Dodaj do ulubionych

Aborcja, usuwanie ciąży, zabieg aborcyjny

14.10.09, 04:35
Na prośbę mojej partnerki poradzę wszystkim co mogą zrobić i gdzie
dokonać zabiegu aborcji. Nie będę wdawać się w polemikę na poziomie
embriona, czy aborcja to zło czy dobro, tylko napiszę kilka faktów z
naszego doświadczenia.

NA WSTĘPIE:
Jeżeli twój płód nie przekroczył 9 tygodnia rozwoju możesz skorzystać
z tabletek wczesno poronnych czyli Mifepriston i Misoprostol (lub
zamienników), które dają ponad 97% skuteczności(wg. Women on waves).
Koszt tych tabletek to ponoć ok. 600zł. (ale pewności nie mam,
dlatego że ich nie kupiliśmy) Możesz je zdobyć na stronie
www.womenonwaves.org/ klikając na konsultację on-line. Na
stronie znajduje się też bardzo dużo przydatnych informacji (m.in. w
dziale Pytania i odpowiedzi) radzę przeczytać wszystko dokładnie, dla
poszerzenia swojej wiedzy na ten temat.


POLSKA:
Bardzo trudno jest w tym kraju dokonać aborcji, nam niestety nie
udało się znaleźć lekarza, który wykonałby zabieg. Większość u
których byliśmy, lepiej prawi morały i wróży czarną wizję co się
stanie jak usuniesz niż faktycznie pomaga (choćby psychicznie). Z
niesprawdzonych informacji dowiedzieliśmy się, że taki zabieg
kosztuje ok. 2000 – 3000 zł (oczywiście w zależności od rozwoju
płodu). Natomiast jakość wykonanej usługi pozostawia wiele do
życzenia, wykonuje się je pokątnie, bez odpowiedniej opieki (w
trakcie i po zabiegu) często bez stosowania znieczulenia.

CZECHY:
Według prawa czeskiego można dokonać tam aborcji jeżeli jest się
obywatelem Czech, ma się zameldowanie lub posiada się ubezpieczenie
czeskie. Niestety w praktyce nie jest tak kolorowo. Dzwoniliśmy do
klinik w Ostrawie, Libercu, Jesenik, Nachodu i za każdym razem
byliśmy zbywani. Pytali tylko: jesteście z Polski? Nie macie
zameldowania w Czechach? Nie zrobimy. A szkoda bo zabieg (wg. Women
on waves) kosztuje 450zł.

NIEMCY:
Pierwszy powiew normalności. Zabieg usuwania ciąży wykonuje się
każdemu do 12 tygodnia i ani dzień dłużej (niefortunnie dla nas „13”)
i kosztuje 400 eu. Wybraliśmy klinikę w Prenzlau (niedaleko
Szczecina) która posiada polską infolinię (tel.0049-176-430 55 165).
Dr Rudziński poinformował nas że niezbędna do wykonania zabiegu jest
opinia lekarza – psychologa, który po krótkiej rozmowie wystawia
zaświadczenie (bezpłatnie) zezwalające lub zabraniające zabiegowi. W
praktyce psycholog zadaje ci standardowe pytania, dlaczego chcesz
usunąć, czy jesteś wierząca, jak postrzegają to twoi rodzice? i
informuje cię o możliwych (psychicznych) skutkach ubocznych. Jeżeli
nadal jesteś pewna swojej decyzji – oczywiście zezwala na zabieg.
Naszym psychologiem była dr Denis z Gerlitz. Od wystawienia opinii
musi minąć 6 dni. Zabiegi w Prenzlau wykonuje się na 1 piętrze. Będąc
tam, w pierwszej kolejności udajesz się do sióstr, one pobierają ci
krew i dają formularz (do wypełnienia w poczekalni) w języku polskim
w którym wpisujesz swoje dane i zakreślasz przebyte dotychczas
choroby. W tej klinice jest co najmniej 2 polskich ginekologów i
któryś z nich na pewno poprowadzi cię dalej.
Dla uzupełnienia informacji w Austrii jest takie samo prawo jak w
Niemczech, w Wiedniu jest polskojęzyczna klinika
www.gynmed.at/index.php/pl w której zabieg kosztuje 470
eu.(stąd pokierowali nas dalej na zachód..)

HOLANDIA:
Kliniki w Niderlandach wykonują zabieg do 24 tygodnia. Jakość
wykonywanych tam zabiegów jest bardzo wzorowa. Dbają dosłownie o
każdy szczegół. My pojechaliśmy do Beahuis & Bloemenhovekliniek w
Heemstede pod Amsterdamem. Aby zostać wpisanym na listę trzeba wejść
na stronę www.bloemenhove.nl/ (również polskojęzyczna). Tam
wypełnić skierowanie oraz formularz „wizyta za pośrednictwem
Internetu” (czyli skrócona wersja wizyty u dr Denis). W następnym
dniu lekarz wyśle ci informacje co powinnaś ze sobą zabrać i ustali
dla ciebie datę zabiegu. Twoim obowiązkiem jest mieć ze osobą 3
rzeczy. Dowód osobisty. Ubezpieczenie, może to być EKUZ (Europejska
karta ubezpieczenia zdrowotnego) wyrabia się ją darmowo w lokalnym
NFZ, wymagane jest jedynie potwierdzenie uiszczania składek (np.
umowa o pracę) lub, jeżeli nie masz już czasu, podstawowe
ubezpieczenie prywatne, np. na 2 tygodniowy pobyt w UE (koszt ok. 30
zł) wyrabiane od ręki. Do tego musi być konsultacja lekarska, od
naszego lekarza, o przebiegu ciąży. My mieliśmy w języku polskim, nie
wiedzieli kompletnie co to jest (poza pieczątką Medicover) ale bez
problemu przyjęli. Dobrze jak będziesz mieć wydruk swojej grupy krwi
ale to nie jest wymagane. Na miejscu (jak w przypadku Niemiec)
dostaliśmy polskojęzyczny formularz oraz ulotkę informacyjną ze
szczegółowymi informacjami. Zabieg jest wykonywany pod narkozą, trwa
kilka minut. Następnie przez ok. 4-8 godzin odpoczywasz w
przydzielonym ci pokoju. Dostajesz zdrowy posiłek, tabletki
rewitalizujące na 1 tydzień i tabletki antykoncepcyjne dobrane pod
ciebie na 3 miesiące z góry. Wg women on waves zabieg w Holandii
kosztuje 300 eu, w naszym przypadku, a był to 15 tydzień płodu 600
eu.

Z relacji mojej partnerki odczucia psychofizyczne po zabiegu były
dobre. Właściwie to nie czuła się gorzej niż przed zabiegiem. Wręcz
odwrotnie, odczuwała ulgę, że ten koszmar się już skończył. W
pierwszych 2 tygodniach miewała krwawienia, słabsze niż podczas
miesiączki oraz zachwiania emocjonalne. Po miesiącu wszystko wróciło
do normy a po tym wspólnym przeżyciu jeszcze silniej jesteśmy
związani emocjonalnie.

Pozdrawiam.


Edytor zaawansowany
  • des4 14.10.09, 08:31
    jakoś ciężko napisać "twoje dziecko"???
    --
    "Prawdopodobnie będziemy mieli do czynienia z Rosją bardziej
    imperialną w swoim sąsiedztwie, niż była za Jelcyna. Ale nie
    postrzegam jej jako mocarstwa stanowiącego wyzwanie dla
    cywilizowanego świata, bo jest za słaba."
    Fareed Zakaria
  • strikemaster 19.10.09, 18:33
    W 9-tym tygodniu??? Nie przesadzaj, to nie jest żadne dziecko.
    --
    Blog kiltowy strikemastera
    Forum kiltowe strikemastera
    Blog społeczno-polityczny strikemastera
  • swojski_fr_1 19.10.09, 19:04

    kolejny z syndromem ograniczenia slownikowego.

    czy wiesz, ze roza pachnialaby rownie slodko, gdyby nadano jej inna
    nazwe??

    Polacy nie sa zbyt rozwinieci w slowotworstwie, skala zapozyczen
    jest ogromna a poziom zrozumienia pochodzenia wyrazow - niemal
    zerowy. Przyklad : dwuczesciowy stroj kapielowy dla kobiet, to
    bikini. A wiesz jak jest jednoczesciowy w jezyku, z ktorego slowo to
    zostalo zapozyczone???

    monokini ;-))))

    z podobnych ograniczen w zrozumieniu slow niemoralne jest
    usmiercanie 'podludzi', czy 'przedludzi'.


    strikemaster napisał:

    > W 9-tym tygodniu??? Nie przesadzaj, to nie jest żadne dziecko
  • strikemaster 19.10.09, 19:37
    To nie jest problem dla językoznawców, tylko neurologów. Skoro za moment końca człowieka uznaje się śmierś mózgu, to jego powstanie należy uznać za początek (a następuje to w drugim trymestrze).
    --
    Blog kiltowy strikemastera
    Forum kiltowe strikemastera
    Blog społeczno-polityczny strikemastera
  • six_a 14.10.09, 09:37
    a co robiliście od godziny zero do tygodnia numer 9? planowaliście podróż palcem
    po mapie? czy w ogóle nie wiedzieliście, że jesteście w ciąży?


    --
    prawie jak kopov
    home
  • bugmenot2008_2 14.10.09, 10:21
    > Pozdrawiam.

    Również cieplutko pozdrawiamy! Ucałuj od nas partnerkę. Życzymy dużo dobrych
    odczuć psychofizycznych i dalszej wytrwałości w pogłębianiu więzi emocjonalnej.

  • bene_gesserit 14.10.09, 12:37
    Bardzo ciekawy post.
    Kolejne potwierdzenie faktu, ze zakaz aborcji to fikcja, a sam
    zakaz dotyczy - tak naprawde - jedynie niezaradnych, nie znajacych
    jezyka i bardzo ubogich ludzi.

    --
    cute but psycho. things even out
  • bugmenot2008_2 14.10.09, 12:49
    > sam zakaz dotyczy - tak naprawde - jedynie niezaradnych, nie znajacych
    > jezyka i bardzo ubogich ludzi.

    Jak większość zakazów. :) Od wczoraj chodzisz po świecie?
  • easz 14.10.09, 13:55

    I nakazów wychodzi na to, że też.

