> Gdyby feministki miały przede wszystkim martwić się o to, jak są
> postrzegane przez ludzi, to pięknie by się ubrały, usiadły
elegancko
> nóżka na nóżkę i zaprzeczyły, że mają cokolwiek z feminizmem
> wspólnego.
Nie musisz pięknie się ubierać, zakładać nóżki na nóżkę i martwić
się o to, jak będziesz odbierana. Nie musisz zaprzeczać, że masz
cokolwiek z feminizmem wspólnego, ale nie musisz również udowadniać,
że masz.
> Mój główny feministyczny przekaz jest
> taki: Decyzja, co do roli w jakiej wystąpię zależy ode mnie.
:)
Masz dokładnie tak jak ja, tylko, że ja do swojej niezależności nie
dorabiam ideologii:)
--
Nie parytetuj!