACIE JEST TYLE NIENAWIŚCI CZY JESTEŚCIE OCHRZCZENI BO SZCZERZE MÓWIĄC TAK SE POMYŚLAŁAM ŻE JEŻELI JESTEŚCIE OCHRZCZENI TO STRASZNIE MI SZKODA WASZYCH TYŁKÓW PO ŚMIERCI... BOWIEM KAŻDY KTO JEST OCHRZCZONY I BYŁ W 1 KOMUNI ŚWIĘTEJ DOBRZE WIE ŻE BÓG ISTNIEJE . I MA W SWOJEJ DUSZY PIECZĘĆ DUCHA ŚW OCZYWIŚCIE NIEWIDZIALNĄ WASZYMI ŚLEPYMI OCZAMI ..NO SORY CHYBA ŻE WASI STARZY NIE WBILI WAM DO TYCH WASZYCH MAŁYCH MÓŻDZKÓW TEGO ŻE TAK SE POWIEM I NIE ŻEBYM WAS OBRAŻAŁA ...NO TO TERAZ CZEKAM NA WASZE WIELKIE WPISY JAKA TO JESTEM BLE I TAK DALEJ I SKORO LEPIEJ NIŻ JA KATOLICZKA WIERZĄCA W BOGA TAK PIĘKNIE RECYTUJECIE wersety z pisma św do dzieła ateiści i pogani nie wierzący zlinczujcie mnie na forum małe móżdzki....Jesteście obrzydliwi w oczach Boga a waszym ojcem skoro nie jest Bóg jest szatan...i nie piszcie mi bzdur typu że Boga nie ma ,,,, pokój z wami bracia....
Edytor zaawansowany
  • pocoo 16.10.13, 10:55
    gosiula81.4 napisała:

    > ŚWINIAMI....

    Widzę,że kompletnie nie znasz ewangelii i słów Jezusa.
    Napisano,że każdy jest dzieckiem boga.Juz za samo powiedzenie na drugiego "błaźnie" winna będziesz ognia piekielnego.Tyle ewangelia kochanie,więc swojemu bogu nie uwłaczaj.
  • gosiula81.4 16.10.13, 11:30
    oczywiście świniami przeczytałeś kolego lub koleżanko ale że napisałam sory poniżej za to słowo że tak napisałam to już nie.....nie osądzaj to nie będziesz sądzony....Jak stanę przed panem Bogiem to on mnie osądzi... A tak poza tym to my wierzący w Boga zawsze możemy iśc do spowiedzi i powiedzieć że kogoś obraziliśmy ....
  • pocoo 16.10.13, 11:33
    gosiula81.4 napisała:

    > oczywiście świniami przeczytałeś kolego lub koleżanko ale że napisałam sory pon
    > iżej za to słowo że tak napisałam to już nie.....nie osądzaj to nie będziesz są
    > dzony....Jak stanę przed panem Bogiem to on mnie osądzi... A tak poza tym to my
    > wierzący w Boga zawsze możemy iśc do spowiedzi i powiedzieć że kogoś obraziliś
    > my ....
    Ile masz lat skarbie?Daj do przeczytania swój tekst księdzu a wtedy się dowiesz ,co ciebie czeka?
  • ziner 16.10.13, 21:00
    gosiula81.4 napisała:

    > (...) A tak poza tym to my wierzący w Boga zawsze możemy iśc do spowiedzi i powiedzieć
    > że kogoś obraziliśmy ....

    Czyli wierzący tacy jak ty mogą bezkarnie mordować gwałcić, kraść, bić, i ogólnie mieć w "głębokim poważaniu" wszelakie normy moralne. Także te określane przez ich własną religię.

    Bo przecież zawsze mogą iść do spowiedzi, odwalić kilka zdrowasiek, i zresetować sobie licznik grzechów. I z "czystym" sumieniem ponownie przystąpić do mordowania, gwałcenia, kradzieży, itd....

    "Ciekawa" jest ta twoja katolicka "moralność".

    --
    ---------------------------------------------------------------------------------------------------------------------
    Pamiętaj 13 Nie-Przykazanie Luźnego Kanonu:
    13. Będziesz raczej rozbawiony niż rozzłoszczony słowami i czynami idiotów; gdyż Jam jest twój Makaronowy Pan i stworzyłem idiotów jedynie dla celów rozrywkowych, początkowo dla Siebie, ale dla ciebie również.
  • kociak40 16.10.13, 21:06
    "A tak poza tym to my wierzący w Boga zawsze możemy iśc do spowiedzi i powiedzieć że kogoś obraziliśmy .... " - gosiula81.4

    Ksiądz odpuści i po problemie. Pewnie dlatego grzeszysz, bo lubisz się spowiadać.
    --
    -----
    "Czas spędzony z kotem, nigdy nie jest stracony"
  • kolter-xl 16.10.13, 21:46
    gosiula81.4 napisała:

    > oczywiście świniami przeczytałeś kolego lub koleżanko ale że napisałam sory pon
    > iżej za to słowo że tak napisałam to już nie.....nie osądzaj to nie będziesz są
    > dzony....Jak stanę przed panem Bogiem to on mnie osądzi... A tak poza tym to my
    > wierzący w Boga zawsze możemy iśc do spowiedzi i powiedzieć że kogoś obraziliśmy ....

    Ta, naplujecie klesze w ucho a on wam odpuści smile) ale jest jedno ale " A Ja wam powiadam: Każdy, kto się gniewa na swego brata, podlega sądowi. A kto by rzekł swemu bratu: Raka, podlega Wysokiej Radzie. A kto by mu rzekł: Bezbożniku, podlega karze piekła ognistego. (23) Jeśli więc przyniesiesz dar swój przed ołtarz i tam wspomnisz, że brat twój ma coś przeciw tobie, (24) zostaw tam dar swój przez ołtarzem, a najpierw idź i pojednaj się z bratem swoim. Potem przyjdź i dar swój ofiaruj! (25) Pogódź się ze swoim przeciwnikiem szybko, dopóki jesteś z nim w drodze, by cię przeciwnik nie podał sędziemu, a sędzia dozorcy, i aby nie wtrącono cię do więzienia. (26) Zaprawdę, powiadam ci: nie wyjdziesz stamtąd, aż zwrócisz ostatni grosz." Problem zaczyn się o ile owy brat nie przyjmie twojego sorry (przez dwa rr ) smile) Tutaj klecha nie pomoże !!


    --
    www.youtube.com/watch?v=PW-6FKFnHx8
  • vanilia_cz 30.03.14, 00:34
    " A Ja wa
    > m powiadam: Każdy, kto się gniewa na swego brata, podlega sądowi. A kto by rzek
    > ł swemu bratu: Raka, podlega Wysokiej Radzie. A kto by mu rzekł: Bezbożniku, po
    > dlega karze piekła ognistego. (23) Jeśli więc przyniesiesz dar swój przed ołtar
    > z i tam wspomnisz, że brat twój ma coś przeciw tobie, (24) zostaw tam dar sw
    > ój przez ołtarzem, a najpierw idź i pojednaj się z bratem swoim.
    Potem przy
    > jdź i dar swój ofiaruj! (25) Pogódź się ze swoim przeciwnikiem szybko, dopóki j
    > esteś z nim w drodze, by cię przeciwnik nie podał sędziemu, a sędzia dozorcy, i
    > aby nie wtrącono cię do więzienia. (26) Zaprawdę, powiadam ci: nie wyjdziesz s
    > tamtąd, aż zwrócisz ostatni grosz."
    że co to niby jest? gdzie tak jest napisane?
    --
    http://www.suwaczki.com/tickers/xnw4vfxm9agb7ync.png
    Karolek 30.11.2010r moj najwiekszy skarb!!
    filipeknowakowski.pamietajmy.com.pl/index.php
  • marina0321 17.10.13, 00:12
    gosiula81.4 napisała:

    > A tak poza tym to my wierzący w Boga
    > zawsze możemy iśc do spowiedzi i powiedzieć że kogoś obraziliśmy ....

    Aaach.... teraz wiem, co "straciłam", że przestałam chodzić do spowiedzi; nie mogę Ciebie obrazić, bo sama przejęłam odpowiedzialność za swoje czyny. Michalik, Paetz, Wesołowski na pewno odpusściliby mi grzechy.




    --
    Tam, gdzie jest miłość, nie ma narzucania drugiej osobie swojej woli.
    (Albert Einstein).
  • pocoo 17.10.13, 10:09
    marina0321 napisał(a):

    > Aaach.... teraz wiem, co "straciłam",
    >Michalik
    > , Paetz, Wesołowski na pewno odpusściliby mi grzechy.
    >
    Marina,Ty się boga bój.Co Ty masz za grzechy,które z łatwością by odpuścili Tobie ci porypańcy?
    Ja jestem w miarę normalna ,więc odpuszczam Ci grzechy w ciemno.
  • kleha 10.01.14, 14:13
    Niestety nie możesz stanąć przed czymś nieistniejącym. Poza tym odnoszę wrażenie że to nie istniejące coś chciało by wszystkich i wszystko osądzać.
  • privus 23.01.14, 11:16
    wręcz doskonale świadczy zarówno przeszłość jak i teraźniejszość. Bez grzebania się w annałach wielu materiałów i dokumentów, można przytoczyć np. historię Wyszyńskiego aktualnie wznoszonego przez Watykan na ołtarze. Otóż w redagowanym przez niego Ateneum Kapłańskim można przeczytać:
    "Trzecia Rzesza podjęła tytaniczną próbę realizacji wielkiej idei, która ma przynieść odrodzenie ludzkości(...) Trudno nie przyznać słuszności twierdzeniom Hitlera(...)jest twórcą nowej, genialnej taktyki".
    (Ateneum Kapłańskie rok 1938, zeszyt 1, str. 23)

    Jak widać, w wielkiej cenie muszą być jeszcze w tym Watykanie pochwały faszyzmu hitlerowskiego, skoro ich autorów stawia się jako wzór do naśladowania dla wiernych.

    --
    Nie mylcie zwykłych odruchów serca poczciwych i na ogół dobrych ludzi z cyniczna polityką ich władz.
  • ireneusz50a 24.01.14, 18:36
    Wyszyński powiedział tez ze mordowanie żydów to dziejowa konieczność, jego uczeń wojtyła nie był lepszy, a obecny franek bajerant niczym im nie ustępuje.
  • kolter-xl 16.10.13, 21:40
    pocoo napisała:

    > gosiula81.4 napisała:
    >
    > > ŚWINIAMI....
    >
    > Widzę,że kompletnie nie znasz ewangelii i słów Jezusa.
    > Napisano,że każdy jest dzieckiem boga.Juz za samo powiedzenie na drugiego "błaź
    > nie" winna będziesz ognia piekielnego.Tyle ewangelia kochanie,więc swojemu bogu
    > nie uwłaczaj.

    Ona nie uwłacza swojemu Bogu ,Szatan jest z niej dumny smile)
    --
    www.youtube.com/watch?v=PW-6FKFnHx8
  • ireneusz50a 30.10.13, 00:28
    10 wieków chrystianizacji, mordów, wyzysku, twoich przodków tez nauczali mieczem



    pocoo napisała:

    > gosiula81.4 napisała:
    >
    > > ŚWINIAMI....
    >
    > Widzę,że kompletnie nie znasz ewangelii i słów Jezusa.
    > Napisano,że każdy jest dzieckiem boga.Juz za samo powiedzenie na drugiego "błaź
    > nie" winna będziesz ognia piekielnego.Tyle ewangelia kochanie,więc swojemu bogu
    > nie uwłaczaj.
  • aborcjonista 14.04.14, 12:44
    któremu do swojego małego móżdżka rodzice napchali bzdur o bożkach których nikt nie widział i nie słyszał .

    Przestań sie ośmieszać


    --
    Rozmowa z prawicowym idiotą to jak gra z gołębiem w szachy. Powywraca dziobem figury ,nasra na szachownice i odleci w przekonaniu że wygrał .
  • kociak40 14.04.14, 18:46
    "....rodzice napchali bzdur o bożkach ...." - aborcjonista

    Na rodzinę zawsze można nie liczyć i pod tym względem nigdy nas nie zawiedzie.
    --
    -----
    "Czas spędzony z kotem, nigdy nie jest stracony"
  • pocoo 16.10.13, 11:31
    gosiula81.4 napisała:

    > ŚWINIAMI....
    >małe móżdzki....Jesteście obrzydliwi w oczach Boga a waszym ojcem skoro nie jest Bóg jest szatan...
    > pokój z wami bracia....

