> Może jeśli niektórzy usłyszą o cipce w telewizji to przestaną się
> wstydzić rozmawiać na ten temat prywatnie z bliskimi im osobami.
Dobrze, ale ja wciąż nie rozumiem, dlaczego uzurpujesz sobie prawo
do ingerowania w cudzą obyczajowość? TY, jak widzę się nie
wstydzisz. Czy to Ci nie wystarczy? Chcesz na siłę czynić ludziom
dobrze? Skąd wiesz, że to TY masz rację, bo w nią wierzysz? Jeżeli
kieruje Tobą wiara, to czym feminizm różni się od innych religii?
> Nie
> chodzi mi o to, żeby każda kobieta swobodnie o swoich genitaliach
> mówiła publicznie - ale dopóki niektóre nie zaczną mówić
publicznie,
> wiele nie odważy się na ten temat odezwać nawet w bardzo
prywatnych
> rozmowach.
Nie sadzę. Genitalia nie są tematem tabu, tylko kultury. Zauważ, że
kulturze ludowej tematyka związana z seksem jest często poruszana,
również przez kobiety. Żeby się o tym przekonać wystarczy wybrać
się na wiejskie wesele i posłuchać ludowych przyśpiewek.
Powiedziałabym, że im niżej w hierarchii społecznej, tym mniej
zahamowań w publicznym poruszaniu tematyki powiązanej ze sferą
intymną. Czy to Cię nie zastanawia?
> > Dlaczego bardziej, czy Twoje ciało w tej chwili cieszy Cię za
mało?
>
> Cieszy mnie bardzo, i bardzo chętnie się tą radością podzielę z
> kobietami, które cieszą się mniej, a także z takimi, które cieszą
> się bardziej, albo tak samo. Szczere rozmowy na ten temat bardzo
> zbliżają, robi się rubasznie, wesoło, żywo.
Rubaszno, tak właśnie myślałam, że to o to chodzi. Ale OK, jeśli
lubicie rubasznie, nie mam nic przeciwko temu, tylko dlaczego
dorabiacie do tego całą ideologię.
> Nawet teraz, kiedy tłumaczę Ci takie, z mojego punktu widzenia,
> oczywistości czuję się miło pobudzona, błyszczą mi oczy i mam
> rumieniec na policzkach. Myślenie i mówienie o mojej cipce
> poprawia mi nastrój, nabieram ochoty na flirt i zabawę. To
wspaniałe uczucie.
Och! znam to uczucie i też bardzo je lubię :) Mam je za każdym
razem, kiedy rozmawiam z mężczyzną który mi się podoba.
Natomiast mówienie o mojej waginie, takich emocji nie wywołuje ... i
uwierz mi, nie mam z tego powodu poczucia wstydu.
Pozdrawiam :)
--
dyskryminacja
dobra dyskryminacja