>Postrzegane będą jako fundamentalistyczno - krzykliwa grupa
bojówek, mających niespójny przekaz w którym krzycza o nie
traktowaniu ludzi przez pryzmat płci i jednoczesnie gloryfikującym
cipkę. Czyli grupę osób zaprzeczających samym sobie, czyli NIE
WIEDZACYCH czego chce.
Gdyby feministki miały przede wszystkim martwić się o to, jak są
postrzegane przez ludzi, to pięknie by się ubrały, usiadły elegancko
nóżka na nóżkę i zaprzeczyły, że mają cokolwiek z feminizmem
wspólnego.
Ja nie widzę sprzeczności. Mój główny feministyczny przekaz jest
taki: Decyzja, co do roli w jakiej wystąpię zależy ode mnie. W
piątek wieczór mogę czcić swoją kobiecość na Dniach Cipki, w sobotę
rano być matką-wariatką, która dzieciom na naleśnikach maluje znaki
drogowe, natomiast w poniedziałek o 9:00 sumienną urzędniczką. Nie
zgadzam się, żeby rolę wyznaczał mi kto inny, szczególnie stosując
przy tym uproszczenia typu: kobieta=dupacycki; kobieta=opiekunka
dzieci itd.
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.