Dodaj do ulubionych

Ludobójstwo

13.08.17, 18:50

Kościół popełnił i przewodził ludobójstwu ogromnej liczby niewinnych ludzi. Nawracanie mieczem, czyli mordowanie inaczej wierzących, mordowanie inaczej myślących czyli heretyków, oskarżanych o konszachty z diabłem czyli palenie niewinnych kobiet. Do wymuszania się do przyznania służyły bardzo okropne tortury wymyślane przez zakon dominikanów i jezuitów. Przyjmowano, że czarownice popełniały zbrodnię podobną, jeśli nie identyczną z herezją. "Polem" do tego typu ludobójstwa była Europa i tam gdzie docierało chrześcijaństwo. Można przyjąć, że trwało to ponad 17 wieków. Radykalny koniec tego ogromu zbrodni na ludziach przyniósł rozwój nauki i poziom wykształcenia. To Wielka Rewolucja Francuska spowodowała upadek feudalizmu i jurysdykcji władzy kościelnej nad władzą świecką. B. Napoleon, gdzie tylko dotarła jego władza, likwidował oddziały Inkwizycji kościelnej. Mamy wiec głównego wykonawcę ogromu tej zbrodni - Kościół i jego religia.
Pozostaje jednak pytanie na jakiej podstawie było to robione? Też jest na to odpowiedz.
Ta praktyka ludobójstwa miała swoje uzasadnienie w słowach Jezusa Chrystusa przytoczonych w Ewangelii św. Jana. rozdz. XV, 6 , oto ten cytat:

"Jeźliby kto we mnie nie trwał, precz wyrzucony będzie jako latorośl, i uschnie, i zbiorą ją, i do ognia wrzucą, i zgore"

Ten cytat był przyzwoleniem do tego ogromu zbrodni i jakby "wskazówką" do mordowania niewinnych inaczej myślących jak nakazywał Kościół.
Przez ~17 wieków ten Jezus Chrystus (o ile jest) przyglądał się temu mordowaniu ludzi i nie interweniował, chociaż to Jego jakoby słowa przytoczone w Ewangelii służyły do takiego postępowania.

--
-----
"Czas spędzony z kotem, nigdy nie jest stracony"
Edytor zaawansowany
  • 13.08.17, 21:16
    A"nawracanie" Indian?
    Dał bóg przykazanie NIE ZABIJAJ.Wymyślili sobie religijni ,że oznacza to NIE MORDUJ.A czymże jest zaplanowane wymordowanie mieszkańców Jerycha? Bóg nakazał wymordować wszystkich,zabrać naczynia złote,srebrne i żelazne,aby NAPEŁNIĆ SKARBIEC. Przykładów mordowania (pełnego niewyobrażalnego okrucieństwa w imieniu boga ) w Biblii jest ogromna ilość.Dla wymyślonego boga WSZYSTKO.
    Wszechwiedzący bóg potopił ludzi (wszystkich - 6).Hurtowo zabił mieszkańców Sodomy i Gomory. Przecież wiedział,że to nic nie da.Po cholerę to zrobił? Zabijał królów i poddanych.Ot takie boskie widzimisię z żądzą krwi.Aby nadmuchać bardziej swoje boskie ego,kazał zabić nawet swojego syna.
    BÓG JAHWE JEST MIŁOŚCIĄ.
    "Dla Pana,dla Pana,świecić chcę jako promyczek".
  • 13.08.17, 21:23
    kociak40 napisał:


    > ...w Ewangelii św. Jana. rozdz. XV, 6 , oto ten cytat:
    >
    > "Jeźliby kto we mnie nie trwał, precz wyrzucony będzie jako latorośl, i uschnie
    > , i zbiorą ją, i do ognia wrzucą, i zgore"
    >
    Niech spada na drzewo figowe.
    Pięć miliardów ludzi w każdym pokoleniu do ognia.To trzeba kochać ludzi.
  • 13.08.17, 21:48

    "Niech spada na drzewo figowe.
    Pięć miliardów ludzi w każdym pokoleniu do ognia.To trzeba kochać ludzi." - pocoo

    Słuszna diagnoza. Takich hochsztaplerów twierdzących, że jest Synem Boga, było przed Jezusem (o ile był) i po, bardzo dużo. W tamtych czasach było to bardzo popularne. Nie wykonywali żadnej pracy użytecznej, byli utrzymywani przez ludzi słuchających ich, chodzili od miasta do miasta i głosili swoje "prawdy". Wtedy nie było pojęcia chorób psychicznych, takich ludzi gadających od rzeczy uważano za natchnionych proroków. Absolut nie może mieć żadnego syna ani córki. To tylko ludzka możliwość przekazywania genów przez czas. Kreatora całego wszechświata nie może to dotyczyć, bo nie musi mieć następcy i ludzkich uczuć okazywania miłości. Nie ma Boga osobowego i tak też twierdzi ks. M. Heller reprezentujący wyższy poziom wiary. Dla mnie jest on pewnym autorytetem gdyż dobrze zna i rozumie Ogólną Teorię Względności, a to jest już coś. Reprezentuje wolną myśl i posiada bardzo duże wykształcenie rzeczywiste. KK bardzo go nie lubi chociaż on kieruje Ośrodkiem Badań Kosmosu przy Watykanie.

    --
    -----
    "Czas spędzony z kotem, nigdy nie jest stracony"
  • 13.08.17, 22:40
    Mówiąc słowa: Niech cię pieklo pochłonie , też nie wykazuje się miłości ku człowiekowi , To pewna forma, miej drastyczna Cytat z Ewangeli św. Jana rozdz. XV jest błędnie zinterpretowany.!!!!!!!.
  • 13.08.17, 23:13

    "Cytat z Ewangelii św. Jana rozdz. XV jest błędnie zinterpretowany.!!!!!!!" - malg64

    Wiedziałem, że tak odpowiesz tylko nie przewidziałem 7 ! na końcu zdania. To ma podkreślić, że Ty "dobrze" to rozumiesz.
    Świadczy to tylko o twojej bezmyślności. Nie rozumiesz tego, nie ma znaczenia interpretacja, te słowa przytoczone w Ewangelii św. Jana jako słowa wypowiedziane przez Jezusa, posłużyły do zbrodni ludobójstwa milionów ludzi. Przez ~17 wieków były duchowym usprawiedliwieniem w mordowaniu niewinnych ludzi. Jakbyś żyła w tamtych czasach, też podkładała byś drewienka do płonącego stosu z czarownicą, czy heretykiem, bo miała byś nadzieję na nagrodę w drodze do nieba dla siebie. Masz bardzo niski poziom rozumowania, trzeba Ci wszystko dodatkowo wyjaśniać, a Ty tego i tak nie przyjmiesz, bo jesteś już religijnie zaprogramowana.
    Jeżeli była zła interpretacja, to Jezus powinien to dodatkowo wyjaśnić, a nie przyglądać się na to ludobójstwo.
    To rozwój nauki i poziom wykształcenia ludzi położył tamę dla tych morderstw, nie Jezus. On był tylko powodem.

    --
    -----
    "Czas spędzony z kotem, nigdy nie jest stracony"
  • 13.08.17, 23:41
    Jestem religijnie zaprogramowana, może z małym zakresem wiedzy ,poniewaz nigdy mnie to nie fascynowało ,ale wiesz nigdy nie staram się żle życzyć ludziom ,a tym bardziej nie krzywdzić .Zadna sila by mnie do tego nie zmusila, nawet religia. .Niektorzy dokonują bezecenstw z imieniem Jezus na ustach , ponieważ Go nienawidza za to, że dał swoim cierpieniem ulgę świtu.Jezus jest duchem i często musi tylko patrzeć i to w cierpieniu!
  • 13.08.17, 23:47
    Cierpienie to siła złego, ktore Bóg niestety dopuszcza!
  • 14.08.17, 08:54
    malg64 napisał(a):

    > Cierpienie to siła złego, ktore Bóg niestety dopuszcza!

    To nie o Hioba chodzi,chociaż historia Hioba bardzo źle świadczy o bogu.
    Potop,to dzieło boga.Sodoma i Gomora też.
    Izraelici wędrując po pustyni,mordowali napotkane plemiona,zabierali im ziemię,dobytek i dziewice.Wszystko z nakazu boga, a i bóg sam mordował ile wlezie."Pogan" można bezkarnie zabijać.Ten ,który morduje jest cacy.Bóg z piekła nie wylezie za te wszystkie mordy dokonane przez siebie i za ogrom ludzkich tragedii.Jeżeli nie znasz zawartości świętej księgi chrześcijaństwa,to nie zabieraj głosu.
    Że co? Że Szatan? Przeczytaj Biblię a potem dyskutuj.
  • 14.08.17, 01:43











    "Jezus jest duchem i często musi tylko patrzeć i to w cierpieniu!" - malg64

    Tak. Masz jakoś wszystko ułożone dla niskiego poziomu religijnego, takiego jaki jest w katechizmie dla dzieci.
    Musi tu być Bóg, diabeł, szatan, czyściec, niebo, piekło, modlitwy, msze, święci, cudowne miejsca, cuda, egzorcyzmy, opętania, różańce, koronki, pielgrzymki i cały pozostały arsenał kultu katolickiego. Tego Cię uczono na lekcjach religii, to przyjęłaś i nie wzniesiesz się wolną myślą wyżej. Już nieodwracalnie zostałaś zaprogramowana. Nic nie można usunąć przez logiczne myślenie, bo to tak jakby szczebel z drabiny usunął. Tak musi pozostać. Mnie tyle to obchodzi co zeszłoroczny śnieg, w co i jak wierzysz. Mam tylko dla siebie satysfakcję, (czytając Twoje posty), że na pierwszym miejscu wybrałem naukę i nie zostanę ględzącym religijnie starym dewotem i nie będę uprzykrzał tym życia członkom rodziny i życia innym ludziom.

    --
    -----
    "Czas spędzony z kotem, nigdy nie jest stracony"
  • 14.08.17, 08:58
    kociak40 napisał:
    >Już nieodwracalnie zosta
    > łaś zaprogramowana. Nic nie można usunąć przez logiczne myślenie, bo to tak jak
    > by szczebel z drabiny usunął. Tak musi pozostać.

    Chyba niezupełnie.Przecież została "odnowiona" w duchu świętym.
  • 14.08.17, 14:47

    "Chyba niezupełnie.Przecież została "odnowiona" w duchu świętym." - pocoo

    Te "odnowy" w duchu świętym powodują lepsze gagi niż pomysły reżyserów komedii filmowych.
    Była swego czasu na tym forum pani (ogromnie nawiedzona), która chciała pełnić rolę guru w sprawach religii dla innych. Robiła doświadczenia z wodą święconą. Te swoje doświadczenia prowadziła w Domu Samotnej Matki na młodych dziewczynach. Nalewała wodę święconą do jednej szklanki, do dwóch innych "zwykłą" i "fokus, pokus, marokus" przestawiała i kazała dziewczynom zgadywać gdzie jest woda święcona. Jak jakaś zgadła, to świadczyło, że diabeł w niej siedzi i na niej odprawiała swoje egzorcyzmy. Był tu nawiedzony facet, który podawał dokładny adres kościoła w Warszawie, z podaniem dnia tygodnia i godziny, że tylko w tym czasie Pan Bóg tam udziela łaski. Widać miał Pan Bóg to w swoim grafiku zarezerwowane. Był też facet, z którym było już bardzo źle z nawiedzeniem. Widać to było po jego wpisach. Nie zachowywał jakby ciągłości swoich myśli, tylko oderwane wstawki robił i w stopce zawsze podpisywał się - "Kocham Cię Boże Ojcze - Twój syn Władek". I wiele innych nawiedzonych po "odnowie" w duchu św. Jakoś poznikali z tego forum. Widać nawiedzenie miało dalszy rozwój. Mamy teraz malg64, która wszystko wie o sprawach niewidzialnych, jest specjalistką od nich. Jakby osobiście to widziała i na własne uszy słyszała, co dzieje się w niebie, piekle, że diabeł drży na widok Boga, itd. ona wszystko wie.
    Takie osoby poprawiają humor lepiej niż komedia filmowa.

    --
    -----
    "Czas spędzony z kotem, nigdy nie jest stracony"
  • 14.08.17, 16:14
    kociak40 napisał:

    > Takie osoby poprawiają humor lepiej niż komedia filmowa.
    >
    A ja nie wiem,śmiać się,czy płakać? Każdy,kto bierze przykład z okrutnego i sadystycznego boga nazywanego Miłością,jest osobą ześwirowaną,której należy się bać.
    Na każde wspomnienie "dotyku miłości" tego cholernego boga Jahwe,z moich oczu płyną łzy.Ma bóg pecha.Nigdy mu tego nie wybaczę.Nie mogę darować sobie,że kiedyś pozwoliłam ,aby prano mój mózg.
  • 15.08.17, 10:56
    dobry humor to podstawa!
  • 15.08.17, 11:00
    Zdrowy rozsądek tym bardziej !
  • 17.08.17, 11:10
    malg64 napisał(a):

    > Zdrowy rozsądek tym bardziej !

    Zarówno dobrego humoru jak i zdrowego rozsądku masz deficyt.Podejrzewam,ze nie jesteś w stanie uzupełnić braków.
  • 14.08.17, 03:46

    "Niektórzy dokonują bezeceństw z imieniem Jezus na ustach , ponieważ Go nienawidzą" - malg64

    Zatem twierdzisz, że niektórzy tylko po to żyją, żeby innym dokuczyć? Przyznam, że dość ciekawy pogląd.

    --
    -----
    "Czas spędzony z kotem, nigdy nie jest stracony"
  • 15.08.17, 11:06
    nigdy wcześniej nie wiedzialam ,iż są ludzie którzy'' karmią''jak to nazywasz dokuczaniem, ja określiłabym to inaczej. Mam znajomą która przestała chodzić do kościola ,ponieważ ludzie z odnowy zawiedli ją , dla mnie jest to towarzystwo wzajemniej adoracji , które należaloby rozgonić na cztery strony świata.!
  • 15.08.17, 20:50
    malg64 napisał(a):
    > ... dla mnie jest to towarzystwo w
    > zajemniej adoracji , które należaloby rozgonić na cztery strony świata.!

    A kto ma to zrobić? Bóg wszechmocny jest za słaby? Jeżeli podoba mu się to towarzystwo,to ty jesteś heretyczką.
  • 15.08.17, 21:38
    Pan Bog nie rychliwy, ale sprawiedliwy , to jak w szwajcarskim banku.I określ się, czy jestem mitomanką, heretyczką czy nawiedzoną?
  • 16.08.17, 08:59
    malg64 napisał(a):

    > Pan Bog nie rychliwy, ale sprawiedliwy , to jak w szwajcarskim banku.

    Bóg i szwajcarski bank? Fajne porównanie wszechmocnego.

    >I określ się, czy jestem mitomanką, heretyczką czy nawiedzoną?

    Jedno,drugie,trzecie ...i jeszcze....i jeszcze...
    Jeżeli tego u siebie nie widzisz,to jest chore.
  • 15.08.17, 20:50

    "dla mnie jest to towarzystwo wzajemnej adoracji , które należałoby rozgonić na cztery strony świata!" - malg64

    Tak ty uważasz ale inni może chcą takiej wzajemnej adoracji. Możesz nie chodzić, inni chcą chodzić. Stale "klepiesz" o wolności, a chcesz ją innym odbierać i ich rozganiać. Nikt ciebie do tego nie upoważnił. Swoje "odczucia" zachowaj dla siebie i nie steruj innymi.

    --
    -----
    "Czas spędzony z kotem, nigdy nie jest stracony"
  • 15.08.17, 21:26
    Moje zdanie nie jest odosobnione , to co tam się wyprawia to dopiero ludobójstwo , ale ludzie zaczynaja, sie ostrzegać tylko szkoda, że dla niektórych zbyt póżno, ale jak to ktoś rzekl :Lepiej pożno niż wcale!Oni zapewne będa istnieli , ale moga niec problem z naiwnymi, którzy będą chcieli sie odnowic , Przed sektami trzeba ostrzegac naiwnych!
  • 15.08.17, 21:49
    Bedę sterowała ,ile będę chciala , ponieważ mam do tego prawo a nawet obowiązek. Niektórzy moga mi za to nawet podziękowac.Walka między dobrem a złem jest, byla i będzie ! Dopóki chce nam się chcieć!I nie potrzeba tytułów, orderów i odznaczeń.M,owi się ,że dobro zawsze wygrywa , mam nadzieję ze to prawda.
  • 15.08.17, 22:24
    malg64 napisał(a):

    > Bedę sterowała ,ile będę chciala , ponieważ mam do tego prawo a nawet obowiązek
    > . Niektórzy moga mi za to nawet podziękowac.Walka między dobrem a złem jest, by
    > la i będzie ! Dopóki chce nam się chcieć!I nie potrzeba tytułów, orderów i odzn
    > aczeń.M,owi się ,że dobro zawsze wygrywa , mam nadzieję ze to prawda.

    to nie jest walka dobra ze złem, nie do dodawaj do tego pierwiastka mistycznego i jakiegoś poważnego, po prostu ostrzegasz przed głupotą i naiwnością, reszta o której piszesz to dadatek
  • 15.08.17, 23:09
    Tam, gdzie w sposób podstępny uzaleznia sie ludzi , manipuluje nimi wykorzystując swój autorytet i głupotę ludzką to największa ściema jaka znam . Wątek mistyczny jest w 100 %. Odnawianie w duchu to mistyka, ale jesli dochodzi krzywda ludzka, to walka być musi, by nie znależli nastepnych naiwnych .A obiecanki macanki niech pozostawią sobie w pakiecie!A ksiądz który to prowadzi , będzie m€sial zrobic sobie wolne od odnawiania w duchu naiwniaków!
  • 15.08.17, 23:45
    Trzeba też ostrzegać przed samą religią. To największa głupota w jaką można popaść. Po to człowiek ma rozum, żeby nie wierzył bezkrytycznie. Przez religię zawsze będą rzesze dewotów, nawiedzonych, sekciarzy i chorych psychicznie. Tylko dzięki Bogu można być ateistą i nie popadać w głupotę.

    --
    -----
    "Czas spędzony z kotem, nigdy nie jest stracony"
  • 16.08.17, 08:55
    malg64 napisał(a):

    > Tam, gdzie w sposób podstępny uzaleznia sie ludzi , manipuluje nimi ...

    W wielu przypadkach mijasz się z prawdą.Kręcisz i pieprzysz jak potłuczona.
    Używasz w swoich wypowiedziach moich zwrotów.
    Podważasz moją wiarygodność,gdyż czasami zarzucają mi pisanie pod innymi nickami,a ja mam tylko jeden od początku i wystarczy mi.Jesteś zbyt głupia,aby mi dorównać.
    Spadaj i zmień nick.
    I tak ciebie znajdę.
  • 16.08.17, 20:34
    Póki co, nie mam zamiaru spadac, i dlatego nie musisz mnie szukać!nie mam zamiaru komukolwiek dorównywać ,ale jak mnie przez pewien czas nie będzie,to za bardzo nie tęsknij.!Mój nick jest spoko najlepszy , jedyny i bez zmian.
  • 16.08.17, 21:23

    "Póki co, nie mam zamiaru spadać" - malg64

    Do tej pory, "otworzyłaś" 10 swoich tematów ale dokładnie nie wiadomo o co Ci chodzi. Piszesz zbyt ogólnikowo. Miej świadomość, że piszesz na największym forum z tematu Religia - "Kościół, religia" w portalu Gazeta.pl. Forum to ma najwięcej wpisów - prawie 84 tysiące i jest na pierwszym miejscu. Drugie miejsce ma - "Człowiek, Etyka, Społeczeństwo" - ~ 43 tysięcy wpisów. To zobowiązuje. Pisz bardziej składnie i w sposób bardziej przemyślany. Jako tymczasowy administrator tego największego forum muszę dbać o jego poziom. Nie chcę tu na forum osobistych utarczek z innymi uczestnikami, nie chcę też opisów typu "pani powiedziała innej pani". Opisuj własne przemyślenia do spraw religijnych, własne poglądy w temacie religijnym, tylko nie chaotycznie, a bardziej składnie. To tyle.

    --
    -----
    "Czas spędzony z kotem, nigdy nie jest stracony"
  • 17.08.17, 08:31
    Dziwią mnie Twoje uwagi , poniewaz jakiś czas temu pisałeś do mnie słowa trochę inne . Mówiłeś ,że jestem jak ikebana dobrze ułożona, teraz temu jakby zaprzeczasz. Czytałam wpisy na forum z przeszłości i wydaje mi się , iż nic bardzo nie stosownego nie piszę.Uważam ,że tematy moje związane są z wiarą. Każdy ma prawo pisać jak to odczuwa i widzi!
  • 17.08.17, 11:07
    malg64 napisał(a):

    > Mówiłeś ,że jestem jak ikebana dobrze ułożona, teraz temu jakby zaprzeczasz.

    Ktoś zapomniał ciebie podlać.Wiesz jak teraz wyglądasz?

    >Czytałam wpisy na forum Każdy ma prawo pisać jak to odczuwa i widzi!

    Oczywiście,ale....
    Przymiotnik odpowiada na pytania :jaki? jaka?jakie? Dlatego też ,jeżeli piszesz przymiotnik z NIE,TO PISZ GO ŁĄCZNIE ,popełnisz mniej błędów.Może innym to nie przeszkadza . Mnie drażni.
  • 17.08.17, 21:45

    "Dziwią mnie Twoje uwagi , ponieważ jakiś czas temu pisałeś do mnie słowa trochę inne." - malg4

    Nie zrozumiałaś mnie. Mnie chodzi aby zrozumieć konkrety z twojej "misji" walki z "Odnową w duchu św." Co konkretnie jest w tym złego? Zapewne takie "Odnowy" są nakazane przez biskupów odgórnie i odbywają się w większości kościołów w Polsce. Duchowieństwo stanowi jakby oddzielną kastę i jej rolą jest osiąganie jak największych dochodów materialnych dla siebie. Żerują na głupocie ludzkiej i chcą jak najbardziej "przywiązać" ludzi do swoich ceremoniałów, które oni oferują, nie do Boga, ale do siebie.
    Są to wypominki za zmarłych, msze za dusze w czyśćcu, różnego rodzaju msze, nabożeństwa, grupowe modlitwy i wszystko to, ażeby ludzie jak najczęściej chodzili do kościoła i dawali datki na tacę. To jest dla nich najważniejsze - mamona zapewniająca dostatnie życie ziemskie bez pracy użytecznej. Ksiądz chodząc z tacą nie mówi za datek -"dziękuję" (a tak powinien, bo to dla niego pieniądze) ale "Bóg zapłać" aby oddziaływać na podświadomość, że daliśmy pieniądze dla Boga, że Bóg się nam odwdzięczy, nie ksiądz. Te pieniądze, które ogłupiali ludzie dają im, mogły by być spożytkowane dla własnego lub dobra innych ludzi. Tu podam taki przykład, którego byłem świadkiem. Było to na cmentarzu w Warszawie dzień przed świętem zmarłych. Przy wystawionym do alejki biurku siedział spasiony ksiądz i przyjmował datki na wypominki zmarłych. Młoda kobieta, z wyglądu po ubraniu raczej biedna, mająca na ręku małe dziecko i drugie małe prowadziła za rączkę, podeszła do księdza i wręczyła mu 50 zł. Zamiast kupić coś dzieciom, jakieś owoce, zabawkę lub nawet sobie, to "wsadziła" w opasłą d..ę księdzu oszustowi. Wypominki za zmarłych są bzdurą wymyśloną przez kler. Jeżeli wierzący wierzy w pomoc modlitwy dla zmarłego, może sam się w tej intencji pomodlić, a nie dawać się oszukiwać złodziejowi w sutannie. Wracając do wątku. Zdziwiła mnie twoja informacja jaką podałaś, że jakaś pani po "Odnowie w duchu św." przestała chodzić do kościoła. To dobry efekt, widać zmądrzała ale przeciwny do zamiarów kleru. To mnie zdziwiło i nie rozumiem twoich obiekcji do tego "odnowienia".
    Obecnie coraz mniej ludzi chodzi do kościoła, jest coraz mniej ślubów kościelnych, coraz więcej dzieci chodzi na etykę, a nie na religię i jest to dowód, że ludzie mądrzeją (przynajmniej niektórzy). Stale podkreślasz, że Bóg decyduje o wszystkim, a więc dzięki Bogu będzie coraz więcej ateistów czyli są oni w większym uznaniu przez Boga niż bluźniercy korzystający z ceremoniałów kościelnych, wymyślanych przez kler. Dewocja, nawiedzenie, nadmierne rozmodlenie itd. pomniejsza tylko wymiar Boga, robi z Niego bożka łasego na na pochwały dla siebie itd.

