Grgkh: Religia nie daje PRAWDZIWEJ wspólnoty, bo jest to poddaństwo
nadistocie, a nie
celowość bycia jednym, wspólnym umysłem
Twój obraz religii jest wypaczony . Mam wrażenie , że kompletnie nie wiesz o co
w tym wszystkim chodzi.
Jeżeli Bóg wymagałby ode mnie poddaństwa i tego by być z Nim jednym umysłem ,
to sorry , ale też takiego Boga bym nie zaakceptowała . Bo prawdziwa wspólnota
opiera się na wolności bycia tym kim się jest i na jedności pomimo odrębności
i różnorodności.
Grgkh: Religia TO WŁAŚNIE odbiera, mnożąc
bogów, bóstwa, trójce, świętych i świątobliwych, uświęconych, poświęconych i
błogosławionych .Tu dla żywych ludzi już nie ma miejsca .
Ale ci święci i in., których wymieniłeś , też kiedyś przecież chodzili po
ziemi .
Grgkh : bo strach przed
śmiercią jest utożsamiany ze strachem przed cierpieniem umierania w męczarni i
ciągle trzeba pamiętać o własnym tyłku, który ma być zbawiony.
Ciekawa konstrukcja – pomieszanie z poplątaniem
Grgkh:Jesteś wciąż taka sama. Parę miesięcy rozmów i do Ciebie nie dotarło, że
wolność, o której mówię to WOLNOŚĆ myślenia
Dotarło , dotarło ... To tylko Ty nie chcesz się przyznać , że Twoja
samodzielność , swoboda i wolność myślenia oddziela Cię od innych . Bo
prawdziwa wolność to bunt . A jeśli wypowiadasz się w realu , tak jak tu na tym
forum , to chyba musisz być outsiderem . A ja to szanuję , o ile nie narusza
to mojej wolności .
Grgkh: Znam parę osób z kręgu religii, które są mądre i
na tym forum cytowałem ich wypowiedzi. Wydaje mi się, że niektóre z nich po
prostu olałaś, a może nie mogłaś się zdobyć na wyartykułowanie akceptacji ich
poglądów (np. Bartoś)
Nie olałam , tylko nie czytałam . Jeszcze.