    Bądź konsekwentna.
    Czy świnie,małe móżdżki,obrzydliwi w oczach boga(skąd wiesz?Powiedział ci?) i dzieci Szatana,to są Twoi Bracia?
    Myśl co piszesz.
  • kolter-xl 16.10.13, 21:48
    pocoo napisała:

    > Bądź konsekwentna.
    > Czy świnie,małe móżdżki,obrzydliwi w oczach boga(skąd wiesz?Powiedział ci?) i d
    > zieci Szatana,to są Twoi Bracia?
    > Myśl co piszesz.

    Nie żądaj czegoś czego nie da rady zrobić smile)


    --
    www.youtube.com/watch?v=PW-6FKFnHx8
  • sphinx10 16.10.13, 16:29
    gosiula81.4 napisała:
    Po czynach i słowach poznajemy, że po katolicku.
  • kociak40 16.10.13, 17:54
    gosiula81.4

    Człowiek ograniczony ma nieograniczone możliwości szerzenia głupoty, co widać po twoich tekstach. Nie musisz krzyczeć dużymi literami aby to widzieć.
    --
    -----
    "Czas spędzony z kotem, nigdy nie jest stracony"
  • privus 16.10.13, 19:16
    A czy można być większym bydlęciem, by za pedofilstwo księży obwiniać gwałcone przez nich dzieci? Przecież ci ludzie są twarzą Twego Kościoła!!! Zamieść jeszcze tutaj na forum jakąś laurkę dla Michalika. Rzeczywiście święty człowiek człowiek. Wprawdzie ma na sumieniu dziwne wypowiedzi o księżach pedofilach i w tych poglądach jest niereformowalny, zniszczył policjanta, który go zatrzymał za naruszenie przepisów ruch drogowego ale jako przewodniczący Episkopatu Polski kieruję do Braci Ukraińców prośbę o wybaczenie. Co Ukraińcy maja wybaczyć Michalikowi? Skrywania na Ukrainie księdza z Tylawy? A może skandaliczny fakt, że w obliczu ludobójstwa zamiast iść na rzeź polska ludność się broniła? A może chodzi o wybaczenie za to, że rzeźnicy z upa tak bardzo się musieli zmęczyć w czasie bestialskiego mordowania przeszło 100 tysięcy Polaków?

    Coraz bardziej sympatyczni są ci polscy biskupi. Jak nie Paetz to Michalik czy jakiś inny Wesołowski.

    --
    Nie mylcie zwykłych odruchów serca poczciwych i na ogół dobrych ludzi z cyniczna polityką ich władz.
  • qqww1122 16.10.13, 20:21
    gosiula81.4 napisała:

    > ŚWINIAMI.... SORY ZA TAKIE SŁOWO BO PRZECIEŻ MNIE JAKO WIERZĄCEJ W BOGA I KATOL
    > ICZCE NIE WYPADA NIKOGO OBRAŻAĆ ALE TAK CHCIAŁAM ZAPYTAC DLACZEGO W WAS KTÓRZY
    > W BOGA NIE WIERZA I Z NIEGO SZYDZĄ


    Czy ty Gosiula81.4 jesteś ofiarą katolickiego przestępcy seksualnego
    z Tylawy ?
  • kolter-xl 16.10.13, 21:36
    gosiula81.4 napisała:

    > ŚWINIAMI.... SORY ZA TAKIE SŁOWO BO PRZECIEŻ MNIE JAKO WIERZĄCEJ W BOGA I KATOLICZCE NIE WYPADA NIKOGO OBRAŻAĆ

    Skoro ci nie wolno to czemu to robisz ?? czyżby spowiedź powodował u ciebie ta bezkarność ??

    ALE TAK CHCIAŁAM ZAPYTAC DLACZEGO W WAS KTÓRZY
    > W BOGA NIE WIERZA I Z NIEGO SZYDZĄ NON STOP I Z KOŚCIOŁA KATOLICKIEGO I KSIĘŻY
    > TO ZNACZY KLECHÓW JAK ICH NAZYWACIE

    No a co wasz kler ma z biblijnym Bogiem wspólnego , bo o tego znanego z Biblii Boga masz na myśli ??

    >JEST TYLE NIENAWIŚCI

    Nienawiść to wasza domena religianci !!

    > CZY JESTEŚCIE OCHRZCZENI BO SZCZERZE MÓWIĄC TAK SE POMYŚLAŁAM ŻE JEŻELI JESTEŚCIE OCHRZCZENI TO STRAS
    > ZNIE MI SZKODA WASZYCH TYŁKÓW PO ŚMIERCI... BOWIEM KAŻDY KTO JEST OCHRZCZONY I BYŁ W 1 KOMUNI ŚWIĘTEJ DOBRZE WIE ŻE BÓG ISTNIEJE .

    Sugerujesz ze miesięczny osesek Boga na tyle poznał ze mógł się ochrzcić ??
    Ew Marka 16,16 Kto uwierzy i przyjmie chrzest, będzie zbawiony Jak widać chrzest dzieci to idiotyzm z Jezusowego punktu widzenia !!


    I MA W SWOJEJ DUSZY PIECZĘĆ
    > DUCHA ŚW OCZYWIŚCIE NIEWIDZIALNĄ WASZYMI ŚLEPYMI OCZAMI ..

    E eee nie rozpędzaj się !!nie wspomniałaś słowem o bierzmowaniu a tam dopiero dostajecie a ch....wie co ale nie ducha na pewno smile))

    NO SORY CHYBA ŻE WAS
    > I STARZY NIE WBILI WAM DO TYCH WASZYCH MAŁYCH MÓŻDZKÓW TEGO ŻE TAK SE POWIEM I NIE ŻEBYM WAS OBRAŻAŁA ...

    Ciebie jak widać mocno po tym nocniku naparzali

    NO TO TERAZ CZEKAM NA WASZE WIELKIE WPISY JAKA TO JESTEM BLE I TAK DALEJ I SKORO LEPIEJ NIŻ JA KATOLICZKA WIERZĄCA W BOGA TAK PIĘKNIE RECYTUJECIE

    wersety z pisma św do dzieła ateiści i pogani nie wierzący zlinc
    > zujcie mnie na forum małe móżdzki....Jesteście obrzydliwi w oczach Boga a waszy
    > m ojcem skoro nie jest Bóg jest szatan...i nie piszcie mi bzdur typu że Boga ni
    > e ma ,,,, pokój z wami bracia....

    Obrzydliwa dla Boga jesteś ty katoliczko choćby z powodu swojego pogańskiego bałwochwalstwa smile)


    --
    www.youtube.com/watch?v=PW-6FKFnHx8
  • aderydy 19.10.13, 04:42
    Dlaczego tak się denerwujesz? I dlaczego tak bardzo denerwuje ciebie niewiara innych?
    Powiadasz, ze ateisci cytaty z biblii recytują...no, cóż - znają, to i korzystają, psze pani!
    bo, by wybrać swą drogę, trzeba zapoznac się z różnymi opcjami!
    by odrzucić boga - też trzeba wiedzy, psze pani! nie wystarczy pokropienie wodą w wieku niemowlęcym i potem rower w wieku lat ośmiu, by podjąć decyzję!
    a co krytyki klechów, jak szanowna pani pisze...
    no, cóż...dawno, dawno temu zapoznałam się trochę z historią Koscioła i stwierdziłam, ze pisana ona krwią, spermą i złotem...a jesli osoby będące na szczycie władzy koscielnej tak się zachowują, jakby w boga nie wierzyli - to boga nie ma, a oni tylko władzy chcą, więc wciskają ludziom te bzdurki i bajeczki! a ciemny lud to kupuje!
    to by było na tyle, psze pani....
  • marina0321 19.10.13, 12:16
    gosiula81.4 napisała:

    > ŚWINIAMI....

    Spotkałam już podłych ludzi, ale nie spotkałam jeszcze podłej świni.

    "Świnia ma sporo wspólnych genów z nami; są to geny kluczowe w rozwoju niektórych chorób, takich jak otyłość, Parkinson i Alzheimer. Te powody czynią ją najlepszym kandydatem do badań nad zwierzętami, pozwalających przestudiować mechanizmy tych chorób.

    Otwiera się także nowa droga w dziedzinie przeszczepiania narządów. Organy świni są tej samej wielkości co organy człowieka i działają w ten sam sposób. Pozostaje jednak uregulowanie problemów związanych z odrzuceniem dawcy."

    Religijni, jak zwykle, gardzą zwierzętami, nawet odmówili im duszę.
    www.biomedical.pl/aktualnosci/swinia-biologicznym-kuzynem-czlowieka-8763.html
    --
    Tam, gdzie jest miłość, nie ma narzucania drugiej osobie swojej woli.
    (Albert Einstein).
  • wanda43 19.10.13, 19:03
    Albo jestes prowokatorką, albo idotką. Obstawiam raczej to pierwsze.
    --
    Najgorsze połączenie chorób, to Alzheimer i biegunka - biegniesz, ale nie wiesz dokąd i po co.
  • pocoo 19.10.13, 19:48
    wanda43 napisała:

    > Albo jestes prowokatorką, albo idotką. Obstawiam raczej to pierwsze.

    Jeżeli Ty obstawiasz pierwsze,to ja drugie.Podejrzewam ,że trafiłyśmy obie.
  • kociak40 19.10.13, 20:23
    pocoo napisała:

    > wanda43 napisała:
    >
    > > Albo jestes prowokatorką, albo idotką. Obstawiam raczej to pierwsze.
    >
    > Jeżeli Ty obstawiasz pierwsze,to ja drugie.Podejrzewam ,że trafiłyśmy obie.

    A ja zgodnie z mechaniką kwantową, jednocześnie w obu przypadkach.
    --
    -----
    "Czas spędzony z kotem, nigdy nie jest stracony"
  • wanda43 20.10.13, 11:38
    Styl, sposob wypowiedzi, błedy wskazywały by faktycznie na to drugie, ale....ciut tego za dużo! Jednak kompa obsługiwać potrafi, więc aż takiej rycerskiej glowy chyba nie ma wink
    --
    Najgorsze połączenie chorób, to Alzheimer i biegunka - biegniesz, ale nie wiesz dokąd i po co.
  • kociak40 20.10.13, 13:44
    wanda43 napisała:

    > Styl, sposob wypowiedzi, błedy wskazywały by faktycznie na to drugie, ale....ci
    > ut tego za dużo! Jednak kompa obsługiwać potrafi, więc aż takiej rycerskiej glo
    > wy chyba nie ma wink

    Bardzo spodobało mi się jej stwierdzenie:
    "WIESZ W TEJ GODZINIE KIEDY CAŁY ŚWIAT ODMAWIA KORONKĘ DO BOŻEGO MIŁOSIERDZIA TZN O 15.00 "
    Jak słusznie zauważył jotkajot49 - "w porze obiadu"
    Trudno o takie pomysły, do tego potrzebny jest odpowiedni poziom.
    --
    -----
    "Czas spędzony z kotem, nigdy nie jest stracony"
  • wanda43 20.10.13, 18:37
    hm.... z tym całym światem odmawiającym jakies koronki, to gruuubo przesadziła!
    Domyślm się, ze chodzi o coś z różańcem, ale co one mają wspolnego z religią rabbe Jezusa, to ni cholery nie wiem!
    --
    Najgorsze połączenie chorób, to Alzheimer i biegunka - biegniesz, ale nie wiesz dokąd i po co.
  • pocoo 20.10.13, 20:38
    wanda43 napisała:

    > hm.... z tym całym światem odmawiającym jakies koronki, to gruuubo przesadziła!
    A o strefach czasowych to pojęcia nie ma.
  • kociak40 20.10.13, 09:22
    "BOWIEM KAŻDY KTO JEST OCHRZCZONY I BYŁ W 1 KOMUNI ŚWIĘTEJ DOBRZE WIE ŻE BÓG ISTNIEJE." - gosiula81.4

    Na ogół, jak ktoś był chrzczony, to na g..... papu mówił, a jak był u 1 Komunii, to jeszcze tabliczki mnożenia nie umiał ale już dobrze wiedział, że Bóg istnieje!
    --
    -----
    "Czas spędzony z kotem, nigdy nie jest stracony"
  • pocoo 20.10.13, 12:34
    kociak40 napisał:

    > "BOWIEM KAŻDY KTO JEST OCHRZCZONY I BYŁ W 1 KOMUNI ŚWIĘTEJ DOBRZE WIE ŻE BÓG IS
    > TNIEJE." - gosiula81.4
    >
    > Na ogół, jak ktoś był chrzczony, to na g..... papu mówił, a jak był u 1 Komunii
    > , to jeszcze tabliczki mnożenia nie umiał ale już dobrze wiedział, że Bóg istni
    > eje!