    --
    -----
    "Czas spędzony z kotem, nigdy nie jest stracony"
  • 17.08.17, 22:16
    Dla mnie'' Odnowa w duchu św. ''to wspólnota o działalnosci nie zgodnej z prawem Boga i prawem ludzi .Swiadomość i wolność wyboru na odnowie prawie nie istnieje.A człowiek prowadzący, nie jest tym za kogo się podaje. Wiele ludzi ostrzega się nawzajem ,że to układ sekciarski , a ja jestem pewna że to żadne dobro .
  • 17.08.17, 22:42

    To twoje odczucie ale podaj jakiś konkret, że wspólnota nie jest zgodna z "prawem Boga"?
    Te "prawo" na jakie się powołujesz, też jest tylko twoim wymysłem.

    --
    -----
    "Czas spędzony z kotem, nigdy nie jest stracony"
  • 18.08.17, 20:53
    Podawałam wiele razy, i powiem raz jeszcze niebepieczne zabawy w duchu to system wystawiawia kogoś do niezwykle niebezpiecznej walki duchowej,której rezultatem może być wielka przegrana, niejeden przegrał walkę z kretesem,to skutki działalnosci zła, to wielka pułapka na wolność i szczęście człowieka . Bóg dopuścil , czlowiek skrzywdził a zły się cieszy !. Ale jest nadzieją i to wszystko! Musi być walka i pomoc innym!. Wspólnota ma korzenie zielonoświatkowe i to wystarczająca odpowiedż!To, ze odnowy odbieraja ludzi KK i tworzą własne sysytemy wiary, gdzie zaniechany jest kult maryjny to jest przeciw Bogu i zbawieni człowieka ! Tak twieardzą Ci, którzy się na tym znają!
  • 18.08.17, 21:06
    Zycie ludzkie to walka o wybawienie ,a odnowa i prowadzaący guru na czele,który podobno jest księdzem to WIELKI zamach na plan Boży . Prawda którą ujrzałam początkowo poraziła mnie, duch ludzki zadziałal w myśl mądrego przysłowia : co nie zabije , to wzmocni!Nie żyjemy wyłącznie tu i teraz, a niektórzy starają sie nam wmówić ,że tak jest.Swiat nauki, który jest niezbędny do rozwoju cywilizacj,i nigdy nie dorówna światu duchowemu i nigdy niektóre sprawy nadprzyrodzone nie zostaną wutłumaczone naukowo.A dlaczego ? Bo Bog rządzi się swoimi prawami i MUSI mieć swoje tajemnice często ukryte przed moznym tego swiata!
  • 18.08.17, 22:22

    "gdzie zaniechany jest kult maryjny to jest przeciw Bogu i zbawienia człowieka ! Tak twieardzą Ci, którzy się na tym znają!" - malg64

    Przeciwnie, zachęcanie do kultu maryjnego jest przeciw Bogu. Ci, na których się powołujesz, nie znają Biblii. Nie wolno uprawiać kultu religijnego do żadnych figur i obrazów, do żadnych "świętych", ustanawianych przez Kościół, do żadnych modlitw kierowanych do kogo innego oprócz samego Boga.
    Tak wyraźnie jest podane w ST i Ewangeliach. Nie stosowanie się do tego jest herezją i bluźnierstwem. Jak z tego wynika, co tu wypisujesz, ględzisz o religii nie znając Biblii i Ewangelii.


    --
    -----
    "Czas spędzony z kotem, nigdy nie jest stracony"
  • 18.08.17, 22:30

    "powiem raz jeszcze niebezpieczne zabawy w duchu" - malg64

    Chodzi ci o "Odnowę w duchu św."? Nie twoja to sprawa, sam "duch św." niech się o to martwi, nie masz upoważnienia aby robić to za Niego i przeprowadzać swoje oceny.

    --
    -----
    "Czas spędzony z kotem, nigdy nie jest stracony"
  • 19.08.17, 09:30
    Mam prawo, a nawet obowiązek mówić ludziom prawdę którą przeżylam i znam z życia. Ale wiem ,iż jest to trudna sprawa do zrozumienia. Duch święty działa , ale jest coś jeszczę!Swiadomość może dać wolność,!
  • 19.08.17, 11:20
    malg64 napisał(a):

    > Mam prawo...

    Masz.

    > Ale wiem ,iż jest to trudna sprawa do zrozumienia.

    Na pewno.Ja również pisałam o czymś trudnym do zrozumienia.

    >Duch święty działa , ale jest coś jeszczę!Swiadomość może dać wolność,!

    Każde stworzenie ,a nawet rzecz emitują energię.Większą,mniejszą,ale zawsze.
    Jest to natura ,budowa ,predyspozycje,zdolności itd.Nie może mieć to nic wspólnego z wymyślonym bogiem takim,lub siakim w zależności od Strony Świata,a tym bardziej z duchem świętym ,aniołami ,demonami i cholera wie czym.Właściwie,od czego jest fantazja?
    Gdybyś napisała ,że ....i nie łączyła tego z wymyślonymi postaciami,to byłabyś bardziej wiarygodna.Nie wiem,kto aż tak bardzo robi ciebie w jajo.Duch święty?

  • 19.08.17, 15:51

    "Ale wiem ,iż jest to trudna sprawa do zrozumienia. Duch święty działa" - malg64

    Fakt, trudno zrozumieć potrzebę "odnowy w duchu św." i na czym to polega. Masz obowiązek (tak piszesz) mówić ludziom prawdę. Po kolei. Jesteś bardzo wierzącą religijnie osobą. Poczułaś, że jesteś "nieodnowioną w duchu św." i zapragnęłaś się "odnowić". Domyślam się, że w celu pogłębienia swojej wiary i ułatwienia drogi do nieba. Przy kościele działa jakaś wspólnota reklamująca się, że "odnawia w duchu św.". Tej wspólnocie przewodniczy ksiądz jeżdżący na Harleyu. To dla mnie ważna informacja.
    Jeżeli ksiądz ma fundusze na taki motocykl, na taki zbytek dla siebie, znaczy to, że może osiągać duże zyski z tej "odnowy", a to jest jego celem. Dobrze pełni swoją rolę dla siebie, jest "odnowiony". Zgłosiłaś się do tej wspólnoty licząc, że "odnowią cię w duchu św.". Zaczęłaś się "odnawiać" i po pewnym czasie, znając życie (tak piszesz), zrozumiałaś, że "odnowiłaś się ale nie do tego ducha św." do jakiego chciałaś. Nie dość, że cię nie "odnowili", to jeszcze zaszkodzili i wprowadzili na drogę utrudnioną do nieba. Miało być łatwiej, zrobiło się trudniej. To spowodowało u ciebie ogromny stres i jednocześnie złość, chcesz teraz rozpędzić tą wspólnotę razem z tym księdzem jeżdżącym na Harleyu.
    Dobrze rozumuję? Ty sama wiesz najlepiej do jakiego ducha św. chcesz się odnawiać więc spróbuj "odnowić" się sama, indywidualnie, a nie grupowo. Twoja świadomość, że odnowiłaś się do tego ducha św. do jakiego zamierzałaś da ci wolność i zadowolenie. Wspólnotę zostaw w spokoju, niech się dalej "odnawiają do nieprawidłowego duch św.", będziesz miała większy luz w niebie. Nie spotkasz tam tego księdza na Harleyu. Będziesz kiedyś w niebie i nie będzie tam nikogo z tej wspólnoty, co cię tak oszukali. Jest tylko jeden problem - czy w tym przyszłym niebie promują głupich, czy raczej mądrych?

    --
    -----
    "Czas spędzony z kotem, nigdy nie jest stracony"
  • 19.08.17, 21:43
    Wspolnota ''Jordan'' i stylowy ksiądz będą ,mieli trudny orzech do zgryzienia , ponieważ nie szybko znajdą głupiego i naiwnego do ''odnowienia''!Wielu świętch za życia bylo powszechnie uważanych za psychicznych , obłakanych i nie spełna rozumu.Może niebo jest właśnie dla takich ludzi.?!Ten nieprawidłowy duch raczej nie swięty to ....! I nikt nie chce mieć z nim do czynienia . Porz,adni ludzie zostają podstępnie wkręceni prze stylowych ksieży na Harleyah!Ale wszystko do czasu!
  • 19.08.17, 23:21

    "Porządni ludzie zostają podstępnie wkręceni przez stylowych księży na Harleyah! - malg64

    Nie tylko przez księży na Harleyah, przez wszystkich księży bez wyjątków. Ich rolą jest nie służyć Bogu ale w imieniu Boga wyłudzać od porządnych ludzi pieniądze dla siebie. Stąd u nich piękne pałace dla biskupów, piękne plebanie dla księży, piękne samochody i motocykle itd. To wszystko mają ze swoich ceremoniałów, które wymyślili dla ciemniaków. Nie popierają nauki tylko popierają dewocję i ogłupianie. Czym ludzie więcej tracą czasu na ich ceremoniały, tym mają więcej dóbr materialnych.

    --
    -----
    "Czas spędzony z kotem, nigdy nie jest stracony"
  • 19.08.17, 07:51
    malg64 napisał(a):

    >...to skutki działalnosci zła, to wielka pułapka na wolność i szczęście człowieka . Bóg dopuścil
    > , czlowiek skrzywdził a zły się cieszy !. Ale jest nadzieją i to wszystko! Mu
    > si być walka i pomoc innym!. Wspólnota ma korzenie zielonoświatkowe i to wyst
    > arczająca odpowiedż!

    Masz rację .Kościół zielonoświątkowy robił niezłe interesy w Afryce z handlarzami kończynami albinosów.Kiedy zaczęli dobierać się Kościołowi wypełnionemu duchem świętym i forsą splamioną krwią niewinnych do dupy,to żadnej walki nie było Sami spieprzali ,aż się za nimi kurzylo .
  • 18.08.17, 07:28
    malg64 napisał(a):

    > Dla mnie ....nie zgodnej z prawem

    Pisałam, a ty swoje.
    Jakiej?
    NIEZGODNEJ.

  • 17.08.17, 07:48
    malg64 napisał(a):

    > Póki co, nie mam zamiaru spadac,

    Jesteś jak "miesięcznica z Jarkiem".

    >...ale jak mnie przez pewien czas nie będzie,to za bardzo nie tęsknij.

    Już wyję jak "potępieniec w niebie".
  • 17.08.17, 07:48
    pocoo napisała:

    > malg64 napisał(a):
    >
    > > Póki co, nie mam zamiaru spadac,
    >
    > Jesteś jak "miesięcznica z Jarkiem".

    pojechałaś smile
  • 14.08.17, 16:19
    malg64 napisał(a):

    > Mówiąc słowa: Niech cię pieklo pochłonie , też nie wykazuje się miłości ku czło
    > wiekowi ...

    Mozna powiedzieć,niech cię szlag trafi,grom z jasnego nieba"...Wszystko to jest "kija" warte.Jak ktoś wrzeszczy " zabiję cię suko",to co? Zabije ją? Za godzinę będą się pieprzyć.
  • 17.08.17, 07:50
    kociak40 napisał:

    >
    > Kościół popełnił i przewodził ludobójstwu ogromnej liczby niewinnych ludzi.

    No i proszę Pana należy dorzucić do tego, miliony zmarnowanych plemników smile co wg. KK też jest mordem!
  • 17.08.17, 10:55
    mocz.piwosza napisał:
    o i proszę Pana należy dorzucić do tego, miliony zmarnowanych plemników smile co
    > wg. KK też jest mordem!

    Według boga jest niewybaczalne i grozi śmiercią.Dla przykładu bóg zabił Onana za to,że nie chciał zapłodnić bratowej wdowy i wylewał nasienie na ziemię.Drżyjcie faceci...Albo NIE.
  • 13.09.17, 12:21
    Według serwisu BBC News w ciągu zaledwie kilku miesięcy zamordowanych zostało około 800 000 Tutsi, a także umiarkowanych Hutu. Pewien badacz ocenia, że w tym masowym mordzie uczestniczyło jakieś 200?000 ludzi. W swym pierwszym liście do Koryntian apostoł Paweł napisał: „Nie otrzymaliśmy ducha świata, lecz ducha, który jest od Boga, abyśmy znali to, co zostało nam życzliwie dane przez Boga” (1 Kor. 2:12). Takiego właśnie ducha przejawiają Świadkowie Jehowy w Afryce, czym odróżniają się od otaczającego ich samolubnego i niespokojnego świata. Neutralność, bezstronność i miłość okazywana przez Świadków Jehowy przyciąga ludzi do Słowa i organizacji Jehowy. Pewien brat z Zairu pisze na ten temat: „We wsi Monigi, leżącej na przedmieściach Gomy, Hutu i Tutsi już nie chodzą do kościołów chrześcijaństwa, by członkowie drugiego plemienia nie napadli ich podczas nabożeństwa. Większość uchodźców wróciła do Ruandy, a pozostali mieszkańcy dwóch sąsiednich wiosek wiedzą, że jedynym miejscem, gdzie Hutu i Tutsi spokojnie ze sobą przebywają, jest Sala Królestwa Świadków Jehowy. Toteż wielu prosi o studium biblijne”. Ponieważ Świadkowie Jehowy żyją niemal w każdym zakątku świata, to w razie zatargu między jakimiś nacjami mogą się nagle znaleźć po dwóch stronach konfliktu. Ale nawet w takiej sytuacji dokładają wszelkich starań, żeby przejawiać miłość, stanowiącą wspomniany znak rozpoznawczy. Na przykład kiedy w roku 1994 w Rwandzie wybuchł konflikt między Hutu a Tutsi, Świadkowie z obu plemion zachowali całkowitą neutralność. Wzajemnie udzielali sobie schronienia, często z narażeniem własnego życia. Gdy dwaj Świadkowie z plemienia Hutu, którzy ukryli swoich braci z plemienia Tutsi, zostali złapani przez Interahamwe (bojówkarzy Hutu), usłyszeli: „Ratowaliście Tutsi — musicie umrzeć”. Obaj zostali zamordowani (Jana 15:13). Jak myślisz: Czy postawa Świadków Jehowy harmonizuje z wypowiedzią Jezusa o ofiarnej miłości? Kto dziś trzyma się tego wzorca: Na temat chrześcijańskiej neutralności w dziele New Catholic Encyclopedia powiedziano: „Odmowa służby wojskowej ze względu na sumienie jest moralnie nieuzasadniona”. Szwajcarska gazeta Reformierte Presse podała, że według raportu African Rights — organizacji zajmującej się obroną praw człowieka — w ruandyjskiej rzezi w roku 1994 uczestniczyły wszystkie kościoły „z wyjątkiem Świadków Jehowy”.
  • 13.09.17, 23:41
    rafiner napisał:

    > Według serwisu BBC News w ciągu zaledwie kilku miesięcy zamordowanych zostało o
    > koło 800 000 Tutsi, a także umiarkowanych Hutu.

    Nic na tym świecie nie dzieje się bez woli boga Jehowy.Bóg Jehowa widział tę rzeź i wiesz, gdzie ją miał?
  • 14.09.17, 22:20
    Do rafiner

    Lepiej napisz kiedy ten zapowiadany stale przez ŚJ Armagedon będzie? Jak długo można czekać na walizkach?
    Zapewne dobrze znasz Ewangelie i tam w Ewangelii św. Marka jest napisane, cytuję:

    "W owe dni, po tym ucisku, słońce się zaćmi i księżyc nie da swego blasku. Gwiazdy będą padać z nieba i moce na niebie zostaną wstrząśnięte. Wówczas ujrzą Syna Człowieczego, przychodzącego w obłokach z wielką mocą i chwałą ...( jest jeszcze o aniołach itd.)
    Zaprawdę powiadam wam: Nie przeminie to pokolenie, aż się to wszystko stanie. Niebo i ziemia przeminą, ale słowa moje nie przeminą".

    Tyle już minęło pokoleń, minęło już prawie 2000 lat i nic się takiego nie zrobiło. Jak tłumaczą to ŚJ?

    --
    -----
    "Czas spędzony z kotem, nigdy nie jest stracony"
  • 15.09.17, 00:51
    Tego nie wytlumacza bo to co jest przeciw nim nie czytaja, a wiec jak maja tlumaczyc?
  • 17.09.17, 12:20
    „To pokolenie” w proroctwach Chrystusa. Kiedy w proroctwach biblijnych jest mowa o „tym pokoleniu”, przy ustalaniu znaczenia tego terminu trzeba uwzględniać kontekst. Potępiwszy przywódców religijnych, Jezus Chrystus na koniec oznajmił: „Zaprawdę wam mówię: Wszystko to przyjdzie na to pokolenie”. Historia potwierdza, że zgodnie z tą przepowiednią ok. 37 lat później (w 70 n.e.) — właśnie za tego pokolenia — Jerozolimę rzeczywiście dosięgła zagłada (Mt 23:36).
    Tego samego dnia Jezus jeszcze raz użył podobnych słów, gdy rzekł: „Zaprawdę wam mówię, że to pokolenie na pewno nie przeminie, dopóki się to wszystko nie stanie” (Mt 24:34). Odpowiadał właśnie na pytanie dotyczące zburzenia Jerozolimy i tamtejszej świątyni, jak również znaku jego obecności oraz zakończenia systemu rzeczy. Słowa „to pokolenie” musiały się więc odnosić do ludzi żyjących w okresie poprzedzającym r. 70. Jednakże Jezus używał terminu „pokolenie” także w odniesieniu do ludzi, których życie miało się wiązać z wydarzeniami zapowiedzianymi na czas jego obecności (Mt 24).
    Ludzie żyjący w okresie od r. 1914 są świadkami wielu przerażających nieszczęść występujących w tym samym czasie i w ogromnym nasileniu; są to wojny na skalę międzynarodową, wielkie trzęsienia ziemi, straszliwe zarazy, dotkliwe klęski głodu, prześladowanie chrześcijan oraz inne wydarzenia przepowiedziane przez Jezusa, a zapisane w 24 rozdz. Mateusza, 13 rozdz. Marka i 21 rozdz. Łukasza.
  • 17.09.17, 15:52
    rafiner napisał:

    > „To pokolenie” w proroctwach Chrystusa.

    Chyba mi ciebie żal.

    > Ludzie żyjący w okresie od r. 1914 są świadkami wielu przerażających nieszczęść
    > występujących w tym samym czasie i w ogromnym nasileniu; są to wojny na skalę
    > międzynarodową, wielkie trzęsienia ziemi, straszliwe zarazy, dotkliwe klęski gł
    > odu, prześladowanie chrześcijan oraz inne wydarzenia przepowiedziane przez Jezu
    > sa, a zapisane w 24 rozdz. Mateusza, 13 rozdz. Marka i 21 rozdz. Łukasza.

    Poczytaj historię świata a zobaczysz, że teraz żyjemy w przedsionku raju.
    Wiesz, kiedy były najgorsze głody i mory?
    A wiesz, dlaczego ziemia drży?
    A wiesz czym były Legiony Rzymskie i jak daleko sięgało Rzymskie Imperium?
    Pieprz farmazony, które ci wciśnięto pod czaszkę.
  • 18.09.17, 11:18
    <Poczytaj historię świata a zobaczysz, że teraz żyjemy w przedsionku raju.>cryingKaznodziei 12:11, 12) Słowa mędrców są jak ościenie, a do wbitych gwoździ podobni są ci, którzy się zajmują zbiorami wypowiedzi; dał je jeden pasterz. 12 Jeśli chodzi o cokolwiek oprócz nich, mój synu, usłuchaj przestrogi: Sporządzaniu wielu ksiąg nie ma końca, a nadmierne oddawanie się im męczy ciało.
    Jezus przywraca raj na ziemi. (1 Kor. 15:24-28) Następnie — koniec, gdy przekaże królestwo swemu Bogu i Ojcu, obróciwszy wniwecz wszelki rząd oraz wszelką władzę i moc. 25 Bo on musi królować, aż Bóg położy wszystkich nieprzyjaciół pod jego stopy. 26 Jako ostatni nieprzyjaciel ma zostać unicestwiona śmierć. 27 Albowiem Bóg „podporządkował wszystko pod jego stopy”. Ale gdy mówi, iż ‛wszystko zostało podporządkowane’, jest oczywiste, że z wyjątkiem tego, który mu wszystko podporządkował. 28 A gdy już wszystko będzie mu podporządkowane, wtedy również sam Syn podporządkuje się temu, który mu wszystko podporządkował, tak by Bóg był wszystkim dla każdego.
  • 17.09.17, 19:20

    "Ludzie żyjący w okresie od r. 1914 są świadkami wielu przerażających nieszczęść występujących w tym samym czasie" - rafiner

    Od tej daty mija już 103 lata, a Armagedonu nie ma. Wierząc w ten zapowiadany przez ŚJ Armagedon można wyjść tylko na durnia.

    --
    -----
    "Czas spędzony z kotem, nigdy nie jest stracony"
  • 18.09.17, 11:10
    (Habakuka 2:3) Wizja ta bowiem jest jeszcze na czas wyznaczony i dysząc, śpieszy ku końcowi, i nie skłamie. Nawet gdyby się odwlekała, wciąż jej wyczekuj; bo sprawdzi się niezawodnie. Nie opóźni się. „Dlatego baczcie, żeby nie przyszło na was to, co jest powiedziane u Proroków: ‚Zobaczcie to, wy, okazujący pogardę, i zdumiewajcie się tym, i przepadnijcie, ponieważ ja dokonuję dzieła za dni waszych — dzieła, w które wcale nie uwierzycie, nawet jeśli ktoś wam o nim szczegółowo opowie’” (Dzieje 13:40, 41; Hab. 1:5, LXX). Niewierni Żydzi nie zważali na słowa Pawła, tak jak nie uwierzyli Jezusowi, kiedy zapowiadał zburzenie Jerozolimy; musieli ponieść skutki swej niewiary, gdy w roku 70 n.e. wojska rzymskie spustoszyły to miasto (Łuk. 19:41-44).
    Gdy przyswoisz sobie taki sposób myślenia, stracisz uznanie w oczach Jehowy. Jeśli z naszego niedoskonałego punktu widzenia dzień ten się odwleka, nie zapominajmy, że Jehowa nie jest powolny. Jego dzień nadejdzie dokładnie w wyznaczonym czasie, o godzinie, której ludzie się nie domyślają (Marka 13:33; 2 Piotra 3:9, 10).
  • 18.09.17, 13:04
    "Wizja ta bowiem jest jeszcze na czas wyznaczony i dysząc, śpieszy ku końcowi, i nie skłamie. Nawet gdyby się odwlekała, wciąż jej wyczekuj; bo sprawdzi się niezawodnie. Nie opóźni się."- rafiner

    Jezus zapowiedział, że - "nie minie to pokolenie" jak przyjdzie powtórnie, a minęło już ponad 2000 lat i nic się nie stało. Po co sobie tym głowę zawracać. Ja jestem "zabezpieczony", przez kilka lat dostawałem pisemka od ŚJ i mam jeszcze kilka na okazję tego Armagedonu. Jakby się zaczął to wyjdę trzymając je okładkami do góry w obu rękach i może ocaleje. Udam, że jestem ŚJ, i tym zmylę tego co będzie tym ognistym mieczem naparzał. Może się uda.



