bloodysunday99 napisała:
> Nie chelsunia. Einstein, Hawking, Bergman, Allen to wszyscy skonczeni idioci
> ktorzy niczego nie zrozumieli. Hehe, i do tego maja przyklejone usmiechy. Za
to
> madrzy ludzie jak ty i np. lizaxo wiecie o co chodzi. Hehe!
>
gryząca ironia
nie wiem co Cię tak rozbawiło ? W każdym razie wszyscy ( no prawie , bo jest
jeden wyjątek ) wypowiedzieliście się jak adwokaci cudzego szczęścia . Banalnie
napiszę , że szczęście jest czymś subiektywnym i niekoniecznie musi objawiać
się uśmiechem na twarzy . Taki np. Buster Keaton , rzadko się uśmiechał
A co do Bergmana , to coś mi się tu nie zgadza. Cała jego twórczość jest
przesiąknięta nie tylko psychologizmem , ale przede wszystkim mistyką , pełno
tam akcentów religijnych . Nie chce mi się wierzyć w jego ateizm. Wystarczy
zobaczyć " Siódmą pieczęć" , "Goście Wieczerzy Pańskiej" , czy jeden z
ostatnich " Fanny i Aleksander".
A te zdięcia to tylko fragment ,utrwalony ułamek sekundy cudzego życia .
Może są szczęśliwi , może nie .W sumie zwisa mi to , bo uważam że jeżeli ktoś
jest niezmiennie zadowolony , to chyba musi być nieco przygłupi .