> Bzdura do kwadratu.
> W wiekszosci krajow (nie liczac Chin, ale tam pozostawia sie na pewna smierc
> sporo dzieci juz urodzonych a nawet podrosnietych, zwlaszcza plci zenskiej)
> wczesniaki ratuje sie od momentu, gdy maja szanse na przezycie.
> Odstepuje sie od ratowania w przypadku, gdy z powody wad wrodzonych lub ciezkic
> h
> powiklan nie maja szansy na przezycie lub na rozwoj. Jesli zapada decyzja
> odstapienia od ratowania noworodka, zabiega sie, tak jak w przypadku doroslych
> pacjentow, o zgode rodziny na odlaczenie aparatury.
> Jest to zgodne z paragrafem Kodeksu Etyki Lekarskiej, na mocy ktorego lekarz ni
> e
> ma obowiazku prowadzic uporczywej terapii jesli pacjent nie rokuje na wyleczeni
> e.
> > .
Dobrze, być może się zagalopowałem. Słyszałem jednak o przypadkach nie ratowania dzieci na życzenie, choć oczywiście wbrew przepisom. Nie będę tego ciągnął, bo nie dysponuję stosownymi linkami. Natomiast jest faktem, ze ratowanie wcześniaków- nawet mających pewne szanse na przeżycie- jest kwestionowane. I to może budzić obawy natury etycznej. Podam na ten temat kilka linków, ze źródeł o różnym nachyleniu ideologicznym:
wiadomosci.gazeta.pl/Wiadomosci/1,80708,3147429.html
fronda.pl/news/czytaj/w_wielkiej_brytanii_lekarze_nie_uratowali_wczesniaka_bo_bali_sie
fronda.pl/news/czytaj/wzhttp://wyborcza.pl/1,98076,5946400,Klaudia__10_lat_pozniej.htmlrost_przezywalnosci_coraz_mlodszych_wczesniakow
www.neonatologia.org.pl/index.php?okno=7&id=2&art_type=2
wyborcza.pl/1,75248,2995204.html
wiadomosci.wp.pl/kat,1342,title,Wczesniaki-beda-umierac-bo-nie-ma-ich-czym-ratowac,wid,10929182,wiadomosc_prasa.html
www.pulsmedycyny.com.pl/index/archiwum/6554,ratowanie,życia,wcześniaków.html
wczesniaki.phorum.pl/viewtopic.php?t=573
www.rynekzdrowia.pl/Neonatologia/Umieralnosc-wczesniakow-w-Polsce-dane-sa-fatalne,1302,20.html
www.pierwszapomoc.com/wczesniak/