    --
    -----
    "Czas spędzony z kotem, nigdy nie jest stracony"
  • 18.09.17, 14:26
    kociak40 napisał:

    >Ja
    > jestem "zabezpieczony", przez kilka lat dostawałem pisemka od ŚJ i mam jeszcze
    > kilka na okazję tego Armagedonu. Jakby się zaczął to wyjdę trzymając je okładk
    > ami do góry w obu rękach i może ocaleje. Udam, że jestem ŚJ, i tym zmylę tego c
    > o będzie tym ognistym mieczem naparzał. Może się uda.
    >
    No to może ja też się zabezpieczę.
    Jak uczy Pismo Święte, te anioły ogniste niosące śmierć, są głupie i niekumate.Można je oszukać, a że Polak potrafi...
    W Egipcie ,Izraelici zabezpieczyli się przed śmiercią pierworodnego malując na drzwiach znak krwią baranka.Skąd ten posłaniec boga miałby wiedzieć , kto i gdzie mieszka?
    Po wypędzeniu z raju Adama i Ewy, bram raju pilnowali zmaterializowani aniołowie z ognistymi mieczami.Poza rajem była pustynia?Szatan mógł sobie wchodzić do raju pod jaką postacią chciał,jeść owoce z drzewa żywota i być nieśmiertelnym.Z tymi owocami to też przewałka,W raju Adam i Ewa jedli owoce z drzewa żywota,ale widać , że działanie tych owoców było krótkotrwałe.Won i ni ma.
  • 20.09.17, 10:44
    (Hioba 34:22) Nie ma ciemności ani głębokiego cienia, by mogli się tam ukryć krzywdziciele.
  • 20.09.17, 12:11
    rafiner napisał:

    > (Hioba 34:22) Nie ma ciemności ani głębokiego cienia, by mogli się tam ukryć kr
    > zywdziciele.
    Którzy krzywdziciele? Krzywdziciele kogo? Czego?
    Jestem pewna, że bóg Jehowa nie stworzył tak dobrego człowieka jak ja , chociaż wiedział dokładnie czym jest dobro i zło.Ba, nawet anioły były głupie i durne.Skąd się wzięło zło, skoro było tylko dobro? Wolna wola ,to prawo wyboru.Co można było wybrać jeżeli było tylko dobro? Zło? Paranoja jest twoja.
  • 21.09.17, 09:51
    (Kaznodziei 7:29) Oto stwierdziłem tylko to, że prawdziwy Bóg uczynił ludzi prostolinijnymi, lecz oni sami obmyślili wiele planów”. W pewnym przekładzie tak sparafrazowano ten werset: „Bóg stworzył nas zupełnie uczciwymi, ale teraz mamy spaczone umysły” (Contemporary English Version). Zamiast trzymać się prawych mierników Bożych, kobiety i mężczyźni wolą postępować według własnych planów, pomysłów i metod, choć niestety ponoszą przy tym szkodę
  • 21.09.17, 18:31
    rafiner napisał:
    > „Bóg stworzył nas zupełnie uczciwymi, ale teraz mamy
    > spaczone umysły"...

    W myśl zasady, że "kogo bóg Jehowa miłuje , tego karze".Za co? A za jajco. Tak z miłości częstuje rakiem , lub zabija dziecko. Mąż żonie z miłości wybija zęby.Tak po bożemu, Kain zabił Abla, a Adam zapładniał córki.
  • 21.09.17, 19:14
    Czy Bóg zsyła na nas cierpienia? Biblijna odpowiedź
    Biblia zdecydowanie temu przeczy. Kiedy Bóg stwarzał ludzi, absolutnie nie chciał, żeby cierpieli. Jednak Adam i Ewa zbuntowali się przeciw Jego władzy — postanowili sami decydować, co jest dobre, a co złe. W rezultacie ściągnęli na siebie cierpienia.
    Obecnie odczuwamy skutki ich błędnego wyboru. Tak więc za nasze cierpienia w żadnym razie nie jest odpowiedzialny Bóg.
    W Biblii czytamy: „Niech nikt, kto jest doświadczany, nie mówi: ‚Przez Boga jestem doświadczany’. Bóg bowiem nie może być doświadczany przez coś złego ani sam nikogo nie doświadcza” (Jakuba 1:13). Cierpienia mogą spotkać każdego, nawet kogoś, kto cieszy się uznaniem Bożym.
  • 22.09.17, 09:32
    rafiner napisał:

    > Czy Bóg zsyła na nas cierpienia? Biblijna odpowiedź
    > Biblia zdecydowanie temu przeczy. Kiedy Bóg stwarzał ludzi, absolutnie nie chci
    > ał, żeby cierpieli. Jednak Adam i Ewa zbuntowali się przeciw Jego władzy — post
    > anowili sami decydować, co jest dobre, a co złe. W rezultacie ściągnęli na sieb
    > ie cierpienia.

    Jeżeli świadomość rozeznania co jest dobre, a co złe, spowodowała cierpienie i śmierć ludzi, to wsadź boga Jehowę do Biblii i nie wypuszczaj go.
    Było tylko dobro.Kto skusił anioły do wyboru zła, którego nie było?A jeżeli było (Jehowa wiedział , gdyż stworzył sobie anioly),to wszystko jest wolą Jehowy."Nic na tym świecie nie dzieje się bez woli Jehowy".Za swoje błędy Jehowa od samego początku zabija ludzi.Takie boskie widzimisię.
  • 22.09.17, 10:30
    <Kto skusił anioły do wyboru zła>Czy Szatan jest realną osobą?
    „Pradawny wąż, zwany Diabłem i Szatanem, (...) wprowadza w błąd całą zamieszkaną ziemię” (Objawienie 12:9).
    CO MÓWIĄ LUDZIE
    Niektórzy uważają, że Szatan Diabeł nie jest osobą, lecz jakimś abstrakcyjnym pierwiastkiem zła tkwiącym w człowieku.
    CO MÓWI BIBLIA
    Szatan to konkretna osoba. To zbuntowany anioł, istota duchowa, która przeciwstawia się Bogu. Biblia nazywa Szatana „władcą tego świata” (Jana 12:31). Aby osiągnąć swoje cele, posługuje się on „kłamliwymi znakami” i „zwodzeniem” (2 Tesaloniczan 2:9, 10).
    W Biblii opisano rozmowę, jaka odbyła się w niebie między Szatanem a Bogiem. Gdyby Szatan był tylko symbolem tkwiącego w każdym zła, oznaczałoby to, że Bóg — który jest doskonały i nieskalany — rozmawiał z niegodziwą cząstką samego siebie, a to przecież niemożliwe! (Powtórzonego Prawa 32:4; Hioba 2:1-6). Nie ulega wątpliwości, że Szatan jest realną osobą, a nie uosobionym złem.Szatan to istota duchowa, żyje więc w sferze niewidzialnej dla oczu ludzkich. Przez pewien czas mógł się poruszać po siedzibie Boga i wiernych aniołów (Hioba 1:6). Później jednak został stamtąd wypędzony i obecnie jego działalność — a także działalność innych niegodziwych istot duchowych — jest ograniczona do ziemi (Objawienie 12:12).Natchnione sprawozdanie biblijne podaje, że przed potopem z czasów Noego niektórzy aniołowie zaczęli się interesować kobietami na ziemi. Z nieczystych pobudek „[niebiańscy] synowie prawdziwego Boga zaczęli zwracać uwagę na córki ludzkie, jako że były piękne; i pojmowali sobie za żony wszystkie, które sobie wybrali”. Z tych nienaturalnych związków rodzili się mieszańcy zwani nefilimami (Rodzaju 6:2-4). W ten sposób duchowe stworzenia, które okazały Bogu nieposłuszeństwo, przyłączyły się do buntu Szatana.
  • 18.09.17, 14:34
    rafiner napisał:
    > Jego dzień nadejdzie dokładnie w wyznaczonym
    > czasie, o godzinie, której ludzie się nie domyślają (Marka 13:33; 2 Piotra 3:9,
    >  10).
    Co tam ludzie.O tym dniu nie wie nawet Jezus i aniołowie. Tak napisano.Jezus takie dyrdymały pieprzył,że bóg ojciec ukrywa przed nim tę datę.
  • 20.09.17, 10:36
    Jeżeli wypowiedzi Biblijne w/g ciebie są dyrdymałami, to powiedz mi co tam robią ci naukowcy. archeologiabiblijna.wordpress.com/ .Sama Biblia potrafi się obronić (2 Tymoteusza 3:16, 17).
  • 20.09.17, 12:15
    rafiner napisał:

    > Jeżeli wypowiedzi Biblijne w/g ciebie są dyrdymałami, to powiedz mi co tam robią ci naukowcy.

    Naukowcy są w każdej dziedzinie.
    Autorytetem dla siebie jestem sama.Szatańska pycha? Jeżeli tak, to z woli boga Jehowy posiadam rozum i używam go.
  • 21.09.17, 09:37
    (Jeremiasza 10:23) Dobrze wiem, Jehowo, że do ziemskiego człowieka jego droga nie należy. Do męża, który idzie, nie należy nawet kierowanie swym krokiem.
    Tak jak ludzie nie zostali stworzeni do tego, by fruwać, tak też nie zostali stworzeni do tego, by z powodzeniem panować nad innymi. Na temat ograniczeń cechujących władzę historyk David Fromkin powiedział: „Rządy składają się z ludzi, dlatego są zawodne, a ich perspektywy — niepewne. Dysponują jakimś zakresem władzy, ale w ograniczonym stopniu” (The Question of Government). Nic dziwnego, że Biblia ostrzega, byśmy nie pokładali ufności w człowieku. (Psalm 146:3, 4) Nie pokładajcie ufności w dostojnikach ani w synu ziemskiego człowieka, do którego nie należy wybawienie.  4 Duch jego uchodzi, a on wraca do swej ziemi; w tymże dniu giną jego myśli.
  • 21.09.17, 12:38
    Do rafiner

    Stale umieszczasz cytaty i traktujesz to jako "prawdę objawioną", a są to tylko ludzkie przemyślenia i można je traktować jako "mądrości ludzkie" do wyimaginowanego i wymyślonego boga. To nie są dowody na istnienie boga Jehowy ale odniesienia ludzkie do tego wyobrażenia. Biblia nie jest żadnym dowodem, pisali ją ludzie ponad 1000 lat i dotyczy ludzkiego wyobrażenia.

    --
    -----
    "Czas spędzony z kotem, nigdy nie jest stracony"
  • 22.09.17, 10:06
    Zgadzam się z tobą - po części. Gdybyś przejawiał trochę pokory i chęci do zrozumienia nauk Jezusa i jego naśladowców, wtedy zrozumiałbyś "głębokość" Słowa Bożego. Zachęcam cię do analizy tych wersetów. (2 Tymoteusza 3:16, 17) Całe Pismo jest natchnione przez Boga i pożyteczne do nauczania, do upominania, do prostowania, do karcenia w prawości, 17"aby człowiek Boży był w pełni umiejętny, całkowicie wyposażony do wszelkiego dobrego dzieła.   (2 Piotra 1:19-21) Mamy więc słowo prorocze tym bardziej potwierdzone, a wy czynicie dobrze, gdy zwracacie na nie uwagę jak na lampę świecącą w ciemnym miejscu — aż dzień zaświta i wzejdzie jutrzenka — w waszych sercach. 20 Gdyż przede wszystkim to wiecie, że żadne proroctwo Pisma nie wypływa z jakiejś osobistej interpretacji. 21 Albowiem proroctwo nigdy nie zostało przyniesione z woli człowieka, lecz ludzie mówili od Boga, uniesieni duchem świętym. (Dzieje 17:11) Ci zaś byli szlachetniej usposobieni niż tamci w Tesalonice, bo przyjęli słowo z największą gotowością umysłu, każdego dnia starannie badając Pisma, czy tak się rzeczy mają.
  • 22.09.17, 09:38
    rafiner napisał:

    > Tak jak ludzie nie zostali stworzeni do tego, by fruwać, tak też nie zostali st
    > worzeni do tego, by z powodzeniem panować nad innymi.

    Coś podobnego.Czytasz Biblię, a nie wiesz , że niewolnictwo to nakaz Jehowy.Nad jednymi wolno panować, a nad innymi nie.Jehowa zmienia swoje nakazy.Ty wiesz które.
  • 22.09.17, 10:10
    (Izajasza 48:17) Oto, co powiedział Jehowa, twój Wykupiciel, Święty Izraela: „Ja, Jehowa, jestem twoim Bogiem; uczę cię, byś odniósł pożytek, sprawiam, że idziesz drogą, którą powinieneś kroczyć.
    (1 Jana 5:3) Bo miłość do Boga polega na tym, że przestrzegamy jego przykazań; a przecież jego przykazania nie są uciążliwe,
    Gdy szanujesz ojca i matkę, okazując im posłuszeństwo, jednocześnie szanujesz Boga, który dał ten nakaz. I wychodzi ci to na dobre. W Biblii czytamy: „Ja, Jehowa, jestem twoim Bogiem; uczę cię, byś odniósł pożytek” (Izajasza 48:17; 1 Jana 5:3). Jaki zatem odnosisz pożytek z posłuszeństwa? Uszczęśliwiasz rodziców, co niewątpliwie wpływa na ich sposób traktowania ciebie, tak iż sam jesteś szczęśliwszy (Przysłów 23:22-25). Ale co najważniejsze, swoim posłuszeństwem radujesz Ojca niebiańskiego, a On sowicie cię za to nagrodzi.
  • 22.09.17, 14:21
    "Albowiem proroctwo nigdy nie zostało przyniesione z woli człowieka, lecz ludzie mówili od Boga, uniesieni duchem świętym." - rafiner

    Choroby umysłowe określono dopiero na początku 19 wieku. Przed tym wszystkie takie odchylenia umysłowe traktowano jako proroctwa i nawiedzenie przez ducha świętego. Obecnie "proroków" leczy się w szpitalach psychiatrycznych. Około 85% wszystkich chorób umysłowych jest na tle religijnym.
    Powołujesz się na Jezusa opisanego w Ewangeliach. W jednej z nich jest podany dokładny rodowód Jezusa od Adama. Na tej podstawie ŚJ określają czas stworzenia człowieka na ~ 6000 lat temu. Jest to bzdura. Możesz zobaczyć dobrze zachowane groby człowieka Neandertalskiego sprzed 70 000 lat (zwłaszcza w Bretanii), a człowieka Cro-Magnon sprzed ~ 40 000 lat. W młodszym paleolicie (około 20 - 30 000 lat temu) człowiek zajmował się już twórczością artystyczną, dzięki której powstawały malowidła i ryty naskalne, a także rzeźby ludzi i zwierząt. Jako surowca używano ciosów mamutów lub miękkich kamieni. Odciski linii papilarnych, zachowane na wielu rzeźbach i pacynach przygotowanego surowca, nie różnią się od odcisków palców człowieka współczesnego. To są niepodważalne dowody, które istnieją w rzeczywistości i świadczą o nieprawidłowości Ewangelii jako pochodzących od ducha świętego ale tylko od ludzi.

    --
    -----
    "Czas spędzony z kotem, nigdy nie jest stracony"
  • 22.09.17, 20:40
    CO WŁAŚCIWIE miał na myśli Paweł, kiedy oznajmił, że Pismo Święte jest „natchnione przez Boga”? (2 Tymoteusza 3:16). Apostoł pisał w języku greckim i użył wyrazu, który dosłownie znaczy „tchnięte przez Boga”. A zatem Paweł zawarł tu myśl, iż Stwórca za pośrednictwem ducha świętego odpowiednio pokierował pisarzami biblijnymi. JAKŻE dobitnie apostoł Paweł uwypuklił wartość Biblii! Oczywiście nawiązywał do tej części Pisma Świętego, która była dostępna w jego czasach — do tak zwanego Starego Testamentu. Ale wypowiedź ta w gruncie rzeczy odnosi się do wszystkich 66 ksiąg Biblii, również tych spisanych w I wieku n.e. przez wiernych uczniów Jezusa. Czy podobnie jak Paweł wysoko cenisz Pismo Święte? Czy wierzysz, że pisarze biblijni naprawdę zostali natchnieni przez Boga? Prawdziwi chrześcijanie od początku byli o tym przeświadczeni. I nie zmieniło się to mimo upływu stuleci. Na przykład XIV-wieczny angielski duchowny Jan Wiklif uznawał Biblię za „nieomylne prawidło prawdy”. Dzieło The New Bible Dictionary w następujący sposób komentuje zacytowane na wstępie słowa Pawła: „[Boskie] natchnienie stanowi gwarancję wiarygodności całej Biblii”. Około 65 roku n.e. apostoł Paweł w swoim drugim natchnionym liście do Tymoteusza napisał: „Od najwcześniejszego dzieciństwa znasz święte pisma, które mogą cię uczynić mądrym ku wybawieniu przez wiarę związaną z Chrystusem Jezusem”. Następnie dodał: „Całe Pismo jest natchnione przez Boga i pożyteczne do nauczania, do upominania, do prostowania, do karcenia w prawości” (2 Tymoteusza 3:15, 16). Czy słowa „całe Pismo jest natchnione przez Boga i pożyteczne” dotyczyły jedynie Nowego Testamentu? Zauważmy, iż Paweł wspomniał, że Tymoteusz znał „święte pisma” od „najwcześniejszego dzieciństwa”. Jeśli w momencie powstania tego listu Tymoteusz — jak twierdzą niektórzy — miał ponad 30 lat, to jego „najwcześniejsze dzieciństwo” wypadałoby gdzieś w okresie śmierci Jezusa. W tamtym czasie nie istniała jeszcze żadna księga Pism Greckich. Matka Tymoteusza była Żydówką, więc „święte pisma”, których go uczyła, to niewątpliwie Pisma Hebrajskie (Dzieje 16:1). A zatem użyte przez Pawła określenie „całe Pismo” z pewnością obejmowało cały Stary Testament, w tym przepisy prawne dotyczące ofiar oraz rodowody. Dzięki posłużeniu się ludźmi Jehowa dał nam dokładnie to, czego potrzebujemy — Księgę ‛natchnioną przez Boga’, lecz mającą ludzkie oblicze (2 Tymoteusza 3:16). Jak tego dokonał? Najwidoczniej często pozwalał pisarzom korzystać z osobistych uzdolnień, by mogli „znaleźć miłe słowa i napisać właściwe słowa prawdy” (Kaznodziei 12:10, 11). Tłumaczy to, dlaczego w Biblii występuje taka różnorodność stylów — tekst odzwierciedla przeżycia i osobowość poszczególnych pisarzy. Niemniej ludzie ci „mówili od Boga, uniesieni duchem świętym” (2 Piotra 1:21). W rezultacie powstało dzieło będące naprawdę „słowem Boga” (1 Tesaloniczan 2:13).
  • 23.09.17, 00:42

    "CO WŁAŚCIWIE miał na myśli Paweł, kiedy oznajmił, że Pismo Święte jest „natchnione przez Boga”? " -rafiner

    Tak sobie tylko powiedział, miał w tym własny interes aby tak twierdzić. Każda religia ma swoje tz. "święte księgi" (Islam, Hinduizm itd.) i twierdzi, że są "natchnione przez Boga". To tylko ludzie tak twierdzą i sami ludzie je napisali. Jeżeli o wszystkim decyduje Jehowa, także to co ja piszę też mogę stwierdzić, że jest "natchnione".

    --
    -----
    "Czas spędzony z kotem, nigdy nie jest stracony"
  • 23.09.17, 08:04
    rafiner napisał:

    > CO WŁAŚCIWIE miał na myśli Paweł, kiedy oznajmił, że Pismo Święte jest „natchni
    > one przez Boga”?
    > ... w Biblii występuje taka różnorodność stylów — tekst odzwierciedla przeżycia
    > i osobowość poszczególnych pisarzy. Niemniej ludzie ci „mówili od Boga, uniesi
    > eni duchem świętym” (2 Piotra 1:21). W rezultacie powstało dzieło będące napraw
    > dę „słowem Boga” (1 Tesaloniczan 2:13).

    Bóg Jehowa zawsze natchnie duchem świętym cwaniaka, który zakłada nową sektę,wyznanie,ugrupowanie czy Kościół. Jest ich ponad czterdzieści trzy tysiące.Wszyscy oni otwierają Biblię i czytają słowo "natchnione", ale tylko ty znasz prawdziwe tłumaczenie , gdyż to ci wcisnęli twoi amerykańscy szefowie.Oni się cieszą z takich fanatyków jak ty.Że też Jehowa im na to pozwala.A może odebrał ci rozum?
  • 23.09.17, 11:16
    Świadkowie Jehowy — poznaj nas bliżej! Co wyróżnia Świadków Jehowy spośród innych religii uchodzących za chrześcijańskie?

    Oto, co stanowi o ich odrębności.

    STRUKTURA
    ● Nie mają klasy duchownych.
    ● Starsi zboru, nauczyciele i misjonarze wykonują swoją pracę bez wynagrodzenia.
    ● W swych obiektach religijnych, zwanych Salami Królestwa, nie zbierają pieniędzy na tacę ani dziesięcin.
    ● Prowadzona przez nich działalność jest wspierana dobrowolnymi datkami składanymi anonimowo.
    ● Zachowują neutralność w sprawach politycznych.
    ● Nie biorą udziału w wojnach i są orędownikami pokoju.
    ● Na całym świecie trzymają się tych samych nauk i wierzeń biblijnych.
    ● Tworzą zjednoczoną społeczność, w której nie ma podziałów na tle rasowym, etnicznym bądź klasowym.
    ● Nie mają żadnych powiązań z innymi wyznaniami - katolickimi, protestanckimi ani prawosławnymi.

    WIERZENIA
    ● Wierzą, że istnieje tylko jeden prawdziwy Bóg, który ma na imię Jehowa.
    ● Nie utożsamiają Jezusa z Bogiem Wszechmocnym i nie uznają doktryny o Trójcy.
    ● Kierują się naukami Jezusa i okazują mu szacunek jako Synowi Bożemu.
    ● Nie adorują krzyża i nie czczą Boga za pomocą wizerunków.
    ● Nie wierzą w ogniste piekło, do którego mieliby po śmierci trafiać wszyscy źli ludzie.
    ● Wierzą, że Bóg obdarzy posłusznych Mu ludzi doskonałością i wiecznym życiem w ziemskim raju.
    Świadkowie Jehowy są przekonani, że ich religia stanowi odrodzoną formę chrystianizmu, którą w I wieku praktykowali apostołowie Jezusa. www.jw.org/pl wol.jw.org/pl/wol/s/r12/lp-p?q=%C5%9Awiadkowie+Jehowy&p=par wol.jw.org/pl/wol/h/r12/lp-p
  • 24.09.17, 01:06

    "Świadkowie Jehowy są przekonani, że ich religia stanowi odrodzoną formę chrystianizmu, którą w I wieku praktykowali apostołowie Jezusa." - rafiner

    I tu jest największy problem, bo z tą formą z I wieku pozostaliście na poziomie także nauki i wiedzy o wszechświecie z tego czasu.
    - 6 dni stworzenia świata, ulepienia człowieka z gliny, pokrycie najwyższych szczytów górskich w potopie, bóg osobowy (na wzór dużo wcześniejszych bogów pogańskich), Ziemia centrum kosmosu, Słońce obiegające Ziemie, i inne niedorzeczności zawarte w Biblii.

