Dodaj do ulubionych

Kto bije dzieci? Wpisujcie sie!!!!!! 8/

09.09.05, 13:14

--
"Beware of the man of only one book"
- St. Thomas Aquinas
Obserwuj wątek
    • vitmik Re: Kto bije dzieci? Wpisujcie sie!!!!!! 8/ 09.09.05, 13:25
      jeszcze nie mam ale jak bede mial to dostawac beda. oczywiscie nie zelazkiem
      czy sprzaczka od paska ale w dupsko klapsy beda sie sypały. wtedy gdy zlamia
      pewne ustalone zasady,zachowaja sie nieodpowiedzialnie.
      a za klamstwo - siarczysty policzek mokra dlonia.
      wierzcie mi to najlepszy sposob na wychownaie dziecka- bedzie wiedziec co jest
      dobre a co zle,za co mozna zostac ukaranym
      • cechatehace Re: Kto bije dzieci? Wpisujcie sie!!!!!! 8/ 09.09.05, 19:58
        vitmik napisał:

        > jeszcze nie mam ale jak bede mial to dostawac beda. oczywiscie nie zelazkiem
        > czy sprzaczka od paska ale w dupsko klapsy beda sie sypały. wtedy gdy zlamia
        > pewne ustalone zasady,zachowaja sie nieodpowiedzialnie.
        > a za klamstwo - siarczysty policzek mokra dlonia.
        > wierzcie mi to najlepszy sposob na wychownaie dziecka- bedzie wiedziec co jest
        > dobre a co zle,za co mozna zostac ukaranym

        Z tym policzkiem, to chyba jakiś koszmarny żart. Uważam, że danie dziecku klapsa
        ok., ale w policzek, to chyba jakiś czarny humor czy co... bo nie roumiem sad
        Ja jednak wolałabym klapsa w tyłek niż w twarz, gdybym była dzieckiem.

        --
        "Czujcie się jak w domu,
        komu dżinu, komu dymu"
      • bloodysunday99 Re: Kto bije dzieci? Wpisujcie sie!!!!!! 8/ 11.09.05, 05:17
        vitmik napisał:

        > a za klamstwo - siarczysty policzek mokra dlonia.
        > wierzcie mi to najlepszy sposob na wychownaie dziecka- bedzie wiedziec co jest
        > dobre a co zle,za co mozna zostac ukaranym

        Mam nadzieje ze nikt sie tak nie zblazni zeby powierzyc ci tak ogromna
        odpowiedzialnosc jaka jest dziecko. Nie wiem czy to jest glupi zart, ale jesli
        nie, to mysle ze naprawde potrzebojesz pomoc psychiatryczna. Chyba nawet lizaxo
        sie zgodzi... Siarczysty policzek mokra dlonia... Jestes chory, facet...

        --
        "Beware of the man of only one book"
        - St. Thomas Aquinas
    • watanabe.miharu Re: Kto bije dzieci? Wpisujcie sie!!!!!! 8/ 09.09.05, 20:52
      Hmm.. zawsze mnie w takim momencie nachodzą wątpliwości. Jakby nie było, to jest
      bicie SŁABSZEGO. Zwykle wszyscy usprawiedliwiają własną nieudolnośc i niemoc
      wychowawczą słowami "bo jakoś trzeba ukarać".
      A dla mnie to jest wyżywanie się na słabszej istocie, i to jeszcze zależnej od
      siebie, takiej, co nie może oddaćwink Paskudne...
      Walenie po mordzie to już w ogóle kosmos. Vitmik, Ty chyba jaja sobie robisz?
      • lizaxo Re: Kto bije dzieci? Wpisujcie sie!!!!!! 8/ 09.09.05, 20:56
        A ja czasem klapa w tyłek dam. Ja popuszczam, popuszczam jak to mama, a on robi
        słodkie oczy i zapomina o moich nakazach . Czasem klaps przez tyłek jest, ale
        on po nim śmieje się, jednak wie , ze kiedy to robię jestem już mocno obrażona.
        Klaps a nie bicie , maltretowanie ,aż ślady zostają. I co bloody zdziwiłes się
        pewnie wypowiedziami ludzi co?
        • bloodysunday99 Re: Kto bije dzieci? Wpisujcie sie!!!!!! 8/ 11.09.05, 01:54
          lizaxo napisała:

          > I co bloody zdziwiłes się
          > pewnie wypowiedziami ludzi co?

          To ci musze przyznac lizaxo, ze az bardzo. W piatek bylem na kolacji u mojego
          kolegi ktory za 2 miesiace broni kandydata w antropologii, jest bardzo
          zrownowazony, tolerancyjny i zawsze objektywny. Porozmawialismy na ten temat i
          powiedzial mi tak: Musisz zaakceptowac ze jest to przez spoleczenstwo
          akceptowane jako srodek wychowawczy, i powinienes sie bardziej troszczyc o to Z
          JAKIEGO POWODU rodzice bija, a nie czy bija ogolnie.

          Ja moich dzieci nie uderze NIGDY (niech padne trupem jesli tak), jestem na bicie
          przewrazliwiony, i mysle ze nie jestem, i nie bede objektywny w tej sprawie.
          Kolega antropolog uderzyl swojego syna raz, i przyzekl sobie ze juz tego nie
          zrobi, bo jest to przemoc wobec osoby ktora nie moze sie obronic, i sa inne,
          efektywniejsze metody wychowywania swojego dziecka. Tym bardziej ze przemoc
          idzie w spadku.

