Dodaj do ulubionych

Dlaczego właśnie hipermarkety?

15.08.04, 21:47
Skąd ta awersja do sklepów wielkopowierzchniowych? No a przy okazji do małych (żeby było w zgodzie z prawem). Czemu nie chcą zamykać innych placówek? Kto mi to wytłumaczy?? Będę bardzo wdzięczny.

--
Zapraszam na forum dla znudzonych pożyciem małżeńskim:
Mężatki i żonaci (znudzeni)
a także na forum Kościół, religia (bez cenzury)
Edytor zaawansowany
  • mariusz_d1 18.08.04, 08:42
    Chyba tylko dlatego, że temat medialny. Bo kasjerki muszą pracować w pampersach
    itp itd...
    Nie mówię,że w hipermarketach pracownicy maja idealne warunki pracy, że Kodeks
    Pracy jest przestrzegany w 100%.
    Ale jak nagłośni sie sprawę w kontekscie hipermarketów to media podchwycą i jest
    dobrze.
    A skoro chcą zamykać placówki handlowe to dlaczego nie wszystkie, w końcu stacja
    benzynowa nie sprzedaje artykułów pierwszej potrzeby. A biedni policjanci i inni
    którzy pracuja w niedzielę ( nie w handlu)?
    Jak zamknać to wszystko, łącznie z elektrowniami, telefonami i wodociagami.
    --
    Lepiej grzeszyć i żałować za grzechy,
    niż później żałować, że się nie grzeszyło.
  • pereop 18.08.04, 08:46
    mariusz_d1 napisał:


    > Jak zamknać to wszystko, łącznie z elektrowniami, telefonami i wodociagami.


    wodociągi elektrownie szpitale czy inne tym podobne instytucje muszą pracować
    bo to jest obowiązek państwa zapewnić ich funkcjowanie w każdym momencie - nie
    wygaduj głupot


    ===================================================
    Jeśli nie jesteś jednym z nich, już jesteś jednym z nas, wiec chodź i dolącz do
    nas!
  • kubus_2004 18.08.04, 09:13
    > wodociągi elektrownie szpitale czy inne tym podobne instytucje muszą pracować
    > bo to jest obowiązek państwa zapewnić ich funkcjowanie w każdym momencie

    Być może. A gdzie to jest napisane? Ale powiedzmy, że się zgadzam.

    A co z kinami, teatrami, kręgielniami, basenami, parkami, muzeami itd. itp.



    --
    Zapraszam na forum BEZ KATOCENZURY dla ludzi o otwartych umysłach, umiejących dyskutować na kontrowersyjne tematy: Kościół, religia (bez cenzury)
  • pereop 18.08.04, 09:56
    kubus_2004 napisał:

    > > wodociągi elektrownie szpitale czy inne tym podobne instytucje muszą prac
    > ować
    > > bo to jest obowiązek państwa zapewnić ich funkcjowanie w każdym momencie
    >
    > Być może. A gdzie to jest napisane? Ale powiedzmy, że się zgadzam.

    Rozdział I
    RZECZPOSPOLITA
    Art. 5.
    Rzeczpospolita Polska strzeże niepodległości i nienaruszalności swojego
    terytorium, zapewnia wolności i prawa człowieka i obywatela oraz bezpieczeństwo
    obywateli, strzeże dziedzictwa narodowego oraz zapewnia ochronę środowiska,
    kierując się zasadą zrównoważonego rozwoju.

    policja to bezpieczeństwo, szpitale to bezpieczeństwo...wszystko dla obywateli
    zgodnie z konstytucją...Elektrownie to bezpieczeństwo energetyczne dla państwa
    i obywateli...itd

    >
    > A co z kinami, teatrami, kręgielniami, basenami, parkami, muzeami itd. itp.


    Art. 6.

    1. Rzeczpospolita Polska stwarza warunki upowszechniania i równego dostępu do
    dóbr kultury, będącej źródłem tożsamości narodu polskiego, jego trwania i
    rozwoju.

    muzea to kultura, kina to kultura, teatry to kultura...panstwo gwarantuje
    dostęp do kultury - upowszechnianie kultury miałoby sie wiązać z zamknięciem
    owych przybytków?

    parki są miejscami publicznymi i są kiepskim przykładem
    kręgielnie, baseny kojarzą się z wypoczynkiem dla ludzi (stąd w rozumieniu
    polityków czy kościoła nie ma sensu ich zamykać w odróżnieniu od
    hipermarketów) - prywatnie dla mnie robienie zakupów w niedziele nie jest
    przyjemnością - niedziele traktuję żeby wypocząć - a jeżeli inni traktują to
    inaczej to ich sprawa mają do tego prawo


    --
    ===================================================
    Jeśli nie jesteś jednym z nich, już jesteś jednym z nas, wiec chodź i dolącz do
    nas!
  • ogolone_jajka 18.08.04, 10:29
    Argumentacja o bezpieczeństwie jest ciut naciągana, ale powiedzmy że się zgadzam.

    > muzea to kultura, kina to kultura, teatry to kultura...panstwo gwarantuje
    > dostęp do kultury - upowszechnianie kultury miałoby sie wiązać z zamknięciem
    > owych przybytków?

    No ale czy kultura musi być dostępna akurat w niedzielę, gdy trzeba iść do kościoła? No i ci biedni aktorzy, bileterki, kustosze.... muszą pracować, a pewnie woleliby poleżeć krzyżem.

    > parki są miejscami publicznymi i są kiepskim przykładem

    Hmm, dlaczego kiepskim. A ochrona parków wtedy nie działa? Może lepiej je zamknąć, a ochroniarzy tudzież sprzedawców lodów itp. wysłać na mszę?


    > kręgielnie, baseny kojarzą się z wypoczynkiem dla ludzi (stąd w rozumieniu
    > polityków czy kościoła nie ma sensu ich zamykać w odróżnieniu od
    > hipermarketów) - prywatnie dla mnie robienie zakupów w niedziele nie jest
    > przyjemnością - niedziele traktuję żeby wypocząć - a jeżeli inni traktują to
    > inaczej to ich sprawa mają do tego prawo

    Ale na kręgielniach i basenach muszą pracować rzesze ludzi by inni mogli wypoczywać.
    A jeśli ktoś WYPOCZYWA w hipermarkecie albo w centrum handlowym?? To co?

    Czyli przyznajesz ludziom prawo do robienia zakupów kiedy tylko chcą? Cieszę się.
    --
    Zapraszam na forum dla znudzonych pożyciem małżeńskim:
    Mężatki i żonaci (znudzeni)
    a także na forum Kościół, religia (bez cenzury)
  • pereop 18.08.04, 10:44
    ogolone_jajka napisał:

    > Argumentacja o bezpieczeństwie jest ciut naciągana, ale powiedzmy że się
    zgadza
    > m.
    nie jest naciągana - jest podstawą państwa i konstytucji

    > No ale czy kultura musi być dostępna akurat w niedzielę, gdy trzeba iść do
    kośc
    > ioła? No i ci biedni aktorzy, bileterki, kustosze.... muszą pracować, a
    pewnie
    > woleliby poleżeć krzyżem.

    czy uważasz że wszyscy katolicy są jakimiś masochistami i całość polega na
    jakimś bezsensownym leżeniu pod krzyżem? - poza tym nie pracują cały dzień - a
    msze są cały dzień
    >
    > > parki są miejscami publicznymi i są kiepskim przykładem
    >
    > Hmm, dlaczego kiepskim. A ochrona parków wtedy nie działa? Może lepiej je
    zamkn
    > ąć, a ochroniarzy tudzież sprzedawców lodów itp. wysłać na mszę?

    ochrona parków? chyba społeczna - no chyba że na myśli masz straż miejską czy
    policję której obowiązki sa znane (choćby na podstawie konstytucji co już
    przedstawiłem) - poza tym nie pracują cały dzień

    >
    >

    >
    > Ale na kręgielniach i basenach muszą pracować rzesze ludzi by inni mogli
    wypocz
    > ywać.


    ja przedstawiłem tylko jak wydaję mi się że patrzą politycy którzy chcą
    ograniczenia pracy w niedzielę - co do pracowników odpowiedź jak w powyższych
    przypadkach
    > A jeśli ktoś WYPOCZYWA w hipermarkecie albo w centrum handlowym?? To co?
    wiem że są tacy ludzie - ja do nich nie należę - pewnie dlatego nie zamknięto
    na amen hipermarketów w radomiu - żeby mimo wszystko mieli czas wypocząć ci co
    chcą - swoją drogą uważam mimo wzystko prawo za absurdalne głownie ze względu
    na niskie kary dla hiperketów które na pewno do niczego ich nie zniechęcą

    >
    > Czyli przyznajesz ludziom prawo do robienia zakupów kiedy tylko chcą? Cieszę
    si
    > ę.

    a wskaż mi wypowiedź moją gdzie im tego zabroniłem?

    my się chyba nie rozumiemy jednak - ja generalnie nie mam nic przeciwko
    otwieraniu sklepów w niedziele - wolna wola - uważam że można połączyć i
    religie i przyjemność z kupowania w ten dzień(jesli osobiście im to odpowiada) -
    chodzi mi o to że kościół czy politycy mają takie prawo konstytucja im to
    gwarantuje wypowiadania się w danej kwestii i podejmowania takich a nie innych
    decyzji. Niezależnie od tego czy ci się podoba czy nie.


    --
    ===================================================
    Jeśli nie jesteś jednym z nich, już jesteś jednym z nas, wiec chodź i dolącz do
    nas!
  • ogolone_jajka 18.08.04, 11:36
    > poza tym nie pracują cały dzień - a
    > msze są cały dzień

    Ekspedientki też nie pracują cały dzień.

    Czym się różni ekspedientka od bileterki?

    > ochrona parków? chyba społeczna

    Istnieją parki, które są zamykane na noc, a w dzień szwendają się w nich strażnicy, są tam budki z lodami, napojami, słodyczami. Postuluję zamknąć te parki, alebo przynajmniej wyrzucić z nich wszystkich pracujących.

    KK i politycy owszem, mają prawo wypowiadać się nt pracy w niedzielę. Ale niech nie mówią, że chcą uszczęśliwić ludzi zamykając im miejsca pracy! To bzdura. Niec KK zacznie kampanię nt przestrzegania kodeksu pracy w hipermarketach nie tylko w niedzielę. Powszechnie wiadomo, że kodeks jest tam łamany. Czemu KK nie przejmuje sie losem pracowników a tylko chce żeby jak najwięcej ludzi przyszło do kościoła w niedzielę, a nie do centrum rozrywkowo-handlowego?? KASA. Tu chodzi o kasę. Na tacę nie ma kto rzucać.

    --
    Zapraszam na forum dla znudzonych pożyciem małżeńskim:
    Mężatki i żonaci (znudzeni)
    a także na forum Kościół, religia (bez cenzury)
  • pereop 18.08.04, 11:50
    ogolone_jajka napisał:

    > > poza tym nie pracują cały dzień - a
    > > msze są cały dzień
    >
    > Ekspedientki też nie pracują cały dzień.
    >
    > Czym się różni ekspedientka od bileterki?

    dla mnie niczym
    >
    > > ochrona parków? chyba społeczna
    >
    > Istnieją parki, które są zamykane na noc, a w dzień szwendają się w nich
    strażn
    > icy, są tam budki z lodami, napojami, słodyczami. Postuluję zamknąć te parki,
    a
    > lebo przynajmniej wyrzucić z nich wszystkich pracujących.
    wyślij postulat do radomia nie do mnie

    > KK i politycy owszem, mają prawo wypowiadać się nt pracy w niedzielę. Ale
    niech
    > nie mówią, że chcą uszczęśliwić ludzi zamykając im miejsca pracy!
    kiedyś sklepy były pozamykane od piątku i nikt nie narzekał - była nie tylko
    wolna niedziela ale i sobota? pamiętasz? - poza tym już napisałem że można
    pogodzić obie rzeczy. Mam pytanie czy jesteś pewien że absolutnie wszyscy chcą
    pracować w niedziele?? społeczeństwo jest podzielone i niektórym pracownikom
    pewnie jest to na ręke

    To bzdura. N
    > iec KK zacznie kampanię nt przestrzegania kodeksu pracy w hipermarketach nie
    ty
    > lko w niedzielę. Powszechnie wiadomo, że kodeks jest tam łamany. Czemu KK nie
    p
    > rzejmuje sie losem pracowników
    powinni

    a tylko chce żeby jak najwięcej ludzi przyszło d
    > o kościoła w niedzielę, a nie do centrum rozrywkowo-handlowego?? KASA. Tu
    chodz
    > i o kasę. Na tacę nie ma kto rzucać.

    przesadzasz - myślisz że zwykły kowalski chcący wydać powiedzmy 50zł w
    hipermarkecie na niedzielne zakupy (czysto teoretycznie) - a nie mogąc tego
    zrobić z powodu zakazu da te 50zł na tace jak pojdzie na msze??? - wrzuci
    złotówke lub dwie jak zawsze a te 50 zł wyda w sobotę lub w niedziele w ciągu
    owych 3 godzin otwarcia sklepów - naprawdę myślisz że poświęci się i wyda te
    pieniądze na kościół?? no chyba dawno nie byłeś w kościele na mszy - albo
    zbytnio wierzysz w ten cholerny spisek


    --
    ===================================================
    Jeśli nie jesteś jednym z nich, już jesteś jednym z nas, wiec chodź i dolącz do
    nas!
  • ogolone_jajka 18.08.04, 11:57
    Źle mnie zrozumiałeś. Mnóstwo przeciętnych Kowalskich nie zdąży już na mszę i to będzie powodem uszczuplenia czarnej kiesy, a nie to że to co miał wydać w sklepie wyda na czarnych. Po prostu mniej ludzi chadza do kościoła. I KK chce zamknąć najpopularniejszą rozrywkę mas, by z nudów ludzie jednek poszli do kościoła.

