Dodaj do ulubionych

odnowa w duchu świętym

15.07.17, 16:34
Jakie macie opinie i doświadczenia?
Edytor zaawansowany
  • 15.07.17, 21:23
    malg64 napisał(a):

    > Jakie macie opinie i doświadczenia?

    Krzyż Pański im jest cięższy, tym lepiej spełnia swoją rolę.
    Łatwiej jest żałować za grzechy, niż ich nie popełniać. Grzech zbliża do świętości.


    --
    -----
    "Czas spędzony z kotem, nigdy nie jest stracony"
  • 17.07.17, 10:15
    kociak40 napisał:

    > Krzyż Pański im jest cięższy, tym lepiej spełnia swoją rolę.

    No...tu...polemizowałabym."Ciężkiego" nie potrzebuje.Ważne,jeżeli wie...

    > Łatwiej jest żałować za grzechy, niż ich nie popełniać. Grzech zbliża do święto
    > ści.
    >
    Niektóre grzechy są słodkie,inne pełne rozkoszy.Grzech zbliża do nieba.Zdecydowanie.
  • 17.07.17, 21:36
    chyba raczej do innej rzeczywistosci!
  • 16.07.17, 06:30
    Czas spędzony z kotem , nigdy nie jest stracony podzielam twoje zdanie ale pamiętaj gdybym wiedziala czym pachnie ta odnowa i jaki skutek przyniesie to właśnie ten czas wolałabym spędzić wlaśnie ze swoim kotem!Jestem osoba kochającą Boga i duchowośc , ale moje życie duchowe legło w gruzach . Dla mnie to skandal, żeby takie sytuacja zdarzały się we wspolnocie przy kościele która podobno emanuje pobożnością!TO WIELKI SKANDAL!
  • 16.07.17, 09:48
    malg64 napisał(a):

    >TO WIELKI SKANDAL!

    Masz rację.Skandalem jest to,ze ciągle pierdoły wypisujesz.Ciągle zmieniasz nicki,a ja z uporem ciągle o tym tobie przypominam.
  • 17.07.17, 10:53
    ńie zmieniam niców, jestem tu pierwszy raz i mam zamiar ostrzegać wszystkich przed odnową w duchu sw. Nie jeden chciał mnie obrazić i spowodować zebym nie pisala jak ty to nazywasz pierdól , Mam moralny obowiązek pisać i mam do tego prawo i daruj sobie .
  • 17.07.17, 11:20

    "jestem tu pierwszy raz i mam zamiar ostrzegać wszystkich przed odnową w duchu św." - malg64

    Dzisiaj mamy coraz więcej apostołów, a coraz mniej ewangelii.
    Nic tak często nie jest fałszowane jak: religia i alkohol.

    --
    -----
    "Czas spędzony z kotem, nigdy nie jest stracony"
  • 18.07.17, 23:20
    kociak40 napisał:


    > Nic tak często nie jest fałszowane jak: religia i alkohol.


    o dobrą religie trudno, tak jak o dobry alkohol smile
  • 16.07.17, 09:55
    Nigdy się z Tobą nie zgodzę ,że grzech zbliża do swiętości wrecz przeciwnie!!!!!!!
  • 16.07.17, 15:16
    malg64 napisał(a):

    > Nigdy się z Tobą nie zgodzę, że grzech zbliża do świętości wręcz przeciwnie!!!!

    Popełnianie grzechów, żal za nie, modlitwy pokutne, modlitwy o odpuszczenie grzechów itd
    są tym, co bardzo zbliża do Boga. To wszystko bardzo lubi Bóg zwłaszcza modlitwy skierowane do Siebie i wszelkie prośby. Na taką ilość modlitw będzie zwrócona uwaga Boga
    na "źródło" (od kogo pochodzą). Zwrócenie uwagi Boga na własną osobę, to pierwszy krok do świętości i odnowy w duchu świętym.
    Chorego z urojenia można wyleczyć tylko urojonymi lekarstwami.




