> Z tego samego zrodla, co nienawisc do feministek.
> Koltunstwo, dulszczyzna, ignorancja, autorytaryzm,
> zachowawczosc, poznawcze zamkniecie i tego typu kwiatki.
Gdy słyszę/czytam takie zapluwanie się, jakie zademonstrowała wyżej beniunia, przypomina mi się najkrótsza definicja konserwatyzmu: walka z ciemnotą i postępem.
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.