    --
    Zapraszam na forum dla znudzonych pożyciem małżeńskim:
    Mężatki i żonaci (znudzeni)
    a także na forum Kościół, religia (bez cenzury)
  • mariusz_d1 18.08.04, 15:23
    Raczej chodzi o narobienie szumu w mediach i w najbliższych wyboracjh pokazanie
    się jak to bronimy praw pracowników.
    Nie miałem czasu odezwać sie we wczesniejszej dyskusji, ale teraz dorzucę swoje
    trzy grosze.
    Nie przemawai do mnie argument o daniu pracownikom czasu wolnego, niby nie maja
    czasu odpocząć, i o możliwoiści spędzenia dnia wolnego z rodziną.
    Jeżeli kodeks pracy byłby przestrzegany to i tak będzie pracownik miał wolne -
    co prawda w inny dziń, ale nie sądzę zeby w hipermarkecie było tak mało kasjerek
    ( i innych pracowników, że nie byłoby rotacji). Natomiast jeżeli nie przestrzega
    sie praw pracowników (wynikajacych z Kodeksu Pracy) to i tak sytuacja się nie
    poprawi. Może będą w niedzielę w domu, ale zostana orżnięci na rozliczeniu
    godzin, stawkach godzinowych i innych tego typu rzeczach.
    Czy stacje benzynowe zapewniają bezpieczeństwo lub zaspokajają podstawowe
    potrzeby? Chyba nie, a są otwarte nie dość, że w niedzielę to jeszcze często 24h
    na dobę.
    Zakaz handlu w niedzielę kojarzy mi sie z sytuacja: badania dowodza, że
    najlepiej widoczne są samochody w jasnych kolorach - więc uchwalamy ustawę w
    której wymienione są kolory w jakich można malować samochody (np. biały, żółty,
    czerwony). Samochody w innych kolorach nie będą dopuszczone do ruchu.
    Jak wam sie to podoba?
    Idea b. słuszna - podniesienie bezpieczeństwa ruchu drogowego, ale czy powoinno
    być to tak zrobione?
    Zakaz w niedzielę jest bez sensu, pamiętam czasy gdy sklepy były pozamykane w
    soboty i niedziele. No i co, mamy do tego wracać?

    Trochę to chaotycznie piszę ale trudno, zobaczymy jaki będzie odzew.
    --
    Lepiej grzeszyć i żałować za grzechy,
    niż później żałować, że się nie grzeszyło.
  • pereop 18.08.04, 20:10
    mariusz_d1 napisał:

    >
    > Zakaz w niedzielę jest bez sensu, pamiętam czasy gdy sklepy były pozamykane w
    > soboty i niedziele. No i co, mamy do tego wracać?
    >
    o sobotę się nie martw wink

    --
    ===================================================
    Jeśli nie jesteś jednym z nich, już jesteś jednym z nas, wiec chodź i dolącz do
    nas!
  • mariusz_d1 18.08.04, 23:59
    Nie martwię się o sobotę, ale martwię się, że niedługo nie będę mógł się
    zdecydować czy mam lać do samochodu paliwo z biokomponentami czy bez.
    Tak samo martwie się, że jeszcze trochę i po chleb w niedzielę będę musiał
    jechać na stację benzynową lub do apteki (nie dlatego, że zawsze kupuję w
    niedzielę ale czasem nie przewidzisz zwiększonego apetytu rodzinki w sobotni
    wieczór/ iespodziewanego grilla ze znajomymi itp (niepotrzebne skreślić))
    Jeszcze trochę i rząd pod dyktando kościoła będzie decydował może o pozycjach
    seksualnych, metodach antykoncepcji itp.
    Bo przecież policja i inne służby pracujące w niedzielę nie świętują dnia
    świętego (które to przykazanie?) i też powinni mieć wolne w te dni.
    Irytuje mnie sam pomysł takiej ingerencji i naciągana argumentacja.
    Może zatrudnimy sobie kogoś (najlepiej jakichś innowierców) kto bedzie w
    niedzielę pracował (tak jak to było przed wojną - chrześcijanie mogli dorabiać u
    ortodoksyjnych żydów w szabas pracami domowymi. Takie wspomnienia opowiadała
    moja babcia, mieszka w małym miasteczku w którym przed wojną połowę mieszkańców
    stanowili żydzi).



    --
    Lepiej grzeszyć i żałować za grzechy,
    niż później żałować, że się nie grzeszyło.
  • pereop 19.08.04, 08:21
    mariusz_d1 napisał:

    > Nie martwię się o sobotę, ale martwię się, że niedługo nie będę mógł się
    > zdecydować czy mam lać do samochodu paliwo z biokomponentami czy bez.
    myśle że będziesz mógł


    > Tak samo martwie się, że jeszcze trochę i po chleb w niedzielę będę musiał
    > jechać na stację benzynową lub do apteki (nie dlatego, że zawsze kupuję w
    > niedzielę ale czasem nie przewidzisz zwiększonego apetytu rodzinki w sobotni
    > wieczór/ iespodziewanego grilla ze znajomymi itp (niepotrzebne skreślić))
    > Jeszcze trochę i rząd pod dyktando kościoła będzie decydował może o pozycjach
    > seksualnych, metodach antykoncepcji itp.
    ??? to rząd zabranił pracy hipermarketom czy lokalna władza?? nie wygaduj głupot


    > Bo przecież policja i inne służby pracujące w niedzielę nie świętują dnia
    > świętego (które to przykazanie?) i też powinni mieć wolne w te dni.

    i większość ma - jednak cześć pracuję żebyś i w niedziele czuł się bezpieczny -
    wyobraź sobie że w niedzielę nie pracuję policja a ty widzisz jak grupa
    wyrostków biję na ulicy twojego przyjaciela - oczywiście możesz pobiec pomóc
    albo wezwać policję - tylko że ona nie pracuje - a bandyci, złodzieje mordercy
    mają czas by w niedziele w spokoju "załatwiać" swoje sprawy - piękne pomysły
    masz - szkoda komentować

    > Irytuje mnie sam pomysł takiej ingerencji i naciągana argumentacja.

    twoja argumentacja jest równie kiepska


    --
    ===================================================
    Jeśli nie jesteś jednym z nich, już jesteś jednym z nas, wiec chodź i dolącz do
    nas!
  • mariusz_d1 19.08.04, 10:17
    pereop napisał:

    > mariusz_d1 napisał:
    >
    > > Nie martwię się o sobotę, ale martwię się, że niedługo nie będę mógł się
    > > zdecydować czy mam lać do samochodu paliwo z biokomponentami czy bez.
    > myśle że będziesz mógł

    chyba nie bo ostatnio słychać, że dodatek ma być obowiazkowy

    >
    >
    > > Tak samo martwie się, że jeszcze trochę i po chleb w niedzielę będę musia
    > ł
    > > jechać na stację benzynową lub do apteki (nie dlatego, że zawsze kupuję
    > w
    > > niedzielę ale czasem nie przewidzisz zwiększonego apetytu rodzinki w sobo
    > tni
    ....
    > ??? to rząd zabranił pracy hipermarketom czy lokalna władza?? nie wygaduj głupo
    > t

    Przepraszam omsnęło mi się - jak na razie to samorzady - mea culpa, mea culpa,
    mea maxima culpa.

    > > Bo przecież policja i inne służby pracujące w niedzielę nie świętują dnia
    > > świętego (które to przykazanie?) i też powinni mieć wolne w te dni.
    >
    > i większość ma - jednak cześć pracuję żebyś i w niedziele czuł się bezpieczny

    >
    > wyobraź sobie że w niedzielę nie pracuję policja a ty widzisz jak grupa
    > wyrostków biję na ulicy twojego przyjaciela - oczywiście możesz pobiec pomóc
    > albo wezwać policję - tylko że ona nie pracuje - a bandyci, złodzieje mordercy
    > mają czas by w niedziele w spokoju "załatwiać" swoje sprawy - piękne pomysły
    > masz - szkoda komentować
    Z własnego doświadczenia wiem, że w większości przypadków i tak nie ma róznicy,
    czy policja pracuje czy ma wolne - i tak zanim przyjadą to jest po wszystkim. A
    im mniejsze miasto tym gorzej.


    >
    > > Irytuje mnie sam pomysł takiej ingerencji i naciągana argumentacja.
    >
    > twoja argumentacja jest równie kiepska
    Dlaczego jest kiepska? Dla mnie argument: o możliwosci wypoczynku i spędzenia
    niedzieli z rodziną przez pracowników placówek handlowych - jest naciągany.
    Przecież podobne aregumenty można wysunąć wobec pracowników którzy (wg Twojej
    interpretacji) wypełniają konstytucyjne zadania państwa. Jezeli tak to dlaczego
    oni nie mogą spedzać niedzieli ze swoimi rodzinami?
    Drazni mnie kazda zbyt daleko idaca ingerencja władz (lokalnych i centralnych).




    --
    Lepiej grzeszyć i żałować za grzechy,
    niż później żałować, że się nie grzeszyło.
  • pereop 19.08.04, 10:35
    mariusz_d1 napisał:


    >
    > chyba nie bo ostatnio słychać, że dodatek ma być obowiazkowy
    >
    a na poważnie to znając tempo prac naszego sejmu to nieprędko podejmą decyzje -
    a i pewnie będą odwołania do trybunału itd
    > >

    >
    > Przepraszam omsnęło mi się - jak na razie to samorzady - mea culpa, mea culpa,
    > mea maxima culpa.

    wybaczam wink

    > Z własnego doświadczenia wiem, że w większości przypadków i tak nie ma
    róznicy,
    > czy policja pracuje czy ma wolne - i tak zanim przyjadą to jest po wszystkim.
    A
    > im mniejsze miasto tym gorzej.

    genaralnie ja czuję się bezpieczniej że mimo wszystko mogę ich wezwać - skoro
    mieliby nie pracować niech nie pracuję też państwowa straż pożarna - a w
    niedziele wybucha pożar w twoim mieszkaniu - ktoś z twojej rodziny jest ranny -
    ty widzisz że ktoś ucieka być może podpalacz - straż pożarna nie przyjeżdża -
    twój dom się spalił - ktoś bliski umiera z powodu zaczadzenia poparzeń bo
    służba zdrowia ma wolne - podejrzany nie niepokojony oddala się z miejsca
    zbrodni - piękna perspektywa? - i spróbuj teraz porównać zadania hipermarketu
    do w/w służb - ja nie widzę sensu
    >
    >
    > >
    > > > Irytuje mnie sam pomysł takiej ingerencji i naciągana argumentacja.
    > >
    > > twoja argumentacja jest równie kiepska
    > Dlaczego jest kiepska? Dla mnie argument: o możliwosci wypoczynku i spędzenia
    > niedzieli z rodziną przez pracowników placówek handlowych - jest naciągany.
    > Przecież podobne aregumenty można wysunąć wobec pracowników którzy (wg Twojej
    > interpretacji) wypełniają konstytucyjne zadania państwa. Jezeli tak to
    dlaczego
    > oni nie mogą spedzać niedzieli ze swoimi rodzinami?

    większość ma wolne - są pełnione dyżury bo taka jest rola państwa i ci którzy
    decydują się na taką pracę myślę że zdają sobie sprawe że nie zawsze mogą miec
    wolne

    >


    --
    ===================================================
    Jeśli nie jesteś jednym z nich, już jesteś jednym z nas, wiec chodź i dolącz do
    nas!
  • mariusz_d1 19.08.04, 11:20
    pereop napisał:

    ....
    > a na poważnie to znając tempo prac naszego sejmu to nieprędko podejmą decyzje -
    >
    > a i pewnie będą odwołania do trybunału itd
    > > >
    Nie chodzi mi o termin, tylko o ideę - masz jeździć na biokomponentach bo taka
    jest ideologia.

    > > Z własnego doświadczenia wiem, że w większości przypadków i tak nie ma
    > róznicy,
    > > czy policja pracuje czy ma wolne - i tak zanim przyjadą to jest po wszyst
    > kim.
    > A
    > > im mniejsze miasto tym gorzej.
    >
    > genaralnie ja czuję się bezpieczniej że mimo wszystko mogę ich wezwać - skoro
    > mieliby nie pracować niech nie pracuję też państwowa straż pożarna - a w
    > niedziele wybucha pożar w twoim mieszkaniu - ktoś z twojej rodziny jest ranny -
    >
    > ty widzisz że ktoś ucieka być może podpalacz - straż pożarna nie przyjeżdża -
    > twój dom się spalił - ktoś bliski umiera z powodu zaczadzenia poparzeń bo
    > służba zdrowia ma wolne - podejrzany nie niepokojony oddala się z miejsca
    > zbrodni - piękna perspektywa? - i spróbuj teraz porównać zadania hipermarketu
    > do w/w służb - ja nie widzę sensu
    Ja nie porównuję tylko widzę,że na ogół te służby nie wykazują się aż taką
    skutecznością działania jaką sobie przypisują.

    > > > > Irytuje mnie sam pomysł takiej ingerencji i naciągana argumen
    > tacja.
    > > >
    > > > twoja argumentacja jest równie kiepska
    > > Dlaczego jest kiepska? Dla mnie argument: o możliwosci wypoczynku i spędz
    > enia
    > > niedzieli z rodziną przez pracowników placówek handlowych - jest naciągan
    > y.
    > > Przecież podobne aregumenty można wysunąć wobec pracowników którzy (wg Tw
    > ojej
    > > interpretacji) wypełniają konstytucyjne zadania państwa. Jezeli tak to
    > dlaczego
    > > oni nie mogą spedzać niedzieli ze swoimi rodzinami?
    >
    > większość ma wolne - są pełnione dyżury bo taka jest rola państwa i ci którzy
    > decydują się na taką pracę myślę że zdają sobie sprawe że nie zawsze mogą miec
    > wolne

    Juz pisałem, że doprowadzam sytuację do absurdu. Ale ten Twój argument działa w
    obie strony - jeżeli nie będzie ograniczeń w handklu to osoby pracujące w tej
    branży również mogą sie spodziewać pracy w niedzielę.
    A wspominałem również o stacjach benzynowych - one też mają równie ważną misję
    jak policja i inne służby?
    Mój sprzeciw wobec ograniczeń w handlu w niedziele wynika z obawy, że jeżeli uda
    się go wprowadzić to potem możemy oczekiwać coraz większych ingerencji w nasz
    życie - administracyjnych ingerencji - np dowzwolone kolory scian w
    mieszkaniach, może też np. ilość szklanek na osobę?
    Jeżeli będzie popyt na usługę (praca sklepów w niedziele) to znajdą się tacy,
    którzy ten popyt zaspokoją. Jeżeli nie będzie popytu - mało chętnych do
    kupowania to problem sam zniknie - bo sklepy i tak nie będa otwarte.

    Kiedyś w Ameryce walczono z nadmiernym spożyciem alkoholu - idea bardzo słuszna.
    Ale zrobiono idiotyzm - wprowadzono prohibicję. Efekt był wręcz odwrotny - nie
    dość, że spożycie alkoholu nie spadło to na przemycie gangsterzy zarobili
    straszne pieniądze. Biznes chyba był lepszy niż dzisiaj handel narkotykami.
    To tylko taka dygresja na temat metod administracyjnych.