    A tu na temat jeszcze -

    jak jest w
    podziemiu


    --
    Zielonej pragnę zieleni
    Nie
  • swojski_fr_1 14.10.09, 15:53

    raczej pokazuje jakim to 'bystrzakom' potrzebny jest dostep do
    aborcji zyczeniowej w Polsce... nawet testy psychologiczne wymagane
    w Niemczech, odstraszaja takie polskie gwiazdy klinik aborcyjnych...

    i na takich myslicieli maja isc moje podatki... never - niech na
    takich imbecyli placa juz w Holandii.
    Zauwaz, ze nawet Czesi splawiaja polskich pro-aborcyjnych durni.


    bene_gesserit napisała:

    > Bardzo ciekawy post.
    > Kolejne potwierdzenie faktu, ze zakaz aborcji to fikcja, a sam
    > zakaz dotyczy - tak naprawde - jedynie niezaradnych, nie znajacych
    > jezyka i bardzo ubogich ludzi.
    >

  • buldog2 03.04.16, 09:57
    Nie chodzi o zmniejszanie ilości aborcji, temu wiele bardziej skutecznie służą inne metody. Nie stosuje się ich, znaczy chodzi o co innego - o zakaz i zastraszenie i kontrolę. Odpodmiotowienie, ubezwłasnowolnienie. A ten zakaz to tylko narzędzie - takie "danie po ryju".

    --
    Sztandar PiS dumnie powiewa - © xyz_xyz1, "Krótka historia opryczniny WKP(b) PiS".
    PIR PiS:

  • x1234x36 24.05.17, 20:15
    bene_gesserit napisała:
    > zakaz dotyczy - tak naprawde - jedynie niezaradnych, nie znajacych
    > jezyka i bardzo ubogich ludzi.

    Usuwają ciążę właśnie ludzie gorzej wykształceni ale o w miarę przyzwoitych zarobkach. Człowiek na naprawdę wysokim poziomie nie pozbywa się problemów metodą ekstrakcji albo budowania murów. Ludzie niewykształceni kierują się opinią innych, ponieważ boją się że sami nic nie wymyślą albo że będzie to trwało za długo. Właśnie obawa o stracony czas na myślenie powoduje, że ludzie niewykształceni boją się myśleć - boją się że zostaną posądzeni o bycie słabo wykształconymi. Dlatego silą się na szybkie, pochopne i błędne wnioski. Za nic mają wszelkie dokumentacje medyczne, genetyczne itp. Badanie kariotypu nic im nie mówi. Oni skupiają się na opinii, wyglądzie i tych wszystkich atrybutach, które są łatwo dostrzegalne. Na nieszczęście dla gorzej wykształconych, Biologia nie kieruje się ich wiarą w uprzedzenia. Człowiek z normalnym kariotypem pozostanie z normalnym kariotypem nawet z krzywą czaszką. Genów nie zmienią uprzedzenia.
  • swojski_fr_1 14.10.09, 15:23

    misiacpiszesz o 'doswiadczeniach', ktore po kolei pieczetujesz:
    TABLETKI: "ale pewnosci nie mam, bo nie skorzystalismy"
    ABORCJA w PL-u - piszesz o zagrozeniach, ale Twoja "milosc" nie
    czyscila patelni w Polsce
    Czechy- podaj telefony, do ktorych dzwoniles
    Niemcy - musieli ja tam zle wyskrobac, skoro potem trzeba bylo
    jechac do Holandii. A moze zle wypadly testy psychologiczne twojej
    partnerce??? daj wiecej szzcegolow...

    no i NIE rozumiem, ze z NIemiec jechales do Holandii 2 tygodnie... w
    Niemczech mieliscie "szczesliwa trzynastke", w Holandii Twoja milosc
    byla juz w 15 tygodniu... strange !


    Najwazniejsze, ze na koncu czujecie sie szczesliwi... nic tylko
    zyczyc Wam, by te szczesliwe chwile przezywac jak najdluzej i jak
    najczesciej :)


    My wpadlismy na piatym roku studiow, oboje nie mielismy pracy i nie
    mogliusmy liczyc na starszych... wzialem sie w garsc i znalazlem
    robote, poukladalem zycie, umozliwilem swojej kobiecie poczuc, ze
    warto urodzic dziecko.

    Dzis syn ma skonczone 8 lat, swietnie jezdzi konno, mowi biegle w
    dwoch jezykach, na czesc zajec chodzi ze strasza klasa, bo sie
    nudzil na matmie z rowiesnikami. Ma siostre i brata, zadnego z
    dzieci nie postanowilismy usunac.

    Polecam i taka umiejetnosc radzenia sobie w zyciu.




    1mr.nobody napisał:

    > Na prośbę mojej partnerki poradzę wszystkim co mogą zrobić i gdzie
    > dokonać zabiegu aborcji. Nie będę wdawać się w polemikę na
    poziomie
    > embriona, czy aborcja to zło czy dobro, tylko napiszę kilka faktów
    z
    > naszego doświadczenia.
    >
    > NA WSTĘPIE:
    > Jeżeli twój płód nie przekroczył 9 tygodnia rozwoju możesz
    skorzystać
    > z tabletek wczesno poronnych czyli Mifepriston i Misoprostol (lub
    > zamienników), które dają ponad 97% skuteczności(wg. Women on
    waves).
    > Koszt tych tabletek to ponoć ok. 600zł. (ale pewności nie mam,
    > dlatego że ich nie kupiliśmy) Możesz je zdobyć na stronie
    > www.womenonwaves.org/ klikając na konsultację on-
    line. Na
    > stronie znajduje się też bardzo dużo przydatnych informacji (m.in.
    w
    > dziale Pytania i odpowiedzi) radzę przeczytać wszystko dokładnie,
    dla
    > poszerzenia swojej wiedzy na ten temat.
    >
    >
    > POLSKA:
    > Bardzo trudno jest w tym kraju dokonać aborcji, nam niestety nie
    > udało się znaleźć lekarza, który wykonałby zabieg. Większość u
    > których byliśmy, lepiej prawi morały i wróży czarną wizję co się
    > stanie jak usuniesz niż faktycznie pomaga (choćby psychicznie). Z
    > niesprawdzonych informacji dowiedzieliśmy się, że taki zabieg
    > kosztuje ok. 2000 – 3000 zł (oczywiście w zależności od rozwoju
    > płodu). Natomiast jakość wykonanej usługi pozostawia wiele do
    > życzenia, wykonuje się je pokątnie, bez odpowiedniej opieki (w
    > trakcie i po zabiegu) często bez stosowania znieczulenia.
    >
    > CZECHY:
    > Według prawa czeskiego można dokonać tam aborcji jeżeli jest się
    > obywatelem Czech, ma się zameldowanie lub posiada się
    ubezpieczenie
    > czeskie. Niestety w praktyce nie jest tak kolorowo. Dzwoniliśmy do
    > klinik w Ostrawie, Libercu, Jesenik, Nachodu i za każdym razem
    > byliśmy zbywani. Pytali tylko: jesteście z Polski? Nie macie
    > zameldowania w Czechach? Nie zrobimy. A szkoda bo zabieg (wg.
    Women
    > on waves) kosztuje 450zł.
    >
    > NIEMCY:
    > Pierwszy powiew normalności. Zabieg usuwania ciąży wykonuje się
    > każdemu do 12 tygodnia i ani dzień dłużej (niefortunnie dla
    nas „13”
    > ;)
    > i kosztuje 400 eu. Wybraliśmy klinikę w Prenzlau (niedaleko
    > Szczecina) która posiada polską infolinię (tel.0049-176-430 55
    165).
    > Dr Rudziński poinformował nas że niezbędna do wykonania zabiegu
    jest
    > opinia lekarza – psychologa, który po krótkiej rozmowie wystawia
    > zaświadczenie (bezpłatnie) zezwalające lub zabraniające zabiegowi.
    W
    > praktyce psycholog zadaje ci standardowe pytania, dlaczego chcesz
    > usunąć, czy jesteś wierząca, jak postrzegają to twoi rodzice? i
    > informuje cię o możliwych (psychicznych) skutkach ubocznych.
    Jeżeli
    > nadal jesteś pewna swojej decyzji – oczywiście zezwala na zabieg.
    > Naszym psychologiem była dr Denis z Gerlitz. Od wystawienia opinii
    > musi minąć 6 dni. Zabiegi w Prenzlau wykonuje się na 1 piętrze.
    Będąc
    > tam, w pierwszej kolejności udajesz się do sióstr, one pobierają
    ci
    > krew i dają formularz (do wypełnienia w poczekalni) w języku
    polskim
    > w którym wpisujesz swoje dane i zakreślasz przebyte dotychczas
    > choroby. W tej klinice jest co najmniej 2 polskich ginekologów i
    > któryś z nich na pewno poprowadzi cię dalej.
    > Dla uzupełnienia informacji w Austrii jest takie samo prawo jak w
    > Niemczech, w Wiedniu jest polskojęzyczna klinika
    > www.gynmed.at/index.php/pl w której zabieg
    kosztuje 470
    > eu.(stąd pokierowali nas dalej na zachód..)
    >
    > HOLANDIA:
    > Kliniki w Niderlandach wykonują zabieg do 24 tygodnia. Jakość
    > wykonywanych tam zabiegów jest bardzo wzorowa. Dbają dosłownie o
    > każdy szczegół. My pojechaliśmy do Beahuis & Bloemenhovekliniek w
    > Heemstede pod Amsterdamem. Aby zostać wpisanym na listę trzeba
    wejść
    > na stronę www.bloemenhove.nl/ (również polskojęzyczna).
    Tam
    > wypełnić skierowanie oraz formularz „wizyta za pośrednictwem
    > Internetu” (czyli skrócona wersja wizyty u dr Denis). W następnym
    > dniu lekarz wyśle ci informacje co powinnaś ze sobą zabrać i
    ustali
    > dla ciebie datę zabiegu. Twoim obowiązkiem jest mieć ze osobą 3
    > rzeczy. Dowód osobisty. Ubezpieczenie, może to być EKUZ
    (Europejska
    > karta ubezpieczenia zdrowotnego) wyrabia się ją darmowo w lokalnym
    > NFZ, wymagane jest jedynie potwierdzenie uiszczania składek (np.
    > umowa o pracę) lub, jeżeli nie masz już czasu, podstawowe
    > ubezpieczenie prywatne, np. na 2 tygodniowy pobyt w UE (koszt ok.
    30
    > zł) wyrabiane od ręki. Do tego musi być konsultacja lekarska, od
    > naszego lekarza, o przebiegu ciąży. My mieliśmy w języku polskim,
    nie
    > wiedzieli kompletnie co to jest (poza pieczątką Medicover) ale bez
    > problemu przyjęli. Dobrze jak będziesz mieć wydruk swojej grupy
    krwi
    > ale to nie jest wymagane. Na miejscu (jak w przypadku Niemiec)
    > dostaliśmy polskojęzyczny formularz oraz ulotkę informacyjną ze
    > szczegółowymi informacjami. Zabieg jest wykonywany pod narkozą,
    trwa
    > kilka minut. Następnie przez ok. 4-8 godzin odpoczywasz w
    > przydzielonym ci pokoju. Dostajesz zdrowy posiłek, tabletki
    > rewitalizujące na 1 tydzień i tabletki antykoncepcyjne dobrane pod
    > ciebie na 3 miesiące z góry. Wg women on waves zabieg w Holandii
    > kosztuje 300 eu, w naszym przypadku, a był to 15 tydzień płodu 600
    > eu.
    >
    > Z relacji mojej partnerki odczucia psychofizyczne po zabiegu były
    > dobre. Właściwie to nie czuła się gorzej niż przed zabiegiem.
    Wręcz
    > odwrotnie, odczuwała ulgę, że ten koszmar się już skończył. W
    > pierwszych 2 tygodniach miewała krwawienia, słabsze niż podczas
    > miesiączki oraz zachwiania emocjonalne. Po miesiącu wszystko
    wróciło
    > do normy a po tym wspólnym przeżyciu jeszcze silniej jesteśmy
    > związani emocjonalnie.
    >
    > Pozdrawiam.
    >
    >
  • sabinac-0 14.10.09, 17:52
    Kazda historia jest inna. Oto moja:

    Gdy zaszlam w pierwsza ciaze, bylam swiezo po studiach i zarabialam cale 350zl.
    Facet, ktory deklarowal niegasnace uczucie spieprzyl jak zajac gdy bylam w 2
    miesiacu ciazy. Urodzilam syna i przez 5 lat, az poznalam meza, wychowywalam go
    sama, bez niczyjej pomocy, wylacznie z wlasnej pracy - nie mialam zadnych
    alimentow ani zasilkow. Syn ma dzis 12 lat.
    Gdy zaszlam w druga ciaze mieszkalam juz z moim obecnym mezem. Pracowalam na
    umowie cywilno-prawnej, zarabialam 1100zl, nie mialam ubezpieczenia. Mezowi,
    ktory jest obcokrajowcem, odmowiono pozwolenia na prace (to bylo jeszcze przed
    wstapieniem do UE) i zagrozono deportacja jesli bedzie pracowal na czarno.
    Brakowalo nam na wszystko a wlasciciele mieszkania grozili nam eksmisja. Mimo
    trudnej sytuacji chcialam urodzic to dziecko.
    W 20 tygodniu ciazy okazalo sie ze dziecko ma ciezka wade wrodzona i jedynie
    operacja wewnatrzmaciczna przeprowadzona w Lodzi moze dac mu niewielka szanse
    przezycia, a i tak byloby obarczone ciezkim kalectwem.
    Nie mialam ubezpieczenia ani pieniedzy na podroz do Lodzi.
    Nie mialam prawa do zasilku chorobowego, wiec w czasie mojego pobytu w szpitalu
    maz i syn zostaliby bez srodkow do zycia.
    W opiece spolecznej stwierdzili ze nic mi sie nie nalezy bo pracuje i nie mam
    nalogow.
    Mezowi grozili deportacja z powodu "braku srodkow utrzymania na terytorium RP" i
    "podejmowania prob nielegalnej pracy" (do dzis mam pisma ze Strazy Granicznej).
    Nie mialabym warunkow do opieki nad ciezko chorym czy umierajacym dzieckiem.
    Poprosilam o przerwanie ciazy z powodu ciezkich wad plodu - tzw. terminacje.
    Na poczatku nie chcieli sie zgodzic bo po oddziale chodzil biskup i im wygrazal.
    Przez kilka dni moglam tylko bezradnie chodzic po korytarzu szpitalnym i czekac
    az obcy faceci zdecyduja o swoim zyciu.
    W koncu profesor wydal zgode na terminacje uznajac ze dziecko nawet po operacji
    mialoby bardzo male szanse na przezycie.
    Moja corka zmarla kilka minut po wywolanym porodzie. Widzialam ja, byla bardzo
    zdeformowana przez wade.
    Nastepnego dnia biskup nazwal mnie "morderczynia" i oblozyl ekskomunika.
    Nie mialam pieniedzy by pochowac malutka, musialam zostawic jej cialo w szpitalu.
    Trzy dni po porodzie i smierci corki musialam isc do pracy, na calodobowy dyzur
    w pogotowiu - nie mialam prawa ani do chorobowego, ani do macierzynskiego.
    Trzy miesiace pozniej wyrzucono nas z mieszkania na ulice.
  • bialy_mis_0 14.10.09, 18:02
    sabinac-0 napisała:

    > Kazda historia jest inna.
    Nie chce przytaczac reszty. poza ogromnym wspolczuciem, brak mi
    slow...
    A jak ty to widzisz Panie swojski, ktory ma przeciez na kazdy
    przypadek "madra odpowiedz"?
    Moj ukochany po "wpadce" zaprowadzil mnie za raczke do kliniki,
    dowiedzial sie nawet, ze w UK mozna do 32 tygodnia, wysiadla mi
    psychika, poddalam sie, pojde teraz do piekla?
  • dcio 14.10.09, 22:11
    No i poszlo zawiadomienie do prokuratury o namawianie do przestepstwa
  • gazeta_mi_placi 15.10.09, 10:09
    Tak?
    A możesz podać mi wzór pisma do prokuratury?
    --
  • znana.jako.ggigus 15.10.09, 11:57
    w ww krajach aborcja jest legalna
    --
    ’Cause I told you once / And then I told you twice / And now I told you three
    times / And at the risk of repeating myself I’m gonna say it again: I wanna be
    your lover - Jarvis Cocker.
  • bene_gesserit 16.10.09, 00:29
    A nawet w Polsce karze sie lekarzy, nie pacjentki.

    --
    Moja mama ma Nobla z fizyki, mój tata pracuje w przedszkolu.
  • bene_gesserit 15.10.09, 11:17
    > Na poczatku nie chcieli sie zgodzic bo po oddziale chodzil biskup
    i im wygrazal
    > .

    O jezu. Gdzie to tak?
    To w ogole legalne jest, zeby obcy ludzie pałętali sie po
    oddzialach?

    --
    śpiewali kiepsko, ale bronili swego prawa do fałszowania
  • sabinac-0 15.10.09, 12:02
    bene_gesserit napisała:

    >
    > O jezu. Gdzie to tak?
    W Szczecinie.

    > To w ogole legalne jest, zeby obcy ludzie pałętali sie po
    > oddzialach?
    Teoretycznie nie, ale purpraci na ginekologiach to niestety regula.
    >
  • des4 15.10.09, 13:27
    biskupi chodzą po szpitalach??? gdzie???
    --
    "Prawdopodobnie będziemy mieli do czynienia z Rosją bardziej
    imperialną w swoim sąsiedztwie, niż była za Jelcyna. Ale nie
    postrzegam jej jako mocarstwa stanowiącego wyzwanie dla
    cywilizowanego świata, bo jest za słaba."
    Fareed Zakaria
  • swojski_fr_1 15.10.09, 13:31

    podaj nazwisko tego 'biskupa' i szpital w ktorym mialo to miejsce.

    Z tego, co wiem, aborcja w Polsce jest dozwolona w przypadkach o
    jakich piszesz, a to ze lekarze czekaja az im sie da w lape to juz
    odrebna historia, i nie potrzeba im zbyt wielu pretekstow...

    wystarcza wizyty u ginekologa na stanbdartowe przeglady... chcesz
    miec lepszy serwis - dawaj w lape poza kasa fiskalna, chcesz byc
    dobrze przygotowana do porodu - to samo, chcesz znieczulenie
    zewnatrzoponowe - ciul kilkanascie stow w fartuch...

    ale nie tylko w ginekologii takie przekrety, to samo robia dentysci,
    wystarczy porownac wyposazenie gabinetu panstwowego i prywatnego.

    Z lekarskim zlodziejstwem trzeba walczyc, choc ciezko, bo nawet moja
    babcia za jajka i mieso wydebila rente. K

    Tak sie zyje w kraju toczonym przez 40 lat przez lewacki komunizm -
    nie dziwota. drugie tyle potrzeba, by takie chamstwo wyplecic.

  • sabinac-0 16.10.09, 00:12
    Zadnych blizszych danych nie podam.
    Po co?
    Jak napisze, zaraz znajdzie sie ktos kto mnie sobie przypomni, "przypadkiem"
    ujawni gdzies moje dane osobowe, ten i ow dla samej satysfakcji z dowalenia
    komus poda do publicznej wiadomosci jakies szczegoly z mojego prywatnego zycia
    choc powinny one g... obchodzic bliznich, rozni pieprzeni moralisci rzuca sie do
    kamieniowania, na koniec biskup ten lub inny (nie wiem jak sie tamten gad
    nazywal i nie chce wiedziec), jego nastepca lub jego przydupas walnie w jakiejs
    parafialnej gazetce paszkwil na moj temat a ja obecnie mieszkam zbyt daleko od
    PL by sie sadzic.

    Minelo juz troche lat, przebolalam strate, stanelam na nogi, nie mam zamiaru
    przezywac koszmaru po raz drugi.

    I nie naparzaj sie tak na lekarzy. Ja tez jestem lekarzem. Uczciwym do bolu, co
    w Polsce odbilo mi sie czkawka.

  • easz 16.10.09, 00:18

    sabinac-0 napisała:

    Księża chodzą po różnych oddziałach, czasem robią dobrą robotę. Choć
    ja wolałabym widzieć w tej roli psychologów a tych raczej brak.

    --
    Zielonej pragnę zieleni
    Nie
  • sabinac-0 16.10.09, 00:23
    easz napisała:

    >
    > sabinac-0 napisała:
    >
    > Księża chodzą po różnych oddziałach, czasem robią dobrą robotę. Choć
    > ja wolałabym widzieć w tej roli psychologów a tych raczej brak.
    >
    Ja tego nie napisalam.
  • easz 16.10.09, 00:36
    sabinac-0 napisała:

    > easz napisała:
    >
    > >
    > > sabinac-0 napisała:
    > >
    > > Księża chodzą po różnych oddziałach, czasem robią dobrą robotę.
    Choć
    > > ja wolałabym widzieć w tej roli psychologów a tych raczej brak.
    > >
    > Ja tego nie napisalam.

    Ee, sory, to napisałam ja, a nagłówek skrótowo, żeby było wiadomo do
    kogo, czy pod czyim - czasem piszę w taki sposób, z wygody, albo
    kiedy niekoniecznie 100% na temat(?)

    --
    Zielonej pragnę zieleni
    Nie
  • swojski_fr_1 16.10.09, 09:06

    wlasnie na tym polega problem aborcji, ze brak konstruktywnego
    dialogu, pelnych argumentow, na czele ze stanem psychicznym
    kobiet 'po zabiegu'.

    Wydaje mi sie, ze to jest wlasnie powodem karania lekarzy. Kobiety
    zazwyczaj i tak maja dosc ciezki psychologiczny wpierdziel.

    Nie nalezy sie rozniez dziwic, ze takie kraje jak Niemcy, czy Frncja
    obowiazkowo przeprowadzaja konsultacje psychologiczne z kandydatkami
    do 'zabiegu szczescia', rozwinely system pomocy socjalnych dla tych,
    ktore bylyby zmuszone do aborcji sytuacja materialna.

