Może ja już jestem przewrażliwiona, ale wydaje mi się, że w serialach pokazuje
się celowo bohaterki, które mimo przeciwności rodzą. Oczywiście potem
następuje nagroda, jakiś happy end, żeby wyszło na to, jak to wspaniale, że
nie usunęły ciąży. Nie oglądam masowo seriali, ale kątem oka widzę np. "Majkę"
na TVN, "M jak miłość" i inne. W "Majce" bohaterka została omyłkowo
zapłodniona nasieniem nie znanego jej faceta i oczywiście ani przez chwilę nie
rozważa aborcji (to tak jakby była zgwałcona). W "M jak miłość" był wątek w
którym kobieta zaszła w niechcianą ciążę i została bez środków do życia.
Oczywiście urodziła. Jest wiele przykładów, ale czuję w kościach, że to nie
przypadek, ale próba pokazania, że nie ma innej drogi niż rodzenie.
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.