    Czy uwazasz, że metoda administracyjna jest jedyną słuszną?



    --
    Lepiej grzeszyć i żałować za grzechy,
    niż później żałować, że się nie grzeszyło.
  • pereop 19.08.04, 11:29
    mariusz_d1 napisał:


    > Kiedyś w Ameryce walczono z nadmiernym spożyciem alkoholu - idea bardzo
    słuszna
    > .
    > Ale zrobiono idiotyzm - wprowadzono prohibicję. Efekt był wręcz odwrotny - nie
    > dość, że spożycie alkoholu nie spadło to na przemycie gangsterzy zarobili
    > straszne pieniądze. Biznes chyba był lepszy niż dzisiaj handel narkotykami.
    > To tylko taka dygresja na temat metod administracyjnych.
    >
    > Czy uwazasz, że metoda administracyjna jest jedyną słuszną?


    1. na razie tylko radom ograniczył prawa hipermarketów - czyli nie jest aż tak
    skrajny
    2. kary szczególnie w kontekscie hipermarketów są względnie niskie co spowodoje
    raczej nieskutecznosc całego pomysłu - w jednym z postów dałem link a propo
    pierwszej niedzieli z nowymi prawami - poczytaj co się w jednym z nich działo -
    paranoja -
    3. Nie twierdzę że metoda administracyjna jest jedyną słuszną ( nie ma jednej
    słusznej metody) - ale potrafię uszanować decyzję większości - to jest mimo
    wszystko demokracja - większość rady wybrana przez większość mieszkańców
    podjęło taką a nie inną decyzję - za parę lat będą nowe wybory - przyjdą nowi
    zmienią prawo i znowu będą niezadowoleni - i na odwrót - nie ma możliwości
    dogodzenia wszystkim


    --
    ===================================================
    Jeśli nie jesteś jednym z nich, już jesteś jednym z nas, wiec chodź i dolącz do
    nas!
  • mariusz_d1 19.08.04, 11:56
    pereop napisał:

    > mariusz_d1 napisał:
    >
    >
    > > Kiedyś w Ameryce walczono z nadmiernym spożyciem alkoholu - idea bardzo
    ......
    > > Czy uwazasz, że metoda administracyjna jest jedyną słuszną?
    >
    > 1. na razie tylko radom ograniczył prawa hipermarketów - czyli nie jest aż tak
    > skrajny
    Próbował Zgierz, wprowadził Radom i głośno obiecują inne miasta

    > 2. kary szczególnie w kontekscie hipermarketów są względnie niskie co spowodoje
    >
    > raczej nieskutecznosc całego pomysłu - w jednym z postów dałem link a propo
    > pierwszej niedzieli z nowymi prawami - poczytaj co się w jednym z nich działo -
    >
    > paranoja -
    A jak było na promocji w Media Markt w Łodzi? (już nie pamiętam dokłądnie, chyba
    to było otwarcie, sporo rannych, zdemolowany sklep) - to raczej mentalność i
    pazerność ludzka spowodowałą te zachowania. A wysokość kar?
    W tym momencie wychodzi nasza postawa wobec prawa - lekzeważenie go.
    Znowu sie rozpiszę:
    mieszakm w niedużym mieście (właściwie miasteczku), pracuję w średnim mieście. W
    moim miasteczku stoją sobie przy główne ulicy znaki zakazu zatrzymywania i
    postoju, obowiązuje ograniczenie prędkości jak na obszarze zabudowanym itp.
    Oczywiście mało kto tych znaków i ograniczeń przestrzega. Policjanci niechętnie
    gezekwuja ich przestrzeganie - jak to mandat koledze z ławki szkolnej?
    sąsiadowi? burmistrzowi? radnemu? Czasem dla wypełnienia notesów słuzbowych
    wlepią mandat komuś kto raz na pół roku przyjedzie do miasteczka z pobliskiej
    wsi i nieopatrznie się zatzryma w miescu obowiazywania zakazu.
    Potem taki kierowca z mojego miasteczka (przyzwyczajony do nieprzestrzegania
    znaków) jedzie do większego miasta - i co tam robi? Staje tam gdzie mu wygodnie,
    a jak przyjdzie policjant to sie tłumaczy, ze on tylko na chwilę itp.
    W diomu przyzwyczaił się do lekcewważenia prawa i to mu zostaje.
    Zmierzam do tego, ze wprowadzenie ograniczeń w handlu metodą administracyjną w
    taki sposób w jaki robi sie teraz jest czymś podobnym po stronie egzekwowania.
    Co prawda w ogóle pomysł ograniczania handlu w określone dni uważam za niezbyt
    szczęsliwy.

    > 3. Nie twierdzę że metoda administracyjna jest jedyną słuszną ( nie ma jednej
    > słusznej metody) - ale potrafię uszanować decyzję większości - to jest mimo
    > wszystko demokracja - większość rady wybrana przez większość mieszkańców
    > podjęło taką a nie inną decyzję - za parę lat będą nowe wybory - przyjdą nowi
    > zmienią prawo i znowu będą niezadowoleni - i na odwrót - nie ma możliwości
    > dogodzenia wszystkim
    >
    A czy nie mogę głośno protestować i wyrazac moją opinię zanim będą bnastepne
    wybory?
    Niestety obserwujac w mojej okolicy osoby działające w samorządzie widzę ze
    smutkiem, że naprawdę niewiele osób idzie tam z przekonaniem, ze coś chcą zrobić
    dla społeczności lokalnej. Większość idzie tam z gębą pełną frazesów i patrzy
    tylko jak nabić kasę naginając lub wręcz łamiąc prawo, oraz przy okazji
    zaspokoić swoją żądzę władzy.
    Przepraszam w tym momencie tych samorządowców, którzy naprawdę chcą zrobić coś
    dla swoich wyborców. Być może tych o których piszę nie jest przytłączająca
    większość ale jest ich na tyle dużo, że mają jednak wpływ na to co robi samorząd.


    --
    Lepiej grzeszyć i żałować za grzechy,
    niż później żałować, że się nie grzeszyło.
  • pereop 19.08.04, 12:10
    mariusz_d1 napisał:


    > > > Kiedyś w Ameryce walczono z nadmiernym spożyciem alkoholu - idea ba
    > rdzo
    > ......

    > Próbował Zgierz, wprowadził Radom i głośno obiecują inne miasta
    zauważyłem wink
    > > 2. kary szczególnie w kontekscie hipermarketów są względnie niskie co spo
    > wodoje
    > >
    > > raczej nieskutecznosc całego pomysłu - w jednym z postów dałem link a pro
    > po
    > > pierwszej niedzieli z nowymi prawami - poczytaj co się w jednym z nich dz
    > iało -
    > >
    > > paranoja -
    > A jak było na promocji w Media Markt w Łodzi? (już nie pamiętam dokłądnie,
    chyb
    > a
    > to było otwarcie, sporo rannych, zdemolowany sklep) - to raczej mentalność i
    > pazerność ludzka spowodowałą te zachowania. A wysokość kar?

    szkoda że politycy i kościół otwarcie nie przyznali że chcą walczyć z
    pazernością ludzką i jednoczysnym wykorzystywaniem jej przez hipermarkety


    > W tym momencie wychodzi nasza postawa wobec prawa - lekzeważenie go.

    to norma
    > Znowu sie rozpiszę:
    > mieszakm w niedużym mieście (właściwie miasteczku), pracuję w średnim
    mieście.
    > W
    > moim miasteczku stoją sobie przy główne ulicy znaki zakazu zatrzymywania i
    > postoju, obowiązuje ograniczenie prędkości jak na obszarze zabudowanym itp.
    > Oczywiście mało kto tych znaków i ograniczeń przestrzega. Policjanci
    niechętnie
    > gezekwuja ich przestrzeganie - jak to mandat koledze z ławki szkolnej?
    > sąsiadowi? burmistrzowi? radnemu? Czasem dla wypełnienia notesów słuzbowych
    > wlepią mandat komuś kto raz na pół roku przyjedzie do miasteczka z pobliskiej
    > wsi i nieopatrznie się zatzryma w miescu obowiazywania zakazu.
    > Potem taki kierowca z mojego miasteczka (przyzwyczajony do nieprzestrzegania
    > znaków) jedzie do większego miasta - i co tam robi? Staje tam gdzie mu
    wygodnie
    > ,
    > a jak przyjdzie policjant to sie tłumaczy, ze on tylko na chwilę itp.
    > W diomu przyzwyczaił się do lekcewważenia prawa i to mu zostaje.
    > Zmierzam do tego, ze wprowadzenie ograniczeń w handlu metodą administracyjną w
    > taki sposób w jaki robi sie teraz jest czymś podobnym po stronie egzekwowania.
    > Co prawda w ogóle pomysł ograniczania handlu w określone dni uważam za niezbyt
    > szczęsliwy.
    >
    > > 3. Nie twierdzę że metoda administracyjna jest jedyną słuszną ( nie ma je
    > dnej
    > > słusznej metody) - ale potrafię uszanować decyzję większości - to jest mi
    > mo
    > > wszystko demokracja - większość rady wybrana przez większość mieszkańców
    > > podjęło taką a nie inną decyzję - za parę lat będą nowe wybory - przyjdą
    > nowi
    > > zmienią prawo i znowu będą niezadowoleni - i na odwrót - nie ma możliwośc
    > i
    > > dogodzenia wszystkim
    > >
    > A czy nie mogę głośno protestować i wyrazac moją opinię zanim będą bnastepne
    > wybory?

    masz jak każdy - demokracja i wolność słowa
    > Niestety obserwujac w mojej okolicy osoby działające w samorządzie widzę ze
    > smutkiem, że naprawdę niewiele osób idzie tam z przekonaniem, ze coś chcą
    zrobi
    > ć
    > dla społeczności lokalnej. Większość idzie tam z gębą pełną frazesów i patrzy
    > tylko jak nabić kasę naginając lub wręcz łamiąc prawo, oraz przy okazji
    > zaspokoić swoją żądzę władzy.
    > Przepraszam w tym momencie tych samorządowców, którzy naprawdę chcą zrobić coś
    > dla swoich wyborców. Być może tych o których piszę nie jest przytłączająca
    > większość ale jest ich na tyle dużo, że mają jednak wpływ na to co robi
    samorzą
    > d.

    zgadzam się z powyższym akapitem


    --
    ===================================================
    Jeśli nie jesteś jednym z nich, już jesteś jednym z nas, wiec chodź i dolącz do
    nas!
  • mariusz_d1 19.08.04, 13:06
    pereop napisał:

    > mariusz_d1 napisał:
    >
    >
    > > > > Kiedyś w Ameryce walczono z nadmiernym spożyciem alkoholu - i
    > dea ba
    > > rdzo
    > > ......
    >
    > > Próbował Zgierz, wprowadził Radom i głośno obiecują inne miasta
    > zauważyłem wink
    Jeżeli zauważyłeś to chyba widzisz też, że jest to tendencja rozszerzająca się
    na całą Polskę.

    > > > 2. kary szczególnie w kontekscie hipermarketów są względnie niskie
    > co spo
    > > wodoje
    > > >
    > > > raczej nieskutecznosc całego pomysłu - w jednym z postów dałem link
    .....
    > szkoda że politycy i kościół otwarcie nie przyznali że chcą walczyć z
    > pazernością ludzką i jednoczysnym wykorzystywaniem jej przez hipermarkety
    Wiadomo by było na czym stoimy i być może kilka osób z tych które tak sie
    rzucają na promocje i inne tego typu "atrakcje" przejrzałoby na oczy.


    >
    >
    > > W tym momencie wychodzi nasza postawa wobec prawa - lekzeważenie go.
    >
    > to norma
    I co milczaco zgadzasz się z tym?



    > > Znowu sie rozpiszę:
    > > mieszakm w niedużym mieście (właściwie miasteczku), pracuję w średnim
    > mieście.
    ...
    > > A czy nie mogę głośno protestować i wyrazac moją opinię zanim będą bnaste
    > pne
    > > wybory?
    >
    > masz jak każdy - demokracja i wolność słowa
    No wiec głośno wyrazam swojją opinię i niezadowolenie z pomysłu i sposobu w jaki
    usiłuje się go wprowadzić w życie.