    Jesli jestes lekarzem, to wiesz jakie to srodowosko, wiesz jaka
    jests skala lewych zwolnien lekarskich, zaswiadczen do ZUS, jaki
    poziom kopertowania kazdej uslugi i jaka presja w srodowisku, zeby
    miec prywatny gabinet.

    Chyba ze sie jest anestezjologiem w Polsce, wtady faktycznie mozna
    sie wqrwic, bo ani prywatnego gabinetu sie nie zalozy, a
    pacjenci/tki kopertuja chirurgow, kardiologow i ginekologow. Ci w
    swoim chciwym chamstwie nie dziela sie lapowkami z pozostaym
    personelem bioracym udzial w operacjach czy zabiegach.



  • sabinac-0 16.10.09, 09:50
    Z tym "zabiegiem szczescia" to troche przesadziles.
    Uwazasz ze co, kobiety usuwaja ciaze dla przyjemnosci? Ze to jakas zakazana
    przyjemnosc erotyczna czy co?
    Cos ci sie po...
  • swojski_fr_1 16.10.09, 11:24
    przeczytaj wpis inicjujacy watek.

    Bohaterowie dziela sie tu z nami swoim szczesciem. Ja im tylko
    zyczliwie zycze jak najwiecej tych szczesliwych chwil, no i by
    trwaly jak najdluzej.




    sabinac-0 napisała:

    > Z tym "zabiegiem szczescia" to troche przesadziles.
    > Uwazasz ze co, kobiety usuwaja ciaze dla przyjemnosci? Ze to jakas
    zakazana
    > przyjemnosc erotyczna czy co?
    > Cos ci sie po...
  • znana.jako.ggigus 16.10.09, 16:16
    do zabrania glosu. nie chcesz aborcji? to nie rob, nie zapladniaj, przekonaj, ze
    nie, ze dzidzius, nikt nie zmusza do aborcji.
    --
    ’Cause I told you once / And then I told you twice / And now I told you three
    times / And at the risk of repeating myself I’m gonna say it again: I wanna be
    your lover - Jarvis Cocker.
  • znana.jako.ggigus 16.10.09, 09:55
    ma kobieta ma problemy psych. po zabiegu.
    Wierzysz propagandzie.

    Doradztwo psychologa w Niemczech to efekt przejecia rozwiazania problemu aborcji
    wg zachodnioniemieckich standardrow, wschodnioniemieckie byly inne.
    --
    ’Cause I told you once / And then I told you twice / And now I told you three
    times / And at the risk of repeating myself I’m gonna say it again: I wanna be
    your lover - Jarvis Cocker.
  • swojski_fr_1 16.10.09, 11:19

    nieraz przyszlo mi sluchac zwierzen niejednej kobiety 'po zabiegu'..
    niejednokrotnie pamietaja go jeszcze po 10 latach, mimo, ze mialy
    wtedy 17-18 lat. Nie tylko Polki, dla scislosci.

    Eksperymenty spoleczne w Niemczech wschodnich najlepiej ocenic
    sledzac dzieje wschodnioniemieckich sportsmenek i sportsmenow. Nie
    dziwota, ze dzisiaj, blisko 20 lat po zjednoczeniu, zachodni Niemcy
    uwazaja tych ze wschodnich wciaz za jakies wyniki niebezpiecznych
    eksperymentow. Zmienili im i autostrady i przepisy antyaborcyjne na
    lepsze niz za rezimu Honeckera.

    To jest wlasnie niebezpieczne, ze ostre formy feminizmu propaguja
    aborcje bez wsparcia psychologicznego, bez edukacji i bez
    uswiadamiania ciemnych stron tego wyboru. Stad tak ostro walcza z
    akcjami plakatowymi uswiadamiajacymi, czym naprawde jest aborcja.

    Psychike mozna wyprac kazdemu. W Rosji do dzis dziwia sie, co my
    chcemy od tego 17/09 i od Katynia. Przeciez to bylo wyzwolenie i
    egzekucje przestepcow.


    znana.jako.ggigus napisała:

    > ma kobieta ma problemy psych. po zabiegu.
    > Wierzysz propagandzie.
    >
    > Doradztwo psychologa w Niemczech to efekt przejecia rozwiazania
    problemu aborcj
    > i
    > wg zachodnioniemieckich standardrow, wschodnioniemieckie byly inne.

  • bene_gesserit 16.10.09, 11:27

    Przezywanie aborcji czy straty ciazy we wczesnych miesiacach jest
    zalezne od kultury. Jesli kultura upiera sie, ze matka ma wpadac w
    czarna rozpacz/gigantyczne poczucie winy, jesli bedzie jej
    wspolczuc, zalatwiac chocby symboliczny grobek, jesli bedzie jej
    opowiadac o tym, jak to zabila czlowieka, usmiercila dziciatko etc
    to niedoszla matka ma duze szanse na wpadniecie w depresje. Jesli
    kultura da jej wolnosc co do wyboru jej podejscia do aborcji i
    reakcji na aborcje, to z pewnoscia jej wyjdzie na zdrowie.


    --
    "Ale wbij sobie w ten zakuty łeb, że niezgadzanie się z Twoją osobą
    nie implikuje ignorancji." black-emissary na ff
  • swojski_fr_1 16.10.09, 11:59
    hmmm..

    to dlaczego zawodniczki wschodnioniemieckie tak zle skonczyly???
    dla przypomnienia: zapladniano je przed zawodami, by podniesionym
    poziomem hormonow wykrecic lepsze wyniki (metoda opracowana podczas
    eksperymentow medycznych podczas II wojny swiatowej) a pozniej
    usuwano im te ciaze (tez metody przetestowane na wiezniarkach
    niemieckich obozow, i od tamtych czasow poza podawaniem JEDYNIE
    kobietom znieczulenia - nie zmienione wcale). Czy to w sportach
    indywidualnych, czy tez zespolowych.

    Morale byly zaspokajane, ba wrecz za sprawa tak powszechnie
    akceptowanych w tamtej kulturze aborcji, zawodniczki przyczynialy
    sie do slawy Niemieckiej Republiki Demokratycznej...

    tylko gdzie i kim sa dzisiaj... czemu tyle konsternacji budzi fakt
    zatrudniania TAMTYCH lekarzy we spolczesnym sporcie ???

    Nie martw sie, ludzie maja w sobie dostatecznie duzo wyczucia, co
    jest zdrowe, a co nie, i przedzej czy pozniej kazda sztuczna
    ideologia umiera. Ta o bezstresowych aborcjach tez juz stoi w
    kolejce.



    bene_gesserit napisała:

    >
    > Przezywanie aborcji czy straty ciazy we wczesnych miesiacach jest
    > zalezne od kultury. Jesli kultura upiera sie, ze matka ma wpadac w
    > czarna rozpacz/gigantyczne poczucie winy, jesli bedzie jej
    > wspolczuc, zalatwiac chocby symboliczny grobek, jesli bedzie jej
    > opowiadac o tym, jak to zabila czlowieka, usmiercila dziciatko etc
    > to niedoszla matka ma duze szanse na wpadniecie w depresje. Jesli
    > kultura da jej wolnosc co do wyboru jej podejscia do aborcji i
    > reakcji na aborcje, to z pewnoscia jej wyjdzie na zdrowie.
    >
    >
  • znana.jako.ggigus 16.10.09, 12:06
    zawodniczek (nielegalny) nie ma nic wspolnego z aborcja, racz zauwazyc.

    --
    ’Cause I told you once / And then I told you twice / And now I told you three
    times / And at the risk of repeating myself I’m gonna say it again: I wanna be
    your lover - Jarvis Cocker.
  • swojski_fr_1 16.10.09, 14:21
    oj ma!
    zawodnicki niemieckie zapladniano przed zawodami, by podniesc
    wydolnosciowo, a po zawodach sportowi lekarze skrobali je hurtowo.

    inne wspolne cechy, to to ze oba precedery sa nielegalne. Wyobrazmy
    sobie dla uciechy teraz np. ruchy walczace o legalizacje DOPINGU.

    W sumie wolnosc rzadzi, wiec czemu czegos zabraniac... ?


    znana.jako.ggigus napisała:

    > zawodniczek (nielegalny) nie ma nic wspolnego z aborcja, racz
    zauwazyc.
    >

  • bene_gesserit 16.10.09, 14:59
    A popatrz - dziwnym trafem nikt nie domaga sie legalizacji DOPINGU,
    wiec chyba problemu nie ma?

    --
    dont hejt de pleja, hejt de gejm
  • bene_gesserit 16.10.09, 12:49
    Trudno mi powiedziec, dlaczego.
    Glownie dlatego trudno mi sie wypowiadac, bo nie znam tych kobiet. Z
    tego jednak, co czytalam, to potraktowano je jak hodowlane zwierzeta
    eksperymentalne - stado przerosnietych szczurow laboratoryjnych, na
    ktorych eksperymentowano nie tylko z ciazami (wiesz moze, w jakich
    warunkach dokonywano zaplodnienia? Przeciez w tamtych czasach nie
    moglo chodzic o sztuczne zaplodnienie), ale i z hormonami - rowniez
    meskimi oraz srodkami dopingujacymi. Po czyms takim, ze zniszczonym
    bezpowrotnie, kalekim cialem i takaz godnoscia trudno czuc sie ze
    soba dobrze, nie wydaje ci sie? Zwlaszcza, kiedy wielka
    socjalistyczna ojczyzna zbankrutowala ekonomicznie, politycznie i
    moralnie.
    Imho wycieranie sobie ust przez amatorskich moralistow przykladem
    tych nieszczesnych kobiet to symbolicznie powtarzanie gwltu na nich.


    --
    feminists aren’t humorless just because your jokes suck
  • swojski_fr_1 16.10.09, 14:27

    sugerujesz ze zawodniczki te gwalcono ?

    Nie, nie, na zgrupowania pozwalano im przyjezdzac z ich chlopakami,
    hormonami sterowano cyklem tak, by udalo je sie zaplodnic w
    odpowiednim momencie przed zawodami. W naturalny sposob, z
    wykorzystaniem motywujacego wsparcia ich chlopakow.

    Po zawodach dokonywano aborcji.
    Praktykowano to nie tylko w NRD.

    Haslem 'aborcja' i polprawdami o niej dajecie sie sterowac osobom
    rownie zainteresowanym waszym zyciem wewnetrznym jak ci
    wspomniani 'sportowi' lekarze.