          Dalej mysle co o tym wszystkim sadzic, ale musze wam powiedziec ze czuje sie tak
          dziwnie pusto po tej dyskusji o biciu dzieciakow. Szkoda mi jest waszych. Jestem
          niezle rozczarowany, u nas sie dzieci nie bije, i myslalem ze jest to takim, jak
          by to powiedziec, "europejskim standardem"...


          --
          "Beware of the man of only one book"
          - St. Thomas Aquinas
          • deltalima Re: Kto bije dzieci? Wpisujcie sie!!!!!! 8/ 11.09.05, 15:26
            przesadzasz. tyłek nie szklanka, sam brałem klapy (a i pachem ojciec mi
            przyłożył parę razy) na dupsko i żadna krzywda mi się nie stała. zresztą nie
            traktuję klapów w kategorii bicia a już w ogóle jako dręczenia. to raczej
            karcenie.

            --
            'Miała być demokracja, a tu każdy wygaduje co mu się
            podoba'
            Lech Wałęsa
            • lizaxo Re: Kto bije dzieci? Wpisujcie sie!!!!!! 8/ 11.09.05, 18:44
              a i pewnie klaps rzadna przemoc co innego jesli już ktoś daje takie " klapy" ,
              że tyłek jest siny no to wtedy nie jest za dobrze. Ale większość tych dobrych
              rodziców daje tak zwanego przysłowiowego klapsa z którego co najwyżej troszke
              kurzu poleci
          • nick_penis Re: Kto bije dzieci? Wpisujcie sie!!!!!! 8/ 12.09.05, 10:39
            Masz 100% racji, Bloody. Bicie dzieci zawsze jest złem, jest porażką i wyrazem
            bezradności rodziców. W życiu ani ojciec ani matka mnie nie uderzyli, nie
            wyobrażam sobie, że ja mógłbym bić moją córkę. Opinia tzw. większości jest
            bardzo, bardzo smutna. "Nieszkodliwe klapsy" - jeżeli ktoś, kto wymierza je
            swoim dzieciom chciałby odczuć je na własnej skórze - jestem do dyspozycji.
              • nick_penis Re: Kto bije dzieci? Wpisujcie sie!!!!!! 8/ 13.09.05, 12:24
                Wiesz, wydaje mi się, że tym właśnie różni się człowiek od innych zwierząt, że
                używa rozumu, a nie siły i przemocy. Niektórzy co prawda pociskają pierdoły na
                temat duszy, która odróżnia ich od pozostałych zwierząt. I chyba ta dusza
                właśnie pozwala im na wymierzanie siarczystych policzków swoim dzieciom,
                łojenie swoich żon, a czasami posuwanie swoich córek.
                • vitmik Re: Kto bije dzieci? Wpisujcie sie!!!!!! 8/ 13.09.05, 12:24
                  jak sie nie ma argumentow to sie pisze potem takie glupoty uwazajac sie przy
                  tym za wszystkowiedzacego i najmadrzejszego czlowieka na globie.
                  no jak dla ciebie porownanie jedzenia gowna przez muchy z wychowywaniem dzieci
                  ma taki sam ciezar gatunkowy to tylko pozazdroscic twojej rodzinie krewniaka a
                  twoim pracodawcom pracownika
                        • bloodysunday99 Re: Kto bije dzieci? Wpisujcie sie!!!!!! 8/ 13.09.05, 20:41
                          Hehe, konsumpcja gowna... Podoba mi sie....! Niestety, wychowywanie metoda
                          lizaxo-vitmikowa (tj. przemoc ponizanie, klapsowanie, karanie i ogolne
                          dreczenie) jest niestety z tego co rozumiem, standardem w biednej polsce. Sa
                          bardziej postepowi rodzice ktorzy wiedza ze cierpliwosc i wczucie sie w potrzeby
                          dziecka, sa alfa i omega wychowania, ale wiekszasc polakow sie rzuca z piachami
                          do swojego potimstwa. I pozniej sie dziwicie ze wasze dzieci napadaja, rabuja,
                          gwalca, bija, morduja... Tak robia jak wlasnie wy sami ich nauczyliscie w domu.
                          Ze kiedy sie koncza argumenty, to wchodzi w gre przemoc.
                          Dziecko zawsze bedzie dzieckiem, i bedzie bralo przyklad z tych doroslych ktorzy
                          je otaczaja. To wszystko pozniej do was wroci.

