> Gdzie feminizm przeznaczyl miejsce dla niereformowanej moherki, napompowanej
> przez kk wstretem i nienawiscia do feminizmu?
>
> Oto jest pytanie, co?
A może spróbować ich przekonać? Niereformowalne moherki to grupa złożona bowiem
nie z zakorzenionych prawicowców lecz z prawicowców nabytych. Jest oczywiste, że
spora grupa tych kobiet (i mężczyzn) była w przeszłości członkami PZPR-u, może
nawet zagorzałymi, zaś ultrakatolicyzm pojawił się u nich jako reakcja na
warunki życia: samotność, bieda, odrzucenie i zapomnienie przez najbliższych.
Przed powstanie rozgłośni Rydzyka ci ludzie zwyczajnie nie mieli gdzie się
podziać. Jestem pewien, że gdyby wtedy feministki czy lewica stworzyły podobną
organizację i rozgłośnię, biorącą pod swe skrzydła starych ludzi to Rydzyk nie
miałby takiego poparcia. Dlatego lewica (szeroko pojęta) przeoczyła tę okazję,
by stary elektorat zebrać i zorganizować. A co za tym idzie- sądzę, że zdobycie
przez lewicę i feministki poparcia emerytów i rencistów byłoby możliwe, gdyby
tylko stronnictwa te nawiązały dialog i dały naturalne wsparcie dla tych grup.
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.