    --
    -----
    "Czas spędzony z kotem, nigdy nie jest stracony"
  • 17.07.17, 10:56
    A jak odpowiesz mi na pytanie dlaczego psychiatra która wpisuje ludziom nawiedzonym że są chorzy psychcznie , a sam ana mszach charyzmatycznych mowi językami i widzi inne cuda?
  • 17.07.17, 11:24

    Bo ten psychiatra sam jest chory. Wariactwo to najbardziej ludzka choroba.

    --
    -----
    "Czas spędzony z kotem, nigdy nie jest stracony"
  • 17.07.17, 17:14
    do malg64

    Jak stwierdzasz w swoim poście, na tym forum jesteś pierwszy raz i przekazujesz nam swoje wątpliwości religijne.
    Na tym samym zapisie biblijnym istnieje mnóstwo różnych odłamów i sekt religijnych. Każda z nich twierdzi, że ona ma monopol na "prawdę" i tylko ona jest właściwa. Jest bardzo duży wybór i każdy jak tylko chce może sobie wybrać to co uważa. Jeżeli chcesz mieć autorytet i uznanie w swoim otoczeniu do własnej osoby, nie osiągniesz tego przez ględzenie religijne, a będzie wprost przeciwnie. Każda religia ogranicza zdolność samodzielnego myślenia, prowadzi tylko do nawiedzenia i głupoty. Tego rzeczywiste otoczenie nie toleruje. A co jest cenione? Wysoka moralność, etyka i własne wykształcenie w nauce rzeczywistej. To są te wartości, które dają największe uznanie.

    --
    -----
    "Czas spędzony z kotem, nigdy nie jest stracony"
  • 17.07.17, 18:33
    Kociak, najlepiej tych nawiedzonych ignorowac.
  • 17.07.17, 21:48
    Lepiej być nawiedzonym niż żłym czlowiekiem powiem Ci to jeszcze raz jak nie masz nic do powiedzenia to czep się swoich spraw . I sprawdz czy w twoim domu wszystko dobrze ,czy nikt nie wpiepsza się w twoje sprawy, i nie robi czego byś nie chciał. Bo może okazać się że kiedyś i Ty poblądzisz .
  • 17.07.17, 21:34
    Kociak , najlepiej tych nawiedzonych ignorować to stwierdzenie osoby która nie kocha ludzi . Ja nie potrzebuje akceptacji tylko szukam opinii a jeżeli nie masz mi nic do powiedzenia to ............... Już wiesz o co chodzi?
  • 17.07.17, 22:36

    " Ja nie potrzebuje akceptacji tylko szukam opinii." - malg64

    Szukasz opinii o odnowie w duchu świętym? Po co tracisz tylko czas?
    Im człowiek mniej wie, tym jest bardziej wierzący.
    Moja opinia o nawiedzeniu: Ta głupota jest kanonem, z którego trudno się wydostać. A nawet więcej - jest nieograniczona i z każdym rokiem się rozszerza.

    --
    -----
    "Czas spędzony z kotem, nigdy nie jest stracony"
  • 17.07.17, 22:48
    Wierzę w to że jednak dopnę swego niektorzy mowią że nawiedzenie to piękna sprawa bo wiesz że Bog istnieje . Ja nawiedzona nie jestem chociaż znam takie osoby .Niektórzy próbowali mnie zastraszyć żeby nie dochodzić prawdy ale ja się nie boje.Niktórzy zaś mowią im człowiek wie mniej tym lepiej śpi . Nieraz dowiadujemy się wbrew własnej woli i m,ożesz zdecydować walczyć lub nie .Ja wybrałam walkę i żadne hejtowanie mi nie straszne!
  • 18.07.17, 01:31

    "Wierzę w to że jednak dopnę swego niektórzy mówią że nawiedzenie to piękna sprawa bo wiesz że Bóg istnieje" - malg64

    Bóg istnieje tylko w wyobraźni człowieka i tak może pozostać, o ile jest to komuś potrzebne.
    Możesz nawet używać jakby definicji - "Bóg, to przyczyna i skutek powstania przestrzeni, czasu, materii i praw natury"
    Takiego sformułowania nikt nie może podważyć nawet naukowo. Jest jednak pewna przestroga i to lekarska aby zbytnie nawiedzenie było w porę zauważone - "Kiedy mówisz do Boga jesteś religijna. Kiedy to Bóg mówi do Ciebie jesteś już chora psychicznie." Pamiętaj o tym.

