Dodaj do ulubionych

Witam- jestem przerażony

13.04.19, 16:10
Pisałem kiedyś przez dłuższy czas na tym forum.
To forum "tętniło" życiem forumowym. Poziom dyskusji jak na wszystkich forach bywał różny.
Teraz stwierdzam, że to forum jest "martwe"
Nie tylko, to forum, inne forum religia również jest martwe.
Kociak...jesteś adminem tego forum.
Powiedz mi - co się stało?
Wyczerpały się tematy czy formuła tych forów?. Jak uważasz? I dlaczego ? to jest pytanie kluczowe.
Edytor zaawansowany
  • kociak40 13.04.19, 18:43

    "Kociak...jesteś adminem tego forum.
    Powiedz mi - co się stało?" - kod1501

    Serdecznie witam na tym forum. Jak wyjaśniałem na innym forum, jestem przypadkowym aktualnym adminem
    i nie nadaję się do zarządzania forum religijnego. Dlaczego zabrakło dyskutantów? Sam zadaję sobie to pytanie.
    Być może w dużej mierze jest to i moja wina, bo zbyt często wchodziłem na tematy nauki z myślą, że może
    to kogoś zainteresować. Z tematu religia nie wiele mam do powiedzenia, a podstawą tego forum kiedyś były
    osoby bardzo religijne. To one opisywały swoje odczucia, zachęcały do wiary, dawały przykłady cudów, efekty
    modlitw, namawiały do różańców, koronek itd. Przyznaję, krytykowałem to, ośmieszałem, wypisywałem swoje
    aforyzmy i bawiło mnie to forum. Zawsze jednak podkreślałem, że to mój osobisty, prywatny, punkt widzenia
    i do niczego nie chcę przekonywać. Rozumie potrzebę wiary u ludzi, ale wszelka dyskusja nie może mieć
    decydującego wpływu na osobisty światopogląd. Taka dyskusja odbywa się też w życiu prywatnym z innymi
    osobami o różnych światopoglądach więc może być i na forum religijnym. Religie są różne, każdy może wierzyć
    w co chce, to osobista sprawa. Obecnie na forum zabrakło "mocno wierzących" i forum straciło atrakcyjność.
    Zauważyłem to już dawno i właśnie mój pomysł - "Bóg, to przyczyna i skutek powstania przestrzeni, czasu
    oraz materii" był skierowany do osób wierzących jako pewien punkt "zaczepienia", że wiara jest możliwa.
    Obecnie widzę, że "przestrzeń, czas, materia" to zbyt naukowe określenia i nie były właściwie zrozumiane
    przez osoby "mocno wierzące". Zrozumiane byłyby raczej terminy - miłość, życie wieczne, niebo itp. ale
    to abstrakcja.


    --
    -----
    "Czas spędzony z kotem, nigdy nie jest stracony"
  • kod1501 13.04.19, 19:18
    Obecnie na forum zabrakło "mocno wierzących" i forum straciło atrakcyjność.
    Zauważyłem to już dawno i właśnie mój pomysł - "Bóg, to przyczyna i skutek powstania przestrzeni, czasu
    oraz materii" był skierowany do osób wierzących jako pewien punkt "zaczepienia", że wiara jest możliwa.
    Obecnie widzę, że "przestrzeń, czas, materia" to zbyt naukowe określenia i nie były właściwie zrozumiane
    przez osoby "mocno wierzące". Zrozumiane byłyby raczej terminy - miłość, życie wieczne, niebo itp. ale
    to abstrakcja.

    Sorry, z Obecnie na forum zabrakło "mocno wierzących" i forum straciło atrakcyjność.
    Zauważyłem to już dawno i właśnie mój pomysł - "Bóg, to przyczyna i skutek powstania przestrzeni, czasu
    oraz materii" był skierowany do osób wierzących jako pewien punkt "zaczepienia", że wiara jest możliwa.
    Obecnie widzę, że "przestrzeń, czas, materia" to zbyt naukowe określenia i nie były właściwie zrozumiane
    przez osoby "mocno wierzące". Zrozumiane byłyby raczej terminy - miłość, życie wieczne, niebo itp. ale
    to abstrakcja.