    Czy jest jakiś katolik,który powie ,że był "W 1 KOMUNI ŚWIĘTEJ" (pisownia oryginalna)?Jakaś smarkateria.
  • jotkajot49 21.10.13, 23:07
    >... CZY JESTEŚCIE OCHRZCZENI BO SZCZERZE MÓWIĄC TAK SE POMYŚLAŁAM ŻE JEŻELI JESTEŚCIE OCHRZCZENI TO STRASZNIE MI SZKODA WASZYCH TYŁKÓW PO ŚMIERCI... BOWIEM KAŻDY KTO JEST OCHRZCZONY I BYŁ W 1 KOMUNI ŚWIĘTEJ DOBRZE WIE ŻE BÓG ISTNIEJE ...< itd.,itd.

    Tak sobie pomyślałem:" Boże, jeśli jesteś (co nie daj Boże), to jestem ci wdzięczny, że nie uczyniłeś mnie np osłem lub, co gorsza, gosiulą81.4"
  • marina0321 22.10.13, 00:34
    jotkajot49 napisał:

    > Tak sobie pomyślałem:" Boże, jeśli jesteś (co nie daj Boże), to jestem c
    > i wdzięczny, że nie uczyniłeś mnie np osłem lub, co gorsza, gosiulą81.4"

    Dobre. Gdyby osioł potrafił mówić, na pewno intelektualnie powaliłby gosiulę81.4

    --
    Tam, gdzie jest miłość, nie ma narzucania drugiej osobie swojej woli.
    (Albert Einstein).
  • marina0321 22.10.13, 00:31
    gosiula81.4 napisała:

    > TO STRASZNIE MI SZKODA WASZYCH TYŁKÓW PO ŚMIERCI...

    Czy wy katolicy tylko o tyłkach potraficie rozmawiać, nie mówiąc o czynach z nimi związanych i w kościołach o narządach rodnych kobiet? Doprowadziliście do tego, że kiedy mowa o kościele kat., w oczach dostaję migawki narządów seksualnych. Może zmienicie wasz symbol?

    > BOWIEM KAŻDY KTO JEST OCHRZCZONY I
    > BYŁ W 1 KOMUNI ŚWIĘTEJ DOBRZE WIE ŻE BÓG ISTNIEJE .

    Dlaczego więc Go tak poniewieracie?

    >CHYBA ŻE WASI STARZY NIE WBILI WAM DO TYCH WASZYCH MAŁYCH MÓŻDZKÓW...

    Totalny odlot. Pozbieraj lepiej szczątki swojego rozpryśniętego móżdżku.

    >I NIE ŻEBYM WAS OBRAŻAŁA...

    Oczywiście, że nie. To nie obraza, to katolicyzm.

    --
    Tam, gdzie jest miłość, nie ma narzucania drugiej osobie swojej woli.
    (Albert Einstein).
  • pocoo 22.10.13, 09:03
    marina0321 napisał(a):

    > Totalny odlot. Pozbieraj lepiej szczątki swojego rozpryśniętego móżdżku.

    Nie da rady.Jest ślepa.

    Jeżeli Twoje posty powodują,że śmieję się beztrosko jak dziecko to oznacza tylko jedno.Jesteś fantastyczna.
  • gosiula81.4 22.10.13, 10:57
    UWIELBIAM WAS....
    UWIELBIAM WAS
    UWIELBIAM WAS
    UWIELBIAM WAS
    UWIELBIAM WAS
    UWIELBIAM WAS
    UWIELBIAM WAS
    UWIELBIAM WAS
    WSZYSTKICH ......
  • kociak40 22.10.13, 11:45
    My dziękujemy za trochę wesołości jakie wniosłaś na to forum swoimi wpisami.
    --
    -----
    "Czas spędzony z kotem, nigdy nie jest stracony"
  • wanda43 22.10.13, 13:09
    gosiula, nio cioś ty taka obrotowa? Raz tak, raz na wywrót, weź no sie ogarnij!
    --
    Najgorsze połączenie chorób, to Alzheimer i biegunka - biegniesz, ale nie wiesz dokąd i po co.
  • pocoo 22.10.13, 15:13
    wanda43 napisała:

    > gosiula, nio cioś ty taka obrotowa? Raz tak, raz na wywrót, weź no sie ogarnij!

    Wpadła może w drzwi obrotowe,kręci się na "odwyrtkę" i zatrzymać nie może.
  • marina0321 22.10.13, 23:22
    wanda43 napisała:

    "Najgorsze połączenie chorób, to Alzheimer i biegunka - biegniesz, ale nie wiesz dokąd i po co."

    Chcę tu jeszcze dodać:

    "W dzisiejszym świecie wydaje się pięć razy więcej pieniędzy na środki zwiększajace potencje
    i na silikon dla kobiet , niż na lekarstwa przeciw chorobie Alzheimera. Wynika z tego,
    że za kilka lat będziemy mieli mnóstwo starych kobiet z dużymi cycami i starych mężczyzn
    z twardymi fiutami. Za to nikt z nich nie będzie w stanie sobie przypomnieć ,
    do czego im to jest potrzebne!"
    --
    Tam, gdzie jest miłość, nie ma narzucania drugiej osobie swojej woli.
    (Albert Einstein).
  • pocoo 23.10.13, 09:44
    marina0321 napisał(a):
    > Wynika z tego,
    > że za kilka lat będziemy mieli mnóstwo starych kobiet z dużymi cycami i starych
    > mężczyzn
    > z twardymi fiutami. Za to nikt z nich nie będzie w stanie sobie przypomnieć ,
    > do czego im to jest potrzebne!"

    Marina,najbardziej szczerze,uwielbiam Twoje posty z charakterem.
  • romanoro 22.10.13, 14:39
    No a podobno Bóg uczy aby kochać wszystkichsmile Tylko pytanie, który Bóg?
  • marina0321 22.10.13, 22:51
    gosiula81.4 napisała:

    > UWIELBIAM WAS....
    > UWIELBIAM WAS
    > UWIELBIAM WAS
    > UWIELBIAM WAS
    > UWIELBIAM WAS
    > UWIELBIAM WAS
    > UWIELBIAM WAS
    > UWIELBIAM WAS
    > WSZYSTKICH ......

    Eeee...... nie wierzę ci.
    --
    Tam, gdzie jest miłość, nie ma narzucania drugiej osobie swojej woli.
    (Albert Einstein).
  • pocoo 23.10.13, 09:36
    marina0321 napisał(a):

    > gosiula81.4 napisała:

    > > UWIELBIAM WAS
    > > UWIELBIAM WAS
    > > WSZYSTKICH ......
    >
    > Eeee...... nie wierzę ci.

    Kłamie jak każdy katolik.
    Myslała,że jest po katolicku cwana i pozwoliła sobie na prymitywną ironię.
  • kociak40 23.10.13, 22:32
    gosula81.4 pojawiła się jak meteor na tym forum, myśląc, że wywoła duże wrażenie.
    Niestety, niewiele ma do powiedzenia i jak meteor znika. To forum nie jest dla niej, reprezentuje zbyt niski poziom. Takie osoby powinny mieć forum dla "nawiedzonych", gdzie mogłyby wymieniać się modlitwami, organizować grupy do modlitw za księży, za ateistów, za wszystkich. Wykorzystywać świętych do modlitw za wstawiennictwo, polecać "cudowne" miejsca, opisywać różne cuda JPII i inne tego typu głupoty.
    --
    -----
    "Czas spędzony z kotem, nigdy nie jest stracony"
  • gosiula81.4 24.10.13, 18:15
    Nie kolego mylisz się, ja nie piszę bo lubię czytać wasze posty ....Mam wtedy zajebisty ubaw z takich bezmózgich ateistów .....jak wy pozdro debilosy jedne....
  • kolter-xl 24.10.13, 22:04
    gosiula81.4 napisała:

    > Nie kolego mylisz się, ja nie piszę bo lubię czytać wasze posty ....Mam wtedy z
    > ajebisty ubaw z takich bezmózgich ateistów .....jak wy pozdro debilosy jedne...

    Widać ze z ciebie typowy religijny kawał chuja tongue_out tongue_out tongue_out
    --
    www.youtube.com/watch?v=PW-6FKFnHx8
  • pocoo 25.10.13, 07:57
    kolter-xl napisał:

    > Widać ze z ciebie typowy religijny kawał chuja tongue_out tongue_out tongue_out

    Zwykłe szczeniactwo.
    Ta pieprzona smarkateria gosiuli rzuciła mi się w oczy już na początku.Nikt dorosły (chyba,że słabo rozwinięty umysłowo) nie pisze w tak prymitywny sposób jak "gosiula".
  • kolter-xl 25.10.13, 09:56
    pocoo napisała:

    > kolter-xl napisał:
    >
    > > Widać ze z ciebie typowy religijny kawał chuja tongue_out tongue_out tongue_out
    >
    > Zwykłe szczeniactwo.
    > Ta pieprzona smarkateria gosiuli rzuciła mi się w oczy już na początku.Nikt dor
    > osły (chyba,że słabo rozwinięty umysłowo) nie pisze w tak prymitywny sposób jak
    > "gosiula".

    To typowe dla zindoktrynowanych idiotów
    --
    www.youtube.com/watch?v=PW-6FKFnHx8
  • kociak40 25.10.13, 11:27
    ".Nikt dorosły (chyba,że słabo rozwinięty umysłowo) nie pisze w tak prymitywny sposób jak "gosiula". " - pocoo

    Gosiula mało co może napisać, bo niepotrzebne skreśla.
    --
    -----
    "Czas spędzony z kotem, nigdy nie jest stracony"
  • kociak40 25.10.13, 11:31
    gosiula81.4 napisała:

    > Nie kolego mylisz się, ja nie piszę bo lubię czytać wasze posty ....Mam wtedy z
    > ajebisty ubaw z takich bezmózgich ateistów .....jak wy pozdro debilosy jedne...
    > .

    Głupocie nie brakuje słów.

    --
    -----
    "Czas spędzony z kotem, nigdy nie jest stracony"
  • marina0321 25.10.13, 12:53
    gosiula81.4 napisała:

    > ....Mam wtedy zajebisty ubaw z takich bezmózgich ateistów .....
    > jak wy pozdro debilosy jedne...


    ...a trzy dni wcześniej gosiula81.4 napisała: 22.10.13, 10:57

    UWIELBIAM WAS....
    UWIELBIAM WAS
    UWIELBIAM WAS
    UWIELBIAM WAS
    UWIELBIAM WAS
    UWIELBIAM WAS
    UWIELBIAM WAS
    UWIELBIAM WAS
    WSZYSTKICH ......

    Hmmmm.....katolickie "uwielbianie" jest bardzo interesujące.
    --
    Tam, gdzie jest miłość, nie ma narzucania drugiej osobie swojej woli.
    (Albert Einstein).
  • gosiula81.4 25.10.13, 18:00
    Jak Kuba Bogu tak Bóg kubie ...W waszych postach jest za to tyle mądrości że rzygam jak to czytam ...Jesteście żałośni mimo że ja też mam swoje słabości mimo .że jestem praktykującą katoliczką ale na pewno nie jestem taką zasraną egoistką jak co po niektórzy na tym forum...WIELCY BIBLIJNI ZNAWCY I OCENIAJĄCY KRYTYCY KTÓRZY ZJEBIĄ KAŻDĄ OSOBĘ KTÓRA NIE BLUZNI PRZECIW BOGU I NIE ŚMIEJE SIĘ Z KOŚCIOŁA I KSIĘŻY,,,,, ALE PRZYJDZIE TAKI DZIEŃ W KTÓRYM ZAPŁACZECIE GORZKO NAD SWYM PUSTYM BEZMÓZGIM ŻYCIEM I ŻYCZE KAŻDEMU NA TYM FORUM ABY SIĘ NAWRÓCIŁ W PORĘ BO PAN JEZUS POWIEDZIAŁ ŻE ŚMIERĆ PRZYJDZIE NA KAŻDEGO CZŁOWIEKA JAK ZŁODZIEJ W NOCY ....NIE ZNASZ DNIA ANI GODZINY JEŚLI SIĘ NIE NAWRÓCICIE TO PÓJDZIECIE W OGIEŃ WIECZNY PRZYGOTOWANY DLA DIABŁA I JEGO ANIOŁÓW ....I ZOBACZYMY KOMU WTEDY BĘDZIE DO ŚMIECHU I KRYTYKOWANIA ......A JEŻELI CHODZI O MOJĄ OSOBĘ TO WARA ODE MNIE .....
  • marina0321 25.10.13, 19:58
    gosiula81.4 napisała:

    > Jak Kuba Bogu tak Bóg kubie ...W waszych postach jest za to tyle mądrości że rz
    > ygam jak to czytam ...Jesteście żałośni ...itd.