    Tak, kazdy system, ktory doprowadza do zabijania i nie dba o
    podstawowa ochrone swoich obywateli - musi zbankrutowac i upasc.

    bene_gesserit napisała:

    > Trudno mi powiedziec, dlaczego.
    > Glownie dlatego trudno mi sie wypowiadac, bo nie znam tych kobiet.
    Z
    > tego jednak, co czytalam, to potraktowano je jak hodowlane
    zwierzeta
    > eksperymentalne - stado przerosnietych szczurow laboratoryjnych,
    na
    > ktorych eksperymentowano nie tylko z ciazami (wiesz moze, w jakich
    > warunkach dokonywano zaplodnienia? Przeciez w tamtych czasach nie
    > moglo chodzic o sztuczne zaplodnienie), ale i z hormonami -
    rowniez
    > meskimi oraz srodkami dopingujacymi. Po czyms takim, ze
    zniszczonym
    > bezpowrotnie, kalekim cialem i takaz godnoscia trudno czuc sie ze
    > soba dobrze, nie wydaje ci sie? Zwlaszcza, kiedy wielka
    > socjalistyczna ojczyzna zbankrutowala ekonomicznie, politycznie i
    > moralnie.
    > Imho wycieranie sobie ust przez amatorskich moralistow przykladem
    > tych nieszczesnych kobiet to symbolicznie powtarzanie gwltu na
    nich.
    >
    >
  • bene_gesserit 16.10.09, 15:07
    Rozumiem, ze znasz ten problem z osobistych relacji tych kobiet?

    I - tak naprawde - co to ma do rzeczy w dzisiejszej Polsce?
    Bo rozumujac w twoj sposob niechybnie dochodzimy do wniosku, ze
    nalezaloby np zabronic uzywania mlotkow. Niby mlotki wymyslono w
    celu wbijania gwozdzi, ale przeciez mozna takim mlotkiem zabic
    czlowieka. To samo dotyczy nozy kuchennych, kłonic - ba, nawet
    butelek, a nawet butow na szpilkach oraz w zasadzie kazdego niemal
    przedmiotu.

    Kazdego wynalazku mozna uzywac w roznym celu. Dotyczy to i energii
    atomowej i aborcji.

    Ciebie oczywiscie problem wyboru nie dotyczy, bo nigdy w ciaze nie
    zajdziesz - tak samo zreszta jak znakomita wiekszosc politykow-
    ustawodawcow oraz ksiezy, ktorzy szerza anty-choicowa ideologie.
    Latwo z wyzyn mnie-to-nie-dotyczy osadzac innych, ale mnie to
    kompletnie nie przekonuje. Imho taka polemika nie ma sensu.

    --
    stereotypes are a real time-saver
  • easz 16.10.09, 15:32

    > Haslem 'aborcja' i polprawdami o niej dajecie sie sterowac osobom
    > rownie zainteresowanym waszym zyciem wewnetrznym jak ci
    > wspomniani 'sportowi' lekarze.

    Zaczyna mi to przypominać teksty spanikowanej N., która chyba jest
    święcie przekonana, że jeśli państwo zgodzi się na legalne aborcje,
    to lekarze zaczną do tego zmuszać klientki, usypiać i skrobać, a ona
    będzie w pierwszej dziesiątce.

    A jak nazwiesz to, co jest teraz?

    --
    Zielonej pragnę zieleni
    Nie
  • znana.jako.ggigus 16.10.09, 15:47
    sportowych NIE MAJA nic wspolnego z liberalnym ustawodawstem dotyczacym aborcji
    we Wsch. Niemczech.

    poza tym Bene ma racje, piszac o tym, dokonujesz symb. gwaltu na tych kobietach,
    zostaw je w spokoju.
    --
    ’Cause I told you once / And then I told you twice / And now I told you three
    times / And at the risk of repeating myself I’m gonna say it again: I wanna be
    your lover - Jarvis Cocker.
  • swojski_fr_1 16.10.09, 15:51
    no ale na takie praktyki zezwalala 'liberalne' jak piszesz
    ustawodastwo panstwa totalitarnego


    znana.jako.ggigus napisała:

    > sportowych NIE MAJA nic wspolnego z liberalnym ustawodawstem
    dotyczacym aborcji
    > we Wsch. Niemczech.
    >
    > poza tym Bene ma racje, piszac o tym, dokonujesz symb. gwaltu na
    tych kobietach
    > ,
    > zostaw je w spokoju.
  • swojski_fr_1 16.10.09, 16:03
    otoz 'liberalne' jak piszesz ustawodastwo w rezimie Honeckera
    umozliwialo wlasnie tym sportowym lekarzom i sportsmenkom takie
    wlasnie regularne i hurtowe aborcje, w finale niszczace i
    dyskredytujace w swiecie i te kobiety i tych lekarzy.

    nazwanie gwaltem czegos, co nim nie jest jest zalosna i
    niedzialajaca na mnie metoda kobiet, ktorym zabraklo sensownych
    argumentow.



    znana.jako.ggigus napisała:

    > sportowych NIE MAJA nic wspolnego z liberalnym ustawodawstem
    dotyczacym aborcji
    > we Wsch. Niemczech.
    >
    > poza tym Bene ma racje, piszac o tym, dokonujesz symb. gwaltu na
    tych kobietach
    > ,
    > zostaw je w spokoju.
  • znana.jako.ggigus 16.10.09, 16:11
    - ktore dotyczylo kwestii porady psychologa - nie mialo nic wspolnego z
    praktykami funkcjonariuszy sportowych.
    opusc kraine absurdu, choc jak widze, dobrze sie tam czujesz.
    --
    ’Cause I told you once / And then I told you twice / And now I told you three
    times / And at the risk of repeating myself I’m gonna say it again: I wanna be
    your lover - Jarvis Cocker.
  • bene_gesserit 16.10.09, 20:17
    swojski_fr_1 napisał:

    > otoz 'liberalne' jak piszesz ustawodastwo w rezimie Honeckera
    > umozliwialo wlasnie tym sportowym lekarzom i sportsmenkom takie
    > wlasnie regularne i hurtowe aborcje, w finale niszczace i
    > dyskredytujace w swiecie i te kobiety i tych lekarzy.
    >
    > nazwanie gwaltem czegos, co nim nie jest jest zalosna i
    > niedzialajaca na mnie metoda kobiet, ktorym zabraklo sensownych
    > argumentow.
    >
    >
    >
    > znana.jako.ggigus napisała:
    >
    > > sportowych NIE MAJA nic wspolnego z liberalnym ustawodawstem
    > dotyczacym aborcji
    > > we Wsch. Niemczech.
    > >
    > > poza tym Bene ma racje, piszac o tym, dokonujesz symb. gwaltu
    na
    > tych kobietach
    > > ,
    > > zostaw je w spokoju.

    symboliczny
    Łatwiej pojąc teraz?

    --
    Moja mama ma Nobla z fizyki, mój tata pracuje w przedszkolu.
  • bertrada 16.10.09, 14:49
    Chciałam zauważyć, że większość sportowców płci obojga marnie kończy. I
    większość sportowców a w zasadzie wszyscy trenują z własnej woli. Świadomi
    wszystkich skutków ubocznych. Dla nich cel uświęca środki, dlatego pakują się
    dopingiem, zachodzą w ciążę i zrobią wszystko byle dostać medal. Żeby być
    sportowcem to trzeba mieć przede wszystkim specyficzne cechy osobowości a nie
    sprawność fizyczną. Podobnie jest z każdym innym zawodem, do którego są duże
    bariery wejścia a który kojarzy się z dużymi pieniędzmi i sławą.

    Dopiero jak jest wpadka, to każdy robi z siebie męczennika i zwala winę na innych.
    --
    69 i pół
  • bertrada 16.10.09, 13:57
    A zdajesz sobie sprawę, że poronienia z przyczyn naturalnych eliminują większość
    ciąż? A, że najczęściej zdarzają się w pierwszych 3mies, góra 4, to kobiety
    najczęściej nie mają pojęcia, że poroniły. Myślą, że spóźnił im się okres albo
    trafiło jakieś zaburzenie hormonalne. I żadna z nich nie zapada na depresję z
    tego powodu, że się jej okres spóźnił, czy, że był bardziej obfity. Co by
    znaczyło, że te wszystkie załamania nerwowe spowodowane poronieniami naturalnymi
    czy sztucznymi, mają czysto społeczne podłoże i są efektem prania mózgu.
    Ewentualnie kobieta zachorowała zupełnie przypadkowo w tym samym czasie, w
    którym miała aborcję.

    Przypominam, że przed wojną i za wczesnej komuny, aborcja była jedynym sposobem,
    żeby nie mieć dzieci. I kobiety masowo się skrobały. 30aborcji w ciągu życia nie
    było żadnym ewenementem. Wystarczy, że pogadasz na ten temat z babcią albo
    kobietami z jej pokolenia. Przeciętna kobieta w powojennej Polsce miała 2, góra
    3dzieci. A pigułek ani spiral nie było. We wstrzemięźliwość, kalendarzyk i inne
    naturalne metody nie ma co wierzyć. I ani depresje ani inne choroby nie były
    częstsze niż teraz.

    Nie mówiąc o wcześniejszych epokach, gdzie zamiast aborcji stosowano regularne
    dzieciobójstwo. I nie chodzi tu o późne aborcje, tylko o pozbywanie się
    noworodków. I też nikt z tego powodu depresji nie miał.
    --
    69 i pół
  • swojski_fr_1 16.10.09, 14:45
    aborcja jest w pelni swiadomym wyborem, a nie wypadkiem losowym. W
    zasadzie powinna byc, ale strasznie glosno sie krzyczy nt. wystaw
    zdjec przedstawiajacych ludzkie zwloki potraktowane w celu
    usmiercenia metodami aborcyjnymi.

