kocia_noga napisała:
> Znów na murze obok pojawił się wizerunek olbrzymiego prącia
> wymalowany sprejem - następny chłopiec z piaskownicy wszedł w okres
> fiutkowy.Maluje to, co go boli, co go najbardziej interesuje, co
> jest głównym problemem dla niego dzisiaj, a znikąd pomocy.
> Bardzo przydałby mu się dzień fiutka z wykładami, spotkaniami gdzie
> można w dobrych warunkach pozbyć się lęków, nauczyć się akceptacji
> siebie i optymizmu.
Hm, wydaje mi się, że taki rysunek świadczy o akceptacji siebie i optymizmie.
A co do wykładów dla dorastających chłopców, na interesujące ich tematy, to już
było.
Mówiąc w skrócie, takie dni fizjologii to jednak jest trywializacja seksualności
człowieka, niezależnie od płci.
--
Carpe diem