    Sorry, że wybrałem akurat ten Twój cytat.
    Wydaje mi się, że nie masz racji. Na tym forum była kiedyś cała rzesza niewierzących, ateistów takich jak np. grgkh i innych, oraz agnostyków takich jak Ty i np. ja.
    O tych głównie się pytam.to
    Co się stało, że nawet ci, opuścili to forum.
  • kociak40 13.04.19, 20:25

    "Co się stało, że nawet ci, opuścili to forum." - kod1501 (chodzi o ateistów i agnostyków)

    Oni także dyskutowali z wierzącymi, z tz. "nawiedzonymi religijnie" itd. Może zbyt dużo było krytyki
    odnoszącej się do wiary religijnej i wierzący opuścili to forum. Sama tylko dyskusja między ateistami
    i agnostykami nie ma sensu na forum religijnym. Tak myślę.


    --
    -----
    "Czas spędzony z kotem, nigdy nie jest stracony"
  • kod1501 13.04.19, 20:32
    kociak40 napisał:

    >
    > "Co się stało, że nawet ci, opuścili to forum." - kod1501 (chodzi o ateistów i
    > agnostyków)
    >
    > Oni także dyskutowali z wierzącymi, z tz. "nawiedzonymi religijnie" itd. Może z
    > byt dużo było krytyki
    > odnoszącej się do wiary religijnej i wierzący opuścili to forum. Sama tylko dys
    > kusja między ateistami
    > i agnostykami nie ma sensu na forum religijnym. Tak myślę.
    >


    Wydaje mi się, że ci nawiedzeni dalej są na forach, wycofali się w większości ateiści i agnostycy i to mnie zastanawia.
  • kociak40 13.04.19, 21:23

    Ja mam inną opinię na podstawie prowadzonego forum "Kościół, religia". Od dość dawna nie ma postów
    od dyskutantów wierzących. Możesz to sprawdzić oglądając nicki osób rozpoczynających temat.
    Te, które były pisane przez wierzących, są starej daty i tylko "odgrzewane". Nowe raczej się nie pojawiają.
    Sam otwieram tematy aby coś się "działo" i nie mam odpowiedzi od wierzących.

    --
    -----
    "Czas spędzony z kotem, nigdy nie jest stracony"
  • kociak40 13.04.19, 19:40

    "Co według Ciebie było przyczyną? - powstania Wszechświata?
    Czy powstanie Wszechświata musiało mieć przyczynę? czy argument "praprzyczyny"? - jest konieczny?" - kod1501

    Przeniosłem to twoje pytanie na to forum aby tu były wpisy.
    Nie wiem co było przyczyną i tego nikt nie wie. Można tylko snuć teorię, których nie można udowodnić.
    Jak ujmuje tą "chwile" powstania nauka? Z niematerialnego punktu o nieskończenie wielkiej temperaturze
    powstał wszechświat. Już tu jest dywagacja. "niematerialny punkt" - punkt nie ma wymiaru, przez ruch punktu
    powstaje wymiar liniowy (jeden wymiar), przez ruch wymiaru liniowego wymiar powierzchniowy (dwa wymiary)
    i przez ruch wymiaru powierzchniowego wymiar objętościowy (trzy wymiary). "Niematerialny" można pominąć.
    "Nieskończenie wielkiej temperaturze" - temperatura to energia kinetyczna atomów i cząsteczek, a takich przecież
    nie było, bo nie było przestrzeni i czasu. Nazwa - "Wielki Wybuch" jest nazwą dziennikarską, która przyjęła się
    w nazewnictwie. Nic nie wybuchło, tylko powstało. Czy musi być przyczyna? Według mnie jest taka konieczność,
    bo taka rzeczywistość powstała. Jak powstała czasoprzestrzeń i materia Bóg nie jest już potrzebny do kształtowania
    wszechświata. Prawa fizyki to spełniają. To uważam za problem, skąd prawa fizyki pochodzą? To mieści się przewidywaniu
    abstrakcyjnym czyli w inteligencji. Jakie jest "źródło" pochodzenia tej inteligencji?