    > > Niestety obserwujac w mojej okolicy osoby działające w samorządzie widzę
    > ze
    > > smutkiem, że naprawdę niewiele osób idzie tam z przekonaniem, ze coś chcą
    >
    ....
    > > dla swoich wyborców. Być może tych o których piszę nie jest przytłączając
    > a
    > > większość ale jest ich na tyle dużo, że mają jednak wpływ na to co robi
    > samorzą
    > > d.
    >
    > zgadzam się z powyższym akapitem
    >



    --
    Lepiej grzeszyć i żałować za grzechy,
    niż później żałować, że się nie grzeszyło.
  • pereop 19.08.04, 13:53
    mariusz_d1 napisał:




    > > > Próbował Zgierz, wprowadził Radom i głośno obiecują inne miasta
    > > zauważyłem wink
    > Jeżeli zauważyłeś to chyba widzisz też, że jest to tendencja rozszerzająca się
    > na całą Polskę.

    ale nie jest to dla mnie zaskoczeniem - przed wyborami samorządowymi rządziła
    generalnie lewica - a jako że jej program poniósł klęske więc wyborcy zmienili
    pogląd i zagłosowali kompletnie przeciwnie czyli na prawicę - często skrajną -
    ta skrajna prawica (LPR czy inne lokalne powiązane komitety) jasno wypowiadala
    się odnosnie hipermarketów - dodatkowo doszedł pis - pewnie pewna grupa
    niezależnych radnych - stworzyli koalicje - a ludzię się potem dziwią że ta
    robi taki a nie inny program dla poszczególnych miast - i wielka sensacja -
    nagle zamykają hipermarkety - chcieliście to macie wink demokracja
    >
    > > > > 2. kary szczególnie w kontekscie hipermarketów są względnie n
    > iskie
    > > co spo
    > > > wodoje
    > > > >
    > > > > raczej nieskutecznosc całego pomysłu - w jednym z postów dałe
    > m link
    > .....
    > > szkoda że politycy i kościół otwarcie nie przyznali że chcą walczyć z
    > > pazernością ludzką i jednoczysnym wykorzystywaniem jej przez hipermarkety
    >
    > Wiadomo by było na czym stoimy i być może kilka osób z tych które tak sie
    > rzucają na promocje i inne tego typu "atrakcje" przejrzałoby na oczy.
    >
    może
    > >
    > > > W tym momencie wychodzi nasza postawa wobec prawa - lekzeważenie go
    > .
    > >
    > > to norma
    > I co milczaco zgadzasz się z tym?

    lekceważenie prawa w polsce jest normą - i wcale się z tym nie zgadzam
    >
    >
    >
    > > > Znowu sie rozpiszę:
    > > > mieszakm w niedużym mieście (właściwie miasteczku), pracuję w średn
    > im
    > > mieście.
    > ...
    > > > A czy nie mogę głośno protestować i wyrazac moją opinię zanim będą
    > bnaste
    > > pne
    > > > wybory?
    > >
    > > masz jak każdy - demokracja i wolność słowa
    > No wiec głośno wyrazam swojją opinię i niezadowolenie z pomysłu i sposobu w
    jak
    > i
    > usiłuje się go wprowadzić w życie.

    proszę smile

    >


    --
    ===================================================
    Jeśli nie jesteś jednym z nich, już jesteś jednym z nas, wiec chodź i dolącz do
    nas!
  • mariusz_d1 19.08.04, 14:25
    pereop napisał:

    > mariusz_d1 napisał:
    > ale nie jest to dla mnie zaskoczeniem - przed wyborami samorządowymi rządziła
    > generalnie lewica - a jako że jej program poniósł klęske więc wyborcy zmienili
    > pogląd i zagłosowali kompletnie przeciwnie czyli na prawicę - często skrajną -
    > ta skrajna prawica (LPR czy inne lokalne powiązane komitety) jasno wypowiadala
    > się odnosnie hipermarketów - dodatkowo doszedł pis - pewnie pewna grupa
    > niezależnych radnych - stworzyli koalicje - a ludzię się potem dziwią że ta
    > robi taki a nie inny program dla poszczególnych miast - i wielka sensacja -
    > nagle zamykają hipermarkety - chcieliście to macie wink demokracja
    > >
    Demokracja demokracją - ale chyba demokracja przedstawicielska polega również na
    reprezentowaniu opinii wyborców na bieżąco. Jeżeli Rada Gminy wprowadza tak
    niepopularną uchwałę to chyba jest coś nie tak.
    Wyglada mi to na działanie w polskim stylu ( w najgorszym znaczeniu): spieprzymy
    wszystko co się da, a jak się nie da to i tak to spieprzymy.
    Hipermarkety nie przejmą się karami - stać je na zapłacenie. Powiem więcej -
    stracą na tym małe sklepy, których nie stac na płacenie kar. Jeżeli braknie mi
    pieczywa w niedzielę - czasem sie zdarza - to w normalnej sytuacji kupiłbym w
    sklepie na osiedlu, teraz albo zjem coś zamiast, albo pojade do hipermarketu,
    który olewa uchwałę.
    Obawiam się, że efekt takich uchwał będzie odwrotny odd zamierzonego.




    --
    Lepiej grzeszyć i żałować za grzechy,
    niż później żałować, że się nie grzeszyło.
  • pereop 19.08.04, 14:42
    mariusz_d1 napisał:


    > Demokracja demokracją - ale chyba demokracja przedstawicielska polega również
    n
    > a
    > reprezentowaniu opinii wyborców na bieżąco. Jeżeli Rada Gminy wprowadza tak
    > niepopularną uchwałę to chyba jest coś nie tak.
    w sondażu ogólnopolskim 51% było za otwarciem a 38% za zamykaniem - wbrew
    pozorom nie jest to aż tak wielka różnica - i jak tu znaleźć złoty środek

    > Wyglada mi to na działanie w polskim stylu ( w najgorszym znaczeniu):
    spieprzym
    > y
    > wszystko co się da, a jak się nie da to i tak to spieprzymy.
    > Hipermarkety nie przejmą się karami - stać je na zapłacenie. Powiem więcej -
    > stracą na tym małe sklepy, których nie stac na płacenie kar. Jeżeli braknie mi
    > pieczywa w niedzielę - czasem sie zdarza - to w normalnej sytuacji kupiłbym w
    > sklepie na osiedlu, teraz albo zjem coś zamiast, albo pojade do hipermarketu,
    > który olewa uchwałę.
    a część poleci gromadnie na kolejną niedzielną trzygodzinną promocję

    > Obawiam się, że efekt takich uchwał będzie odwrotny odd zamierzonego.


    i będzie odwrotny z tym się zgodzę




    --
    ===================================================
    Jeśli nie jesteś jednym z nich, już jesteś jednym z nas, wiec chodź i dolącz do
    nas!
  • mariusz_d1 19.08.04, 15:14
    pereop napisał:

    ....
    > w sondażu ogólnopolskim 51% było za otwarciem a 38% za zamykaniem - wbrew
    > pozorom nie jest to aż tak wielka różnica - i jak tu znaleźć złoty środek
    Różnica wynosi 13% nie jest to oszałamiająca wartość, ale również nie do pominięcia.
    Poza tym w głosowaniu zwykle ważna jest większość bezwzględna- 50% + 1 głos.


    >
    > > Wyglada mi to na działanie w polskim stylu ( w najgorszym znaczeniu):
    > spieprzym
    > > y
    > > wszystko co się da, a jak się nie da to i tak to spieprzymy.
    ....
    > a część poleci gromadnie na kolejną niedzielną trzygodzinną promocję

    Jeżeli hipermarket bedzie otwarty dłużej, to nie będzie robił 3 godzinnych promocji.




    --
    Lepiej grzeszyć i żałować za grzechy,
    niż później żałować, że się nie grzeszyło.
  • pereop 19.08.04, 19:33
    mariusz_d1 napisał:

    > pereop napisał:
    >
    > ....
    > > w sondażu ogólnopolskim 51% było za otwarciem a 38% za zamykaniem - wbrew
    >
    > > pozorom nie jest to aż tak wielka różnica - i jak tu znaleźć złoty środek
    > Różnica wynosi 13% nie jest to oszałamiająca wartość, ale również nie do
    pomini
    > ęcia.
    > Poza tym w głosowaniu zwykle ważna jest większość bezwzględna- 50% + 1 głos.
    >
    >
    > >
    > > > Wyglada mi to na działanie w polskim stylu ( w najgorszym znaczeniu
    > ):
    > > spieprzym
    > > > y
    > > > wszystko co się da, a jak się nie da to i tak to spieprzymy.
    > ....
    > > a część poleci gromadnie na kolejną niedzielną trzygodzinną promocję
    >
    > Jeżeli hipermarket bedzie otwarty dłużej, to nie będzie robił 3 godzinnych
    prom
    > ocji.


    wtedy będą nawoływali - "Dla was nie zamkniemy sklepu - ogłaszamy niedzielną
    promocję - my płacimy kary wy kupujecie" a ludziska lecą wink - to oczywiście
    żart choć w polsce wszystko jest możliwe wink


    --
    ===================================================
    Jeśli nie jesteś jednym z nich, już jesteś jednym z nas, wiec chodź i dolącz do
    nas!
  • pereop 18.08.04, 20:08
    jeśli kowalski zamierza cały dzień spełnić w markecie to na pewno nie zdążą
    nigdzie - mimo iż msze są przecież cały dzień - toż to masochizm - ale jak kto
    lubi



    ===================================================
    Jeśli nie jesteś jednym z nich, już jesteś jednym z nas, wiec chodź i dolącz do
    nas!
  • kubus_2004 19.08.04, 09:14
    > toż to masochizm - ale jak kto lubi

    DOKŁADNIE. Jak kto lubi. Nie należy tego zakazywać czy nakazywać. Jeden woli do pójść supermarketu, a drugi poleżeć krzyżem w kościele. Wolna wola.

    --
    Zapraszam na forum BEZ KATOCENZURY dla ludzi o otwartych umysłach, umiejących dyskutować na kontrowersyjne tematy: Kościół, religia (bez cenzury)
  • pereop 19.08.04, 09:29
    kubus_2004 napisał:

    > > toż to masochizm - ale jak kto lubi
    >
    > DOKŁADNIE. Jak kto lubi. Nie należy tego zakazywać czy nakazywać. Jeden woli
    do
    > pójść supermarketu, a drugi poleżeć krzyżem w kościele. Wolna wola.

    generalnie to mało kto leży pod krzyżem - większość co najwyżej klęczy - i to
    tylko przez godzinkę - a potem mogą iść do marketu na cały dzień - ciekawe co
    lepiej będzie służyło wink
    >


    --
    ===================================================
    Jeśli nie jesteś jednym z nich, już jesteś jednym z nas, wiec chodź i dolącz do
    nas!
  • kubus_2004 19.08.04, 09:37
    A niech robią sobie co chcą. Byle nie narzucali swej woli innym.

    --
    Zapraszam na forum BEZ KATOCENZURY dla ludzi o otwartych umysłach, umiejących dyskutować na kontrowersyjne tematy: Kościół, religia (bez cenzury)
  • pereop 19.08.04, 09:44
    kubus_2004 napisał:

    > A niech robią sobie co chcą. Byle nie narzucali swej woli innym.


    zawsze władza narzuca się części obywatelom którzy jej nie chcą - żeby to
    zlikwidować należałoby żeby społeczeństwo głosowało tylko na jedną słuszną
    partię - takie przykłady juz mieliśmy pamiętasz?? - nie narzucaj swojej woli
    innym którzy mają inne poglądy - przecież o to apelujesz?


    ===================================================
    Jeśli nie jesteś jednym z nich, już jesteś jednym z nas, wiec chodź i dolącz do
    nas!
  • kubus_2004 19.08.04, 09:50
    Nikt nikogo nie zmusza do chodzenia do sklepu w niedzielę. I nie widzę powodu aby zmuszać do abstynecji zakupowej.

    --
    Zapraszam na forum BEZ KATOCENZURY dla ludzi o otwartych umysłach, umiejących dyskutować na kontrowersyjne tematy: Kościół, religia (bez cenzury)
  • pereop 19.08.04, 10:51
    kubus_2004 napisał:

    > Nikt nikogo nie zmusza do chodzenia do sklepu w niedzielę. I nie widzę powodu
    a
    > by zmuszać do abstynecji zakupowej.
    >

    informacja z radomia


    Hypernowa zachęcała do zakupów wieloma promocjami, reklamując "trzy szalone
    godziny". I pomogło. Tłum oblegał wejście już przed otwarciem, a potem runął
    między półki. Co chwilę słychać było: - Proszę się nie pchać! Wjechał mi pan
    wózkiem na stopę!

    Najwięcej klientów oblegało stoiska z telewizorami i ekspresami do kawy po
    obniżonych cenach. I jednych, i drugich było zaledwie kilkanaście sztuk. -
    Proszę mi to oddać. Ja tu byłem pierwszy - dwóch mężczyzn walczyło ze sobą o
    wielkie pudło z telewizorem.

    Kilka kobiet wyrywało sobie z rąk ostatni ekspres do kawy. - Razem z mężem
    pracujemy sześć dni w tygodniu i niedziela była do tej pory dla nas dniem
    zakupów - tłumaczyła pani Jadwiga Kolasa sąsiadce z kolejki. - Nie wyobrażam
    sobie jednak załatwiania sprawunków w takich warunkach - dodała zdenerwowana.

    Tłok panował też przy kasach. Ludzie się potrącali, kłócili, wyrywali sobie
    zakupy. - W normalną niedzielę moje zakupy tutaj trwały najwyżej pół godziny.
    Dzisiaj jest koszmar - przyznała jedna z klientek.

    mamy nową religię - robienie zakupów - a faktyczna nazwa niedzielna promocja w
    Radomiu wink

    miasta.gazeta.pl/radom/1,35219,2230806.html
    tutaj reszta informacji - tamtem fragment był najlepszy wink)

    --
    ===================================================
    Jeśli nie jesteś jednym z nich, już jesteś jednym z nas, wiec chodź i dolącz do
    nas!
  • pereop 18.08.04, 20:12
    ogolone_jajka napisał:


    > Co za idioci. Mam nadzieję, że to nie przejdzie. Czasem robię zakupy w
    niedziel
    > ę w sklepie osiedlowym.


    lpr pis może ktoś jeszcze (nie wiem jaki jest dokładny podział mandatów w
    warszawie) - zacznij się obawiać

    --
    ===================================================
    Jeśli nie jesteś jednym z nich, już jesteś jednym z nas, wiec chodź i dolącz do
    nas!
  • kubus_2004 19.08.04, 09:18
    Dziś rano mówili w radio, że radni PiS nie podejmą decyzji (a to oni przeważą szalę na jedną lub drugą stronę) bez konsultacji z mieszkańcami Warszawy w formie sondażu lub referendum. A to ci miła niespodzianka. Jestem pewien co do wyboru mieszkańców!

    Za to LPR zapowiadziała ataki na hipermarkety w innych miastach Polski. Co za ludzie!

    --
    Zapraszam na forum BEZ KATOCENZURY dla ludzi o otwartych umysłach, umiejących dyskutować na kontrowersyjne tematy: Kościół, religia (bez cenzury)
  • pereop 19.08.04, 09:32
    kubus_2004 napisał:

    > Dziś rano mówili w radio, że radni PiS nie podejmą decyzji (a to oni przeważą
    s
    > zalę na jedną lub drugą stronę) bez konsultacji z mieszkańcami Warszawy w
    formi
    > e sondażu lub referendum.
    z tym sondażem to nie byłbym pewien czy PiS dotrzyma słowa

    A to ci miła niespodzianka. Jestem pewien co do wybor
    > u mieszkańców!

    teoretycznie jesli mieszkancy opowiedzieliby sie za zamknieciem pogodziłbyś się
    bez walki?
    >
    > Za to LPR zapowiadziała ataki na hipermarkety w innych miastach Polski. Co za
    l
    > udzie!

    a niektórzy nonstop atakują kościół - co za ludzie wink
    >


    --
    ===================================================
    Jeśli nie jesteś jednym z nich, już jesteś jednym z nas, wiec chodź i dolącz do
    nas!
  • kubus_2004 19.08.04, 09:38
    > teoretycznie jesli mieszkancy opowiedzieliby sie za zamknieciem pogodziłbyś
    > się bez walki?

    Jakiej walki? Co mógłbym zrobić? Jedynie nie głosować na tę partię w wyborach.