    Widzę, Gosiula, że nerwy ci już puszczają. Czy te katolickie NAKAZY i ZAKAZY już ciebie przerastają? Wyluzuj się i uświadom sobie, że nie masz żadnego obowiązku innych ewangelizować. Według katolickich zasad są od tego kapłani, którzy też to olewają; zajmują się wszystkim, czym nie powinni, a "nawracaniem" obarczają swe posłuszne owieczki. Przez nawracanie zaś rozumieją wzywanie do uczęszczania do kościoła, no i....tacunia.

    Nie masz szans na zbawienie, jeżeli zaczniesz od innych, a nie od siebie.
    Dobro przyciąga Dobro.
    Zło przyciąga Zło.
    Złość przyciąga Złość.
    Nienawiść przyciąga Nienawiść.
    Radość przyciąga Radość.
    Smutek przyciąga Smutek...itd. itp.
    Przemyśl to.
    Jeżeli wierzysz w Boga, nie potrzebujesz do Niego żadnych pośredników, którzy bardziej grzeszą, niż ty. Wasz JPII kilkakrotnie powiedział: " Z jakim przystajesz, takim się stajesz".
    Chociaż przez to niczego nowego nie wniósł, bo stare to przysłowie jak świat, ale dobrze, że chociaż o tym przypominał.

    Ja np. nie chcę się z żadnym obleśnym biskupem identyfikować, żadnego księdza pedofila wspomagać. Bóg na pewno jest zadowolony, że nie popieram tej grzesznej organizacji.
    Jeżeli uważasz, że mamy jakieś chrześcijańskie obowiązki, to zdecyduj się, kogo powinnaś chronić: księdza pedofila, czy krzywdzone przez niego dziecko?

    Z poniżej podanego fragmenciku z biblii wynika, że Bóg nie mieszka w kościółkach:

    48 Najwyższy jednak nie mieszka w dziełach rąk ludzkich, jak mówi Prorok:
    49 16 Niebo jest moją stolicą,
    a ziemia podnóżkiem stóp moich.
    Jakiż dom zbudujecie Mi, mówi Pan,
    albo gdzież miejsce odpoczynku mego?
    50 Czyż tego wszystkiego nie stworzyła moja ręka?
    (Dzieje Apostolskie 7. 48-50)

    --
    Tam, gdzie jest miłość, nie ma narzucania drugiej osobie swojej woli.
    (Albert Einstein).
  • jotkajot49 25.10.13, 21:16
    > Jak Kuba Bogu tak Bóg kubie ...<

    i dalej ble, ble, niegramatycznie, niechlujnie i bez sensu.

    Widziałem na tym forum różne modele o alternatywnej inteligencji,
    ale ta karykatura katoliczki bije wszystkie dotychczasowe o kilka długości.
  • kociak40 25.10.13, 22:38
    Gosiula81.4

    Opamiętaj się i nie pisz głupot. Stale tylko powtarzasz to samo w kółko, bo nic więcej nie potrafisz sklecić. Jeżeli nie zastosujesz się do tego ostrzeżenia, to usunę Cię z tego forum.


    --
    -----
    "Czas spędzony z kotem, nigdy nie jest stracony"
  • kolter-xl 27.10.13, 19:33
    gosiula81.4 napisała:

    > Jak Kuba Bogu tak Bóg kubie ...W waszych postach jest za to tyle mądrości że rz
    > ygam jak to czytam ...Jesteście żałośni mimo że ja też mam swoje słabości mimo
    > .że jestem praktykującą katoliczką ale na pewno nie jestem taką zasraną egoist
    > ką jak co po niektórzy na tym forum..

    Jezus ciebie też cię kocha mimo tego iż pozwolił urodzić się idiotką .

    >WIELCY BIBLIJNI ZNAWCY

    Nikt ci nie zabrania też poznać te księgę,coś ci stoi na przeszkodzie ??

    >I OCENIAJĄCY KRYTYCY KTÓRZY ZJEBIĄ KAŻDĄ OSOBĘ KTÓRA NIE BLUZNI PRZECIW BOGU

    Przecież ty samym byciem katoliczką bluźnisz Bogu.

    >I NIE ŚMIEJE SIĘ Z KOŚCIOŁA I KSIĘŻY,,,,,

    Najczęściej rzygamy na widok tej hołoty.

    ALE PRZYJDZIE TAKI DZIEŃ W KTÓRYM ZAPŁACZECIE GORZKO NAD
    > SWYM PUSTYM BEZMÓZGIM ŻYCIEM

    Sugerujesz ze jak jakiś debil nie klepie różańca, to moje życie jest bezmózgie smile)) ??

    >I ŻYCZE KAŻDEMU NA TYM FORUM ABY SIĘ NAWRÓCIŁ W PORĘ

    No zacznij od siebie i wyjdź z sekty smile)

    BO PAN JEZUS POWIEDZIAŁ ŻE ŚMIERĆ PRZYJDZIE NA KAŻDEGO CZŁOWIEKA JAK ZŁODZIEJ W NOCY ....

    No a powiedział też ze z fałszywymi nauczycielami w dół polecisz.

    NIE ZNASZ DNIA ANI GODZINY JEŚLI SIĘ NIE NAWRÓCICIE TO PÓJDZIECIE W OGIEŃ WIECZNY PRZYGOTOWANY DLA DIABŁA I JEGO ANIOŁÓW ....

    No to ogień dla Diabła a nie dla ludzi .

    I ZOBACZYMY KOMU WTEDY BĘDZIE DO ŚMIECHU I KRYTYKOWANIA ......A JEŻELI CHODZI O MOJĄ OSOBĘ TO WARA
    > ODE MNIE .....

    Nic nie zobaczysz z dołu do którego wpadniesz ze swoim klerem smile)


    --
    www.youtube.com/watch?v=PW-6FKFnHx8
  • edico 23.10.13, 23:47
    jak drzwi na poczcie. Ale w tym wieku każda pozycja przynosi dużo radości wink

    --
    Niepotrzebne prawa osłabiają te, które są niezbędne.
    (Montesquieu)
  • pocoo 24.10.13, 07:19
    edico napisał:

    > jak drzwi na poczcie. Ale w tym wieku każda pozycja przynosi dużo radości wink
    >
    Jej? Tak myślisz?Ja szczerze wątpię.Od kiedy to zasra..ny obowiązek sprawia radośc?
  • edico 29.10.13, 15:27
    Tak to wynika w mojej ocenie z jej wpisu. Zagoniona do tego religijnego kieratu z wielką radością i satysfakcją traci wszystko to, co przypisane jest ludziom potrafiącym zrobić realny użytek ze swego umysłu. Takie to są właśnie skutki i efekty zaślepionej indoktrynacji.
    Tak jak Maciarewicz czy oszołom_z_radia_maryja nie są w stanie pojąć, że sprowadzają tę swoją religie do poziomu Bantu Stanu kompromitując doszczętnie tę swoją wizyjną opcję świata.

    --
    Gdy zabraknie historii, zastępują ją bajki.
    (Charles-Louis de Secondat de Montesquieu)
  • kociak40 29.10.13, 15:50
    Każdy człowiek chce dowartościowania swojej osoby przez innych. Chce czymś zaimponować innym ludziom. Nie mając takich możliwości w stosunku do innych ludzi gdyż moralność i etyka oraz wiedza do uznania przez innych wymaga pewnego trudu, wybiera sobie własną relację z Bogiem. Przez klepanie różnych modlitw, litanii, różańców, koronek wyobraża sobie, że otrzyma uznanie od Boga, nie mając takiego uznania u ludzi. Czym więcej zaliczy różnych kościelnych ceremoniałów, więcej różnych modlitw, tym uznanie u Boga ma według niego większe. Ideałem byłoby zamknięcie się samotnie w celi (tak jak zakonnik lub zakonnica) i klepanie bez końca pacierzy i modlitw. Taka paranoja jest w możliwościach dewotów, bo nie wymaga to wysiłku umysłowego, a tylko straty czasu.
    --
    -----
    "Czas spędzony z kotem, nigdy nie jest stracony"
  • sclavus 20.11.13, 20:40
    SFarioFala praFdziFa katoliczka!!
    (a jak mordę drze!!!!)

    --
    ... ale kogo to obchodzi...
  • sitniczek 31.03.14, 19:21
    To jakaś perwersja? Czy co?
    --
    Tu mi czołg jedzie, a tu zawraca..
  • jolunia01 28.10.13, 21:16
    gosiula81.4 - do szkoły, nieuku. Czytać się ciebie nie daje - niezależnie od tego, że piszesz głupoty, to jeszcze robisz mnóstwo błędów.
    --
    Gdyby głupota niektórych wypowiedzi miała masę to internet kupowalibyśmy na kilogramy - by adellante12
  • edico 08.11.13, 18:37
    Czy wszyscy muszą naśladować jedynie model katolicki znany ze swych błędów i wypaczeń? Np. samo twierdzenie, że katolicyzm nie dopuszczalna monogamii uznawanej przez muzułmanów czy mormonów ma w sobie tyle samo walorów moralnych, co zakaz krzywdzenia dzieci również obowiązujący w tej religii. Czy nie powinno się traktować te annały katolickiego życia doczesnego zgodnie z zapisem utrwalonym konstytucji zapewniającej wolność religijną dla wszystkich wyznań a nie tego jedynego?

    Żyjemy w końcu w XXI wieku a nie w ciemnym średniowieczu, gdzie pleban decydował bez mała o wszystkim jak właściciel niewolników - czego nie jesteś w stanie dostrzec. Przyczyn nie dociekam, ponieważ sama je reprezentujecie w sposób nie budzący żadnej wątpliwości. Uznana przez Polskę Powszechna Deklaracja Praw Człowieka ONZ pisze wyraźnie - Każdy człowiek ma prawo rozpowszechniać swoje poglądy wszelkimi dostępnymi środkami bez względu na granice. Sam fakt, że Kościół katolicki nie uznał i nie uznaje do dnia dzisiejszego Powszechnej Deklaracji Praw Człowieka nie powinno mieć w państwie XXI wieku absolutnie żadnego znaczenia. Powszechna Deklaracja Praw Człowieka ujmuje to zagadnienie wystarczająco jasno i jednoznacznie bez żadnych niedomówień i katolicka moralność nie ma tu nic do powiedzenia. Do tej pory telewizja i radio zapychane są jedynie katolickimi programami. Mimo takiego nagłaśniania i popularyzacji dogmatycznej wyższości tej religii nad wszystkim innym możliwymi i dostępnymi poglądami, wystarczy tylko spojrzeć chociaż na to, co sami katolicy robią ze swoim symbolem religijnym tak, jak np. miało to miejsce przed Pałacem Prezydenckim na Krakowskim Przedmieściu. Krzyż stał się zakładnikiem uprawiania religijnej gry politycznej realizowanej w drodze wyprowadzanie ludzi na ulicę, chociaż jego naturalne miejsce jest w kościele bądź na cmentarzu. Czy nie tam powinni udawać się ludzie chcący uczestniczyć w tych urządzanych na swoje potrzeby igrzyskach religijnych? Czy to nie jest profanacja? Czy każdy z niezaangażowanych w te religijno-polityczne ambicje musi być bombardowany wbrew własnej woli nie chcianym i biernym uczestnictwem w waszych imprezach dobrze znanych i dawno zapisanych w historii? Czy wolno wtrącać się w czyjeś życie duchowe, skoro nie wolno bezcześcić uznanych symboli religijnych. Jest to po prostu progowy i podstawowy wymiar kultury stawiający pod znakiem zapytania sens określania takiego stanu świadomością tego, co się robi.