    --
    -----
    "Czas spędzony z kotem, nigdy nie jest stracony"
  • 24.09.17, 08:26
    Skąd się wzięła materia, z której powstał wszechświat?
    Uczeni odkryli, że materia jest skoncentrowaną formą energii. Potwierdzeniem tego jest eksplozja ładunku nuklearnego. Astrofizyk Josip Kleczek oświadczył: „Większość cząstek elementarnych, jeśli nie wszystkie, można utworzyć przez materializację energii” (The Universe, Boston 1976, t. 11, s. 17).
    Skąd może pochodzić taka energia? W Biblii zadano pytanie: „Kto stworzył te rzeczy [gwiazdy i planety]?”, a następnie powiedziano o Jehowie Bogu: „Dzięki obfitości dynamicznej energii — jako że jest również pełen werwy w swej mocy — ani jednej z nich nie brak” (Izaj. 40:26). A zatem sam Bóg jest źródłem wszelkiej „dynamicznej energii”, która była potrzebna do stworzenia wszechświata.
    Czy wszystkie materialne dzieła stwórcze powstały 6—10 tysięcy lat temu w ciągu zaledwie sześciu dni?
    Przeczą temu fakty: 1) Na półkuli północnej można w bezchmurną noc zobaczyć Wielką Mgławicę Andromedy. Potrzeba około 2 000 000 lat, aby jej światło dotarło do Ziemi, co dowodzi, że wszechświat musi liczyć co najmniej miliony lat. 2) Istnienie końcowych produktów rozpadu promieniotwórczego w skałach Ziemi stanowi dowód, że niektóre formacje skalne pozostają nienaruszone od miliardów lat.
    Rodzaju 1:3-31 nie mówi o początkach tworzenia materii ani ciał niebieskich. Opisuje przygotowanie już istniejącej Ziemi, żeby mogli na niej zamieszkać ludzie. W zakres tego wchodziło stworzenie podstawowych gatunków roślin, form życia w morzu, stworzeń latających, zwierząt lądowych oraz pierwszej pary ludzkiej. Wszystko to — według wspomnianego opisu — zostało stworzone w ciągu sześciu „dni”. Niemniej hebrajskie słowo tłumaczone na „dzień” ma różne znaczenia, między innymi: ‛długi okres; czas, w którym się dzieje coś nadzwyczajnego’ (W. Wilson, Old Testament Word Studies, Grand Rapids, Michigan 1978, s. 109). Użycie tego słowa nasuwa wniosek, że każdy „dzień” mógł trwać tysiące lat.
  • 24.09.17, 09:48
    rafiner napisał:

    > Skąd się wzięła materia, z której powstał wszechświat?

    >Użycie tego słowa nasuwa wniosek, że każdy „dzień” mógł trwać tysiące lat.

    Dopiero katolickiemu teologowi Kopernikowi Jehowa objawił , jak to jest z tą stworzona Ziemią i tymi światłami zawieszonymi na niebie.Gdyby nie oświecenie katolika, to dalej wierzyłbyś, że Jozue zatrzymał Słońce,aby Izraelitów za szybko nie zastała noc.
    Bujaj się z tymi biblijnymi mądrościami.
  • 25.09.17, 08:51
    „Nie da się rozmawiać o sprawach duchowych bez zaangażowania serca i uczuć”(Łukasza 24:32) I rzekli jeden do drugiego: „Czyż nasze serca nie płonęły, gdy w drodze do nas mówił i w pełni objaśniał nam Pisma?”(1 Tymoteusza 2:3-5) Szlachetne to i miłe w oczach naszego Wybawcy, Boga, 4"którego wolą jest, by ludzie wszelkiego pokroju zostali wybawieni i doszli do dokładnego poznania prawdy. 5"Albowiem jeden jest Bóg, jeden też pośrednik między Bogiem a ludźmi, człowiek, Chrystus Jezus". Dlaczego warto studiować Biblię?  tv.jw.org/#pl/video/VODBible/pub-wsb_x_VIDEO
  • 24.09.17, 11:24
    Do rafiner

    Pierwsza połowa tekstu jest prawidłowa. Materia to skoncentrowana forma energii i nawet istnieje wzór matematyczny E=mc2 (A.Einsteina). Aby powstała materia po chwili Wielkiego Wybuchu potrzebne były cząstki elementarne, odkryte niedawno w Wielkim Zderzaczu Hadronów nazwane bozonami Higgsa (dostał za to nagrodę Nobla, że przewidział istnienie takich cząstek tylko w kilka chwil po Wielkim Wybuchu). Wszystko co ma mniejszą prędkość od prędkości światła w danym ośrodku posiada masę. Bozony Higgsa "zakrzywiły" przestrzeń i zwolniły prędkość cząstek elementarnych i tym samym umożliwiły powstanie pierwszych atomów wodoru.
    Przed Wielkim Wybuchem nie było przestrzeni ani czasu, a więc niemożliwym jest istnienie boga osobowego, bo nie było "miejsca" ani "chwili" na jego istnienie.
    Co do drugiej połowy twojego tekstu czyli opisu Księgi Rodzaju, należy dodać ewolucję w powstawaniu gatunków wszystkich organizmów żywych łącznie z człowiekiem i "będziemy w domu".
    W całym wszechświecie nie ma oddziaływań natychmiastowych (podstawowe założenie teorii względności), każde oddziaływanie ma swój nośnik. Nie można nic stworzyć przez gest lub wypowiedziane słowa. Trochę się dziwię, że jako ŚJ dobrze sformułowałeś część pierwszą tekstu, a nawet cały jakbyś dodał jeszcze ewolucję w powstawaniu organizmów żywych oraz wykluczył boga osobowego (starszy Pan z brodą, który się nie starzeje i nie musi się golić, jest jak czarodziej, jak mag, który wszystko może zrobić przez gest lub wypowiedziane zaklęcie i może być niewidzialny).
    Bardzie "strawnym" jest pojęcie boga w formie energetycznej połączonej z inteligencją i działającego poprzez prawa natury ale z kolei taka forma nie może mieć syna, bo to jest ludzkie przekazywanie genów przez czas.

    --
    -----
    "Czas spędzony z kotem, nigdy nie jest stracony"
  • 25.09.17, 09:19
    Dlaczego niektórzy naukowcy wierzą w Boga
    UCZENI nieustannie odkrywają tajemnice wszechświata i życia tętniącego na naszej planecie. Jednak zarówno oni, jak i laicy stają w obliczu fundamentalnych pytań: Jak powstał wszechświat? Co istniało wcześniej? Dlaczego wszystko wydaje się tak zaprojektowane, by podtrzymywać życie? Jak w ogóle powstało życie na ziemi?
    Nauka wciąż nie potrafi odpowiedzieć na te pytania. Niektórzy wątpią, czy kiedykolwiek zdoła to uczynić. Dlatego wielu badaczy postanowiło na nowo przeanalizować swoje poglądy i wierzenia. Rozważmy trzy kwestie, które skłaniają ich do zastanowienia się nad istnieniem Stwórcy. wol.jw.org/pl/wol/d/r12/lp-p/102004442#h=1:0-47:0
  • 25.09.17, 13:51
    "Nauka wciąż nie potrafi odpowiedzieć na te pytania. Niektórzy wątpią, czy kiedykolwiek zdoła to uczynić. Dlatego wielu badaczy postanowiło na nowo przeanalizować swoje poglądy i wierzenia." - rafiner

    Nauka nie potrafi jeszcze odpowiedzieć w całości - jak powstał wszechświat?
    Tak samo jak nie można odpowiedzieć jak powstał Bóg? Kto Go stworzył?

    --
    -----
    "Czas spędzony z kotem, nigdy nie jest stracony"
  • 25.09.17, 19:30
    kociak40 napisał:

    > Tak samo jak nie można odpowiedzieć jak powstał Bóg? Kto Go stworzył?
    >
    Ja nie.Tak wybujałej wyobraźni, to ja nie mam.
    Mitomani owszem.
  • 25.09.17, 20:39
    pocoo napisała:

    > kociak40 napisał:
    >
    > > Tak samo jak nie można odpowiedzieć jak powstał Bóg? Kto Go stworzył?
    > >
    > Ja nie.Tak wybujałej wyobraźni, to ja nie mam.
    > Mitomani owszem.


    Nie mając odpowiedzi "kto stworzył świat?" przesuwamy tylko pytanie na bardziej złożoną formę i kończymy to pytanie. Tak jak wiara w czary i czarodzieja. Może on wszystko i nie pytamy na jakiej zasadzie. Aby nie było dalszych pytań - "kto stworzył Boga?" zakładamy, że Bóg był zawsze, nie miał początku i nie będzie miał końca. Jeżeli tak, to jest dużo prostsze stwierdzenie - "energia była zawsze, nie miała początku i nie ma końca". Na to mamy fizyczne zdefiniowanie i potwierdzone rzeczywistością - "Prawo zachowania energii". Energia, to wielkość fizyczna skalarna i charakteryzuje się zdolnością do wykonania pracy, nie może powstać z niczego i nie może zniknąć. Może jedynie zmieniać swą formę (rodzaj). Aby energia miała określone działanie sprawcze potrzebuje tylko praw fizycznych, a te są takie same we wszechświecie i niezmienne.

    --
    -----
    "Czas spędzony z kotem, nigdy nie jest stracony"
  • 25.09.17, 17:52
    rafiner napisał:


    > Nauka wciąż nie potrafi odpowiedzieć na te pytania.

    No to odpowiedz.Czy Jehowa stworzył dinozaury i dlaczego je uśmiercił? W Biblii są wszystkie odpowiedzi.Proszę o wersety na konkretnie zadane pytania.
  • 29.09.17, 22:05
    DZIEŃ PIĄTY
    Bóg stwarza liczne zwierzęta morskie i latające, zdolne do rozmnażania się w obrębie swoich rodzajów (Rodzaju 1:20-23).
    (Rodzaju 1:21) I Bóg przystąpił do stworzenia wielkich potworów morskich i wszelkiej ruszającej się duszy żyjącej, którymi według ich rodzajów zaroiły się wody, i wszelkiego latającego stworzenia skrzydlatego, według jego rodzaju. I Bóg zobaczył, że to jest dobre.
    Podrobione skamieliny
    „Przez 116 lat Państwowe Muzeum Walii w Cardiff szczyciło się skamieniałym szkieletem żyjącego jakieś 200 milionów lat temu drapieżnika, który pływał w oceanach w okresie jury” — czytamy w brytyjskim dzienniku The Guardian. „Kiedy pracownicy muzeum uznali, że skamielinę ichtiozaura, wodnego mięsożercy, należy wyczyścić, wykryli oszustwo”. „Pod pięcioma warstwami farby znaleźliśmy dowody misternego fałszerstwa” — oznajmiła konserwator Caroline Buttler. „Okazało się, iż eksponat powstał w wyniku połączenia dwóch rodzajów ichtiozaurów oraz sprytnie spreparowanych elementów”. Zamiast się go pozbyć, postanowiono go wystawić jako przykład fałszerstwa.
  • 30.09.17, 00:47

    Po co jakieś cytaty przytaczasz z bajek? To dla ciebie jest to "prawda objawiona" dla innych bajki. Nie możesz tego zrozumieć? Wyodrębniliście się ze społeczeństwa, zorganizowaliście własną sektę i szukacie jeleni do płacenia składek. Nie bierzecie udziału w życiu publicznym, zwodzicie ludzi własną głupotą i siedzicie na walizkach czekając na Armagedon. Jest XXI wiek, ogromny rozwój nauki i Wasza sekta jest bez przyszłości. Matematyka, fizyka, chemia - to jest klucz do zrozumienia przeszłości, teraźniejszości i przyszłości, a nie bajki.

    --
    -----
    "Czas spędzony z kotem, nigdy nie jest stracony"
  • 30.09.17, 10:19
    Precyzyjne dostrojenie podstawowych oddziaływań — dziełem przypadku?
    Jedno z podstawowych zagadnień ma związek z precyzją widoczną we wszechświecie. Dlaczego obserwowane w nim prawa i stałe fizyczne są idealnie dopasowane, dzięki czemu może istnieć nasza planeta wraz z nieprzeliczonymi formami życia?
    Na czym polega to precyzyjne dostrojenie? Przykładem mogą być cztery podstawowe oddziaływania: elektromagnetyczne, grawitacyjne, silne i słabe.* Mają one wpływ na każdy element wszechświata. Są tak doskonale zharmonizowane, że nawet najmniejsze zachwianie tej równowagi zagrażałoby istnieniu wszelkiego życia.
    Zdaniem wielu logicznie myślących osób nie można tego wszystkiego przypisać zwykłemu zbiegowi okoliczności. Znany fizyk John Polkinghorne, pracujący niegdyś na uniwersytecie w Cambridge, oświadczył: „Kiedy sobie uświadomimy, że warunkiem istnienia wszechświata w znanej nam postaci jest niesamowicie precyzyjne dopasowanie praw natury, w umyśle rodzi się przeświadczenie, że wszechświat nie powstał przypadkowo, lecz jest wynikiem celowego działania”.
    Podobnie wypowiedział się australijski fizyk Paul Davies: „Niewątpliwie wielu naukowców gwałtownie sprzeciwia się powoływaniu na argumenty metafizyczne (...). Pogardliwie odnoszą się oni do przekonania, że mógłby istnieć Bóg, czy nawet jakiś nieosobowy czynnik stwórczy (...) Osobiście nie podzielam tej pogardy (...) Nie mogę uwierzyć, że nasze istnienie w tym Wszechświecie miałoby być jedynie kaprysem losu, (...) malutkim omsknięciem się w wielkim kosmicznym dramacie” (tłum. M. Krośniak).
  • 30.09.17, 11:32

    " wszechświat nie powstał przypadkowo, lecz jest wynikiem celowego działania”. - rafiner

    I tą niewiadomą działania przerzuciłeś na inną formę - na Boga. Zatem powstaje pytanie - skąd wziął się Bóg? Kto Go stworzył i dał mu taką możliwość sprawczą na gesty i słowa? To jest tak jak przypisujemy czarodziejską moc magowi, czarodziejowi, i wierzymy, że wszystko może zrobić co tylko chce i nie wchodzimy już na jakiej zasadzie może to zrobić. Wiara w czary, w fokus-pokus.

    --
    -----
    "Czas spędzony z kotem, nigdy nie jest stracony"
  • 30.09.17, 07:35
    rafiner napisał:

    > DZIEŃ PIĄTY
    > Bóg stwarza liczne zwierzęta morskie i latające, zdolne do rozmnażania się w ob
    > rębie swoich rodzajów (Rodzaju 1:20-23).

    Kiedy stworzył dinozaury lądowe i dlaczego je uśmiercił? Wersety biblijne proszę.
  • 30.09.17, 17:16
    Kiedy Bóg stworzył dinozaury oraz kiedy one wymarły?
    Biblia nie zawiera w swej treści bezpośredniej odpowiedzi na te pytania. Według sprawozdania zamieszczonego w Księdze Rodzaju zwierzęta zostały stworzone w ciągu piątego i szóstego okresu stwarzania, które też bywają określane mianem „dni”. Jeżeli wyrażenie hebrajskie tłumaczone na „wielkie potwory morskie” (po hebrajsku: tanninim’) obejmuje dinozaury, które w dużej mierze żyły na podmokłych, bagnistych terenach, oznaczałoby to, że były stworzone w piątym „dniu” (Rodz. 1:21). Nie wiemy, czy utrzymały się aż do czasu, gdy został stworzony człowiek (co nastąpiło pod koniec szóstego „dnia”). Zapewne wyginęły najpóźniej w czasie potopu za dni Noego. Dinozaury były gadami, a niektóre zarówno z budowy, jak i z innych względów przypominały jaszczurki (wyraz sauros jest właściwie greckim odpowiednikiem nazwy „jaszczurka”; w „Septuagincie” występuje w Księdze Kapłańskiej 11:29 właśnie słowo saura). Nie wszystkie gatunki dinozaurów odznaczały się gigantycznymi rozmiarami. Gdyby więc nawet żyły aż do potopu, nie trzeba było zabierać do arki po parze tak olbrzymich zwierząt. Dla spełnienia Boskiego nakazu wystarczyło zabranie do środka mniejszych przedstawicieli danej rodziny, czyli „rodzaju”. — Rodz. 6:19, 20; 7:14, Poz.
    Pewne przekłady Biblii, zazwyczaj starsze, aby oddać hebrajski wyraz tanninim’ („potwory morskie”, NW), stosują słowo „smoki” (Ps. 74:13, Szeruda; Ps. 148:7, Gd; Izaj. 27:1, Gd). Określenie „smok” (po grecku: drakon) występuje także w Pismach Greckich. Niektórzy uważają, że pojęcie to niekoniecznie wywodzi się z czysto mitycznych źródeł, lecz mogło pierwotnie odnosić się do ogromnych stworzeń, takich właśnie jak dinozaury, a dopiero dłuższy czas po wymarciu tych potworów nabrało odcienia mitycznego. Warto też wspomnieć, że wiele mitycznych wyobrażeń „smoka” bardzo przypomina pewne gatunki zaliczone do tej rodziny potężnych gadów, do której należały także dinozaury.
  • 30.09.17, 22:27

    " Dla spełnienia Boskiego nakazu wystarczyło zabranie do środka mniejszych przedstawicieli danej rodziny" - rafiner

    Po co zabierał insekty? Muchę tse-tse, pluskwę, kleszcze, komara przenoszącego malarię, wesz odzieżową, wesz łonową itd. Wesz łonową zapewne przewiozła żona Noego i musiała się nielicho drapać w pewnym miejscu, że też Noe tego nie zauważył. A zwierzęta z innych kontynentów jak niedźwiedź polarny, pingwiny, dziobak australijski itd. same do Noego przyszły, czy musiał podróżować do nich, aby je zabrać?

    --
    -----
    "Czas spędzony z kotem, nigdy nie jest stracony"
  • 01.10.17, 08:39
    Jestem przekonany, że Bóg wie znacznie więcej o pochodzeniu wszechświata i żywych tworów niż jakikolwiek człowiek, który dopiero niedawno pojawił się na arenie dziejów. — (Rzymian 11:33, 34) O głębokości Bożego bogactwa i mądrości, i wiedzy! Jakże niezbadane są jego sądy i jak nie do wyśledzenia jego drogi! 34 Bo „kto poznał umysł Jehowy lub kto został jego doradcą?”
  • 01.10.17, 10:23
    rafiner napisał:

    > „kto poznał umysł Jehowy lub kto został jego doradcą?”

    Podaj jeden , jedyny przykład boskiej mądrości Jehowy.Mądrości zadziwiającej przeciętnego ucznia podstawówki.
    Gdyby nie oświecenie katolickiego kanonika Kopernika przez Jehowę, to do tej pory stąpałbyś po biblijnej płaskiej ziemi, którą stworzył Jehowa.Nie pisz o psalmie i "okręgu ziemi" bo się jeszcze bardziej ośmieszysz.Dlaczego oświecił katolika, a nie kogoś ze swojego wybranego narodu? Przecież Kopernik umarł jako katolik.Duch święty go nie nawrócił.
    Jozue zatrzymał Słońce z woli Jehowy.Dokładnie opisano to wydarzenie bez jakiejkolwiek symboliki.
  • 02.10.17, 08:41
    Naukowcy łamią też sobie głowy, by wytłumaczyć wyjątkową złożoność otaczającego nas świata. Przecież jak podpowiada zdrowy rozsądek, im coś jest bardziej skomplikowane, tym mniej prawdopodobne, że powstało przez przypadek. Rozważmy pewien przykład.
    Aby uformował się łańcuch DNA, stanowiący jeden z podstawowych składników organizmów żywych, musi zajść mnóstwo reakcji chemicznych w ściśle określonej kolejności. Ponad 30 lat temu dr Frank Salisbury z Uniwersytetu Stanu Utah w USA obliczył prawdopodobieństwo samoistnego utworzenia się niezbędnej do powstania życia cząsteczki DNA. Okazało się ono tak niewielkie, że z matematycznego punktu widzenia proces taki jest niemożliwy.*
    Złożoność żywych organizmów jest widoczna zwłaszcza wtedy, gdy mają one skomplikowane organy, które byłyby bezużyteczne bez innych skomplikowanych organów. Zwróćmy uwagę na sprawę reprodukcji.
    Według teorii ewolucyjnych organizmy żywe rozmnażały się i stopniowo stawały coraz bardziej złożone. Na pewnym etapie u samic rozmaitych gatunków musiałyby się rozwinąć żeńskie komórki płciowe, które podczas zapłodnienia łączyłyby się z męskimi komórkami rozrodczymi. Aby zapewnić potomstwu właściwą liczbę chromosomów, komórki płciowe zarówno męskie, jak i żeńskie przechodzą niezwykły proces zwany mejozą, podczas którego ilość chromosomów zmniejsza się o połowę. Dzięki temu u potomstwa nie pojawia się ich nadmiar.
    Oczywiście taki właśnie proces musiałby wystąpić u najrozmaitszych istot żywych. Jak więc „pramatka” każdego gatunku uzyskała zdolność rozmnażania się przy udziale w pełni rozwiniętego „praojca”? Jak to się stało, że chromosomy w ich komórkach rozrodczych nagle zaczęły się redukować o połowę, tak iż powstawał zdrowy potomek przypominający rodziców? A jeśli cechy płciowe rozwijały się stopniowo, to jak samce i samice poszczególnych gatunków przetrwały, skoro początkowo ważne narządy rozrodcze były wykształcone tylko częściowo?
    Nawet u jednego gatunku prawdopodobieństwo przypadkowego pojawienia się takiej współzależności reprodukcyjnej jest niewyobrażalnie małe. A twierdzenie, że wystąpiła u wielu gatunków, wręcz przeczy logice. Czy ewolucja — oparta tylko na teorii — potrafi wyjaśnić wspomnianą złożoność? W jaki sposób przypadkowe, bezcelowe procesy mogły doprowadzić do zainicjowania tak skomplikowanych, współdziałających ze sobą systemów? Organizmy żywe dostarczają mnóstwa dowodów, że zostały mądrze zaprojektowane; świadczą więc o istnieniu inteligentnego Projektanta.
    Do takiego wniosku doszło sporo uczonych. Na przykład matematyk William A. Dembski napisał, że ‛inteligentne zaprojektowanie dostrzegalne w przyrodzie można wyjaśnić tylko wtedy, gdy uwzględnimy istnienie inteligentnej praprzyczyny’. A biochemik molekularny Michael Behe oświadczył: „Możesz wierzyć w darwinizm i być dobrym katolikiem. Ale analizując dowody dostarczane przez biochemię, trudno wierzyć w teorię Darwina i jednocześnie być rozsądnie myślącym naukowcem”. *Przypis
    Naukowiec ten założył, że na stu trylionach (10⁠20) „gościnnych” planet mogła w ciągu czterech miliardów lat powstać w wyniku naturalnych reakcji chemicznych pojedyncza cząsteczka DNA. Jakie jest prawdopodobieństwo jej samoistnego powstania? Wynosi ono 1 do 10⁠415 (jedynka z 415 zerami)!
  • 01.10.17, 10:28
    rafiner napisał:

    > „kto poznał umysł Jehowy lub kto został jego doradcą?”

