Człowiek Roku w wywiadzie dla WO oznajmił, że zamiast urlopu macierzyńskiego
poszedł do pracy. Ktoś w tym wątku poruszył kwestię "przypudrowanej marksistki",
jeśli chodzi o Człowieka Roku WO. Jest coś chyba na rzeczy, bo Engels bodajże
pisał, że człekokształtne uczłowieczyły się przez pracę i dzięki temu pojawił
się nowy gatunek, czyli homo sapiens.
Podobny przypadek w czasach o wiele późniejszych pojawił sie na kartach powieści
"Niezwykle przygody czerwonoarmisty Iwana Czonkina" Wojnowicza. Jednemu z
bohaterów po lekturze Engelsa zapadła w pamięc teza Engelsa o uczłowieczeniu
człekokształtnych przez pracę i doszedł do wniosku, że ze zwierząt to najwięcej
pracuje pewien koń z okolicznego kołchozu i tylko patrzyc, jak się uczłowieczy.
Traf chciał, ze ten koń wziął udział w potyczce z Niemcami i zginął. Postac,
która czekała na uczłowieczenia tego konia, po bitwie znalazła przyklejoną do
podkowy konia strzępek kartki z napisem "Zawsze byłem wiernym komunistą". W ten
sposób miał dowód na uczłowieczenie tego konia. Inna sprawa, że kartka była
fragmentem listu kapitana Milagi do rodziny.
W świetle powyższych fragmentów decyzja Człowieka Roku o swojej pracy zamiast
urlopu macierzyńskiego nabiera innego wymiaru.
--
allons enfants de la LISTA
le jour de gloire est arrivé!!!
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.