bene_gesserit napisała:
> W tonie byl chamskawy, bucie swojej i lekkim patrzeniu z gory.
> Obczaj, moze zauwazysz.
>
Nie było to moim celem. Jeśli poczułaś się urażona to przepraszam. Zwróciłem tylko uwagę na pewien szczegół, który ma znaczenie dla społecznego odbioru.
> A tak w ogole to ja mam dosc madrali, ktorzy kwestie
> rownouprawnienia lekcewazą (albo deklaruja, ze nie, ale pod
> parytetami sie nie podpisali itd), ale wiedza, co feminizm i
> feministki powinien zrobic, jak wygladac, jak sie zachowywac itd. I
> ze najlepiej grzecznie, kukardki we wlosach, buciki na dyskretnym
> slupku, buzia w ciup. Idzcie swoja droga, dobrzy ludzie, mam was
> serdecznie w nosie, zajmijcie sie raczej sobą, co.
>
Nie "grzecznie" tylko kulturalnie. W sposób cywilizowany. Kultura osobista przydaje się wszędzie. Tylko to chciałem powiedzieć. Nie sugeruję, jak powinny się feministki zachowywać, lecz czego należy się trzymać, by lepiej promować określone wartości. Klasę zawsze warto zachowywać, zwłaszcza w konfrontacji z przeciwnikami, której owej klasy najczęściej brakuje.
--
Smells like 90's