    W niebie Jehowa zrobił Szatana swoim zastępcą. To żaden symbol.Przecież wiesz,że Szatan tak jak Jehowa, jest wszechwiedzący i wszechmocny.Szatan również ogarnia umysły wszystkich ludzi na Ziemi. Szatan jest z woli Jehowy o niebo lepszy od Jezusa . Wątpisz w to?
  • 02.10.17, 08:34
    Zakwestionowanie Bożego zwierzchnictwa nad światem. W rozmowie z Ewą Szatan (za pośrednictwem węża) w gruncie rzeczy zakwestionował prawowitość i prawość zwierzchnictwa Jehowy. Zasugerował, że Bóg niesłusznie pozbawił ją czegoś dobrego i że kłamał, gdy ostrzegał przed karą śmierci za zjedzenie zakazanego owocu. Ewa uwierzyła, iż stanie się podobna do Boga — będzie wolna i od Niego niezależna. Tym samym uznała Szatana za kogoś wyższego od Jehowy, za swego boga, choć w tamtym momencie najwyraźniej nie wiedziała, z kim naprawdę ma do czynienia. W ten sposób Szatan podporządkował sobie pierwszych ludzi i stał się rywalem Jehowy (Rdz 3:1-7).
  • 02.10.17, 13:37

    "W rozmowie z Ewą Szatan (za pośrednictwem węża) ... - rafiner

    W jakim języku rozmawiali?

    --
    -----
    "Czas spędzony z kotem, nigdy nie jest stracony"
  • 03.10.17, 13:16
    Najbardziej potocznym językiem w tamtych czasach był hebrajski.
  • 03.10.17, 10:07
    rafiner napisał:

    > W ten
    > sposób Szatan podporządkował sobie pierwszych ludzi i stał się rywalem Jehowy
    > (Rdz 3:1-7).
    Z woli Jehowy Szatan działa na ziemi.Wszechwiedzący Jehowa na ziemię go strącił, a nie na inną planetę.To Jehowa nie chciał raju na ziemi i bezgrzesznych ludzi.
    Szatan rywalem Jehowy? Stworzenie boskie rywalem stwórcy.Przecież Hioba zgnoił Szatan z pełnym poparciem Jehowy.Jak znasz historię Hioba to wiesz, że to Szatan poszedł w odwiedziny do swojego kumpla Jehowy i to Jehowa zapytał Szatana;"wędrowałeś po ziemi. Czy widziałeś sługę mojego Hioba?" (...) i polecenie Szatanowi ;" możesz zrobić z nim co chcesz, tylko go nie zabijaj". Nie wydaje mi się, żeby Jehowa i Szatan byli rywalami.Jak podłym trzeba być bogiem, aby rękami Szatana skazać na potworne tortury fizyczne i psychiczne wiernego sługę.
    Wszechwiedzący i wszechmocny Jehowa, podarował Szatanowi wszechmoc i wszechwiedzę, a z Jezusa zrobił ofiarę losu.To ci dopiero sprawiedliwy Jehowa.Obiecanki, cacanki...
  • 30.09.17, 23:46
    rafiner napisał:

    > Kiedy Bóg stworzył dinozaury oraz kiedy one wymarły?

    Zadziwiające, jak łatwo przychodzi tobie powtarzanie idiotyzmów.Czy ty zdajesz sobie sprawę z tego, o czym piszesz?
  • 01.10.17, 08:41
    (BT.Mateusza 11:25) W owym czasie Jezus przemówił tymi słowami: «Wysławiam Cię, Ojcze, Panie nieba i ziemi, że zakryłeś te rzeczy przed mądrymi i roztropnymi, a objawiłeś je prostaczkom. (1 Koryntian 1:19-21) Napisano bowiem: „Sprawię, że zginie mądrość mędrców, i odtrącę inteligencję intelektualistów”. 20 Gdzież jest mędrzec? Gdzież uczony w piśmie? Gdzież uczestnik dysput tego systemu rzeczy? Czyż Bóg nie obrócił mądrości świata w głupstwo? 21 Skoro bowiem w mądrości Bożej świat nie poznał Boga przez swą mądrość, Bóg uznał za dobre, by przez głupstwo tego, co jest głoszone, wybawić wierzących.
  • 01.10.17, 08:53
    pocoo napisała:

    > Zadziwiające, jak łatwo przychodzi tobie powtarzanie idiotyzmów.Czy ty zdajesz
    > sobie sprawę z tego, o czym piszesz?

    To jest charakterystyczna cecha wszystkich ŚJ. Żaden człowiek samodzielnie myślący nie wstąpi do tej sekty, nie może wierzyć w te idiotyzmy, które serwuje im centrala w USA.



    --
    -----
    "Czas spędzony z kotem, nigdy nie jest stracony"
  • 02.10.17, 08:49
    Świadkowie Jehowy otrzymują najwyższą nagrodę GBI za przyjazny dla środowiska projekt nowego Biura Głównego. www.jw.org/pl/wiadomo%C5%9Bci/wiadomo%C5%9Bci/regiony/usa/gbi-nagrody-za-przyjazny-dla-srodowiska-projekt/
  • 02.10.17, 18:40
    Nie odpowiadasz na zadane pytania tylko "zagadujesz" innymi tematami.

    Napisałeś we wcześniejszym swoim poście: - "W rozmowie z Ewą Szatan (za pośrednictwem węża) ...
    Podajesz fakty, a mnie chodzi o szczegół:

    W jakim języku rozmawiali?

    --
    -----
    "Czas spędzony z kotem, nigdy nie jest stracony"
  • 03.10.17, 08:53
    Niezliczone wieki przed stworzeniem ludzi Jehowa powołał do istnienia w niebie mnóstwo inteligentnych stworzeń duchowych, „synów Bożych” (Hioba 38:4, 7). Obdarzył ich — podobnie jak ludzi — wolną wolą. Przez długi czas wszyscy oni pozostawali lojalni wobec Boga. Ale nagle coś zburzyło tę harmonię. Co się wydarzyło?
    Gdy Bóg stworzył ludzi, pewien byt duchowy zaczął pożądać czegoś, co mu się nie należało — uwielbienia. Posługując się wężem, jak brzuchomówca kukiełką, ten zły anioł nakłonił pierwszą kobietę, Ewę, do nieposłuszeństwa wobec Stwórcy (Rodzaju 3:1-6). W Biblii tego buntownika określono mianem „pradawnego węża, zwanego Diabłem i Szatanem” (Objawienie 12:9). Jezus nazwał go „zabójcą”, który „nie stał mocno w prawdzie”. Powiedział też o nim, że „kiedy mówi kłamstwo, mówi zgodnie z własnym usposobieniem, gdyż jest kłamcą i ojcem kłamstwa” (Jana 8:44).
    Bunt Szatana poparli później inni duchowi „synowie prawdziwego Boga” (Rodzaju 6:1, 2). Po stuleciach nazwano ich „aniołami, którzy zgrzeszyli” oraz ‛aniołami, którzy nie zachowali swego pierwotnego stanowiska, lecz opuścili swe właściwe miejsce mieszkania’, czyli wyznaczone miejsce w niebie (2 Piotra 2:4; Judy 6). Przylgnęło do nich również miano demonów (Jakuba 2:19). W czasach biblijnych ci zbuntowani aniołowie zdołali odciągnąć wielu Izraelitów od czystego wielbienia Boga i dziś tak samo są zdecydowani odwrócić od Niego jak najwięcej ludzi (Powtórzonego Prawa 32:16, 17). W tym celu Szatan wraz z demonami sprytnie wykorzystuje kłamstwa religijne (2 Koryntian 11:14, 15).
  • 03.10.17, 10:20
    rafiner napisał:

    > Niezliczone wieki przed stworzeniem ludzi Jehowa powołał do istnienia w niebie
    > mnóstwo inteligentnych stworzeń duchowych, „synów Bożych”

    I kłania się księga Genesis; VI 1-10
    To byli zbuntowani aniołowie? Nie wydaje mi się.Tylko W biblii już nie opisano działalności tychże mocarzy sławnych na cały świat i ich potomków. Synowie "synów bożych" i ziemianek.Za wcześnie Jehowa ich potopił? A może to byli Herosi opisani w innych mitologiach? Może prawda ciebie wyzwoli z tego zamulenia.
  • 03.10.17, 12:54
    Biblijne dowody potwierdzają, że pewni aniołowie tak właśnie postępowali. W Liście Judy 6, 7 grzech Sodomczyków, którzy oddawali się wynaturzonym praktykom cielesnym, zestawiono z grzechem aniołów, „którzy nie zachowali swego pierwotnego stanowiska, lecz opuścili swe właściwe miejsce mieszkania”. Punktem wspólnym było to, że zarówno jedni, jak i drudzy ‛bez umiaru pogrążyli się w rozpuście i poszli za ciałem ku pożyciu sprzecznemu z naturą’. W Liście 1 Piotra 3:19, 20 wspomniano, że aniołowie okazali nieposłuszeństwo „za dni Noego” (2 Piotra 2:4, 5). A zatem buntowniczy aniołowie w czasach Noego dopuszczali się tego rodzaju grzechów, co mieszkańcy Sodomy i Gomory.
    Wyjaśnienie takie układa się w logiczną całość, gdy uwzględnimy, że „synowie prawdziwego Boga” wspomniani w Księdze Rodzaju 6:2, 4 to aniołowie, którzy się materializowali i utrzymywali niemoralne stosunki z kobietami.
  • 03.10.17, 19:17
    rafiner napisał:

    > Biblijne dowody potwierdzają, że pewni aniołowie tak właśnie postępowali.

    Ci, którzy się zbuntowali, zostali ze swoim przywódcą zrzuceni na ziemię przez Jehowę.A potem to aniołowie się buntowali i sami uciekali na ziemię.Ależ ten Jehowa ma siłę i dar przekonywania.

    >...wspomniani w Księdze Rodzaju 6:2, 4 to aniołowie, którzy się ma
    > terializowali i utrzymywali niemoralne stosunki z kobietami.

    Dlaczego niemoralne? Co w tym niemoralnego, że aniołowie zstępowali z nieba i brali sobie córki ziemskie za żony? Niemoralny to był Adam, który zapładniał swoje córki.A potem to już wszyscy wzajemnie kopulowali ,"rozradzali się i napełniali ziemię" z nakazu Jehowy.Kiedy po tułaczce Kain się ożenił ze swoją siostrzenicą , to dopiero wtedy Ewa urodziła trzeciego syna.Oni wszyscy byli niemoralni z woli Jehowy.
  • 04.10.17, 10:13
    Czy Biblię można zrozumieć?
    „W naszej rodzinie czytało się Biblię w każdą niedzielę. Nie powiem, żebym za tym przepadał. Chociaż wierzyłem, że to Księga od Boga, niewiele z niej rozumiałem” (Steven, Wielka Brytania). wol.jw.org/pl/wol/d/r12/lp-p/2009480
  • 05.10.17, 08:04
    rafiner napisał:

    > Czy Biblię można zrozumieć?

    Oczywiście, że można. Trzeba tylko wziąć pod uwagę realia i wierzenia przenikające się wzajemnie w czasach, gdy powstawały tesksty biblii.
  • 05.10.17, 08:47
    Dodam jeszcze kilka sugestii : GDZIE ZACZYNA SIĘ DOGMAT TAM KOŃCZY SIĘ MYŚLENIE. BIBLIA NIE WYMAGA OD NAS ŚLEPEJ WIARY W BOGA. BIBLIA TO MAPA DO UKRYTYCH SKARBÓW. Na nadludzkie pochodzenie Biblii wskazuje płynąca z niej niezrównana i niezawodna mądrość.  Jest źródłem pouczeń, pociechy i nadziei (Rzym 15:4). Słowo Boże przypomina bogate złoże diamentów. Największy wpływ na ludzkie życie wywiera Biblia. Zapoznanie się z tą Księgą ,pozwoli ci bliżej poznać Stwórcę. Dowiesz się, jak On postępuje, w czym ma upodobanie, a czego nienawidzi, oraz jak ogromną mocą i mądrością się odznacza. Udzieli ci odpowiedzi na nurtujące cię pytania : Po co tu jesteśmy ? skąd tyle cierpień ? gdzie są umarli ? dokąd zmierza ludzkość ? Dzięki czytaniu Biblii Bóg stanie się kimś realnym, będziesz miał czyste sumienie i cel w życiu. Zachowasz czystość moralną, wyzbędziesz się złości i sarkazmu. Przestaniesz się zamartwiać. Codzienna lektura Biblii dodaje siły do przetrwania najtrudniejszych momentów w życiu'.. Dobra nowina zawarta w Słowie Bożym pozwala nam poznać Stwórcę i nawiązać z Nim serdeczną więź. Dostarcza satysfakcjonujących odpowiedzi na ważne, życiowe pytania, ma moc zmieniać nasze życie, wlewa nadzieję w serca, a w obliczu trudności dodaje nam sił. Prawdziwa duchowość jest wynikiem zdobywania wiedzy o Bogu przez pilne studium Jego Słowa oraz rezultatem stosowania tej wiedzy w życiu. Prawda zawarta w Biblii to niezrównany skarb. Uwalnia od przesądów, wątpliwości i panicznego strachu. Daje nadzieję, radość i cel w życiu. Jezus oświadczył: `Poznacie prawdę, a prawda was wyzwoli' (Jana 8:32).
  • 05.10.17, 13:06
    rafiner napisał:

    > Dodam jeszcze kilka sugestii : GDZIE ZACZYNA SIĘ DOGMAT TAM KOŃCZY SIĘ MYŚLENIE
    > . BIBLIA NIE WYMAGA OD NAS ŚLEPEJ WIARY W BOGA. BIBLIA TO MAPA DO UKRYTYCH > SKARBÓW.

    Biblia jest tylko księga jak wiele innych, ale ludzie mają prawo wierzyć w dowolną bzdurę. Jeśli przyjmujesz, że biblia ma nadludzkie pokolenie, to logicznie rzecz biorąc musisz to samo przyjąć odnośnie koranu.

    > Na nadludzkie pochodzenie Biblii wskazuje płynąca z niej niezrównana i nie
    > zawodna mądrość. 

    Niezawodna mądrość? Jak np. ta że pełen miłości bóg zabija z premedytacją niemal wszelkie istoty ludzkie (w tym dzieci), żeby naprawić świat? Kolego, zacznij myśleć! smile

    > Dzięki czytaniu Biblii Bóg stanie się kimś realnym, będziesz miał czy
    > ste sumienie i cel w życiu. Zachowasz czystość moralną, wyzbędziesz się złości
    > i sarkazmu.

    Czytający bbiblię inkwizycjoniści też zachowali czystość moralną? A arcybiskup bzykający kleryków i codziennie czytający biblię ma czyste sumienie i jest moralnie czysty?
  • 06.10.17, 08:45
    Nie reprezentuje tej instytucji o której wspominasz. Świadkowie Jehowy — poznaj nas bliżej!
    Mieszkamy w różnych krajach i mówimy różnymi językami, ale łączą nas wspólne cele. Przede wszystkim chcemy przysparzać czci Jehowie — Bogu, o którym mówi Biblia, Stwórcy wszechrzeczy. Poza tym ze wszystkich sił staramy się naśladować Jezusa Chrystusa i z dumą nosimy miano chrześcijan. Każdy z nas regularnie poświęca czas na to, żeby pomagać innym w poznawaniu Biblii oraz dzielić się dobrą nowiną o Królestwie Bożym. I właśnie dlatego, że dajemy świadectwo, czyli rozmawiamy z ludźmi o Bogu Jehowie i Jego Królestwie, jesteśmy nazywani Świadkami Jehowy.
    Zapraszamy do zapoznania się z naszym serwisem internetowym. Czytaj Biblię w Internecie. Poznaj bliżej nas i nasze wierzenia. www.jw.org/pl/
  • 08.10.17, 13:42
    rafiner napisał:

    > Nie reprezentuje tej instytucji o której wspominasz. Świadkowie Jehowy — poznaj
    > nas bliżej!

    Takich sekt jak twoja były, są i będą tysiące. Głupich ludzi łatwo jest omamić religijnymi wymysłami.
  • 09.10.17, 09:24
    (1 Koryntian 3:18-20) Niechaj nikt samego siebie nie zwodzi: Jeżeli ktoś wśród was myśli, że jest mądry w tym systemie rzeczy, niech się stanie głupi, aby móc się stać mądrym. 19 Gdyż mądrość tego świata jest u Boga głupstwem; bo jest napisane: „On chwyta mądrych w ich własnej przebiegłości”. 20 I znowu: „Jehowa wie, że rozważania mędrców są daremne”.
  • 04.10.17, 08:21

    "Najbardziej potocznym językiem w tamtych czasach był hebrajski." - rafiner

    W czasach kiedy był tylko Adam i Ewa nie było żadnego języka hebrajskiego.
    Cywilizacje ludzkie, i to w długim czasie, wykształcają języki do wzajemnego porozumiewania się.
    Za czasów Adama i Ewy takich możliwości nie było. Rozmowa Ewy z szatanem w postaci węża to tylko bajka.

    --
    -----
    "Czas spędzony z kotem, nigdy nie jest stracony"
  • 04.10.17, 10:05
    Tak naprawdę to o co pytasz, nie potrzebne ci jest do zbawienia. - Jezus Chrystus nie uczył, że wszystkie religie to tylko różne drogi prowadzące do tego samego celu, którym jest zbawienie. W słynnym Kazaniu na Górze powiedział: „Wchodźcie przez wąską bramę, ponieważ szeroka i przestronna jest droga prowadząca do zagłady, a wielu jest tych, którzy tam nią idą; natomiast wąska jest brama i ciasna droga prowadząca do życia, a mało jest tych, którzy ją znajdują” (Mateusza 7:13, 14). Większość ludzi nie oddaje czci Bogu w sposób właściwy i tacy podążają drogą wiodącą do zagłady. Tylko nieliczni idą drogą prowadzącą do życia. wol.jw.org/pl/wol/d/r12/lp-p/2000403#h=5:0-8:1033
  • 04.10.17, 11:21

    "Tak naprawdę to o co pytasz, nie potrzebne ci jest do zbawienia." - rafiner

    A bajki, które tu serwujesz nam na forum są potrzebne? Głupoty uznawać za rzeczywistość, to nie jest droga do zbawienia tylko do większego zgłupienia.

    --
    -----
    "Czas spędzony z kotem, nigdy nie jest stracony"
  • 05.10.17, 10:00
    Wielu innych podobnie jak ty, tak myślą. Przed wiekami ludzie myśleli że ziemia jest płaska, ale czy od ich myślenia rzeczywiście stała się płaska? Jeżeli weźmiemy pod lupę te "głupoty" to okaże się że rzeczywistość jest inna : (1 Koryntian 3:18-20) Niechaj nikt samego siebie nie zwodzi: Jeżeli ktoś wśród was myśli, że jest mądry w tym systemie rzeczy, niech się stanie głupi, aby móc się stać mądrym. 19 Gdyż mądrość tego świata jest u Boga głupstwem; bo jest napisane: „On chwyta mądrych w ich własnej przebiegłości”. 20 I znowu: „Jehowa wie, że rozważania mędrców są daremne”. (Przysłów 2:10, 11) Gdy mądrość wejdzie do twego serca i poznanie stanie się miłe twej duszy, 11 strzec cię będzie umiejętność myślenia, chronić cię będzie rozeznanie,
  • 04.10.17, 23:06
    rafiner napisał:

    > Tak naprawdę to o co pytasz, nie potrzebne ci jest do zbawienia.

    Do zbawienia może i nie, ale do wiarygodności rzekomych słów Jehowy, boskiej niewiedzy, przypisywanych mu zbrodni i sadystycznej dobroci , już tak.
    Do zbawienia potrzebna jest wiara,że Jezus to syn Jehowy, który nie wiadomo po co musiał umrzeć z woli tatusia.Jezus umarł za te miliardy ludzi, którzy nie będą zbawieni , gdyż o Jehowie i Jezusie pojęcia nie mieli i nie mają.Jezus umarł, a każdy człowiek jest odpowiedzialny za swoje czyny.Po jaki gwint tatuś mu kazał umrzeć? Boskie widzimisię.
    Hindusi tak chcą słuchać o żydowskim Jehowie, jak ty o ich Wisznu.
  • 05.10.17, 08:57
    Dlaczego Jezus umarł? www.jw.org/pl/publikacje/filmy/#pl/mediaitems/VODBibleTeachings/docid-502016853_1_VIDEO www.jw.org/pl/publikacje/filmy/#pl/categories/AllVideos
  • 05.10.17, 08:10
    rafiner napisał:

    > Biblijne dowody potwierdzają, że pewni aniołowie tak właśnie postępowali.

    Jakie dowody??? Człowieku, zacznij myśleć! smile
  • 05.10.17, 08:36
    Pomyśl - co ci naukowcy tam robią i dlaczego w tym miejscu? archeologiabiblijna.wordpress.com/
  • 05.10.17, 12:53
    rafiner napisał:

    > Pomyśl - co ci naukowcy tam robią i dlaczego w tym miejscu? archeologiabiblijna.wordpress.com/

    To zależy - naukowcy wierzący w świętość biblii szukają nieistniejących dowodów na to, że biblijne bajki nie są bajkami. Natomiast naukowcy zdający sobie sprawę, że biblia to pomieszanie mitów z zapisami wydarzeń historycznych próbują oddzielić ziarno (czyli fakty) od plew (czyli mitów o podłożu religijnym).
  • 06.10.17, 08:54
    W periodyku Biblical Archaeology Review poinformowano, że odkrycia archeologiczne potwierdzają istnienie już „co najmniej 50” osób wspomnianych w Pismach Hebrajskich. Wśród nich jest 14 królów Judy i Izraela, między innymi takie znane postacie jak Dawid czy Ezechiasz, a także mniej znane, na przykład Menachem i Pekach. Na liście tej znajduje się pięciu faraonów i 19 królów Asyrii, Babilonii, Moabu, Persji i Syrii. Jednak monarchowie to nie jedyne osoby pojawiające się zarówno w doniesieniach biblijnych, jak i znaleziskach archeologicznych. Należą do nich też mniej znaczące postacie, takie jak arcykapłani, pewien sekretarz oraz inni urzędnicy.
    We wspomnianym czasopiśmie napisano również, że jeśli chodzi o potwierdzenie tożsamości wszystkich tych osób, „naukowcy w znacznym stopniu są zgodni”. W Chrześcijańskich Pismach Greckich występują jeszcze inne postacie historyczne, których istnienie poświadcza archeologia, na przykład Herod, Poncjusz Piłat, Tyberiusz, Kajfasz i Sergiusz Paweł.
  • 05.10.17, 08:08
    rafiner napisał:

    > Niezliczone wieki przed stworzeniem ludzi Jehowa powołał do istnienia w niebie
    > mnóstwo inteligentnych stworzeń duchowych, „synów Bożych” (Hioba 38:4, 7).

    A skąd wiesz, że to były niezliczone wieki? A jeśli niezliczone, to na jakiej podstawie to twierdzenie? Gdzie znajdowało się to niebo?

