Cóż, nie wykluczam, że masz rację, ale nie bardzo mnie obchodzi jak
będę postrzegana w kontekście Dni Cipki czy jak będzie w tym
kontekście postrzegany feminizm.
Ja widzę Dni Cipki jako okazję do zabawy w gronie kobiet, które chcą
swoje narządy intymne i swoją seksualność celebrować, cieszyć się z
niej i czuję, że dla mnie byłaby to wesoła, wyzwalająca zabawa.
Nie sądzę, żeby ta impreza mogła jakoś znacząco pogorszyć opinię
społeczeństwa na temat feministek ;)
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.