    --
    -----
    "Czas spędzony z kotem, nigdy nie jest stracony"
  • kod1501 13.04.19, 20:17
    kociak40 napisał:

    >
    > "Co według Ciebie było przyczyną? - powstania Wszechświata?
    > Czy powstanie Wszechświata musiało mieć przyczynę? czy argument "praprzyczyny"?
    > - jest konieczny?" - kod1501

    > Jak ujmuje tą "chwile" powstania nauka? Z niematerialnego punktu o nieskończeni
    > e wielkiej temperaturze
    > powstał wszechświat. Już tu jest dywagacja. "niematerialny punkt" - punkt nie m
    > a wymiaru, przez ruch punktu
    > powstaje wymiar liniowy (jeden wymiar), przez ruch wymiaru liniowego wymiar pow
    > ierzchniowy (dwa wymiary)
    > i przez ruch wymiaru powierzchniowego wymiar objętościowy (trzy wymiary). "Niem
    > aterialny" można pominąć.
    > "Nieskończenie wielkiej temperaturze" - temperatura to energia kinetyczna atomó
    > w i cząsteczek, a takich przecież
    > nie było, bo nie było przestrzeni i czasu. Nazwa - "Wielki Wybuch" jest nazwą d
    > ziennikarską, która przyjęła się
    > w nazewnictwie. Nic nie wybuchło, tylko powstało. Czy musi być przyczyna? Wedłu
    > g mnie jest taka konieczność,
    > bo taka rzeczywistość powstała. Jak powstała czasoprzestrzeń i materia Bóg nie
    > jest już potrzebny do kształtowania
    > wszechświata. Prawa fizyki to spełniają. To uważam za problem, skąd prawa fizyk
    > i pochodzą? To mieści się przewidywaniu
    > abstrakcyjnym czyli w inteligencji. Jakie jest "źródło" pochodzenia tej intelig
    > encji?
    >

    Zadałem Tobie tylko wstępne pytanie - czy powstanie Wszechświata musiało mieć przyczynę= czy argument praprzyczyny musi być konieczny?
    Będą jeszcze następne pytania, nie odpowiadaj mi pytaniem na pytanie o źródło inteligencji.
    Nie pytałem Cię czy żyjemy w symulacji czy w Matrixie.
    Te pytanie padną również, ale później.
    Co do Bing Bangu - również nauka mnie nie przekonała, co do inflacji Wszechświata również.
    Inflacja Wszechświata rośnie a nie maleje etc... to wszystko tematy na później. Na razie skupmy się na podstawowym pytaniu - Czy powstanie Wszechświata musiało mieć jakąś przyczynę, wywołaną zewnętrznym czynnikiem, czy zgodnie z teorią mechaniki kwantowej powstało samorzutnie.
  • kociak40 13.04.19, 21:10

