Dodaj do ulubionych

Badania prenatalne :)

09.04.06, 21:56
tak sobie pomyslalem ze gdyby katolicy mieli mozliwosc sprawdzenia jakims
badaniem kim bedzie plod ktory wlasnie sie rozwija w lonie matki i gdyby sie
okazywalo ze " error error warning ten czlowiek moze stac sie ateista lub
agnostykiem " to katolicy robiliby aborcje . wtedy aborcja bylaby dobra .
Edytor zaawansowany
  • 09.04.06, 21:58
    a kogo wtedy by zwalczali. ONI muszą MIEĆ PRZECIWNIKA I WROGA.
  • 09.04.06, 21:59
    "syntax error"
    Przypominają się czasy Commodore64 big_grin

    Wracając do twojej wypowiedzi, moim zdaniem wtedy aborcja byłaby sakramentem smile
  • 09.04.06, 22:04
    billy .. hm ... no to pewnej ilosci ateistow pozwalali by sie rodzic smile

    zreszta wiesz jest taki film Wioska ( the Village jakiegos hindusa z Brodim ) .
    wioska amiszow , ludzie sa zastraszani i jest im wmawiane ze nie mozna wyjsc
    poza wioske bo tam grasuja potwory . Na koncu filmu okazuje sie ze zadnych
    potowrow oczywiscie nie ma bo to sami ludzie z wioski znajacy " tajemnice ze
    zadnych potworow nie ma " przebieraja sie za potory zeby od czasu do czasu
    straszyc ludzi . Jak pierwszy raz obejrzalem ten film strasnzie mi sie nie
    podobal a teraz z perspektywy antyklerykala , ateisty , kogos niechetnego
    religii wprost mi sie ten film podoba .

    konkludujac . nie wazne czy wrog jest czy go nie ma . wazne zeby wmowic ze
    jest .

    ----
    zapraszam na mojego bloga :
    www.host.blog.pl
  • 09.04.06, 22:06
    Mam tak samo smile
    Też kiedyś oglądałem, ale mi się nie spodobał. Może dlatego, że był reklamowany
    jako horror. Ale teraz widzę w tym filmie "głębszy sens".
  • 09.04.06, 23:48
    Nikt się nie rodzi katolikiem, muzułmanem ani ateistą. Gdyby miał się urodzić
    ktoś mniej podatny na indoktrynację, to wystarczyłoby zastąpić standardowe
    metody "wychowania w wierze" intensywnym katolickiem praniem mózgu - taki
    człowiek na pewno ateistą nie będzie, nie ma siły.
  • 10.04.06, 00:53
    ja tam jestem zdania ze czlowiek rodzi sie ateista , dopiero pozniej wtlacza mu
    sie religijne dogmaty do glowy i indoktrynuje sie go .
  • 10.04.06, 12:14
    adam81w napisał:

    > ja tam jestem zdania ze czlowiek rodzi sie ateista , dopiero pozniej
    > wtlacza mu sie religijne dogmaty do glowy i indoktrynuje sie go .
    ~~~~

    A ja jestem zdania, że człowiek rodzi się i umiera ateistą, tylko niektórzy
    słabsi i mniej odporni na rzeczywistość ludkowie, rodzą się z wbudowanym przez
    sprytną naturę modułemsmile boga, by łatwiej było im żyć i pogodzić się
    z bezpowrotnym zejściem ze sceny tego świata, z nadzieją na odegranie
    piękniejszej roli w boskim teatrze.

    no_no - nie wiedzieć czemu pozbawiony boskiego modułusmile
  • 10.04.06, 12:54
    Najszła mnie jeszcze przy okazji tego wątku taka to refleksja.
    Bóg wie co czyni, wypuszczając na świat ateistów. Oni są niezwykle bardzo
    mu potrzebni do podtrzymnia życia na ziemi. Bo gdyby nie te niedowiarki,
    to religianci wszelkiej maści już dawno by się wytłukli w imię swoich bóstw,
    albo romnożyli tak, że połowa ludzkości wyginęłaby z głodu. A ateiści pozwalają
    im na chwilę otrzeźwienia i zastanowienia. Tak se myślęsmile

    no_no - nastrojony refleksyjniesmile
  • 10.04.06, 12:04
    ateista w katolickim gnieździe... to jak kukułcze pisklę smile
    --
    We don't need no thought control...
  • 10.04.06, 13:18
    Jak brzydkie kaczątkowink
  • 10.04.06, 14:07
    > Jak brzydkie kaczątkowink
    ...jak kacza grypa??? ;P