                          --
                          "Beware of the man of only one book"
                          - St. Thomas Aquinas
                          • lizaxo bravo oczywiście dla vitmika 13.09.05, 23:19
                            Bloody czy Ty jakiś stuknięty jestes , bo juz mnie lekko wyprowadziłeś z
                            równowagi. Gdzie ja o prosty człowieczku!! pisałam o propagowaniu przemocy jako
                            mojej metody wychowawczej.Przestań koloryzować. Gdzie ja pisałam o poniżaniu?
                            Pytam!!! Nie lubię jak ktoś zarzuca mi farmazony , których nie jestem
                            autorką.Co Ty myślisz , że jak zaczniesz przechwalać się tu na forum ,jakim to
                            tatuśkiem jesteś , bo dzieciaki do Honolulu zabierasz , to ktoś mądry uzna , że
                            to tak wartościowe.Takie pierdoły możesz opowiadać naiwnym i tym , którzy
                            zachłystują się bogactwem, ułudą tego świata. Na ogół jednak tacy przechwalacze
                            połowy tego o czym opowiadaja nie przeżyli. Zreszta kogo to obchodzi czy to
                            prawda czy nie.
                            PIszesz jakieś idiotyzmy , które sam sobie z palca wysysasz.Mówisz jaki to Ty
                            jesteś cierpliwy itd.Wiesz co nie wierze , że dziecku przynajmniej do 10 lat
                            ktoś nie dał klapsa w tyłek, nie wierze , że zakazał dobranocki lub słodyczy za
                            karę etc. Nie wierzę w Ciebie hipokryto! Uważasz swoje areszty domowe za
                            ograniczenia a tymczasem nazywając to po ludzku są to najzwyczajniejsze na
                            świecie kary. Ale nie, przeciez Ty zjadłeś wszystkie rozumy , bo za dużo filmów
                            sf się naoglądałeś .
                            • bloodysunday99 Re: bravo oczywiście dla vitmika 13.09.05, 23:40
                              No to teraz, kiedy juz cie wyprowadzilem z rownowagi, to mam nadzieje ze nie
                              pobijesz nikogo u siebie w domu... (Maz ci odda, odpada, coreczka za mala, tez
                              nie, no to synek...)

                              Brawo dla vitmika? No spoko, on sie odgraza ze jesli bedzie mial dzieci, to
                              bedzie im dawal po twarzy mokra reka. To autorytet i przyklad w sam raz dla ciebie.

                              Hipokryto, powiedziala katoliczka ktora bije swoje dziecko. Gdzie jest twoja
                              milosc dla blizniego i cierpliwosc?

                              Hehe, NIGDY nie udezylem moich dzieci. I nie sa diablami.

                              --
                              "Beware of the man of only one book"
                              - St. Thomas Aquinas
          • vitmik Re: Kto bije dzieci? Wpisujcie sie!!!!!! 8/ 12.09.05, 21:39
            to ze ty masz przykre wspomnienia z dziecinstwa nie oznacza ze maja je wszyscy.
            niektorzy byli bici i maltretowani bez powodu - to ohyda,zgadza sie- inni z
            kolei dostawali po tylku za kare,za zrobienie czegos zlego. to proste.
            widocznie, tak jak kiedys pisales, miales trudne dziecinstwo, z ktorego takze
            wzial sie twoj wojujacy ateizm i bicie przypomina ci twoje lata dzieciece o
            ktorych chcesz zapomniec. tak mi sie wydaje. nie potepiam tego ani nie
            pochwalam twojego procesu wychowawczego TWOICH dzieci bo to sa TWOJE dzieci
            • bloodysunday99 Re: Kto bije dzieci? Wpisujcie sie!!!!!! 8/ 12.09.05, 21:44
              vitmik napisał:

              > nie potepiam tego ani nie
              > pochwalam twojego procesu wychowawczego TWOICH dzieci bo to sa TWOJE dzieci

              vitmik napisał:

              > KPIĘ Z CIEBIE,A NAJBARDZIEJ ZE SPOSOBU WYCHOWAWCZEGO PROWADZONEGO PRZEZ CIEBIE.
              >
              > BIEDNE DZIECI..... BUAHAHAHAHAHAHAHA

              No to potepiasz, czy nie potepiasz?

              --
              "Beware of the man of only one book"
              - St. Thomas Aquinas
              • vitmik Re: Kto bije dzieci? Wpisujcie sie!!!!!! 8/ 13.09.05, 07:02
                dopiero pozniej przypomnialem sobie o twojej opowiesci z dzicinstwa i troche
                cie rozumiem.ale nadal jestem przeciwny bezstresowemu wychowaniu dzieci.
                widzisz,potrafie sie przyznac do bledu i zmienic nastawienie do kogos o innych
                pogladach,zycze ci tego samego
                • lch74 Re: Kto bije dzieci? Wpisujcie sie!!!!!! 8/ 14.09.05, 10:38
                  > dopiero pozniej przypomnialem sobie o twojej opowiesci z dzicinstwa i troche
                  > cie rozumiem.ale nadal jestem przeciwny bezstresowemu wychowaniu dzieci.