    Uwaga. Nie przytaczaj mi w całości moich postów, wiem co napisałem. Jak chcesz się odnieś, to przytocz
    ewentualnie wyjątek, do którego to dotyczy.
    Mechanika kwantowa jest dopiero na początku poznania naukowego. Mechanika kwantowa, to jakby mechanika
    wnętrza atomu, dotyczy "świata cząstek elementarnych". Naukowców zastanawia fakt, że inne są prawa fizyki
    w skali mikro, a inne w sakli makro. Jest teoria, że w milionowych wartościach temperatury, te prawa były spójne.
    Z powodu spadku temperatury, te prawa fizyki się rozdzieliły. Aby tego dowieść trzeba uzyskać potwierdzenie
    doświadczalne. Jeżeli by się to potwierdziło byłaby możliwość jakby "wejścia" w obszar przed Wielkim Wybuchem
    w "świat kwarków". Na chwilę obecną nie ma odpowiedzi na to pytanie. Okazało się, że Wielki Zderzacz Hadronów
    jaki służy do doświadczeń, ma zbyt małą możliwość nadawania prędkości masowym cząstkom elementarnym
    do prędkości światła. Jest potrzeba zbudowania nowego urządzenia o większych możliwościach zbliżania do
    prędkości światła masowym cząstkom elementarnych. Nadmieniłeś, że inflacja Wszechświata rośnie i to jest niedawne
    odkrycie nauki. Tego się nie spodziewano przy istniejącej grawitacji, zakładano, że zwalnia.
    Całkowita sumaryczna wielkość energii we wszechświecie jest równa zero. Składa się z dodatniej energii masy
    i ujemnej energii grawitacji. Jeżeli jest przyspieszenie inflacji wszechświata, to musi być siła pokonująca grawitację.
    Siła, to oznaka działania energii, a tej energii nie znamy i nazwano ją "ciemną energią". Jeżeli jest "ciemna energia"
    to musi być i "ciemna materia" aby całkowita sumaryczna wielkość energii wszechświata miała wartość zero.
    Czytałem opinie naukowców, że istniejący Zderzacz Hadronów jest zbyt "słaby", trzeba nowego o dużo większych
    możliwościach aby te problemy wyjaśnić.

    --
    -----
    "Czas spędzony z kotem, nigdy nie jest stracony"
  • kod1501 15.04.19, 21:41

    Uwaga. Nie przytaczaj mi w całości moich postów, wiem co napisałem. Jak chcesz się odnieś, to przytocz
    ewentualnie wyjątek, do którego to dotyczy

    Ja bym poprosił, żeby nie przytaczać mi postów w całości.
    Ty - piszesz w formie nakazowej.
    Tak właśnie rozmawiałeś z grgkh..szkoda strzępić słów kociak - dużo musisz się jeszcze nauczyć.
  • kociak40 15.04.19, 22:58

    "Tak właśnie rozmawiałeś z grgkh..szkoda strzępić słów kociak - dużo musisz się jeszcze nauczyć." - kog1501

    Pojawiłeś się na tym forum w zastępstwie grgkh? Nie Ty będziesz mnie uczyć. Chcesz dyskutować czy tylko
    krytykować? Jeżeli uważasz, że to tylko "strzępienie słów" to po co ta cała dyskusja? Wyszukaj sobie gdzie
    udziela się grgkh i będziesz mógł dyskutować ze swoim ulubieńcem.

    --
    -----
    "Czas spędzony z kotem, nigdy nie jest stracony"
  • kod1501 16.04.19, 06:41
    Nie Ty będziesz mnie uczyć.

    Pewnie, że nie ja będę Cię uczył.
    Zwróciłem Ci ty tylko uwagę, żebyś nie pisał w tonie nakazowym. Pewnie niepotrzebnie napisałem, że dużo się musisz jeszcze nauczyć, bo ja również uważam, że słynne powiedzenie "wiem, że nic nie wiem"- odnosi się również do mnie. Wiem, że posiadam niewiedzę i mam tego pełną świadomość.
    Ceniłem grgkh za wiedzę, podobnie i Ciebie cenię. Nie mam zamiaru szukać grgkh na innych forach.
    Dyskusja o początku Wszechświata, co powoduje inflację Galaktyk, ciemnej materii i ciemnej energii, to nie temat na forum o religii. Podobnie jak o mechanice kwantowej czy o teorii strun etc.
    To raczej tematy na fora. Ale z moich obserwacji wynika, że formuła forów się wyczerpała co widać na forach np.Gazety.
    Przepraszam jeżeli Cię uraziłem i już mnie nie ma.
    Powodzenia i zdrowia życzę.
  • kociak40 17.04.19, 00:22

