Dodaj do ulubionych

Port el Kantaoui - Residence el Kantaoui

IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.08.07, 14:08
Hotel bardzo czysty i zadbany chociaz dosc stary. Jestem studentka i warunki
jak dla mnie za taka cene byly wrecz idealne. Jesli chodzi o jedzenie, to bylo
strasznie monotonne, po tygodniu bylismy juz tak zniecheceni do hotelowych
posilkow (w szczegolnosci sniadan) ze chetniej jedlismy na miescie. Na
sniadanie byly bagietki, rogale, zapiekane kromki, 2 rodzaje dzemow, twarog,
czasem jajecznica, jajka na twardo, jakies smazone warzywa (nie polecam, bo za
duzo cebuli). Do picia ohydna kawa (radze zabrac swoja) plus herbata, kakao i
sredniej jakosci niby soki. Obiady byly dosc urozmaicone, spaghetti, kus kus
(ich kasza), makaron, ziemniaczki, ryba, wolowina, kurczak, indyk, kielbaski,
smazone warzywa i duzy wybor salatek - wiec prawie zawsze cos innego i do tego
zazwyczaj 2 rodzaje miesa. Do tego zawsze pelno melona i arbuza. Do kolacji
napoje platne, litr wody, lub napoje (cola, mirinda itp) 0,33 za 1.5 dinara,
lub piwo za 2.2 dinara. Kelnerzy bardzo mili, staraja sie mowic po polsku i
czesto zartowac - ale podrywaja kazda mloda samotna dziewczyne, wiec radze
uwazac ;) Basen w porownaniu z innymi hotelami o podobnym standardzie dosc
duzy, parasol i lezak za darmo, materac na lezak platny 0,5 dinara. Bardzo
mily kelner przy basenie. Dla leniwych przy basenie przekaski, jakas pizza
(3,5 dinara) albo nalesniki z czekolada (1 dinar). Ale uwaga, bo ceny sie
zmieniaja wraz z humorem kelnerow (czesto oszukuja). Radze dowiedziec sie ile
co kosztuje dokladnie i wypominac im ze wie sie jakie sa ceny. Czasem w hotelu
sa jakies animacje - ale w porownaniu dosc biedne. Raz byl fakir (najciekawsze
- radze isc), a tak to czasem aerobik w basenie, siatkowka itp. Za 10 dinarow
dodatkowo organizowany jest wieczor tunezyjski. Sporo bardzo smacznego
jedzenia, taniec brzucha plus jakas orkiestra. Mysle ze warto. Jesli chodzi o
okolice, dosc duzo zwiedzalismy - i w porownaniu port el kantaoui jest
najlepszy, najczysty i najbardziej zadbany. Szczerze odradzam urlop w sousse.
wszedzie smierdzi, pelno ludzi, smieci, jest drogo i nie przyjemnie! bylismy
tam raz i dziekowalismy ze bylismy w porcie. Na wycieczki jezdzilismy na
wlasna reke. Np. wycieczka od biura do Tunis i Kartaginy 60 dinarow od osoby,
my to zrobilismy za 20. Z sousse do tunis jezdzi pociag (2h jazdy) cena to ok
12 dinarow w 2 strony. Z Tunis do kartaginy i sidi bou side jezdzi metro, za
okolo 1,5 dinara. Z biurem pojechalismy tylko na sahare - ale nie od
rezydenta, tylko z firmy sahel voyages! serdecznie polecam, szczegolnie ze
wzgledu na swietna Pania przewodnik - Pania Marie, ktora opowiedziala nam
wszystko nie tylko o wycieczce, ale o muzlumanach, arabach, malzenstwach,
weselach arabskich tip itd. byslismy mocno zaskoczeni ogromna wiedza Pani
Marii. Cena troszke nizsza niz wszedzie indziej, a wiecej atrakcji ( np jazda
jeepami w cenie - kierowcy byli prawdziwymi wariatami i czulismy sie jak na
rajdzie :) ). To co nam sie najbradziej tam nie podobalo to niestety Polacy.