    > a niektórzy nonstop atakują kościół - co za ludzie wink
    Chyba nie miałeś mnie na myśli? wink
    --
    Zapraszam na forum BEZ KATOCENZURY dla ludzi o otwartych umysłach, umiejących dyskutować na kontrowersyjne tematy: Kościół, religia (bez cenzury)
  • pereop 18.08.04, 20:14
    ogolone_jajka napisał:


    > Czy radni nie biorą tego pod uwagę?
    ale aż 38% jest za zamykaniem - różnica nie jest aż tak wielka - oj są duże
    podziały w społeczeństwie
    --
    ===================================================
    Jeśli nie jesteś jednym z nich, już jesteś jednym z nas, wiec chodź i dolącz do
    nas!
  • lunana 19.08.04, 06:51

    > > Czy radni nie biorą tego pod uwagę?
    > ale aż 38% jest za zamykaniem - różnica nie jest aż tak wielka - oj są duże
    > podziały w społeczeństwie

    To można zproponować ze te 38% nie robi zakupów w niedziele a reszta tak smile
  • ogolone_jajka 19.08.04, 07:22
    > To można zproponować ze te 38% nie robi zakupów w niedziele a reszta tak smile

    Niestety tak to i nas (tylko?) jest, że ludzie o określonych poglądach starają się narzucić owe poglądy pozostałym. Im nie wystarcza, że MOGĄ NIE PÓJŚĆ do sklepu w niedzielę, ale do kościoła. Oni chcą zabronić chodzenia do sklepu innym. I tak jest dobrze, bo nie chcą ustawowo zmusić do chodzenia do kościoła! Wielkie aj-waj! też słychać, jak w TV albo w kinie wyświetlą jakiś obrazoburczy film. Nie oglądali, ale będą protestować, żeby INNI NIE MOGLI OBEJRZEĆ. A wystarczy wyłączyć TV albo nie pójść do kina! Ale nie! To za mało. O co tym ludziom chodzi? Czemu chcą narzucać swoją wolę innym?

    --
    Zapraszam na forum dla znudzonych pożyciem małżeńskim:
    Mężatki i żonaci (znudzeni)
    a także na forum Kościół, religia (bez cenzury)
  • lunana 19.08.04, 07:44
    ogolone_jajka napisał:


    > Niestety tak to i nas (tylko?) jest, że ludzie o określonych poglądach
    >starają się narzucić owe poglądy pozostałym. Im nie wystarcza, że MOGĄ NIE
    >PÓJŚĆ do sklepu w niedzielę, ale do kościoła.

    Nasz bardzo katolcki naród, jednak mimo wszystko woli w niedzielę robić zakupy,
    niż chodzić do koscioła, albo tak sobie układa czas aby mieć i to i to. Diabłu
    ogarek i Panu Bogu świeczkę smile

    > Oni chcą zabronić chodzenia do sklepu innym. I tak jest dobrze, bo nie chcą
    >ustawowo zmusić do chodzenia do kościoła! Wielki e aj-waj! też słychać, jak w
    >TV albo w kinie wyświetlą jakiś obrazoburczy film.
    > Nie oglądali, ale będą protestować, żeby INNI NIE MOGLI OBEJRZEĆ. A wystarczy
    > wyłączyć TV albo nie pójść do kina! Ale nie! To za mało. O co tym ludziom
    >chodzi? Czemu chcą narzucać swoją wolę innym?

    Kościół doskonale wie ze konsolidacja mas następuje w obliczu wroga, zwłaszcza
    u nas Polaków. To ma nawet nazwę "syndrom otoczonej fortecy". Więc musi grać na
    alarm, ze nasza wiara i wartości są w niebezpieczeństwie i tym sposobem
    pobudzać wiernych do aktywności. Każdy motyw jest dobry. Ale to są tylko
    psychologiczne gierki. Niemniej nie wolno ich lekceważyć i reakcje muszą być
    bardzo jednoznaczne.



  • adzia_a 19.08.04, 08:42
    Wiecie co, ja też jestem przeciwna odgórnym zakazom, natomiast
    głosuję "nogami" - po prostu ortodoksyjnie nie robię zakupów w niedzielę. I nie
    przemawia do mnie argument, że w tygodniu nie ma czasu. mam dwoje dzieci,
    mieszkam na wsi, pracuję w mieście a mąż często spędza czas w delegacjach i
    jakoś nie widzę problemu.

    Mnie jest po prostu szkoda niedzieli marnować na zakupy. To takie przyziemne wink

    --
    "Nie wiem, czy zauważyliście taką prawidłowość - im większy pies, tym bardziej
    w przejściu"
  • mariusz_d1 19.08.04, 09:15
    No cóz przyznam sie bez bicia, że zdarza mi sie robić zakupy w niedzielę - ale
    raczej jest to wyjątek niż reguła.
    A co do tematu wątku to jak już gdzieś wspominałem: uważam, że jest to robienie
    szumu medialnego i jak to Kubus? napisał wrażenie oblężonej twierdzy.
    A wielu lokalnych polityków chce przy tej okazji pojawić się i mieć swoje 5
    minut (raczej sekund wink)) ).
    Gdyby bowiem opierać sie na argumentach wiary i doktryny KK to większość
    instytucji (z tych które są otwarte w niedziele i święta) powinny być zamknięte.
    A jeżeli dopuszczamy otwieranie w niedziele i święta muzeów, kin i itp to nie
    widzę powodu dla którego akurat sklepy powinny być zamknęte lub czynne w
    godzinach okreslonych przez kogoś z zewnątrz. Samorzad lokalny, czy ustawę - bo
    logiczna konsekwencją wprowdzenia przez samorządy ograniczeń, będzie
    podniesienie ich przez Sejm do rangi ustawy - może sie mylę.
    I dlaczego w sprawie ograniczeń handlu podpieramy się Kościołem?

    --
    Lepiej grzeszyć i żałować za grzechy,
    niż później żałować, że się nie grzeszyło.
  • pereop 19.08.04, 09:36
    mariusz_d1 napisał:

    > No cóz przyznam sie bez bicia, że zdarza mi sie robić zakupy w niedzielę - ale
    > raczej jest to wyjątek niż reguła.
    > A co do tematu wątku to jak już gdzieś wspominałem: uważam, że jest to
    robienie
    > szumu medialnego i jak to Kubus? napisał wrażenie oblężonej twierdzy.
    > A wielu lokalnych polityków chce przy tej okazji pojawić się i mieć swoje 5
    > minut (raczej sekund wink)) ).
    > Gdyby bowiem opierać sie na argumentach wiary i doktryny KK to większość
    > instytucji (z tych które są otwarte w niedziele i święta) powinny być
    zamknięte
    > .
    > A jeżeli dopuszczamy otwieranie w niedziele i święta muzeów, kin i itp to nie
    > widzę powodu dla którego akurat sklepy powinny być zamknęte lub czynne w
    > godzinach okreslonych przez kogoś z zewnątrz.

    cytowałem juz konstytucje dla kubusia odnośnie kin i muzeów
    Samorzad lokalny, czy ustawę - bo
    > logiczna konsekwencją wprowdzenia przez samorządy ograniczeń, będzie
    > podniesienie ich przez Sejm do rangi ustawy - może sie mylę.

    mylisz się - nie musi być takiej konsekwencji
    > I dlaczego w sprawie ograniczeń handlu podpieramy się Kościołem?

    a co zabronisz politykowi zgadzać się z poglądem kościoła?

    --
    ===================================================
    Jeśli nie jesteś jednym z nich, już jesteś jednym z nas, wiec chodź i dolącz do
    nas!
  • mariusz_d1 19.08.04, 09:46
    Ad1. Cytowałeś Konstytucję - a czy do Konstytucji pasuje praac stacji
    benzynowaych w niedzielę?

    Ad 2. Dlaczego nie musi być takiej konsekwencji? Jezeli lokalni politycy - za
    takich uwazam radnych samorzadowych - mogą wprowadzić ograniczenia w handlu w
    niedzielę i święta, to kto zabroni (np. po wprowadzeniu ograniczeń w 60% gmin)
    podjąć temat w Sejmie?

    Ad 3. Nikomu nie zabraniam zgadzać się z poglądami kościołą (katolickiego czy
    innego). Tylko dlaczego mam być odgórnie uszczęsliwiany?

    Jezeli przeszkadza mi handel w niedzielę i mam zamiar ten dzień spedzic w inny
    sposób (np. w kościele) to przecież fakt otwarcia sklepu nie przeszkadz mi w
    pójściu do kościoła.

    Doprowadzajac do absurdu - niedługo samorzad podejmie np uchwałę o o bniżeniu
    podatku od nieruchomości dla osób, które okażą sie np. zaświadczeniem o
    spowiedzi wielkanocnej.
    No przecież będą działać w imię swoich przekonań religijnych, i nikomu przeciez
    nie każą do tej spowiedzi chodzić.
    Ja wiem, że to absurd - ale w Polsce niestety absurd ma to do siebie, że potrafi
    stać się rzeczywistością.

    --
    Lepiej grzeszyć i żałować za grzechy,
    niż później żałować, że się nie grzeszyło.
  • pereop 19.08.04, 10:45
    mariusz_d1 napisał:

    > Ad1. Cytowałeś Konstytucję - a czy do Konstytucji pasuje praac stacji
    > benzynowaych w niedzielę?

    nie - choć od biedy na siłę można podciągnąć prace Stacji PKNORLEN które mimo
    wszystko nadal w znaczacej części są spólką państwową(są częściowo
    sprywatyzowane)
    >
    > Ad 2. Dlaczego nie musi być takiej konsekwencji? Jezeli lokalni politycy - za
    > takich uwazam radnych samorzadowych - mogą wprowadzić ograniczenia w handlu w
    > niedzielę i święta, to kto zabroni (np. po wprowadzeniu ograniczeń w 60% gmin)
    > podjąć temat w Sejmie?

    zabronić nie musi ale fakt wprowadzenia tego w 60% nie znaczy że rząd musi
    podjąc kroki do odgórnych rozporządzeń - w większości miast obowiązują strefy
    płatnego parkowania (cenniki i zasady ich funckjonowania są oczywiście zależne
    od miejscowości) - czy rząd przedstawił w związku z tym projekt ustawy
    ujednolicające te przepisy dla całego kraju? bo jakies przepisy wprowadziła
    większość miast? - to się nazywa rozdział kompetencji - rząd ma swoje -
    samorząd swoje - każdy podejmuje swoje decyzje i jedno drugiemu nie wchodzi w
    drogę(oczywiście są sprawy nadrzędne gdzie nie ma takiej swobody żeby nie było
    wątpliwości)
    >
    > Ad 3. Nikomu nie zabraniam zgadzać się z poglądami kościołą (katolickiego czy
    > innego). Tylko dlaczego mam być odgórnie uszczęsliwiany?

    władza zawsze odgórnie narzuca komuś swój pogląd i prawo - zawsze są
    niezadowoleni
    >
    > Jezeli przeszkadza mi handel w niedzielę i mam zamiar ten dzień spedzic w inny
    > sposób (np. w kościele) to przecież fakt otwarcia sklepu nie przeszkadz mi w
    > pójściu do kościoła.
    mi generalnie też nie przeszkadza


    > Doprowadzajac do absurdu - niedługo samorzad podejmie np uchwałę o o bniżeniu
    > podatku od nieruchomości dla osób, które okażą sie np. zaświadczeniem o
    > spowiedzi wielkanocnej.
    zakład że żaden samorząd nie podejmie takiej decyzji?


    > No przecież będą działać w imię swoich przekonań religijnych, i nikomu
    przeciez
    > nie każą do tej spowiedzi chodzić.
    > Ja wiem, że to absurd - ale w Polsce niestety absurd ma to do siebie, że
    potraf
    > i
    > stać się rzeczywistością.

    absurdy czasem się zdarzają z tym się zgodzę

    --
    ===================================================
    Jeśli nie jesteś jednym z nich, już jesteś jednym z nas, wiec chodź i dolącz do
    nas!
  • mariusz_d1 19.08.04, 11:38
    pereop napisał:

    > mariusz_d1 napisał:
    >
    > > Ad1. Cytowałeś Konstytucję - a czy do Konstytucji pasuje praac stacji
    > > benzynowaych w niedzielę?
    >
    > nie - choć od biedy na siłę można podciągnąć prace Stacji PKNORLEN które mimo
    > wszystko nadal w znaczacej części są spólką państwową(są częściowo
    > sprywatyzowane)
    Czy zadania stacji benzynowaych ratują zdrowie, życie lub porządek?
    Jak zamykać to i stacje benzynowe.

    > > Ad 2. Dlaczego nie musi być takiej konsekwencji? Jezeli lokalni politycy
    > - za
    > > takich uwazam radnych samorzadowych - mogą wprowadzić ograniczenia w hand
    > lu w
    > > niedzielę i święta, to kto zabroni (np. po wprowadzeniu ograniczeń w 60%
    > gmin)
    > > podjąć temat w Sejmie?
    >
    > zabronić nie musi ale fakt wprowadzenia tego w 60% nie znaczy że rząd musi
    > podjąc kroki do odgórnych rozporządzeń - w większości miast obowiązują strefy
    > płatnego parkowania (cenniki i zasady ich funckjonowania są oczywiście zależne
    > od miejscowości) - czy rząd przedstawił w związku z tym projekt ustawy
    > ujednolicające te przepisy dla całego kraju? bo jakies przepisy wprowadziła
    > większość miast? - to się nazywa rozdział kompetencji - rząd ma swoje -
    > samorząd swoje - każdy podejmuje swoje decyzje i jedno drugiemu nie wchodzi w
    > drogę(oczywiście są sprawy nadrzędne gdzie nie ma takiej swobody żeby nie było
    > wątpliwości)
    Nie, ale stworzył możliwość powstania takiej strefy i to wystarczyło. Poza tym
    wcale nie uwazam, że strefy płatnego parkowania to fatalny pomysł. W niektórych
    miastach zorganizowano to rzeczywiście fatalnie, ale pomysł, żeby wymusić
    większą rotację samochodów - jak najbardziej jestem za; byle było zrobione to w
    sposób rozsądny.
    Rozdział kompetencji - masz rację ale możliwosć utworzenia stref płatnego
    postoju to robota władz centralnych, wprowadzenie ich w życie to sprawa lokalna.
    Ale nie wiem czy rzad nie ustalił jakoś np górnej granicy opłat itp.