    "Ceniłem grgkh za wiedzę, podobnie i Ciebie cenię." - kog1501

    Mogłeś cenić wiedzę grgkh, zapewne taką miał, z psychologii, socjologii, może nawet z chemii ale nie miał jej
    z matematyki, fizyki, teorii względności, mechaniki kwantowej. Z tych tematów jego "wiedza" pochodziła
    z wikipedii ale jej nie rozumiał. Używał naukowych terminów bez ich rozumienia. Zostawmy grgkh w spokoju.
    Jeżeli żyje musi gdzieś udzielać się na jakimś forum, bo miał cechy pieniactwa.
    Masz rację, że formuła forów religijnych się wyczerpała. Nie można wiecznie dyskutować czy jest Bóg, czy nie.
    Nie można tego udowodnić i należy to do osobistego światopoglądu, do wiary, a nie do nauki.
    Moja wiedza naukowa jest tylko w naukach ścisłych (takie przedmioty miałem na wydziale mechanicznym
    Politechniki Warszawskiej), nie miałem przedmiotów humanistycznych (oprócz 2 j.obcych ale do nich się
    nie przykładałem) więc mam tu duże braki i wiem o tym.
    "Przepraszam jeżeli Cię uraziłem i już mnie nie ma." - nie musisz za nic przepraszać, piszę jak najkrócej
    i może tak odebrałeś. Pozostań na tym forum, a przynajmniej od czasu do czasu coś napisz.
    Myśli bez słów i czynów niewiele są warte.
    Pozdrawiam.

    --
    -----
    "Czas spędzony z kotem, nigdy nie jest stracony"
  • kod1501 17.04.19, 14:08
    kociak40
    Mogłeś cenić wiedzę grgkh, zapewne taką miał, z psychologii, socjologii, może nawet z chemii ale nie miał jej
    z matematyki, fizyki, teorii względności, mechaniki kwantowej

    Nikt nie jest omnibusem jeżeli chodzi o wiedzę.

    Masz rację, że formuła forów religijnych się wyczerpała. Nie można wiecznie dyskutować czy jest Bóg, czy nie.
    Nie można tego udowodnić i należy to do osobistego światopoglądu, do wiary, a nie do nauki.

    Nauka, nie rozstrzygnie nie tylko problemu boga, ale prawdopodobnie wielu problemów fizycznych- dotyczących powstania Wszechświata, ciemnej materii i energii oraz -czasu....właśnie czasu. Czy czas jest iluzją?

    Napisałeś, że jesteś agnostykiem w kwestii wiary, ja również jestem.
    Myślę, że to jest uczciwa postawa.
  • kociak40 17.04.19, 18:21

    " dotyczących powstania Wszechświata, ciemnej materii i energii oraz -czasu....właśnie czasu. Czy czas jest iluzją?" - kod1501

    Aby badać i móc coś więcej powiedzieć o ciemnej materii i energii (wiemy, że jest) podobno jest potrzeba
    zbudowania większego, o większych możliwościach, Zderzacza Hadronów jaki jest obecnie.
    Co można powiedzieć o czasie? Czas nie ma definicji. Można tylko scharakteryzować:
    "Nie wiem czym jest czas, możemy mierzyć go tylko w pewnych przedziałach".
    Wiemy, że czas zależy od grawitacji i prędkości, w każdym miejscu wszechświata może być inny.
    Jeżeli używasz w samochodzie GPS (system nawigacji satelitarnej) to masz dowód, że czas mierzony
    w satelicie jest szybszy (mniejsza siła grawitacyjna, większe oddalenie od środka Ziemi) o kilka milisekund
    w przeciągu paru dni. Jest specjalne urządzenie, które przelicza czas satelity i dostosowuje do czasu
    na powierzchni ziemi, aby GPS w samochodzie podawał dokładne dane do jazdy samochodu.
    Nic co posiada masę, nawet masowa cząstka elementarna (np. proton) nie może osiągnąć prędkości światła,
    (można tylko dowolnie zbliżać do tej prędkości), bo masa rośnie do nieskończoności, czas byłby zero i wymiar
    liniowy po wektorze prędkości także zero. We wszechświecie wszystkie interwały czasowe i przestrzenne są
    względne (zmienne - siła, moment siły, kręt, masa - wszystko) tylko prędkość światła jest absolutna i to dla
    wszystkich układów (spoczynkowy, ruchomy) oraz dowolnych obserwatorów. Jest to jedyna stała we
    wszechświecie. Dzięki temu możemy poznawać wielkość kosmosu. Umożliwiła to teoria względności.