Nikt nie kupywal napoju do kolacji bo szkoda pieniedzy, ze sniadania byly w
torbach wynoszone rogaliki - zeby tylko miedzy posilkami nie kupywac czegos na
miescie (przez co my z chlopakiem nie mielismy szansy nawet sprobowac tych
rogalikow bo kazdy bral po 4). do tego dziwne rezerwowanie lezakow przy
basenie recznikami. szlismy z chlopakiem o 9 na basen, a tam brak wolnych
miejsc, chociaz nie ma zadnego czlowieka. wszyscy schodzili sie dopiero o 11!
Jakas chora paranoja. Wkurzeni sciagalismy te reczniki z lezakow bo nie
mielismy ochoty robic z siebie idiotow i schodzic na basen o 7 rano zeby tylko
polozyc recznik i dalej isc spac! na szczescie po tygodniu wyjechalo wiekszosc
polakow i przyjechal turnus z Serbii. Pomimo ze kraj biedniejszy od naszego,
to ludzi potrafili zachowac sie z godnoscia. Dlatego radze nie robic wstydu
innym wczasowiczom, jak juz ktos sie decyduje jechac do Tunezji, to prosze
brac dodatkowe pieniadze na chociazby jedzenie. my wzielismy po 300$ na glowe
na 2 tyg i starczylo, chociaz mozna powiedziec szastalismy pieniedzmi a w tym
byla jeszcze Sahara (165 dinarow). Przypominam ze Tunezja to tani kraj,
jedzenie na miescie czesto nie przekracZalo 2 - 3 dinarow za osobe (ale nie w
turystycznych miejscach, trzeba bylo troszke poszukac knajpek w ktorej jedza
miejscowi). za 3 dinary spokojnie mozna bylo zjesc talerz frytek, pol kurczaka
i surowka.
ahhhh i jedyny sporawa wada hotelu - piatek, sobota, niedziela sa organizowane
wesela do 3 w nocy. hasal od strony basenu, od strony ulicy i wesolego
misteczka, halas non stop. na szczescie my zasypiamy w kazdych warunkach bez
problemu ;)
Chetnie odpowiem na kazde pytania.
Pozdrawiam!
Edytor zaawansowany
  • Gość: chlopak Kasi IP: *.saton.pl 27.08.07, 20:12
    Troche za pozytywnie moja Kasia podeszla do tego posta, wiec tytulem sprostowania:
    Na sniadania po 5 dniach jadlem tylko bulki z drzemem, bo reszta tak maksymalnie
    zbrzydla, ze sie odechciewalo, a jajek na twardo nie rusze jeszcze przez rok.
    Animacji mozna powiedziec, ze nie bylo. Cos tam sobie moze i napisali, ale
    calosc sprowadzila sie podczas 2 tyg. pobytu do fakira i platnego wieczoru
    tunezyjskiego. Podczas wieczoru w przerwach w graniu orkiestry tunezyjskiej
    basenowy dj (debil, ktory w ciagu dnia kopal pilka w dzieci kapiace sie w
    basenie) gral shakiry, akony czy nawet jakies dziwne odglosy i nazywal to
    miksowaniem (az Kasia poszla mu zwrocic uwage, ze to wieczor tunezyjski!).
    Kelner podszedl i skasowal nas za piwa z tego wieczoru po 3dinary i dopiero po
    interwencji oddali roznice i okazalo sie, ze cena sie nie zmienila, a on po
    prostu probowal oszukac (normalnie 2,2).