    Obda
    > rzył ich — podobnie jak ludzi — wolną wolą. Przez długi czas wszyscy oni pozost
    > awali lojalni wobec Boga. Ale nagle coś zburzyło tę harmonię. Co się wydarzyło?
    > Gdy Bóg stworzył ludzi, pewien byt duchowy zaczął pożądać czegoś, co mu się nie
    > należało — uwielbienia. Posługując się wężem, jak brzuchomówca kukiełką, ten z
    > ły anioł nakłonił pierwszą kobietę, Ewę, do nieposłuszeństwa wobec Stwórcy (Rod
    > zaju 3:1-6). W Biblii tego buntownika określono mianem „pradawnego węża, zwaneg
    > o Diabłem i Szatanem” (Objawienie 12:9). Jezus nazwał go „zabójcą”, który „nie
    > stał mocno w prawdzie”. Powiedział też o nim, że „kiedy mówi kłamstwo, mówi zgo
    > dnie z własnym usposobieniem, gdyż jest kłamcą i ojcem kłamstwa” (Jana 8:44).
    > Bunt Szatana poparli później inni duchowi „synowie prawdziwego Boga” (Rodzaju 6
    > :1, 2). Po stuleciach nazwano ich „aniołami, którzy zgrzeszyli” oraz ‛aniołami,
    > którzy nie zachowali swego pierwotnego stanowiska, lecz opuścili swe właściwe
    > miejsce mieszkania’, czyli wyznaczone miejsce w niebie (2 Piotra 2:4; Judy 6).
    > Przylgnęło do nich również miano demonów (Jakuba 2:19). W czasach biblijnych ci
    > zbuntowani aniołowie zdołali odciągnąć wielu Izraelitów od czystego wielbienia
    > Boga i dziś tak samo są zdecydowani odwrócić od Niego jak najwięcej ludzi (Pow
    > tórzonego Prawa 32:16, 17). W tym celu Szatan wraz z demonami sprytnie wykorzys
    > tuje kłamstwa religijne (2 Koryntian 11:14, 15).

    Poczytaj mitologię grecką. W niej też znjadziesz mnóstwo bajek.
  • 05.10.17, 08:43
    Długość dni stwarzania. Biblia nie podaje długości tych okresów stwarzania. Ale wszystkie sześć się zakończyło, gdyż w odniesieniu do szóstego z nich (podobnie jak do pięciu poprzednich) oznajmiono: „I nastał wieczór, i nastał ranek — dzień szósty” (Rdz 1:31). Nie powiedziano tak jednak o siódmym dniu, w którym Bóg zaczął odpoczywać, z czego wynika, iż wtedy się on nie skończył (Rdz 2:1-3). Poza tym jakieś 4000 lat po rozpoczęciu siódmego dnia, czyli dnia odpoczynku Bożego, Paweł wskazał, że trwa on dalej. W Hebrajczyków 4:1-11 powołał się na wcześniejszą wypowiedź Dawida (Ps 95:7, 8, 11) oraz na Rodzaju 2:2, po czym zachęcił: „Róbmy więc wszystko, co możemy, by wejść do tego odpoczynku”. Do czasów Pawła siódmy dzień trwał już tysiące lat i wtedy jeszcze się nie zakończył. Tysiącletnie panowanie Jezusa Chrystusa, którego w Biblii nazwano „Panem sabatu” (Mt 12:8), najwyraźniej wchodzi w skład większego sabatu — czyli właśnie dnia odpoczynku Bożego (Obj 20:1-6). Wynikałoby stąd, że rozpoczęcie owego dnia dzielą od jego zakończenia tysiące lat. Symboliczny tydzień złożony z dni opisanych w Rodzaju 1:3 do 2:3, z których ostatni to sabat, wydaje się odpowiadać tygodniowi, jaki uznawali Izraelici. Zgodnie z wolą Bożą obchodzili oni sabat siódmego dnia tygodnia (Wj 20:8-11). Skoro więc siódmy dzień trwa już tysiące lat, rozsądny wydaje się wniosek, że każdy z poprzednich sześciu dni, czyli okresów stwarzania, również trwał co najmniej tysiące lat.
    O tym, że jakiś dzień może trwać dłużej niż 24 godziny, świadczy także Rodzaju 2:4, gdzie wszystkie okresy stwarzania nazwano jednym „dniem”. Potwierdza to też natchniona wypowiedź Piotra, że „u Jehowy jeden dzień jest jak tysiąc lat, a tysiąc lat — jak jeden dzień” (2Pt 3:8). Poza tym pogląd, iż każdy z dni stwarzania obejmował nie dobę, lecz znacznie dłuższy okres, trwający tysiące lat, lepiej harmonizuje z dowodami, jakich dostarcza sama ziemia. <Poczytaj mitologię grecką. W niej też znjadziesz mnóstwo bajek. >cryingKaznodziei 12:11-13) Słowa mędrców są jak ościenie, a do wbitych gwoździ podobni są ci, którzy się zajmują zbiorami wypowiedzi; dał je jeden pasterz. 12 Jeśli chodzi o cokolwiek oprócz nich, mój synu, usłuchaj przestrogi: Sporządzaniu wielu ksiąg nie ma końca, a nadmierne oddawanie się im męczy ciało. 13 Konkluzja sprawy, po wysłuchaniu wszystkiego, jest następująca: Bój się prawdziwego Boga i przestrzegaj jego przykazań. Na tym bowiem polega cała powinność człowieka.
  • 05.10.17, 09:41

    " Potwierdza to też natchniona wypowiedź Piotra, że „u Jehowy jeden dzień jest jak tysiąc lat, a tysiąc lat — jak jeden dzień” (2Pt 3:8). " - rafiner

    Powiedział to Piotr zapewne po wypiciu narkotycznych ziół. W tamtych czasach Piotr był prorokiem, obecnie leczony byłby w szpitalu psychiatrycznym. Problem bez końca z tymi siedmioma dniami stwarzania, nie można tego logicznie wytłumaczyć w żaden sposób. O tą bajkę ŚJ oraz o "potop",który miałby pokryć najwyższe góry, stale się potykają i tak już pozostanie na wieki. Uznać to za alegorię morału bajkowego i po problemie.

    --
    -----
    "Czas spędzony z kotem, nigdy nie jest stracony"
  • 05.10.17, 12:59
    rafiner napisał:

    > Długość dni stwarzania. Biblia nie podaje długości tych okresów stwarzania.

    To oczywiste, że biblia nie podaje takich konkretów, bo nie może ich podawać. Bo jakże mógła istnieć miara dzienna/dobowa, skoro Ziemia była płąska i nie krążyła wokół Słońca? to bajeczki są, mój drogi, dla małych dzieci, a cała zabawa polega na tym, że większość dzieci nigdy z wiary w te bajeczki nie wyrasta. smile
    adać tygodniowi,

    >  Konkluzja sprawy, po wysłuchaniu ws
    > zystkiego, jest następująca: Bój się prawdziwego Boga i przestrzegaj jego przyk
    > azań. Na tym bowiem polega cała powinność człowieka.

    Cała powinność człowieka to żyć w strachu? No, no, niezbyt to zaszczytna powinność. wink
  • 06.10.17, 08:50
    Tej starożytnej Księdze można zaufać również ze względu na jej ścisłość naukową. Na przykład w czasach, gdy większość ludzi wierzyła, że ziemia jest płaska, jeden z pisarzy biblijnych napisał o ‛okręgu ziemi’, czyli kuli ziemskiej (Izajasza 40:22).* Ponad 3000 lat przed tym, jak słynny uczony Izaak Newton wyjaśnił, że planety utrzymują się w pustej przestrzeni kosmicznej dzięki grawitacji, w Biblii opisano Ziemię jako ‛zawieszoną na niczym’ (Hioba 26:7). W innym fragmencie sprzed 3000 lat tak przedstawiono obieg wody w przyrodzie: „Wszystkie rzeki idą do morza, wszakże morze nie wylewa; do miejsca, z którego rzeki płyną, wracają się, aby zaś stamtąd wychodziły” (Kaznodziei 1:7, Biblia gdańska). A zatem Autorem Biblii jest Stwórca wszechświata. *Hebrajski wyraz przetłumaczony w Izajasza 40:22 na „okrąg” może oznaczać również kulę. Dlatego niektóre przekłady Biblii mówią tu o „globie ziemskim” (Douay Version) lub „okrągłej ziemi” (Moffatt).
  • 06.10.17, 09:54
    rafiner napisał:

    > Tej starożytnej Księdze można zaufać również ze względu na jej ścisłość naukową
    > . Na przykład w czasach, gdy większość ludzi wierzyła, że ziemia jest płaska, j
    > eden z pisarzy biblijnych napisał o ‛okręgu ziemi’, czyli kuli ziemskiej (Izaja
    > sza 40:22).

    Dlatego potop dotyczył płaskiej ziemi?
    Dlatego Jozue zatrzymał Słońce?
    A okręgi wyborcze jaki mają kształt?
    Ośmieszasz się , ale zaraz zacytujesz werset o wyśmiewaniu i prześladowaniu narodu wybranego czasów ostatecznych.
    Dziwię się i dziwić nie przestanę.Dlaczego Jehowa natchnął duchem świętym katolików tak bardzo, że zredagowali Biblię z tych zwojów które im pasowały? A cztery ewangelie to też duch święty w nocy ułożył na kupkę spośród wielu innych w kościele katolickim.Dlaczego Jehowa tak bardzo skumał się z katolikami.Jehowa jest wszechwiedzący i wszechmocny.O la la.
    "No bo cóż kiedy ryby gadały tylko na niby,
    żaby na aby, aby, a rak byle jak".
    To powinno być mottem każdego wierzącego w biblijne baśnie.
  • 07.10.17, 09:24
    Historyk żydowski Józef Flawiusz potwierdził, że ok. 100 r. n.e. kanon Pism Hebrajskich już od dawna był ustalony, gdyż w dziele Przeciw Apionowi (I, 8 [38-40]), w którym odpierał zarzuty swych przeciwników, napisał: „Nie posiadamy tysięcy ksiąg niezgodnych, a nawet sprzecznych z sobą, lecz tylko dwadzieścia dwie. Zawierają one kronikę od zarania dziejów i słusznie są uznane [jako boskie] za wiarygodne. Pięć z nich to księgi Mojżesza, których treścią są prawa i tradycyjna historia od stworzenia człowieka aż do śmierci prawodawcy. (...) Co do okresu od śmierci Mojżesza aż do [śmierci] Artakserksesa, następcy Kserksesa na tronie perskim, to prorocy, którzy żyli po Mojżeszu, opisali wydarzenia swoich czasów w trzynastu księgach. Pozostałe cztery zawierają hymny do Boga i przepisy odnoszące się do postępowania ludzi w życiu”.
    A zatem kanoniczność danej księgi w żadnej mierze nie zależy od tego, czy uznaje ją lub odrzuca jakiś sobór, komitet bądź jakaś społeczność. Głos takich ludzi nienatchnionych przez Boga może być jedynie dodatkowym świadectwem potwierdzającym to, co On sam wcześniej uczynił poprzez upoważnionych przez siebie przedstawicieli
  • 06.10.17, 23:14

    " Na przykład w czasach, gdy większość ludzi wierzyła, że ziemia jest płaska, jeden z pisarzy biblijnych napisał o ‛okręgu ziemi’, czyli kuli ziemskiej (Izajasza 40:22)" - rafiner

    Tak jak wszyscy ŚJ prawisz bzdury. "okrąg ziemi" dotyczy koła, a nie kuli. Jak wejdziesz na pagórek i rozejrzysz się w koło, będziesz widział okrąg horyzontu ziemi. W swoich pisemkach z przypowieści "ucha igielnego" zmieniliście na "ucho igły do szycia". Tu chodziło o nazwę bramy jerozolimskiej zwanej "Uchem Igielnym" (ze względu na kształt) przy której Jezus powiedział tą przypowieść. Jesteście "mistrzami" bezmyślnego kłamstwa.

    --
    -----
    "Czas spędzony z kotem, nigdy nie jest stracony"
  • 07.10.17, 08:59
    Sprecyzuje twoją wypowiedź dot. "ucha igielnego". - UCHO IGŁY
    Chcąc zilustrować kwestię wejścia do Królestwa, Jezus Chrystus oznajmił: „Łatwiej jest wielbłądowi przedostać się przez ucho igły, niż bogaczowi dostać się do królestwa Bożego” (Mt 19:24; Mk 10:25). Według pewnej hipotezy „ucho igły” oznacza tu niewielką furtkę, przez którą wielbłąd zdołałby się przecisnąć po zdjęciu z niego obciążenia. Jednakże greckie słowo rafís tłumaczone w Mateusza 19:24 i Marka 10:25 na „igła” pochodzi od czasownika „szyć”. A wyrazem belòne, występującym się w równoległym sprawozdaniu w Łukasza 18:25, określano igłę chirurgiczną. Na temat tych dwóch greckich słów w dziele Vine’s Expository Dictionary of Old and New Testament Words (1981, t. 3, s. 106) powiedziano: „Pogląd, iż ‚ucho igielne’ to jakaś mała furtka, przyjął się w czasach nowożytnych — nic nie wskazuje na to, by uważano tak w starożytności. Wypowiedź Pana miała wskazać na coś niemożliwego dla ludzi i nie ma potrzeby łagodzić jej twierdzeniem, że chodziło o coś innego niż o zwykłą igłę”.
    Przykład ten, będący hiperbolą, podkreśla, jak trudno jest bogatemu człowiekowi nie tyle zacząć służyć Bogu, ile dostać się do Królestwa (Łk 13:24; 1Tm 6:17-19).
  • 07.10.17, 14:50

    Po co bezczelnie oszukujesz? Zapis w Ewangelii Mt (19:24) jest, cytuje dokładnie:
    "Jeszcze raz wam powiadam: Łatwiej jest wielbłądowi przejść przez ucho igielne, niż bogatemu wejść do królestwa niebieskiego" (a nie ucho igły). "Ucho Igielne" to nazwa bramy jerozolimskiej i nie chcę dalej twoich bredni czytać, bo zmieniasz zapis Ewangelii. Jesteście sterowani przez cwaniaków z USA, macie zmienione zapisy biblijne, aby tworzyć wyodrębnioną sektę. Krzyż zmieniliście na "pal" aby bardziej wyodrębnić się z chrześcijaństwa. Rzymianie nigdy nie "palowali" tylko przybijali do krzyża.
    Krzyż, ze względu na materiał (drewno) można nazwać "palem" ale "pala" krzyżem nie można nazwać, bo to inna konstrukcja. Krzyż miał formę litery "T" gdzie nad belką poziomą umieszczano tablicę z winą skazanego. Chrystus niosąc krzyż mógł to zrobić jeżeli miał on kształt litery "T" ale z gładkim drewnianym palem, nie mógł by tego zrobić. Wasza centrala w USA za pomocą "pisemek" i zmianą zapisów biblijnych umiejętnie wami steruje.

    --
    -----
    "Czas spędzony z kotem, nigdy nie jest stracony"
  • 07.10.17, 15:35
    kociak40 napisał:
    > Po co bezczelnie oszukujesz? Zapis w Ewangelii Mt (19:24) jest, cytuje dokładni
    > e:
    > "Jeszcze raz wam powiadam: Łatwiej jest wielbłądowi przejść przez ucho igielne,
    > niż bogatemu wejść do królestwa niebieskiego" (a nie ucho igły).

    Biblia, która do niedawna była Pismem Świętym wszystkich protestantów, obecnie nie obowiązuje Świadków Jehowy. Brooklyńskie Ciało Kierownicze ŚJ, odpowiednio poprawiło Biblię dla wszystkich "rafinerów".Napisali mu tak, to on tak bredzi.Co go obchodzi jak jest w oryginale.
  • 08.10.17, 08:37
    Czy Przekład Nowego Świata jest rzetelny? www.jw.org/pl/świadkowie-jehowy/faq/przekład-nowego-świata-rzetelny/
  • 09.10.17, 12:56
    rafiner napisał:

    > Czy Przekład Nowego Świata jest rzetelny? www.jw.org/pl/świadkowie-jehowy/faq/przekład-nowego-świata-rzetelny/

    Tak tobie powiedzieli i napisali.
    Ilość ksiąg Starego i Nowego Testamentu w obecnym wydaniu Biblii Świadków Jehowy , zgadza się z zawartością Biblii wydanej przez Brytyjskie i zagraniczne Towarzystwo Biblijne"? Na czym ta rzetelność polega? Kiedy jeszcze nie wynaleziono druku, to Biblię przepisywali rzetelnie i solidnie katoliccy zakonnicy.Alleluja.
  • 10.10.17, 08:39
    Skoro Jehowa natchnął ludzi do napisania tych ksiąg, to logicznie rzecz biorąc, czuwał też nad ich zebraniem i przechowywaniem, żeby zapewnić rodzinie ludzkiej trwały wzorzec — kanon — prawdziwego wielbienia. Według tradycji miał w tym swój udział Ezdrasz po ponownym osiedleniu się w Judzie żydowskich wygnańców. Niewątpliwie nadawał się do tej pracy, gdyż był jednym z natchnionych pisarzy biblijnych, kapłanem, a także „biegłym przepisywaczem w dziedzinie Prawa Mojżeszowego” (Ezd 7:1-11). Potem dodano tylko księgi Nehemiasza oraz Malachiasza. Kanon Pism Hebrajskich został więc ustalony pod koniec V w. p.n.e., a obejmował wówczas te same księgi co dziś. V w. p.n.e., nikt nie słyszał o katolikach.
  • 10.10.17, 20:51
    rafiner napisał:

    > Skoro Jehowa natchnął ludzi do napisania tych ksiąg, to logicznie rzecz biorąc (...)

    To jest właśnie jedno z kłamstw założycielskich, na których opieracie swoją fałszywą logikę i budujecie swoją wieżę absurdu. Obawiam się jednak, że nie jesteś w stanie tego zrozumieć.
  • 07.10.17, 15:29
    rafiner napisał:

    > Przykład ten, będący hiperbolą, podkreśla, jak trudno jest bogatemu człowiekowi
    > nie tyle zacząć służyć Bogu, ile dostać się do Królestwa (Łk 13:24; 1Tm 6:17-1
    > 9).
    To Świadkowie Jehowy są biedni jak kościelne myszy? Łatwiej im wejść do Królestwa niż tym bogatszym.
    A to Ciało Kierownicze Świadków Jehowy w Ameryce, nie ma szans na Królestwo. Sam możesz sprawdzić, jacy oni "biedni".W Internecie,to żadna filozofia, ale ty wolisz być ślepy, głuchy i otumaniony.
  • 07.10.17, 21:16

    "To Świadkowie Jehowy są biedni jak kościelne myszy?" - pocoo

    Kto jest winien temu, że mysz kościelna jest taka biedna?

    --
    -----
    "Czas spędzony z kotem, nigdy nie jest stracony"
  • 09.10.17, 13:06
    kociak40 napisał:
    > Kto jest winien temu, że mysz kościelna jest taka biedna?
    >
    Ci, którzy drenują kieszenie "wszystkim myszom kościelnym".
  • 08.10.17, 08:41
    (Filipian 3:8) Jeśli już o to chodzi, doprawdy też wszystko za stratę uznaję z uwagi na niezrównaną wartość poznania Chrystusa Jezusa, mojego Pana. Ze względu na niego zniosłem stratę wszystkiego i uznaję to wszystko za stertę śmieci, bylebym pozyskał Chrystusa.
  • 09.10.17, 13:02
    rafiner napisał:

    >Ze względu
    > na niego zniosłem stratę wszystkiego i uznaję to wszystko za stertę śmieci, by
    > lebym pozyskał Chrystusa.

    Tylko czy Jezus ciebie chce? Szczerze wątpię.Jezus nie potrzebuje fanatyków, którym wyprano mózg.To jest potrzebne tylko Brooklińskiemu Ciału Kierowniczemu Ś J.Nigdy się nie dowiesz, czy mam rację.
  • 09.10.17, 15:43
    "„Jehowa wie, że rozważania mędrców są daremne”. - rafiner

    Z mądrości mamy postęp w nauce, rozwój cywilizacyjny i techniczny, poznawanie wszechświata itd.
    Jehowa, to wymysł głupoty ludzkiej dla ograniczonych intelektualnie. Pozbawia własnej wolnej myśli, aktywności społecznej dla dobra państwa, zamyka w kręgu sekty, ma wzbudzać strach i czekanie na walizkach na Armagedon. "Obiecuje nadzieje" oczywiście nie za darmo.

    --
    -----
    "Czas spędzony z kotem, nigdy nie jest stracony"
  • 09.10.17, 16:11
    kociak40 napisał:

    > "„Jehowa wie, że rozważania mędrców są daremne”. - rafiner
    >
    > Z mądrości mamy postęp w nauce, rozwój cywilizacyjny i techniczny, poznawanie w
    > szechświata itd.

    To Jehowa dał ludziom ogień i koło.A co?

    > Jehowa, to wymysł głupoty ludzkiej dla ograniczonych intelektualnie.

    Ciągle proszę tych religijnych, aby podali jeden przykład mądrości wszechwiedzącego boga, który zadziwiłby dzieciaka z podstawówki.

    >...zamyka w kręgu se
    > kty, ma wzbudzać strach i czekanie na walizkach na Armagedon. "Obiecuje nadziej
    > e" oczywiście nie za darmo.

    Na pewno za dobrowolne datki do skrzyneczki. Dzięki nim Ciało Kierownicze na rękach nosi złote zegarki za ponad 20-30 tys dolarów każdy , aby dokładnie odmierzały czas do Armagedonu.A te brylanty na spinkach do krawatów mają migotać boskim blaskiem Jehowy.A te...szkoda słów na dowody "ubóstwa".Mam nadzieję,że rafiner wie, po jaki gwint jest to Ciało Kierownicze, które nie jest władzą zwierzchnią?

  • 10.10.17, 08:28
    (Rzymian 1:20-22) Albowiem jego niewidzialne przymioty — jego wiekuista moc i Boskość — są wyraźnie widoczne już od stworzenia świata, gdyż dostrzega się je dzięki temu, co zostało uczynione, tak iż oni są bez wymówki; 21 chociaż bowiem znali Boga, nie wychwalali go jako Boga ani mu nie dziękowali, lecz stali się pustogłowi w swych rozumowaniach, a ich bezrozumne serce ogarnęła ciemność. 22 Mimo zapewniania, iż są mądrzy, stali się głupi.
  • 10.10.17, 22:15

    "Skoro Jehowa natchnął ludzi do napisania tych ksiąg, to logicznie rzecz biorąc (...)" - rafiner

    To Jehowa sam nie umiał pisać? Mógł "tchnąć", tak jak w "ulepionego z gliny Adama" i Księgi by powstały samoistnie i to bez błędów. Wolał czekać ponad 1000 lat? W Islamie jest to lepiej "zorganizowane". Archanioł Gabriel podyktował zapis Koranu Mahometowi w całości i natychmiast.
    Widać Allah jest większym i mądrzejszym bogiem niż Jehowa.

    --
    -----
    "Czas spędzony z kotem, nigdy nie jest stracony"
  • 10.10.17, 23:30


    Jezeli Bog sam nam Biblie napisal, to bylibysmy ponad nim, a on da nas tylko autorem proszacym sie o ubostwo. Pojecie Boga nie mialo by sensu.
    Jezeli da ciebie spisany koran w "jedna noc " ma przewage prawdomownosci, madrosci i wyzszosci, niz Biblia spisana przez dziesiatki/setki lat, to watpie w mily czas spedzony z kotem😉

    --
  • 10.10.17, 23:31
    Sorry: jezeli by Bog.....

    --
    A jeżeli przyjdą Ateiści - powiedział Bóg. - To mnie nie ma...,

    no i jak ktos tobie powie, ze czas leczy rany, to uderz go z calej sily w morde i powiedz, ze zaraz przejdzie..........
    --
  • 11.10.17, 09:06
    luna67 napisała:
    > Jezeli Bog sam nam Biblie napisal, to bylibysmy ponad nim...

