Re: Port el Kantaoui - Residence el Kantao...

  • drzewko
  • od najstarszego
  • od najnowszego
  • drzewko odwrotne
  • IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl

    Hotel bardzo czysty i zadbany chociaz dosc stary. Jestem studentka i warunki
    jak dla mnie za taka cene byly wrecz idealne. Jesli chodzi o jedzenie, to bylo
    strasznie monotonne, po tygodniu bylismy juz tak zniecheceni do hotelowych
    posilkow (w szczegolnosci sniadan) ze chetniej jedlismy na miescie. Na
    sniadanie byly bagietki, rogale, zapiekane kromki, 2 rodzaje dzemow, twarog,
    czasem jajecznica, jajka na twardo, jakies smazone warzywa (nie polecam, bo za
    duzo cebuli). Do picia ohydna kawa (radze zabrac swoja) plus herbata, kakao i
    sredniej jakosci niby soki. Obiady byly dosc urozmaicone, spaghetti, kus kus
    (ich kasza), makaron, ziemniaczki, ryba, wolowina, kurczak, indyk, kielbaski,
    smazone warzywa i duzy wybor salatek - wiec prawie zawsze cos innego i do tego
    zazwyczaj 2 rodzaje miesa. Do tego zawsze pelno melona i arbuza. Do kolacji
    napoje platne, litr wody, lub napoje (cola, mirinda itp) 0,33 za 1.5 dinara,
    lub piwo za 2.2 dinara. Kelnerzy bardzo mili, staraja sie mowic po polsku i
    czesto zartowac - ale podrywaja kazda mloda samotna dziewczyne, wiec radze
    uwazac ;) Basen w porownaniu z innymi hotelami o podobnym standardzie dosc
    duzy, parasol i lezak za darmo, materac na lezak platny 0,5 dinara. Bardzo
    mily kelner przy basenie. Dla leniwych przy basenie przekaski, jakas pizza
    (3,5 dinara) albo nalesniki z czekolada (1 dinar). Ale uwaga, bo ceny sie
    zmieniaja wraz z humorem kelnerow (czesto oszukuja). Radze dowiedziec sie ile
    co kosztuje dokladnie i wypominac im ze wie sie jakie sa ceny. Czasem w hotelu
    sa jakies animacje - ale w porownaniu dosc biedne. Raz byl fakir (najciekawsze
    - radze isc), a tak to czasem aerobik w basenie, siatkowka itp. Za 10 dinarow
    dodatkowo organizowany jest wieczor tunezyjski. Sporo bardzo smacznego
    jedzenia, taniec brzucha plus jakas orkiestra. Mysle ze warto. Jesli chodzi o
    okolice, dosc duzo zwiedzalismy - i w porownaniu port el kantaoui jest
    najlepszy, najczysty i najbardziej zadbany. Szczerze odradzam urlop w sousse.
    wszedzie smierdzi, pelno ludzi, smieci, jest drogo i nie przyjemnie! bylismy
    tam raz i dziekowalismy ze bylismy w porcie. Na wycieczki jezdzilismy na
    wlasna reke. Np. wycieczka od biura do Tunis i Kartaginy 60 dinarow od osoby,
