Wykombinowałam: wyparcie ukrytej fascynacji
Autor:
hugu
10.03.10, 09:20
Krążąc po parku z wozem dziecięcym nadal rozważałam, czemu to prof.
Środa tak bardzo niektórym "daje po emocjach", że tak krzyczą: "Nie,
nie! Zgiń, przepadnij, maro! Ałaaaa!" - i zatykają uszy na dźwięk
jej głosu niczym Orfeusz na dźwięk śpiewu syren...
A to właśnie dlatego, co Orfeusz. I dlatego, co zapiekły w
nienawiści do gejów homofob. Albo ściśniętodupska dewotka względem
młodej rudej z dużym biustem, co się głośno śmieje i chłopy się za
nią oglądają, więc pewnikiem para się czarami i trzeba ją podkapować
Inkwizycji...
Środa trąca bolesną strunę w sercach wielu Polaków, pokazując im,
jacy mogliby być, gdyby tak bardzo się nie bali. Gdyby swego czasu
nie skapitulowali i nie wyrzekli się samych siebie, nie złożyli
swoich osobistych intuicji, myśli oraz pragnień na ołtarzu twardych,
nielitościwych, zakazowych "autorytetów", gdyby nie zglanowali
samych siebie, by stracić swój właściwy kształt i bardziej wpasować
się w krajobraz... Wiadomo, ze najzagorzalszymi homofobami są osoby,
które z bólem i meką wyparły własne skłonnosci homoseksualne, albo
stykały się z ukrywanym homoseksualizmem w rodzinie i stąd cudze
życie seksualne w takim właśnie wydaniu nadzwyczaj gra im na
emocjach - bo to biorą bardzo personalnie! Podobnie ksiądz -
ignorant, czujący, że parafianie się z niego podśmiewają,
szczególnie zaciekle atakuje "mądrą babkę", która cieszy się
autorytetem, i oskarża ją o czary.
Tak samo ci, którzy w młodości stoczyli srogą walkę z
własnymi "wolnościowymi" myślami, i polegli z własnej ręki na polu
chwały, oddając wymuszoną cześć Bogu i Ojczyźnie oraz kołtuństwu -
ci podskórnie pamiętają ból tej walki i na głos Środy mówiącej to,
co mówi, ból ten się odzywa - a skoro są tak stłumieni, tak
zapętleni i zakneblowani w swobodnym myśleniu i myśli wyrażaniu - po
prostu krzyczą z nienawiści -bo boli i ktoś temu musi być winien! A
przecież nie mama, która biła, bo kochała, nie ksiądz, który
wymuszał wielogodzinne pietruszkowanie w kruchcie, straszył piekłem
i grzechem i zmuszał do opowiadania mu o swoim życiu seksualnym...
no przecież nie te zacne osoby są przyczyną bólu i frustracji, więc
winna jest Środa, profesor Środa! Ta gorszy młodzież, a wszyscy inni
ją naprawiają! ;)