    Wezmy, ze np. twoja jedna babcia zmarla w wyniku choroby, a druga
    napadnieto bezbronna w domu i jej cialo drastycznie zmasakrowano.
    Ja widze roznice, a Ty nie???

    chyba ze cos nie halo z nami samymi, ze naturalna smierc traktuje
    sie inaczej niz "sztuczna" (zabojstwo).

    przeciez wy sie nie chcecie bawic w te same normy seksualne, co
    wasze babki i prababki, walczycie o wciaz wiecej. wiec nie
    przyrownuj wspolczesnej malolaty z galerii centrum, do zachowan np.
    twojej babci, gdy tez miala 14-18 lat !

    srodki antykoncepcyjne znano juz w starozytnosci, sprawc sobie kiedy
    wynaleziono kondom (pierwotne wersje z naturalnych jelit) i krazki
    dopochwowe. Casanova na ten przyklad szlachcianki w kondomie
    posuwal.


    bertrada napisała:

    > A zdajesz sobie sprawę, że poronienia z przyczyn naturalnych
    eliminują większoś
    > ć
    > ciąż? A, że najczęściej zdarzają się w pierwszych 3mies, góra 4,
    to kobiety
    > najczęściej nie mają pojęcia, że poroniły. Myślą, że spóźnił im
    się okres albo
    > trafiło jakieś zaburzenie hormonalne. I żadna z nich nie zapada na
    depresję z
    > tego powodu, że się jej okres spóźnił, czy, że był bardziej
    obfity. Co by
    > znaczyło, że te wszystkie załamania nerwowe spowodowane
    poronieniami naturalnym
    > i
    > czy sztucznymi, mają czysto społeczne podłoże i są efektem prania
    mózgu.
    > Ewentualnie kobieta zachorowała zupełnie przypadkowo w tym samym
    czasie, w
    > którym miała aborcję.
    >
    > Przypominam, że przed wojną i za wczesnej komuny, aborcja była
    jedynym sposobem
    > ,
    > żeby nie mieć dzieci. I kobiety masowo się skrobały. 30aborcji w
    ciągu życia ni
    > e
    > było żadnym ewenementem. Wystarczy, że pogadasz na ten temat z
    babcią albo
    > kobietami z jej pokolenia. Przeciętna kobieta w powojennej Polsce
    miała 2, góra
    > 3dzieci. A pigułek ani spiral nie było. We wstrzemięźliwość,
    kalendarzyk i inne
    > naturalne metody nie ma co wierzyć. I ani depresje ani inne
    choroby nie były
    > częstsze niż teraz.
    >
    > Nie mówiąc o wcześniejszych epokach, gdzie zamiast aborcji
    stosowano regularne
    > dzieciobójstwo. I nie chodzi tu o późne aborcje, tylko o
    pozbywanie się
    > noworodków. I też nikt z tego powodu depresji nie miał.
  • bertrada 16.10.09, 15:01
    Chciałam zauważyć, że problem depresji poporonieniowej pojawia się nie tylko u
    kobiet, które poddały się aborcji ale także u tych, które poroniły z przyczyn
    naturalnych. I to właśnie z myślą o nich wymyślono ceremonie pogrzebowe dla
    embrionów. Oczywiście dotyczy to tylko kobiet, które maja świadomość, że
    poroniły, bo innym to zwisa. Czyli znów presja środowiska a nie fizjologia. No i
    jest to problem niewielkiego odsetka kobiet. Większość żadnej traumy z tego
    tytułu nie ma.

    A co do kondomów i krążków, to po pierwsze były one zakazane przez kościół, więc
    tym samym trudne do zdobycia, po drugie kosztowne i wymagające od użytkownika
    pewnej kultury i samodyscypliny. A z tym bywało rożnie. Skuteczność tego typu
    środków też nie jest 100%. Musieli sobie radzić inaczej.

    A co do galerianek, to niczym się one nie różnią od dawnych nastolatek. Nie
    każda 14-18latka z dawnych epok, to pensjonarka z dobrego domu.
    --
    69 i pół
  • easz 16.10.09, 15:34

    bertrada napisała:

    > Chciałam zauważyć, że problem depresji poporonieniowej pojawia się
    nie tylko u kobiet, które poddały się aborcji ale także u tych,
    które poroniły z przyczyn naturalnych. I to właśnie z myślą o nich
    wymyślono ceremonie pogrzebowe dla embrionów. Oczywiście dotyczy to
    tylko kobiet, które maja świadomość, że poroniły, bo innym to zwisa.
    Czyli znów presja środowiska a nie fizjologia. No
    > i jest to problem niewielkiego odsetka kobiet. Większość żadnej
    traumy z tego tytułu nie ma.


    Jest tyle kobiet, które to zrobiły. No normalnie jedna wielka
    trauma, wszystkie się powinny leczyć psychiatrycznie i obowiązkowo,
    może mniej by było tych różnych zachowań jędzowatych na tle
    hormonalnym, wędrujących macic etc. Tera wszystko jasne - to traumy
    poaborcyjne, a nie pmsy i inne.

    A na poważnie - nie zapominajmy o traumach wynikających z
    wymuszanych i wymuszonych tak, czy inaczej ciąż, porodów i
    wychowywania niechcianych dzieci.



    A na przyszłość - jak kto będzie łaził po frondach, to przywlecze.

    --
    Zielonej pragnę zieleni
    Nie
  • swojski_fr_1 16.10.09, 15:49
    bolszewicy tez mowili ze sa w wiekszosci,

    kazdy zlodziej mowi: "kardna wszyscy, ale tylko mnie zlapali", tak
    jak kazda Q... powie, ze dupy daje kazda i tylko ona taka odwazna,
    ze sie do tego przyznaje...

    byc moze polski ruch felministyczny to taka zbiorowa terapia kobiet
    po skrobance, ktore chca zakrzyczec dylemat moralny... ale nie kazda
    kobieta jest feministka.



    easz napisała:

    >
    > bertrada napisała:
    >
    > > Chciałam zauważyć, że problem depresji poporonieniowej pojawia
    się
    > nie tylko u kobiet, które poddały się aborcji ale także u tych,
    > które poroniły z przyczyn naturalnych. I to właśnie z myślą o nich
    > wymyślono ceremonie pogrzebowe dla embrionów. Oczywiście dotyczy
    to
    > tylko kobiet, które maja świadomość, że poroniły, bo innym to
    zwisa.
    > Czyli znów presja środowiska a nie fizjologia. No
    > > i jest to problem niewielkiego odsetka kobiet. Większość żadnej
    > traumy z tego tytułu nie ma.
    >
    >
    > Jest tyle kobiet, które to zrobiły. No normalnie jedna wielka
    > trauma, wszystkie się powinny leczyć psychiatrycznie i
    obowiązkowo,
    > może mniej by było tych różnych zachowań jędzowatych na tle
    > hormonalnym, wędrujących macic etc. Tera wszystko jasne - to
    traumy
    > poaborcyjne, a nie pmsy i inne.
    >
    > A na poważnie - nie zapominajmy o traumach wynikających z
    > wymuszanych i wymuszonych tak, czy inaczej ciąż, porodów i
    > wychowywania niechcianych dzieci.
    >
    >
    >
    > A na przyszłość - jak kto będzie łaził po frondach, to przywlecze.
    >
  • znana.jako.ggigus 16.10.09, 16:15
    to do niej nie poduszczaj, przekonaj partnerke, jak ja zaplodnisz, ze nie, wez
    prezerwatywe.
    ale wybory innych ludzi musisz uszanowac.
    i jak tu ktos pisal - kobiety masowo usuwaja ciaze, aborcja to przypomne jeden z
    najpowsz. i najprostszych, wywolujacych najmniej komplikacji zabiegow zwiazanych
    z ingerencja w ludzkie cialo.
    Zdziwilbys sie, gdsybys wiedzial ile kobiet w Twoim otoczeniu mialo skrobanke.
    Ale przez takie pohukiwania jak Twoje nigdy sie tego nie dowiesz.
    --
    ’Cause I told you once / And then I told you twice / And now I told you three
    times / And at the risk of repeating myself I’m gonna say it again: I wanna be
    your lover - Jarvis Cocker.
  • bialy_mis_0 16.10.09, 16:19
    swojski_fr_1 napisał:


    kazdy zlodziej mowi: "kardna wszyscy, ale tylko mnie zlapali", tak
    jak kazda Q... powie, ze dupy daje kazda i tylko ona taka odwazna,
    ze sie do tego przyznaje...

    Mam pytanko: czy ty masz urlop i komponujesz te teksty?
    Bo jezeli piszesz to w czasie pracy, to tez kradniesz i oszukujesz
    pracodawce... I jeszcze jedno:kto albo co to jest Q...?

  • bene_gesserit 16.10.09, 20:20
    Q to sa kobiety, ktore uprawiaja seks.
    Oczywiscie swojski uprawia seks tylko z kobietami, ktore nie sa Q.
    Jak to juz jego malutka, slodka tajemnica.

    --
    cute but psycho. things even out
  • bialy_mis_0 16.10.09, 21:01
    bene_gesserit napisała:

    > Q to sa kobiety, ktore uprawiaja seks.
    > Oczywiscie swojski uprawia seks tylko z kobietami, ktore nie sa Q.
    > Jak to juz jego malutka, slodka tajemnica.
    >
    Dzieki serdeczne za wyjasnienie, co do tajemnic swojskiego, to
    pamietam takie dziwne wpisy na jego wlasny temat, gdzie chlastal
    jezorem na widok laski w paryskim metrze. Porzadny tatus i
    maz/partner nie Q... Swiat jest dziwny...
  • swojski_fr_1 19.10.09, 12:22
    uuu, widze, ze wszystkie mnie macie w swoich favorites :):):)
    kocham Was za to!!!

    moze tam wlasnie chcialem trafic, w przeciwienstwie do paru tu osob,
    nie zminiam co chwila nick'a... i musze miec naprawde zajebiste
    argumenty, skoro z nimi juz nie walczycie, tylko wlaczycie ze
    swojskim...

    To mi zreszta schlebia, jak juz dotykamy mojej prozniaczo-
    cwaniackiej prywatnej strefy...

    Post inicjujacy ta zabawe w 'profesjonalne doradztwo' konczy sie
    rownie zabawnie, co zaczyna ;-))

    Chlopak wam tu ewidentnie sciemnia, ale ze ideologicznie idzie w
    zgodnym kierunku, to Wasze analityczne zaciecie jakos
    dostaje 'wolne'.. a dzieki swojskiemu ten zalosny belkot
    pseudoporadnika, przerodzil sie w watek calkiem niezlych rozmiarow.


    fajnie sie z Wami gada...

    A apropos mojej pracy... i kradziezy czasu pracodawcy - naprawde we
    wszystko tak wierzycie swoyskiemu ???

    Skoro tak - to zasejwujcie gdzies wszystkie moje historie, bo zajrze
    tu jeszcze nie raz, no i moze wydam co-nieco nie pod nazwiskiem, ale
    pod nickiem ;-))


    hi hi hi
    pozdrawiam cieplutko w mrozny poniedzialkowy poranek ;-)
    !!



    bialy_mis_0 napisała:
    > Dzieki serdeczne za wyjasnienie, co do tajemnic swojskiego, to
    > pamietam takie dziwne wpisy na jego wlasny temat, gdzie chlastal
    > jezorem na widok laski w paryskim metrze. Porzadny tatus i
    > maz/partner nie Q... Swiat jest dziwny...

  • bialy_mis_0 19.10.09, 19:32
    swojski_fr_1 napisał:

    > uuu, widze, ze wszystkie mnie macie w swoich favorites :):):)
    > kocham Was za to!!!

    Wszystkie, bez wyjatku

    Chlopak wam tu ewidentnie sciemnia, ale ze ideologicznie idzie w
    > zgodnym kierunku, to Wasze analityczne zaciecie jakos
    > dostaje 'wolne'.. a dzieki swojskiemu ten zalosny belkot
    > pseudoporadnika, przerodzil sie w watek calkiem niezlych
    rozmiarow.
    >
    >
    > fajnie sie z Wami gada

    Mam raczej odczucie, ze to monologi...

    A apropos mojej pracy... i kradziezy czasu pracodawcy - naprawde we
    > wszystko tak wierzycie swoyskiemu ???
    >
    A w co tu wierzyc albo inie? To bylo tylko pytanko, czlowiek tak
    moralny jak ty, powinien byc przykladem dla wszystkich, tu nie ma
    niestety wyjscia.