    > >
    > > Ad 3. Nikomu nie zabraniam zgadzać się z poglądami kościołą (katolickiego
    > czy
    > > innego). Tylko dlaczego mam być odgórnie uszczęsliwiany?
    >
    > władza zawsze odgórnie narzuca komuś swój pogląd i prawo - zawsze są
    > niezadowoleni
    Owszem włądza odgórnie narzuca swój pogląd i prawo, nie zawsze mi się to podoba.
    To prawda, ale mniej mi chodzi o sam fakt ograniczeń w handlu w niedziele. Gdyby
    był jakoś rozsadnie uzasadniony, wprowadzony wcześniej - gdy norma stały się
    sklepy otwarte w niedzielę (przed erą hipermarketów - już były wtedy) to może
    tak bardzu by mnie to nie irytowało.
    W tej chwili robi sie to w atmosferze nagonki na hipermarkety, podpierajac się
    dobrem pracowników, wartościami chrześcijańskim itp. ( nie mam nic przeciwko ani
    wartosciom chrezscijańskim ani innym przyczynom które wymieniłem, jak również
    nie uważam hipermarketu za największe szczęście doczesne jakie się nam trafiło)
    - to mi się niezbyt podoba.


    > > Jezeli przeszkadza mi handel w niedzielę i mam zamiar ten dzień spedzic w
    > inny
    > > sposób (np. w kościele) to przecież fakt otwarcia sklepu nie przeszkadz m
    > i w
    > > pójściu do kościoła.
    > mi generalnie też nie przeszkadza
    >
    >
    > > Doprowadzajac do absurdu - niedługo samorzad podejmie np uchwałę o o bniż
    > eniu
    > > podatku od nieruchomości dla osób, które okażą sie np. zaświadczeniem o
    > > spowiedzi wielkanocnej.
    > zakład że żaden samorząd nie podejmie takiej decyzji?
    Lepiej sie nie zakłądaj, pomysłowość i inwencja samorzadowców jest jak prosta -
    nieograniczona. ;PP
    > > No przecież będą działać w imię swoich przekonań religijnych, i nikomu
    > przeciez
    > > nie każą do tej spowiedzi chodzić.
    > > Ja wiem, że to absurd - ale w Polsce niestety absurd ma to do siebie, że
    > potraf
    > > i
    > > stać się rzeczywistością.
    >
    > absurdy czasem się zdarzają z tym się zgodzę
    No właśnie patrz wyżej...


    --
    Lepiej grzeszyć i żałować za grzechy,
    niż później żałować, że się nie grzeszyło.
  • pereop 19.08.04, 12:04
    mariusz_d1 napisał:



    > Czy zadania stacji benzynowaych ratują zdrowie, życie lub porządek?
    > Jak zamykać to i stacje benzynowe.

    tak - załóżmy że policja służba zdrowia straż pożarna czy inne służby pracują w
    niedzielę. Wszystkie w/w służby miały cholernie ciężką sobotę - radiowozy,
    karetki wozy gaśnicze jeździły nonstop - no niestety ktoś się rąbnął i w bakach
    nie benzyny. nadchodzi niedziela - jest równie tragicznie jak sobotę no i
    niestety stacje benzynowe są zamknięte - co się dzieję ?? tragedia skandal -
    poniedziałkowa prasa ma o czym pisać - ludzię umierają, bandyci grasują, domy
    się palą a służby które mają temu zapobiegać nie mają benzyny i nie mogą
    nigdzie zatankować.
    Inny przykład - masz pilny telefon od kogoś z rodziny w miejscowości oddalonej
    od twojej o powiedzmy 50km - musisz bardzo pilnie pojechać - wsiadasz w
    samochód zapala się lampka sygnalizująca brak paliwa - a tu niestety niedziela
    i nigdzie nie zatankujesz - powiedzmy że dochodzi do tragedii a mogłeś jej
    zabopiec gdybyś dojechał...ale nie mogłeś

    więcej przykładów?

    nadal chcesz porównywać sens działania stacji benzynowych do hipermarketów?

    > Nie, ale stworzył możliwość powstania takiej strefy i to wystarczyło. Poza tym
    > wcale nie uwazam, że strefy płatnego parkowania to fatalny pomysł. W
    niektórych
    > miastach zorganizowano to rzeczywiście fatalnie, ale pomysł, żeby wymusić
    > większą rotację samochodów - jak najbardziej jestem za; byle było zrobione to
    w
    > sposób rozsądny.

    nieważnie o to czy oceniać potrzebę istnienia stref płatnego parkowania - to
    nie o to chodzi wink - chodzi tylko o przedstawienie mechanizmu
    > Rozdział kompetencji - masz rację ale możliwosć utworzenia stref płatnego
    > postoju to robota władz centralnych, wprowadzenie ich w życie to sprawa
    lokalna
    > .
    > Ale nie wiem czy rzad nie ustalił jakoś np górnej granicy opłat itp.

    szczerze nie wiem czy było to odgórne zarządzenie rządu (tu mogę się mylić) -
    generalnie chodziło o zasadę - jesli nie trafiłem z przykładem to wybacz



    > Lepiej sie nie zakłądaj, pomysłowość i inwencja samorzadowców jest jak
    prosta -
    > nieograniczona. ;PP

    jest bogata ale jestem przekonany że nie aż tak wink




    --
    ===================================================
    Jeśli nie jesteś jednym z nich, już jesteś jednym z nas, wiec chodź i dolącz do
    nas!
  • mariusz_d1 19.08.04, 12:24
    pereop napisał:

    > mariusz_d1 napisał:
    > > Czy zadania stacji benzynowaych ratują zdrowie, życie lub porządek?
    > > Jak zamykać to i stacje benzynowe.
    >
    > tak - załóżmy że policja służba zdrowia straż pożarna czy inne służby pracują w
    > niedzielę. Wszystkie w/w służby miały cholernie ciężką sobotę - radiowozy,
    > karetki wozy gaśnicze jeździły nonstop - no niestety ktoś się rąbnął i w bakach
    > nie benzyny. nadchodzi niedziela - jest równie tragicznie jak sobotę no i
    > niestety stacje benzynowe są zamknięte - co się dzieję ?? tragedia skandal -
    > poniedziałkowa prasa ma o czym pisać - ludzię umierają, bandyci grasują, domy
    > się palą a służby które mają temu zapobiegać nie mają benzyny i nie mogą
    > nigdzie zatankować.
    > Inny przykład - masz pilny telefon od kogoś z rodziny w miejscowości oddalonej
    > od twojej o powiedzmy 50km - musisz bardzo pilnie pojechać - wsiadasz w
    > samochód zapala się lampka sygnalizująca brak paliwa - a tu niestety niedziela
    > i nigdzie nie zatankujesz - powiedzmy że dochodzi do tragedii a mogłeś jej
    > zabopiec gdybyś dojechał...ale nie mogłeś
    >
    > więcej przykładów?
    Oczywiście więcej. Ten przykład jest mało rewelacyjny bo każda taka instytucja
    jak straz, policja pogotowie powinna mieć jakąś rezerwę paliwa.
    Do jakiej tragedii? Mieszakja na bezludnej wyspie? nie ma sąsiadów, znajomych,
    którzy mogą pomóc? 50 km w polskich warunkach to ok 40 min jazdy (z wyjatkiem
    sytuacji, gdy masz do dyspozycji dobrą drogę lub z jednego końca miasta na drugi
    w niedzielne przedpołudnie). Na rezerwie powinienes przejechac od 40 do 70 km
    chyba na tyle ustawiają prodducenci samochodów.

    > nadal chcesz porównywać sens działania stacji benzynowych do hipermarketów?
    Nie prównuję sensu, uważam tylko, że stacje benzynowe nie mają aż tak
    dużegtoznaczenia, aby były wyłaczone z ograniczenia w handlu. W moim małym
    miasteczku jedyna stacja (orlenu właśnie) nie jest czynna cała dobę. Jeszcze
    niedawno była otwrata w niedziele tylko do 14 - i do jakichś wielkich tragedii
    nie dochodziło. W miatseczku jest karetka pogotowia, straz pożarna i komisariat
    policjii - jakoś sobie dawali radę.


    > > Nie, ale stworzył możliwość powstania takiej strefy i to wystarczyło. Poz
    > a tym
    > > wcale nie uwazam, że strefy płatnego parkowania to fatalny pomysł. W
    > niektórych
    > > miastach zorganizowano to rzeczywiście fatalnie, ale pomysł, żeby wymusić
    > > większą rotację samochodów - jak najbardziej jestem za; byle było zrobion
    > e to
    > w
    > > sposób rozsądny.
    >
    > nieważnie o to czy oceniać potrzebę istnienia stref płatnego parkowania - to
    > nie o to chodzi wink - chodzi tylko o przedstawienie mechanizmu
    Mnie też chodzi o mechanizm - przecież możliwosć ograniczenia godzin pracy
    placówek handlowych chyba nie pojawiła się jak królik z kapelusza teraz (wstyd
    się przyznac - nie sprawdzałęm jak to było). Dlaczego akurat teraz i z taki
    szumem w mediach? Przy wprowadzaniu stref płatnego postoju jakoś nie było
    takiego larum.


    > > Rozdział kompetencji - masz rację ale możliwosć utworzenia stref płatnego
    > > postoju to robota władz centralnych, wprowadzenie ich w życie to sprawa
    > lokalna
    > > .
    > > Ale nie wiem czy rzad nie ustalił jakoś np górnej granicy opłat itp.
    >
    > szczerze nie wiem czy było to odgórne zarządzenie rządu (tu mogę się mylić) -
    > generalnie chodziło o zasadę - jesli nie trafiłem z przykładem to wybacz
    To nie było odgórne rozporzadzenie - Kodeks Drogowy dał możliwosc utworzenia
    stref lokalnym samorządom. To jest ustawa.
    A nie wiem czy w jakimś rozporzadzeniu nie było górnej granicy opłat parkingowych.
    > > Lepiej sie nie zakłądaj, pomysłowość i inwencja samorzadowców jest jak
    > prosta -
    > > nieograniczona. ;PP
    >
    > jest bogata ale jestem przekonany że nie aż tak wink
    >
    >
    >
    >


    --
    Lepiej grzeszyć i żałować za grzechy,
    niż później żałować, że się nie grzeszyło.
  • pereop 19.08.04, 13:46
    > Oczywiście więcej. Ten przykład jest mało rewelacyjny bo każda taka instytucja
    > jak straz, policja pogotowie powinna mieć jakąś rezerwę paliwa.
    > Do jakiej tragedii? Mieszakja na bezludnej wyspie? nie ma sąsiadów, znajomych,
    > którzy mogą pomóc? 50 km w polskich warunkach to ok 40 min jazdy (z wyjatkiem
    > sytuacji, gdy masz do dyspozycji dobrą drogę lub z jednego końca miasta na
    drug
    > i
    > w niedzielne przedpołudnie). Na rezerwie powinienes przejechac od 40 do 70 km
    > chyba na tyle ustawiają prodducenci samochodów.

    oczywiście że policja i inne służby mają rezerwę - ale czasami jeśli wymagałaby
    tego sytuacja potrzebne mogło by być tankowanie na normalnej stacji - w sytacji
    zagrożenia czasami wymagana jest szybka i sprawna reakcja i jeśli akurat nie
    można skorzystać z rezerwy to zawsze jest otwarta ta cholerna zwykła stacja
    benzynowa. rezerwa może i starcza na 40 - 70 km ale spróbuj na niej pojezdzić w
    dużym mieście gdzie jest spore natężenie ruchu i generalnie spalanie benzyny
    jest dużo większe - ciekawe jak daleko by Służby publiczne zajechały - a co
    drugiego mojego przykładu - ciesz się że nie miałeś takiej sytuacji
    ja tak musiałem - czasami sytuacja to wymusza i akurat ty jesteś
    niezbędny...może jak coś takiego przeżyjesz to zmienisz zdanie


    > Nie prównuję sensu, uważam tylko, że stacje benzynowe nie mają aż tak
    > dużegtoznaczenia, aby były wyłaczone z ograniczenia w handlu. W moim małym
    > miasteczku jedyna stacja (orlenu właśnie) nie jest czynna cała dobę. Jeszcze
    > niedawno była otwrata w niedziele tylko do 14 - i do jakichś wielkich tragedii
    > nie dochodziło. W miatseczku jest karetka pogotowia, straz pożarna i
    komisariat
    > policjii - jakoś sobie dawali radę.

    i bardzo fajnie - gorzej jeśli wydarzy się coś czego nikt nie przewidział

    Mnie też chodzi o mechanizm - przecież możliwosć ograniczenia godzin pracy
    > placówek handlowych chyba nie pojawiła się jak królik z kapelusza teraz (wstyd
    > się przyznac - nie sprawdzałęm jak to było). Dlaczego akurat teraz i z taki
    > szumem w mediach? Przy wprowadzaniu stref płatnego postoju jakoś nie było
    > takiego larum.

    czy z kapelusza? - poczytaj wcześniejszy wątek o hipermarketach gdzie kubusiowi
    starałem się wytłumaczyć że nie ma się zbytnio czemu dziwić że pojawił się taki
    pomysł - radny z radomia który zainspirował całą akcję najpierw związany był z
    ligą republikańską - która ma dość skrajne poglądy w kwestii hipermarktetów,
    potem był w PiS które aż tak radykalna nie jest ale generalnie jest za
    ograniczaniem działalności H-marketów (co udowodnili w radomiu - zobaczymy jak
    postąpią w innych miastach) - czy po tym do jakiej organizacji ktoś należy nie
    można dociec jaki ma program polityczny? czy ludzie w radomiu byli na tyle
    niemądrzy że nie wiedzieli że głosują na ludzi którym może zależeć na
    zamknięciu sklepów - kto jest winny władza czy ludzie którzy głosują "w
    ciemno" - ogolony kubuś pewnie i tak zwalił by na kościół wink


    ===================================================
    Jeśli nie jesteś jednym z nich, już jesteś jednym z nas, wiec chodź i dolącz do
    nas!
  • mariusz_d1 19.08.04, 15:06
    pereop napisał:

