> Kiedys byl na tym forum watek gdzie zadano pytanie o wyksztalcenie
> poszczegolnych forumowiczow.
> Prawie wszystkie forumowiczki deklarujace poglady feministyczne mialy wyzsze
> wyksztalcenie,
Jestem pod wrażeniem i czuję się onieśmielony.
> niektore dwa lub wiecej fakultetow.
> Wiekszosc wyznawcow patriarchatu, "naturalnych roznic" i nizszosci kobiet moglo
> wykazac sie najwyzej matura.
Uważam, że formalne certyfikaty wykształcenia za niezbyt dużo mówiące o
kompetencjach intelektualnych człowieka. A na pewno, spauperyzowany dosyć mocno
dyplom magisterski nie jest dziś znakiem szczególnie wysokiej sprawności
intelektualnej. Choć, są pewne specjalności, w których jest inaczej, ze względu
na konkurencję kandydatów i formalną trudność kierunku.
Od razu zaznaczam, że matury jeszcze nie mam, bo mam dopiero 13 lat.
>
> Teraz na pewno wylezie z kata jakis intelektualista-aspirant i zacznie
> krytykowac metodologie, ale ja i tak wynik tamtejsondy uwazam za znamienny.
>
Ja też, zwłaszcza dla refleksji nad jakością i rolą wykształcenia wyższego.
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.