chłe chłe. Jakoś do twego wątku zbiegli się panowie seksiści jak
muchy do lepu.To tak o tej twierdzy.
A co do tych uczelni, to wchodzą w grę jeszcze inne parametry - ilu
absolwentów przacuje i jak zarabia i jeszcze jakieś inne - jednym
słowem materiał na pracę doktorską lub habilitacyjną. Njaprostszym
miernikiem jest dyplom uczelni i on jest brany pod uwagę gdy mowa o
wykształceniu.
Robisz jednakże jedno założenie świadczące o twoim stosunku -
mianowicie zakładasz,że kobiety kończą gorsze uczelnie, na gorszych
kierunkach i mają gorsze kwalifikacje.Gównianych szkółek
inżynierskich nie widział, a? Kierunków zarządzanie i marketing w
Pipidówce Wielkiej? Informatyki z mechatroniką Wyższej Szkoły w
Kiszkach z filią w Zadopiu?
--
możeby już tak przyszła
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.