  • easz 16.10.09, 16:44


    > bolszewicy tez mowili ze sa w wiekszosci,

    Tak, feministki są w wiekszości.

    > kazdy zlodziej mowi

    A każdy frondziarz...

    > "kardna wszyscy, ale tylko mnie zlapali", tak
    > jak kazda Q... powie, ze dupy daje kazda i tylko ona taka odwazna,
    > ze sie do tego przyznaje...
    >
    > byc moze polski ruch felministyczny to taka zbiorowa terapia
    kobiet po skrobance, ktore chca zakrzyczec dylemat moralny... ale
    nie kazda kobieta jest feministka.

    To mówi samo za siebie, więcej nie trzeba. EOT.

    --
    Zielonej pragnę zieleni
    Nie
  • sabinac-0 16.10.09, 19:13
    Mysle ze wiekszosc przypadkow depresji po przerwaniu ciazy (jest ich znacznie
    mniej niz sugeruja dzialacze pro-life) jest spowodowana nie tyle samym
    zabiegiem, ile sytuacja, ktora doprowadzila do tej decyzji.

    Oto obserwacje psychologa z Poradni Rodzinnej:
    Kobiety ktore wpadly w depresje po aborcji to te, ktore chcialy urodzic dziecko,
    lecz z powodu sytuacji marterialnej, zdrowotnej lub presji otoczenia nie
    odwazyly sie na kontynuowanie ciazy.
    Kobiety, ktora NAPRAWDE nie chcialy dziecka, po zabiegu odczuwaly glownie ulge.
  • easz 16.10.09, 15:22

    swojski_fr_1 napisał:

    > aborcja jest w pelni swiadomym wyborem, a nie wypadkiem losowym. W
    > zasadzie powinna byc, ale strasznie glosno sie krzyczy nt. wystaw
    > zdjec przedstawiajacych ludzkie zwloki potraktowane w celu
    > usmiercenia metodami aborcyjnymi.

    Pobudki robienia tych tzw. wystaw w miejscach publicznych nie są ani
    ludzkie, ani uczciwe. Zdjęcia epatują okrucieństwem, są kłamstwem,
    bo nie pokazują nawet jednej strony rzeczy taką jaką ona jest,
    propagują nienawiść i obłudę itd. itd. itd.

    --
    Zielonej pragnę zieleni
    Nie
  • znana.jako.ggigus 16.10.09, 16:21
    potrzeba ci definicji plodu, czlowieka i zwlok?
    --
    ’Cause I told you once / And then I told you twice / And now I told you three
    times / And at the risk of repeating myself I’m gonna say it again: I wanna be
    your lover - Jarvis Cocker.
  • easz 16.10.09, 14:02

    > To jest wlasnie niebezpieczne, ze ostre formy feminizmu propaguja
    > aborcje bez wsparcia psychologicznego, bez edukacji i bez
    > uswiadamiania ciemnych stron tego wyboru.

    Słucham?? które? gdzie? co? jak?

    > Psychike mozna wyprac kazdemu.

    No. Niektórzy mają w tym wieki doświadczeń i ogromne statystyczne
    osiągnięcia.

    --
    Zielonej pragnę zieleni
    Nie
  • swojski_fr_1 16.10.09, 14:34
    National Abortion Rights Action League of Reproductive Rights

    poczytaj, potem dolacz do dyskusji.





    easz napisała:

    >
    > > To jest wlasnie niebezpieczne, ze ostre formy feminizmu
    propaguja
    > > aborcje bez wsparcia psychologicznego, bez edukacji i bez
    > > uswiadamiania ciemnych stron tego wyboru.
    >
    > Słucham?? które? gdzie? co? jak?
    >
    > > Psychike mozna wyprac kazdemu.
    >
    > No. Niektórzy mają w tym wieki doświadczeń i ogromne statystyczne
    > osiągnięcia.
    >
  • powie-wiatru 16.10.09, 15:16
    swojski_fr_1 napisał:

    > National Abortion Rights Action League of Reproductive Rights
    >
    > poczytaj, potem dolacz do dyskusji.
    >


    poczytałam i nigdzie nie znalazłam tego o czym piszesz, zmyśliłeś
    sobie, prawda?
  • easz 16.10.09, 15:18

    swojski_fr_1 napisał:

    > National Abortion Rights Action League of Reproductive Rights
    >
    > poczytaj, potem dolacz do dyskusji.

    Ach tak, czyli znów po angielsku, szwedzku, marsjańsku. No ale ani
    po polsku, ani po naszemu. To Ty se poczytaj więcej np. z
    tego forum najpierw, a potem rozpocznij ew. dyskusję, bo toto nią
    póki co nie jest, najwyżej pluciem po omacku.

    --
    Zielonej pragnę zieleni
    Nie
  • swojski_fr_1 16.10.09, 15:57
    ty na akord te posty walisz?... Agora placi ci od wpisu, bo chyba
    nie od slowa... ?

    Na tym forum tyle glupich watkow - od operacji intymnych (splutych
    rzecz jasna przez powiewiatru), poprzez zleknionych seksem mezczyzn,
    po opowiesci o SZCZESCIU po wykonaniu aborcji.

    easz napisała:

    >
    > swojski_fr_1 napisał:
    >
    > > National Abortion Rights Action League of Reproductive Rights
    > >
    > > poczytaj, potem dolacz do dyskusji.
    >
    > Ach tak, czyli znów po angielsku, szwedzku, marsjańsku. No ale ani
    > po polsku, ani po naszemu. To Ty se poczytaj więcej np. z
    > tego forum najpierw, a potem rozpocznij ew. dyskusję, bo toto nią
    > póki co nie jest, najwyżej pluciem po omacku.
    >
  • easz 16.10.09, 16:42

    swojski_fr_1 napisał:

    > ty na akord te posty walisz?... Agora placi ci od wpisu, bo chyba
    > nie od slowa... ?

    Tak szybko i już personalnie? Jestem zawiedziona, chlipchlip.
    Dlatego że trafiłam z Frondą?
    P.S. Tutaj nikt nie pisze 'Agora'.

    > Na tym forum tyle glupich watkow - od operacji intymnych (splutych
    > rzecz jasna przez powiewiatru), poprzez zleknionych seksem
    mezczyzn, po opowiesci o SZCZESCIU po wykonaniu aborcji.

    To nie jest Twoje forum prywatne. No i nikt tu nie trzyma, nie
    zmusza do leczenia swoich frustracji przez wyżywanie się na innych.
    Wniosek prosty.

    --
    Zielonej pragnę zieleni
    Nie
  • powie-wiatru 16.10.09, 14:55
    swojski_fr_1 napisał:

    > To jest wlasnie niebezpieczne, ze ostre formy feminizmu propaguja
    > aborcje bez wsparcia psychologicznego, bez edukacji i bez
    > uswiadamiania ciemnych stron tego wyboru. Stad tak ostro walcza z
    > akcjami plakatowymi uswiadamiajacymi, czym naprawde jest aborcja.

    Nie istnieją "ostre formy feminizmu" propagujące aborcję bez
    wsparcia itp. Wyobraźnia płata ci figla.
    Ciemne strony tego wyboru w cywilizowanych krajach mogą polegać na
    ewentualnych powikłaniach, jeśli zabieg przeprowadzony będzie w byle
    jakim gabinecie, a powikłania mogą się zdarzyć przy każdym zabiegu.
    Plakaty o których piszesz nie pokazują czym jest aborcja, nie ma w
    nich mowy o zdrowiu kobiety, pokazywany jest płód przerobiony
    fotoszopem, z reguły w takim stadium , kiedy abortuje się go z
    powodu śmierci, bo martwy płód sam się nie urodzi a zagraża życiu
    kobiety. Na plakatach co ciekawe nie ma abortowanych martwych płodów
    zniekształconych chorobami lub wadami genetycznymi. To są narzędzia
    propagandowe a nie edukacja.

    >
    > Psychike mozna wyprac kazdemu.


    Nie tobie pierwszemu.
  • swojski_fr_1 16.10.09, 15:55

    w Polsce prawo zezwala na aborcje, jesli plod lub kobieta dotkniete
    sa choroba. Jeden wyjatek na Tysiac nie zmienia tego faktu.

    O to, o co walcza feministki do prawo do usmiercania metodami
    aborcyjnymi w pelni zdrowe i doskonale rozwijajace sie potomstwo, u
    matek ktore rowniez sa w pelni zdrowe.


    powie-wiatru napisała:

    > swojski_fr_1 napisał:
    >
    > > To jest wlasnie niebezpieczne, ze ostre formy feminizmu
    propaguja
    > > aborcje bez wsparcia psychologicznego, bez edukacji i bez
    > > uswiadamiania ciemnych stron tego wyboru. Stad tak ostro walcza
    z
    > > akcjami plakatowymi uswiadamiajacymi, czym naprawde jest aborcja.
    >
    > Nie istnieją "ostre formy feminizmu" propagujące aborcję bez
    > wsparcia itp. Wyobraźnia płata ci figla.
    > Ciemne strony tego wyboru w cywilizowanych krajach mogą polegać na
    > ewentualnych powikłaniach, jeśli zabieg przeprowadzony będzie w
    byle
    > jakim gabinecie, a powikłania mogą się zdarzyć przy każdym zabiegu.
    > Plakaty o których piszesz nie pokazują czym jest aborcja, nie ma w
    > nich mowy o zdrowiu kobiety, pokazywany jest płód przerobiony
    > fotoszopem, z reguły w takim stadium , kiedy abortuje się go z
    > powodu śmierci, bo martwy płód sam się nie urodzi a zagraża życiu
    > kobiety. Na plakatach co ciekawe nie ma abortowanych martwych
    płodów
    > zniekształconych chorobami lub wadami genetycznymi. To są
    narzędzia
    > propagandowe a nie edukacja.
    >
    > >
    > > Psychike mozna wyprac kazdemu.
    >
    >
    > Nie tobie pierwszemu.
  • znana.jako.ggigus 16.10.09, 16:18
    w ciazy z z calkowicie zdrowym plodem moze nie miec ochoty na urodzenie dziecka
    i Tobie nic do jej decyzji. przed toba sie nie musi tlumaczyc.
    --
    ’Cause I told you once / And then I told you twice / And now I told you three
    times / And at the risk of repeating myself I’m gonna say it again: I wanna be
    your lover - Jarvis Cocker.
  • sabinac-0 16.10.09, 19:46
    swojski_fr_1 napisał:

    >
    > w Polsce prawo zezwala na aborcje, jesli plod lub kobieta dotkniete
    > sa choroba. Jeden wyjatek na Tysiac nie zmienia tego faktu.