    my to zrobilismy za 20. Z sousse do tunis jezdzi pociag (2h jazdy) cena to ok
    12 dinarow w 2 strony. Z Tunis do kartaginy i sidi bou side jezdzi metro, za
    okolo 1,5 dinara. Z biurem pojechalismy tylko na sahare - ale nie od
    rezydenta, tylko z firmy sahel voyages! serdecznie polecam, szczegolnie ze
    wzgledu na swietna Pania przewodnik - Pania Marie, ktora opowiedziala nam
    wszystko nie tylko o wycieczce, ale o muzlumanach, arabach, malzenstwach,
    weselach arabskich tip itd. byslismy mocno zaskoczeni ogromna wiedza Pani
    Marii. Cena troszke nizsza niz wszedzie indziej, a wiecej atrakcji ( np jazda
    jeepami w cenie - kierowcy byli prawdziwymi wariatami i czulismy sie jak na
    rajdzie :) ). To co nam sie najbradziej tam nie podobalo to niestety Polacy.
    Nikt nie kupywal napoju do kolacji bo szkoda pieniedzy, ze sniadania byly w
    torbach wynoszone rogaliki - zeby tylko miedzy posilkami nie kupywac czegos na
    miescie (przez co my z chlopakiem nie mielismy szansy nawet sprobowac tych
    rogalikow bo kazdy bral po 4). do tego dziwne rezerwowanie lezakow przy
    basenie recznikami. szlismy z chlopakiem o 9 na basen, a tam brak wolnych
    miejsc, chociaz nie ma zadnego czlowieka. wszyscy schodzili sie dopiero o 11!
    Jakas chora paranoja. Wkurzeni sciagalismy te reczniki z lezakow bo nie
    mielismy ochoty robic z siebie idiotow i schodzic na basen o 7 rano zeby tylko
    polozyc recznik i dalej isc spac! na szczescie po tygodniu wyjechalo wiekszosc
    polakow i przyjechal turnus z Serbii. Pomimo ze kraj biedniejszy od naszego,
    to ludzi potrafili zachowac sie z godnoscia. Dlatego radze nie robic wstydu
    innym wczasowiczom, jak juz ktos sie decyduje jechac do Tunezji, to prosze
    brac dodatkowe pieniadze na chociazby jedzenie. my wzielismy po 300$ na glowe
    na 2 tyg i starczylo, chociaz mozna powiedziec szastalismy pieniedzmi a w tym
    byla jeszcze Sahara (165 dinarow). Przypominam ze Tunezja to tani kraj,
    jedzenie na miescie czesto nie przekracZalo 2 - 3 dinarow za osobe (ale nie w
    turystycznych miejscach, trzeba bylo troszke poszukac knajpek w ktorej jedza
    miejscowi). za 3 dinary spokojnie mozna bylo zjesc talerz frytek, pol kurczaka
    i surowka.
    ahhhh i jedyny sporawa wada hotelu - piatek, sobota, niedziela sa organizowane
    wesela do 3 w nocy. hasal od strony basenu, od strony ulicy i wesolego
    misteczka, halas non stop. na szczescie my zasypiamy w kazdych warunkach bez
    problemu ;)
    Chetnie odpowiem na kazde pytania.
    Pozdrawiam!
    • IP: *.saton.pl