    --
    -----
    "Czas spędzony z kotem, nigdy nie jest stracony"
  • 18.07.17, 11:24
    I tu się z tobą zgodzę. Nie jeden nawiedzony wylądowal w psychiatryku bo uznał że z kimś rozmawia różne są drogi nawiedzenia .Znam ludzi którzy słyszą jakiś głos i normalnie funkcjonują nawet pomagają ludziom bo glos wskazuje im drogi pomocy Dla mnie to cuda ale niestety życie takich ludzi naznaczone jest nawiedzeniem a to dla świata cięzkie do zrozumienia!Muszą się niestety z tym mieć .Co mądrzejszy po prostu to ukrywa. Na odnowie nazywa się to dar proroctwa.
  • 18.07.17, 12:26

    "Dla mnie to cuda ale niestety życie takich ludzi naznaczone jest nawiedzeniem a to dla świata ciężkie do zrozumienia!" - malg64

    Aby rozróżnić rzeczywistość prawdziwą od rzeczywistości wyimaginowanej, trzeba dobrze rozumieć jak może to powstawać. W całej przyrodzie nie ma oddziaływań natychmiastowych. Każde działanie ma swój nośnik i on działa na nasze zmysły. Jeżeli te oddziaływanie pochodzi z zewnątrz na nasze zmysły i są przetwarzane przez mózg jest to rzeczywistość prawdziwa, jeżeli te bodźce pochodzą tylko z wewnątrz organizmu i działają na mózg, jest to iluzja, a nie rzeczywistość. Np. widzisz przed sobą anioła, który coś mówi do Ciebie. Jeżeli kamera filmowa zarejestruje tą postać, a magnetofon nagra dźwięki mowy, to jest to rzeczywistość prawdziwa. Znaczy to, że z zewnątrz fotony tworzą tą postać, a fale dźwiękowe z zewnątrz tworzą zapis magnetyczny. Jeżeli przy takim samym układzie, kamera filmowa i magnetofon nic nie zarejestrują jest to tylko iluzja czyli mówiąc wprost - przypadek schizofrenii lub paranoi.
    Abyś mogła w pełni rozumieć powstawanie rzeczywistości musiałabyś znać teorię względności A. Einsteina, a oto Ciebie nie podejrzewam. Zrozumienie chorób psychicznych to dopiero początek XIX w. Ci co kiedyś byli prorokami, obecnie leczeni byli by w szpitalu psychiatrycznym.

    --
    -----
    "Czas spędzony z kotem, nigdy nie jest stracony"
  • 18.07.17, 22:08
    Kociak,jeszcze chwila i zostaniesz nawrocony przez malg64.No.
  • 18.07.17, 22:59
    dunajec1 napisał:

    > Kociak,jeszcze chwila i zostaniesz nawrócony przez malg64.No.

    Ostatnio jakoś "cisza" była na forum więc chcę podtrzymać dyskusję.
    Najłatwiej jest wierzyć w to, czego nie znamy.