    A Dekalog bóg Jahwe napisał dwa razy. No i ukryli przed światem pismo boga.Było na pewno cudne, boskie, hebrajskie.
  • 11.10.17, 10:32
    Kto jest Autorem Biblii? www.jw.org/pl/publikacje/filmy/#pl/mediaitems/VODMinistryTools/docid-502016852_1_VIDEO
  • 11.10.17, 15:00
    rafiner napisał:

    > Kto jest Autorem Biblii?

    Wojacy Konstantyna Wielkiego , znaleźli zwoje w jaskiniach Qumran.Pokazali mu je.Wybrał te, które mu pasowały, a resztę kazał spalić. Czy Jehowa temu zbrodniarzowi podpowiedział, które nie są natchnione? Czy ty sobie ze mnie urządzasz kpiny?
  • 12.10.17, 08:20
    Czy treść Biblii została zmieniona? Nie. Mimo że przez tysiące lat treść Biblii przepisywano na nietrwałe materiały, porównanie starożytnych manuskryptów dowodzi, że treść tej księgi praktycznie nie została zmieniona.
    Czy to oznacza, że przy przepisywaniu nigdy nie popełniano błędów?
    Odnaleziono tysiące starożytnych rękopisów biblijnych. Niektóre z nich nieco się różnią, co wskazuje, że przy przepisywaniu zdarzały się błędy. Większość tych różnic jest mało istotna i nie wpływa na znaczenie. Jednak odkryto też kilka ważnych zmian. Są wśród nich takie, które wyglądają na podjęte dawno temu celowe próby zmodyfikowania tekstu Biblii. Rozważmy dwa przykłady:
    W 1 Jana 5:7 w niektórych starszych przekładach Biblii można znaleźć takie słowa: „Trzej są, którzy świadczą na niebie: Ojciec, Słowo i Duch Święty, a ci trzej jedno są” ​(Biblia gdańska). Jednak wiarygodne manuskrypty wskazują, że oryginalny tekst nie zawierał tych słów. Zostały one dodane dopiero później
     
    *. Dlatego usunięto je z godnych zaufania współczesnych przekładów.
    W starożytnych manuskryptach biblijnych tysiące razy pojawia się imię Boga. Jednak w wielu tłumaczeniach Biblii zastąpiono je tytułami takimi jak „Pan” czy „Bóg”.
    Skąd możemy mieć pewność, że Biblia nie zawiera wielu innych błędów, które dopiero zostaną odkryte?
    Obecnie mamy już do dyspozycji tak wiele odnalezionych manuskryptów, że wykrycie błędów stało się łatwiejsze niż kiedykolwiek
     
    *. Co analiza tych dokumentów mówi nam o dokładności dostępnej nam Biblii?
    W związku z Pismami Hebrajskimi (nazywanymi Starym Testamentem) uczony William Green oświadczył: „Śmiało można powiedzieć, że żadne inne starożytne dzieło nie zostało przekazane z taką dokładnością”.
    Na temat Chrześcijańskich Pism Greckich nazywanych też Nowym Testamentem, biblista Frederick Bruce powiedział: „Pisma tworzące Nowy Testament są znacznie lepiej potwierdzone niż liczne dzieła pisarzy klasycznych, których autentyczności nikt nie myśli podważać”.
    Frederic Kenyon, ekspert w dziedzinie manuskryptów biblijnych, oświadczył, że czytelnik „może wziąć do ręki całą Biblię i bez obawy czy wahania powiedzieć, że trzyma prawdziwe Słowo Boże, przekazywane bez istotnych zmian z pokolenia na pokolenie przez całe stulecia”.
    Co jeszcze dowodzi, że treść Biblii przetrwała do naszych czasów w niezmienionej formie?
    Kopiści — zarówno Żydzi, jak i chrześcijanie — nie pominęli fragmentów, które ujawniały poważne błędy popełniane przez lud Boży
     
    * (Liczb 20:12; 2 Samuela 11:2-4; Galatów 2:11-14). Zachowali również relacje biblijne, w których potępiono nieposłuszeństwo narodu żydowskiego, oraz te, które demaskowały wprowadzone przez ludzi fałszywe nauki (Ozeasza 4:2; Malachiasza 2:8, 9; Mateusza 23:8, 9; 1 Jana 5:21). Starannie przepisując te fragmenty Biblii, kopiści pokazali, że są godni zaufania i darzą wielkim szacunkiem święte Słowo Boga.
    Czy nie wydaje się logiczne, że skoro Bóg natchnął pisarzy biblijnych, to zadbał również, by tekst tej Księgi pozostał niezmieniony?
     
    * (Izajasza 40:8; 1 Piotra 1:24, 25). Przecież chciał, żeby korzyść z niej odnieśli nie tylko ludzie żyjący dawno temu, ale też w naszych czasach (1 Koryntian 10:11). Tak naprawdę „wszystko, co niegdyś napisano, napisano dla naszego pouczenia, abyśmy przez naszą wytrwałość i przez pociechę z Pism mieli nadzieję” ​(Rzymian 15:4).
    Jezus i jego naśladowcy cytowali z odpisów Pism Hebrajskich. Nie wyrażali zastrzeżeń co do ścisłości tych starożytnych tekstów (Łukasza 4:16-21; Dzieje 17:1-3).
  • 12.10.17, 09:08
    rafiner napisał:

    > Czy treść Biblii została zmieniona? Nie. Mimo że przez tysiące lat treść Biblii
    > przepisywano na nietrwałe materiały, porównanie starożytnych manuskryptów dowo
    > dzi, że treść tej księgi praktycznie nie została zmieniona.

    Słowo Jehowy jest niezmienne, a siła jego i wszechwiedza jest niepojęta.Tak? To o czym ty piszesz?Ja katolikom nie wierzę, a ty tak.Nawet znak graficzny zmienia sens.Kto złożył Biblię?Kto ją zredagował? Jaka była treść spalonych zwojów? Co na ten temat wiesz? Do tej pory odnajdują zwoje.Czasami w jaskrawy sposób przeczą zawartości Biblii.Są nieważne , ponieważ ty tak mówisz?
    A Ewangelie, które duch święty ułożył w katolickim kościele.Różnice w nich zawarte są niepotrzebne do zbawienia? Zgadza się, ale podważają boskie natchnienie.Tyle one warte, co zabawa w głuchy telefon.

  • 12.10.17, 17:22
    rafiner napisał:

    > Czy treść Biblii została zmieniona? Nie.

    Tak, została zmieniona. Ale nie to jest najważniejsze. Najważniejsze jest to, że każda sekta interpretuje biblię tak jak chce.

    > Skąd możemy mieć pewność, że Biblia nie zawiera wielu innych błędów, które dopi
    > ero zostaną odkryte?

    Mamy pewność, że biblia zawiera mnóstwo bajek.

    > W związku z Pismami Hebrajskimi (nazywanymi Starym Testamentem) uczony William
    > Green oświadczył: „Śmiało można powiedzieć, że żadne inne starożytne dzieło nie
    > zostało przekazane z taką dokładnością”.

    Powiedzieć można wszystko - dowolną bzdurę i dowolne kłamstwo.

    > Frederic Kenyon, ekspert w dziedzinie manuskryptów biblijnych, oświadczył, że c
    > zytelnik „może wziąć do ręki całą Biblię i bez obawy czy wahania powiedzieć, że
    > trzyma prawdziwe Słowo Boże, przekazywane bez istotnych zmian z pokolenia na p
    > okolenie przez całe stulecia”.

    To prawda, może śmiało powiedzieć - każdy fałsz może być wypowiedziany śmiało, ale śmiała wypowiedź nie czyni fałszu prawdą.

    > Czy nie wydaje się logiczne, że skoro Bóg natchnął pisarzy biblijnych, (...)

    To jest logika oparta na fałszywym założeniu.

    > Jezus i jego naśladowcy cytowali z odpisów Pism Hebrajskich. Nie wyrażali zastr
    > zeżeń co do ścisłości tych starożytnych tekstów (...)

    Gdybyś potrafił samodzielnie myśleć i czytać biblię w sposób nieskrzywiony religijną indoktrynacją, to dostrzegłbyś, że tzw. "święte ewangelie" zawierają zupełnie różne (sprzeczne) wypowiedzi Jezusa na ten sam temat rzekomo wygłoszone w tym samym miejscu i czasie.
  • 13.10.17, 08:22
    Krytycy od dawna twierdzą, iż w Ewangeliach roi się od sprzeczności. Historyk Will Durant przeanalizował relacje ewangeliczne w sposób czysto obiektywny — jako dokumenty historyczne. Dostrzegł w nich pozorne niezgodności, ale orzekł, że dotyczą one „drobiazgów, a nie istoty rzeczy; w sprawach zasadniczych Ewangelie synoptyczne są zadziwiająco zgodne i kreślą identyczną sylwetkę Chrystusa”.
    Rzekome sprzeczności występujące w sprawozdaniach ewangelicznych na ogół łatwo wyjaśnić. Oto przykład: W Ewangelii według Mateusza 8:5 powiedziano, że do Jezusa ‛podszedł pewien setnik, upraszając go’, by uzdrowił służącego. Natomiast w Łukasza 7:3 czytamy, iż człowiek ten „posłał do (...) [Jezusa] starszych spośród Żydów, aby go poprosili o przyjście i ocalenie (...) niewolnika”. Setnik wysłał starszych jako swych przedstawicieli. Mateusz podaje, iż setnik sam prosił Jezusa, bo to ów oficer miał prośbę, tyle że przedstawił ją za pośrednictwem starszych, którzy wystąpili w roli jego rzeczników. Jest to zaledwie jeden przykład ukazujący, iż pozorne nieścisłości da się wyjaśnić.
    A co powiedzieć o twierdzeniach wyższych krytyków, jakoby Ewangelie nie odpowiadały kryteriom prawdziwej historii? Will Durant pisze: „Zafascynowana swymi odkryciami wyższa krytyka zastosowała do Nowego Testamentu tak surowe testy na autentyczność, że w ich świetle setki wybitnych postaci ze starożytności — np. Hammurabi, Dawid, Sokrates — musiałoby przejść do świata legend. Do ewangelistów żywi się uprzedzenia i traktuje się ich według przyjętych z góry koncepcji teologicznych, gdy tymczasem upamiętnili oni wiele wydarzeń, które zwyczajni fantaści by przemilczeli — zabiegi apostołów o zaszczytne miejsce w Królestwie, ich rozpierzchnięcie się po aresztowaniu Jezusa, zaparcie się Piotra (...) Nikt, kto czyta te relacje, nie wątpi, że mówią one o rzeczywistych osobach”.
  • 13.10.17, 09:19
    rafiner napisał:

    > Krytycy od dawna twierdzą, iż w Ewangeliach roi się od sprzeczności.

    W trzech ewangeliach(oprócz ew.Jana) opisano Jezusa i łotrów ukrzyżowanych obok niego .Ilu urągało Jezusowi? Jeden , czy obaj? Jeżeli obaj, to słowa Jezusa do jednego z nich "jeszcze dzisiaj będziesz ze mną w raju", są pustą obiecanką.Skąd pewność, że jeden urągał , a nie obaj? Do wyboru, do koloru.
    Kto jako pierwszy spotkał się ze zmartwychwstałym Jezusem? Ile masz wersji?
    A zmartwychwstanie sprawiedliwych kiedy umarł Jezus? Siedzieli w grobach jeszcze trzy dni, gdyż Jezus musiał zmartwychwstać jako pierwszy? Potem poszli do miasta i widziało ich wielu.
    W ilu ewangeliach opisano ten"fakt", który był widocznie mniej istotny niż cud zamiany wody w wino przez Jezusa?
    Ja pytam o rzekome fakty , od których w ewangeliach aż się roi.
    Pisz na podstawie ewangelii, a nie tego "naukowo potwierdzonego", co ci pod czaszkę wciskają.
  • 14.10.17, 10:33
    Już w początkach chrystianizmu niektórzy krytycy twierdzili, że Ewangelie wzajemnie sobie zaprzeczają i dlatego nie zasługują na zaufanie. W obronie relacji ewangelicznych stanął syryjski pisarz Tacjan, żyjący między rokiem 110 a 180. Uważał, że wszelkie pozorne sprzeczności by zniknęły, gdyby te cztery sprawozdania umiejętnie zestawić w jednolitą narrację.
    Tacjan podjął się tego zadania. Nie wiadomo, czy pisał w języku greckim, czy syryjskim. W każdym razie około roku 170 ukończył Diatessaron. Dlaczego ta nienatchniona kompilacja jest dla nas interesująca?
    W XIX stuleciu krytycy Biblii zaczęli upowszechniać pogląd, jakoby żadna z Ewangelii nie powstała wcześniej niż w połowie II wieku. Gdyby tak było, nie miałyby one większej wartości historycznej. Ale odkryte z czasem starożytne manuskrypty z tekstem Diatessaronu dostarczyły rozstrzygającego dowodu, że w połowie II wieku cztery — i tylko cztery — Ewangelie były już dobrze znane i traktowane jako zamknięta całość.
    Odnalezienie Diatessaronu oraz komentarzy do niego w językach arabskim, greckim, łacińskim i ormiańskim skłoniły biblistę Frederica Kenyona do napisania: „Odkrycia te ostatecznie rozwiały wszelkie wątpliwości, czym był Diatessaron, i dowiodły, że około 170 roku po Chr. cztery kanoniczne Ewangelie bezdyskusyjnie górowały nad wszystkimi innymi relacjami o życiu naszego Zbawiciela”.
  • 14.10.17, 13:04
    rafiner napisał:

    > Już w początkach chrystianizmu niektórzy krytycy twierdzili, że Ewangelie wzaje
    > mnie sobie zaprzeczają i dlatego nie zasługują na zaufanie.

    Może nie wiesz, ale mamy obecnie rok 2017. To , o czym pisali dawniej, co zbadali i do jakich wniosków doszli, możesz sobie w buty wsadzić.Nie wierzę, w żadne katolickie analizy i wnioski.Przez wieki robili co chcieli.Manipulowali ludźmi tak , jak obecnie każda sekta, zgromadzenie, czy Kościół.Już mi fanatyków religijnych wypełnionych hipokryzją po brzegi ,nie jest żal.Jest mi niedobrze, więc omijam ich najdalej jak tylko to jest możliwe.A ty płacz, płać i udawaj szczęśliwego.
  • 16.10.17, 09:34
    (Przysłów 3:13-18) Szczęśliwy jest człowiek, który znalazł mądrość, i człowiek nabywający rozeznania, 14 bo lepiej zyskać ją niż zyskać srebro i jako plon mieć ją niżeli złoto. 15 Cenniejsza jest od korali i nie dorównają jej żadne inne twoje rozkosze. 16 Długie dni są w jej prawicy; w jej lewicy bogactwo i chwała. 17 Drogi jej to drogi przyjemne, a wszystkie jej szlaki są pokojem. 18 Drzewem życia jest dla tych, którzy się jej uchwycili, a ci, którzy się jej mocno trzymają, będą zwani szczęśliwymi.
  • 16.10.17, 11:11
    rafiner napisał:

    > (Przysłów 3:13-18) Szczęśliwy jest człowiek, który znalazł mądrość, i człowiek
    > nabywający rozeznania,

    Nieprawda.Nie jestem szczęśliwa patrząc na religijnych głupców lub cwaniaków.Jeżeli znajdziesz mądrość to widzisz, ilu dookoła ciebie jest głupców.
    Salomonowi do bogactwa Jehowa dołożył mądrość. Raz tak, raz siak.
  • 16.10.17, 11:17
    (Psalm 1:1-3) Szczęśliwy jest człowiek, który nie chodzi za radą niegodziwców ani nie stoi na drodze grzeszników, ani nie zasiada tam, gdzie siedzą szydercy.  2 Ma natomiast upodobanie w prawie Jehowy i jego prawo czyta półgłosem dniem i nocą.  3 I stanie się podobny do drzewa zasadzonego nad strumieniami wód, które wydaje owoc w swoim czasie i którego listowie nie usycha; a wszystko, co on uczyni, wypadnie pomyślnie.
  • 16.10.17, 14:03
    rafiner napisał:

    > (Psalm 1:1-3) Szczęśliwy jest człowiek, który nie chodzi za radą niegodziwców a
    > ni nie stoi na drodze grzeszników, ani nie zasiada tam, gdzie siedzą szydercy.

    Niegodziwcy, grzesznicy, szydercy...od takich ludzi trzymam się z daleka.Podejrzewam,że pojęcia nie masz, co i komu daje szczęście? Podporządkowanie rzekomej woli Jehowy nie sprawia mi najmniejszej przyjemności nie mówiąc o szczęściu.

    >  2 Ma natomiast upodobanie w prawie Jehowy i jego prawo czyta półgłosem dniem i
    >  nocą.
    A kiedy pora na bzykanko i sen?
  • 16.10.17, 14:57

    Wszelka dyskusja ze ŚJ, to jakby z "robotem zaprogramowanym" dyskutować, a nie z człowiekiem.
    Rafiner będzie bez końca wklejał psalmy, bo tak jest już zaprogramowany i ogłupiały przez te ich pisemka. Niepotrzebnie tylko wydłuża się ten temat, bo to tak jakby ze ścianą dyskutować.
    Mają teraz pewien problem przez popularne domofony przy klatkach wejściowych do bloku i nie mogą
    pukać bezpośrednio do drzwi mieszkań, a kaperowanie mają w obowiązkach.
    W ostatnią sobotę miałem taki przypadek ich próby wejścia do budynku. Zadzwonił mój domofon, podnoszę słuchawkę i słyszę - "czy nie sądzi pan, że na świecie robi się coraz gorzej?". Potwierdzam to i dalej słyszę, że o jakim królu chcą podyskutować. Odpowiadam, że nie mam czasu, bo pakuje właśnie walizki, bo za chwilę może być Armagedon i im tez to radzę, a nie chodzić po domach.
    W tej klatce mieszka 10 rodzin i nikt ich nie wpuścił aby dyskutować.



    --
    -----
    "Czas spędzony z kotem, nigdy nie jest stracony"
  • 16.10.17, 21:16
    kociak40 napisał:
    > W tej klatce mieszka 10 rodzin i nikt ich nie wpuścił aby dyskutować.

    A oni przyszli z taką dobrą nowiną.Kiedy ich zapytają o kontakty misyjne, to bidoki będą kłamali,aby nie narażać się na reprymendę.Ich grzech obciąży wasze sumienia? E tam.
    Masz rację,że rozmowa chociażby z rafinerem jest jak "z dupą w nocy".
    Wkleił "albo mądrość, albo bogactwo". Salomon miał bogactwo, wiec Jehowa dał mu mądrość.Ale to dla rafinera za mądre.
  • 17.10.17, 09:00
    Co w życiu ma prawdziwą wartość? Gdy Salomon pisał Księgę Kaznodziei, należał do najzamożniejszych ludzi na ziemi. (2 Kronik 9:22) Król Salomon przewyższał więc bogactwem i mądrością wszystkich innych królów ziemi. Mógł kupić, cokolwiek zechciał. Napisał: (Kaznodziei 2:10) Niczego też, czego pragnęły moje oczy, nie wzbraniałem im. Nie odmawiałem swemu sercu żadnej radości, gdyż moje serce weseliło się wszelkim moim trudem i to przypadło mi w udziale z wszelkiego mego trudu.
    Roczny podstawowy dochód Salomona wynosił 666 talentów (przeszło 22 tony) złota.
    (1 Królów 10:14) A waga złota napływającego do Salomona w ciągu jednego roku wynosiła sześćset sześćdziesiąt sześć talentów złota,
    (2 Kronik 1:15) I sprawił król, że srebro i złoto było w Jerozolimie jak kamienie, a drewno cedrowe było jak sykomory w Szefeli — ze względu na wielką ilość.
    (Psalm 68:29) Ze względu na twą świątynię w Jerozolimie królowie przyniosą ci dary.
    (Psalm 72:15) I niech żyje, i niech mu dadzą złota z Szeby. I niech bezustannie wznosi się modlitwa za niego; niech przez cały dzień będzie błogosławiony.
    Do jakich wniosków doszedł najbogatszy Król w dziejach ludzkości? Zauważył jednak, że majętności same w sobie nie przynoszą zadowolenia. Wyciągnął więc następujący wniosek sadKaznodziei 5:10) Kto miłuje srebro, nie nasyci się srebrem, a kto miłuje bogactwo — dochodem. To także marność. CO TO OZNACZA: Materialistyczny styl życia nie gwarantuje zadowolenia. Na ogół dzieje się odwrotnie. Doktor Jean Twenge w książce Generation Me (Pokolenie Ja) pisze: „Ludzie, dla których głównym motorem działania są korzyści finansowe, częściej odczuwają niepokój i przygnębienie niż ci, którzy cenią sobie silne więzi z drugimi. Badania niezmiennie dowodzą, że szczęścia nie kupi się za pieniądze — kiedy zaspokojone są podstawowe potrzeby, dochód nie ma już znaczącego wpływu na zadowolenie z życia.
  • 17.10.17, 17:26
    rafiner napisał:

    > Co w życiu ma prawdziwą wartość? Gdy Salomon pisał Księgę Kaznodziei, należał d
    > o najzamożniejszych ludzi na ziemi.

