> Przyznam od razu, że najświeższych danych nie znam, ale dane Banku Światowego s
> przed bodajże 3 lat wykazały, że kobiety stanowią ponad 55 proc. absolwentów sz
> kół wyższych. I różnica ta ulega zwiększeniu.
> Kolejna część badań wykazała, że dwie osoby: kobieta i mężczyzna - oboje z taki
> m samym wykształceniem, rozpoczynające prace w tej samej chwili itp. po kilku l
> atach mają różne stanowiska i różną płacę, a to ze względu na to, że gros praco
> dawców nie chce inwestować w kobiety (szkolenia, kluczowe dla firmy projekty),
> ponieważ obawiają się, że im się to nie zwróci, bo kobieta jak nic zapragnie by
> ć matką i przestanie pełnić swe obowiązki.
To prawda, tak właśnie często jest:
-że młode kobiety (zaraz po studiach - o takich mówimy) mają wśród priorytetów
nie tylko pracę zawodową, ale także ciąże i wychowanie małych dzieci.
-że pracodawcy liczą się z ryzykiem, związanym z zatrudnianiem kobiet
Co jest w tym tak strasznie wadliwego, jeśli założyć, że wiele kobiet woli
zachować większą swobodę w sprawach rodzinnych, kosztem wolniejszej kariery
zawodowej?
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.