Nie każę nikomu na Dni Cipki prowadzać dzieci, ani im pokazywać
plakatów ze zdjęciami - balonik z rysunkiem może IMHO zaszkodzić,
ale tylko takiemu dziecku, które jest wychowywane w przekonaniu, że
genitalia to coś złego, a poświęcanie im choćby myśli, to grzech.
Nie znam dokładnie programu tej imprezy, ale wydaje mi się, że
większość związanych z nią wydarzeń się dla dzieci nie nadaje,
nudziłyby się na nich. Wystarczy, że ich rodzice nie będą na słowo
cipka reagować zgorszeniem i świętym oburzeniem.
Przy okazji byłabym za tym, żeby przestać udawać, że w naszym kraju
powszechne jest naturalne podejście do spraw cielesnych.
Przypominam, że większość dzieci jest chrzczonych i chodzi na
religię i bardzo szybko dowiaduje się, że zainteresowanie własnym
ciałem to grzech.
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.