    W Tunezji jesli jedziesz z dziewczyna to kazdy chce ciebie oszukac, a twoja
    dziewczyne...yyy Sa napalonymi oszustami i naciagaczami. Co by dobrego nie mowic
    o Tunezji to ludzie na polnocy w wiekszosci nadaja sie na odstrzal... Nie
    wejdziesz do sklepu to cie zbluzga po hiszpansku od pedalow (myslac, ze nie
    zrozumiem). Tylko podczas jednego przejazdu taksowka probowano nas oszukac na 4
    sposoby!
    Polacy rzeczywiscie za duzo dobrego nie pokazali - roznica pomiedzy tygodniem z
    wiekszoscia Polakow a kolejnym byla ogromna. W tym pierwszym np. na wieczor
    Tunezyjski zapisalo sie 10 osob, w kolejnym bylo 70! Tunezja to fajne miejsce,
    zeby zobaczyc - mozna odpoczac tanim kosztem - ceny podobne do polskich. Jednak
    radze bardzo uwazac, zeby nie dac sie naciagnac lub oszukac. Najlepiej zakupy
    odlozyc na ostatnie dni, gdy juz sie zorientujecie w cenach. Polecam podroze po
    okolicy - oczywiscie na wlasna reke, a z biura tylko Sahare. Sahel Voyages
    bardzo dobrze sie spisal, tylko na koniec jakis dziwny uklad, ze autobus
    podjechal pod restauracje gdzie nagle wiszace na scianach ceny przestaly
    obowiazywac i np. kawa zamiast oglaszanej ceny 0.350 dinara kosztowala
    1,5dinara. Wczesniej Pani Maria nas ostrzegala przed cenami, mowila np. kupcie
    pamiatki tu, bo pozniej bedzie drozej itp. a nagle takie cos... ewidentny uklad,
    pewnie Sahel ma prowizje... gdyby nie to to wycieczka wrecz cudowna - w 100%
    zorganizowana, wykorzystala czas najlepiej jak sie dalo. Wakacje dobre na raz,
    ale drugi raz musieli by mi zaplacic, zebym wybral Tunezje. Fajnie bo spedzilem
    duzo czasu z dziewczyna, ale to raczej nie zalezalo od miejsca. Port Kantaoui
    bardzo ladny, ladne plaze ale duzo drozszy od innych tunezyjskich miejsc. Jednak
    wystarczy wyjsc z glownego centrum i mozna zjesc prawdziwe tunezyjskie jedzenie
    w tunezyjskiej cenie. Np. Nalesnik w centrum 3 dinary... poza centrum za 4
    dinary ogromna micha kus kus z baranina, kurczakiem i kielbaskami (kus kus royale).
  • Gość: ANDRZEJ IP: *.gorzow.mm.pl 27.08.07, 20:21
    kASIU. mY BYLISMY TAM OD 5 DO 19 LIPCA.MASZ 100% RACJI WE
    WSZYSTKIM.tez nie siedzelismy na miejscu.Prawie stale gdzies " w
    podróży".Pani m,aria to chyba najbardziej przeze mnie chwalona
    pilotka i ta firma SahelMasz racje co dio Souss. Jak mlzna wypoczywa
    w miescie 800-tysiecznym prawda?A co to jadla to nam smakowal
    twarozek na sniadania. Potem jedlismy swoje zakuoy - sardynki z
    bagietkami sery zolte, pilismy ich wspaniale masleNki i mleka
    smakowe.Plaza w Porcie czysta.Czy bylas pod Portem na tym nowym
    starym zamku na pokazach?
    Czy bylas na 2-dniowej wyciueczce na Sahare?
    Mam prawie 1000 zdjec z Tunezji.A najbardziej odpowiadalo mi okolo
    60 stopni w Gorach Atlas.Raj na ziemi.
    Jesli chcesz pogadac io tym to pisz dalej.