    W Polsce XXI wieku dyskryminacja i brak tolerancji staje się coraz bardziej powszechnym zjawiskiem życia społecznego, czego nie tylko Ty dostarczasz i to niestety bardzo haniebnej formie kogoś opętanego religijnie. Czym dziecko za młodu... A dotyczy to przecież nie tylko sposobu uprawiania samej religii, ale też jej stosunku do nauki, kultury, rasy innego człowieka... Obcokrajowców odwiedzających Polskę spotyka niechęć i ksenofobia. Poszkodowani nie zwracają się o pomoc, ponieważ nie wierzą w możliwość powodzenia nawet w tak istotnych sprawach. Gdyby tego było mało, to spotykać się można także się z lekceważącym podejściem służb w państwie celowo powołanych do ściśle określonych akcji i reakcji. Np. w ubiegłym roku popełniono ponad 200 przestępstw na tle rasistowskim. Jeszcze więcej na tle seksualnym. Szerzy się homofobia wynikająca (jak wynika z badań) z genów i mająca taki sam wpływ na otoczenia, jak zły pieniądz na rynek. Nierzadko też spotkać się można ze stwierdzeniem typu: nie mam nic przeciwko gejom, dopóki są daleko ode mnie. Jest to przecież wyraźnie bezczelnie udawana tolerancja prymitywnie skrywana idiotycznym słowotokiem. Dla wielu interesowanie się tym, co ktoś robi w łóżku czy też pod nim jest co najmniej niezdrowe. Jak można ocenić sytuację, w której z tego zagadnienia robi się ważki o ile nie najważniejszy problem religijny i to o podwójnym charakterze prezentowanego oblicza? Tym bardziej, że - jak donoszą media - wśród samych nauczaczy i pouczaczy tego moralnego oblicza w samym Kościele nie wszystko dzieje się po "bożemu". Wyjątkowo perfidna jest ta ksenofobia religijna szerząca bezczelnie swą zasadę, że nam żyjącym w duchu moralności katolickiej wolno wszystko, a innym wara od tego. Kościół katolicki wzywa gejów do powstrzymania się od swojej orientacji w czasie, kiedy nie jeden hierarcha tego Kościoła okazuje się być jak nie homo to pedo... i w razie ujawnienia tych praktyk zawzięcie krytykowanych wśród innych, jest szczególnie pieczołowicie chroniony i ukrywany przed konsekwencjami w imię religijnej hipokryzji.

    Mimo bardzo wielu gładkich słów płynących z ust ostatnich papieży, hierarchia katolicka nie zrobiła jeszcze nic do dnia dzisiejszego, co pozwoliło by na stwierdzenie, że ma chociaż wolę rzeczywistego a nie pozornego zajęcia się problemem gejów i pedofilii funkcjonujących w szeregach funkcjonujących zastępców Boga na tej ziemi. Krytykowanie kogoś tylko dlatego, że ma inne zdanie, przekonania, różni się religią, kulturą, rasą, orientacją czy nawet dlatego, że przeżył zaledwie parę lat i jest słabszy pod każdym względem od wypasionego księdza - [b]jak to miało miejsce w wypadku księdza Ireneusza Bochyńskiego, rektora kościoła akademickiego - wymaga zdecydowanej reakcji, a zdawkowych przeprosin i zasłaniania się fatalną w swych skutkach tajemnicą spowiedzi. Nie wolno traktować kolejnej już takiej wypowiedzi ze strony hierarchii katolickiej, jako lapsusów językowych - chyba że potraktujemy ich wszystkich łącznie z wiernymi, jako ludzi nie posiadających zdolności kontrolowania własnych słów i czynów.

    W takiej sytuacji pilnym wymogiem staje się udzielenie niezbędnej i koniecznej odpowiedzi na pytanie, z kim właściwie nasi państwowi wybrańcy podpisywali konkordat ???!!!
    Czekam na tę chwilę, kiedy problem zostanie jasno i konkretnie postawiony przez instytucje stojące na straży obowiązującego prawa w tym państwie, ponieważ fanatyczne predystygitatorstwo płynące z ambon uwzględniające tylko własne ambicje, zamiary i potrzeby księży, nie jest i nie może być żadną wykładnią uzasadniającego utrzymywanie takiego stanu. A to, że próbujesz zaistnieć na tym forum na zasadach wilczej watahy nie mając nic do powiedzenia poza ujadaniem, absolutnie niczego nie zmienia. Co najwyżej może mieć jeszcze bardziej negatywny wpływ na i tak wątpliwy stan psychiczny.

    --
    Jeśli mijasz się z prawdą, to przynajmniej się jej ukłoń. (Karol Kord)
  • irekwj 16.11.13, 15:23
    Podnosicie ręce do góry, do nieba. Niebo jest tam, w górze.
    Tam w górze jest słońce. Tu jest ziemia, tam słońce a między nimi niebo.
    Nie idźcie do słońca. Od słońca niebo będzie tu w dole.
  • irekwj 16.11.13, 15:24
    za tym widnokręgiem jest coś, mówi kościół - nie idźcie tam.
    Za tym widnokręgiem jest widnokrąg, powiedział człowiek i zrobił krok.
    Za nim poszło kilku i zobaczyli widnokrąg.
    Kościół im mówi, za widnokręgiem jest coś, nie idźcie tam.
    Za tym widnokręgiem jest widnokrąg, powiedziało kilku
    i zrobili kilka kroków i poszło jeszcze kilku i zobaczyli widnokrąg.
    Za tym widnokręgiem jest coś powiedział kościół , nie idźcie tam.
    Za tym widnokręgiem jest widnokrąg i kolejny widnokrąg
    i chodźcie tam. Za nami jest tylko kościół.
  • irekwj 16.11.13, 15:32
    Bóg mi się przyśnił nad ranem,
    rzekł-zmartwychwstanie odwołane.
    więc można od teraz bez strachu,
    spokojnie rozkładać się w piachu.
    I by nie traktować go jak idiotę
    co życie zabiera, by dać z powrotem.
    Ostrzegł na koniec, blady z wściekłości,
    że się odcina od dostojnych tęgości.
    a gdy tumaństwo nie opamięta się w porę
    to im zrobi, sodomę i gomorę.
    na koniec cyferki wypisał na zadku żony
    dla jaj, bo zestaw był już trafiony.
  • sclavus 16.11.13, 19:11
    no, i czego tak mordę drze!!!
    Paluch jej się do capslocka przykleił???
    ***
    Powiedzże ty gosiulo, dlaczego wy, wierzący katolicy, jak ty - nie przymierzając, wpenderalacie się w ubłoconych buciorach w publiczną domenę, to znaczy taką, która jest przeznaczona dla wszystkich! - wyznawców wszystkich bogów, w których najprzeróżniejsi ludzie wierzą i dla tych, którzy nie wierzą w żadnego z nich???
    Jeżeli wierzycie sobie w waszego "boga", to sobie wierzcie, ale w głębi waszych serc i w czeluściach waszych kościołów, których macie do diabła i trochę i do jasnej cholery!!!
    Póki tego nie zrozumiecie, póty będzie tak, nad czym rzewne łzy wylewasz
    suspicioussuspicioussuspicious
    ***
    Do diabłów - również - wszystkich z waszymi krzyżami, kapłanami, religiami w szkołach i przedszkolach, katechetami i konkordatami!!!
    Przy okazji, z waszymi pedofilami też...
    ... ale i z tymi wszystkimi arcyBe, którzy chcą z dzieci zrobić szatanów gwałcących księży!!!
    Do diabła - rozumiesz??
    --
    wersja podstawowa:
    Piekła nie ma! - Wystarczy, że jest kościół...(katolicki!)
    wersja 2.0:
    Piekła nie ma! - Wystarczy, że jest Jarozbaw...(Kaczyński!)
  • ireneusz50a 20.11.13, 16:56
    pozdrów ksiedza pedofila, i bron ich przed polskimi dziećmi.
  • ireneusz50a 21.11.13, 09:49
    ale ty sobie wierz w co chcesz, tylko nie maltretuj nas swoimi wierzeniami, a twoje idole niech się odstawia od dotacji budżetowej.
  • truten.zenobi 22.11.13, 07:16

    --
    "The future is coming on..."
  • krzysztof-62 22.11.13, 10:56
    Szanowna Pani gosiula81.4 zastanawia mnie kilka paradoksów i właściwie nie wiem od którego zacząć. Primo- ateiści są podli? dlatego że nie wierzą? Dlatego że mają inny pogląd niż Pani? Być może i Pani by szybko zmieniła poglądy gdyby zechciała sięgnąć do historii i ze zrozumieniem przeanalizowała historię chrześcijaństwa, sięgnęła do dokumentów soborowych, zwłaszcza tych pierwszych, poczytała kroniki wypraw krzyżowych itd. itd. Podam jeden tylko przykład i proszę sobie wyobrazić że dotyczy on pani córki:
    "Relacja szesnastowiecznego mnicha Anzelma z Brandenburgii: Miała 15 lat,gdy ją nam na badanie dano.Ksiądz prałat rozebrać kazał i taką nagą powiedziono. Płakała. Oględzin onże prawem przepisanych w środku dokonał i że dziewicą była,kata precz odesłał na pacierz jak kodeks stanowił. Wtedy kołek dębowy wziął do ręki, łono rozpostarł i... Oszczędzę dalszego opisu. Inny przykład: ??Przywiedziono wtedy Klementynę nagą, a motłoch pluł na nią. Położono oną czarownicę, dziewkę złego, na ławie i do niej przywiązano. Pomocnik katowy nogi jej rozpostarł, pomiędzy nie deskę wkładając. Następnie wiecheć słomy w łono włożył polany wcześniej wódką i wszystko zapalił. Potem smród straszliwy z jej występku rozszedł się daleko jak jej wycie??."
    Zaręczam że gdyby to Pańska córka była na miejscu której z nich - już by Pani wiarę straciła.
    To tylko dwa przypadki wspomniałem ale było ich setki tysięcy. Zaręczam że kościół katolicki zamordował więcej ludzi niż Hitler i Stalin razem wzieci, ba powiem więcej - oni byli detalistami w porównaniu z kościołem.
    Owszem dziś są inne czasy, ale czy można o tych zbrodniach zapominać? to przecież zbrodnie przeciw ludzkości.
    Kolejny paradoks - Kościół dziś wmawia wszystkim, jakoby to on niósł kaganek oświaty dla europejskich ludów. Owszem, niósł, bo zlikwidował starsze szkoły i nie pozwolił uczyć nikomu innemu. Szerzona przez Kościół oświata obejmowała zaledwie parę procent ludności i niemal wyłącznie ograniczała się do uczenia religii. W rezultacie aż do XIII wieku nie dziwili w Europie zachodniej władcy i arystokraci i będący analfabetami, co było nie do pomyślenia wśród ówczesnych muzułmanów albo w Chinach.
    Zresztą oświatowy program Kościoła najlepiej oddają słowa papieża Grzegorza I (590-604), który mawiał, że „nieuctwo jest matką prawdziwej pobożności”
    Następny paradoks - Dekalog jest podstawą etyki chrześcijańskiej. Przynajmniej tak uczy się wiernych, licząc na to, że nikt nie sięgnie do jego oryginalnego tekstu. Dekalog, czyli dziesięć przykazań, Bóg dał Mojżeszowi jako sumę moralnych nakazów judaizmu (Księga Wyjścia 20, 1-17 i wersja poszerzona Księga Powtórzonego Prawa 5, 6-21). Przykazanie drugie w orginale mówi: Nie będziesz czynił żadnej rzeźby ani żadnego obrazu tego, co jest na niebie wysoko, ani tego, co jest na ziemi nisko, ani tego, co jest w wodach pod ziemią. Nie będziesz im oddawał pokłonu i nie będziesz im służył. Zakaz ten chrześcijanie usunęli wprowadzając powszechny kult obrazów, który okazał się potem niezwykle dochodowym interesem dzięki tysiącom pielgrzymów, ich ofiar pieniężnych, a także darów od władców podążających do jakiegoś świętego wizerunku.
    Jak sama Pani widzi (jeśli doczytała Pani do tego miejsca i zadała sobie trud zrozumieć choć dwa słowa) gdzie by rękę nie włozyć to się ją ubrudzi. I jak wierzyć skoro czyny mówią zupełnie co innego niż słowa płynące z ambony?
    Na deser małe porównanie ( i proszę nie mówi że to wymysły bo to są fakty):
    (Religia Chrześcijańska) Jezus Chrystus. Urodzony przez dziewicę 25 grudnia ?? około 2000 lat temu. Gwiazda ze wschodu. Czynił cuda. Chodził po wodzie. Miał 12 apostołów. Ojciec cieśla. Ukrzyżowany po 3 dniach od śmierci zmartwychwstał ............................................................................................................................. (Religia Grecji) Dionizos. Urodzony przez dziewicę 25 grudnia ok. 3000 lat temu. Podróżował i nauczał. Zamieniał wodę w wino. Nazywany Swietym Dzieckiem .......................................................................................
    (Religia Hinduistyczna) Kriszna. Urodzony przez dziewice 25 grudnia około 5000 lat temu. Gwiazda ze wschodu. Czynił cuda. Nazywany. Synem bożym. Ojciec stolarz. Ukrzyżowany zmartwychwstał......................................
    (Religia Persji i Rzymu) Mitra. Urodzony 25 grudnia około 3200 lat temu. Narodzinom jego towarzyszyli pasterze. Miał 12 uczniów. Czynił cuda. Na weselu zamienił wodę w wino. Po śmierci zmartwychwstał............................
    (Religia Egiptu) Horus. Urodzony przez dziewicę około 5000 lat temu. Gwiazda ze wschodu. Chodził po wodzie. Leczył chorych. Przywracał wzrok ślepcom. Ukrzyżowany po 3 dniach od śmierci zmartwychwstał.