    Dlatego Jehowa obdarzył go mądrością.Bogactwo i mądrość sprawiły, że stał się niewyżyty seksualnie i pojął tysiąc żon.A ile nałożnic? Kto zabroni bogatemu królowi obdarowanemu przez Jehowę mądrością ? Ale okazało się, że mądrość kobiet przewyższyła tę mądrość od Jehowy.
  • 17.10.17, 09:12
    (Psalm 20:7) Jedni o rydwanach, a drudzy o koniach, my natomiast będziemy wspominać o imieniu Jehowy, naszego Boga.
  • 17.10.17, 09:18
    Dzisiaj ludzie próbują osiągnąć sukces na różne sposoby. Rzucają się w pogoń za bogactwem i sławą, lecz cele te aż nazbyt często okazują się złudne i przynoszą rozczarowanie. Co zatem może nam zapewnić trwałe zadowolenie i szczęście w życiu? Odpowiedź znajdujemy w Kazaniu na Górze. Jezus powiedział w nim: „Szczęśliwi, którzy są świadomi swej potrzeby duchowej, gdyż do nich należy królestwo niebios” (Mateusza 5:3). Prawdziwe szczęście wcale nie wynika z posiadania wielu dóbr materialnych. Jest zależne od dostrzegania i zaspokajania „potrzeby duchowej”. Czyniąc tak, będziemy duchowo zdrowi — niczym bujne drzewa, które wydają owoc we właściwym czasie. A dzięki czemu możemy duchowo rozkwitać?
    Po pierwsze, jak napisał psalmista, trzeba unikać określonych rzeczy. Wspomniał on o „radzie niegodziwców”, „drodze grzeszników” i miejscu, „gdzie siedzą szydercy”. Jeśli chcemy być szczęśliwi, musimy stronić od tych, którzy szydzą z Bożych praw, a nawet je łamią.
    Po drugie, powinniśmy mieć upodobanie w prawie Jehowy. Gdy jakaś rzecz lub czynność sprawia nam szczególną przyjemność, czyż nie staramy się tym zajmować, kiedy to tylko możliwe? A zatem znajdowanie upodobania w prawie Boga wiąże się z głębokim docenianiem Pisma Świętego i z pragnieniem, by coraz więcej się z niego dowiadywać i lepiej je rozumieć.
    Po trzecie, musimy je ‛czytać półgłosem dniem i nocą’. Oznacza to regularną lekturę Biblii i rozmyślanie nad jej treścią. Słowo Boże powinno wzbudzać w nas podobne odczucia, jak w psalmiście, który śpiewał: „Jakże miłuję twoje prawo! Przez cały dzień się nim zajmuję” (Psalm 119:97).
    Gdy dobrze poznamy i zrozumiemy Jehowę Boga oraz rozwiniemy w sobie głębokie zaufanie do Niego i Jego obietnic, z całą pewnością przyczyni się to do naszego duchowego zdrowia. I tak jak człowiek opisany przez psalmistę będziemy szczęśliwi, a ‛wszystko, co uczynimy, wypadnie pomyślnie’.
    (Kaznodziei 3:1) Na wszystko jest wyznaczony czas — czas na każdą sprawę pod niebiosami:
  • 18.10.17, 01:19

    "A zatem znajdowanie upodobania w prawie Boga wiąże się z głębokim docenianiem Pisma Świętego i z pragnieniem, by coraz więcej się z niego dowiadywać i lepiej je rozumieć." - rafiner

    Kilka razy próbowałem przeczytać Biblię ale tylko dochodziłem do K.R - "Bóg w gościnie u Abrahama" i dalej już nie mogłem jej poznawać. Zaczyna się (K.R 18) - "Jahwe ukazał się Abrahamowi pod dębami Mamre, gdy ten siedział u wejścia do namiotu ..."
    Dalej streszczę krotko. Jehowa szedł pieszo z jakimiś 2 osobnikami (może to dwa anioły w ludzkiej postaci?) do Sodomy i Gomory, bo doszły go słuchy, że tam podobno jakieś nieprawości się dzieją. Szedł sprawdzić. Nie miał żadnego środka lokomocji więc musiał iść na piechotę. Nie było wtedy internetu, satelitów komunikacyjnych, telewizji itd. więc musiał tam pójść osobiście i sprawdzić co jest na rzeczy. Abraham zaprosił Jehowę i tych dwóch osobników aby usiedli pod drzewem i polecił swojej żonie aby przygotowała coś na ząb. Byli głodni. Podał im twaróg, podpłomyki, mleko i upieczone najbardziej tłuste cielę. Takie tłuste cielę może ważyć nawet ponad 100 kg. Jehowa z tymi osobnikami opędzlowali to wszystko (prawdziwie boski apetyt). Starałem się to zrozumieć i żal mi się zrobiło Jehowy, musi pieszo chodzić i nie wie co się dzieje gdzie indziej, bo nie ma telewizji i internetu. Po takim obszernym posiłku (cały cielak) idąc dalej do tej Sodomy i Gomory musieli się zapewne gdzieś wypróżnić i smrodu takiego narobili, że chodzić tą drogą było później trudno i to przez długi czas.
    Tak mi się żal zrobiło Jehowy, że też musi się tak męczyć, w ogromny upał iść w tak daleką drogę, a nigdzie nie ma MacDonalda, motelu, Tesco, iść o suchym pysku, to naprawdę ponad siły ludzkie.
    Dalej już nie czytałem, bo nie chciałem pogrążyć się w smutku.

    --
    -----
    "Czas spędzony z kotem, nigdy nie jest stracony"
  • 18.10.17, 10:13
    (Rodzaju 18:1) Potem ukazał mu się Jehowa pośród wielkich drzew Mamre, gdy w skwarze dnia siedział on u wejścia do namiotu.
    Jeden z najlepiej znanych biblijnych opisów gościnności dotyczy Abrahama i Sary, którzy obozowali pośród wielkich drzew w Mamre w pobliżu Hebronu (Rodzaju [1 Mojżeszowa] 18:1-10, NW; 23:19). Niewątpliwie właśnie tamte wydarzenia miał na myśli apostoł Paweł, gdy zachęcał: „Nie zapominajcie o gościnności, bo dzięki niej niektórzy, nie wiedząc, podejmowali aniołów” (Hebrajczyków 13:2). Rozważenie tej relacji pomoże nam zrozumieć, iż gościnność nie zależy od panujących zwyczajów czy wychowania. Jest to zbożny przymiot, który staje się źródłem niezwykłych błogosławieństw.
    Z Księgi Rodzaju 18:1, 2 (NW) wynika, że Abraham nie znał owych przybyszy ani się ich nie spodziewał. Trzej nieznajomi po prostu tamtędy przechodzili. Zgodnie ze wschodnim zwyczajem — twierdzą niektórzy komentatorzy — podróżny miał prawo oczekiwać, iż zostanie gościnnie przyjęty w obcym kraju, nawet jeśli nikogo tam nie znał. Ale Abraham nie czekał, aż nieznajomi skorzystają ze swego przywileju, lecz sam wykazał inicjatywę. „Pobiegł” im na spotkanie — choć stali w pewnej odległości od niego, działo się to „w skwarze dnia”, a on miał 99 lat! Czy rozumiemy już, dlaczego Paweł dał nam Abrahama za przykład? Właśnie na tym polega gościnność — sympatia, miłość do obcych, troska o ich potrzeby. Jest to cecha ze wszech miar pożądana.
  • 18.10.17, 17:33
    Czyli wątek w Biblii - "Bóg w gościnie u Abrahama", to taka bajeczka wymyślona przez Pawła, tak samo jak inne bajeczki ze ST są tylko ludzkimi wymysłami. Wynika z tego, że Biblia w całości jest tylko bajką dla naiwniaków, którzy samodzielnie nie myślą. To tylko taka alegoria, a nie "nawiedzenie boże".

    --
    -----
    "Czas spędzony z kotem, nigdy nie jest stracony"
  • 18.10.17, 19:46
    rafiner napisał:
    > Z Księgi Rodzaju 18:1, 2 (NW) wynika, że Abraham nie znał owych przybyszy ani s
    > ię ich nie spodziewał. Trzej nieznajomi po prostu tamtędy przechodzili.

    Czyżby? Tak przypadkiem powiedzieli Abrahamowi, że jego 90-letnia , bezpłodna Sara urodzi syna.Tak sobie wędrowali w skwarze po pustyni i tak im się zamajaczyło? A Abraham tak ich posłuchał, że zerżnął i zapłodnił młodą niewolnicę żony, Hagar.Prawie stuletni dziadek, a jakie libido.Mnie zastanawia,według jakiego kalendarza Jehowa liczył czas? Skąd wiadomo ile dni miał rok, jak Ziemia była "płaska".Tylko poganie wiedzieli, że zaćmienie słońca i "spadające gwiazdy" , nie są karą Jehowy za grzechy.
  • 18.10.17, 08:42
    rafiner napisał:

    > Dzisiaj ludzie próbują osiągnąć sukces na różne sposoby. Rzucają się w pogoń za
    > bogactwem i sławą...

    A co w tym złego? Gdyby wszyscy byli biedni , to musielibyśmy zamieszkać w jaskiniach.
    Czy królowie i wszyscy bogaci, którym Jehowa błogosławił , bogactwo zdobywali uczciwie ?
    Królowie i wojny.Zdobywcy z woli Jehowy zabierali łupy i dziewice, jako niewolnice.
    Nakazał Jehowa napożyczać od Egipcjan naczyń złotych oraz srebrnych i z nimi uciec.
    Kazał Jehowa Izraelitom wymordować mieszkańców Jerycha , zabrać naczynia złote , srebrne i żelazne, ABY NAPEŁNIĆ SKARBIEC.
    Hiobowi to Jehowa dał w bród nowych dzieci i wszelkiego dobra za to, że dzięki wierności Hioba wygrał zakład z Szatanem.
    Bogaci byli z woli Jehowy.Biedni też, gdyż biedni musieli pracować na bogactwo bogatych.
    Jak było za mało, to wiesz co robili .Znasz Biblię.Wola Jehowy.A potem... "pierwej wielbłąd przejdzie przez ucho igielne, niż bogaty do królestwa niebieskiego".Twoje broocklińskie ciało kierownicze, ma u Jehowy przechlapane? Nie .Oni żyją ponad stan tu i teraz dzięki takim jak ty, którzy dobrowolnie im na to pozwalają,abyście jako biedni mogli wejść wąską bramą do Królestwa.
    Czy ty widzisz siebie w lustrze?
  • 13.10.17, 16:44
    rafiner napisał:

    > Krytycy od dawna twierdzą, iż w Ewangeliach roi się od sprzeczności.

    Nic dziwnego, że się roi, bo dzieło stworzone przez różnych ludzi a nie przez jednego boga musi być pełne sprzeczności. Podobnie jak liczne sekty (włączając w to twoją) wywodzące się z interpretacji tych samych tekstów są nie tylko sprzeczne z innymi setkami, ale są też pełne wewnętrznych sprzeczności.
  • 14.10.17, 10:26
    Czy Świadkowie Jehowy są amerykańską sektą?
    Biuro Główne Świadków Jehowy znajduje się w Stanach Zjednoczonych. Nie jesteśmy jednak amerykańską sektą. Weź pod uwagę następujące fakty:
    Sekta jest definiowana jako grupa, która oderwała się od już istniejącej religii. Tymczasem Świadkowie Jehowy nie są odłamem żadnego kościoła. Jesteśmy przekonani, że nasza religia stanowi odrodzoną formę chrystianizmu, który praktykowano w I wieku n.e.
    Świadkowie Jehowy prowadzą swoją działalność w przeszło 230 krajach. Bez względu na to, gdzie żyjemy, jesteśmy lojalni przede wszystkim wobec Jehowy Boga i Jezusa Chrystusa, a nie wobec rządu Stanów Zjednoczonych czy jakiegokolwiek innego państwa (Jana 15:19; 17:15, 16).
    Wszystkie nasze wierzenia są oparte na Biblii, a nie na pismach jakiegoś przywódcy religijnego z USA (1 Tesaloniczan 2:13).
    Za swojego przywódcę nie uważamy żadnego człowieka — naszym Wodzem jest Jezus Chrystus (Mateusza 23:8-10). www.jw.org/pl/%C5%9Bwiadkowie-jehowy/faq/nie-s%C4%85-sekt%C4%85/
  • 14.10.17, 11:58
    rafiner napisał:

    > Czy Świadkowie Jehowy są amerykańską sektą?

    Nie zagłębiam się w to , gdzie jest początek powstania Świadków Jehowy.Przedtem byli Badaczami Pisma, a przedtem...a przedtem...katolikami.

    > Biuro Główne Świadków Jehowy znajduje się w Stanach Zjednoczonych.

    Tam też jest CIAŁO KIEROWNICZE ŚWIADKÓW JEHOWY.
    Czym zajmuje się Ciało Kierownicze? Ogłupianiem ciebie.
    Tym , aby słowa bożego nie rozumiał każdy po swojemu.
    Tym , aby bogactwem kłuć w oczy tych najniższych w hierarchii.
    Jeżeli nie ma hierarchii, to skąd ten nadzór,ciągłe sprawdzanie , sprawozdania z pracy misyjnej, kontaktów misyjnych i ilości rozdanej za darmo literatury, którą większość świadków pali w piecu dla świętego spokoju? Za darmo ? Za "dobrowolne"datki do skrzyneczki...A spróbuj nie dać.Starszy zboru czuwa.
  • 11.10.17, 13:39

    "Jezeli da ciebie spisany koran w "jedna noc " ma przewage prawdomownosci, madrosci i wyzszosci, niz Biblia spisana przez dziesiatki/setki lat, to watpie w mily czas spedzony z kotem" - luna67

    To w końcu czyje to jest "natchnienie", ludzkie, czy boskie? Jeżeli boskie, to Jehowa wolno to robił, ponad 1000 lat, bardzo wolno myślał. Allah bardziej zdecydowanie i szybciej.
    Nie ma żadnej wątpliwości - czas spędzony z kotem, nigdy nie jest stracony (z kotem - mruczkiem, nie
    ze mną).😉


    --
    -----
    "Czas spędzony z kotem, nigdy nie jest stracony"
  • 11.10.17, 14:53
    kociak40 napisał:

    > Nie ma żadnej wątpliwości - czas spędzony z kotem, nigdy nie jest stracony (z k
    > otem - mruczkiem, nie
    > ze mną).😉
    >
    Szkoda.
  • 12.10.17, 21:29


    Jeden z wielu przykladow: chronologia ( od 3.500r.p.n.e. do I wieku naszej ery) powstania i spisania Pisma. Jezeli by zostala napisana przez ludzi natchnionych przez samych siebie, to powstal by koran, ktory jest niechronologiczny, zaprzeczajacy sie w calosci i powstaly w ciagu 20 lat.
    Poza tym na podstawie darwinowskiej teorii ewolucji przyjęto, że religia rozwijała się od form prostych do bardziej złożonych — od animizmu przez politeizm aż do monoteizmu. Ponieważ pierwsze księgi Biblii opisują religię monoteistyczną, niektórzy utrzymują, że musiały być sporządzone znacznie później, niż sugeruje chronologia biblijna.

    Pierwsze księgi biblijne spisano na nietrwałych materiałach. Byłoby więc nierealistyczne oczekiwać, że kiedykolwiek zostaną odkryte oryginalne dokumenty lub ich wczesne kopie z czasów Mojżesza, Jozuego, Samuela czy Dawida. Jednak możliwe jest zbadanie pośrednich dowodów historycznych. Pozwalają one wyciągnąć wniosek, iż zaakceptowanie dat podanych przez samą Biblię — co zresztą robi wielu szanowanych biblistów i archeologów — jest jak najbardziej rozsądne. Wystarczy analiza faktów.

    "Szybciej"?, nie slyszales o tym: " co nagle, to po diable"?😉



    --
    A jeżeli przyjdą Ateiści - powiedział Bóg. - To mnie nie ma...,

    --
  • 12.10.17, 21:52
    luna67 napisała:

    > Jeden z wielu przykladow: chronologia ( od 3.500r.p.n.e. do I wieku naszej ery)
    > powstania i spisania Pisma. Jezeli by zostala napisana przez ludzi natchnionyc
    > h przez samych siebie, to powstal by koran, ktory jest niechronologiczny, zaprz
    > eczajacy sie w calosci i powstaly w ciagu 20 lat.

    Chronologia biblii przemawia za całkowicie ludzkim jej pochodzeniem, bo historia ludzka jest linearna. Bóg z definicji nie podlega ograniczeniem czasoprzestrzeni więc zgodnie z twoją "logiką" to koran pochodzi prosto od boga.

    > Poza tym na podstawie darwinowskiej teorii ewolucji przyjęto, że religia rozwij
    > ała się od form prostych do bardziej złożonych — od animizmu przez politeizm aż
    > do monoteizmu. Ponieważ pierwsze księgi Biblii opisują religię monoteistyczną,
    > niektórzy utrzymują, że musiały być sporządzone znacznie później, niż sugeruje
    > chronologia biblijna.

    No widzisz, moja droga, w biblii są wyraźne ślady politeizmu, a katolicyzm wywieziony z Nowego Testamentu to klasyczny politeiz.

    > Pozwalają one wyciągnąć wniose
    > k, iż zaakceptowanie dat podanych przez samą Biblię — co zresztą robi wielu sza
    > nowanych biblistów i archeologów — jest jak najbardziej rozsądne. Wystarczy ana
    > liza faktów.

    No co ty nie powiesz?! smile Zaakceptowanie dat urodzin i śmierci w odstępie kilkuset lat jest rozsądne? I ty twierdzisz, że ci "naukowcy" są szanowani? Naprawdę?! big_grin Proszę nie żartuj sobie tak okrutnie z ludzkiej głupoty! smile
  • 12.10.17, 22:37
    To ty myslisz, ze Bog prawdziwy, ktory czasoprzestrzen stworzyl o tym nie wie?. Czy dla ciebie lepszym Bogiem just Allach?, ktory porozrzucal Chronologie zawarta w koranie ludziom jak puzzle, zeby ja sobie sami poukladli? To nie dobry i psotny jest ten Bog, ktory nawoluje nawet do usmiercania inaczej myslacych.....

  • 12.10.17, 23:36
    luna67 napisała:
    > psotny jest ten Bog, ktory nawoluje nawet do usmiercania inaczej myslacych.....
    >
    Każdy, absolutnie każdy bóg uśmierca inaczej myślących.
  • 13.10.17, 16:37
    luna67 napisała:

    > To ty myslisz, ze Bog prawdziwy, ktory czasoprzestrzen stworzyl o tym nie wie?.

    Nie tylko myślę, ale jestem pewna, że bóg wie mniej niż małe dziecko, bo jako wytwór ludzkiej wyobraźni ma zerową wiedzę.

    > Czy dla ciebie lepszym Bogiem just Allach?, ktory porozrzucal Chronologie zawa
    > rta w koranie ludziom jak puzzle, zeby ja sobie sami poukladli? To nie dobry i
    > psotny jest ten Bog, ktory nawoluje nawet do usmiercania inaczej myślących....

    Bóg chrześcijan zabił nie mniej inaczej myślących niż Allah, bo bóg jako wymysł jest taki jak jego wyznawcy. Dla mnie nie ma lepszego ani gorszego boga, bo bogów nieistniejących nie da się porównać.
  • 12.10.17, 21:29

    Jeden z wielu przykladow: chronologia ( od 3.500r.p.n.e. do I wieku naszej ery) powstania i spisania Pisma. Jezeli by zostala napisana przez ludzi natchnionych przez samych siebie, to powstal by koran, ktory jest niechronologiczny, zaprzeczajacy sie w calosci i powstaly w ciagu 20 lat.
    Poza tym na podstawie darwinowskiej teorii ewolucji przyjęto, że religia rozwijała się od form prostych do bardziej złożonych — od animizmu przez politeizm aż do monoteizmu. Ponieważ pierwsze księgi Biblii opisują religię monoteistyczną, niektórzy utrzymują, że musiały być sporządzone znacznie później, niż sugeruje chronologia biblijna.

    Pierwsze księgi biblijne spisano na nietrwałych materiałach. Byłoby więc nierealistyczne oczekiwać, że kiedykolwiek zostaną odkryte oryginalne dokumenty lub ich wczesne kopie z czasów Mojżesza, Jozuego, Samuela czy Dawida. Jednak możliwe jest zbadanie pośrednich dowodów historycznych. Pozwalają one wyciągnąć wniosek, iż zaakceptowanie dat podanych przez samą Biblię — co zresztą robi wielu szanowanych biblistów i archeologów — jest jak najbardziej rozsądne. Wystarczy analiza faktów.

    "Szybciej"?, nie slyszales o tym: " co nagle, to po diable"?😉



    --
    A jeżeli przyjdą Ateiści - powiedział Bóg. - To mnie nie ma...,

    --



    --
    A jeżeli przyjdą Ateiści - powiedział Bóg. - To mnie nie ma...,

    no i jak ktos tobie powie, ze czas leczy rany, to uderz go z calej sily w morde i powiedz, ze zaraz przejdzie..........
    --
  • 11.10.17, 16:29
    luna67 napisała:

    > Jezeli Bog sam nam Biblie napisal, to bylibysmy ponad nim, a on da nas tylko au
    > torem proszacym sie o ubostwo. Pojecie Boga nie mialo by sensu.

    Moja droga, wytłumacz mi tę pokrętną logikę, bo z klasycznej logiki nic takiego nie wynika.

    > Jezeli da ciebie spisany koran w "jedna noc " ma przewage prawdomownosci, madr
    > osci i wyzszosci, niz Biblia spisana przez dziesiatki/setki lat, to watpie w m
    > ily czas spedzony z kotem😉

    Koran został napisany przez ludzi w czasie znacznie dłuższym niż jedna noc tak samo jak biblia. Ta historia o jednej nocy to zwyczajna bajka.
  • 12.10.17, 21:39
    Stokrotko, nie wiem jak mam delikatnie tobie odpowiedziec....., albo nie wiesz co to jest: cudzyslow, w drugim przypadku radze wizyte u okulisty

    --
    A jeżeli przyjdą Ateiści - powiedział Bóg. - To mnie nie ma...,

    no i jak ktos tobie powie, ze czas leczy rany, to uderz go z calej sily w morde i powiedz, ze zaraz przejdzie..........
    --
  • 12.10.17, 21:57
    luna67 napisała:

    > Stokrotko, nie wiem jak mam delikatnie tobie odpowiedziec....., albo nie wiesz
    > co to jest: cudzyslow, w drugim przypadku radze wizyte u okulisty

    Moja kochana, nie chodzi o żaden cudzysłów tylko o twoją pseudologikę. Delikatnie mówiąc, wciskasz kit i twierdzisz, że to trufle. smile
  • 24.09.17, 07:30
    rafiner napisał:

    > ● Nie mają żadnych powiązań z innymi wyznaniami - katolickimi, protestanckimi a
    > ni prawosławnymi.
    >
    Chyba, że łączy ich seks.Pani Świadek Jehowy wyszła za mąż za pastora protestanckiego Kościoła wiedząc, że rozwiódł się z pierwszą żoną.Wszystko można naciągnąć jak się chce.Pan mąż działa na niwie swojego Kościoła, a ona swojego zgromadzenia.Nie uogólniaj.


    > WIERZENIA
    > ● Wierzą ...

    W to akurat wierzy większość protestantów.Wiem na pewno.
  • 22.09.17, 16:44
    Ja polecam zainteresować się ludobójstwem jakie było w Afryce. To dopiero straszne ile ludzi zginęło...
    kantor łukęcin
  • 23.09.17, 10:44
    Według serwisu BBC News w ciągu zaledwie kilku miesięcy zamordowanych zostało około 800 000 Tutsi, a także umiarkowanych Hutu. Pewien badacz ocenia, że w tym masowym mordzie uczestniczyło jakieś 200.000 ludzi. W swym pierwszym liście do Koryntian apostoł Paweł napisał: „Nie otrzymaliśmy ducha świata, lecz ducha, który jest od Boga, abyśmy znali to, co zostało nam życzliwie dane przez Boga” (1 Kor. 2:12). Takiego właśnie ducha przejawiają Świadkowie Jehowy w Afryce, czym odróżniają się od otaczającego ich samolubnego i niespokojnego świata. Neutralność, bezstronność i miłość okazywana przez Świadków Jehowy przyciąga ludzi do Słowa i organizacji Jehowy. Pewien brat z Zairu pisze na ten temat: „We wsi Monigi, leżącej na przedmieściach Gomy, Hutu i Tutsi już nie chodzą do kościołów chrześcijaństwa, by członkowie drugiego plemienia nie napadli ich podczas nabożeństwa. Większość uchodźców wróciła do Ruandy, a pozostali mieszkańcy dwóch sąsiednich wiosek wiedzą, że jedynym miejscem, gdzie Hutu i Tutsi spokojnie ze sobą przebywają, jest Sala Królestwa Świadków Jehowy. Toteż wielu prosi o studium biblijne”.
  • 18.10.17, 19:52
    rafiner napisał:

    > Według serwisu BBC News w ciągu zaledwie kilku miesięcy zamordowanych zostało o
    > koło 800 000 Tutsi, a także umiarkowanych Hutu. Pewien badacz ocenia, że w tym
    > masowym mordzie uczestniczyło jakieś 200.000 ludzi. W swym pierwszym liście do
    > Koryntian apostoł Paweł napisał: „Nie otrzymaliśmy ducha świata, lecz ducha, kt
    > óry jest od Boga, abyśmy znali to, co zostało nam życzliwie dane przez Boga” (1
    >  Kor. 2:12).

    I tobie nie jest wstyd pisać coś podobnego.Gdzie w czasie tego masowego mordu był Jehowa? Zajęty był oglądaniem seksu pedofili? Gdzie byli świadkowie Jehowy z dobra nowiną? W du..pie u pani Malinowskiej.Jeszcze nie zauważyłeś, gdzie Jehowa tragedie ludzi ma?

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła lub ?

Zapamiętaj mnie

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.