                  Tzw. bezstresowe wychowanie, to brak jakiegokolwiek wychowania i ma się nijak
                  do wychowania bez bicia (tu wychodzi niestety twoja niewiedza na ten temat).
                  Poprostu wychowując używasz innych kar za przewinienia niż bicie. Czego uczysz
                  biciem swoje dziecko? Tego, że można bić i poniżać słabszych?! Pewnie, że
                  dziecko przez jakiś czas nie będzie popełniało czynu za popełnienie którego
                  zostało uderzone ale jedynie ze strachu przed bólem a nie dlatego, że pojęło,
                  że to jest złe i nie należy tak postępować. Uderzyć jest łatwiej i szybciej niż
                  powtarzać, tłumaczyć po raz pięćsetny dwulatkowi, że czegoś tam nie wolno robić
                  i dawać dobry przykład własnym postępowaniem. Wychowanie bez bicia wymaga
                  większego zaangażowania, zrozumienia i ogromnej cierpliwości i nieraz człowieka
                  korci żeby pójść na łatwiznę i przylać takiemu upartemu maluchowi ale wiem, że
                  do niczego to nie prowadzi. I jeszcz pytanko: dlaczego gdy uderzysz dorosłego,
                  to jest to przestępstwo mimo, ze taki dorosły może się przynajmniej bronić a
                  gdy uderzysz dziecko, które jest od ciebie o wiele słabsze i bezbronne, to jest
                  to nazywane "środkiem" wychowawczym?!
                  --
                  Vicky
    • dorota.alex Re: Kto bije dzieci? Wpisujcie sie!!!!!! 8/ 13.09.05, 15:22
      Dalam klapsa kilka razy mojemu synkowi i byl to wyraz wlasnie mojej bezsilnosci.
      Jezeli po kilkukrotnym zwracaniu uwagi w coraz ostrzejszym tonie maly dalej
      probuje przewrocic swoja roczna siostre, ktora ledwie stoi trzymajac sie mebli,
      to chociaz wiem, ze tak nie nalezy, klepie w pupe. Chociaz wiem wiele na temat
      konfliktow miedzy rodzenstwem, konkurencji o rodzicow itd. to momentami nie
      jestem w stanie spokojnie wytrzymac agresji synka w stosunku do mlodszej
      siostry. Zazwyczaj znajduje dla jego zachowania jakies wytlumaczenie, ale kilka
      razy "przegial pale".
      No a generalnie jestem absolutnie przeciwna biciu dzieci.
      Ale tez uwazam, ze nick_penis przegial porownujac "klapsa za kare" z posuwaniem
      corki!
      • nick_penis Re: Kto bije dzieci? Wpisujcie sie!!!!!! 8/ 13.09.05, 15:33
        > Ale tez uwazam, ze nick_penis przegial porownujac "klapsa za kare" z
        posuwaniem
        > corki!

        Cóż, jedno i drugie jest przemocą, różni się tylko skalą. A tak poważnie:
        Zdarzyło Wam się kiedyś dostać w gębę? Co wtedy czuliście? Jesteście duzi, to
        było duże uderzenie w dużą gębę. A dziecko jest małe i wystarczy mu mały klaps
        w małą pupkę. A czuje podobnie. To jest, kurna, kwestia godności ludzkiej,
        nietykalności cielesnej, szacunku do drugiej osoby. To jest kwestia braku
        argumentów, cierpliwości, umiejętności wychowawczych.
      • bloodysunday99 Re: Kto bije dzieci? Wpisujcie sie!!!!!! 8/ 13.09.05, 21:04
        dorota.alex napisała:

        > Dalam klapsa kilka razy mojemu synkowi i byl to wyraz wlasnie mojej bezsilnosci
        > .
        > Jezeli po kilkukrotnym zwracaniu uwagi w coraz ostrzejszym tonie maly dalej
        > probuje przewrocic swoja roczna siostre, ktora ledwie stoi trzymajac sie mebli,
        > to chociaz wiem, ze tak nie nalezy, klepie w pupe. Chociaz wiem wiele na temat
        > konfliktow miedzy rodzenstwem, konkurencji o rodzicow itd. to momentami nie
        > jestem w stanie spokojnie wytrzymac agresji synka w stosunku do mlodszej
        > siostry. Zazwyczaj znajduje dla jego zachowania jakies wytlumaczenie, ale kilk
        > a
        > razy "przegial pale".
        > No a generalnie jestem absolutnie przeciwna biciu dzieci.
        > Ale tez uwazam, ze nick_penis przegial porownujac "klapsa za kare" z posuwaniem
        > corki!

        Zgazdam sie z nick_penis - ze nie ma zadnej roznicy, posuwanie corki nie rozni
        sie od bicia syna. Nick_penis NIE BIJE swojego dziecka, wy natomiast bijecie,
        uwazam ze moze sobie pozwolic na taki postulat. Ja bym nie posunal ani corki,
        ani nie pobil synka, witmik np. chetnie spoliczkuje mokra reka swoje wlasne
        dziecko za jakies glupie klamstwo. A wy tutaj mowicie o jakiejs grzecznosci
        politycznej - to jest moze nastepne tabu? Posuwanie swoich dzieci?

        Nie wiem czy wiesz, dorotko, dlaczego twoj synek przewraca siostre? Robi to
        dlatego ze w twoim domu jest akceptowana przemoc, i mozliwe dlatego (sama
        zauwazylas) ze widzi ze poswiecasz jej wiecej czasu. Czasami niestety tak juz
        musi byc, wcale nie jest powiedziane ze jestes zla matka z powodu ze czasami
        poswiecasz mlodszemu wiecej czasu - jestes zla matka bo bijesz starszego ktory
        pragnie wiecej uwagi.

        Sproboj nastepnym razem wziasc go na rece i zrob cos z nim wspolnie, pobaw sie,
        popiesc, posluchaj co mowi, popytaj jak bylo w zlobku/przedszkolu, popros aby ci
        pomogl w kuchni - i zobaczysz co bedzie. Zapomni o przewracaniu siostrzyczki w
        tym samym momencie kiedy to zrobisz.

