Ilosc aborcji, pomimo najlepszych intencji, nie zmniejszy sie, jesli za ciaze
mozna stracic prace, jesli kobiety sa zatrudniane z laski i za grosze "na
wszelki wypadek - bo a nuz zajda w ciaze" a gorliwi czciciele Niepokalanej
wytykaja palcami "panny z dzieckiem" lub wyrzucaja ciezarne corki z domu.
Co postulujesz?
Wiezienia dla "rozwiazlych"? Przerabiane, nie dziala.
Zakaz aborcji? Przerobione. Tylko podziemie rosnie w sile i statystyki samobojstw.
Zamykanie dziewczat i kobiet w domach by przypadkiem sie nie "zborsucyly"?
Przerobione. Nie dziala.
Nota bene wiekszosc kobiet usuwajacych ciaze to mezatki. We Francji i Wielkiej
Brytanii tez.
Co dziala?
Wczesne uswiadamianie mlodych ludzi o odpowiedzialnym wspolzyciu i
zabezpieczeniu przed niechciana ciaza.
Antykoncepcja.
Pomoc ciezarnym i matkom w trudnej sytuacji.
Rozluznienie presji obyczajowej, by samotne macierzynstwo nie laczylo sie z
ostracyzmem.
To dziala.
Moze zamiast robic tu polajanki i akcje misyjne, pomozesz nam w konkretnych
dzialaniach, by decyzja o aborcji zapadala jak najrzadziej?
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.