    Która zatem religia jest właściwa? która ta jedyna?
    Co do śmierci- cóż każdego czeka i jest nieunikniona zarówno dla ateistów jak i dla świętych. I jedni i drudzy tak samo się jej boją i zaręczam że gdyby był choć cień szansy na jej uniknięcie poprzez zwrócenie się do innego boga to każdy zarówno święty jak i ateista by z niej skorzystał, dlatego straszenie śmiercią to trochę starta płyta.

    Ktoś, kto mówi: "Wierzę w Boga", nie rozumie ani jednego słowa z tego, co mówi. To, że się w coś wierzy oznacza brak wiedzy. Jest to całkowita ignorancja. Ludzie wmusili w siebie tę ideę, a chrześcijanie trzymają się jej, tak jakby znali Boga. Człowiek, który wierzy w Boga, nie powinien być z tego dumny, ale powinien się wstydzić.

    Tak na marginesie prosze zauważyć że wcale Pani nie obrażałem (ani jednym słowem). Starałem się przedstawić jedynie fakty, które są potwierdzone historycznie ( żadne mity czy wierzenia) i na te fakty zamykac oczu nie można.
    Wiem że wiadro z pomyjami na głowę moją zostanie wylane - cóż już się nauczyłem miłosierdzia chrześcijan.
    Na koniec ciekawostka - fenomen - dla mnie niepojęty. Otóż nikt z pytanych przeze mnie katolików nie potrafi odpowiedzieć na podstawowe pytanie (ba nawet jeden z księży nie potrafił) a pytanie brzmi "co jest podstawą wiary katolickiej? Odpowiedź już nie jest taka oczywista - właściwie wszyscy wskazują na Biblię i Słowo Boże. Niestety jest to błędne założenie. Otóż podstawą wiary są DOGMATY - czyli prościej mówiąc ogłoszone przez Papieży prawdy, bo przecież oni się nazwali NIEOMYLNYMI. Kolejny Paradoks?
    Pozdrawiam i polecam czytać historię ze zrozumieniem częściej niz słuchania kazań.
  • rafiner 22.11.13, 17:11
    GDZIE ZACZYNA SIĘ DOGMAT TAM KOŃCZY SIĘ MYŚLENIE. BIBLIA NIE WYMAGA OD NAS ŚLEPEJ WIARY W BOGA. BIBLIA TO MAPA DO UKRYTYCH SKARBÓW. Jest źródłem pouczeń, pociechy i nadziei (Rzym 15:4). Słowo Boże przypomina bogate złoże diamentów. Największy wpływ na ludzkie życie wywiera Biblia. Zapoznanie się z tą Księgą ,pozwoli ci bliżej poznać Stwórcę. Dowiesz się, jak On postępuje, w czym ma upodobanie, a czego nienawidzi, oraz jak ogromną mocą i mądrością się odznacza. Udzieli ci odpowiedzi na nurtujące cię pytania : Po co tu jesteśmy ? skąd tyle cierpień ? gdzie są umarli ? dokąd zmierza ludzkość ? Dzięki czytaniu Biblii Bóg stanie się kimś realnym, będziesz miał czyste sumienie i cel w życiu. Zachowasz czystość moralną, wyzbędziesz się złości i sarkazmu. Przestaniesz się zamartwiać. Codzienna lektura Biblii dodaje siły do przetrwania najtrudniejszych momentów w życiu'.. Dobra nowina zawarta w Słowie Bożym pozwala nam poznać Stwórcę i nawiązać z Nim serdeczną więź. Dostarcza satysfakcjonujących odpowiedzi na ważne, życiowe pytania, ma moc zmieniać nasze życie, wlewa nadzieję w serca, a w obliczu trudności dodaje nam sił. Prawdziwa duchowość jest wynikiem zdobywania wiedzy o Bogu przez pilne studium Jego Słowa oraz rezultatem stosowania tej wiedzy w życiu. Prawda zawarta w Biblii to niezrównany skarb. Uwalnia od przesądów, wątpliwości i panicznego strachu. Daje nadzieję, radość i cel w życiu. Jezus oświadczył: `Poznacie prawdę, a prawda was wyzwoli' (Jana 8:32). [url=http://www.jw.org/pl]http://www.jw.org/pl[/url] [url=http://wol.jw.org/pl/wol/s/r12/lp-p?q=dogmaty]http://wol.jw.org/pl/wol/s/r12/lp-p?q=dogmaty[/url]
  • kociak40 22.11.13, 20:46
    " Zapoznanie się z tą Księgą ,pozwoli ci bliżej poznać Stwórcę. Dowiesz się, jak On postępuje, w czym ma upodobanie, a czego nienawidzi, oraz jak ogromną mocą i mądrością się odznacza." - rafiner

    Przez czytanie Biblii dowiemy się tylko o wyobrażeniach ludzkich jakie ludzie przypisali Bogu.
    Dowiemy się jakiego Boga ludzie chcieliby aby taki był. Prościej, takiego Boga ludzie sobie stworzyli. Dużo jest różnych Bogów, bo różne są religie i wyobrażenia. Zgodzę się tylko co do mądrości jaką wymieniasz w cytacie. Ta mądrość jest zawarta w prawach natury i nie podlega różnym religiom ani wyobrażeniom. Te prawa są jednakowe dla całego Wszechświata i obowiązujące jednakowo w swoim działaniu. Aby zrozumieć otaczającą rzeczywistość trzeba nie Biblii ale nauki. Dam Ci prosty przykład, który sam możesz przeprowadzić. Stań wyprostowany przy ścianie i poproś kogoś aby zmierzył twój wzrost. Po tym pomiarze połóż się wygodnie na podłodze i powtórz pomiar. Przekonasz się, że leżąc jesteś dłuższy o kilka centymetrów (nawet może być do ~5 cm) niż jak stoisz. Tak rzeczywistość zmienia długość twojego szanownego ciała i dotyczy to twojej osoby. Dlaczego tak się dzieje? Biblia nie da odpowiedzi, a nauka daje. To efekt działania siły ciężkości z powodu grawitacji. A skąd jest grawitacja w otaczającej rzeczywistości? Grawitacja wynika z zaburzenia czasoprzestrzeni, na którą oddziaływują masy materii. Jak poznasz teorię względności będziesz mądrzejszym człowiekiem, będziesz rozumiał jak powstaje rzeczywistość, będziesz rozumiał, że rzeczywistość zależy od obserwatora, że czas zależy od grawitacji i prędkości, i bardzo dużo innych bardzo mądrych spraw, co sprawi wyższy poziom twojej wiedzy. Od stałego czytania w kółko Biblii realnej wiedzy nie powiększysz, a wprost przeciwnie, możesz tylko popaść w dewocję, a tego zapewne nawet Bóg nie toleruje, bo zmarnowałeś Jego największy dar - intelekt.

    --
    -----
    "Czas spędzony z kotem, nigdy nie jest stracony"
  • rafiner 22.11.13, 22:02
    Jeszcze nie tak dawno uczeni twierdzili że ziemia jest płaska ale czy przez ich takie myślenie ziemia się spłaszczyła ? Na szczęście nie, nadal jest okrągła. (Izajasza 40:22) Jest Ktoś, kto mieszka nad okręgiem ziemi, której mieszkańcy są jak koniki polne, Ktoś, kto rozpościera niebiosa jak delikatną gazę, kto je rozpina jak namiot, by w nim mieszkać,
    . Czy Wszechświat jest statyczny?
    Arystoteles przekonywał, że sfery niebieskie utrzymujące planety i gwiazdy są niezmienne. Nie mogą się kurczyć ani rozszerzać.
    Czy Biblia kreśliła podobny obraz? Nie, w Księdze tej niczego takiego nie znajdziemy. Zwróćmy jednak uwagę na podany w niej ciekawy opis: „Jest Ktoś, kto mieszka nad okręgiem* ziemi, której mieszkańcy są jak koniki polne, Ktoś, kto rozpościera niebiosa jak delikatną gazę, kto je rozpina jak namiot, by w nim mieszkać” (Izajasza 40:22).
    Co dzisiaj wydaje się bardziej wiarygodne — model Arystotelesa czy opis biblijny? Jak współczesna kosmologia przedstawia Wszechświat? W XX wieku astronomowie ze zdumieniem odkryli, że wcale nie jest on statyczny. W rzeczywistości galaktyki szybko się od siebie oddalają. Chyba nikt z naukowców nie przypuszczał, że taka ekspansja Wszechświata jest w ogóle możliwa. Obecnie większość kosmologów uważa, że Wszechświat był skupiony w jednym punkcie, po czym zaczął się rozszerzać. Nauka udowodniła więc, że model Arystotelesa był błędny.
    Teraz przyjrzyjmy się cytowanej wcześniej wypowiedzi biblijnej. Nietrudno wyobrazić sobie, jak prorok Izajasz spogląda w usiane gwiazdami niebo i przyrównuje je do rozpiętej tkaniny namiotowej*. Patrząc na Drogę Mleczną, być może pomyślał, że wygląda jak „delikatna gaza”.
    Słowa Izajasza są bardzo sugestywne. W wyobraźni widzimy, jak starożytny Izraelita rozkłada namiot — bierze niewielki tobołek mocnej tkaniny, rozwija ją i rozpina na słupkach. Podobnie ówczesny kupiec mógł brać zwiniętą delikatną gazę i rozkładać ją przed klientem. W obu wypadkach rozpościerano coś stosunkowo małego, co w rezultacie niejako powiększało swoje rozmiary.
    Oczywiście nie twierdzimy, że ten poetycki opis namiotu i delikatnej gazy odnosi się do ekspansji materialnego Wszechświata. Ale czyż to nie fascynujące, że biblijny obraz niebios jest zgodny ze współczesną nauką? Izajasz żył ponad trzysta lat przed Arystotelesem i przeszło dwa tysiące lat przed dokonaniem odkryć naukowych, które dostarczyły ważnych dowodów w tej kwestii. A jednak opis sporządzony przez tego pokornego hebrajskiego proroka nie wymaga rewizji — w przeciwieństwie do modelu uczonego Arystotelesa.[url=http://wol.jw.org/pl/wol/d/r12/lp-p/2011489?q=Arystoteles&p=par]Tekst linka[/url]
  • kociak40 23.11.13, 00:22
    "Zwróćmy jednak uwagę na podany w niej ciekawy opis: „Jest Ktoś, kto mieszka nad okręgiem* ziemi ..." - rafiner

    Ten opis z Biblii dotyczy nie kulistości Ziemi ale okręgu horyzontu Ziemi jaki człowiek ogląda.
    A co z zapisem biblijnym (Księga Jozuego 10.12) gdzie jest mowa, że Jahwe zatrzymał Słońce na 4 godziny? Przecież był proces Galileusza gdzie w sentencji wyroku można przeczytać: "Galileusz dwa zdania uważa za prawdziwe - Ziemia porusza się jako całość i w odniesieniu do samej siebie także w ruchu dziennym, Słońce jest nieruchome - a to stoi w sprzeczności z Pismem Świętym".
    Nauka się stale rozwija, wymaga potwierdzenia doświadczalnego i mieć możliwość dokonania precyzyjnych pomiarów. To może zapewnić rozwój techniczny i prowadzi do modyfikacji wiedzy. Zapis biblijny to wiara i odczucia ówczesnych ludzi uwarunkowany ich wierzeniami i tylko naoczną obserwacją. Modele Ptolemeusza, Arystotelesa itp. wynikały z naocznej obserwacji i pewnej tylko intuicji. Nie znali praw fizycznych, nie mieli możliwości mierzenia precyzyjnego czasu, nie mieli sprzętu optycznego itd. W Biblii jest zawarty ówczesny stan wiedzy jaki był reprezentowany w tamtych czasach. Aby być na "bieżąco" w wiedzy trzeba stale się uczyć, bo nauka rozwija się w postępie geometrycznym. Natomiast czytanie w kółko Biblii zabiera tylko tak cenny czas. Mądrość absolutu tkwi w prawach natury, a nie w opisie w Biblii.
    --
    -----
    "Czas spędzony z kotem, nigdy nie jest stracony"
  • rafiner 24.11.13, 09:09
    Nauka i Biblia — czy naprawdę sobie zaprzeczają?

