Ależ to jest oczywiste. Przed wiekami o dominacji decydowała siła fizyczna, a
dzisiejsze standardy i pojęcie o sprawiedliwości w ogóle nie istniało. To
wszystko ewoluowało przez wieki, a istotnym czynnikiem był rozwój cywilizacyjny
prowadzący do zmniejszenia zapotrzebowania społecznego na siłę fizyczną, która
przestała być wyznacznikiem statusu.
Ale do takiego poziomu rozwoju technologii doprowadziła właśnie kultura
patriarchalna. Dlatego moim zdaniem rewizjonizm polegający na tym, że potępia
się wieki przeszłe z punktu widzenia dzisiejszych wyobrażeń na temat równości i
sprawiedliwości bierze się z niezrozumienia realiów.
Wiele feministek potępia współczesną koncepcję liberalizmu, który ich zdaniem
jest pozornie uniwersalny, a faktycznie stworzony przez mężczyzn na potrzeby
mężczyzn, tylko jest to sprytnie zakamuflowane przez np. język - takie tezy
wysuwała sama pani Środa.
Dla mnie to przesada. Ja mam poglądy liberalno-lewicowe, ale bardziej jednak
liberalne niż lewicowe i mnie się wydaje, że potępianie modelu racjonalności
liberalnej jako męskiego przy jednoczesnym skwapliwym korzystaniu ze wszystkich
zdobyczy rozwoju kultury opartej o ten model - np. w obrębie medycyny,
komunikacji etc. jest co najmniej dwuznaczne.
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.