      Gość: chlopak Kasi 27.08.07, 20:12 Odpowiedz
      Troche za pozytywnie moja Kasia podeszla do tego posta, wiec tytulem sprostowania:
      Na sniadania po 5 dniach jadlem tylko bulki z drzemem, bo reszta tak maksymalnie
      zbrzydla, ze sie odechciewalo, a jajek na twardo nie rusze jeszcze przez rok.
      Animacji mozna powiedziec, ze nie bylo. Cos tam sobie moze i napisali, ale
      calosc sprowadzila sie podczas 2 tyg. pobytu do fakira i platnego wieczoru
      tunezyjskiego. Podczas wieczoru w przerwach w graniu orkiestry tunezyjskiej
      basenowy dj (debil, ktory w ciagu dnia kopal pilka w dzieci kapiace sie w
      basenie) gral shakiry, akony czy nawet jakies dziwne odglosy i nazywal to
      miksowaniem (az Kasia poszla mu zwrocic uwage, ze to wieczor tunezyjski!).
      Kelner podszedl i skasowal nas za piwa z tego wieczoru po 3dinary i dopiero po
      interwencji oddali roznice i okazalo sie, ze cena sie nie zmienila, a on po
      prostu probowal oszukac (normalnie 2,2).
      W Tunezji jesli jedziesz z dziewczyna to kazdy chce ciebie oszukac, a twoja
      dziewczyne...yyy Sa napalonymi oszustami i naciagaczami. Co by dobrego nie mowic
      o Tunezji to ludzie na polnocy w wiekszosci nadaja sie na odstrzal... Nie
      wejdziesz do sklepu to cie zbluzga po hiszpansku od pedalow (myslac, ze nie
      zrozumiem). Tylko podczas jednego przejazdu taksowka probowano nas oszukac na 4
      sposoby!
      Polacy rzeczywiscie za duzo dobrego nie pokazali - roznica pomiedzy tygodniem z
      wiekszoscia Polakow a kolejnym byla ogromna. W tym pierwszym np. na wieczor
      Tunezyjski zapisalo sie 10 osob, w kolejnym bylo 70! Tunezja to fajne miejsce,
      zeby zobaczyc - mozna odpoczac tanim kosztem - ceny podobne do polskich. Jednak
      radze bardzo uwazac, zeby nie dac sie naciagnac lub oszukac. Najlepiej zakupy
      odlozyc na ostatnie dni, gdy juz sie zorientujecie w cenach. Polecam podroze po
      okolicy - oczywiscie na wlasna reke, a z biura tylko Sahare. Sahel Voyages
      bardzo dobrze sie spisal, tylko na koniec jakis dziwny uklad, ze autobus
      podjechal pod restauracje gdzie nagle wiszace na scianach ceny przestaly
      obowiazywac i np. kawa zamiast oglaszanej ceny 0.350 dinara kosztowala
      1,5dinara. Wczesniej Pani Maria nas ostrzegala przed cenami, mowila np. kupcie
      pamiatki tu, bo pozniej bedzie drozej itp. a nagle takie cos... ewidentny uklad,
      pewnie Sahel ma prowizje... gdyby nie to to wycieczka wrecz cudowna - w 100%
      zorganizowana, wykorzystala czas najlepiej jak sie dalo. Wakacje dobre na raz,
      ale drugi raz musieli by mi zaplacic, zebym wybral Tunezje. Fajnie bo spedzilem
      duzo czasu z dziewczyna, ale to raczej nie zalezalo od miejsca. Port Kantaoui
      bardzo ladny, ladne plaze ale duzo drozszy od innych tunezyjskich miejsc. Jednak
      wystarczy wyjsc z glownego centrum i mozna zjesc prawdziwe tunezyjskie jedzenie
      w tunezyjskiej cenie. Np. Nalesnik w centrum 3 dinary... poza centrum za 4
      dinary ogromna micha kus kus z baranina, kurczakiem i kielbaskami (kus kus royale).
    • IP: *.gorzow.mm.pl