    ZIARNA konfliktu między Galileuszem a Kościołem katolickim zostały zasiane setki lat przed narodzinami Kopernika i samego Galileusza. Pogląd, że Ziemia jest środkiem wszechświata, przyjęli starożytni Grecy, a upowszechnili go filozof Arystoteles (384-322 p.n.e.) oraz astronom i astrolog Ptolemeusz (II wiek n.e.).*
    Swoją koncepcję wszechświata Arystoteles rozwinął pod wpływem idei greckiego matematyka i filozofa Pitagorasa (VI wiek p.n.e.), który uważał okrąg i kulę za formy doskonałe. Arystoteles sądził, iż niebiosa składają się z szeregu krystalicznych sfer, które koncentrycznie — niczym warstwy cebuli — otaczają Ziemię. Według niego gwiazdy poruszają się po okręgach, wprawiane w ruch przez nadprzyrodzoną siłę przebywającą w najdalszej sferze. Arystoteles twierdził też, że Słońce i inne ciała niebieskie są doskonałe, wolne od jakichkolwiek skaz oraz niezmienne.
    Arystoteles oparł swą koncepcję nie na poglądach naukowych, lecz filozoficznych. Ideę, że Ziemia się porusza, uznał za sprzeczną ze zdrowym rozsądkiem. Odrzucił też pojęcie próżni. Uważał, że gdyby Ziemia się poruszała, musiałaby pokonywać opór, a pozbawiona wpływu stałej siły napędowej, po prostu by się zatrzymała. W świetle ówczesnej wiedzy koncepcja Arystotelesa wydawała się logiczna, toteż w swej podstawowej formie przetrwała niemal 2000 lat. Jeszcze w XVI wieku francuski filozof Jean Bodin tak wyraził ów popularny pogląd: „Żaden człowiek przy zdrowych zmysłach lub posiadający choćby podstawową znajomość fizyki nie uwierzy, by Ziemia, ciężka i nieruchawa (...), mogła wirować wokół swej osi i wokół Słońca. Najlżejsze jej poruszenie zwaliłoby w gruzy miasta i twierdze, góry i zamki” (Daniel Boorstin, Odkrywcy: dzieje ludzkich odkryć i wynalazków, tłum. M. Stopa).
    Kościół przyjmuje poglądy Arystotelesa
    Kolejny krok na drodze do konfliktu między Galileuszem a Kościołem postawił w XIII wieku katolicki autorytet Tomasz z Akwinu (1225-1274). Darzył on głębokim szacunkiem Arystotelesa, którego uważał za wielkiego filozofa. Przez pięć lat usilnie starał się pogodzić jego filozofię z nauką Kościoła. W książce Galileo’s Mistake (Błąd Galileusza) Wade Rowland napisał, że za czasów Galileusza „podstawą doktryny Kościoła katolickiego były poglądy filozoficzne Arystotelesa zawarte w teologii Tomasza z Akwinu”. Warto również pamiętać, że w tamtym czasie nie istniało niezależne środowisko naukowe. Pieczę nad oświatą sprawował przede wszystkim Kościół, który na ogół był autorytetem zarówno w sprawach religii, jak i nauki.
    Wszystko to nieuchronnie prowadziło do konfliktu między Kościołem a Galileuszem. Zanim jeszcze zaczął się on zajmować astronomią, napisał rozprawę na temat ruchu, w której zakwestionował wiele hipotez poważanego Arystotelesa. Kiedy jednak zdecydowanie opowiedział się za teorią heliocentryczną i uznał ją za zgodną z Pismem Świętym, w roku 1633 postawiono go przed trybunałem inkwizycji.
    W swej mowie obrończej Galileusz deklarował głęboką wiarę w Biblię jako natchnione Słowo Boże. Argumentował też, że została ona spisana dla zwykłych ludzi i że zawartych w niej wzmianek o pozornym ruchu Słońca nie należy rozumieć dosłownie. Swymi wyjaśnieniami nic nie wskórał. Ponieważ odrzucał interpretację Pisma Świętego opartą na greckiej filozofii, został uznany za winnego. Do błędu w ocenie Galileusza Kościół katolicki przyznał się dopiero w 1992 roku!
    Czego się można nauczyć
    Jaką naukę można wyciągnąć z tych wydarzeń? Galileusz nie podważał Biblii. Kwestionował natomiast nauki Kościoła. Autor pewnej publikacji o tematyce religijnej napisał: „Z przeżyć Galileusza najwyraźniej wynika nie to, że Kościół trzymał się prawd biblijnych zbyt mocno, lecz raczej to, że nie trzymał się ich wystarczająco mocno”. Zamiast obstawać przy naukach biblijnych, Kościół pozwolił, by na jego teologię wywarła wpływ grecka filozofia, wskutek czego zaczął hołdować tradycji.
    Wszystko to przywodzi na myśl biblijną przestrogę: „Strzeżcie się: może się znaleźć ktoś, kto was uprowadzi jako swój łup przez filozofię i puste zwodzenie według tradycji ludzkiej, według rzeczy elementarnych świata, a nie według Chrystusa” (Kolosan 2:8).
    Dzisiaj wielu wyznawców chrześcijaństwa w dalszym ciągu uznaje poglądy i filozofie sprzeczne z Biblią. Przykładem może być darwinowska teoria ewolucji, przyjęta w miejsce zawartej w Księdze Rodzaju relacji o stwarzaniu. W ten sposób kościoły uczyniły Darwina współczesnym Arystotelesem, a ewolucję artykułem wiary.*
    Rzetelna nauka harmonizuje z Biblią
    Powyższe rozważania nie mają nikogo zniechęcić do interesowania się nauką. Przecież sama Biblia zachęca, byśmy uczyli się z dzieł stwórczych Boga i dostrzegali w nich Jego zdumiewające przymioty (Izajasza 40:26; Rzymian 1:20). Rzecz jasna Biblia nie jest podręcznikiem naukowym. Ukazuje zasady ustalone przez Boga, różne aspekty Jego osobowości, o których nie można się dowiedzieć z samych dzieł stwórczych, a także Jego zamierzenie co do ludzi (Psalm 19:7-11; 2 Tymoteusza 3:16). Kiedy jednak wspomina o zjawiskach przyrody, czyni to w sposób ścisły i dokładny. Sam Galileusz oświadczył: „Zarówno Pismo Święte, jak i Natura pochodzą od Słowa Bożego (...) Dwie prawdy nie mogą być ze sobą sprzeczne”. Rozważmy kilka przykładów.
    Jeszcze bardziej fundamentalne znaczenie od ruchu gwiazd i planet ma okoliczność, że całą materią we wszechświecie rządzą pewne prawa, między innymi prawo grawitacji. Autorem najwcześniejszej znanej wzmianki pozabiblijnej o prawach fizyki jest Pitagoras, który twierdził, że wszechświat można opisać liczbami. Dwa tysiące lat później Galileusz, Kepler i Newton w końcu udowodnili, że materią rządzą logiczne prawa.
    Najwcześniejsza biblijna wzmianka o prawach fizycznych znajduje się w Księdze Hioba. Około roku 1600 p.n.e. Bóg zapytał Hioba: „Czy poznałeś ustawy [czyli prawa] niebios?” (Hioba 38:33). Księga Jeremiasza, której spisywanie rozpoczęto w VII wieku p.n.e., nazywa Jehowę Twórcą „ustaw księżyca i gwiazd” oraz „ustaw nieba i ziemi” (Jeremiasza 31:35; 33:25). Biorąc pod uwagę te wzmianki, biblista George Rawlinson napisał: „Powszechne występowanie praw w świecie materialnym pisarze świętych pism potwierdzili równie dobitnie jak współczesna nauka”.
    Wypowiedź z Księgi Hioba została zanotowana jakieś 1000 lat przed czasami Pitagorasa. Pamiętajmy jednak, że celem Biblii nie jest przedstawianie faktów przyrodniczych, lecz przede wszystkim ukazanie Jehowy jako Stwórcy wszechrzeczy — jako Tego, który może tworzyć prawa przyrody (Hioba 38:4, 12; 42:1, 2).
    A oto inny przykład: obieg wody w przyrodzie. Ujmując rzecz najkrócej, woda paruje z morza, tworzy chmury, skrapla się nad lądem i w końcu wraca do morza. Najstarsze zachowane wzmianki pozabiblijne o tym cyklu pochodzą z IV wieku p.n.e. Tymczasem informacje zawarte w Biblii są od nich starsze o setki lat. Na przykład w XI wieku p.n.e. król Salomon napisał: „Wszystkie rzeki płyną do morza, a morze nie wylewa; do miejsca, z którego wyszły rzeki, wracają się, aby znowu płynąć” (Eklezjastesa [Kaznodziei] 1:7, Wujek).
    Podobnie wypowiedział się prorok Amos, zwykły pasterz i robotnik rolny, który około 800 roku p.n.e. napisał, że Jehowa „przyzywa wody morza, aby je wylać na powierzchnię ziemi” (Amosa 5:8). Bez używania zawiłego, fachowego języka zarówno Salomon, jak i Amos poprawnie opisali obieg wody, choć każdy uczynił to z nieco odmiennego punktu widzenia.
    Ponadto Biblia mówi, że Bóg „ziemię zawiesza na niczym” lub jak czytamy w Biblii Warszawsko-Praskiej, „utrzymuje nad nicością całą ziemię” (Hioba 26:7). Biorąc pod uwagę wiedzę dostępną około roku 1600 p.n.e., kiedy wypowiedziano te słowa, tylko ktoś dobrze poinformowany mógł twierdzić, że masywny obiekt jest zawieszony w przestrzeni kosmicznej bez żadnej fizycznej podpory. A jak już wspomniano, Aryst
  • rafiner 24.11.13, 09:14
    Rzetelna nauka harmonizuje z Biblią
    Powyższe rozważania nie mają nikogo zniechęcić do interesowania się nauką. Przecież sama Biblia zachęca, byśmy uczyli się z dzieł stwórczych Boga i dostrzegali w nich Jego zdumiewające przymioty (Izajasza 40:26; Rzymian 1:20). Rzecz jasna Biblia nie jest podręcznikiem naukowym. Ukazuje zasady ustalone przez Boga, różne aspekty Jego osobowości, o których nie można się dowiedzieć z samych dzieł stwórczych, a także Jego zamierzenie co do ludzi (Psalm 19:7-11; 2 Tymoteusza 3:16). Kiedy jednak wspomina o zjawiskach przyrody, czyni to w sposób ścisły i dokładny. Sam Galileusz oświadczył: „Zarówno Pismo Święte, jak i Natura pochodzą od Słowa Bożego (...) Dwie prawdy nie mogą być ze sobą sprzeczne”. Rozważmy kilka przykładów.
    Jeszcze bardziej fundamentalne znaczenie od ruchu gwiazd i planet ma okoliczność, że całą materią we wszechświecie rządzą pewne prawa, między innymi prawo grawitacji. Autorem najwcześniejszej znanej wzmianki pozabiblijnej o prawach fizyki jest Pitagoras, który twierdził, że wszechświat można opisać liczbami. Dwa tysiące lat później Galileusz, Kepler i Newton w końcu udowodnili, że materią rządzą logiczne prawa.[url=http://wol.jw.org/pl/wol/d/r12/lp-p/2005241?q=obieg+wody&p=par]Tekst linka[/url]
  • kociak40 24.11.13, 19:11
    A co z zapisem biblijnym (jakoś go pominąłeś) - (Księga Jozuego 10.12) gdzie jest mowa, że Jahwe zatrzymał Słońce na 4 godziny? A te 6 dni stworzenia wszechświata?
    Nie wierzysz w ewolucję ale dajesz wiarę - "Jahwe Bóg ulepił człowieka z prochu ziemi i tchnął w jego nozdrza tchnienie życia, wskutek czego stał się człowiek istotą żywą (KR 2.7)".
    Jak wyliczacie było to ~ 6040 lat temu, a co z grobami ludzi sprzed 70-40 tys. lat temu?
    Ostatnio odkryto szczątki ludzkie sprzed 100 000 lat. Potrzeba bardzo silnej wiary i całkowitej ignorancji nauki aby wierzyć w te głupoty, które głosicie.
    --
    -----
    "Czas spędzony z kotem, nigdy nie jest stracony"
  • rafiner 25.11.13, 13:12
    (Jozuego 10:13) Toteż słońce stało bez ruchu i zatrzymał się księżyc, aż naród wywarł pomstę na swych nieprzyjaciołach. Czyż nie jest to zapisane w Księdze Jaszara? I słońce stało pośrodku niebios, i nie śpieszyło ku zachodowi, mniej więcej przez cały dzień.
    Czy ten werset mówi, że ziemia nie krąży wokół słońca?
    Te informacje nie potrzebne są nam do wybawienia.
  • kociak40 25.11.13, 13:43
    "Te informacje nie potrzebne są nam do wybawienia. " - rafiner

    Potrzebne są jednak do tego, aby całość Biblii traktować tylko jako alegorię wymyśloną przez ludzi. Jeśli przyjmuje się, że mądrość praw fizycznych pochodzi od Stwórcy, to nic we Wszechświecie nie może wydarzyć się wbrew tej mądrości bożej. Żadne wyobrażenie ani odczucie ludzkie nie może zmienić tych praw. Prawa fizyki obowiązują w całym Wszechświecie i są takie same w każdym punkcie tego Wszechświata.
    --
    -----
    "Czas spędzony z kotem, nigdy nie jest stracony"
  • rafiner 26.11.13, 10:28
    (Jana 17:3) To znaczy życie wieczne: ich poznawanie ciebie, jedynego prawdziwego Boga, oraz tego, któregoś posłał, Jezusa Chrystusa.
    [url=http://archeologiabiblijna.wordpress.com/]Tekst linka[/url]
  • kociak40 26.11.13, 16:33
    rafiner napisał:

    > (Jana 17:3) To znaczy życie wieczne: ich poznawanie ciebie, jedynego prawdziweg
    > o Boga, oraz tego, któregoś posłał, Jezusa Chrystusa.