    --
    We don't need no thought control...
  • 10.04.06, 20:14
    to jak czarna owca meeemeemee smile

    no no ma racje gdyby nie my ateisci to do dzis dnia czlowiek siedzialby w
    jaskini i modlil sie do boga o ogien albo lodowke ( no daj prosze no daj no
    daj )
  • 10.04.06, 20:22
    Nikt nie rodzi się ateistą.
  • 10.04.06, 20:25
    kazdy sie rodzi ateista a dopiero potem wtlacza mu sie przymus wiary cos jak
    tuczenie gesi na sile zeby byly smaczniejsze gdy sie je bedzie jesc .
  • 10.04.06, 20:29
    adam81w napisał:

    > kazdy sie rodzi ateista a dopiero potem wtlacza mu sie przymus wiary cos jak
    > tuczenie gesi na sile zeby byly smaczniejsze gdy sie je bedzie jesc .

    Ha ha
    sam wpadłeś z tym przykładem.Oto właśnie chodzi aby człowiek po śmierci , mówiac
    językiem kulinarnym był jak najsmaczniejszy , by jak najbardziej "smakował" Panu
    Bogu.
  • 10.04.06, 21:48
    hehehe smile

    wiec sam przyznales ze w calej religii chodzi tylko o to zeby czlowieka utuczyc
    jak ges dla pana boga , zeby ow pan bog mogl go potem zjesc . no naprawde jak
    chcesz to wierrz sobie ze jestes gesia ktora sie tuczy zeby ktos cie pozniej
    zezar , mnie takie postrzeganie czlowieka nie odpowiada . ja nie jestem
    gesia smile
  • 10.04.06, 22:13
    Bo Polacy nie gęsi...
  • 10.04.06, 22:27
    Dokladnie ! smile
  • 10.04.06, 22:32
    Taa, jasne! Niektórzy rodzą się od razu kardynałami.

    Moja Córka na przykład jest wcielonym diabłem - przed chwilą zasnęła, a ja po
    popołudniu z Nią spędzonym czuję się jak po walce z Chuckiem Norrisem. Nie jest
    ochrzczona - może to dlatego?
  • 10.04.06, 22:34
    hehe zycze sily do wcielonego diabelka smile
  • 10.04.06, 22:52
    jak przeczytałem jak wygląda tzw. późna aborcja legalna ze względów medycznych
    np. w 20 tyg. ciąży - pisali w OZONIE w artykule "Aboerterzy z wyrzutami
    sumienia" - było opisane jak to wygląda, że po podaniu kobiecie jakichś środków
    rodzi się płód 5-miesięczny, po odcięciu pępowiny krótko jeszcze żyje, to
    jeszcze żywcem pakują go do lodówki albo formaliny!!!! to jest morderstwo
    porównywalne z tym co robili hitlerowcy!!! - teraz uważam że za coś takiego
    powinna być KARA ŚMIERCI, publiczne powieszenie na szubienicy, a dla
    takich "lekarzy" co mają wyrzuty to się nie powinno zakładać ośrodków wsparcia
    (psychologowie chcą zarobić) tylko rozwiązać ich roblemy psychiczne przy pomocy
    mocnego sznura z pętlą i zapadni. Poczytajcie w Wikipedii o lekarzach SS -
    wielu z nich też robiło aborcje u więżniarek w późnym okresie ciąży - potem ci
    lekarze byli sądzeni i bez ceregieli wieszani, nikt się nie litował nad nimi i
    na litość nie zasługiwali, sznur, zapadnia i wieczna pogarda ludzkości!!!
  • 11.04.06, 13:11
    Ale dlaczego istnieje sztywny podzial na katolikow - wrogow aborcji i ateistow - zwolennikow. Jestem
    ateistka od urodzenia i jednoczenie przeciwniczka aborcji. Kiedys aborcja byla mi obojetna, ake kiedy
    urodzilam swoje dzieci - wiem, ze sama nigdy nie zrobie aborcji. Chodzilam w ciazy dwa razy i zycie
    dziecka w brzuchu jest dla mnie "swiete". Nie ma rozdzialu na zycie przed i po narodzinach - to jest
    jednosc!

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła lub ?

Zapamiętaj mnie

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.