    Pozdrawiam
    Andrzej
  • Gość: Kasia IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.08.07, 10:39
    Niestety pokazow nie widzielismy :( A co do twarozku, owszem byl dobry - ale
    tylko przez kilka pierwszych dni :) Ale dobry pomysl miales z kupywaniem swojego
    jedzonka :) My jedlismy po prostu na miescie, pyszne nalesniki z warzywami lub
    kanapki z chawarma :D
    Co do wycieczki na Sahare, owszem byla to 2 dniowa. Ale szczerze, te 60 stopni w
    gorach strasznie mnie meczylo ;) Wchodzenie na gore wielblada przez ten ukrop
    byl potrojnie utrudniony. Tunezja byla wspaniala, widoki wrecz cudowne! Raz
    piaszczysta pustynia, innym razem morze i na okolo zielen! Cudownie, jednak
    ludzie w tym kraju jak dla mnie sa odstraszajacy. Dziekowalam tylko ze bylam z
    chlopakiem. Oczywiscie w hotelu ludzie byli przesympatyczni, jednak pracownicy
    sklepikow prawie za wlosy probowali wciagnac do sklepu. To niestety spowodowalo
    ze do Tunezji jak dla mnie warto pojechac tylko raz ;)
    A ty byles z dziewczyna, czy moze z wieksza grupa przyjaciol? Jakie masz
    odczucia co do arabow?
    Pozdrawiam
  • Gość: Grzegorz IP: 83.16.105.* 28.08.07, 00:53
    Witam!Przychylam się do tego co napisała Kasia.Hotel faktycznie nie
    najnowszy,ale bardzo dobrze czuliśmy sie w nim dzięki zawsze uśmiechniętej i
    życzliwej obsłudze.Sniadania dość monotonne (bardzo smakował na twarożek), z
    kolacjami już dużo lepiej.Zachowanie niektórych Polaków pozostawiało wiele do
    życzenia.Na śniadanie brali po kilka rogalików czy bułeczek a jak nie zeżarli to
    zostawiali nie zjedzone.Do kolacji rzadko cokolwiek brali do picia (oczywiście
    nie ma przymusu)ale jak widzialem jak ćkają na sucho i potem czkawki dostają to
    mnie troche to bawiło,a jak już coś wzieli to czekali na każde 50 milimów
    reszty.Dobre też było jak zgrzewkami wnosili do hotelu napoje (w mniej
    przyjaznym hotelu zostaliby zawróceni).Na basenie zauważyłem tylko po polsku
    napisaną kartkę,że nie wolno wnosić na teren basenu napojów zakupionych na zewnątrz.
    Ale staraliśmy się nie denerwować zachowaniem niektórych osób i korzystaliśmy z
    urlopu ile sie tylko da.Jak zobaczyłem Sousse to po powrocie od razu poszedłem
    do pani z biura podróży podziękować,że znów nam wybrała super miejsce jakim jest
    Port El Kantaoui.
    Oczywiście polecam Saharę z Sahelem.Pozdrawiam
  • Gość: dzidziuś IP: *.2.rev.vline.pl 28.08.07, 12:44
    Opinia poprzedników o tym hotelu idealna ,ja natomiast chcę przestrzec przed
    próbami oszukiwania w czasie wymiany pieniędzy w recepcji .Wysoki szczupły
    recepcjonista kantuje zaokrąglając sobie kurs oraz przy rozmienianiu na drobne
    ,radzę przy nim liczyć dokładnie bilon.W czasie naszego pobytu (od 2do 16 08)
    oszukał w ten sposób mnie ,oraz kilka innych osób.Skończyło się awanturą którą
    zrobiła mu rezydentka.pieniądze oddał ,tłumacząc że nie miał więcej drobnych i
    chciał oddać później Osobiście radżę wymieniać gdy za ladą jest bardzo
    sympatyczna pani Pozdrawiam
  • Gość: Kasia IP: *.saton.pl 29.08.07, 12:28
    podobno we wszystkich hotelach tak robia i sobie zaokraglaja :/
  • Gość: AniaK IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.08.07, 19:04
    Macie we wszystkim rację. Szczególnie drażnili mnie nasi rodacy
    zajmujący ręcznikami leżaki skoro świt, wiocha totalna. Najgorsze
    jest to, że polecają ten sposób na forum. To wyjątkowo mało
    eleganckie. Również drapieżne rzucanie się na jedzenie i wynoszenie
    cichaczem bułek było żenujące. Tym bardziej, że bez problemu i tanio
    można zjeść coś poza hotelem.
