> O, najwyrazniej Sam uslyszala o anglosaskim odpowiedniku chlopięcej
> gry w 'chlebuś'. Ja opowiesci o 'chlebusiu' slyszalam z trzech
> niezaleznych zrodel, z czego jedno bylo męskie i dorosle, i mocno
> spieklo raka oraz wyjąkało, ze 'dziewczyny o tym nie powinny
> wiedziec', ale potwierdzilo :)
>
>
*A to ciekawe bo ja tego zupelnie nie znam :( Ale moze bylem wtedy pijany :)
Ilez ja naogladalem sie tych uroczystych i namaszczonych przygotowan do
polowania... Zupelnie jak w tej Twojej sygnaturce. Jakby od tego polowania mialo
zalezec przezycie calej rodziny zamieszkujacej jaskinie. Najciekawsze, ze
idiotki zony patrzyly na ten cyrk z wlasciwa dla sytuacji naboznoscia. No bo
jakze by inaczej - na polowanie przeciez maz idzie!
No oczywiscie kazdy zuje tyton, czyli obrzydlistwo. Sam palilem lancuszkowo
ponad 30 lat ale tytoniu nie zulbym za Chiny. A oni musza, wyobraz sobie :O) Bo
mysliwym inaczej nie uchodzi.
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.