> Hm, a czy nie sądzisz, że tego wstydu możesz jej najlepiej
oszczędzić delikatnie z nią rozmawiając?
Proszę Cię, właśnie w tym rzecz, że już "delikatna rozmowa" oznacza,
że jest się czego wstydzić. Wyobraź sobie, biorę córkę do pokoju,
zamykam drzwi i konfidencjonalnym szeptem oznajmiam: "Dziecko
drogie, wiedz, że nie musisz się swojej cipki wstydzić" ;)
Ja chcę, żeby ona umiała się cieszyć. Można się cieszyć intymnie
podczas seksu, a można się cieszyć śmiejąc się z gadżetów. Jedno
drugiego nie wyklucza. Osobiście wydaje mi się, że ludzie, którzy
nie są zdolni do rubaszności właśnie, tracą coś bardzo fajnego.
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.