>I z tym się nie zgodzę. Wiesz, ile jest kobiet, które znoszą bicie, tortury
psychiczne w małżeństwie i nic z tym nie robią? Nie mają siły, by gdzieś to zgłosić.
Ja nie twierdze, ze w czesci przypadkow nie mozesz pomoc, w ten sposob. Problem
w tym, ze w innej czesci mozesz w ten sposob zaszkodzic. To sa bardzo delikatne
historie i nalezy oferowac pomoc, bedac jednoczesnie przygotowanym na jej
odrzucenie. Nie mozna uszczesliwiac ludzi na sile i bez znajomosci realiow.
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.