    --
    -----
    "Czas spędzony z kotem, nigdy nie jest stracony"
  • 18.07.17, 23:00
    Wiesz nie jeden jak się naoglądal spoczynków w duchu sw. czy mówienia językami na mszach charyzmatycznych i pobiegl z tym do psychiatry został uznany jako przypadek chorobowy. Ale wytłumacz mi takie zjawisko ,mianowicie ze te msze oprawia muzycznie pani psychiatra i widzi te rzeczy na co dzień i sama ma dar j ezyków i powiedz jak śmie osobie która o tych charyzmatach mowi wpisać w papiery że to choroba .
  • 18.07.17, 23:04
    A może sama powinna się leczyć . ? Nie sądzisz?
  • 19.07.17, 01:02

    "Wiesz nie jeden jak się naoglądał spoczynków w duchu sw." - malg64

    To nie dla mnie problem. Nawet nie wiem co to jest - "spoczynki w duchu św.". Masz ze sobą jakiś problem, jak zrozumiałem, zwłaszcza z tym duchem św. Może to Duch Czasu, który straszy wszystkich i o każdej porze?
    Przeczytałem kilka Twoich postów i nie wiem, kiedy się z nich śmiać, kiedy współczuć i kiedy być poważnym.
    Przyjmij, że tyle jest sposobów na zbawienie, ile jest religii i pozbędziesz się problemu. Nawet wierzący nie musi we wszystko wierzyć. Głupota musi istnieć, inaczej mądrość nie miałaby sensu.

    --
    -----
    "Czas spędzony z kotem, nigdy nie jest stracony"
  • 19.07.17, 07:58
    kociak40 napisał:

    >. Głupota musi istnieć,
    > inaczej mądrość nie miałaby sensu.
    >
    I tego się trzymajmy.
  • 19.07.17, 11:03
    Jeśli chcesz dowidzieć się czegoś o spoczynku w duchu sw. wejdż na you tube . Takie rzeczy dzieją się na mszach charyzmatycznych. Mam znajomą która to miała mówiła piękne słowa o stanach jakie ją dotknęły po spoczynku w duchu przede wszystkim światło , miłośc i radośc az do łez szczęścia ,ale pożniej pojakimś czasie miala w nocy lęki i czuła jakby obok siebie czyjaś obecnośc, powiedziała mi ze woli takich spoczynków unikać .ale jednak jest to swiadectwo że nie jesteśmy sami. Ze jest coś czego nie widzimy!
  • 19.07.17, 12:28
    Widac te odnowe w duchu sw. w sejmie naszym kochanym, "morda" kaczynskiego jawnym dowodem na to i jego slowa tez.
  • 19.07.17, 15:41

    " Ze jest coś czego nie widzimy!" - malg64

    Duchów nie trzeba widzieć, wystarczy, że straszą.

    "po jakimś czasie miała w nocy lęki i czuła jakby obok siebie czyjąś obecność" - malg64

    Może w nocy dopadł ją duch seksu albo zgłupiała, bo usiłowała myśleć o tym duchu zbyt długo?

    --
    -----
    "Czas spędzony z kotem, nigdy nie jest stracony"
  • 19.07.17, 19:03
    kociak40 napisał:

    > Może w nocy dopadł ją duch seksu albo zgłupiała, bo usiłowała myśleć o tym duc
    > hu zbyt długo?
    >
    "Musi cnotliwa była".
  • 20.07.17, 00:49

    "Musi cnotliwa była". - pocoo

    To świadczy, że jest starą panną, ponieważ przekroczyła granice obrony koniecznej.

    --
    -----
    "Czas spędzony z kotem, nigdy nie jest stracony"
  • 20.07.17, 06:10

    "Jestem osobą kochającą Boga i duchowość , ale moje życie duchowe legło w gruzach." - malg64

    Wytłumacz mnie jak można kochać (kochanie to miłość) swoje wyobrażenie? Miłość to uczucie i nie jest
    zależne od człowieka, nie można się zmusić świadomie do tego uczucia. Można tylko tak mówić innym, ale
    sobie tego wmówić nie można. Nasza świadomość to intelekt, podświadomość to uczucia i one nie podlegają bezpośrednio naszej świadomości. Może dam przykład. Zapewne masz swój ulubiony kolor, to podświadomość
    Ci tak podyktowała. To wynikło z jakiś przeżyć w dzieciństwie ( np. kolor ulubionej zabawki, jakiegoś przyjemnego przeżycia związanego z tym kolorem itd.). To podświadomość to "zanotowała" i w późniejszym życiu ten kolor Ci się podoba. Załóżmy, że jest to kolor różowy. Bardzo go lubisz i podoba Ci się. Świadomie nie można tego zmienić, nie możesz sobie wmówić, że teraz kolor różowy Ci się nie bardzo podoba, a chcesz aby podobał się najwięcej np. niebieski. Tak samo jest z uczuciami, to tylko podświadomość o tym decyduje i to nie z naszej woli.
    Nie można się zmusić do gniewu, miłości itd. bo tak byśmy chcieli. Możemy tylko udawać te uczucia i innych oszukiwać o tym, a nie samemu je odczuwać.