      Gość: ANDRZEJ 27.08.07, 20:21 Odpowiedz
      kASIU. mY BYLISMY TAM OD 5 DO 19 LIPCA.MASZ 100% RACJI WE
      WSZYSTKIM.tez nie siedzelismy na miejscu.Prawie stale gdzies " w
      podróży".Pani m,aria to chyba najbardziej przeze mnie chwalona
      pilotka i ta firma SahelMasz racje co dio Souss. Jak mlzna wypoczywa
      w miescie 800-tysiecznym prawda?A co to jadla to nam smakowal
      twarozek na sniadania. Potem jedlismy swoje zakuoy - sardynki z
      bagietkami sery zolte, pilismy ich wspaniale masleNki i mleka
      smakowe.Plaza w Porcie czysta.Czy bylas pod Portem na tym nowym
      starym zamku na pokazach?
      Czy bylas na 2-dniowej wyciueczce na Sahare?
      Mam prawie 1000 zdjec z Tunezji.A najbardziej odpowiadalo mi okolo
      60 stopni w Gorach Atlas.Raj na ziemi.
      Jesli chcesz pogadac io tym to pisz dalej.
      Pozdrawiam
      Andrzej
      • IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl

        Gość: Kasia 28.08.07, 10:39 Odpowiedz
        Niestety pokazow nie widzielismy :( A co do twarozku, owszem byl dobry - ale
        tylko przez kilka pierwszych dni :) Ale dobry pomysl miales z kupywaniem swojego
        jedzonka :) My jedlismy po prostu na miescie, pyszne nalesniki z warzywami lub
        kanapki z chawarma :D
        Co do wycieczki na Sahare, owszem byla to 2 dniowa. Ale szczerze, te 60 stopni w
        gorach strasznie mnie meczylo ;) Wchodzenie na gore wielblada przez ten ukrop
        byl potrojnie utrudniony. Tunezja byla wspaniala, widoki wrecz cudowne! Raz
        piaszczysta pustynia, innym razem morze i na okolo zielen! Cudownie, jednak
        ludzie w tym kraju jak dla mnie sa odstraszajacy. Dziekowalam tylko ze bylam z
        chlopakiem. Oczywiscie w hotelu ludzie byli przesympatyczni, jednak pracownicy
        sklepikow prawie za wlosy probowali wciagnac do sklepu. To niestety spowodowalo
        ze do Tunezji jak dla mnie warto pojechac tylko raz ;)
        A ty byles z dziewczyna, czy moze z wieksza grupa przyjaciol? Jakie masz
        odczucia co do arabow?
        Pozdrawiam
    • IP: 83.16.105.*

      Gość: Grzegorz 28.08.07, 00:53 Odpowiedz
      Witam!Przychylam się do tego co napisała Kasia.Hotel faktycznie nie
      najnowszy,ale bardzo dobrze czuliśmy sie w nim dzięki zawsze uśmiechniętej i
      życzliwej obsłudze.Sniadania dość monotonne (bardzo smakował na twarożek), z
      kolacjami już dużo lepiej.Zachowanie niektórych Polaków pozostawiało wiele do
      życzenia.Na śniadanie brali po kilka rogalików czy bułeczek a jak nie zeżarli to
      zostawiali nie zjedzone.Do kolacji rzadko cokolwiek brali do picia (oczywiście
      nie ma przymusu)ale jak widzialem jak ćkają na sucho i potem czkawki dostają to
      mnie troche to bawiło,a jak już coś wzieli to czekali na każde 50 milimów
      reszty.Dobre też było jak zgrzewkami wnosili do hotelu napoje (w mniej
      przyjaznym hotelu zostaliby zawróceni).Na basenie zauważyłem tylko po polsku
      napisaną kartkę,że nie wolno wnosić na teren basenu napojów zakupionych na zewnątrz.
      Ale staraliśmy się nie denerwować zachowaniem niektórych osób i korzystaliśmy z
      urlopu ile sie tylko da.Jak zobaczyłem Sousse to po powrocie od razu poszedłem
      do pani z biura podróży podziękować,że znów nam wybrała super miejsce jakim jest
      Port El Kantaoui.
      Oczywiście polecam Saharę z Sahelem.Pozdrawiam
    • IP: *.2.rev.vline.pl

      Gość: dzidziuś 28.08.07, 12:44 Odpowiedz
      Opinia poprzedników o tym hotelu idealna ,ja natomiast chcę przestrzec przed
      próbami oszukiwania w czasie wymiany pieniędzy w recepcji .Wysoki szczupły
      recepcjonista kantuje zaokrąglając sobie kurs oraz przy rozmienianiu na drobne
      ,radzę przy nim liczyć dokładnie bilon.W czasie naszego pobytu (od 2do 16 08)
      oszukał w ten sposób mnie ,oraz kilka innych osób.Skończyło się awanturą którą
      zrobiła mu rezydentka.pieniądze oddał ,tłumacząc że nie miał więcej drobnych i
      chciał oddać później Osobiście radżę wymieniać gdy za ladą jest bardzo
      sympatyczna pani Pozdrawiam
    • IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl

      Gość: AniaK 28.08.07, 19:04 Odpowiedz
      Macie we wszystkim rację. Szczególnie drażnili mnie nasi rodacy
      zajmujący ręcznikami leżaki skoro świt, wiocha totalna. Najgorsze
      jest to, że polecają ten sposób na forum. To wyjątkowo mało
      eleganckie. Również drapieżne rzucanie się na jedzenie i wynoszenie
      cichaczem bułek było żenujące. Tym bardziej, że bez problemu i tanio
      można zjeść coś poza hotelem.
      Zaletą hotelu jest aneks kuchenny z lodówką. Można zrobić sobie
      kawkę i schłodzić napoje - super. Doskonałe jest także położenie
      hotelu,wprawdzie do morza trzeba się przespacerować, ale przez
      urocze miasteczko, więc to sama przyjemność. Blisko wszelkie środki
      komunikacji.Uważam, że hotel wart polecenia tym, którzy traktują go
      jak miejsce do spania i zjedzenia śniadania tudzież późnej kolacji,
      w ciągu dnia naprawdę nie ma tam co robić.
      Kasiu, faktycznie miejscowa ludność nie do wytrzymania. Dochodziło
      do tego, że niektore sklepy i restauracje omijaliśmy szerokim
      łukiem, bo uprzejme "nie, dziękuję" w jakimkolwiek języku absolutnie
      nie skutkowało. Pozdrawiam :-) Ania:-)
      • IP: *.adsl.inetia.pl

        Gość: kkania 31.08.07, 21:29 Odpowiedz
        Co do "obciacu" to mnie najbardziej bawiły wszelkie pretensje
        typu "dlaczego słońce świeci od rana do wieczora,a morzu pływa tyle
        ludzi nie życzę sobie..." ;-). Za taką kwotę nie można się
        spodziewać luksusu, a było naprawdę nieźle. Obsługa bardzo miła,
        chętna do pomocy.
        Co do zajmowania ręcznikiem, to nie spędzaliśmy czasu na basenie, bo
        moim zdaniem nie po to jedzie się do Tunezji. Można za 2 dinary
        wynając łóżko pod parasolem na plaży należącej do innego hotelu i
        nie trzeba "zajmować
        " ręcznikiem, bo plaża w el Kantaoui jest naprawdę szroka i długa.
        Szczególnie polecam młodym osobom, którym nie przeszkadza, że
        ręczniki wymieniają co drugi dzień.
        Pozdrawiam.
        ps.juz tęsknię za Tunezją.
        • IP: 193.200.232.*

          Gość: lukas 31.08.07, 21:49 Odpowiedz
          Witam, ja sie wybieram tam juz 6/09 :-) tez nie wymagam za takie
          pieniadze niewiadomo jakich luksusow, ciesze sie ze macie dobre
          wspomnienia z tego hotelu i z tego wyjazdu :-) mam nadzieje ze u
          mnie bedzie tak samo, juz sie nie moge doczekac wyjazdu...Pozdrawiam
    • IP: *.icpnet.pl

      Gość: mic 11.09.07, 12:22 Odpowiedz
      Mam małe pytanko z tymi opiniami się nasuwające, przeglądając wakacje.pl i ich
      forum na temat tego hotelu nie było żadnych pozytywnych opinii ??? Czy mogłabyś
      mi także powiedzieć, gdzie wieczorkiem wyskoczyć na imprezkę czy w ogóle tak owe
      są ??? Pozdrawiam i proszę o kontakt kuchcik_84@o2.pl.
    • IP: *.gorzow.mm.pl

      Gość: andrzej 12.09.07, 21:04 Odpowiedz
      Obejrzyj link 1000 fotek z Tunezji

Wysyłaj powiadomienia o nowych wpisach na forum na e-mail:

Aby uprościć zarządzanie powiadomieniami zaloguj się lub zarejestruj się.

lub anuluj

Zaloguj się

Nie pamiętasz hasła lub loginu ?

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.