    Zaletą hotelu jest aneks kuchenny z lodówką. Można zrobić sobie
    kawkę i schłodzić napoje - super. Doskonałe jest także położenie
    hotelu,wprawdzie do morza trzeba się przespacerować, ale przez
    urocze miasteczko, więc to sama przyjemność. Blisko wszelkie środki
    komunikacji.Uważam, że hotel wart polecenia tym, którzy traktują go
    jak miejsce do spania i zjedzenia śniadania tudzież późnej kolacji,
    w ciągu dnia naprawdę nie ma tam co robić.
    Kasiu, faktycznie miejscowa ludność nie do wytrzymania. Dochodziło
    do tego, że niektore sklepy i restauracje omijaliśmy szerokim
    łukiem, bo uprzejme "nie, dziękuję" w jakimkolwiek języku absolutnie
    nie skutkowało. Pozdrawiam :-) Ania:-)
  • Gość: kkania IP: *.adsl.inetia.pl 31.08.07, 21:29
    Co do "obciacu" to mnie najbardziej bawiły wszelkie pretensje
    typu "dlaczego słońce świeci od rana do wieczora,a morzu pływa tyle
    ludzi nie życzę sobie..." ;-). Za taką kwotę nie można się
    spodziewać luksusu, a było naprawdę nieźle. Obsługa bardzo miła,
    chętna do pomocy.
    Co do zajmowania ręcznikiem, to nie spędzaliśmy czasu na basenie, bo
    moim zdaniem nie po to jedzie się do Tunezji. Można za 2 dinary
    wynając łóżko pod parasolem na plaży należącej do innego hotelu i
    nie trzeba "zajmować
    " ręcznikiem, bo plaża w el Kantaoui jest naprawdę szroka i długa.
    Szczególnie polecam młodym osobom, którym nie przeszkadza, że
    ręczniki wymieniają co drugi dzień.
    Pozdrawiam.
    ps.juz tęsknię za Tunezją.
  • Gość: lukas IP: 193.200.232.* 31.08.07, 21:49
    Witam, ja sie wybieram tam juz 6/09 :-) tez nie wymagam za takie
    pieniadze niewiadomo jakich luksusow, ciesze sie ze macie dobre
    wspomnienia z tego hotelu i z tego wyjazdu :-) mam nadzieje ze u
    mnie bedzie tak samo, juz sie nie moge doczekac wyjazdu...Pozdrawiam
  • Gość: mic IP: *.icpnet.pl 11.09.07, 12:22
    Mam małe pytanko z tymi opiniami się nasuwające, przeglądając wakacje.pl i ich
    forum na temat tego hotelu nie było żadnych pozytywnych opinii ??? Czy mogłabyś
    mi także powiedzieć, gdzie wieczorkiem wyskoczyć na imprezkę czy w ogóle tak owe
    są ??? Pozdrawiam i proszę o kontakt kuchcik_84@o2.pl.
  • Gość: andrzej IP: *.gorzow.mm.pl 12.09.07, 21:04
    Obejrzyj link 1000 fotek z Tunezji
  • 12.09.07, 21:26
    Miło mi Andrzeju że zapraszasz na moją stronkę z fotkami z Tunezji. I w związku
    z tym mam pytanko - czy nie macie jakiś wolnych fotek z SAHARY, Tunisu, Matmaty
    albo innych miejsc, jeżeli tak, to zapraszam :-)
    Jarek
    tunezja2007.googlepages.com

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła lub ?

Zapamiętaj mnie

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.