    --
    -----
    "Czas spędzony z kotem, nigdy nie jest stracony"
  • kociak40 17.04.19, 21:57

    do kod1501

    Na forum "Religia", ur-nammu w odpowiedzi dla mnie, powołał się, że kilkanaście miesięcy temu
    usunąłem cały temat dyskusji z nim, na swoim forum. Zaciekawiło mnie to i przejrzałem tematy
    jakie usuwałem. Znalazłem taki temat jaki prowadziłem z osobą o nicku "dobry człowiek". Był to
    grgkh pod innym nickiem. Po jego wpisach poznałem go i on to potwierdził. W tym temacie właśnie
    on podważył teorię względności i twierdził, że we wszechświecie są oddziaływania natychmiastowe.
    Podał właśnie jako dowód wzór Newtona na siłę grawitacyjną pomijając po prawej stronie równania
    stałą grawitacyjną (G). Nie rozumiał kompletnie założenia teorii względności i aby nie zaśmiecał
    głupotami mojego forum (inni czytający, nie znający teorii względności, mogli tą głupotę uznać) usunąłem
    cały temat. Tylko to znalazłem w usuwanych tematach. Jest bardzo duże prawdopodobieństwo, że ten
    "grgkh", a później "dobry człowiek", to także aktualnie ur-nammu. Tak podejrzewam.


    --
    -----
    "Czas spędzony z kotem, nigdy nie jest stracony"
  • kod1501 18.04.19, 06:30
    Znalazłem taki temat jaki prowadziłem z osobą o nicku "dobry człowiek". Był to
    grgkh pod innym nickiem. Po jego wpisach poznałem go i on to potwierdził. W tym temacie właśnie
    on podważył teorię względności i twierdził, że we wszechświecie są oddziaływania natychmiastowe.
    Podał właśnie jako dowód wzór Newtona na siłę grawitacyjną pomijając po prawej stronie równania
    stałą grawitacyjną (G).

    Nie mogę się odnieść do tej informacji, bo nie czytałem tych postów.
    Trudno mi uwierzyć, że grgkh próbowałby podważać względności i pominął stałą grawitacyjną we wzorze na siłę grawitacyjną Newtona F=Gm1⋅m2 /r2
    Teoria Newtona jest słuszna tylko dla pewnego zakresu odległości r oraz mas rozważanych obiektów — poprawną teorią jest szczególna teoria względności, której teoria Newtona jest jedynie przybliżeniem w odpowiedniej granicy.
    Ur-nammu w moim odczuciu, to jednak nie grgkh, to inna osoba.
  • kod1501 18.04.19, 06:43
    Korekta

    Napisałem : Trudno mi uwierzyć, że grgkh próbowałby podważać względności i pominął stałą grawitacyjną we wzorze na siłę

    Powinno być : Trudno mi uwierzyć, że grgkh próbowałby podważać teorię względności i pominął stałą grawitacyjną we wzorze na siłę
  • pocoo 21.04.19, 09:56
    kociak40 napisał:

    >Jest bardzo duże prawdopoobieństwo, że ten
    > "grgkh", a później "dobry człowiek", to także aktualnie ur-nammu. Tak podejrzew
    > am.
    >
    Grgkh nigdy nie był chamski w stosunku do mnie.Chyba, że coś się zmieniło ,w co wątpię.
  • kod1501 24.04.19, 09:09
    pocoo napisała:

    > kociak40 napisał:
    >
    > >Jest bardzo duże prawdopoobieństwo, że ten
    > > "grgkh", a później "dobry człowiek", to także aktualnie ur-nammu. Tak pod
    > ejrzew
    > > am.
    > >
    > Grgkh nigdy nie był chamski w stosunku do mnie.Chyba, że coś się zmieniło ,w co
    > wątpię.


    To się zgadza, dlatego nie pasuje całkowicie do nicka ur-nammu, który jest chamski.

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.