    Różne są religie, różne wiary, różni Bogowie i dlatego religie wprowadzają nienawiść i brak tolerancji u ludzi.

    --
    -----
    "Czas spędzony z kotem, nigdy nie jest stracony"
  • rafiner 26.11.13, 18:54
    Psalm 83:18 (NW-P v.1.4) aby wiedziano, że ty, który masz na imię Jehowa, ty sam jesteś Najwyższym nad całą ziemią. (NW-E) That people may know that you, whose name is Jehovah, You alone are the Most High over all the earth. (KJV) That men may know that thou, whose name alone is JEHOVAH, art the most high over all the earth.
    (KJV+) That men may knowH3045 thatH3588 thou,H859 whose nameH8034 aloneH905 is JEHOVAH,H3068 art the most highH5945 overH5921 allH3605 the earth.H776 (BT) (19) Niechaj poznają Ciebie i wiedzą, że tylko Ty, który sam jeden masz Jahwe na imię, jesteś Najwyższy nad całą ziemią. (BW) 19) Niech wiedzą, że Ty jedynie, który masz imię Jahwe, Jesteś Najwyższym ponad całym światem. (WB) (18) That [men] may know that thou, whose name alone [is] JEHOVAH, [art] the most high over all the earth. (YLT) (18) And they know that Thou -- (Thy name [is] Jehovah -- by Thyself,) [Art] the Most High over all the earth! Tekst oryginalny:
    וידעו כי אתה שמך יהוה לבדך עליון על כל הארץ
  • ireneusz50a 27.11.13, 11:30
    jakoś nie przypominam sobie by ateiści mordowali chrześcijan, a katolicy cała swoje ewangelizacje na poganach nieśli na mieczach. jak można mówić o podłości ateistów. jesli pedofilem jest człowiek świecki ponosi odpowiedzialność karna, jesli pedofilem jest kapłan kościoła katolickiego broni go cały kościół.
  • feelek 11.12.13, 10:09
    no to uzupełnij braki w wykształceniu:
    Pomiędzy 1917 a 1956 ofiarami ateistów - komunistów padło kilka milionów ludzi za to, że wierzyli (wyznanie Prawosnlawie) Rosja
    dalej?
    Rewolucja kulturalna w Chinach dzieło ateistów i jego plon: zniszczenie klasztorów tybetańskich zv"zawartością", która zl" gdzieś się podziała"
    skrytobójstwa uprawiane przez ateistów na ludziach wierzących w Czechosłowacji (jeszcze w latach 80)
    Poll Pot i jego 2 mln ofiar, nierzadko mnichów buddyjskich ( kilkadziesiąt tysięcy): lata 70

    Sorry za zejście z tematu ale ignorancja niektórych wręcz poraża
    piszę to, choć z Kościołem od dawna się nie utożsamiam
    strasznie dużo obecnie takiego zwykłego, bezprzymiotnikowego zakłamania
  • kolter-mr 08.01.14, 09:42
    feelek napisał:

    > no to uzupełnij braki w wykształceniu:
    > Pomiędzy 1917 a 1956 ofiarami ateistów - komunistów padło kilka milionów ludzi
    > za to, że wierzyli (wyznanie Prawosnlawie) Rosja
    > dalej?

    Niemcy i ich wierzący w opatrzność(agnostyk) bożą dyktator około 55 milionów ofiar w latach 1939-1945.Słowa sprzeciwu z ust tzw najwyższego autorytetu moralnego ówczesnej europy.

    > Rewolucja kulturalna w Chinach dzieło ateistów i jego plon: zniszczenie klasztorów tybetańskich zv"zawartością", która zl" gdzieś się podziała"

    Kupili te dzieła pewno chrześcijanie z ameryki.

    > skrytobójstwa uprawiane przez ateistów na ludziach wierzących w Czechosłowacji
    > (jeszcze w latach 80)

    Brali wzór z wierzących katolików z Argentyny czy Chile ?

    > Poll Pot i jego 2 mln ofiar, nierzadko mnichów buddyjskich ( kilkadziesiąt tysięcy): lata 70

    Poll Pot był człowiekiem chorym psychicznie,wie o tym każdy kto cokolwiek o nim czytał .

    > Sorry za zejście z tematu ale ignorancja niektórych wręcz poraża
    > piszę to, choć z Kościołem od dawna się nie utożsamiam
    > strasznie dużo obecnie takiego zwykłego, bezprzymiotnikowego zakłamania

    Tak Feeluś wiemy ze nic ci tak dobrze na forach GW nie wychodzi jak obrona kościoła w którym to ponoć nie bywasz .
  • jotkajot49 22.11.13, 21:47
    >...Zapoznanie się z tą Księgą ,pozwoli ci bliżej poznać Stwórcę. Dowiesz się, jak On postępuje, w czym ma upodobanie, a czego nienawidzi, oraz jak ogromną mocą i mądrością się odznacza.

    Chyba kpisz sobie.
    Poznać go bliżej? Z równą ochotą chciałbym poznać Dziada, Masę lub Perszinga.
    W czym ma upodobanie?
    W wąchaniu smrodu palonych mu na ofiarę zwierzaków, wcześniej zabitych w wyrafinowany,
    wg jego osobistego pomysłu, sposób. A już koncept, by na ofiarę Noe złożył mu niektóre z uratowanych z potopu, uważam za wyjątkowo wyszukany.

    >... Udzieli ci odpowiedzi na nurtujące cię pytania:
    > Po co tu jesteśmy ? skąd tyle cierpień ? gdzie są umarli ? dokąd zmierza ludzkość ?

    To że te odpowiedzi są bzdurne, to nieistotne. Ważne, że są i to wierzącym wystarcza.

    > Prawda zawarta w Biblii to niezrównany skarb. Uwalnia od przesądów, wątpliwości
    > i panicznego strachu. Daje nadzieję, radość i cel w życiu...

    Ciekawostka, zbiór jednych przesądów uwalnia od innych przesądów. Uwalnia też od wątpliwości i strachu.
    Kogo uwalnia? Niewierzących? Od wątpliwości, których nie mają i od strachu, który (w kontekście - co po śmierci) jest im obcy? Kompletna brednia.

  • myslac88 26.11.13, 15:44
    każdy ma wolność sumienia i wyboru. jednak bądźmy szczerzy w tym co robimy i nie chciejmy nikogo obrażać. Człowiek jest istotą grzeszną (mylącą się), więc miejmy dla każdego szacunek. obojętnie czy ktoś jest wierzący czy niewierzący.
  • kociak40 26.11.13, 16:37
    myslac88 napisał(a):

    > każdy ma wolność sumienia i wyboru. jednak bądźmy szczerzy w tym co robimy i ni
    > e chciejmy nikogo obrażać. Człowiek jest istotą grzeszną (mylącą się), więc mie
    > jmy dla każdego szacunek. obojętnie czy ktoś jest wierzący czy niewierzący.

    Same religie wprowadzają podziały i brak tolerancji u ludzi. Dlatego też religia powinna być indywidualną prywatną sprawą. Nie wiara, a czyny ludzkie są do oceny szlachetności człowieka, a nie w co sobie wierzy.
    --
    -----
    "Czas spędzony z kotem, nigdy nie jest stracony"
  • feelek 11.12.13, 09:39
    1. nie jestem ateistą.
    2. Nie jestem też Katolikiem:
    z katolickiego autobusu wysiadłem na przystanku: "Kto kwestionuje wciskanie kitu, będzie potępiony"
    Nie grozi mi coś, o czym piszesz, że po śmierci mi grozi jakaś zemsta za to, że nie chcę przyjąć Twego przekazu: rozumiem, że Ty dałaś się tym zastraszyć, mnie to nie grozi, podzielaj swój strach i nie zadawaj pytań razem z tymi, co Ci ten strach wymyślili i zasiali
    3. nigdy nie szydziłem z Twojej wiary, wierz sobie jak chcesz tylko nie strasz tych, co Twej wiary nie podzielają
    4.wierz, choć wiedz: Boga, w którego wierzysz zwyczajnie nie ma, choć to nie jest stwierdzenie ateistyczne, raczej odrzucające bzdury, brednie, co nam tu od lat wciskają
    i wiesz, Jakoś tak ni dudu się nie boję, zostawiam strach Tobie: Ty musisz się bać: nie zadawaj, broń Boże jakichkolwiek pytań: dlaczego Bóg pozwala na to aby Świat był tak niesprawiedliwy, jaki jest
    , uważaj Szatan zaraz Cię zje!!!!!

    A serio: można, spokojnie można odrzucić przekaz wymyślony przez ludzi, nie jakąś tam siłę wyższą....
    spróbowałem i wszystko się poukładało, brak nielogiczności typu stnienie życia pozagrobowego, grzeechów odpuszczenia, ciała zmartwychwstania, żywotu wiecznego, spowodowanlo wewnętrzne uspokojenie
  • woynowski1 10.01.14, 18:32
    JESTEM ATEISTĄ, LECZ PRZEMYŚLENIA AUTORA ZACZYNAJĄCE WĄTEK TRAFIAJĄ KULĄ W PŁOT. Tak się składa że na chrzest (trzy miesiące życia pozapłodowego) i komunię ( osiem lat żywota) nie miałem wpływu i przeprowadzono to bez pytania o zdanie. Do bierzmowania rok 12 rok życia) przystępowałem do pewnego stopnia świadomie czekając an coś, jakiś znak od BOGA. Nie nastąpiło nic. Potem w miarę wzrostu świadomości, niezależności i wiedzy rodziły się coraz bardziej trudne pytania i spostrzeżenia. Niestety wpierw stałem się agnostykiem, widząc co czyni kler i słuchając jego dyrdymałki podczas mszy i a zwłaszcza spowiedzi. Potem zdałem pytanie czy BÓG istnieje a jeżeli tak to co czyni obecnie dla mnie i mych najbliższych. Odpowiedź moja JAKO REALISTY, KTÓRY SIĘ POZBYŁ RESZTEK ZBĘDNEGO MISTYCYZMU MOGŁA BYĆ JEDNA. I STAŁEM SIĘ ATEISTĄ. W dodatku w niczym nie przypominam twora opisanego przez osobę wszczynającą wątek. Owszem czasem krytykuję kler gdy w sposób szczególny się zbłaźni czy to okazując pazerność na dobra i zaszczyty doczesne, czy też wykazując swe zupełne oderwanie od reali mężczyzn żyjących bez sukienek!
    Tak wiec więcej podłości widać u zalesionego autora wstępnego postu niż w przypadku mojej osoby. Jak to pewien biskup w XVIII powiedział " prawdziwa cnota krytyk się nie boi".
  • edico 16.01.14, 01:44
    Z religią jest coś nie tak, czy pustka pod kępą sierści daje o sobie znać?
    Do wigilii przecież miała jeszcze przeszło dwa miesiące smile

    --
    Gdy zabraknie historii, zastępują ją bajki.
    (Charles-Louis de Secondat de Montesquieu)

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka