Odkrywcze to nie jest, można sobie nawet pooglądać, np. w filmie Dreszcze i w książeczce o siusiakach też o tym napisano, aczkolwiek nie AŻ tak;)
Mnie kiedyś w ogóle pan jeden pouczył, że chłopcy i panowie jak są sami to inaczej rozmawiają, inne np. żarty opowiadają, niż kiedy są w mieszanym towarzystwie, tj. grube i nie zdarza się, żeby to się przedostało poza to towarzystwo, jedynie w tak lakonicznym zasygnalizowaniu, ale to i tak wielka zdrada sekretu właściwie jest. Normalnie jak sekta?
Aha, ale takich panów to już nie robią chyba.
--
Zielonej pragnę zieleni
NIE karmię troli
Wiosenne dzieci