    --
    -----
    "Czas spędzony z kotem, nigdy nie jest stracony"
  • 20.07.17, 07:34
    Dla mnie milość do Boga to nie moje wyobrażeniea. Zawsze kiedy go o coś poprosiłam otrzymywałam to ,. więcej dowodów na istnienie siły wyższej mi nie trzeba. A moje życie duchowe bylo dla mnie największym skarbem . Po tej przygodzie na odnowie mam wrazenie ze ktoś spalil mi dom, wyrwal mi to co najcenniejsze . Powrót do korzeni stał sie moim upadkiem duchowym i za to mam zamiar iść po swoje.Walczyć będę do końca.
  • 20.07.17, 15:51

    "Dla mnie miłość do Boga to nie moje wyobrażenie. Zawsze kiedy go o coś poprosiłam otrzymywałam to ,. więcej dowodów na istnienie siły wyższej mi nie trzeba." - malga64

    Widzę, że jesteś już spoufalona w stosunku do Boga ("go" napisałaś z małej litery, a to nie jest dla Ciebie kolega), Ty modlitwy, On spełnia twoje prośby jakie chcesz. Coś za coś. Typowe dla drugiego etapu w psychiatrii o nawiedzeniu. Urywam już dyskusję z Tobą, bo nie chcę "przykładać ręki" do Twojego stanu psychicznego. A tak na marginesie, jeżeli już Bóg spełnia Twoje wszystkie prośby, to poproś Go o więcej intelektu dla siebie, bo zbyt mały poziom reprezentujesz. To jest też przyczyna, że "wchodzisz" w nawiedzenie, bo do tego wystarcza głupota.

    --
    -----
    "Czas spędzony z kotem, nigdy nie jest stracony"
  • 21.07.17, 03:03

    "Jestem osoba kochającą Boga i duchowośc , ale moje życie duchowe legło w gruzach . Dla mnie to skandal, żeby takie sytuacja zdarzały się we wspolnocie przy kościele która podobno emanuje pobożnością!" - malg64

    Zainteresowało mnie Twoje stwierdzenie w początkowym poście. Nastąpiło coś, że Twoje życie duchowe legło w gruzach. Co to było? Co spowodowało taką reakcję? Możesz to dokładnie wyjaśnić, o co to chodzi?
    Piszesz dużo ale chaotycznie i nie mogę tego zrozumieć, co to było?
    Zawiodłaś się na księdzu? Na tym co głosił? Nie pokrywa się to z Twoją wiarą? Denerwuje Cię to, że inni wierzą inaczej? Wyjaśnij to dokładnie, bo absorbujesz na forum innych swoim problemem ale dokładnie nie wiadomo o co Ci chodzi. O co chcesz walczyć do "końca"?
    Nie ma religii "prawdziwej", wszystkie religie stworzył sam człowiek według swego wyobrażenia. Każdy może wierzyć w co chce, to jego prywatna sprawa. Nie trzeba się denerwować i burzyć swojej duchowości.
    Pytam się tak z ciekawości, bo jak widzę masz bardzo poważny problem. Bez tego dokładnego Twojego wyjaśnienia dyskutujemy o wszystkim ale nie o problemie konkretnym.


    --
    -----
    "Czas spędzony z kotem, nigdy nie jest stracony"

Nie pamiętasz hasła lub ?

Zapamiętaj mnie

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.