        My, kiedy nasi wieczorami walczyli o nasz gust, podpuszczalismy starszego zeby
        pomagal nam klasc mlodszego do lozka, bo wiedzial ze wtedy bedzie poswiecone dla
        niego wiecej czasu, uspokajal sie, i potem chwalilismy go za to ze pomaga w
        domu. Pol godzinki usypiania mlodszego (ktory chetnie nasladowal swojego
        starszego brata), potem chwila czasu dla starszego, czasami zasypiali razem i
        naprawde nie bylo wiekszych problemow. Nie ma co bic.

        --
        "Beware of the man of only one book"
        - St. Thomas Aquinas
        • lizaxo Re: Kto bije dzieci? Wpisujcie sie!!!!!! 8/ 13.09.05, 23:31
          bloody najwyraźniej zna się na tym , po traumatycznym dzieciństwie , dzieci
          moga narobić mu na głowę ,a on co najwyżej zrobi im areszt, czyli zamknie ich
          na cztery spusty w domku i bedzie cacy. Oczywiście nie znęca się nad nimi, ależ
          skąd, to tylko malusi areszcik,. Po kilku dniach takiego znęcania zabiera ich
          na hula-hop i inne tego typu fajne zjawiska, po czym pozwala do woli nasycić
          się komputerem i pornografią, jak sam wiele razy opowiadał o tym. Dzieci wtedy
          doskonale zaczynają wszystko rozumieć, bo w nagrodę za własne błedy wychowawcze
          tatuś ofiaruje im masę uciech.
        • dorota.alex Re: Kto bije dzieci? Wpisujcie sie!!!!!! 8/ 15.09.05, 16:45
          Mam maly zament w glowie i pewne wrazenie, ze odwracasz kota ogonem...
          Napisalam na samym poczatku, ze klaps jest wlasnie wyrazem bezsilnosci, a nie
          czegos innego. Ze tez uwazam, ze bicie dzieci jest niedopuszczelne, ale przy 3
          latki i 1 latku czasem puszczaja nerwy. W moim domu nie ma przemocy. Dzieci w
          tym wieku przejawiaja agresje z zazdrosci, zmeczenia, glodu czy z jakichs innych
          sobie tylko znanych (lub nie) powodow. To nie jest tak, ze gdy dzieci nie widza
          agresji, to beda aniolkami. Wchodzimy w podstawowa dyskusje psychologii
          rozwojowej - co jest wrodzone a co nabyte. A o kryzysie 2- 3 latkow powinien
          wiedziec kazdy, nie tylko psycholog. Jezeli w odpowiedzi na zle zachowanie synka
          zajme sie nim uwazniej w danym momencie to tylko wzmocnie takie zachowanie.
          I w dalszym ciagu absolutnie nie zgadzam sie z porownaniem klaps = posuwanie
          corki. Ja od swoich rodzicow dostalam kilka razy klapsa na postrach. Nie
          pamietam zeby bolalo, wiec chyba nie byly to mocne klapsy. Nie mam do nich o to
          zadnej pretensji, nie zawaylo to w zaden sposob na moim zyciu: ani psychicznym,
          ani seksualnym (chociaz pewnie zaraz napiszesz, ze wlasnie dlatego zdaza mi sie
          dac klapsa mojemu synkowi). Acorka posuwana przez ojca prawdopodobnie zostanie
          do konca zycia emocjonalna i seksualna kaleka. Dziwie sie, ze nie dostrzegasz
          roznicy w ciezarze gatunkowym tych przejawow agresji.
          pozdrawiam
          Dorota
    • lizaxo Re: Kto bije dzieci? Wpisujcie sie!!!!!! 8/ 13.09.05, 23:43
      Wiecie co mama ze dwa razy jak miałam z 7 lat dała mi klapsa.Poza tym była
      zwolenniczką kar ( a jak kto woli zakazów czy ograniczeń) dla dziecka to i tak
      kara. Teraz z perspektywy czasu uważam to za jej sukces wychowawczy.Czemu?Bo
      czułam do niej ogromny respekt. Nawet jak jako dziecko, dziewczyna chciałam
      naruszyć zasady nie zrobiłam tego właśnie ze wzgledu na respekt. Nie bałam się
      rzadnego bicia ,bo nie było tego w domu. Bałam się słów , które do mnie mówiła.
      O tym , że naruszyłam zasady.To bardziej ogromny respekt niż strach.Była za
      każdym razem w stu procentach skuteczna w swoim wychowaniu. Zapewne dlatego
      też jest nauczycielem.
      Teraz powiem tak: bicie, przemoc , maltretowanie itd jest złe.Ale raz na jakiś
      czas klaps nie zaszkodzi, nawet wtedy jeśli ktoś poprostu wie , że jest
      nienajlepszy , ale za to szybko działa.Jak żyję nie słyszałam ,żeby
      jakiekolwiek dziecko miało tramatyczne przeżycia po klapsach. Więc o czym tu
      mowa? Na psychice odbija się przemoc. Czemu na mnie klaps dwa razy w życiu nie
      odbił się traumatycznie? Czemu znam setki takich osób , które wspominają to z
      uśmiechem.Widzicie my to rozumiemy ci co dostawali tylko klapsa.Są jednak i
      tacy którzy byli od klapsa , potem maltretowani i poniżani Może dlatego tak
      trudno im zrozumieć nas. Więc zacznijmy rozumiec się nawzajem. I nie porównujmy
      klapsów raz na 100 lat z biciem i przemocą.
    • lizaxo Re: Kto bije dzieci? Wpisujcie sie!!!!!! 8/ 14.09.05, 00:02
      Wiesz co bloody, teraz młodzież jest strasznie rozwydrzona. Widzieliśmy z męzem
      jak 13-letni gówniarz napluł dziadkowi w twarz. Mąż tylko skomentował to:"
      życie odpłaci Ci kiedyś tym samym"
      Takie są skutki nowoczesnego , bezstresowego wychowania dzieci na luzie.
      Drugi przykład moja teściowa, przeciwnik kar, klapsów i tego typu rzeczy.
      Wychowała trzch synów( podkreślam katoliczka). Najstarszy ma 33 lata, mąz 30 i
      najmłodszy 20 lat. Dwaj starsi wyrośli na naprawdę prawych ludzi a gówniarz
      przezył na swojej skórze nowoczesne wychowanie. Ciągłe tłumaczenie, metody
      wychowawcze Twojego typu.Samochód na 18-ste urodziny, komórka w wieku 13 lat i
      rachunki za nią po 200 zł.Efekt tych słodkich tłumaczeń i braku choć
      minimalnego rygoru doprowadziły iż wyrósł na rozwydrzonego bachora, któremu
      sama stłukłabym teraz dupsko. Po latach odwdzięczył się rodzicom za ich
      bezmyślnośc i naiwność. Raz : zrobił dziecko dziewczynie i jest już meżem i
      ojcem , dwa nie raz podnosił ręce na matkę lub ojca.Nie mówiąc już o odzywkach.
      A szydło z worka wyszło dopiero po latach. I co? Skąd Ty wiesz ,że Twoje dzieci
      takie nie będą? Skąd wiesz , że syn nie zyczę Ci tego, wpadnie w złe
      towarzystwo. A co jeśli napluje Ci w twarz? Czy zaczniesz mu wtedy tłumaczyć z
      anielską cierpliwością jaką deklarujesz. Zapewniając , że Ciebie nie dałoby się
      wyprowadzić z równowagi?
      • bloodysunday99 Re: Kto bije dzieci? Wpisujcie sie!!!!!! 8/ 14.09.05, 01:02
        Tzn. mysle ze moi by nikomu nie napluli w twarz, bo uwazam to za bestialstwo, i
        mysle ze oni tez. Np. mamy upierdliwego sasiada ktory zawsze sie kloci o to ze
        dzieciarnia slucha muzyke zbyt glosno. Ostatnio stal z torba na dole w klatce i
        sapal jak lokomotywa, i kto mu pomogl wniesc wszystko na gore? Moje szczeniaki.
        Wiem, bo przyszedl do mnie i podziekowal. (Wogole to myslalem ze przyszedl sie o
        cos (muzyke) skarzyc, a tu mila miespodzianka)

