Re: Maryja zwycięzy przez Miłość, Modlitwę , Pok
Wiekszosc moich pacjentek, ktore poddaly sie aborcji, byly to kobiety z
tradycyjnych, katolickich rodzin.
Wielu z nich wczesniej proponowalam antykoncepcje, ale odmawialy mowiac, ze to
grzech.
Potem przychodzily "bo nie maja okresu" i prosily bym zalatwila im skrobanke.
Pytalam je, czy nie widza innego wyjscia z sytuacji.
Wiekszosc nie widziala, mowila o problemach materialnych, rodzinnych (np.
kobiety ktore bez niczyjej pomocy musialy opiekowac sie chorymi rodzicami lub
tesciami), malzenskich (maz grozil odejsciem w przypadku "kolejnego bachora").
Niektore z nich byly panienkami ktore chcialy "zlapac" narzeczonego na dziecko,
ale lapanka nie wyszla, wiec usuwaly by nie bylo wstydu i by proboszcz ich nie
wytknal z ambony.
Ja nie wykonywalam takich zabiegow (nie jestem ginekologiem) ani ich nie
"zalatwialam", ale bez trudu znajdowaly jakis podziemny gabinet. Szly na zabieg
zwykle w poniedzialek, by w niedziele byc punktualnie i w dobrej formie na mszy
i nie wzbudzic podejrzen.
Ciekawe, ze wiekszosc znanych mi "wyzwolonych" kobiet, nie wycierajacych sobie
geby Bogiem, Maryja i wszystkimi swietymi, w przypadku niespodziewanej ciazy
zdecydowalo sie urodzic i wychowac dziecko samotnie, co zwykle spotkalo sie z
ostrym potepieniem ze strony rozmodlonych gorliwych krzewicieli wiary a takze
ksiezy, np. jednej z nich odmowiono ochrzczenia "nieslubnego" dziecka a innej
ksiadz kazal w czasie mszy stac w przedsionku.