    Przeczytaj moja relacje. Gdybym nie miala wyzszych studiow i byla zahukana
    prosta kobieta nie umiejaca walczyc o swoje, po prostu odeslanoby mnie do domu.
    Juz byl przygotowany wypis "Patologia plodu. Pacjentka wypisana w stanie ogolnym
    dobrym, z ciaza zachowana". Poznalam kilka kobiet, zmuszonych do
    kilkumiesiecznego chodzenia z umierajacym dzieckiem w brzuchu i swiadomoscia
    jego kalectwa.
    Przypadek Alicji Tysiac tez nie jest odosobniony, jedyne, co w nim wyjatkowego
    to fakt, ze skonczyl sie w sadzie.

    Znajomy ginekolog mowil wprost - zal mi tych kobiet, ale nie chce znalezc sie w
    gazecie jako "morderca niewinnych dzieci" i miec potem wybitych szyb w domu.
    Rowniez slynne "klauzule sumienia" czesto sa wymuszone przez ordynatorow,
    bedacych na pasku koscielnych politykow.
    >
    > O to, o co walcza feministki do prawo do usmiercania metodami
    > aborcyjnymi w pelni zdrowe i doskonale rozwijajace sie potomstwo, u
    > matek ktore rowniez sa w pelni zdrowe.

    Mam wrazenie ze usilujesz wmowic, ze feministki chca namawiac lub zmuszac
    kobiety do aborcji.
    Tymi, co najczesciej namawiaja kobiety do aborcji, sa ojcowie owych zarodkow.
    Wiekszosc przypadkow zmuszania do aborcji widzialam w bardzo porzadnych
    rodzinach, gdzie corke z "malym problemem" ciagnieto wbrew jej woli na skrobanke
    "bo co ludzie powiedza jesli sie bekart urodzi". Zwykle w poniedzialek, by w
    niedziele mogla byc z rodzicami na mszy i uciszyc plotki.
    Gdy jedna z takich dziewczat przed skrobanka uciekla z domu by urodzic dziecko,
    ksiadz grzmial z ambony nad "nieposluszenstwem corki opetanej przez
    feministyczna ideologie".

  • bertrada 16.10.09, 19:48
    Na tej samej zasadzie można powiedzieć, że całkowicie zdrowej kobiecie, zdolnej
    do urodzenia całkowicie zdrowego dziecka nie przysługuje prawo do antykoncepcji.
    Bo w końcu nie ma żadnego racjonalnego powodu, dlaczego społeczeństwo nie
    miałoby otrzymać kolejnego, zdrowego i pełnowartościowego obywatela.
    --
    69 i pół
  • znana.jako.ggigus 15.10.09, 11:56
    wspanialego syna i ze wszystko dobrze sie skonczylo, nie oznacza, ze inni ludzie
    maja byc przymuszeni do urodzenia niechcianego dziecka.
    Czego nie zycze, ale jesli syn nagle sie wykolei, przestanie uczyc sie jezykow i
    zacznie brac narkotyki, zmienisz zdanie i pozwolisz innym na usuwanie ciazy, bo
    z Twoim synem nie wyszlo?

    --
    ’Cause I told you once / And then I told you twice / And now I told you three
    times / And at the risk of repeating myself I’m gonna say it again: I wanna be
    your lover - Jarvis Cocker.
  • des4 15.10.09, 13:34
    "...A gdyby tutaj staruszka przechodziła do domu starców, a tego
    domu wczoraj by jeszcze nie było, a dzisiaj już by był. To wy byście
    staruszkę przejechali, tak? A to być może wasza matka!
    ... A gdyby tu wasz synek z grupą stuosobową odlatywał, i każdy z
    rodziców chciałby wejść to jaki byłby tłok sami widzicie, i nie
    mówcie, że nie macie synka, bo w każdej chwili mieć możecie
    (sprawdzić czy nie ksiądz)...."

    --
    "Prawdopodobnie będziemy mieli do czynienia z Rosją bardziej
    imperialną w swoim sąsiedztwie, niż była za Jelcyna. Ale nie
    postrzegam jej jako mocarstwa stanowiącego wyzwanie dla
    cywilizowanego świata, bo jest za słaba."
    Fareed Zakaria
  • margot_may 16.10.09, 01:11
    Nie rozumiem. Pytają się o ubezpieczenie, wysyłają fakturę do Polski i NFZ za to
    płaci?
  • aelithe 16.10.09, 17:24
    co do czech powód jest prosty

    zgodnie z prawem europejskim każda osoba idąca do lekarza w UE ma w zakresie nagłych zachorowań zagwarantowane takie same prawa jak obywatel danego kraju
    w przypadku, gdy wykonanie danej procedury jest zabronione w danym kraju, płatnik nie ma obowiązku refundować płatności miejscowemu płątnikowi.
  • kat_inka 11.07.15, 19:34
    I tak to właśnie wygląda. Jak ktoś ma kasę, to sobie załatwi aborcję bez większego trudu. Jak ktoś nie ma kasy, ale ma łeb na karku, to będzie mu ciężko, ale ostatecznie i tak dopnie swego. A co mają zrobić biedne i słabo wykształcone kobiety? Albo młode dziewczyny, które są od kogoś zależne finansowo i nie wiedzą, gdzie mają szukać pomocy?
  • nstemi 15.07.15, 22:24
    Zaskoczyłeś mnie tymi Czechami...
    I tak z czystej ciekawości-nie znajduję w Twoim poście namawiania do aborcji, tylko stwierdzenie faktów, ale... Nie boisz się trochę, że jakiś pro embrionalny narobi Ci kłopotów?
  • lilith70 04.08.15, 18:56
    W Polsce nie ma problemu z usunięciem ciąży. Co drugi prywatny gabinet je wykonuje, oczywiście za odpowiednią kwotę, Przynajmniej u mnie w mieście, więc nie wiem po co te wycieczki aborcyjne hmmm
    Powiem tylko że 15 tydzień płodu to na aborcję zbyt późno, to już jest rzeź. Nigdy nie zdecydowałabym się. Poza tym właśnie w Polsce na usuwanie ciąży w tak zaawansowanym stadium nie zgodziłby się już żaden lekarz i wcale im się nie dziwię.

    --
    Nie próbuj na­wet być nor­malna, bo nor­malność to pier­wszy sym­ptom śmier­telnie groźnej cho­roby. Jak tyl­ko poczu­jesz, że nad­chodzi nor­malność, za­raz poszu­kaj antidotum - J.Carroll
  • basia8.93 01.04.16, 23:25
    "Do warszawskiej prokuratury wpłynęło zawiadomienie o nielegalnej aborcji, jaka miała zostać dokonana w Szpitalu Świętej Rodziny w stolicy. Fundacja SOS Obrony Poczętego Życia, która je złożyła, twierdzi, że dziecko zostało pozostawione bez pomocy i skonało w cierpieniach [z relacji świadków: "tego krzyku nie zapomnimy nigdy"]. Szpital twierdzi, że zabieg został przeprowadzony zgodnie z prawem i procedurami medycznymi. (...) Nastąpiło ono zgodnie z przepisami prawa, zgodnie z procedurami medycznymi i z poszanowaniem praw pacjentki. Kobieta, będąca w 24. (!!!) tygodniu ciąży, zgłosiła się do nas z dokumentami poświadczającymi, że jej dziecko nie ma szans na przeżycie ? mówi Onetowi Dorota Jasłowska-Niemyska, rzeczniczka Szpitala im. Świętej Rodziny."
  • skomplikowanaula 30.04.16, 19:27
    Nie wiem czy to prowokacja czy jakaś historia na około...ale jestem zszokowana głupotą i elokwencją ( jednocześnie) tej samej pary.
    Mamy gościa ogarniętego, które klarownie i jasno wszystko opisuje. Jest kasa jak widać ale organizacja to chyba gorsza niż bezzębnej alkoholiczki spod Wąchocka.

    1. Wy to chcieliście się wyskrobać czy Europe zwiedzić?
    2. W Pl można zorganizować aborcję w większym mieście bardzo łatwo jeśli się ma kasę. I to na bardzo wczesnym etapie bez latania z brzuchem do 15 tygodnia ciąży - 3, 5 miesięczny płód!
    Rozumiem jednak, że ktoś się boi podziemia.
    3. Oczywistą oczywistością jest że w Czechach można usunąć ciążę. Nie wiem jak wy się dogadywaliście tam. Ale abstrahując: od tego Tyle czasu wam dzwonienie zajęło - miesiąc? dwa?
    4. Każdy oszołom nawet w 3 sekundy może sobie sprawdzić na necie do którego tygodnia można usunąć ciążę w DE. Doliczając do tego formalności czyli plus minus tydzień/dwa. No ale lepiej pojechać i się dziwić nie? I też zajęło to wam miesiąc żeby potem pojechać jednak do Holandii bo tam do 24 tygodnia.

    4. Trzeba było poczekać w USA w pewnych stanach skrobią do 9 miesiąca...

  • odczepcie_sie 23.06.16, 15:02
    Pff, miały być podane tylko fakty, a jest ideologicznie jak jasny gwint (wtręty typu "Niemcy: Pierwszy powiew normalności" - bo zabijanie dzieci to normalność; ech, cywilizacja upada właśnie na ryło).
  • anikax 28.09.16, 22:07
    Dziewczyny, zapraszamy na marsz. 02.10.2016 - Nie dajmy odebrać sobie praw!
    www.facebook.com/events/729142707234526/
  • gazetagazeta13589763 10.10.16, 19:15
    Odsprzedam namiar do lekarza który pomoże w problemie. jezeli nie odbieram prosze o sms 510851617
  • do_w 23.10.16, 19:34
    Super. Dziękuję Tobie i DZIEWCZYNIE za ten wpis. Pozdrowienia:*

    --
    e-Kursy wiedzy ogólnej:
    www.dw-presents.eu
  • skp110 26.10.17, 23:58
    czyli urwaliście lebek dwum swoim dzieciom
  • basiula151 10.12.17, 14:38
    A kto wypełnił partnerce skierowanie?Bo samemu chyba nie można
  • wzr1 18.02.18, 00:49
    Lekarz w wywiadzie napisał
    "Proponowany projekt chce natomiast wprowadzić zabieg na żądanie do 12. tygodnia. Będzie to kolejny krok, żeby legalizować aborcję w ramach antykoncepcji. Tylko nikt nie mówi publicznie, na czym ten zabieg polega. Wykonywało się go na wyczucie i tzw. zdolności manualne lekarza. To brutalny zabieg. Osobiście sam pamiętam, jak wyjmowałem płód w granicach 6-7 tygodni. Zdarzało się, że ten płód wił się w skrzepach krwi i był zupełnie żywy. Mnie się to śni po nocach do dzisiaj" cały artykuł supernowosci24.pl/czego-nie-mowi-sie-o-aborcji/
  • dinoxxx 08.01.19, 20:13
    Zamówiłem na stronie internetowej abortionpill.online . 3 dni, a tabletki były w domu

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.