        U nas sa bandy muzulmanskich 10-latkow ktorzy robia takie rzeczy, co sie w
        glowie nie miesci. Oni wszyscy sa np. wychowywani twoimi i witmikowymi metodami.
        Czasami kiedy ide ulica, az mi ciarki przechodza kiedy ich widze i slysze jak
        rozmawiaja do ludzi.

        Moj starszy ma 13 lat, prace po szkole, komorke lepsza od mojej za ktora
        zaplacil sam pieniedzmi ktore sam zarobil. Karte ma taka, ze jak sobie zaladuje
        to bedzie mial, a jak nie to nie. Dostaje kieszonkowe, niemalo, ale i bez
        przesady - czesc odklada na podroze, wtedy musi sam sobie placic za swoje
        wydatki. Matka moich dzieci byla wychowywana "bezstresowo" i bez klapsow (no
        moze dostala ze dwa), i tez nie jest psychopata. Jednak twoja teoria troszke
        upada...

        Zapewniam cie ze mozna mnie wyprowadzic z rownowagi, ale wtedy mam kilka metod
        zeby sie uspokoic. Wyjsc z domu na 15 minut i sie ostudzic. Zamknac sie w pokoju
        i posluchac np. The Smashing Pumpkins. Wiem co na mnie dziala. Wiem co dziala na
        moja rodzine. Jednak na pewno nie mozna mnie sklonic do rekoczynu wobec nich.

        Lizaxo, nie wiem czy moje dzieci nie beda nawet masowymi mordercami. Jasnowidzem
        nie jestem. Jednak nie maja na razie zadnych sadystycznych sklonnosci, sa
        kochajace, pieszczotliwe, impulsywne, usmiechniete, czasami placza, czasami sa
        zle i niesprawiedliwe, czasami sfrustrowane czyms tam. Moze zastrzela mnie za to
        ze ich nigdy nie pobilem, ale szczerze watpie.

        Vitmik na 100% moglby mnie wyprowadzic z rownowagi, szczegolnie jesliby wyzwal
        mojego starszego od np. "pedryli" (dlatego tez nie jezdzimy do biednej polski,
        bo tam takich sfrustrowancow nie brakuje). Gdybys uderzyla swoje dziecko na
        moich oczach, tez bym ci na pewno "glosno wytlumaczyl" co o tym sadze.
        Nie jestem idealny, mam swoje wady - moge np. byc zbyt melodramatyczny (co juz
        zauwazylas) - wiem ze to np. bardzo denerwuje nie tylko ciebie, ale i moich
        bliskich.