    > > Oczywiście więcej. Ten przykład jest mało rewelacyjny bo każda taka insty
    ...
    > zagrożenia czasami wymagana jest szybka i sprawna reakcja i jeśli akurat nie
    > można skorzystać z rezerwy to zawsze jest otwarta ta cholerna zwykła stacja
    > benzynowa. rezerwa może i starcza na 40 - 70 km ale spróbuj na niej pojezdzić
    >w dużym mieście gdzie jest spore natężenie ruchu i generalnie spalanie benzyny
    > jest dużo większe - ciekawe jak daleko by Służby publiczne zajechały - a co
    > drugiego mojego przykładu - ciesz się że nie miałeś takiej sytuacji
    > ja tak musiałem - czasami sytuacja to wymusza i akurat ty jesteś
    > niezbędny...może jak coś takiego przeżyjesz to zmienisz zdanie
    Jeżeli stacje benzynowe nie byłyby czynne w niedziele to instytucje (policja
    itd) miałyby po prostu trochę większe zapasy.
    Jeżeli chodzi o samochody prywatne - kiedyś też wiele stacji benzynowych było
    zamnkniętych w niedziele - i jakoś wszyscy sobie dawali radę. Każdy miał po
    prostu kanister paliwa w garażu (swoim lub u znajomego) - pamiętam jeszcze tamte
    czasy tongue_out
    A o sytuację z potzrebą dojazdu do jakiejś rodziny - to rozwijając Twoją myśl -
    należy zostać totalnym abstynentem, przecież akurat napiłeś się wieczorem lub po
    południu piwa, a tu opisywany przez Ciebie telefon, a w rodzinie akurat tylko Ty
    masz prawo jazdy. I co? Tragedia bo napiłeś sie piwa, nie możesz jechać.
    (analogia z brakiem paliwa)
    >
    >
    > > Nie prównuję sensu, uważam tylko, że stacje benzynowe nie mają aż tak
    > > dużegtoznaczenia, aby były wyłaczone z ograniczenia w handlu. W moim mały
    > m
    > > miasteczku jedyna stacja (orlenu właśnie) nie jest czynna cała dobę. Jesz
    > cze
    > > niedawno była otwrata w niedziele tylko do 14 - i do jakichś wielkich tra
    > gedii
    > > nie dochodziło. W miatseczku jest karetka pogotowia, straz pożarna i
    > komisariat
    > > policjii - jakoś sobie dawali radę.
    >
    > i bardzo fajnie - gorzej jeśli wydarzy się coś czego nikt nie przewidział
    Zawsze może zdarzyć sie coś nieprzewidzianego - np. totalna awaria sieci
    energetycznej. I biedna policja nie może sobie nalać paliwa bo dystrybutory nie
    działają.


    > Mnie też chodzi o mechanizm - przecież możliwosć ograniczenia godzin pracy
    > > placówek handlowych chyba nie pojawiła się jak królik z kapelusza teraz (
    > wstyd
    > > się przyznac - nie sprawdzałęm jak to było). Dlaczego akurat teraz i z ta
    > ki
    > > szumem w mediach? Przy wprowadzaniu stref płatnego postoju jakoś nie było
    > > takiego larum.
    >
    > czy z kapelusza? - poczytaj wcześniejszy wątek o hipermarketach gdzie kubusiowi
    >
    > starałem się wytłumaczyć że nie ma się zbytnio czemu dziwić że pojawił się taki
    >
    > pomysł - radny z radomia który zainspirował całą akcję najpierw związany był z
    > ligą republikańską - która ma dość skrajne poglądy w kwestii hipermarktetów,
    > potem był w PiS które aż tak radykalna nie jest ale generalnie jest za
    > ograniczaniem działalności H-marketów (co udowodnili w radomiu - zobaczymy jak
    > postąpią w innych miastach) - czy po tym do jakiej organizacji ktoś należy nie
    > można dociec jaki ma program polityczny? czy ludzie w radomiu byli na tyle
    > niemądrzy że nie wiedzieli że głosują na ludzi którym może zależeć na
    > zamknięciu sklepów - kto jest winny władza czy ludzie którzy głosują "w
    > ciemno" - ogolony kubuś pewnie i tak zwalił by na kościół wink


    > ===================================================
    > Jeśli nie jesteś jednym z nich, już jesteś jednym z nas, wiec chodź i dolącz do
    >
    > nas!
    No dobrze ale ostatnie wybory samorzadowe nie odbyły się przecież wczoraj. I
    dopiero teraz biedne żuczki (samoorządowe, prawicowe) się pozbierały?


    --
    Lepiej grzeszyć i żałować za grzechy,
    niż później żałować, że się nie grzeszyło.
  • pereop 19.08.04, 19:47
    mariusz_d1 napisał:


    > Jeżeli stacje benzynowe nie byłyby czynne w niedziele to instytucje (policja
    > itd) miałyby po prostu trochę większe zapasy.
    > Jeżeli chodzi o samochody prywatne - kiedyś też wiele stacji benzynowych było
    > zamnkniętych w niedziele - i jakoś wszyscy sobie dawali radę. Każdy miał po
    > prostu kanister paliwa w garażu (swoim lub u znajomego) - pamiętam jeszcze
    tamt
    > e
    > czasy tongue_out

    pamiętam ale teraz ja użyję podobnego argumentu odnosnie marketów - kiedyś
    sklepy były zamknięte i w soboty i w niedziele - i co ludzie nie radzili sobie -
    robili zapas w piątek na cały weekend i nikt nie narzekał (pomijam ewentualne
    braki w owym czasie na półkach) - więc teraz sobie nie poradzą? wink

    > południu piwa, a tu opisywany przez Ciebie telefon, a w rodzinie akurat tylko
    T
    > y
    > masz prawo jazdy. I co? Tragedia bo napiłeś sie piwa, nie możesz jechać.
    > (analogia z brakiem paliwa)

    mało piję więc nie widzę przynajmiej dla mnie nie widzę problemu - gorzej z
    nałogowymi alkoholikami - zresztą nie wiem czy im ktoś by zaufał - a wracając
    do tematu wypiłem alkohol wiem że za dużo to wzywam taksówke płacę kupę forsy i
    jadę - gorzej jeśli w taksówce zabraknie benzyny w niedziele wink))

    > Zawsze może zdarzyć sie coś nieprzewidzianego - np. totalna awaria sieci
    > energetycznej. I biedna policja nie może sobie nalać paliwa bo dystrybutory
    nie
    > działają.

    makabra - odpukaj w niemalowane
    >
    >



    > No dobrze ale ostatnie wybory samorzadowe nie odbyły się przecież wczoraj. I
    > dopiero teraz biedne żuczki (samoorządowe, prawicowe) się pozbierały?


    a lewicowe rząd zapowiadał że zlikwidują senat - do dziś się nie zdecydował
    ani nie dogadał 100% we własnych szeregach - nie ma reguły prawica lewica -
    niektórzy w ogóle się nie pozbierają - a może prawicowe samorządy po prostu
    czekały aż ktoś zrobi pierwszy krok - w końcu łatwiej jest poczekać na pierwsze
    reakcje gdzieś indziej i ewentulnie skorygować własny pomysł tak aby był już
    mniej kontrowersyjny czy bardziej skuteczny?

    --
    ===================================================
    Jeśli nie jesteś jednym z nich, już jesteś jednym z nas, wiec chodź i dolącz do
    nas!
  • mariusz_d1 20.08.04, 08:32
    pereop napisał:

    > mariusz_d1 napisał:
    >
    >
    > pamiętam ale teraz ja użyję podobnego argumentu odnosnie marketów - kiedyś
    > sklepy były zamknięte i w soboty i w niedziele - i co ludzie nie radzili sobie
    > -
    > robili zapas w piątek na cały weekend i nikt nie narzekał (pomijam ewentualne
    > braki w owym czasie na półkach) - więc teraz sobie nie poradzą? wink
    Przecież nie piszę, ze ludzie poumieraja z głodu i pragnienia lub tęsknoty za
    nowymi meblami itp, itd.
    Ale po pierwsze - niezbyt podoba mi się idea aby o tym czy mogę zrobić zakupy
    czy nie decydowała Rada Gminy. Jeżeli już to są przepisy regulujace prowadzenie
    działąności gospodarzcej (w tym hadlowej i usługowej) i ew. w nich powinny być
    zawarte jakies ogólne ustalenia, które moze uszczegółowić Rada Gminy.
    Po drugie szermowanie obecnie używanymi argumentami uważam za niepoważne. Jak
    dla mnie jest to próba pokazania sie w massmediach przez polityków o których
    ostatnio nie słychać. Więc kazda okazja jest dobra. A przecież prawica przez
    łądnych pare lat miaął przewage w parlamencie i wtedy możan było wprowadzić
    odpowiednie zapisy do ustaw. Tylko wtedy nie trzeba było za wszelka cene budowac
    popularnosci lub przypominać o swoim istnieniu.
    >
    > > południu piwa, a tu opisywany przez Ciebie telefon, a w rodzinie akurat t
    > ylko
    > T
    > > y
    > > masz prawo jazdy. I co? Tragedia bo napiłeś sie piwa, nie możesz jechać.
    > > (analogia z brakiem paliwa)
    >
    > mało piję więc nie widzę przynajmiej dla mnie nie widzę problemu - gorzej z
    > nałogowymi alkoholikami - zresztą nie wiem czy im ktoś by zaufał - a wracając
    > do tematu wypiłem alkohol wiem że za dużo to wzywam taksówke płacę kupę forsy i
    >
    > jadę - gorzej jeśli w taksówce zabraknie benzyny w niedziele wink))
    Przecież nie pisałem (w tym przykłądzie), ze pijesz duzo, ale własnie
    popołudniowe piwo po niedzielnym obiedzie, nie planowałeś zadnych wyjazdów więc
    pozwoliłes sobie.
    A gdyby stacje benzynowae były zamykane w niedziele to taksówkarze, którzy chcą
    pracować w weekend tankowaliby do pełna przed weekendem i nie mieliby problemu z
    brakiem paliwa.


    >
    > > Zawsze może zdarzyć sie coś nieprzewidzianego - np. totalna awaria sieci
    > > energetycznej. I biedna policja nie może sobie nalać paliwa bo dystrybuto
    > ry
    > nie
    > > działają.
    >
    > makabra - odpukaj w niemalowane
    > >
    Przyznaj, że taki scenariusz jest możliwy, mało prawdopodobny ale możliwy. I co?

    > > No dobrze ale ostatnie wybory samorzadowe nie odbyły się przecież wczoraj
    > . I
    > > dopiero teraz biedne żuczki (samoorządowe, prawicowe) się pozbierały?
    >
    >
    > a lewicowe rząd zapowiadał że zlikwidują senat - do dziś się nie zdecydował
    > ani nie dogadał 100% we własnych szeregach - nie ma reguły prawica lewica -
    > niektórzy w ogóle się nie pozbierają - a może prawicowe samorządy po prostu
    > czekały aż ktoś zrobi pierwszy krok - w końcu łatwiej jest poczekać na pierwsze
    >
    > reakcje gdzieś indziej i ewentulnie skorygować własny pomysł tak aby był już
    > mniej kontrowersyjny czy bardziej skuteczny?
    Raczej czekali na martwy sezon w mediach aby sprawa byłą bardziej nagłośniona i
    żeby lepiej było widac. Zwłaszcza tych o których od paru lat cicho.


    --
    Lepiej grzeszyć i żałować za grzechy,
    niż później żałować, że się nie grzeszyło.
  • pereop 20.08.04, 08:47
    mariusz_d1 napisał:


    > Przecież nie piszę, ze ludzie poumieraja z głodu i pragnienia lub tęsknoty za
    > nowymi meblami itp, itd.
    > Ale po pierwsze - niezbyt podoba mi się idea aby o tym czy mogę zrobić zakupy
    > czy nie decydowała Rada Gminy. Jeżeli już to są przepisy regulujace
    prowadzenie
    > działąności gospodarzcej (w tym hadlowej i usługowej) i ew. w nich powinny być
    > zawarte jakies ogólne ustalenia, które moze uszczegółowić Rada Gminy.
    > Po drugie szermowanie obecnie używanymi argumentami uważam za niepoważne. Jak
    > dla mnie jest to próba pokazania sie w massmediach przez polityków o których
    > ostatnio nie słychać. Więc kazda okazja jest dobra. A przecież prawica przez
    > łądnych pare lat miaął przewage w parlamencie i wtedy możan było wprowadzić
    > odpowiednie zapisy do ustaw. Tylko wtedy nie trzeba było za wszelka cene
    budowa
    > c
    > popularnosci lub przypominać o swoim istnieniu.

    tylko że wcześniej jak rządziła prawica (okres AWS) - ekspansja Hipermarketów
    nabierała tempa - może po prostu nie przewidzieli efektu - to oczywiście tylko
    przypuszczenia

    > Przecież nie pisałem (w tym przykłądzie), ze pijesz duzo, ale własnie
    > popołudniowe piwo po niedzielnym obiedzie, nie planowałeś zadnych wyjazdów
    wię
    > c
    > pozwoliłes sobie.
    > A gdyby stacje benzynowae były zamykane w niedziele to taksówkarze, którzy
    chcą
    > pracować w weekend tankowaliby do pełna przed weekendem i nie mieliby
    problemu
    > z
    > brakiem paliwa.

    skoro nikt nie pracuję w niedzielę to czemu taksówkarz ma pracować?
    >
    >
    > >
    > > > Zawsze może zdarzyć sie coś nieprzewidzianego - np. totalna awaria
    > sieci
    > > > energetycznej. I biedna policja nie może sobie nalać paliwa bo dyst
    > rybuto
    > > ry
    > > nie
    > > > działają.
    > >
    > > makabra - odpukaj w niemalowane
    > > >
    > Przyznaj, że taki scenariusz jest możliwy, mało prawdopodobny ale możliwy. I
    co
    > ?

    mniej więcej rok temu siadła siec elektryczna w północych stanach USA i czesci
    Kanady - był niesamowity chaos nawet jak na zorganizowanych amerykanów - u nas
    boję się nawet pomyśleć



    > Raczej czekali na martwy sezon w mediach aby sprawa byłą bardziej nagłośniona
    i
    > żeby lepiej było widac. Zwłaszcza tych o których od paru lat cicho.


    nie wiem czy o panu langowskim z radomie kiedykolwiek było głośno - a na
    poważnie ani moje stwierdzenie ani twoje nie wykluczają się - przynajmniej wg
    mnie - ale nadal podtrzymuję tezę że nie ma różnicy w działaniu między prawicą
    a lewicą


    --
    ===================================================
    Jeśli nie jesteś jednym z nich, już jesteś jednym z nas, wiec chodź i dolącz do
    nas!
  • mariusz_d1 20.08.04, 09:14
    pereop napisał:
    .....
    >
    > > Raczej czekali na martwy sezon w mediach aby sprawa byłą bardziej nagłośn
    > iona
    > i
    > > żeby lepiej było widac. Zwłaszcza tych o których od paru lat cicho.
    >
    >
    > nie wiem czy o panu langowskim z radomie kiedykolwiek było głośno - a na
    > poważnie ani moje stwierdzenie ani twoje nie wykluczają się - przynajmniej wg
    > mnie - ale nadal podtrzymuję tezę że nie ma różnicy w działaniu między prawicą
    > a lewicą
    >
    >
    Ja też nie twierdzę, że jest jakaś różnica. Uwazam tylko, że robienie teraz
    szumu z powodu ograniczeń w handlu w niedziele nie ma nic wspólnego z prawami
    pracowników, poprawieniem konkurencyjności małych sklepów wobec hipermarketów i
    innymi argumentami przytaczanymi przy wprowadzaniu ograniczeń. Sadze że jest to
    własnie zdobywanie popularności, rozgłosu przez mało znanych lub zapomnianych
    polityków.
    A hipermarkety zostały wybrane dlatego, że można sie było spodziewać duzego
    rozgłosu.
    A czy hipermarkety niszcza konkurencję w postaci małych sklepów? Sprawa jest
    dyskusyjna - gdzieś czytałem, że mimo rozwoju hipermarketów przybywa również
    małych sklepów. A to że jedne sklepy znikają a na ich miejsce pojawiają się
    nowe? Na tym polega swoboda działalności gospodarczej - taka jest normalna kolej
    rzeczy.


