Re: etyczka filozofka Środa o traktorach i zmywan
corgan1 napisał:
"znacznie przyjemniej jest prowadzić traktor niż
> chodzić za nim lub zmywać po kimś brudne
> naczynia".
>
> Skoro tak, to nie ma powodu mieć pretensji do
> facetów że wolą przysłowiowy traktor od
> przysłowiowego zmywania.
Co za bzdura, że w PRL kobiety zostały uwolnione od zmywania... przeciwnie, do
obowiązków domowych, PRL, marnując energię i pracę ludzi, dorzucił im
konieczność pracy zawodowej, często, jako "sklepowych", robotnic, sprzątaczek,
pomywaczek no i wszechobecne kolejki, walkę o kawałem mięsa i papieru
toaletowego. Przede wszystkim kobiety stały w kolejkach w tym świetlanym PRL Środy.
Środa w zalinkowanym przez Corgana tekście, o PRL i IIIRP:
Okrągły Stół pociągnął za sobą też wiele przemian społecznych istotnych dla
kobiet, oczywiście. W 1993 została uchwalona fatalna ustawa antyaborcyjna.
Jednocześnie pojawiła się bardzo silna promocja tradycji, władzę pomału, ale
skutecznie przejmował Kościół, co powodowało ograniczenie praw reprodukcyjnych
kobiet i wtłaczanie ich w tradycyjne role matek i żon. PRL jawił się jako
siermiężny ustrój, sadzający kobiety na traktorach, a przecież nie sposób
kwestionować tego, że w PRL procesy emancypacyjne kobiet były realne, chociażby
dzięki powszechnemu dostępowi do edukacji i rynków pracy, przede wszystkim
jednak dzięki rozbudowanej infrastrukturze socjalnej (darmowe żłobki,
przedszkola, kolonie, opieka zdrowotna).
A lata 90.?
Przynosząc wolność Polakom, jednocześnie odbierały ją Polkom. Bo z jednej strony
Polska odzyskała wolność w sensie politycznym, z drugiej kobiety straciły
niezależność, możność decydowania o własnym macierzyństwie. Wolne państwo
zaczęło stosować przymus, w imię religii. Dekomunizacja oznaczała deemancypację.
Mówiono wtedy, że kobiety powinny spełniać swoje powołania, że kobieta
tradycyjna to kobieta siedząca w domu, opiekująca się dziećmi...
Z tego tekstu wynika takie przesłanie: PRL był dla kobiet dobry, bo je
emancypował. Prezentacja PRL jako siermiężnego, złego ustroju jest fałszywa. III
RP jest rządzona przez kościół katolicki i zniewoliła kobiety. Dlatego dziś
muszą siedzieć w domu, rodzić pod przymusem, niańczyć dzieci. Wg Środy... Fakty:
PRL: kolejki, braki zaopatrzenia we wszystko, pensje 25 USD na miesiąc,
reglamentacja.
III RP: dobre zaopatrzenie, szybki wzrost poziomu życia Polaków i ich realnych
zarobków. Drastyczny spadek dzietności. Boom edukacyjny, studiuje więcej
mężczyzn niż kobiet. Mityczne zmywanie wykonują dziś zmywarki, produkt znany i
powszechnie dostępny w zgniłym kapitalizmie od kilkudziesięciu lat.
Widać zatem, że Środa zwyczajnie bzdurzy, powtarza propagandowe slogany oderwane
od faktów. W dodatku, jej sentyment za PRL pokazuje, jaką wizję szczęśliwości
chcą nam zgotować ona i podobne jej feministki.
--
Carpe diem