        Jednak nie uderze za nic.

        --
        "Beware of the man of only one book"
        - St. Thomas Aquinas
        • vitmik Re: Kto bije dzieci? Wpisujcie sie!!!!!! 8/ 14.09.05, 07:34
          czekam niecierpliwie na twoj przyjazd do biednej polski i na twoje glosne
          komentarze, juz widze jak glosno zwracasz uwage na niepostepowe i
          niebezstresowe metody wychowawcze polskich rodzicow,szczegolnie na ulicy albo
          jakims blokowisku hehhee,czlowieku nie znasz realiow to nie medrkuj. siedz w
          swojej bogatej danii,odwiedzaj swoich przyjaciol,chodz do kina z synami ale tu
          nie przyjezdzaj bo potem dania bedzie chciala pozstawic przed trybunalem w
          strasburgu polowe polakow ktorych spotkales na swojej drodze.
          ja nie jezdze do danii pouczac dunczykow i "dunczykow polskiego pochodzenia"
          jak maja wychowywac swoje dzieci, aprobowac ich homoseksualizm (w wieku 13
          lat),bezstresowe wychowanie i inne nowoczesne metody i sposoby na zycie.
          chcesz mnie pouczac co i jak mam robic w swoim wlasnym kraju?
          wiesz czego wam zycze postepowcy zapatrzeni w zachodn styl zycie i konsumpcji?
          zycze wam aby propagowane przez was pedalstwo stalo sie norma,wtedy wymrzecie a
          wasze miejsce zajma arabscy kozoyebcy. oni z wami nie beda sie patyczkowac i
          nastawiac drugi policzek. wprowadza szariat i kary cielesne z kara wlacznie za
          bluznierstwo,ateizm i pedalstwo . bedzien niezly ubaw jak bedziecie skomlec
          przed ambasada czy konsulatem katolskiej i ciemnej polski na ktora tak teraz
          plujecie.
          • bloodysunday99 Re: Kto bije dzieci? Wpisujcie sie!!!!!! 8/ 14.09.05, 09:58
            No to bedziesz czekac dlugo, bo na razie nie mam zamiaru sie tam stawiac. Mam
            jak na razie biednej polski dosyc. Pod koniec miesiaca bedziecie mieli rzad
            katolicko-prawicowy, wtedy nie pokarze sie wogole. Heh vitmik, juz to widze jak
            mieszkancy krajow rozwinietych beda czekali pod ambasadami biednej polski,
            domagajac sie wiz. Haha..! Jestes marzycielem... 8D

            O co ci chodzi z Strasburgiem? Ja, przypomne ci, nikogo do sadu nie podam za to
            ze pieprzy nawet glupoty. Dla mne wolnosc slowa jest swieta, i nie mam zamiaru
            przeciwpracowac moich pogladow. Sprawa Jankowski-Huelle wyladuje w Strasburgu bo
            sad najwyzszy biednej RP najprawdopodobniej skopmromituje sie jeszcze raz
            potwierdzajac wyrok z Gdanska. U nas kalifatu jeszcze jak na razie nie ma. U was
            powoli wprowadzaja kalifat katolicki.

            Co do homoseksualizmu, to twoja nienawiscia do ludzi innej orientacji pokazujesz
            swoj katolicyzm, Jankowizm i Lepperowizm, nie ma powodu do dumy...

            Dzisiaj rano moje bezstresowo wychowane dzieci zrobily mi sniadanko, daly buzki
            i poszly grzecznie do szkoly. Jakos sie zle nie czuje z tego powodu.


            --
            "Beware of the man of only one book"
            - St. Thomas Aquinas
        • lizaxo Re: Kto bije dzieci? Wpisujcie sie!!!!!! 8/ 14.09.05, 08:27
          bloodysunday99 napisała:
          Jednak nie uderze za nic.

