Wole ja takze w wychowaniu dzieci
> i
> mlodziezy w poczuciu odpowiedzialnosci za wlasne postepowanie. Czy w latwym
> dostepie do srodkow ntykoncepcyjnych.
>
A czy ja jestem przeciw? W tym pełna zgoda.
I co terz zrobisz? Czy ciagal
> bedziesz te kobiety na przesluchanie i swiecil po oczach reflektorem, by upewni
> c
> sie, ze chec usuniecia nie jest np. zwiazana z jakims aktem zaniedbania?
> Poligraf im zalatwisz? No powiedz co zrobisz, obronco zycia ludzkiego? Czy moze
> stal bedziesz przy ginekologicznym fotelu i perorowal jej, o tym, ze zabijany
> jest czlowiek a nie po prostu plod? By im nie bylo zbyt lekko?
Przecież to ty stwierdziłeś, że płód jest dla ciebie człowiekiem. Ja zaś uznaję człowieczeństwo płodu dopiero od momentu wykształcenia się mózgu i wrażliwości na bodźce. Nie mam zamiaru odwodzić kobiet od aborcji, jeśli dokonana byłaby odpowiednio wcześnie. Więc po co te słowa, jeśli się zgadzamy? Chodziło mi tylko o twój sposób rozumowania: "podejmuję decyzje bez względu na konsekwencje moralne, jeśli ma to mi przynieść korzyść".
> Powiedz mi tylko cos wiecej o tej cywilizacji w ktorej cztery komorki na krzyz
> wazniejsze sa dla wielu od dobra, szczescia, zdrowia, i zycia doroslej i
> odczuwajacej, oraz czesto pokrzywdzonej, kobiety.
Powtórzę się: nigdzie nie napisałem, że uznaję cztery komórki na krzyż za człowieka, którego stawiam wyżej od matki.
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.