    --
    Lepiej grzeszyć i żałować za grzechy,
    niż później żałować, że się nie grzeszyło.
  • pereop 20.08.04, 09:33
    mariusz_d1 napisał:


    > Ja też nie twierdzę, że jest jakaś różnica. Uwazam tylko, że robienie teraz
    > szumu z powodu ograniczeń w handlu w niedziele nie ma nic wspólnego z prawami
    > pracowników, poprawieniem konkurencyjności małych sklepów wobec hipermarketów
    i
    > innymi argumentami przytaczanymi przy wprowadzaniu ograniczeń.

    do mnie też nie bardzo dociera ten argument - za to mimo wszystko dociera jesli
    dotyczyłby się ograniczanie zapędów konsumpcyjnych - ludzie dla towaru gotowi
    są się pobić (patrz przykład który podałem wcześniej) - a hipermarkety
    wykorzystują ludzką głupotę i chęć posiadania towarów ( w małych sklepikach
    przynajmniej jest spokój i porządek - jeszcze nikt mne wózkiem nie chciał
    staranować wink

    Sadze że jest to
    > własnie zdobywanie popularności, rozgłosu przez mało znanych lub zapomnianych
    > polityków.
    > A hipermarkety zostały wybrane dlatego, że można sie było spodziewać duzego
    > rozgłosu.
    > A czy hipermarkety niszcza konkurencję w postaci małych sklepów? Sprawa jest
    > dyskusyjna - gdzieś czytałem, że mimo rozwoju hipermarketów przybywa również
    > małych sklepów. A to że jedne sklepy znikają a na ich miejsce pojawiają się
    > nowe? Na tym polega swoboda działalności gospodarczej - taka jest normalna
    kole
    > j
    > rzeczy.

    niszczą - pochodzę z miasta gdzie jest 70tys mieszkanców - mamy dwa
    hipermarkety i widzę że małe sklepiki w większości poznikały - szczególnie po
    otwarciu drugie marketu - ale jest też drugi aspekt - część pracowników tych
    małych sklepików widuję jak pracują w hipermarkecie - ale to już jako
    ciekawostka


    --
    ===================================================
    Jeśli nie jesteś jednym z nich, już jesteś jednym z nas, wiec chodź i dolącz do
    nas!
  • chyba_normalny 20.08.04, 11:07
    Od zamknięcia hipermarketów i innych sklepów już tylko krok do zrobienia
    wyjątku dla sklepików przykościelnych .
    W dalszej kolejności proboszcz w "odpowiedzi " na zapotrzebowanie parafian
    wprowadzi do nich artykuły pierwszej potrzeby takie jak nabiał , pieczywo itp.
    Dalej - ponieważ istnieje zapotrzebowanie należy sklepik rozbudować .
    I tak zgodnie z prawem znów ktoś kogoś wyroluje a kasa nie będzie wpływać do
    państwa tylko do .......
    Podobne kroki można było obserwować przy wprowadzaniu religii do szkół
  • pereop 20.08.04, 13:12
    chyba_normalny napisał:

    > Od zamknięcia hipermarketów i innych sklepów już tylko krok do zrobienia
    > wyjątku dla sklepików przykościelnych .
    > W dalszej kolejności proboszcz w "odpowiedzi " na zapotrzebowanie parafian
    > wprowadzi do nich artykuły pierwszej potrzeby takie jak nabiał , pieczywo itp.
    > Dalej - ponieważ istnieje zapotrzebowanie należy sklepik rozbudować .
    > I tak zgodnie z prawem znów ktoś kogoś wyroluje a kasa nie będzie wpływać do
    > państwa tylko do .......

    no chyba że podobnie jak ogolony kubus wierzysz w spisek koścelny i ich
    nieograniczoną władzę - ja nie

    > Podobne kroki można było obserwować przy wprowadzaniu religii do szkół

    jakie kroki bo nie rozumiem?


    --
    ===================================================
    Jeśli nie jesteś jednym z nich, już jesteś jednym z nas, wiec chodź i dolącz do
    nas!
  • chyba_normalny 20.08.04, 13:28
    W żaden spisek kościelny nie wierzę tylko się zastanawiam dlaczego od rządów
    p.Suchockiej kościół katolicki dostaje za bezcen ziemię , ma ulgi w podatkach ,
    ciągnie kasę od państwa za naukę religii ( choć się zarzekał , że nie weźmie za
    to pieniędzy ), ma taryfę ulgową w sądach , prokuraturze itp.
    Tymczasem Ty "biedny " obywatelu tylko płać i płacz a jak się odezwiesz na
    forum o niegodziwościach "tych , którzy mają świecić przykładem " , to szkalują
    Ciebie i wyzywają od najgorszych.Coś tu chyba nie wporządku panie "pereop"
    Przykład chyba najświeższy - ks.prałat .Innego obywatela już by zamknięto
    nawet " za całowanie" , natomiast "szanowny " księżulo chodzi po świecie wolny
    i jeszcze się odgraża .
    Dlatego też scenariusz pokazany przeze mnie uważam za możliwy i to prawie w 100%
    A na koniec pytanie - dlaczego w Licheniu nie wydadzą zakazu handlu w
    niedzielę ? Tam też pracują ludzie ( w dużej mierze na czarno )i oni też
    mają "ochotę na dzień wolny w niedzielę"? Czyżby sam handel w sanktuarium był
    równoważny z uczestnictwem we mszy ?
  • pereop 20.08.04, 22:35
    chyba_normalny napisał:


    > Ciebie i wyzywają od najgorszych.Coś tu chyba nie wporządku panie "pereop"
    > Przykład chyba najświeższy - ks.prałat .Innego obywatela już by zamknięto
    > nawet " za całowanie" , natomiast "szanowny " księżulo chodzi po świecie
    wolny
    > i jeszcze się odgraża .

    kochany w sprawie prałata jest prowadzone śledztwo - nie jest on jeszcze
    oskarżony - jest na wolności bo nie postawiono mu oficjalnie zarzutów - poza
    tym sąd to sąd podejmuję decyzję a nie społeczeństwo - które i tak wydaje
    własne wyroki nie czekając na wyroki sądu (ot taka polska mentalność)

    > Dlatego też scenariusz pokazany przeze mnie uważam za możliwy i to prawie w
    100


    a wg mnie nie
    > %
    > A na koniec pytanie - dlaczego w Licheniu nie wydadzą zakazu handlu w
    > niedzielę ? Tam też pracują ludzie ( w dużej mierze na czarno )i oni też
    > mają "ochotę na dzień wolny w niedzielę"?

    skąd wiesz że chcą mieć wolne? - zapytaj się władz lichenia co ja mam
    odpowiadać???

    Czyżby sam handel w sanktuarium był
    > równoważny z uczestnictwem we mszy ?

    nie



    ===================================================
    Jeśli nie jesteś jednym z nich, już jesteś jednym z nas, wiec chodź i dolącz do
    nas!
  • chyba_normalny 20.08.04, 23:06
    pereop napisał:
    > skąd wiesz że chcą mieć wolne? - zapytaj się władz lichenia co ja mam
    > odpowiadać???
    A czy w Radomiu ktoś się zapytał pracowników czy chcą mieć wolne ?


  • pereop 21.08.04, 09:47
    chyba_normalny napisał:

    > pereop napisał:
    > > skąd wiesz że chcą mieć wolne? - zapytaj się władz lichenia co ja mam
    > > odpowiadać???
    > A czy w Radomiu ktoś się zapytał pracowników czy chcą mieć wolne ?


    a skąd mam wiedzieć - zadaj pytanie panu langowskiemu - poza tym część dużych
    sklepów woli łamać prawo i nie dać wolnego pracownikow

    --
    ===================================================
    Jeśli nie jesteś jednym z nich, już jesteś jednym z nas, wiec chodź i dolącz do
    nas!
  • ogolone_jajka 21.08.04, 09:56
    > poza tym część dużych
    > sklepów woli łamać prawo i nie dać wolnego pracownikow

    Albo nie wyrzucać pracowników z roboty.
    --
    Zapraszam na forum dla znudzonych pożyciem małżeńskim:
    Mężatki i żonaci (znudzeni)
    a także na forum Kościół, religia (bez cenzury)
  • mariusz_d1 14.09.04, 08:42

    --
    Lepiej grzeszyć i żałować za grzechy,
    niż później żałować, że się nie grzeszyło.
  • mariusz_d1 14.09.04, 08:43
    Za szybko mi sie ENETR nacisnął.

    biznes.interia.pl/news?inf=542607
    Radni Radomia uchylili uchwałę o ograniczeniach w handlu
    13.09.2004 19:38
    Rada Miejska w Radomiu uchyliła w poniedziałek uchwałę o ograniczeniu handlu
    detalicznego w niedziele i święta w tym mieście. Radni poparli wnioski pięciu
    właścicieli sklepów, którzy zwrócili się do Rady o uchylenie uchwały jako
    niezgodnej z konstytucją.

    Autorem jednego z wniosków był Andrzej Malicki. Przedsiębiorca napisał, że
    ograniczenia w handlu przyczyniły się do spadku obrotów w jego sklepie.
    Podkreślił, że restrykcje w prowadzeniu działalności handlowej naruszają
    konstytucyjną swobodę gospodarczą i równość. Pozostałe wnioski były identyczne. ...
    Reszta do poczytania w linku.


    --
    Lepiej grzeszyć i żałować za grzechy,
    niż później żałować, że się nie grzeszyło.
  • pereop 14.09.04, 08:59
    czyżby wpływ KK nie był wystarczający - a może "świat" przedstawiany przez
    ogolonego kubusia nie jest taki "Czarny" wink))

    hehehe

    nie ma to jak się pośmiać o poranku wink


    dzięki Mariuszu za Newsa bo jakoś przestałem śledzić to co się działo w
    radomiusmile

    --
    ========================================
    "The bridges are burnt behind us and there's waiting guns ahead
    Into the valley of death rode the brave hundreds"
  • kubus_2004g 14.09.04, 21:33
    Cieszmy się, że LPR poniosła porażkę, a zwyciężyła normalność.

    --
    Zapraszam wszystkich, zwłaszcza wierzących (leczy tych kulturalnych) na forum bez KATOCENZURY: Kościół, religia (bez cenzury)
  • pereop 15.09.04, 07:54
    kubus_2004g napisała:

    > Cieszmy się, że LPR poniosła porażkę, a zwyciężyła normalność.
    >
    inicjator zamykania sklepów z radomia nie był w LPR (to tak dla formalności)

    --
    ========================================
    "The bridges are burnt behind us and there's waiting guns ahead
    Into the valley of death rode the brave hundreds"
  • pereop 15.09.04, 10:19
    ogolone_jajka napisał:

    > Fakt, inicjator był "niezależny", ale LPR zapowiedziała takie akcje w
    większośc
    > i polskich miast.
    >

    ba w warszawie zaproponował PiS (jeśli się nie mylę ) - nawet zmienił zdanie -
    najpierw miał się oprzeć na referendum...ostatnio stwierdził uzależnienie
    rozpatrzenia już tylko od sondażu....ot obłuda kaczyńskiego smile

    --
    ========================================
    "The bridges are burnt behind us and there's waiting guns ahead
    Into the valley of death rode the brave hundreds"
  • mariusz_d1 20.08.04, 20:46
    A ja jeszcze dorzucę kilak przykłądów: w moim rzodinnym mieście Kosciół Kat
    odebrał budynki, które sam oddał jeszcze za cara - był to zabór rosyjski. I
    niedawno na fali oddawanie kościołowi - oddano również te budynki - jak łatwo
    się domyślić teraz znadują sie one w centrum miasta i są bardzo atrakcyjnie
    położone.
    Na pewno staranie się o zwrot tych budynków ( na takich samych zasadach jak za
    zabrane po 1945 r) nie przyczynia sie do wzrostu popularności KK.

    --
    Lepiej grzeszyć i żałować za grzechy,
    niż później żałować, że się nie grzeszyło.
  • ataner37 15.09.04, 09:55
    Nie widzę powodu, dla którego hipermarkety czy inne sklepy miałyby być zamykane
    w niedzielę. Jeżeli ktoś chce je otwierać, ktoś chce w nich pracować i ktoś
    chce w nich kupować, to dlaczego ma to być zabronione. Nikt nikogo nie zmusza,
    żeby chodził w niedzielę do sklepu; to nawet lepiej, że są tacy, którzy w
    związku z ideologią tego nie zrobią - będzie mniej tłoczno, a akurat w
    niedzielę klientów nie brakuje. Jeżeli kłóci się to z przykazaniem, żeby dzień
    swięty święcić, to chyba jest to sprawa sumienia każdego człowieka, czy pójdzie
    do sklepu, bo zabrakło mu chleba czy po prostu lubi spędzać tam czas. A jeżeli
    chodzi o pracujących, to raczej grzechu nie mają, skoro pracodawca im wyznaczył
    pracę w tym dniu.
    Pzdr.

    --
    Słuchać ludzi, tak, ale też słuchać drzew.
    Stefan Garczyński

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.