          O i mam sprzecznośc znowu. Czyli za "coś" uderzysz? No cóż. Pozostawię to bez
          komentarza.
          A jeśli chodzi o rozwydrzone , niewychowane bachory , które potafią napluć
          ludziom w twarz , to wybacz , ale nie staraj się wciskać , że to dzieci , które
          maja wychowanie polegające na karach, tłumaczeniu,czy czasem rygorystycznych
          metodach. To właśnie dzieci z domów gdzie olewa się rygor, to dzieci, które
          same się chowają. Akurat ów chłopak mieszka na naszym osiedlu i wiemy z jakiej
          patologicznej rodziny pochodzi. Robi dokładnie co mu się podoba , dlatego nie
          rozróżnia co dobre a co złe.
          • rapsodiagitana Re: Kto bije dzieci? Wpisujcie sie!!!!!! 8/ 14.09.05, 19:09
            Pozwólcie, w niektórych wypowiedziach nie mogę się krztyny sensu dopatrzeć.
            Zwłaszzca jeśli chodzi o zrównanie "niebicia dzieci" z bezstresowym wychowaniem
            i brakiem rygoru. To podstawowe założenie na jakim opieracie swoja argumentację
            - lizaxo, vitmiku i inni zwolennicy bicia dzieci. A to bzdura piramidalna jest.
            Rodzice nigdy mnie nie bili. Byli dla mnie zawsze wielkimi autorytetami. Czułam
            ich miłość. Kiedy narozrabiałam, bałam się nie bicia albo kary, ale tego, że
            będzie im przykro, że się na mnie zawiodą. Popełniałam błędy, rozrabiałam - a
            oni pokazywali mi jakie są tego konsekwencje w życiu. I musiałam je ponosić. W
            tym mnie nie wyręczali. Ale byli obok.
            Jest wiele sposobów karania dzieci - takich konstruktywnych. Jak coś zniszczą,
            niech z kieszonkowego spłacaja straty, albo np. zbieraja w domu makulaturę i
            butelki,. żeby to odpracować - przynajmniej się nauczą, jaką wartość miało to,
            co zniszczyły. A jak je zbijesz? Pomyślą, że jak będa starsze to narozrabiają
            jeszcze więcej, bo będą mogły ci oddać.
            Czy bicie pomoże na kłamstwo? Jestem chyba (i zawsze byłam) raczej dobrym
            człowiekiem. Ale gdyby rodzice bili mnie w twarz za kłamstwo, starałabym si ę po
            prostu kłamać skuteczniej. I nie czułabym do nich szacunku. Bo sama nie czułabym
            się kochana. Podejrzewam, że w pewnym mciwko nim. Moim zdaniem dzieciom trzeba
            pokazywać dlaczego coś jest złe, tak, żeby się czegoś nauczyły. A nie "to jest
            złe, bo mi się nie podoba, jak tego nie przyjmiesz do wiadomości, to
            dostaniesz". Ta opcja niczego nie uczy. Poza posłuszeństwem. A ja chcę, żeby
            moje dzieci radziły sobie w życiu nawet gdy mnie przy nich nie będzie, żeby ich
            pilnować.
            • bloodysunday99 Nick_penis, Lch74 i Rapsodiagitana: 14.09.05, 20:45
              Nick_penis, Lch74 i Rapsodiagitana. Najwieksze uszanowanie dla waszych
              rozsadnych pogladow.

              Jednak milo widziec ze sam nie stoje z moimi wariackimi pogladami, i bitwa o
              szacunek wobec najmlodszych nie jest calkowita bitwa z wiatrakami. Mam nadzieje
              ze nastepne pokolenia polskie pojda w Waszym kierunku, i dzieci polskie beda
              szanowane i kochane, bo jest to najwazniejsza podstawa wychowania malego czlowieka.

              Najcieplejsze pozdrowienia od krwawego.

              --
              "Beware of the man of only one book"
              - St. Thomas Aquinas
                • lizaxo Re: Nick_penis, Lch74 i Rapsodiagitana: 14.09.05, 22:01
                  Oczywiście , że tak. Niektórzy mylą tutaj klapsa z maltretowaniem i dokładnie
                  klapsa od wielkiego dzwonu nazywają biciem.Moja matka ze dwa razy w życiu dała
                  mi klapsa i ani nie czułam sie poniżana ani się nie bałam, bo to wcale nie
                  bolało. Wiadomo takiemu 13-stolatkowi nie da sie klapsa.Ale np. mam kolege ,
                  który ma bliźniaki, mimo tłumaczen są okropne. Mają po 6 lat. Często bywają u
                  mnie. Kolega wie jak jestem cierpliwa w tłumaczeniu i mówi , że on nie ma
                  takiej cierpliwości i takiej gadki. Nie raz sama dałabym im klapa.
                  Tłumaczysz , mówisz sto razy, pokazujesz konsekwencje, w końcu stosujesz
                  zakaz , karę czy jak kto woli. A on po takim trudzie patrzy na Ciebie i mówi z
                  miną rozwydrzonego bachora: " Nie będę Cię słuchał i dalej nasuwa kamieniami w
                  piaskownicy gdzie bawią się dzieci.I pytam wszystkich przemądrzałych. Jaką
                  metodę by znaleźli? Ileż można tłumaczyć. A może dać ponieść konsekwencje,
                  czyli niech rozwali głowę jakiemuś maluchowi to wtedy nauczy się co?Wy pewnie
                  tak byście zrobili , bo ja przylałam klapa , po czym usiadł wielce obrażony.
                  Dyskutowałam wtedy z nim , czy wie za co dostał klapasa a on mi na to: Wiem i
                  co wcale Cię słuchać nie będę!!!Odpowiedziałam tylko: że jak jest u mnie to
                  bedzie mnie słuchać. Od tamtej pory jeszcze pare razy uskuteczniał swoje
                  rozwydrzenie, ale kamieniami już nie rzuca. Naprawdę ludzie nie przesadzajcie z
                  tymi klapsami.Czasami warto. pokreślam KLAPSA a nie bicie!!
    • herbarium Kilka interesujących dyskusji dla Bloody'ego 14.09.05, 23:09
      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=16182&w=12006065&v=2&s=0
      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=16182&w=10868836&v=2&s=0
      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=10607&w=17714909&v=2&s=0
      Dzieci nie mam, więc nie będę zbyt dużo teoretyzowaćsmile Jestem przeciwniczką
      bicia, łącznie z klapsami, uważam to za coś, co pomaga najwyżej rodzicom w
      rozładowaniu złości, ale uważam, że nie można tej samej miary przykładać do
      wlepienia dziecku klapsa w nerwach i katowania go. No i czasem lepiej
      przyłożyć, niż zrzędzić przez pół dnia.
Inne wątki na temat:

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka